Skocz do zawartości

wojna na ukrainie


lorak

Rekomendowane odpowiedzi

15 minut temu, Reikai napisał:

W takim razie to jest W c*** dużo.

 

Propsy dla Ukrainy.

Tylko i tak jest to jeden z trudniejszych konfliktów (regularnych) do obliczenia strat. Większość estymat ma olbrzymie niepewności. Ukraina prawie nie podaje swoich strat i tylko czasem straty dzienne. 100(+300 rannych) zabitych dziennie przed walkami na łuku Dońca w szczycie do 300 (plus 600-700 rannych) do z przed paru dni 30 zabitych. ruscy nie dość że rzadko podają to jak zwykle ich komunikaty są totalnym kłamstwem. Nie wiem jak US to policzyło ale bardzo często liczba zabitych estymowana jest na podstawie pogrzebów lub informacji o śmierci na vk/telegram/fb lub pojedynczych oddziałach gdzie listy strat wyciekły. Powoduje to że w estymatach często nie uwzględnia się grupy wagnera, DRL i ŁRL mimo że poniosły one gigantyczne straty. Do tego ruscy nie odbierają zwłok lub je kremuja w ruchomych kremetoriach co powoduje że duża cześć żołnierzy jest "zaginiona" i nie uwzględniona w statystykach.

jako ciekawostkę możecie konto na twitterze https://twitter.com/oryxspioenkop?ref_src=twsrc^google|twcamp^serp|twgr^author gdzie sumuje od straty na podstawie zdjęć. na liście jest strata przez Rosje 900 czołgów na 1700 podanych przez UA. Przy tym charakterze konfliktu jakiś % na pewno jest nie widoczny na zdjęciach stąd wnioskuje że to co podaje UA jest mniej więcej prawidłowe 20-40% zawyżone. 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W tych wszystkich ukraińskich wyliczeniach weźcie pod uwagę to, że oni przez długi czas z automatu wpisywali po 300 zabitych dziennie, robiąc to niezależnie od intensywności działań na froncie. Wydaje mi się, że w pewnym momencie zmienili to z 300 na 200 i tak zostało. Obecnie średnio chce mi się to śledzić, bo te dane są po prostu bezwartościowe przy wpisywaniu regularnie tych samych liczb z automatu. Szczególnie śmieszy mnie zestawienie ich ze szczegółowymi danymi podawanymi przez Ukraińców swego czasu na poszczególnych odcinkach frontu. Jeżeli w miejscu prowadzenia ataku przez Rosjan Ukraińcy deklarują odparcie natarcia i zlikwidowanie kilkunastu przeciwników, czołgu i dwóch transporterów, to nie wiem jak im się to niby miało sumować do 300, skoro w innych częściach kraju był akurat względny spokój. Wiem, że jakoś te dane opinii publicznej trzeba przekazywać choćby dla budowania morale, ale ciężko mi uwierzyć w to, że tyle samo Rosjan ginie w dniu, w którym Ukraińcy robią im himarsowanko na terenie bazy wojskowej i wtedy, kiedy biją w infrastrukturę taką jak mosty.

Generalnie jedyne dane, które stanowią jakąkolwiek wartość, to dane o stratach własnych, którymi obie strony z dość oczywistych względów się nie dzielą. Nie jest to zresztą niczym nowym i warto spojrzeć na to, jak w celach propagandowych kreowano w czasie II wojny światowej asów myśliwskich, bombowych, pancernych czy nawet wśród podwodniaków. My też mamy tutaj sporo za uszami zarówno jeśli chodzi o dane podawane przez armię walczącą z aliantami na zachodzie, jak i chociażby w przypadku analizowania strat niemieckich w tłumieniu powstania warszawskiego. Wojna to brutalna gra, w której prawda jest tak naprawdę najmniej istotna i bardzo trafne jest stwierdzenie, że historię w wielu przypadkach piszą po prostu zwycięzcy. Ukraińcy raportują, że dziesiątkują Rosjan wszędzie gdzie się da, że zatapiają im okręty, które nawet nie są w pobliżu ukraińskiego wybrzeża, a Rosjanie opowiadają bajki o braniu do niewoli równowartości całej ukraińskiej brygady, po czym na filmikach okazuje się, że poddało się kilkunastu żołnierzy, a siły ukraińskie bez problemu wyszły z niedomkniętego kotła. Brudna gra, ale warta zachodu jeśli chce się jakoś mobilizować społeczeństwo do większego wysiłku.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Hoolifan napisał:

