Skocz do zawartości

Chicago Bulls- sezon 2005/06


josephnba

Rekomendowane odpowiedzi

Moze lepiej napisze troche o toczacym sie wlasnie meczu z Portland.

 

Pierwsza kwarta a wlasciwie pierwsze minuty to dominacja Bulls. Jednak juz wtedy zaczely sie problemy ktore powtarzaja sie juz od kilu spotkan. Niepotrzebne faule po ktorych Blazers zdobywali latwe pkty. W pierwszej kwarcie Byki mialy az 12 fauli. Ben x 2, Tyson X2, Sweet X2... Poprawila sie natomiast skutecznosc i rzuty za 3 pkt. glownie za sprawa Bena ktory na poczatek trafil 2x3pkt. Ta kwarte moglismy wygrac wysoko- moglismy ale skonczylo sie na 1 pkt prowadzeniu.

 

Kwarta druga to wymiana ciosow i taki stan rzeczy utrzymywal sie dosyc dlugo jednak koncowka dla Portland. 9:0 run a pozniej 11:2 run dalo im pewne prowadzenie. Po 2 giej kwarcie Byki mialy juz 17 fauli przy 10 Blazers a skutecznosc rzutow z pola spadla ponizej 50 % (.43) przy 0.60 graczy z Portland. Dominowali oni pod tablicami, blokowali - na szczegolna uwage zasluguje podwojny blok na Sweetney-u albo Othelli co tylko powiekszylo rozgoryczenie w szeregach Bulls. Z Bykow uszlo powietrze, nie potrafili poradzic sobie z szybkimi prostopadlymi podaniami pod kosz graczy Blazers, albo kontrami jak po bledzie Bena ktory zagral croosowe niecelne podanie przez pol parkietu do Duhona po ktorym ten musial faulowac Milesa. Bledow bylo coraz wiecej, dziwi tylko fakt ze Scott widzac co sie dzieje nie poprosil o czas ktory by sie przydal aby uporzadkowac obrone i wkoncu zaczac rzucac. A tak skonczylo sie druga kwarta po ktorej Byki przegrywaja 9 pkt 52-61.

 

Kwarta trzecia zaczela sie od mocnego uderzenia Bykow ktorzy w ciagu 2 mnin zmniejszyli przewage do 5 pkt. Kilejne minuty nadal dla Bykow dzieki swietnej grze Kirka ktory jednak na ponad 7 mnin przed koncem kwarty popelnia 4 PF i musi opuscic parkiet. Wtedy znakomiata passe zaczyna Sweet ktoremu pomaga w ostatnio wysokiej formie Noci. Byki zblizaja sie na 1 pkt jednak koncowka znowu fatalna... Byki probuja za 3 pkt i 3 ciej kwarcie maja chyba 1-8 trafionych. Po 3 ciej kwarcie nadal przegrywamy 9 pkt 70-79.

 

4 ta kwarta.

Bulls zaczeli obiecujaco, zreszta tak jak poprzednie. Na parkiet wrocil Kirk i Ben a dobra passe podtrzymuje Sweet. Fatalnie za to Deng. Po 3 jce Nocioniego dochodzimy na kontakt 1 pkt po czym znowu Blazers odskakuja na 6 pkt. Kolejna 3 ka Nocioniego i znowu zblizamy sie na 3 pkt. Andres gra kolejny dobry mecz. Na 5 min do konca ma juz 18 pkt i 6 zb. Lideruje Sweet 20 pkt 11 zbiorek.Byki graja coraz lepiej w defensywie zmuszajac Portland do bledow ( przechwyty) i na ponad 3 min przed koncem wychodza na 1 pkt prowadzenie. Znakomitym dunkiem popisuje sie wkoncu Deng. Sweetney szaleje w ataku i obronie. Szkoda ze zostaje zablokowany w ostatniej akcji po podaniu Kirka..

1.13 do konca 91-91 TO dla bykow

43 sec. fatalne podanie Bena pod kosz na Nocioniego, kompletne nieporozumienie Byki przegrywaja 1 pkt.

23. sec TO dla Bulls.

15 sec. Kirk wchodzi pod kosz i.... trafia 93-92 dla Bykow TO Blazers.

