Skocz do zawartości
  1. Koszykówka

    1. NBA

      Tu porozmawiasz o wydarzeniach i innych sprawach ligi koszykarskiej NBA

      479 tys.
      odpowiedzi
    2. PLK / FIBA

      Tauron Basket Liga, czyli Polska Liga Koszykówki PLK i koszykówka europejska FIBA

      5,7 tys.
      odpowiedzi
    3. 17,9 tys.
      odpowiedzi
    4. Kupię / Sprzedam

      Giełda koszykarska, miejsce gdzie sprzedaż niepotrzebne produkty lub kupisz nowe

      1,2 tys.
      odpowiedzi
  2. Ligi Wirtualne

    1. SimBasket

      Liga Fast Break Basketball

      103,4 tys.
      odpowiedzi
    2. FBL East

      Fantasy Basketball na E-NBA.PL

      7,7 tys.
      odpowiedzi
    3. FBL West

      Fantasy Basketball na E-NBA.PL

      8,9 tys.
      odpowiedzi
    4. FBL Keeper

      Fantasy Basketball na E-NBA.PL

      39,3 tys.
      odpowiedzi
    5. beGM

      All-Time Fantasy na E-NBA.PL

      117,4 tys.
      odpowiedzi
    6. Roto-League

      Liga wirtualna Roto-League

      29,1 tys.
      odpowiedzi
    7. Inne ligi wirtualne

      Liga wirtualna Roto-League, Fantasy i inne

      55,9 tys.
      odpowiedzi
  3. Inne

    1. Inne

      Rozmowy forumowiczów nie związane z NBA, pogadasz o wszystkim o czym chcesz...

      287,9 tys.
      odpowiedzi
    2. Hokej NHL

      Forum miłośników i pasjonatów hokeja NHL. 

