Skocz do zawartości

[beGM Play-off '26 FINALS] #1 Denver Nuggets (58-24) - #2 Orlando Magic (57-25)


ernie9005

Rekomendowane odpowiedzi

25 minut temu, LeweBiodroSmoka napisał(a):

wiesz jaką mam opinie na temat dyskusji w naszej serii, dlatego nie przedkładałbym kulturalnej formy nad faktyczną merytoryką

Wiem, skupiłeś się na osobistych wycieczkach i deprecjonowaniu tego co napisałem, zamiast w pełni się skupić na merytoryce, by pokazać, że Twój zespół jest o klasę lepszy i clean sweep to jedyny słuszny wynik. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Ashigaru napisał(a):

Wiem, skupiłeś się na osobistych wycieczkach i deprecjonowaniu tego co napisałem, zamiast w pełni się skupić na merytoryce, by pokazać, że Twój zespół jest o klasę lepszy i clean sweep to jedyny słuszny wynik. 

poczytaj definicje osobistych wycieczek, prxyjacielu

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, LeweBiodroSmoka napisał(a):

poczytaj definicje osobistych wycieczek, prxyjacielu

Spójrz na szerszą definicje tego pojęcia, przyjacielu.

Ja referuje tutaj do formy manipulacji i/lub argumentowania, która odciąga uwagę od meritum sprawy. 

W mojej opinii - to właśnie miało miejsce w naszej serii. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Ashigaru napisał(a):

Ja referuje tutaj do formy manipulacji i/lub argumentowania, która odciąga uwagę od meritum sprawy. 

No skoro mi zarzucasz manipulacje w świetle tego co napisałem w ostatnim poście naszej serii, w poście na którego nie odpowiedziałeś, no to rychło w czas się za to zabierasz

Przyjacielu

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

18 minut temu, LeweBiodroSmoka napisał(a):

No skoro mi zarzucasz manipulacje w świetle tego co napisałem w ostatnim poście naszej serii, w poście na którego nie odpowiedziałeś, no to rychło w czas się za to zabierasz

Przyjacielu

Możesz wrócić do mojego postu i raz jeszcze zapoznać się z jego treścią. Wydaje mi się, że dość jasno wyartykułowałem swoje zarzuty. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

51 minut temu, Alonzo napisał(a):

13 był, a nie 11. Mój błąd, że nie weryfikowałem tych liczb z drugiego źródła uznając pierwsze za wiarygodne. 

..a manipulacją to jest porównywanie Draymonda do Jalena Greena..

Nie zmieniaj się Tecu

 

2025-26-Kia-NBA-All-Defensive-Team-Votin2025-26-Kia-NBA-All-Defensive-Team-Votin

Masz częściowo rację, przyznaję, skupiłem się na tym miejscu w głosowaniu na DPOTY. Mój błąd.

Przy czym podtrzymuję, że to był prawdopodobnie najgorszy jego sezon w obronie i pewnie też w ataku gdzie ciągnął Warriors w dół.

Edytowane przez Tecu
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Ashigaru napisał(a):

Możesz wrócić do mojego postu i raz jeszcze zapoznać się z jego treścią. Wydaje mi się, że dość jasno wyartykułowałem swoje zarzuty. 

Ashi

ale do czego mam wracać, przecież dokładnie opisałem co mi w Twoim opisie nie grało, jakie Ty możesz zarzuty artykułować wobec mnie, skoro chyba ewidentne jest, że większość nie dała wiary w Twoje tłumaczenia

zresztą Ziom

przecież Ty potrafisz świetnie pisać sam, co widać po tych postach, nie wiem co Cb podkusiło aby używać w zasadzie samego AI, ale ewidentnie to nie pykło i nie chodzi o samą formę, a o treść, która się absolutnie nie broniła

na koniec nawet nie potrafiłeś się nawet odnieść do kwestii merytorycznych tylko wolałeś się wycofać i liczyć nie wiem na co

bardzo Cb od zawsze lubiłem, nic do Cb nie mam, ale nie brnij w to dalej, bo  moment gdy trzeba było się uwiarygodnić dawno minął i co ja mam teraz zrobić, zacząć Cię przepraszać?

pozdrawiam Cię seredecznie

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

53 minuty temu, LeweBiodroSmoka napisał(a):

Ashi

ale do czego mam wracać, przecież dokładnie opisałem co mi w Twoim opisie nie grało, jakie Ty możesz zarzuty artykułować wobec mnie, skoro chyba ewidentne jest, że większość nie dała wiary w Twoje tłumaczenia

zresztą Ziom

przecież Ty potrafisz świetnie pisać sam, co widać po tych postach, nie wiem co Cb podkusiło aby używać w zasadzie samego AI, ale ewidentnie to nie pykło i nie chodzi o samą formę, a o treść, która się absolutnie nie broniła

na koniec nawet nie potrafiłeś się nawet odnieść do kwestii merytorycznych tylko wolałeś się wycofać i liczyć nie wiem na co

bardzo Cb od zawsze lubiłem, nic do Cb nie mam, ale nie brnij w to dalej, bo  moment gdy trzeba było się uwiarygodnić dawno minął i co ja mam teraz zrobić, zacząć Cię przepraszać?

pozdrawiam Cię seredecznie

Daj spokój, jesteśmy dorośli. Life goes on. 

Nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że większość nie dała wiary w moje tłumaczenia. W mojej opinii nikt nie był na tyle szalony, by głosować przeciwko Nuggets w tej serii.

A w kwestii używania AI musimy sporządzić protokół rozbieżności i żyć dalej. 

No hard feelings. To tylko gra.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dyskusji umknęło mi to jak realnie wygląda dalsza rotacja obu zespołów. Co do gry liderów i najważniejszych elementów rywali wątpliwości nie mam. Ale nawet RL finały pokazały ze ławkami można robić lub nadrabiać serię. 
 

W obecnej dyskusji absolutnie zabrakło mi porównanie potencjału graczy 5-10. No może 6-8. 
 

Dacie radę @LeweBiodroSmoka @Alonzo bez uszczypliwości do przeciwnika jeszcze raz może wkleić ten aspekt? 
 

spurs w RL polegli nie dlatego że lider knicks był lepszy od lidera spurs. Tylko dlatego że trener knicks sprawił że niegrywalni byli Kornet Johnson czy Carter. Pierwsza piątka spurs mimo hero mega występu Brunsona czy Kata wyglądała bardzo dobrze. Owszem tam się prosiło Foxa wywalić kosztem Harpera ale te serie i szybkie plus 15 co mecz nie brały się z niczego. 
 

dacie jeszcze pomysły na swoje kluczowe zmiany z ławki? 
 

po prostu nie kupuje narracji mam Kobe to wygrywam wszystko. A myślę że trochę uciekacie od tych słabości. 
 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

17 minut temu, ignazz napisał(a):

W dyskusji umknęło mi to jak realnie wygląda dalsza rotacja obu zespołów. Co do gry liderów i najważniejszych elementów rywali wątpliwości nie mam

Gdybyś nie miał wątpliwości co do gry liderów, to byś nie potrzebował analizy siły ławki

zresztą THJ-Royce-Grant-Wade-Jaylin

vs Shead-Champagnie-Mann-Stewart

co Ty tu chcesz analizować?

ps. @Szulim @january możecie poprzerzucać offtop z tego tematu gdzie indziej i zostawić same głosy?

 

25 minut temu, ignazz napisał(a):

spurs w RL polegli nie dlatego że lider knicks był lepszy od lidera spurs.

jeszcze to

oczywiście, że Brunson był lepszy w Finałach od Wembiego, o co tu chodzi?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Poprosiłem o analizę waszych rezerwowych. I ich opis. Jakbym chciał powody dla których mam nie analizować ławki to bym poprosił o te powody dla których czegoś mam nie robić. 
Grzecznie poprosiłem i jak rozumiem z twojej strony to wszystko? 
Dziękuję.  Zazdroszczę twojego życia. Musisz być w nim CEO cały czas jeżeli tak źle znosisz jakąkolwiek prośbę o jakiekolwiek czynność.  
Czas masz bo zdarzyłeś odpisać. Szkoda że nie o to mi chodziło. 
 

Seria spurs knicks podpowiada mi że te elementy ławki są istotne. Chciałbym dowiedzieć się w jaki sposób używasz zestawu bardzo dobrych nazwisk z ławki. Wiesz że mam szablon i że same nazwiska to mogę sobie sam sprawdzić? Zdradzę sekret że to akurat potrafię. Gorzej z innymi elementami gry u mnie. I też niestety nie umiem czytać w myślach. 

Potrafię nawet zrozumień że mając Joka 10 lat w twoim interesie jest aby za bardzo nie wnikać w detale z ławki. 

Mimo wszystko ładnie proszę. 

Jest to dla mnie o tyle ważne że jako dużo gorszy gm nie wszystko sam zauważam i trzeba mi napisać. 

Seria finałowa zasługuje chyba na odpowiedzi na pytania i opis ekstra np. Po 5 minucie sadzam Wemby i Foxa i wchodzi Kornet i Harper gdzie Castle z rozgrywania przechodzi na SG bo w drużynie przeciwnej wchodzi wyższy gracz i trzeba zareagować. 

Mi tego tu brakuje. A mamy Finały. Święto naszej zabawy i najważniejszy moment gry. 

@LeweBiodroSmoka zaczynając wspólnie grę bezsprzecznie uznawałem Ciebie za jednego z najfajniejszych GM poprzez twój charakter. Mieliśmy się okazję poznać i wielokrotnie spotykać czy rozmawiać. Miałeś zawsze świetne spostrzeżenia ale i łagodne podejście do życia. Takie może i bezkompromisowe ale i nie komplikujące sobie podejście. Cenię to bardzo. W trakcie rozwoju gry zacząłeś się zmieniać i obecnie jesteś coraz bardziej opryskliwy i zawzięty. Patrzę na tematy obok i w sumie tych wojenek po Tobie bym się nie spodziewał.  Bo nie miałeś kiedyś takiego prowokatorskiego bycia. Byłeś ponad to. W naszej grze choć to zabawa internetowa też ostatnio sporo Tobie zaszkodziło i w grubiański sposób mało lotny potrafisz się odezwać.
Zbudowałeś świetny zespół i jak przystało na mistrza weź z łaski swojej przestań reagować zaczepkami na zaczepki i rusz dupe. 
Dawaj ten opis bo zaraz dostaniesz z łokcia gnoju. 
 