8,9 sec zbiorka dunk Ratliff 93-94 Blazers

 

Z boku Duhon na Kirka ktory pudluje, w rogu zbiera Deng ktory nie wiadomo czy rzuca czy podaje pod kosz. Pilka po rekach zawodnikow Portland wychodzi na aut. Do konca 1 sec jednak to oni zaczynaja gre.

Faul Bykow 2 celne osobiste i Blazers wychodza na 3 pkt prowadzenie ktorego nie oddaja az do konca.

Po niezlym meczu byla szansa na zwyciestwo a skonczylo sie 93-96 dla Portland.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Od dłuższego czasu przyglądam się kurtuazyjnej wymianie zdań pomiedzy fanami Bulls i Knicks i nie zauważyłem pogladu aby obydwie drużyny zyskały na trejdzie. A obserwując grę Edzia i Sweeta mam wrażenie że tak jest. 24pkt 14 reb w 26 minut sweeta i 17,7,2 bs edzia nieżle. Martwi mnie że Timthomas jest typowym zapchajdziurą ( czemu nie gra? kontuzja czy jest juz tak słabiutki?) może warto rozważyć trejd w kontekście rozwoju obu graczy a EC już takim leniuchem chyba nie jest jak go opisywaliście. Postawa Starburego, Arizy i QR to raczej problem ale nie daj Boże dostać Jalena Rosa! w trajdzie. Spora liczba strat na razie spowodowana jest zmianą systemu gry ( edek tu bryluje 3,57 na mecz!!!). Jeszcze raz podkreślam dobrą postawe Fryego!! Mój czarny koń draftu! Pisałem już o tym!!! A Sweet w Bulls mile zaskakuje. Zdolny młody chłopak, będzie dużo radochy go oglądać. A z PTB decydujace akcje na Kirka były rozrysowane czy sytuacja wymusiła takie rozwiazanie?

ps. Pozdrowienia dla zwaśnionych stron! u mnie żałoba bo Timi z Hawks nie miał DD :wink:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Trzecia z rzedu porazka Bykow az nie chce mi sie za bardzo rozpisywac o tym meczu. Napisze moze kilka zdan bo warte podkreslenia sa szczegolnie bledy jakie popelnili gracze z Wietrznego Miasta.

A wiec po 2 dobrych kwartach na przerwe schodzilismy z 11 pkt prowadzeniem. Szczegolnie druga kwarta byla mocna w wykonaniu Bykow kiedy to przez dlugi czas, chyba 7-8 min Sonics trafili jedynie 4 pkt. Zeszta byki tez nie byly zbyt lepsze jednak koncowka tej kwarty juz zupelnie dobra i optymistycznie zakonczylismy pierwsza polowe meczu.

 

Druga czesc spotkania to katastrofa. Zaczelo sie dobrze od powstrzymania Allena ( chyba faul w ofensywie) ale pozniej szlo juz coraz gorzej. Grr jesli Tyson nie moze trafic z osobistych to trudno aby liczyc na zwyciestwo. Na cztery szanse odpowiedzial tylko jednym trafieniem. Do tego doszly fatalne straty Nocioniego, ktory raz gral fenomenalnie trafiajac za 3 pkt a za chwile popelnial szkolny blad. Bo jak inaczej mozna nazwac az cztery razy zle wznowienie gry po celnym rzucie Sonics. I chyba 2 razy w udziale przypadlo to Nocioniemu. Ogolnie kwarta 3 cia i czwarta to popis ofensywy Sonics glownie Lewisa i Allena. Byki calkowicie zagubily swoj charakter z pierwszej polowy... Skiles lapal sie za glowe i z niedowierzaniem patrzyl na kolejne szkolne bledy Bykow. Zaczelo sie dobrze - skonczylo fatalnie.