Ukraińcy raportują, że dziesiątkują Rosjan wszędzie gdzie się da, że zatapiają im okręty, które nawet nie są w pobliżu ukraińskiego wybrzeża, a Rosjanie opowiadają bajki o braniu do niewoli równowartości całej ukraińskiej brygady, po czym na filmikach okazuje się, że poddało się kilkunastu żołnierzy, a siły ukraińskie bez problemu wyszły z niedomkniętego kotła. Brudna gra, ale warta zachodu jeśli chce się jakoś mobilizować społeczeństwo do większego wysiłku.

tzn. jedna uwaga do tego bo zasadniczo zgoda (choć akurat śledzą komunikaty dziennie to widać ze są wahania miedzy poszczególnymi dniami). Czasem aż dochodzi do absurdu że w dniu kiedy z częściowych komunikatów zniszczyli dużo sprzętu w raporcie za cały dzień tych strat nie było. 

z tym okrętem do nie do końca była ściema bo został wtedy uszkodzony bliźniaczy okręt (tyle że jak się okazało dużo słabiej). I z tym okrętem to praktycznie jedyna większa pomyłka.

Aczkolwiek chce też podkreślić żeby nikt nie napisał że łykam jak pelikan ściemy UA to tez podchodzę do komunikatów ostrożnie. Tylko że widać że UA zawyża straty o jakiś % 20-40 a nie kilkakrotności jak to robią ruscy. Estymowanie strat ludzkich jest po prostu bardzo zgrubne i nie możliwe. stad myślę zaokrąglenia do 80,100,200,180,250,300 ,280 (innych strat ruskich chyba nie widziałem). 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Z okrętami to było tak, że Bykowa niby mocno uszkodzili Gradem, Makarowa niby zatopili, a finalnie nic wielkiego się żadnemu z nich nie stało. Z samolotami też ich w pierwszych dniach wojny poniosło, bo te raporty o IŁ-ach strącanych z całym desantem też nie znalazły potwierdzenia w faktach, a szkoda, bo mieliby swoją zemstę za to co Rosjanie strącili im w 2014 czy tam 2015. Przy wojskach pancernych czy ogólnie zmotoryzowanych jest to samo, ale to jest najtrudniej zweryfikować, bo znaczną część tych strat zadaje obu stronom artyleria, która bije na dużym dystansie. Tu Ukraińcy dalej mają pole do popisu jeśli chodzi o nabijanie sobie statystyk, ale ciężko jest ich winić za to, że tak to wygląda. 

Ogólnie tak jak wspomniałem - najrzetelniejsze są zawsze dane o stratach własnych, bo raportując do dowództwa nie ma się zwykle interesu w tym, żeby je ukrywać. Wyjątkiem byli oczywiście Rosjanie, ale to jest stan umysłu i tego w jaki sposób traktowano tam zawsze generałów. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, Reikai napisał:

realne to? Ukraińcy zawyżają na pewno liczby i podają jakieś 40k. Chyba, że 40k zginęło, a 75k zginęło plus ci niezdolni do dalszej walki?

Realnie to tu podano tutaj straty samej armii rosyjskiej a pamiętaj ,że jeszcze w tym konflikcie są separatyści , którzy ostatnio podali swoje straty na poziomie 28 tys dla samej republiki Ługańskiej. Donieecy mniej intennsywnie walczyli więc ich pewnie sa między 15 a 20 tys. Oczywiście ja nie wiem czy oni podali tylko straty swojej armii czy również tych którzy zostali zmobilizowani do armii rosyjskiej 

Ogólnie to straty atakujących sa wieksze niż to co podałeś ale mniejsze niż to co podaje armii ukraińska.

Sam nieudany desant na Blihoriwkę kosztował ich 100 pojazdów i ponad 1500 rannych i zabitych. Nocny kontratak w Siewierodoniecku kosztował ich ponad 1000 . Rosjanie teraz atakują bez wsparcia ogniowego i też często bez wsparcia pojazdów . Bo jak atakowali czołgami bez wsparcia artylerii to na poczatku lipca stracili 70 czołgów w Donbasie w 2 dni. Ataki na okopanych na wzgórzach ukraińców , którzy nagle mają więcej pocisków niż Rosjanie sprawiają ,że straty rosyjskie skoczyły a na niektóryc frontach wręcz przestali atakować.