 

;)

nie wiem. Może tak do Ciebie trzeba jak prośby nie skutkują.  

@Alonzo też nie lepszy. Zaproponowałeś narrację która sprawiła że jedne z najlepszych w historii zespoły w finale ( łącznie bo all time mam inne) dały nam mizerny pojedynek. Według teorii psucia pieniądza udało się Tobie wyprzeć jakość z opisów przez fałszowanie złota w złocie. 
Można sobie pozwolić na błotne zapasy pomiędzy grą. Ale to co tu się ofpierdolilo to przechodzi moje wyobrażenia o grze. W serii finałowej robić odnośniki do tego co znowu Ciebie spotkało 5 lat temu. 
 

Wy jesteście zdrowi? 

W dniu 25.06.2026 o 20:54, nizina napisał(a):

propagandowy, grafomański styl  dyskusji i sugerowanie oponentowi chorób psychicznych , no ale biorąc pod uwagę tylko koszykowkę to 4:2 dla Denver 

Przepraszam za ostatnie zdanie. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ps. Święto naszej gry a my tu mamy przerzucanie się łopatami. 
Nic o pomysłach. O próbie łapania ( kim) fouls trouble KaTa. Nic o podeojeniach Brunsona ( kosztem kogo). Same nazwiska i mamy sobie pomyśleć o szablonie. Tego tu brakuje. 

Jako trenerzy NBA byście wyszli na parkiet i powiedzieli zamiast co i jak grać kogo macie w siatce płac? I jak on grał 5 lat temu? 

Gra skręciła niebezpiecznie w ślepy zaułek i nie będę pisał Alonzo kto był prowodyrem takiej sytuacji. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

damn Iggy

dziś jest ostatni dzień na głosy, a ja najpierw muszę pół dnia kosić trawę u rodziców w tym upale

i teraz mam robić analizę ławek, bo Ty nie widzisz przewagi którą dają liderzy w tej serii, nie mówiąc o tym, że ławka też na oko ma przewagę w talencie, efektywności i doświadczenia w PO zarówno u nas jak i w rl

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 15.06.2026 o 19:59, Alonzo napisał(a):

Przepraszam Was, że po terminie - zdarzyło mi się to pierwszy raz, jednak aktualnie mam bardzo intensywny okres, a nie chciałem robić jakiegoś opisu na kolanie, choć i tak nie jestem z wszystkiego zadowolony. Za opis dałbym sobie coś pomiędzy 3 a 4 w skali szkolnej. Jednak postaram się odnieść jutro w kolejnym poście do kluczowych kwestii. Po przeczytanie zapraszam na mieszanie mnie przez LBSa i jego Uniwersum z błotem. :) 

 

Opis w pigułce

KAT zdobył właśnie mistrzostwo w rl co jasno pokazuje, że całe pitolenie głupot LBSa o słabości drużyny budowanej na KATie można wywalić do kosza. Przez lata LBS był jednym z największych hejterów KATa i automatycznie moich Magic. Moją drużynę spotkało z jego ust wiele niesprawiedliwości, a jako, że ma status BeGMowej Świętej Krowy, jego zdanie często wpływało na Wasze oceny - by nie powiedzieć, że było często wyrocznią. Niestety nadal jest tu brak reflexji lub też udawanie, że nic się przecież nie stało.. Teraz gdyby miał choć krztę honoru przyznałby że Magic powinni wygrać tą serię 4-1 (klasyczny gentlemański sweep).

Zbudowałem drużynę na pocie, łzach i krwi. Wiele w naszym BeGM przeszedłem. Na końcu okazało się, że z Karlem-Anthony Townsem jako jednym z najważniejszych graczy w drużynie można zdobyć mistrzostwo, co dla mnie zawsze było oczywiste - bo liczy się wiele czynników i zmiennych, a nie jakieś utarte schematy i forumowe zabobony. Na przestrzeni tych lat, mistrzostwa zdobywali też - Draymond, Gordon, czy Lowry jako kluczowi gracze w swoich teamach (u nas tak nie było). Lowry może zakończyć właśnie karierę bez tytułu (ale za to Brunson, czy Jokic mogą mieć po 3!!!)

Jednak od Was - głosujących zależy czy wygra dobro,czy postanowicie dalej paść tego tłustego kota i budować mu kolejne pomniki.

                                                               Karl-Anthony Towns Celebrates with the 2026 NBA Championship Trophy by Juan Ocampo

 

 

Orlando Magic - Finał BeGM - opis właściwy

Na wstępie chciałbym przywitać @LeweBiodroSmoka i pogratulować mu stworzenia fantastycznej drużyny w BeGM za jaką uważam Denver Nuggets zbudowanych wokół Nikoli Jokicia i Jalena Brunsona. Nasi Nuggets to zdecydowanie jeden z najlepszych teamów w historii naszej gry - możliwe nawet że najlepszy. Bardzo sobie cenię tzw. Poważne Drużyny, (do których zaliczam naturalnie naszych Denver) a z drugiej strony smuci mnie u nas w grze przecenianie jednosezonowych wynalazków, które nabijają bilanse bo są nowe i bazują na swojej BeGMowej świeżości, mimo że w rl ci gracze często grają dłuższy okres razem i dokładane są do drużyn konsekwentnie pojedyncze elementy by przenieść drużynę na wyższy level. U nas się to za bardzo zero-jedynkowo przekłada. Gracze w naszych teamch mogą być zupełnie nowi i średnio pasować, ale liczy się gra gracza X w rl nawet jak tam był wychowywany od draftu i gra w jednym klubie, a u nas lata z klubu do klubu.

U LBSa widać przez te lata wyraźnie, że drużyna nie jest budowana przypadkowo. Oczywiście szczęściu też trzeba umieć dopomóc (ściągnięcie Brunsona, czy Watsona po cenie promocyjnej), ale praktycznie cały skład naszych Denver (wliczając oczywiście już wymienionych uprzednio) - Caruso, Hart, Williams, O'Neale - to są gracze, których chciałbym mieć w składzie swojej drużyny. Gracze, którzy z właściwymi liderami (a takich mają nasi Nuggets) mogą iść w bój po mistrzostwo przeciwko każdemu teamowi.

jednakże..

Denver Nuggets to Święta Krowa BeGM

Denver Nuggets są w BeGM bardzo jaskrawym przykładem właśnie Świętej Krowy i niemalże z czcią są u nas traktowani przez dużą część GMów. Wybaczane im są wszelkie błędy, wszelkie interpretacje są niemal zawsze rozstrzygane na rzecz Boskich Denver. Przez lata stoczyłem czy z LBSem, czy też z GMami oddającymi regularnie cześć naszym Nuggets liczne dyskusje i zawsze na końcu kończyło się to  pokłonami naszych GMów przed Świętymi Denver. Czy Nuggets mieli problem z rotacją, czy mieli problem z kontuzjami - to nie miało znaczenia. LBS niczym Mojżesz Naród Wybrany przez Morze Czerwone przeprowadził zawsze przez sezon regularny z okolicami 60 zwycięstw. Nawet teraz mimo olbrzymich problemów z kontuzjami w środku sezonu o czym pisałem (nieobecność Jokicia w 18 meczach, czy problemów pod koszem) nasi Nuggets z precyzją szwajcarskiego zegarka mają 58W - jedno więcej od moich Magic mimo że dość zdrowych i naprawdę z dużą głębią składu. Są u nas GMowie, którzy położą się Rejtanem w obronie cnoty naszych Denver łajając mnie za to, że śmiem krytykować naszych Nuggets. 

Mój adwersarz jest zarozumiały i buńczuczny w swoich wypowiedziach i sam nie wiem, czy to tylko taka maska w walce o kolejne mistrzostwo, czy on faktycznie aż tak bezreflexyjnie do tego podchodzi?  Mamy tu tłustego, leniwego i rozkapryszonego kota. Wszystko mu się należy za samo jestestwo. Z jego tonu wyraźnie przebija brak szacunku dla przeciwnika, buta, narcyzm i ślepa pewność siebie i brak klasy. Tak zarozumiałe drużyny każdy z nas lubi sprowadzać do parteru i przy takiej czystej bezczelności ogrywa się przeciwnika z czystą przyjemnością i dodatkową energią. Jeżeli uważasz @LeweBiodroSmoka że piszę zbyt ostro - to spójrz w lustro, bo to nic w porównaniu jak Ty mnie tu od lat traktujesz. 

Odpowiedzcie sobie sami - ilu z Was już rozstrzygnęło ten Finał zanim ktokolwiek cokolwiek napisał przyznając mistrzostwo Denver Nuggets? 

 

To co się aktualnie dzieje w NBA

i mistrzostwo w rl New York Knicks

stawia Orlando Magic jako faworyta w tym Finale

 

Zapytacie - ale jak to? Jak śmiem podważać za samo jestestwo coś co się należy BeGMowej Świętej Krowie? 

W rl w przeciągu 8 ostatnich lat mieliśmy 8 różnych mistrzów NBA. Raptors, Lakers, Bux, Warriors, Nuggets, Celtics, Thunder i Knicks. Ostatnią drużyną, która obroniła tytuł mistrza byli Warriors w 2018 roku. Dodatkowo mamy tu 4 drużyny ze Wschodu i 4 z Zachodu. W tym sezonie mistrzostwo zdobyła zresztą drużyna ze Wschodu.

U nas w BeGM również ostatnim teamem, który obronił mistrzostwo byli Warriors w 2018 roku. W 2019 roku jeden jedyny raz w BeGM mistrzostwo zdobyła drużyna ze Wschodu i byli to New York Knicks. Od tamtej pory wg utartego schematu mistrzostwa zdobywają drużyny z Zachodu i poza jednym rokiem 2021 gdzie mistrzostwo zdobyła Minnesota Timberwolves, są to naprzemiennie - LA Lakers - 3 mistrzostwa i Denver Nuggets - 2 mistrzostwa. Teraz jest kolejka Denver, a za rok LA Lakers. 

.. tak to wygląda.. 

Sami zadecydujcie którą prawdę chcecie wybrać - to, że MVP Finału został Jalen Brunson, czy też to, że mistrzem została drużyna ze Wschodu i mistrzostwo zdobył team budowany na pocie i łzach, który swoje musiał naprzegrywać, żebyśmy mieli happy end.