Bulls 84

Supersonics 98

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Bulls 96

Lakers 93

 

Mamy wkoncu pierwsze wyjazdowe zwyciestwo. Dzis wieczorem dzieki konsekwentnej i madrej grze Byki wygraly w Miescie Aniolow. A jednak da sie wygrac... nawet bez wsparcia Bena Gordona. Doskonala partie szczegolnie w pierszej polowie zagral M. Sweetney. Tak ofens jak i defens bez zarzutu i byl on najskuteczniejsza bronia w pierszych dwoch kwartach ze strony Bulls. Bardzo ladnie zbieral po niecelnych rzutach swoich kolegow i dobijal to co nie chcialo wejsc. Widac z meczu na mecz coraz wieksze postepy Sweeta, aby tak dalej. Kolejnym mocnym punktem Bykow byl Duhon, ktory wkoncu zagral tak jak os niego oczekiwano. Szczegolnie 2 polowa doskonala a scislej druga polowa 4 tej kwarty kiedy to dwoma trojkami zniwelowal przewage Lakers. Po okresie wyrownanej gry ze wskazaniem na Bulls, Lakersi zaczeli lapac wiatr w zagle i wtedy to Chris z Kpr Kirkiem na 5 rzutow trafili az 3 trojki dochadzac LAL. Czwarta kwarte w pewnym momencie przegrytwalismy 5-16 i zaczalem watpic czy uda sie to odrobic tym bardziej ze Kobe ostatnio jest w bardzo wysokiej formie. Dzisiejszej nocy Bykom rzucil az 43 pkt ale na szczesie nie mial zbytniego wsparcia wsrod kolegow. Zreszta moja teoria ze Bykom gra sie duzo lepiej z zespolem w ktorej jest jedna gwiazda sprawdzila sie po raz kolejny. Na lawce po szybkich 4 faulach musial siedziec Odom, pozatym Lakersi pudlowali FT... Powiem ze do 3 ciej kwarty bylem pewnien ze Byki tego meczu nie przegraja. Kilka pierwszych minut 4 tej kwarty dalo jednak nadzieje lakersom ktorzy odskoczyli juz na 8 pkt. Na szczescie defensywa Bulls i coraz wieksza skutecznosc rzutow za 3 pkt pozwolila Bykom wywiesc z LA pierwsze wyjazdowe zwyciestwo.

 

Ale zeby nie bylo tak wesolo napisze tez kilka uwag.

Po raz kolejny Bulls nie potrafia dobic przeciwnika i majac juz 8 - 10 pkt przewagi utrzymac tego dluzej albo zwiekszyc przewagi. Zazwyczaj wtedy nastepuje seria prostych bledow np faul w ataku, strata albo calkowicie nieprzemyslana akcja. Dzis bylo tak chyba 3 razy, kiedy to odskakiwalismy na 8 - 9 pkt a pozniej szybkie bledy i znowu tylko 2- 3 pkt przewagi. I to powtarza sie od kilku meczy, gramy zrywami... raz doskonale raz fatalnie. Dziwie sie tez Scottowi ze na to pozwala i nie bierze czasu w takich momentach. W ubieglym sezonie jakos bardziej na to zwracal uwage. Mam tez kilka uwag do Tysona, ktory akurat dzis zagral chyba najlepszy mecz w sezonie ale cos sie stalo z jego blokami, zbyt czesto konczy sie to faulem.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Co do bloków Tysona to trzeba powiedzieć to mocniej: Tragedia! 0,78 bloku na mecz ( 67 pozycja)! w 29 minut??? 33 faule i 7 bloków. to jeden z najsłabszych wskazników w całej lidze! Blk/pf 0,21 (gorszy Dampier) więcej bloków ma Nesterovic w 20 min - 0,8 Bpg i Milicic w trochę ponad 8 min. 0,86!!! i Andr Binum w 6,5 min 1,0 Bpg! To malutki Wade ma 0,9!!!

No ale zawsze są dwie strony medalu! Strach pomysleć jak może polepszyć sie obrona Byków gdy tyson zacznie łapać nie faule ale rywali!!!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

powiedzcie mi swoje zdanie nt ktory juz poruszalem... czy waszym zdaniem nie jest tak ze skutecznosc zarowno Gordona jak i in. 'nietrafiajacych' pomijajac forme nie jest psowodowana tym ze na obwodzie teraz jest scislejsze krycie gdy obrncy nie skupiaja sie juz tak na naszym centrze ktory byl zagrozeniem w porpzednim sezonie ?? (mowie oczywscie o Currym)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kore co ty takie literowki walisz, trudno sie czasem doczytac... :P :wink:

 