      3,9 tys.
      odpowiedzi
    3. NBA Live / 2KSports

      Wszystko o grach NBA Live i 2K Sports, czyli NBA 2k14 na konsole Xbox, PS3 i PC

      3,3 tys.
      odpowiedzi
    4. E-NBA.PL

      Wszelkie sprawy ogólne i techniczne związane z serwisem koszykarski E-NBA.PL

      2,9 tys.
      odpowiedzi
    5. 2 tys.
      odpowiedzi
  • Odpowiedzi

    • Pewnie chodzi o to ze po polsku tylko komentaz wiec nie jest to taka konkurencja. 
    • Kto nadzoruje to nadzoruje 😆  
    • Co to znaczy ktoś? Google jest liderem pod tym względem, ale czemu mieliby kraść bitcoiny w tajemnicy?
    • Nie widziałem wcześniej, dość dobre podsumowanie. Dodałbym bym jeszcze to, że jeśli ktoś już faktycznie byłby w posiadaniu takiego komputera, który jest np. w stanie wykraść środki Satoshiego, to nie miałaby ta osoba żadnej zachęty, żeby ktokolwiek się o tym dowiedział i żeby środki jakoś drastycznie lub w podejrzany sposób ruszać lub sprzedawać. Przecież to niespotykana możliwość wzbogacenia się, więc używanie takiego komputera byłoby ostrożne i jak najbardziej tajne, żeby nikt się nie zorientował, bo cena poszłaby pewnie mocno w dół krótkoterminowo.
    • Już od pewnego czasu mi się nasuwało trochę myśli o tych nieszczęsnych Kings, a że wyszła z tego dłuższa epistoła to aż zacznę już z takim wyprzedzeniem post na nowy sezon drużyny z Sacramento. Ledwie trzy lata temu Mike Brown zostawał wybranym najlepszym coachem NBA jako szkoleniowiec Sacramento Kings, a Light the Beam i euforia fanów po awansie do PO po parunastu latach powodowała, iż przez chwilkę przestano traktować Kings jako sławetną mem-organizację. Z najdłuższa przerwą od PO w lidze, z wybieranym Marvinem Bagleyem ponad Donciciem i szaleństwami duetu panów V (Vivek-Vlade). Dziś, gdy 36 letni DeMar DeRozan w końcówce sezonu bohatersko mecz po meczu obniża o pewne procenty szanse Sacramento na top4 pick oraz zwiększa szanse na coraz niższy spadek (niedawno mieli pewność bycia w top6, obecnie już tylko top9) w loterii nastroje w Sacto są minorowe. Cytując św. pamięci Rewińskiego-Siarę „To co się stało, że się zesrało?” O błędach i braku kompetencji włodarzy Kings jeszcze będzie, ale pewien wpływ na spadek morale fanów Kings do obecnie dramatycznie niskiego mają także czynniki obiektywnie zewnętrzne w ostatnich sezonach. Widok Haliburtona prowadzącego Pacers do G7 finałów NBA nieco zweryfikował panujący wcześniej pogląd o „ewidentnym win-win trade” z Sabonisem. Przegrana w G7 z Warriors w PO ‘23. Bilans 46W dał ledwie 9 seed rok później i gdy nawet udało się pokonać GSW w PI to w drugim meczu PI odpadli. A z ostatnich parunastu miesięcy – idealne warunki dla Foxa w San Antonio, rozwój niegdysiejszego gracza Sacto Quety w Celtics etc etc – wszystko to zniechęca wręcz fanów Sacto do swego teamu. Nie pomógł też słabszy i posypany przez urazy sezon Keegana Murraya po podpisaniu sowitego extension. Czy obiektywnym początkiem sypania się krótkiej prosperity drużyny Vivka było uderzenie po odpadnięciu w play-in 2024 po DeRozana, w wierze że to właśnie scorera brak do walki o/w PO i oddanie przy okazji solidnego Barnesa oraz unprotected future 1st? Zapoczątkowało to pewną i zupełnie niezrozumiałą fascynację włodarzy Kings volume scorerami Bulls. Mimo tego, iż patrząc na wyniki DeMara w ostatnich latach był to troszkę podejrzany ruch Kings to jednak dla mnie pewnym symbolem, małym kamyczkiem ruszającym powoli lawinę była niekompetencja całej organizacji Kings w związku z kwestią Keona Ellisa w Sacramento. Początek problemów był bardzo dziwny, bo ten undrafted ulubieniec fanów, sympatyczny 3&D obwodowy przecież właśnie u Mike’a Browna w sezonie 23/24 przebił się z umowy two-way na stałe do rotacji, grał bardzo dobrze i wydawał się być jednym z zawodników, którym Brown coraz bardziej ufał. Tymczasem w rozgrywkach 24/25 Mike mimo ewidentnych potrzeb wzmocnienia defensywy obwodowej Kings i zbyt wielu graczy chcących mieć piłkę w rękach korzystał z Keona bardzo oszczędnie (poniżej 20mpg i nawet zdarzyły się DNP – coach decision). Większych minut dla Ellisa domagali się gremialnie fani Kings i niebezpodstawnie – w momencie zwolnienia Browna byli +8/100 z