Bo tu odpowiednikiem tej pięknej historii są moi Orlando Magic, a nie Denver Nuggets - których można porównać bardziej z nielubianymi w rl Finale Konferencji Oklahoma City Thunder (nawet się tu nazwiska Caruso i Williamsa zgadzają).

Odpowiednikiem rl Brunsona jest tu zdecydowanie mój Donovan Mitchell, który też swoje musiał naprzegrywać, żeby zdobyć swój upragniony tytuł.  

BeGMowy Jalen Brunson ma już dwa mistrzostwa!!! On nie jest spragniony swojego pierwszego tytułu!!! To gracz zrealizowany u nas już dawno temu. 

 

Rotacja:

Rotacja Magic skraca się o Missiego, ale dochodzi regularna gra Gordona (o nim nieco niżej). Czasami na boisku może pojawić się Shead, żeby pobronić Brunsona, skracają się też minuty Manna, który gra tylko po to ten qwadrans, żeby bronić Brunsona, jak gra Gordon, to zmniejszają się również do śr. około 20 minuty Champagnie, który gra z ławki.

Gordon/Watson

Ciężko ocenić zdrowie Gordona w moich Magic, podobnie jak i Watsona w Nuggets, zatem zakładam że przy Finale obaj daliby z siebie wszystko, choć restrykcje minutowe raczej są rozsądnym założeniem w obu przypadkach. Watson też pewnie nie grałby na maxa, tylko na te 70-80%. Podobnie, choć pewnie nieco słabiej Gordon, którego minuty sztab medyczny Magic by bardzo skrupulatnie monitorował. Z pewnością na początku serii Gordon grałby nieco więcej, ale np w g2 lub którymś z kolejnych w Orlando zagrałby np kwadrans - bo któryś mecz by się pewnie tak ułożył, czy to na plus, czy na minus, że mógłbym go oszczędzić bardziej. Oczywiście to są Finały, więc kiedy jak nie teraz. Z pewnością ograniczyłbym mu bieganie za Brunsonem, a w pozostałych przypadkach mógłby spokojnie bronić każdego gracza Nuggets (zakładam Hardawaya na małych minutach i za nim Gordon też by nie biegał).

Rotacja w przybliżeniu:

pg I. Quickley 32/ D. Mitchell 16 / J. Shead

sg D. Mitchell 22/ T. Mann 15/ J. Jaquez Jr. 11

sf A. Gordon 26/ J. Champagnie 20/ J. Jaquez Jr. 2

pf D. Green 32/ J. Jaquez Jr. 16

c KAT 35/ I. Stewart 13

 

Minuty oczywiście umownie, ale bardziej można to tak podzieli:

D. Mitchell  36-40min.

KAT 35-38min.

I. Quickley 30-35min.

D. Green 32-35min.

J. Jaquez Jr, 28-32min.

A. Gordon 20-32min.

J. Champagnie 18-25min.

T. Mann 12-18min.

I. Stewart 12-18min.

J. Shead - czasami kilka minut, żeby pouprzykrzać życie Brunsonowi swoją agresywną obroną.

 

Matchupy:

Na ten moment przedstawiam ogólny zamysł. Czekam na opis i rotację LBSa.

Quickley - Brunson

Oczywiście IQ nie powstrzyma Brunsona, ale ma go męczyć i jak tylko się da ograniczyć. Wg sztywnego rozumowania LBSa posiłkującego się często złośliwie lub bezmyślnie statystykami - w pierwszych 3 qwartach nie ma się za bardzo co bać Brunsona, groźny będzie dopiero w 4qw. Dlatego we wszystkich swoich 15-18min. gry broni go też Mann i czasami Shead gdyby ta opcja okazała się też skuteczna. Co daje jakieś 20-25min. Quickleya na Brunsonie (25min. tylko jak LBS go katuje po 40min. na boisku, bo inaczej odpowiednio mniej).

Mitchell - Caruso

Caruso jest oczywiście silniejszy, ale zawsze Mitchellowi może przyjść np Draymond z pomocą jak Bald Mamba zacznie wbijać się pod kosz. Grunt, żeby nie był wide open.

Gordon - Watson/Hart

Tu jest trochę problem, bo nie chcę, żeby Gordon dużo i intensywnie musiał biegać na obwodzie, ale Watson raczej też by nie wrócił po kontuzji na 100% zdrowy, więc te kilka minut z przerwami Gordon dałby radę na nim grać. Idea jest taka, że Gordon po tych 5min. schodzi z boiska czy to w 1, czy też w 3 qw. a później szukam dla niego jak najkorzystniejszego matchupu. Może też oczywiście grać na Joku, jak akurat nie ma KATa. Rozbijamy bańkę o zajebistości Nuggets - poza Brunsonem i Jokiciem nikt tam jakoś specjalnie nie grozi w ataku - co jest jedną z kluczowych słabości Denver. Zatem walczymy z tym BeGMowym mitem!

Draymond - Hart

Plan jest taki, żeby Draymond bronił któregoś z mniej wymagających w ofensywie graczy Nuggets, żeby w tej serii działał jako wolny elektron i mógł przychodzić KATowi z pomocą lub być na boisku tam, gdzie akurat byłby potrzebny.

KAT - Jokic

Wiemy to jeszcze z serii Wolves - Nuggets 2 lata temu, że KAT potrafi jako tako bronić przeciwko Jokovi, a te Finały w rl pokazały ewidentnie, że nie przegrałbym tego matchupu.

Ławka:

Mann/Champagnie/Jaquez/Stewart - Hardaway/O'Neale/Grant/Wade/Williams

Ciężko jednoznacznie ocenić siłę ławki, ale widze tu swoją przewagę w postaci Jaqueza jako najlepszego rezerwowego, ponadto konkretniej będę się mógł odnieść jak będę znał ogólny rozkład minut u przeciwnika. Niemniej jednak Hardaway i Wade są zbyt jednowymiarowi i pewnie wypadną z rotacji, Royce to dobry matchup dla moich graczy, na Williamsa mam silnego Beef Stew, a Grant jako najlepszy rezerwowy Nuggets jakoś nie wzbudza we mnie trwogi.

 

Dlaczego Orlando Magic wygrają tą serię?

Ponieważ najzwyczajniej w świecie są bardziej głodni tego mistrzostwa. Nuggets to zmanierowany i pyszałkowaty team nie szanujący przeciwników. Tak jak napisałem powyżej - nikt nie obronił mistrzostwa od pamiętnych Warriors w 2018 roku. Przypominam również, że regularnie wybieracie 2-3 teamy z Zachodu jako mistrzów BeGM od 7 lat!!!. 

Taktyka na Nuggets nie odstaje znacznie od tego, co próbował zrobić GM Portland @Ashigaru - należy kryć indywidualnie Brunsona i Jokicia i odcinać ich od podań do pozostałych graczy. W dwójkę krzywdy mi nie zrobią. Nuggets nie mają żadnej poważnej 3 ofensywnej opcji - o czym warto pamiętać. Wiem, że LBS przedstawi statsy Caruso, ale w moim zamyśle Caruso nie będzie miał tylu okazji na punkty, bo zwyczajnie gracze Nuggets mimo że każdy z nich indywidualnie jest znakomitym graczem do mistrzowskich schematów - nie tworzy tu odpowiedniej całości w ofensywie. Ciężko jest ocenić Watsona - możliwe, że własnie on próbowałby przejąć rolę 3 opcji, ale pamiętajmy, że to gracz, który właśnie u nas wraca po poważnej kontuzji, gdzie wypadł na początku lutego, a później wrócił na raptem 5 meczy na limitowanych minutach - po śr. 19min. na słabych % ze śr. 11,9pkt. - zatem nie róbmy tu z niego niewiadomo kogo, bo ciężko ocenić jego dyspozycję. Ponadto gracz ten wracając po tak długiej przerwie mógłby mieć problem z płynnym wejściem do rotacji, gdzie przecież na tym etapie każdy detal jest istotny. Oczywiście GM Nuggets napisze, że przecież to Watson - to oczywiste, że byłby zaje##sty bo to przecież gracz Denver xD 

Nuggets nie trafiają na nieopierzonych debiutantów, a na bardzo doświadczony i zdeterminowany team, który 2 lata temu był już w Finale, a rok temu przegrał o włos z Bux, którzy byli u nas rewelacją rozgrywek (nawiasem mówiąc mieliśmy w Finale GMa Lakers jako GMa Bux z GMem Nuggets - przypadek? ).

Kwestię samych rozwiązań taktycznych rozwinę już może jutro po zapoznaniu się z opisem Nuggets.

Natomiast mam z pewnością lepszy ofensywny duet guardów - Quickley/Mitchell przeciwko Brunson/Caruso

Mam więcej opcji ofensywnych - kto w naszych Nuggets może być OG Anunobym - bo u mnie Quickley lub Jaquez są lepszymi opcjami w ofensywie, niż ktokolwiek kogo może tu wystawić Denver. Zatem mam więcej opcji i możliwości w ataku.

Mam też mocniejszą ławkę. Sam Jaquez bije tu na głowę kogokolwiek z ławki Nuggets cokolwiek by LBS nie tworzył.

Możemy zapomnieć o problemach z faulami KATa - proszę bardzo - są Draymond, Gordon i Beef Stew. Życzę Jokovi powodzenia!. 

Denver nie mają rim protection - pamiętajmy, że tam nie ma Aarona Gordona!!! Hart i Caruso mimo całej swojej zaje##stości to nie są rim protectorzy.

KAT dodatkowo kogoś tu będzie wyciągał na obwód. Joka? - bo za bardzo inne pomysły mi do głowy nie przychodzą. A to objeżdżanie niższych obrońców niż Wemby wiemy jak się kończyło w tych playoffs.Dochodzą zasłony moich wysokich dla Mitchella, piękne picki i przy wjazdach jak wiemy Jok mimo całej swojej inteligencji w grze nie jest w stanie to wybronić, a mam też graczy którzy punkty będą zdobywali po ścięciach, mam spaceing  (Mitchell, Quickley, Champagnie, KAT), życzę powodzenia Denver w obronie tego. 

Statsy graczy:

D. Mitchell

3T 19g 33min. FG 47,2% 2,1 3P 31,5% 4,6zb. 5,1as. 1,3prz. 24,9pkt.

1rd playoffs 7g 35min. FG 44% 2,9 3P 33,3% 4,9zb. 3as. 0,7prz. 23,1pkt. 