 

a jesli chodzi o moje zdanie na temat krycia... Mysle ze Ben Gordon mimo wszystko jeszcze nie jest w takiej formie jakiej byc powinien. Byc moze jego talent jeszcze nie dojrzal na tyle aby w kazdym meczu zdobywac +20 i kilka asyst... Poza tym... uwazam ze Sweet wcale nie jest slabszy od Edka... a nawet lepszy jesli chodzi o zbiorki. Wiecej prawdopodobne jest ze przeciwnicy wkoncu licza sie z sila Bykow bo ubiegly sezon wielu naszych rywali zaskoczyl... Teraz jest okres dojrzewania druzyny i to widac mimo tych porazek.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

hmmmm, jednak widac ze okrezna droga odpowiadales na moje pytanie. Czyli jednak cos w tym musi byc... sweetney moze nie sqpiac takiej uwagi jak ed i mimo talentu ofensywnego PG czy SG przeciwnik nie bedzie 'chadzal' na podwojenia. Inna sprawa ze Sweet czesto gra dalej od kosza.

 

a literowki to ja z pospiechu wale ;-)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jak dla mnie Gordon nie trafia bo........pudłuje :D:D:D

To jak poczatek poprzedniego sezonu nie trafiał rzutow które toretycznie powininen trafić. Dalej ma te swoje dziwne rzuty z dziwnych pozycji w dziwnych sekundach prowadzonej akcji(ale zdecydownie mniej niz sezon ubiegły). Ben Gordon był tym dopalaczem kóry popchnął Byki w góre tabeli teraz tego niema, nie dostejmy po dupie jak sezon wczesniej bo to juz inna ekipa ,ale nie wygrywamy tak czesto jak byśmy chcieli bo Gordon nie trafia tych swoich szalonych kwart, Tyson jeszcze bez formy (choć ostatni mecz to moze byc jakis dobry prognostyk).Do tego Harrington nie jest Hustle, nie ma Davisa i jego doświadczenia i nie ma pan Edzia który kręcił wynik w pierwszych kwartach.Zdarzało sie, że Bulls potem prowadzili już spokojnie i nie musili bić sie do ostatnich sekund.Teraz niema tych elementów i trzeba uczyc sie grac na nowo,a to potrzebuje czasu. Do tego Skiles z poczatkiem sezonu lubi sobie ustawiac wszystko, kombinowac w obronie, rotowac składem i z piątką na boisku.I za duzo faulujemy.

powiedzcie mi swoje zdanie nt ktory juz poruszalem... czy waszym zdaniem nie jest tak ze skutecznosc zarowno Gordona jak i in. 'nietrafiajacych' pomijajac forme nie jest psowodowana tym ze na obwodzie teraz jest scislejsze krycie gdy obrncy nie skupiaja sie juz tak na naszym centrze ktory byl zagrozeniem w porpzednim sezonie ?? (mowie oczywscie o Currym)

Kore ale zauwaz że Hinrich i Duhon poprawili swoja skutecznnośc rzutową więc chyba to nie bardziej zamasowana obrona na naszych guardów wymusza te niecelne rzuty. Duhon nie boi sie brac cięzar rzutowy na swoje barki (ale móglby odpalać mniej tych trójek) do tego dorzucił jeszcze fajne zagrania pod koszem co sprawia ze Obronca nie moze go juz opduszczac w obronie, Hinrich- mniej jebnietych rzutów z dystansu automatycznie lepsza skutecznosc. Tak więc to chyba nie brak Currego spowodwał pogorszenie sie skutecznosci Grodona. Zresztą, gdy Gordon szalał w IV kwartach Curry zazwyczaj siedział wtedy na ławce i jakoś nie przeszkadzało to mu pykac niesamowite ilosci punktów.

....moze zmienił coś w technice rzucania (choc nie zauwazyłem)?

...a moze po prostu forma rzutowa ma przyjsc bo Gordon jest jeszcze graczem o nieustabilizowanej dyspozycji!

ps.Co by na wiosne grał jak z nut :twisted:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

zawsze w takich sytuacjach chce pisac AMEN ale to taki extremalny off topic ;-)

 

Tak wiec powiem tylko ze poprawa Kirka i Chrisa troche taka sztuczna jest bo bardzo niewielka. No bo duhon raz ma mecz z obdrym wksaznikiem FG% a na drugi dzien 1/11 :? A Kirk to Kirk, jak trafia to trafia, jak nie to nie ;-)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