Ellisem na parkiecie i -3/100 bez niego i ten swing aż 11 pkt na 100 poss było widać. Doszło tu do sprzężenia kilku błędów. GMa Kings Monte McNaira, który walczył o posadę i naprawdę zaskakująco szybko pogonił Browna z stanowiska. Vivka, który nie ogarniał, że poprzednie wyniki to były powyżej siły rosteru i presja na Gma/Coacha nie pomoże. Oraz również szkoleniowca, bo jednak rotacja była ewidentnie spartaczona i to w trudny do zrozumienia sposób, Krótkoterminowo zmiana solidnego Browna na Christiego dała świetny teoretycznie efekt – szybko zrobiony bilans 10-1 i nagłe przeskoczenie do walki o PO. Problem większy był taki, że wywalenie Browna spowodowało, iż w projekt Kings przestał wierzyć Fox. A przynajmniej takiej wersji się trzymał, fakt stworzenia dla niego wymarzonego połączenia (bycie sidekickiem Wembanyamy, teksasowe podatki, ekipa mająca na niego assety i miejsce) w San Antonio raczej był kluczowy, ale Fox jakiś tam pretekst dostał, by się wypiąć na Kings będących w przeciętności. Podsumowując to Sacto nie tak dawno temu mieli kłopot niemal bogactwa na PG (Fox/Haliburton), a tu nagle zostają de facto z niczym. I tu dochodzi do presji wyniku, która była bardzo niefortunna dla Kings. W multiway wymianie przynajmniej zyskali za Foxa pick Wolves‘31, ale nie udało im się nawet odzyskać swapa własnego picku (Spurs mają prawa do lepszego z SAC/SAS ‘31) i jeszcze zamiast zbierać assety ściągnęli LaVine’a z Bulls z jego 2,5 letnią umową. Zacha LaVine’a, który po pierwsze na sporej dawce pokazał, że on i DeRozan to do siebie nie pasują, po drugie był przepłacony, a po trzecie maksymalnie co zapewni zastępując Foxa to walka na pograniczu playin. Na czym polega problem? Ja wiem, że pójście w tankowanie można uznawać dla organizacji/GMów za łatwiznę. Jednocześnie po pierwsze właściwie wszyscy obecni contenderzy zbudowali się mniej lub bardziej na tankowaniu (lub epickim okradaniu rywali w wymianach), a po drugie czasem złe rzeczy się zdarzają. A to połamie się lider, a to gwiazda zażąda trade’u. Właśnie to wydarzyło się w Sacramento – Fox de facto zażądał wymiany w okolicach trade-deadline do Spurs. To jest właśnie ten moment, kiedy trzeba spojrzeć szerzej na sytuację. Jesteś organizacją Kings, dopiero co przełamałeś klątwę braku PO, ale ewidentnie coś zaczęło się psuć. W pełnym składzie kołyszesz się w okolicy playin, czyli de facto w najgorszym miejscu w NBA. Drafty 2025 i 2026 zapowiadają się na bardzo mocne, a Kings mają pick top12→top10 protected. Core drużyny nie jest zbyt perspektywiczne delikatnie mówiąc – z grupą weteranów opartą na Sabonisie, DeRozanie, Monku i nie tak młodym Keeganie Murrayu. Brzmi jak bardzo logiczny czas na decyzję pod tytułem ostry tank i sprzedaży najlepszych graczy podczas trade deadline 2025, kiedy sporo ekip było zainteresowanych gwałtownymi wzmocnieniami. Cóż, Kings zdecydowali się na grę o wynik, odpadli w playin z kiepskimi Mavs i jeszcze stracili swój pick. Fatalne to było rozstrzygnięcie dla organizacji. Nie ma co teraz gdybać i liczyć, że akurat Kings spadliby dokładnie na 8 czy 11 miejsce przed loterią i zanotowali gruby skok po franchise playera, ale na wybór w top10 byłaby tu ogromna szansa, a wiemy, że i za 11-12 pick Pelicans potrafili zaoferować złote góry. Okej, czyli kolejny sezon i okazje zostały zawalone. I pewnych rzeczy (oczywiście wiemy to już post factum) naprawić się nie da – przykładowo trade value Sabonisa spadło znacznie w ciągu roku, a wyszedł taki sezon 2025/26, gdzie multum teamów postanowiło tankować i sprzedawanie zawodników nie było tak dobrą opcją jak choćby jeszcze rok wcześniej. Niemniej wspominałem o tym kamyczku do ogródka Kings, czyli Keonie Ellisie. Zamiast spokojnie podpisać go latem na korzystną długoterminową umowę to Sacto postanowili zaoszczędzić podejmując jego opcję, by mieć pieniądze na podpis FA – czyli Dennisa Schroedera. Podobny cel przyświęcał oddaniu Valanciunasa za tańsze zwłoki Dario Saricia. Jednocześnie ograniczali możliwości Keonowi pokazywania się na parkiecie (preferując Schroedera i Bricka), ale gdy zaczęło im iść słabo pod kątem wyników przebąkiwali coś o sprzedaży Keona za 1st rounder. Cóż, wiemy jak