2rd playoffs 7g 37min. FG 45% 2,5 3P 29% 5,6zb. 3,6as. 0,9prz. 28,1pkt.

ECF playoffs 4g 37min. FG 47,5% 3,5 3P 37,8% 3,5zb. 2,3as. 2,5prz. 0,5bl. 27,3pkt. 

KAT

3T 24g 30min. FG 57,9% 1,4 3P 41,8% 11,8zb. 3,3as. 0,9prz. 20,6pkt.

1rd playoffs 6g 32min. FG 57% 1,3 3P 44,4% 11,3zb. 6as. 1,7prz. 1,7bl. 18,7pkt.

2rd playoffs 4g 23,5min. FG 62% 1,5 3P 54%  8zb. 7,5as. 1,3bl. 15,5pkt.

ECF playoffs 4g 35min. FG 54$  2 3P 50%  12zb. 4as. 1,5prz. 1bl. 15,8pkt.

Finał NBA 5g 31min. FG 49%  0,8 3P 33,3% 10,6zb. 2,4as. 1,4prz. 1bl. 13pkt.

D. Green 

3T 22g 29min. FG 41,9% 1,4 3P 32,3% 5zb. 6,3as. 1prz. 7,9pkt.

A. Gordon 

3T 13g 28min. FG 47,2% 1,5 3P 36,5% 5,2zb. 2,9as. 13,5pkt.

1rd playoffs 3g 30min. FG 40% 1 3P 21,4% 5,3zb. 2,3as. 11,3pkt. 

J. Champagnie

3T 27g 27min. FG 46% 2,4 3P 40,6% 5,5zb. 1,8as. 11,2pkt.

1rd playoffs 5g 28min. FG 59% 2,6 3P 61,9% 5zb. 1,2as. 1,2prz. 10,2pkt. 

2rd playoffs 6g 28min. FG 44% 2,5 3P 36,6% 6zb. 1,7as. 1,7prz. 11,5pkt.

ECF playoffs 7g 34min. FG 41% 2,6 3P 32,7% 6,1zb. 1,6as. 1,1prz. 0,9bl. 11,9pkt.

Finał NBA 5g 32min. FG 41% 3 3P 40,5% 5,4zb. 1,8as. 1,2prz. 11pkt.

J. Jaquez Jr.

3T 25g 27min. FG 51% 1,2 3P 36% 4,2zb. 4,6as. 15,9pkt.

J. Shead

3T 27g 23min. FG 38% 0,9 3P 31,9% 1,4zb. 5,4as. 0,8prz. 6,3pkt.

1rd playoffs 7g 32min. FG 35% 3P 33,3% 2zb. 5as. 1,4as. 9pkt. 

T. Mann 

3T 15g 21min. FG 47% 0,9 3P 41,2% 2,9zb. 2,1as. 6,4pkt.

I. Steward

3T 10g 20min. FG 60% 0,6 3P 42,9% 4,3zb. 1,1as. 1,1bl. 10,2pkt. 

1rd playoffs 7g 14min. FG 50% 0,3 3P 50% 3zb. 1,9bl. 4,1pkt.

2rd playoffs 7g 9min. FG 69% 0,3 3P 50% 1,9zb. 3,9pkt.

 

Proponowany wynik serii:

4-3 dla Orlando.

Z pewnością będzie to długa i zacięta seria.

 

ps: Po opisie LBSa i tonie stats z d.. informujących Was jak to się nie znam na koszykówce i jak to Jokic odpadający z Terrencem Shannonem I Jadenem McDanielsem (bo Edwards przypominam się kontuzjował!!!!!) w I rundzie zagrałby lepsze playoffs od Mitchella, który pierwszy raz w życiu grał w Finale Konfy (Jok był 2 razy w życiu - z czego raz zdobył mistrzostwo - ale u nas Jok lewituje ponad rzeczywistością), jutro odpowiem na te zarzuty. 

 

W dniu 25.06.2026 o 15:04, Alonzo napisał(a):

@LeweBiodroSmoka

Dużo epitetów i mało konkretów, lekceważenia i statsy totalnie z d.. LBS -  ale w sumie tego się spodziewałem.;)

Twoja narracja, to w skrócie - mam Joka, mam MVP Brunsona. Och! Ach! Ech! Uch!  Nawet nie musze mieć jakiejkolwiek taktyki! Dejta mnie mistrzostwo i niech ten kmiot już mnie przestanie męczyć!

To może już schodząc na Ziemię, przypomnę clue:

Mamy konkretne drużyny, które przekładamy na naszą grę wzorując się na rl. Obaj mamy core istniejące od lat i obudowywane. Różnica jest taka, że Nuggets nie dotyczą ziemskie prawa - co pokazują Twoje wyniki. Przypomnę tylko, że walczysz o 3 mistrzostwo dla Denver na przestrzeni 4 lat!!! i aktualnie o b2b co udało się jak obaj wiemy Warriors 8 lat temu. Już pal licho, że w regularze nie potrzebujesz nawet Joka jak wynika z bilansu 58W, czy w ogóle centra. Nawet Watsona od połowy sezonu nie potrzebowałeś. To jak bajkowo są traktowani Twoi Nuggets w BeGM kompletnie Tobie zatarło podstawowe instynkty samozachowawcze. 

Jokic w rl był w Finale Konfy w bańce w 2020 (gdzie zresztą poległ 1-4 z Lakers) i w 2023 zdobył mistrzostwo razem z moim Gordonem zresztą. Po tym mistrzostwie Jok 2 razy odpadał w II rundzie (zresztą w 2024 przeciwko mojemu KATowi), a w tym sezonie już w I rundzie. Natomiast Ty beztrosko jedziesz z narracją godną Play Station. 

Więc nie wyskakuj mi tu ze statsami Brunsona, który grał z pełna determinacją walcząc o swoje pierwsze mistrzostwo, bo u Ciebie ma już dwa tytuły!!!! Hallołł!! Tu Ziemia! 

Determinacje to mają moi gracze i Mitchell grający u nas od lat na tych najwyższym poziomie rozgrywek powinien dać Tobie do myślenia co się może wydarzyć jak gracz X znajdzie się w sprzyjającym mu środowisku po tym co aktualnie mamy z KATem, gdzie wiemy, że Mitchell nie boi się przecież odpowiedzialności. 

Rozumiesz podstawową różnicę, czy nadal będziesz zgrywał Greka? 

To jest seria na okolice 4-3 dla którejś ze stron i łaski mi tu żadnej LBS nie robisz. Co najwyżej przez pyche swojego GMa Nuggets moga dostać gonga w pierwszych meczach u siebie i mamy gentelmański sweep 4-1 dla Orlando.

Warto też przypomnieć, że KAT ma już więcej udziałów w rl w Finale Konfy (3-2) i jest po 1 z Jokiem w Finałach.

 

Tu w ogóle nie powinieneś głosować gdybyś honorowo podszedł do tematu, a nie z bojaźnią. Pominę już tu argumentację.ja nie głosowałem w serii na Zachodzie. Dla mnie to brak klasy z Twojej strony i słaba próba na wpłynięcie na wyeliminowanie silniejszego przeciwnika zawczasu. 


 

Doceniam to co napisałeś o KATie, ale to zwykłe mrzonki, bo nijak sie to nie przekłada na Twoją narrację. Natomiast rozumiem - walczysz o mistrzostwo i wszelka prawda jest niewygodna. Gdybyś wykazał się elementarną uczciwością, to zauważyłbyś, że KAT potrafił dla dobra mistrzostwa schować swoją dumę Gwiazdy i stać się częścią systemu opartego na Brunsonie. Jednak ten niewygodny fakt jest Tobie nie na rękę i łatwiej pisać o jego pkt. z 4qw. które u nas kompletnie by się nie przełożyły bo Ty nie masz przede wszystkim Wembyego, żeby KATa zatrzymać!

To zupełnie inna seria LBS - o czym wiesz doskonale.

 

Przecież to jest nieprawda.

Kwestia kontuzji Watsona

Granie Watsonem (słuszne założenie, ze wracałby w trakcie serii - tutaj g3) od razu po śr. 28min. w Finale Konferencji przeciwko Portland, jest delikatnie mówiąc nierealnym założeniem, by rzec dosadniej - zupełnie niepoważnym. Wracałby stopniowo i to zresztą pewnie z ławki (polecam zobaczyć jak ja to rozegrałem z Quickleyem i Gordonem we wcześniejszych seriach). Założenie gry od razu po tyle minut i na takiej intensywności wpisuje się idealnie w w to jak bardzo głosujący swoimi decyzjami pozwolili się odkleić naszemu GMowi Nuggets.

Do tego w serii Finałowej GM Nuggets zwiększa mu minuty (z czym śie zgadzam, bo to naturalne), ale nie z 28 na 31 i nie przy grze w s5!!!!. Watson wracałby pewnie stopniowo w Finale Konferencji pewnie po 15-18min. i w Finale BeGM max to jest jakieś 25min. On zwyczajnie nie grałby więcej.

A do tego jeszcze bieganie za Mitchellem, to jest niezła odklejka.

Przypomnijmy: 

Peyton Watson doznał naciągnięcia prawego hamstringa 2 stopnia na początku lutego. Taki uraz to jakieś 6 tyg. przerwy. Po powrocie pod koniec marca grając minuty (śr. około 20, gdzie po drodze opuścił też 1 mecz, kontuzja tego samego uda mu się odnowiła w 5 meczu, gdzie zszedł z boiska w 10tej minucie gry. Na tym etapie jak LBS założył, oczywiście Watson mógłby jak najbardziej wrócić, ale rzeczą dość oczywistą są tu restrykcje minut - i nie mam mowy o beztroskich 28min. czy w Finale 31min. !!! Istnieje tu olbrzymie ryzyko odnowienia się kontuzji (którą miał przecież dwukrotnie!!!!), Trzecia tego rodzaju kontuzja na przestrzeni kilku miesięcy mogłaby go wykluczyć z gry na ileś miesięcy. U Watsona nie ma rytmu meczowego, a LBS chce go wrzucić z marszu na tak duże minuty, gdzie pojawia się ryzyko innych urazów z powodu nagłęgo zwiększenia intensywności. Mówimy tu o kluczowej fazie playoffów, gdzie LBS zmienia rotację i rytm graczy wprowadzając ot tak Watsona. Watson przecież bazuje na swojej dynamice i szybkich powrotach do obrony. A tu jeszcze dochodzi beztroskie rzucenie go na Mitchella gdzie mamy ciągłe przedzieranie się przez zasłony, dziesiątki nagłych zatrzymań, zmian kierunków i startów do sprintów. 