Wg ludzi z Chersonia nad ranem Ukraina zniszczyła prom , którym Rosjanie przerzucili oddziały zamiast motu. Do promu były podczepione 4 elementy motu pontonowego . Dla bezpieczeństwa zmuszano prywatne osoby do podróżowania promem razem z wojskiem ale widocznie w czasie załadunku zaatakowali. Rezultat niezany - ale podobno dziś prom nie pływa

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, ely3 napisał:

Realnie to tu podano tutaj straty samej armii rosyjskiej a pamiętaj ,że jeszcze w tym konflikcie są separatyści , którzy ostatnio podali swoje straty na poziomie 28 tys dla samej republiki Ługańskiej. Donieecy mniej intennsywnie walczyli więc ich pewnie sa między 15 a 20 tys. Oczywiście ja nie wiem czy oni podali tylko straty swojej armii czy również tych którzy zostali zmobilizowani do armii rosyjskiej 

Ogólnie to straty atakujących sa wieksze niż to co podałeś ale mniejsze niż to co podaje armii ukraińska.

Sam nieudany desant na Blihoriwkę kosztował ich 100 pojazdów i ponad 1500 rannych i zabitych. Nocny kontratak w Siewierodoniecku kosztował ich ponad 1000 . Rosjanie teraz atakują bez wsparcia ogniowego i też często bez wsparcia pojazdów . Bo jak atakowali czołgami bez wsparcia artylerii to na poczatku lipca stracili 70 czołgów w Donbasie w 2 dni. Ataki na okopanych na wzgórzach ukraińców , którzy nagle mają więcej pocisków niż Rosjanie sprawiają ,że straty rosyjskie skoczyły a na niektóryc frontach wręcz przestali atakować.

Wg ludzi z Chersonia nad ranem Ukraina zniszczyła prom , którym Rosjanie przerzucili oddziały zamiast motu. Do promu były podczepione 4 elementy motu pontonowego . Dla bezpieczeństwa zmuszano prywatne osoby do podróżowania promem razem z wojskiem ale widocznie w czasie załadunku zaatakowali. Rezultat niezany - ale podobno dziś prom nie pływa

Według Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy od 24 lutego, czyli od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę Rosjanie stracili już 40 230 żołnierzy, z czego 160 ostatniej doby. 


Amerykanie podają 75k. Ukraińcy nie zaliczają tych, którym coś urwie?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, ely3 napisał:

Wg ludzi z Chersonia nad ranem Ukraina zniszczyła prom , którym Rosjanie przerzucili oddziały zamiast motu. Do promu były podczepione 4 elementy motu pontonowego . Dla bezpieczeństwa zmuszano prywatne osoby do podróżowania promem razem z wojskiem ale widocznie w czasie załadunku zaatakowali. Rezultat niezany - ale podobno dziś prom nie pływa

Heh, a dosłownie rano czytałem nitkę stworzoną przez gościa, który analizował jaka jest realna przepustowość tak utworzonej przeprawy i jakie problemy dla Rosjan to generuje. Jeśli to się potwierdzi, to szybko te analizy tracą na znaczeniu i lepiej poczytać sobie jakąś ciekawą lekturę niż wyliczać ile i w jakim tempie Rosjanie są w stanie przerzucić :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

22 minuty temu, Hoolifan napisał:

Przy wojskach pancernych czy ogólnie zmotoryzowanych jest to samo, ale to jest najtrudniej zweryfikować, bo znaczną część tych strat zadaje obu stronom artyleria, która bije na dużym dystansie. Tu Ukraińcy dalej mają pole do popisu jeśli chodzi o nabijanie sobie statystyk, ale ciężko jest ich winić za to, że tak to wygląda. 

jeszcze raz. Potwierdzone na zdjęciach jest 900 czołgów. Ukraina podaje 1700.  zakładam że do tych 900 potwierdzonych i zweryfikowanych minimum 1/3 można doliczyć wiec 1200 (oczywiście plus te które się zepsuły itd ale nie o to chodzi) więc np w czołgach myslę że Ukraina zawyża o około 30% co jak na takie konflikty wydaje się bardzo "rzetelnymi" stratami.

A co do ludzi zwrocie proszę uwagę ze te 75k to zabici i ranni. Ukraina zresztą też oficjalnie pisze o zabitych i rannych. Wielka Brytania podawała tylko zabitych i to ruskich bez Wagnera i DNR i ŁRK i wyszło im 15k.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Reikai napisał:

krainę Rosjanie stracili już 40 230 żołnierzy, z czego 160 ostatniej doby. 

Ukraina podaje tylko zabitych. Nie wlicza jeńców. Ani rannych. Poza tym nikt nie liczy rannych którzy potem zmarli. A na przykład jak na początku konfliktu Ukraina trafiła lotnisko pod Rostowem to w czasie ataku zmatrło 9 osób a potem jeszcze 4 pilotów. Kapitan statku , który został trafiony w Biedriańsku zmarł 2 miesiące później. Jego nawigator też. Nie wiemy ilu zwykłych marynarzy itp.