O cos większego pokuszę się może jutro bo niemam czasu teraz pisać (mam juiż gotowe pół posta, ale chcę skończyć nim dam do przeczytania), ale post korego trochę mnie poruszył

Tak wiec powiem tylko ze poprawa Kirka i Chrisa troche taka sztuczna jest bo bardzo niewielka. No bo duhon raz ma mecz z obdrym wksaznikiem FG% a na drugi dzien 1/11 :? A Kirk to Kirk, jak trafia to trafia, jak nie to nie ;-)

Zacznę od Chrisa- jego gra w tym RS wygląda ofensywnie znacznie lepiej i płynniej niż przed rokiem. Widziałem już mecze z Bucks, Bobcats, Warriors, Spurs i kawałek z LA i musze przyznać, że Duhon zrobił postępy w grze i to bardzo widoczne. Jest bardziej aktywny i co ważne nie boi się rzucać (w sumie jak mam do wybrou niebojącego się rzucać Pargo i Duhona to odpowiedź jest prosta). Naprawdę mi się podoba to co on w tym RS robi, biorąd pod uwagę, że nadal to świetny defensor i porządny kreator gry to taki dodatek w postaci pewności siebie w ataku jest naprawdę imponujący. Musisz też pamiętać, że Duhon grał od pierwszego meczu RS z urazem kolana i choc już nie jest day to day, to podobno jeszcze całkowicie nie jest w porządku, bo to niestety bolesna i dość długotrawała kontuzja

A co się tyczy Kirka- on zmuszony jest grać jako SG- to powinno wyjasnić wszystko. Nie jest super snajperem ale niestety jest poniekąd zmuszony do oddawania większej liczby rzutów niż by się tego po nim normalnie oczekiwało. To PG z krwi i kości i zagrożenie rzutowe w jego przypadku powinno być dodatkiem to pakietu, a niestety często bywa tak, że musi najpierw rzucać, a potem kreować kolegów. To własnie są zagrożenia gry niskim backcoardem- co inneo jak Gordon odzyskałby na stałę skuteczność, ale niestety dopuki to nie nastąpi to Kirk z Chrisem będą musieli rzucać więcej niż powinni, bo poprostu nie będzie komu

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Drugie z rzedu wyjazdowe zwyciestwo Bykow. Tym razem pewnie pokonali mistrzow NBA na ich parkiecie. Bulls zagrali doskonaly mecz nie pozwalajac na rozwiniecie skrzydel najlepszej druzynie ubieglego sezonu wlasciwie caly czas kontrolujac mecz. Mimo ze rezultat caly czas oscylowal w okolicach remisu i kilku pkt przewagi Bykow to mecz wygrali jak najbardziej zasluzenie. Tak swietnie grajacych Bykow chcialo by sie ogladac juz do konca rozgrywek. Zagrali drugie z rzedu doskonale spotkanie.

 

zla informacja dla wtajemniczonych.

Nie mam tego meczu ani jutrzejszego tez mial nie bede. :cry:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Naprawdę super, że wygrali! :)

Nareszcie Ben zagrał na swoim poziomie - 19 pkt. Do tego Duhon 10 pkt w ostatniej kwarcie, Deng 17 w całym meczu, Kirk 10pkt i 10as., Chandler 12 zb.

Mam nadzieję, że po dwóch wyjazdowych zwycięstwach z rzędu, Byki zaczną teraz tylko wygrywac!

 

Jako ciekawostka - gdzieś przeczytałem, że było to pierwsze zwycięstwo Bullsów w San Antonio od 5 lat!

Więc jest tym bardziej się z czego cieszyc:)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Szukam statystyk związanych z Bullsami. Jakieś najdłuższe serie, najwyższy wynik, mecze bez zwycięstwa z jakąś drużyną itd.

Czy można gdzieś w internecie znalezc takie statystyki? Będę wdzięczny za każdą pomoc :)

 

A przy okazji - nasze byczki się rozkręciły! Już trzecie zwycięstwo z rzedu na wyjeździe. :)

Czekam na opis meczu kogoś kto mecz oglądał :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

druga 'texanska masakra pila mechaniczna' a nikt nic nie mowi :P

 

bez kitu chyba Bullsi sie rozkrecili, co jak co, ale Rockets mimo slabego wyniku ogolnego sa dalej rocketsami. Do tego w koncu to wyjazd byl...