W ogóle nie ma takiej opcji!!! Watson z pewnością nie byłby w stanie być trzecią opcją Denver. ja nawet nie podejmowałem próby robienia 3 opcji u siebie z Gordona, wykorzystując go bardzo ostrożnie i szukając dla niego korzystych matchupów.

Pominę już to co tu się działo we wcześniejszych latach z Grantem, Brogdonem, czy Andersonem. - było - minęło, ale warto mieć to gdzieś w tyle głowy czytając o krytyce Quickelya czy Gordona.

Brak jakiejś wizji na grę Nuggets - clue jest takiem - mam Joka, mam MVP Brunsona - och, ach, ech!.

 

 

Oficjalne statsy NBA kontra statsy LBSa - wybór należy do Was.

Cały sezon jechałeś na narracji, że KAT i Dray są fatalni.

KAT właśnie zdobył mistrzostwo.

Dray był 3 w niezależnych statsach liczonych przez NBA do nagrody Hustle Award.

Twoja ideologia statsowa legła w gruzach. 

Jak Tobie nie wstyd brnąć w to dalej, to nie mam pojęcia.

 

Rotacja Nuggets, słabości:

- Jok wyciągany spod kosza przez KATa to brak obrony pod koszem i możliwość wjazdów i ścięć moich graczy oraz większa szansa na zbiórkę ofensywną

- targetowanie Joka, Brunsona i Hardawaya - THJ gra zapewne tylko w minutach bez Brunsona, a to oznacza, że Magic przez praktycznie całe 48min. mają możliwość targetowania kogoś z nich. 

- możliwość odpuszczania Wadea w ofensywie i przyjścia gdzieś z pomocą.

- brak rim protection w Nuggets!!! Hallołł!!! 

- kwestię braku spaceingu przy Champagnie trafiającym 3P na 40% w rl Finale i możliwościach Mitchella, Quickleya, czy KATa pominę, bo nie mam pojęcia o co LBSowi chodzi.

- tak, masz rację LBS przy matchupach - w decydujących momentach 4qw, Brunsona przejmuje Draymond grający - jak wspomniałem jako wolny elektron. 

- mogę posadzić KATa na ławce i grać podkoszowym duetem Dray/Beef Stew w decydujących akcjach obronnych o czym warto pamiętać.

 

20 godzin temu, Alonzo napisał(a):

Nie będę ukrywał, że zdumiewa mnie patrzenie na Denver jako na faworyta. Tu jest seria 50/50. Przecież ani Brunson bez KATa nie zdobyłby tego mistrzostwa w rl ani też KAT bez Brunsona. rl Knicks mieli jeszcze 3 opcję jaką był OG Anunoby (akurat w tej serii był nawet drugą opcją ofensywną). Szkopuł w tym, że nasi Nuggets nie mają takiej pewnej 3 opcji, a odcinanie dwójki liderów od podań pozostałej trójki graczy, to jest taktyka chyba nieco bagatelizowana tutaj z tego co widzę. LBS również nie napisał nic o taktyce. ja mam Draymonda w tych 4qw. na Brunsona - co też chyba pomijasz.

Oczywiście jeżeli tak uważasz @nizina, to ok. Natomiast zakładam, że rozumiesz, że w świecie gdzie mamy 8 różnych mistrzów NBA głosujesz na to, że nasi Denver 3 raz w ostatnich 4 latach zdobywają mistrzostwo, tak?

Że Jokic, który 2 razy w życiu grał w Finale Konferencji, z czego raz w bańce przegrał z Lakers 1-4 i drugi raz zdobył mistrzostwo z moimi undersize rl Miami w 2023 będzie odbierał u nas 3 raz Puchar Larryego O'Briana?

Że Brunson, który walczył z rl Knicks jak lew o swoje możliwe że jedyne mistrzostwo, zdobywa u nas również swoje 3 mistrzostwo, tak? I Tak właśnie uważasz, że LBS stworzył tego rodzaju Dynastię?

I z drugiej strony mamy moich Orlando Magic, gdzie po drodze Lowry, Draymond, Gordon, czy teraz KAT byli filarami 4 z tych 8 rl drużyn mistrzowskich. I u mnie się to w ogóle nie dodaje, tak?

Natomiast u mnie w ostatnich 4 latach wyglądało to tak:

W 2023 Magic przegrali z Treyem Lylesem i Joelem Embiidem jak zawsze opuszczającym mecze, gdyż jak głosili nasi światli experci z LBSem na czele z KATem nie da się przecież stworzyć drużyny mistrzowskiej. Nasza Philly w II rd pokonała mnie mimo Gordona, który był filarem rl mistrzowskich Nuggets i PJ Tuckera, czy Highsmitha z tamtych Miami (wszyscy 3 grali w rl Finale), rok później w 2024 to moi Magic grali w Finale BeGM, ale przegrali z LeBronem, Currym i młodzieżą Lakers - Reaves, Wallace, czy Lively, gdzie LeBron przegrał w rl z Gordonem (ale u nas wygrał), a Curry nie grał nawet w playoffs.

Natomiast rok temu Magic odpadli w Finale przeciwko Twoim Bux (grających wtedy legendarną 6 graczy), którzy z kolei przegrali w Finale z naszymi Denver. 

Warto patrzeć na temat całościowo, bo BeGMowy Brunson, to już 2-krotny mistrz, a nie ten walczący teraz z rl Knicks o swoje pierwsze mistrzostwo. Tak na to patrząc - Oklahoma obroniła właśnie mistrzostwo.

Rozważ jeszcze inny wynik tej serii;)

 

Yyyyyyyy..

Nie bardzo wiem jak na wyśmiewanie tego zareagować?

Kwestionujesz LBS oficjalne zaawansowane statystyki, które mają pomóc takim nerdom jak ja i Ty zrozumieć adv. stats? Zresztą zaraz wyjaśnię nagrodę Hustle Award. Czy też wyśmiewasz twitty Marty, na którą sam widziałem nie raz się powołujesz? Że niby +/- w playoffs KATa to bull shit, tak? A punktów się nie przyznaje zgodnie z logiką matematyki, tylko masz jakieś moralne prawa własnej uznaniowości? KAT po 17 meczach w playoffs na plusie w ostatnim był coś tam na minusie, ale tylko przez problemy z faulami bo musiał grać mniej, co u mnie raczej nie miałoby miejsca, bo ja zamiast niegrywalnego w ofensywie Mitchella Robinsona mam zestaw - Draymond, Gordon, Stewart, czy nawet Missi jak bym chciał..

..zatem.. no.. tegez..

Zajmijmy się tutaj Hustle Award najpierw, żebyście w pełni zrozumieli jak LBS Wam plótł bzdury przez cały sezon. Jak większość jego strzałów, tu też naturalnie trafił kulą w płot. 

Nagrodę Hustle Award przyznaje się graczom za wykonanie tzw. "czarnych robót" często niewidocznych dla takich osób jak LBS jadący beztrosko po Draymondzie. Nawiasem mówiąc w poprzednim sezonie nagrodę tą wygrał właśnie Draymond. W tym roku był 3 za Diabate i Danielsem. Nagrodę tą przyznaje się graczom, którzy poświęcają się dla zespołu robiąc rzeczy oparte na olbrzymim zaangażowaniu i energii. Ten wpływ na grę, jest często niewidoczny w standardowych statystykach (możliwe, że dlatego LBS uważa Draya za słabego obrońcę?). 

Co najważniejsze - tu nie głosują dziennikarze, a decyduje specjalny algorytm zliczający tzw. hustle stats. Wliczają się do nich - deflections, odzyskiwanie tzw. piłek niczyich, wymuszanie fauli ofensywnych, screen assists, kontestowane rzuty za 2 i 3 oraz zastawienia, czyli tzw. box outy ofensywne i defensywne.

Prawdą jest, że Dray grał słabiej niż chociażby we wcześniejszym sezonie, ale pamiętajmy z jak nieosiągalnego poziomu dla większości graczy ten spadek następuje. Na końcu zajął 11 miejsce w głosowaniu na DPOTY i zabrakło mu zaledwie 10pkt. do wyprzedzenia Dysona Danielsa i znalezienia się w 2nd Defensive Team 2026!!! - o tego rodzaju graczu tu rozmawiamy. Draymond był 9 w tym sezonie jeżeli chodzi o obniżanie % z gry graczy których bronił (obniżał o 3,9pkt.).

Poniżej artykuł o Draymondzie, który mam nadzieję nieco zmieni postrzeganie czytających na to co się tu u nas wyrabiało przy hejcie LBSa przez cały sezon na Draymonda. Szczególnie polecam Tobie @24kobe8 - bo zdaję sobie sprawę, że ten highlight, który wrzuciłeś w naszej serii fajnie się prezentuje, ale Draymond to jeden z najlepszych obrońców na Wembyego i zresztą paru innych graczy, co pokazał chociażby w playinach na Leonardzie. Polecam również @january @ignazz, którzy głosowali na Hawks, a także @ozzy110 @LONGER01 którzy się wahali i ostatecznie nie zagłosowali.

https://www.nba.com/warriors/news/the-case-for-draymond-green-making-a-historic-10th-all-defensive-team-20260407

Mam nadzieję, że wyjaśniliśmy już sobie kwestię Draymonda, który przypominam broniłby u mnie w końcówkach Jalena Brunsona, a wcześniej też przejmowałby go po switchach jako wolny elektron i centralna część sieci mojej pajęczyny defensywnej. Draymond wykorzystałby tu zasięg ramion i warunki fizyczne. Dray potrafiłby tu wykorzystać swoje atuty ustawiając się na nogach, by zablokować Brunsonowi widoczność do kosza bez faulowania go. Dray ograniczyłby też wjazdy Brunsona, który lubi wykorzystywać swoją siłę fizyczną wbijając się w obrońcę biodrami, aby sobie wypracować pozycję. z Draymondem jako jednym z najsilniejszych i najinteligentniejszych obrońców w lidze to by zwyczajnie nie przeszło. Możemy też raczej wykluczyć nabranie Draya przez Brunsona na jego zwody. Czy głosujący wezmą ten istotny czynnik pod uwagę? 