A jeśli chodzi o sankcje to najlepiej to widać po wpływach z VATU - otóż pomimo inflacji większej niż u nas w Rosji wpływy z VATU rok do roku spadły o ponad 50% a w czerwcu już ponad 55%

@Hoolifan Czy prom został zniszczony to nie wiem. Tylko wiem ,ze Ukraina uderzyła w jego okolice. Jedyne co mam potwierdzone to ,że nad ranem trafili i znuszczyli most pontonowy na Inhulecie . Na zdjęciach widać kabel przewieszony przez rzek ale sam most wyparował . Do tego widać też nowe kratery na wjeździe na most tradycyjny. I teraz to już tylko piesi mogą przejść choć sam most stoi. To sprytne zagraniie bo jakby co będa go w stanie szybko naprawić a Rosjanie takich możliwości nie mają bo żadna firma pod ostrzałem się tego nie podejmie

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Media się licytują, na odbite i nieodbite wioski, a prawda jest taka, że Ukraina ma realnie ze 2, góra 3 miesiące, na mocną ofensywę.

Wszystko, co zostanie po tym okresie, obawiam się, że będzie nie do ruszenia. To smutne, ale pomoc przyszła zbyt późno i była przekazywana opieszale.

 

Edytowane przez starYfaN
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, starYfaN napisał:

Media się licytują, na odbite i nieodbite wioski, a prawda jest taka, że Ukraina ma realnie ze 2, góra 3 miesiące, na mocną ofensywę.

Wszystko, co zostanie po tym okresie, obawiam się, że będzie nie do ruszenia. To smutne, ale pomoc przyszła zbyt późno i była przekazywana opieszale.

 

Pomoc ze strony US tez sie skonczy z momentem "odbicia" obu izb przez republikanow (to jest nieuniknione) na jesien tj Listopad 22. to bedzie moment, ze UA bedzie zmuszona usiasc do stolu, czy sie to im (albo komus) podoba czy nie. Zakladam, ze w tym momencie Niemcy tez beda tylko przebierac nogami, zeby to sie wszystko zakonczylo.

bede w szoku, jezeli US utrzymaja pomoc na tym poziomie co teraz - UA bedzie tutaj wykorzystywana do gry politycznej tj prezydent pewnie bedzie mowil ze nadal chce pomoc ale ma zwiazane rece a republikanie (i slusznie) beda mowic ze wazniejsza jest wlasna gospodarka a nie podpalanie konfliktu gdzie tam w europie.

to co Ukraina odbije w najblizszych tygodniach to bedzie ich pozycja negocjacyjna. jak beda zyli obietnicami amerykanskiego prezydenta bez wsparcia izby/senatu to sie moga grubo zdziwic.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cytat

Siły ukraińskie podjęły kontrofensywę i ostrzelały okupowane miasta. Do eksplozji doszło m.in. w okupowanym Iłowajśku w obwodzie donieckim i w Brylówce w obwodzie chersońskim. Zniszczono składy amunicji Rosjan. Wybuchy miały miejsce też w Czernobajewce. Siły ukraińskie skutecznie odparły ataki przeciwnika w kierunku Werszyny i Semyhiria na południowy wschód od Bachmutu. - Jesteśmy coraz bliżej - podkreślają Ukraińcy

Chyba ruszyli.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, Reikai napisał:

Chyba ruszyli.

nie mówię że nie bo mają bardzo mało czasu jeśli to ma się udać ale patrząc na komunikaty obecne i wcześniejsze to chyba za wcześnie żeby tak powiedzieć. Jak gdziekolwiek w regionie chersonskim poza ostrzelaniem składów pojawią sie realne zdobycze terytorialne to powiem że ruszyła naprawde.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

12 godzin temu, memento1984 napisał:

Pomoc ze strony US tez sie skonczy z momentem "odbicia" obu izb przez republikanow (to jest nieuniknione) na jesien tj Listopad 22. to bedzie moment, ze UA bedzie zmuszona usiasc do stolu, czy sie to im (albo komus) podoba czy nie. Zakladam, ze w tym momencie Niemcy tez beda tylko przebierac nogami, zeby to sie wszystko zakonczylo.

bede w szoku, jezeli US utrzymaja pomoc na tym poziomie co teraz - UA bedzie tutaj wykorzystywana do gry politycznej tj prezydent pewnie bedzie mowil ze nadal chce pomoc ale ma zwiazane rece a republikanie (i slusznie) beda mowic ze wazniejsza jest wlasna gospodarka a nie podpalanie konfliktu gdzie tam w europie.

to co Ukraina odbije w najblizszych tygodniach to bedzie ich pozycja negocjacyjna. jak beda zyli obietnicami amerykanskiego prezydenta bez wsparcia izby/senatu to sie moga grubo zdziwic.