to się potoczyło – by zrzucić dłuższą umowę Schroedera za negatywny kontrakt (ale krótszy) Huntera Kings nawet dołożyli 2nd rounder. A Keon Ellis jest solidnym rotacyjnym graczem w zdobywających HCA na wschodzie Cavs. Bilans 7-7 w ostatnich spotkaniach powodujący spadek szans na #1 pick z 14 na 11,5%, szans na top4 z 52,1% na 45,2% i pewność picku w top6 na top9 boli mocno i wydaje się typowo kingsowe. Zwłaszcza, że nie wykluczałbym jeszcze jakiejś wygranej Kings i utracie kolejnych piłeczek w loterii. Depresyjne nastroje fanów nie biorą się z niczego. Nowy GM również nie błyszczy, a za stracone ostatnie 1,5 roku Kings nie tylko nie zyskali assetów, ale wręcz (pick ‘25, 2nd roundery) je stracili. Czy są jakieś pozytywy chociaż? No niewiele, ale jakieś są. Poza umową 140/5 Keegana i dwuletnim blisko 50 milionowym kontraktem Sabonisa, pozostałe grube umowy (LaVine, Hunter, DeRozan, Monk) spadają najpóźniej w 2027 roku. Udało się wygospodarować sporo czasu na ogrywanie Clifforda, Raynauda i Cardwella i ten zaciąg z klasy draftu ‘25 zapowiada się na niezłych rolesów. Pytanie brzmi, czy Kings spojrzą w lustro i powiedzą sobie, że są słabi i słabi w najbliższym czasie będą. Bo przecież z kim na zachodzie obiektywnie mogą powalczyć w przyszłym roku? Może ktoś się rozłoży urazami/celowym pójściem w tank, ale nawet Pelicans wyglądają bardziej obiecująco, a i Grizzlies z wracającymi z urazów zawodnikami mogą być mocniejsi. Dodatkowo nie ma tu miejsca na wzmocnienia z FA podczas nadchodzącego offseason. Trzeba liczyć na korzystny wynik w loterii i oddać klucze organizacji nowemu rookasowi – niezależnie od tego czy będzie to gracz z top4, czy point guard z miejsc 5-9. Szukać okazji do oddania korzystnego Sabonisa, DeRozana (albo wręcz od razu go zwolnić na te 10 mln tylko gwarantowane), Monka, Huntera – nawet jak miałoby się to wiązać z wzięciem dłuższych, negatywnych umów. Czy w Kings będą mieli na to cierpliwość (zwłaszcza Vivek)? Wątpliwe, ale pociąg entuzjazmu i zbudowanej ekipy po długo oczekiwanym awansie do PO w sezonie 22/23 już odjechał. Czas na zbudowanie się w najbliższych 2-3 draftach z wysokich picków, to jedyna sensowna opcja. Ale mam przeczucie, że Kings jak to Kings mogą próbować innych rozwiązań, a obawiam się, że to wepchnąć może ich w znacznie dłuższy odpoczynek od playoffs. A skoro już wyszedł mi z tego aż tak obfity post, który ma w sumie zacząć wątek o przyszłości Kings to tak wygląda obecnie sytuacja: Picki ‘26– SAC 1st, SAC 2nd, CHA 2nd Przyszłe picki 1st rundowe: Wszystkie własne do 2030 włącznie, gorszy z SAS/SAC ‘31 1st, MIN ‘31 1st.   Kontrakty Kings       Zach LaVine    49/1 (PO) Domantas Sabonis 94,1/2 DeMar DeRozan 25,7/1 (10 mln guaranteed) De'Andre Hunter 24,9/1 Malik Monk 41,1/2 (PO) Keegan Murray 140/5 Devin Carter    12,5/2 (TO) Nique Clifford 12,7/3 (TO) Maxime Raynaud 4,7/2 (TO) Dylan Cardwell (two-way) Krótki plan, który bym widział? 1. Modlitwa o dobry wynik loterii, najważniejsze dla tej organizacji od lat. 2. Wybór BPA w drafcie (nie ma do czego fitować w tym zespole).  3. Oddanie nowemu rookasowi kluczy do organizacji. Nawet jak ma wychodzić z strefy komfortu. Coś jak Flagg na rozegraniu w Mavs. Niezależnie od tego czy będzie to Boozer, Peterson, Dybantsa, Wilson, Acuff, Flemings, Wagler czy Brown.  4. Zwolnienie DeRozana jeśli nikt nie zaoferuje nic na przełomie czerwca i lipca – zrzutka 15 mln pozwoli im zmieścić się pod podatkiem od razu. 5. Podpisanie na dłuższą umowę Cardwella. Rozważenie podpisu Achiuwy. 6. Wysłuchiwanie wszystkich ofert za Sabonisa, LaVine’a, Monka i Huntera, byle zebrać assety, zapewne wiązać się to będzie z wzięciem gorszych umów, ale Kings powinni się szykować na dłuższe szorowanie dna. 7. Ogrywanie rookies (kluczowego z loterii, ale i tego z początku 2 rundy), dalsze ogrywanie Raynauda, Clifforda, Cardwella. 8. Żadnego ściągania dalszych Schroederów i Westbrooków. Czas szukać grajków, którzy odbili się od klubów, a wciąż dają jeszcze jakieś nadzieje na rozwój. Coś jak Dieng w Bucks, Sochan, ogólnie gracze na mocnych zakrętach karier, ale jeszcze z nadzieją, że coś z nich będzie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.