 

Mitchell to byłby inny gracz w tej serii

Klasycznie są u nas osoby, które nabierają się w tym roku na jechanie po Mitchellu - z reguły do tej pory regularną ofiarą hejtu był KAT, ale no niestety nie da się w tym roku.. A przepraszam - czym jest lepszy w tych playoffs Jokic od Mitchella? Przecież Brunson jest sidekickiem Jokicia w Denver, a nie liderem - Halllołłłł!!! Komuś się tutaj chyba hierarchie graczy pomyliły!

I na samym końcu Mitchell grał pierwszy raz w życiu właśnie w Finale Konferencji. Jak ktoś nabiera się na te tanie chwyty LBSa z 4qw. to przypominam, co zrobił w drugiej połowie jednego z meczy (w tym w 4qw.) z Detroit oraz w g7 na wyjeździe z Pistons. Liczę Panowie na Wasze racjonalne podejście do tematu, bo u nas Mitchell grał 5 razy w Finale Konferencji i to jest jego drugi Finał BeGM. - ale najwyraźniej nadal nie potrafi grać u nas na takim poziomie - co przecież właśnie obalił KAT.

Przypominam, że Mitchell w rl Cavs gra z dwoma wysokimi oraz Hardenem, który w dużym stopniu odpowiedzialny jest za kreowanie. I jest tam problem z tym piątym, bo musi nim być Max Strus, Sam Merrill lub Dean Wade. rl Cavs cały czas mają problem z niskim wingiem, gdzie nie mają odpowiedników moich - Gordona, Jaqueza, Champagnie, czy nawet Draymonda Greena!!! - byłbym wdzięczny jak byście przy ocenie wzieli ten czynnik pod uwagę i nie nabierali się na tanie sztuczki LBSa. 

 

Jeszcze kilka rzeczy jak i co gram:

Trochę rzeczy odnośnie taktyki już napisałem w opisie i w odpowiedzi na opis LBSa, jednak parę jueszcze chciałbym dodać.

- Mam nadzieję, że kwestię fauli KATa nie musze już rozwijać przy dużo większym wachlarzu graczy wysokich niż rl Knicks z aofensywnym Mitchem Robinsonem, czy Arielem Hukportim jako nr 3. U mnie są - Dray, Gordie, Beef Stew i jak by była taka potrzeba to nawet nadal u na sniedoceniany Yves Missi.

- Brunsona już wiemy, że kryją - Quickley około 20min., Mann około 15min. i w decydujących minutach Draymond, a jest jeszcze Shead gdzieś tam na przełomie 1/2qw. okazyjnie jak trzeba.

- przeciwko duetowi Jok&Brunson staram się grać drop & single coverage odcinając linię podań i starając się wymusić na nich grę indywidualną i zmęczenie zwłaszcza w obronie. Staram się unikać podwajania. Tu oczywiście Dray pilnujący najsłabszego akurat na boisku gracza ofensywnego Denver (kupujemy każdą minutę Deana Wadea) będzie stał na straży budowania mojej defensywy zespołowej. Przy obroniep&r mamy drop coverage i staramy się przechodzić nad zasłoną. Unikamy zostawienia Brunsonowi miejsca na rzut za 3P po koźle i nie chcemy też, żeby wszedł w półdystans. KAT (czy inny wysoki) cofa się w pomalowane, blokując Brunsonowi drogę do kosza i wymuszając trudniejszy rzut lub floater nad rękami obrońcy Brunsona (Quickley ma długie łapska). Jak KAT wyszedłby wyżej na blitz lub hedge do Joka, to Serb zapewne zroluje pod kosz i albo sam skończy akcję, albo poda na czystą pozycję do rogu. Wysoki ma zatem starać się wypychać Joka - o czym poniżej.

- Gdy Jok dostaje piłkę tyłem do kosza na niskim poście, kryty jest 1 na 1 przez KATa, Stewarta lub Draymonda, którzy grają przeciwko niemu fizycznie. Jok swoje punkty bez podwojeń zdobędzie, ale to i tak mniejsze zło.

- staram się odcinać ścięcia pod kosz Harta, czy Caruso - oni pewnie będą chcieli ścinać za plecy obrońców jak Jok będzie miał piłkę. Dray ma pilnować swojego gracza i nie przychodzić wtedy z pomocą, bo skończy się to chirurgicznym podaniem do tak zostawionego Grtanta, czy Roycea O'Nealea, no chyba że to Wade;)

- gdy Brunson próbuje grać picki z boku boiska, staram się grać ice. Obrońca Brunsona (Quickley lub Mann) ustawia się tak, żeby zablokować mu środek boiska. Ma go spychać w kierunku linii bocznej i narożnika. Powinno to utrudnić Jokowi zrobienie przewagi w centralnej części parkietu i mocno zmniejsza to kąty do celnego podania.

- Draymond kryjący teoretycznie najslabszego ofensywnego gracza Nuggets na boisku, nie podwaja Joka bezpośrednio, ale kontroluje strefę zastawiania i do Brunsona rusza właściwie w ostatniej chwili akcji, gdy ten przełamuje pierwszą linię obrony.

- Staram się jak najbardziej osłabić Jokicia i Brunsona, zmuszając ich cały czas do pracy w obronie. Wciągam Brunsona w akcje post up, gdzie atakują go Mitchell (pozdrawiam teorie LBSa z mchu i paproci o 4qw.) lub Jaquez, który jest w tym dobry i ruchanko na Brunsonie powinno tu iść srogie. Powinno to zmusić Brunsona do marnowania energii i łapania fauli. Wyciągam Jokicia z pomalowanego, KAT gra pick&pop, KAT po zasłonie ucieka na linię 3P, a Jok jak wiemy nie lubi biegać po obwodzie. Otwiera to oczywiście drogę do wjazdów pod kosz dla Mitchella, czy Jaqueza. 

- Problemy z prawym nadgarstkiem Jokicia raczej miałyby wpływ na jego grę i w Finale obstawiam, że zrezygnowałby z jego otejpowania na rzecz czucia piłki. Pozwoliłoby mu to zachować precyzyjność podań kosztem dyskomfortu fizycznego. Ograniczyłoby to też jego rzuty z dystansu i z wyskoku, na rzecz większego kreowania. 

 

Trochę suchych stats z tych playoffs najlepszych w danych kategoriach graczy Magic i Nuggets:

 

3P

Zajmijmy się też przez chwilę rzekomym brakiem mojego spaceingu. Pomińmy graczy, którzy nie grali w tegorocznych playoffs lub odpadli dość szybko. Gracze moich Magic i LBSa Nuggets, którzy w tych playoffs trafili przynajmniej po 25 3P:

1. J. Champagnie (Magic) - 61

3. D. Mitchell (Magic) - 51

4. J. Brunson (Nuggets) - 45

13. A. Caruso (Nuggets) - 33

20. J. Hart (Nuggets) - 28

23. KAT (Magic) - 26

 

Punkty (suma ) - powyżej 150

1. J. Brunson (Nuggets) - 539

3. D. Mitchell (Magic) - 468

12. KAT (Magic) - 302

15. J. Champagnie (Magic) - 258

22. J. Hart (Nuggets) - 198

35. A. Caruso (Nuggets) - 165

37. N. Jokic (Nuggets) - 155

 

Zbiórki - przynajmniej 60

2. KAT (Magic) - 201

3. J. Hart (Nuggets) - 170

5. J. Champagnie (Magic) - 131

23. D. Mitchell (Magic) - 87

26. N. Jokic (Nuggets) - 79

29. D. Wade (Nuggets) - 70

39. J. Brunson (Nuggets) - 60

tu mnie trochę zaskoczyło tylko 45 zbiórek A. Caruso.

 

Asysty - 50+

4. J. Brunson (Nuggets) - 115

7. KAT (Magic) - 94

8. J. Hart (Nuggets) - 87

16. N. Jokic (Nuggets) - 57

17. D. Mitchell (Magic) - 55

 

Drama z powodu mojego spóźnionego o 1 dzień opisu

Nie licząc Kobego, dramę robią osoby, które same niejednokrotnie miały problem z wrzuceniem własnego opisu w terminie lub w ogóle napisanie opisu. Przypuszczam, że po Januarym, jestem GMem który ma najdłuższą ciągłość opisów bez opuszczenia chociaż jednego. Zawsze też moje opisy były w regulaminowym terminie - czy to te z sezonu regularnego, czy też z playoffs. Fajnie się tez czyta osoby, które teraz robią problem z poślizgu o jakieś 20h mojego opisu, a regularnie mnie tez obrażały, że poza BeGM zapewne nie mam własnego życia. Otóż mam i teraz nie udało się tego tak rozłożyć, żebym mógł na spokojnie zrobić opis. Nie chciałem też robić opisu na kolanie - tym bardziej, że na głosowanie jest zawsze kilka dni, więc ten jeden dzień nikogo tak naprawdę nie zbawił. Niemniej jednak mam nadzieję, że pozostali GMowie mi wybaczą ten jednodniowy poślizg czasowy. :) 

 

Jutro postaram się podsumować jeszcze serię jak ja to widzę, gdyż pomijając różne niemerytoryczne kwestie całkiem nieźle mi się seria zwizualizowała. Oczywiście pomogłoby gdyby poza butą i złośliwościami LBS napisał coś merytorycznego (ostatniego wpisu LBSa pisząc swój post jeszcze nie czytałem).

Załączam powyżej moje 3 wcześniejsze posty opisujące serię z Denver, żeby były w jednym miejscu.

 

Podsumowanie:

Jeżeli ktoś z Was ma do mnie pretensje, że nie tak prowadzę dyskusję, to wieloletnie doświadczenie w BeGM nauczyło mnie, że z czasem powielane są te same argumenty, ale dochodzą tylko emocje. Czasami niepotrzebnie rozmywa się dyskusję koncentrując na nieistotnych detalach. Przykładowo - to nie ma znaczenia ile głosów na Defensive Team miał Draymond Green, liczy się to, że cały czas jest jednym z najlepszych defensorów w NBA mimo oczywistego spadku jakości swojej gry (a on akurat ma z czego spadać, by cały czas mimo to być czołowym defensorem) - co wyraźnie pokazują te zaawansowane statsy przy przyznawaniu nagrody Hustle Award, czy głosy do Defensive Team. zresztą widzieliśmy grę Draymonda przeciwko Leonardowi w play inach chociażby i jak ktoś uważa znając doskonale grę Draya, że nie dałby z siebie wszystkiego w playoffs, to może warto pomyśleć nad przerzuceniem się na bierki.