 

Dolaczam sie do prosby - kto ogladal prosze o relacje i zwrocenie uwagi na kilka rzeczy w szczegolnosci ! :

 

- czy obrona zaczela juz na dobre funkcjonowac czy to przeciwnicy racy aslabi ? ;-)

- co sie dzieje ze Sweetneyem ?? ostatnio 2 mecze pod rzad na +20pts, +10zb...a teraz 2 takie lipne

- Ben lapie forme ?? (Fg 6/9)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Niestety nie ogladalem tego meczu ale na podstawie dwoch wczesniejszych domyslam sie ze wygralismy jak zwykle defensywa oraz dzieki lepszej skutecznosci zawodnikow ktorzy na poczatku sezonu byli bez formy ( Nocioni, Deng, Gordon). Wiem ze w pewnym momencie mielismy juz 15 pkt przewagi jednak Rockets udalo sie doprowadzic do remisu. Yao rzucil 30 pkt i na koniec meczu za faule musial opuscic parkiet wiec tutaj rowniez sytuacja ulozyla sie na korzyść Bykow. Fakty sa takie a nie inne, 3 wyjazdowe zwyciestwa na arcy trudnych parkietach mowia same za siebie. Tutaj nie ma mowy o żadnej przypadkowosci.

 

druga 'texanska masakra pila mechaniczna' a nikt nic nie mowi

zapewne wszyscy po zwyciestwie nad SPURS przyjeli to za oczywista kolej rzeczy... :wink: Jestesmy pewni swego i czekamy na Detroit... a ja sie pochwale :wink: ze ten mecz bede ogladal na zywo w United Center wiec relacje zdam jak prawdziwy wyslannik tego forum... :P :wink:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

- czy obrona zaczela juz na dobre funkcjonowac czy to przeciwnicy racy aslabi ? Wink

- co sie dzieje ze Sweetneyem ?? ostatnio 2 mecze pod rzad na +20pts, +10zb...a teraz 2 takie lipne

- Ben lapie forme ?? (Fg 6/9)

 

Kore to jest Bullsssss, chopie mozna ich chwalić za wiele rzeczy, ale nie za stabilzacje formy w ataku.Kazdy ma takie wahania ze sinusoida o zajebiscie duzej amplitudzie mogła by oddac to co sie dzieje.Kazdy przeplata mecze lepsze gorsze i słabe, kazdy. NIe ma gracza na ktorego mozna liczyc w kazdym spotkaniu a to obok łapania głupich fauli w kosmicznych ilościach jest bolaczką Bulls.Co znaczy Gordon w ostatniej kwarcie dla Byków pokazały dwa ostatnie mecze Byków w texasie. Brak skutecznego Gorodna powoduje że to Bulls musza wybronic i utrzymac wynik a udaje sie im róznie np.LA albo mniej poztywnie PTB. Rok temu gdy załapał Gordon załapał cały zespoł "crunch timer" w osobie Bena jest baardzo potrzebny Bulls.

Sweet jak to Sweet ma problemy z faulami i czasem za dużo odpala jumperków.Zreszta kro w Buls nie ma problemów z faulami chyba tylko tim Thomas :lol:

A ben tak jak pisąłem juz kiedys nie trafiał ale to musi minac no i zaczął trafiac bo selekcja rzutową nie jest zła. Tylko ile to bedzie trwac tez trudno zgadnac :?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cytat:

Jako ciekawostka - gdzieś przeczytałem, że było to pierwsze zwycięstwo Bullsów w San Antonio od 5 lat!

Bylo to pierwsze wyjazdowe zwyciestwo Bykow nad Spurs od 1998 roku kiedy to jeszcze gral MJ(23). Czy wygrali u siebie to musze sprawdzic ale wydaje mi sie ze nie.

tak jak napisał InfinitI, było to pierwsze zwyciestwo Bulls w San Antonio od 1998 roku...ale coś mi się wydawało, że u siebie z nimi w tym czasie wygrali i że chyba nawet widziałem ten mecz....poszperałem trochę i okazało się, że się nie myliłem - w sezonie 2000-01 pokonali u siebie Spurs 105:104 co było sensacją zważywszy na fakt, że Bulls mieli przed tym meczem bilans 3-24....

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.