Rosja wprowadza na tereny okupowane szkolonych w propagandzie ubeków. Przygotowuje referenda. Oczywiście słupki przyjdą z Moskwy, wynik jest oczywisty z "wyzwoleniem" i proklamowaniem niepodległości (nikt tam głosów liczył nie będzie). Duma zbirze się nawet w niedzielę i przyjmie noworosję z ubolewaniem nad (tu wstaw dowolną propagandę).

Teraz pomyślmy, co zrobi Putin. Uwikłał się w wyniszczającą wojnę. Masowo traci sprzęt i ludzi (to go nie obchodzi, ale... sprzęt, tak). Szansa na dalsze zdobycze terytorialne, jest mała.

Ukraińcy dostaną ultimatum, że jak napadną na Rosję (czyt nowo powstałe republiki, "uciskane" wcześniej przez Ukrainę), to poczuje się zobowiązany wdrożyć doktrynę użycia atomu, zgodnie z obowiązującym prawem (nie żeby prawa potrzebował). Jak nie posłuchają, zrobi mobilizację pod pretekstem napaści na Rosję (czyt jak wyżej) i użyje małych głowic taktycznych (jak będzie musiał).

Konflikt zostanie zamrożony.

Wcześniej pisałem, że najważniejsze jest południe, ale realnie na dzisiaj, (też południe :)) najważniejsze, jest zdobycie strategicznego Chersonia, oraz wypchnięcie Ruskich za Dniepr.         To trzeba będzie uznać za sukces.

Koniec końców, Ukraina ma czas do pseudo referendów, potem niestety obawiam się, że będzie po zawodach.

Edytowane przez starYfaN
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Teraz, starYfaN napisał:

Rosja wprowadza na tereny okupowane szkolonych w propagandzie ubeków. Przygotowuje referenda. Oczywiście słupki przyjdą z Moskwy, wynik jest oczywisty z "wyzwoleniem" i proklamowaniem niepodległości (nikt tam głosów liczył nie będzie). Duma zbirze się nawet w niedzielę i przyjmie noworosję z ubolewaniem nad (tu wstaw dowolną propagandę).

Teraz pomyślmy, co zrobi Putin. Uwikłał się w wyniszczającą wojnę. Masowo traci sprzęt i ludzi (to go nie obchodzi, ale... sprzęt, tak). Szansa na dalsze zdobycze terytorialne, jest mała.

Ukraińcy dostaną ultimatum, że jak napadną na Rosję (czyt nowo powstałe republiki, "uciskane" wcześniej przez Ukrainę), to poczuje się zobowiązany wdrożyć doktrynę użycia atomu, zgodnie z obowiązującym prawem (nie żeby prawa potrzebował). Jak nie posłuchają, zrobi mobilizację pod pretekstem napaść na Rosję (czyt jak wyżej) i użyje małych głowic taktycznych (jak będzie musiał).

Konflikt zostanie zamrożony.

Wcześniej pisałem, że najważniejsze jest południe, ale realnie na dzisiaj, (też południe :)) najważniejsze, jest zdobycie strategicznego Chersonia, oraz wypchnięcie Ruskich za Dniepr.         To trzeba będzie uznać za sukces.

Koniec końców, Ukraina ma czas do pseudo referendów, potem niestety obawiam się, że będzie po zawodach.

wszyscy się tego boja tylko osobiści nie rozumiem dlaczego. Ruska doktryna jest na tyle elastyczna ze w zgodzie z prawem jak będzie chciał to uzyje i tak atomu. czy bedą referenda czy nie w świetle prawa międzynarodowego aneksja i tak będzie nie legalna. na końcu może sobie grozić ale pytanie czy jest czy jest gotowy uzyć atom czy nie , a aneksja nie ma to realnie nic do rzeczy (poza straszeniem-propaganda). Wg mnie zachód nabiera się na bajki że aneksja coś w tym zmieni. 

35 minut temu, Koelner napisał:

 

Ten film albo materiał o tym filmie powinien być w każdych wiadomościach na zachodzie. skutecznie zwiększyło by to chęć pomocy Ukrainie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.