Przypominam też, że Donovan Mitchell to gracz 2nd NBA All Team. KAT znalazł się tuż za Third NBA Team, ale z perspektywy czasu spokojnie mógłby w nim być. Jaime Jaquez Jr. był drugi w głosowaniu na 6th mana, ale jest sporo głosów, że to on powinien tą nagrodę wygrać. 

Nie są to może tak spektakularne sukcesy indywidualne jakie osiągają Nikola Jokic, czy SGA, ale stworzyłem i zbudowałem przez te lata bardzo mocny team, który ma za sobą 5 Finałów Konferencji i teraz drugi raz gra w Finale BeGM. Pytanie - czy przekonam Was, że tak zbudowana drużyna byłaby w stanie odnieść sukces, jakim jest zdobycie mistrzostwa, które byłoby ukoronowaniem mojej wieloletniej pracy na tym core i przyznanie, że wytrwałość i konsekwencja popłacają. Na przestrzeni całej historii BeGM Orlando Magic są historycznie jednym z najlepszych teamów w naszej grze. Dziś zadecydujecie ostatecznie, czy moi gracze zasługują u nas na mistrzostwo, czy też nie. W realu wielu z nich pokazało, że tak. Właśnie zrobił to również Karl-Anthony Towns, gdzie jak wiemy jeszcze w tym sezonie czytałem, że drużyna z KATem, to team na max II rundę playoffs. Doczekaliśmy momentu, że z mojego wieloletniego core jeszcze tylko Donovan Mitchell pozostaje bez mistrzostwa w realu (KAT, Gordon i Lowry już je zdobyli). Dla mnie najważniejsze jest, że wreszcie mistrzem został KAT (opluwany tu przez praktycznie całą moją grę w BeGM) i naprawdę nie ruszają mnie texty o jego punktach w 4qw LBSa. zadajcie sobie pytanie, kto by go w naszych Nuggets powstrzymał? Jokic? Serio? Przecież ich ostatnią potyczkę wygrał właśnie KAT 2 lata temu w II rd na Zachodzie. Insynuacje, że KAT, czy Mitchell po tylu latach wspólnej gry baliby się oddawać rzuty w 4qw. darujmy sobie.

Mitchell i te statsy LBSa z 4qw. Serio?

Nawiasem mówiąc on tam miał fenomenalnego w obronie Ausara Thompsona przeciwko sobie, co też powinno rzucić jakieś światło na jego grę w tej serii przeciwko Caruso, czy Hartowi.

Znamienne jest, że w temacie z głosowaniami (gdzie z jakichś powodów trwa dyskusja) LBS wymieniając rezerwowych naszych drużyn, wymienił Jamala Sheda, który czasami może się pojawiać przeciwko Brunsonowi, a pominął 6th mana Jaime Jaqueza Jr. Jakby tego nie tłumaczyć - wygląda to fatalnie - niekompetencja LBSa, czy manipulacja - to bez znaczenia. Tłusty kot jest przekonany o swojej wyjątkowości - a clue jest takie, że głosując na Denver przyznajecie 3 mistrzostwo Denver na przestrzeni 4 lat. Podczas gdy w rl mamy w 8 latach 8 różnych zwycięzców. 

Podałem w skrócie moje pomysły taktyczne na serię - przeciwnik tego nie zrobił. 

Warto zwrócić uwagę na kilka dodatkowych kluczowych czynników o których pisałem, ale które jeszcze raz tu zasygnalizuję:

- Nuggets nie mają 3 pewnej opcji ofensywnej. Watson na minutach 30+ i bronienie Mitchella to niepoważne i każdy to chyba rozumie - tu graczowi 2-krotnie odnowiła się kontuzja i od 4 lutego grał raptem w 5 meczach po - 20, 23, 21, 22 i 9 minut. A tu mamy beztroskie 30minut.. 

- Caruso i Hart to fenomenalni gracze, ale żaden z nich nie będzie tu również 3 opcją ofensywną, bo - jak wspominałem - moim celem jest odcinanie od rzutu wszystkich kto nie nazywa się Jokic lub Brunson (jeszcze Wade niech rzuca). Przeciwnicy często stosowali zasadę, niech rzucają - jak mamy od kogoś zginąć, to niech będą oni. Problem w tym, że w rl obaj grają w różnych teamach, a tutaj razem co jeszcze bardziej uwypukla problemy ofensywne naszych Nuggets poza Jokiciem i Brunsonem.

- Jerami Grant to jedyna nadzieja Nuggets na 3 opcję, ale on w playoffs w I rd zjechał z 18,6pkt w regularze na 10,4pkt. i % poniżej 35. Do tego gra mniejsze minuty niż w rl i ja rzucam na niego Jaime Jaqueza, który będzie go mordował na zbiórce i jest od niego silniejszy. Nie powinien się też nabierać na pompki Granta. 

- Orlando ma zdecydowanie więcej opcji ofensywnych. Pomijając już to, co LBS pisze o 4qw. to poza Mitchellem i KATem, moją 3 opcją mogliby być Quickley lub Jaquez i to jest zdecydowana przewaga ofensywna mojego teamu na którą Nuggets nie mają odpowiedzi. Obaj to gracze lepsi od Granta jako gracza zapewne nr 3 w ofensywie Denver.

- Gordon i Watson się tu "zerują" w uproszczeniu. Pamiętajmy jednak, że Gordon walczy właśnie o swoje pierwsze mistrzostwo! - więc dałby z siebie wszystko - cokolwiek by to było. Kwestię Quickleya wyjaśniałem w swoich wcześniejszych opisach. Gracz był questionable przez część rl I rd zanim rl Raptors go wykluczyli. Akurat przy nim raczej nie ma wątpliwości, że by grał.

- Quickley pilnuje Brunsona około 20min., około 15min. robi to Mann (czasami chwilę Shead) i 3-5 decydujących minut Draymond.

 

Głębia obu teamów @ignazz

Zakładając s5 Denver Brunson (38min.)/Caruso(29)/Hart(34)/Watson(31)/Jokic(40) i ławka - O'Neale(21)/Grant(17)/Wade(12)/Hardaway(8)/Williams(8) - daje to 7 graczy rotacji na dużych minutach + trio Wade/Hardaway/Williams.

Minuty Hardawaya i Williamsa są zbyt małe, żeby mogli odegrać jakąś istotniejszą rolę. Zresztą Williams gra zapewne jak odpoczywa Jokic, a Hardaway gra jak odpoczywa Brunson. Gdzieś tam pewnie zdarzy się mecz, gdzie Hardaway trafi 2-3 3P, jednak tu Orlando wykorzystałoby jego słabą defensywę. Wiadomo też, że jak Hardaway by był na boisku, to podania by szły do niego, co pozwalałoby zaliczać jakieś przechwyty i punkty z kontry. Jak Hardaway nie rzuca, byłby raczej mało użyteczny. Na Williamsa wprowadzam naturalnie Stewarta, który by go regularnie męczył przepychając. 

Dean Wade mimo swojej dobrej obrony, to praktycznie zerowe zagrożenie w ataku.Tu starałbym się wykorzystać przeciwko niemu Draymonda, gdyż Wade stanowi zagrożenie w ofensywie właściwie tylko jak ma wide open 3P. Nawet chyba w serii z Knicks (czy wcześniej z Pistons) popełnił kilka kardynalnych błędów zaliczając spektakularne straty. Pamiętam też jego akcję z tych play offs, gdzie bał się zakończyć z okolic kosza odgrywając komuś mimo że przez chwilę był praktycznie sam. 

Przypuszczam, że Nuggets by ograniczyli minuty Hardawaya i Wadea w tej serii, gdyż Magic wykorzystywaliby ich słąbości u jednego w ofensywie, a u drugiego w defensywie.

Royce O'Neale w ofensywie to dość jednowymiarowy gracz i tylko co 5 rzut który trafia nie jest 3P. To idealny gracz do pilnowania dla mojego Champagnie. Ta jednowymiarowość ofensywna Roycea również bardzo ogranicza możliwości naszych Nuggets.

Ostaje z ławki Jerami Grant. Jako, że nie wierzę w 30+ minut Watsona, to zakładam większe minuty Granta. Jednak z nim jest inny problem - jak już dostanie piłkę, to raczej będzie rzucał niż podawał. Dodatkowo Grant to jeden z najsłabszych zbierających wingów i tu pilnujący go Jaquez miałby sporo możliwości ponowień akcji, czy zwyczajnie dobitki na ofensywnej tablicy. A jak jeszcze dodamy tutaj KATa wyciągającego na obwód Jokicia, to widać z jakim problemem na bronionej desce mogliby mieć nasi Nuggets.

Ławka Magic przy s5 Quickley/Mitchell/Gordon/Draymond/KAT, wygląda tak - Shead/Mann/Champagnie/Jaquez/Stewart.

Przy czym powtarzam po raz enty, że Shead incydentalnie tylko do bronienia Brunsona - w czym jest dobry i tego rodzaju wściekła obrona na jakieś pojedyncze minuty dodatkowo męczyłaby Brunsona. 

Moja faktyczna ławka to Mann/Champagnie/Jaquez/Stewart. Mamy tu 3 wingów oraz silnego undersize podkoszowego. 

1. Jaquez - to zdecydowanie wg mnie najlepszy gracz z ławki w tej serii, a często też kończący u mnie mecze w s5. zamiast Gordona jak sytuacja by tego wymagała lub Quickleya, jak chciałbym zwiększyć size. Tak naprawdę Jaquez mógłby być spokojnie moją 3 opcją ofensywną na te 15-18pkt. Moge ustawić go na pozycjach 2-3-4. Jaquez może dodatkowo kreować, czy też ścinać pod kosz i męczyć np Brunsona na switchach grą post up. Dawałby mi zawsze drugiego dobrego ofensywnie gracza gdy nie grałby akurat ktoś z dwójki Mitchell/KAT. Przypominam o jego fenomenalnej pracy nóg. To bardzo inteligentny gracz i jego chemia z Drayem, który by go kreował dawałaby mi sporo łatwych punktów.

2. Champagnie - 3 3P śr. w Finałach i to na ponad 40%. Gracz z największą ilością trafionych 3P w tych playoffs - m.in. dla tych jego stats wrzuciłem wykpuiwane statsy naszych graczy z tych playoffs. Do tego Julian bardzo dobrzez zbiera - mój kolejny atut. Gram nim mniejsze minuty niż grali rl Spurs w Finałach, ale oczywiście to alternatywa dla kontrolowanych minut Gordona. Nie zostawisz go wide open, bo wiadomo jak to się będzie kończyło. Do tego ma przewagę wzrostu nad wingami Nuggets których będzie miał pilnować. Dość regularnie zdobywa 9-11pkt. i tu również powinien dołożyć swoją cegiełkę w ofensywie.

3. Mann - bardzo dobry gracz 3&D zwłaszcza do pilnowania guardów. Jego podstawowym zadaniem jest oczywiście męczenie Brunsona jak odpoczywa Quickley, ale w ofensywie nie zostawisz go wide open, to trafi 3P. Mann lubi też ścinać pod kosz, co również przy KATie i Drayu byłoby w Magic wykorzystywane. Możliwe, że w któryś meczach grałby w końcówce pilnując wspólnie z Drayem Brunsona.

4. Stewart - mój defensywny rim protector mogący mi switchować dosłownie wszystko, a w ofensywie stawiać twarde zasłony. Tak, jest ograniczony w ofensywie, ale pomyślcie też o jakichś decydujących akcjach po time oucie, gdzie w obronie wystawiam właśnie duet Dray/Beef Stew, gdy KAT siedzi na ławce, a po akcji zmiana i za Stewarta wraca KAT. Stew pozdrawia na twardej  zasłonie dla Mitchella wracającego po poważnej kontuzji Watsona.

Ławka i więcej opcji ofensywnych jak widać jest po stronie Magic. 

 

Czy Denver zdobędzie swoje 3 mistrzostwo w przeciągu 4 lat, czy Orlando wygra swój pierwszy upragniony tytuł? Dla Magic to jest TU I TERAZ!!! Nuggets są spełnionym teamem. Jokic był 2 razy w życiu w rl w Finale Konferencji i zdobył 1 mistrzostwo. Brunson w rl zdobył właśnie swoje pierwsze upragnione mistrzostwo - u nas obaj z Jokiciem mają już dwa! Pamiętajcie głosując o matchupach i okolicznościach tej serii. Bardziej głodnym teamem są przecież moi Magic - odpowiednik rl Knicks co by LBS nie pisał.

Dziękuję za przeczytanie i liczę na Wasze racjonalne głosy. Nowy Mistrz i happy end jak w rl - czy pasiemy dalej tego zmanierowanego tłustego kota? 

Edytowane przez Alonzo
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

21 minut temu, Alonzo napisał(a):

Jerami Grant to jedyna nadzieja Nuggets na 3 opcję

 

21 minut temu, Alonzo napisał(a):

Orlando ma zdecydowanie więcej opcji ofensywnych.

Mhm, twój KAT który u Ciebie jest drugą opcją zrobił w realu w finałach 13 ppg i to była trzecia opcja drużyny która wygrała finały. A czwarta opcja rzucała 10,4ppg. LBS ma do tej roli z pięciu różnych graczy którzy mogą spokojnie rzucić 10-13 pkt na mecz. W zależności od matchupu i ustawień defensywnych Magic może sobie dowolnie wybrać czy za trzecią opcję ma robić Watson, Caruso, Grant czy może Hart, a może ktoś inny jeszcze. 
To są kurna finały, przy parze Brunson + Jokic którą rzucać będzie 55-60pkt co mecz to nie potrzeba tu trzeciej opcji która zrobi 20+ na mecz. W finałach od punktowania  są liderzy, a nie Jaquezy tej ligi. Twój drugi lider to gracz na 13ppg w finałach. 
 

ja nie wiem jak ty możesz takie rzeczy wymyślać i nie mieć wstydu że to publikujesz. 

Edytowane przez RonnieArtestics
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

46 minut temu, RonnieArtestics napisał(a):

 

Mhm, twój KAT który u Ciebie jest drugą opcją zrobił w realu w finałach 13 ppg i to była trzecia opcja drużyny która wygrała finały. A czwarta opcja rzucała 10,4ppg. LBS ma do tej roli z pięciu różnych graczy którzy mogą spokojnie rzucić 10-13 pkt na mecz. W zależności od matchupu i ustawień defensywnych Magic może sobie dowolnie wybrać czy za trzecią opcję ma robić Watson, Caruso, Grant czy może Hart, a może ktoś inny jeszcze. 
To są kurna finały, przy parze Brunson + Jokic którą rzucać będzie 55-60pkt co mecz to nie potrzeba tu trzeciej opcji która zrobi 20+ na mecz. W finałach od punktowania  są liderzy, a nie Jaquezy tej ligi. Twój drugi lider to gracz na 13ppg w finałach. 
 

ja nie wiem jak ty możesz takie rzeczy wymyślać i nie mieć wstydu że to publikujesz. 

Jakie znaczenie ma śr. 13pkt. przeciwko Wembyemu, jak tutaj gra przeciwko Jokiciowi i poza tym ma niższych przeciwników? Bardziej miarodajne jest 18,6pkt. KATa sprzed 2 lat z ich serii. Pomijasz tu naturalnie całą moją taktykę oraz faktyczne matchupy przez co to co piszesz, kompletnie nie ma przełożenia na tą serię.

Jednak zgadzam się z Tobą, że duet Jokic/Brunson generowałby tu jakieś 55-60pkt. To słuszne założenie. Tylko, że pozostali gracze naszych Nuggets musieliby zdobywać około 50pkt. co już nie jest takie oczywiste, gdyż opcja nr 3 w Denver - czy Grant (ale musiałby grać na zdecydowanie większych minutach), czy Watson (w którego nie wierzę tu za bardzo) zdobywałby pewnie coś koło 10pkt. (oczywiście +/-). Obaj liderzy Nuggets grają ze sobą razem około 30min. czyli w pozostałych 18min. gra tylko jeden z nich, co ułatwia mi wtedy obronę. Przypominam po raz enty o mojej podstawowej taktyce odcinania pozostałych graczy od podań. Tych punktów w Nuggets mogłoby zabraknąć, bo tam nikt sobie za bardzo sam nie wykreuje (może Grant co najwyżej). W Nuggets już z daleka widać, że tam adjustments są niezbędne, żeby im tam seria za szybko nie odjechała. 

Natomiast w Orlando masz te 27-28pkt. Mitchella, które on i tak rzuci, czego by LBS nie napisał + pewnie z 18pkt. KATa (a może więcej?) +10pkt spokojnie by mieli Quickley i Jaquez (12-16 jest tu najrealniejsze wg mnie). Czy ktoś z nich miałby 18, a KAT np nieco mniej? - tu nie ma sensu się w to bawić, bo clue jest takie, że każdy z nich sam sobie coś może wykreować, co z miejsca daje 4 opcje ofensywne. A są u mnie jeszcze - Gordon, Champagnie i Draymond, gdzie każdy z nich może się zakręcić koło tych 10pkt. 

Wiem, że Jokic i Brunson to są mocne nazwiska - ale tu zwyczajnie może zabraknąć amunicji żeby mieli odpowiednie wsparcie. Nie bagatelizuj tego, że oni walczą o 3 mistrzostwo w przeciągu 4 lat. Projekt mógł się wypalić. Brak tu świeżej krwi. Przerabiałem to z Heat LeBrona i Wadea oraz Bosha. Natomiast Magic są głodni tego mistrzostwa. Od lat zawsze czegoś brakowało. Teraz nie ma słabych punktów. 

Edytowane przez Alonzo
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Trochę niespójne jest moim zdaniem twierdzenie że Jok plus Brunson to 50-60 punktów. 
Mający prawdziwe zasieki w RL finale karakan lekko robił ponad 32 PPG gdzie śmiem twierdzić że porównywalną obronę na nim możesz zrobić. 
Branie box score czy tylko przekomarzanie się kto ma lepszego lidera może jest moim zdaniem niewłaściwe ale jednak nie wiem jak tu można liczyć na niższe średnie punktowe? 
Seria RL z Cavs była w pewnym momencie kontrolowana i średnie zostały zaniżone przez długie okresy i tu nie biorę tego 1:1

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

19 minut temu, Alonzo napisał(a):

Tych punktów w Nuggets mogłoby zabraknąć, bo tam nikt sobie za bardzo sam nie wykreuje (może Grant co najwyżej

   

który gracz w Magic jest odpowiednikiem Watsona choć w mniejszym stopniu?

mam nadzieję Iggy, że jesteś ukontentowany analizą mojego rywala i ja już swojej robić nie muszę?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, ignazz napisał(a):

Trochę niespójne jest moim zdaniem twierdzenie że Jok plus Brunson to 50-60 punktów. 
Mający prawdziwe zasieki w RL finale karakan lekko robił ponad 32 PPG gdzie śmiem twierdzić że porównywalną obronę na nim możesz zrobić. 
Branie box score czy tylko przekomarzanie się kto ma lepszego lidera może jest moim zdaniem niewłaściwe ale jednak nie wiem jak tu można liczyć na niższe średnie punktowe? 
Seria RL z Cavs była w pewnym momencie kontrolowana i średnie zostały zaniżone przez długie okresy i tu nie biorę tego 1:1

Masz 48 minut i konkretną ilość rzutów w tym meczu. Mniejsze zdobycze punktowe KATa nie wzięły się z kosmosu - żeby jeden mógł oddać odpowiednią ilość rzutów, to ktoś musi z tych rzutów zrezygnować. Brunson tu jest drugą opcją nie liderem. Punkty i posiadanie piłki Brunsona i Joka przecież się tu nie dodają beztrosko tak jak pewnie chciałby LBS. 

Jak Nuggets zdobywali mistrzostwo - Jokic miał 30,2pkt. (tu mu ś. spadła w 2 części sezonu), ale te 25-26pkt miałby spokojnie. 

Murray miał 21,4pkt.  - i tu raczej zapomnijmy o takiej średniej Brunsona jak w rl bo obstawiam, że byłby drugim strzelcem Nuggets.

Nr. 3 był Gordon - 14pkt. - i tu jest problem, bo Nuggets nie mają takiego gracza - są znaki zapytania przy Watsonie (zdrowie) i Grancie (jak by faktycznie wypadł). 

Podczas gdy Magic mają - 1. Mitchell 2. KAT 3/4. Quickley/Jaquez i dopiero max nr5 Gordon, choć może byłby to Champagnie?

Liderzy mocniejsi w Nuggets, ale głębia ofensywna już Magic. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.