Skocz do zawartości

Chicago Bulls- sezon 2005/06


josephnba

Rekomendowane odpowiedzi

No to Joseph troche zmienisz zdanie jak ogladniesz ostatni mecz z GSW. Bykom na gwalt potrzeba skutecznych graczy. To co dzisiaj wyprawiali chlpocy z pierwszej 5 sprawialo ze w pewnym momencie zastanawialem sie czy jest sens dalej ogladac ten mecz. Ale z doswiadczenia wolalem poczekac do konca... jednak nic takiego sie nie zdarzylo. Peja ... taki zawodnik jest potrzebny Bykom i nie wiem na jakiej podstawie sadzisz ze nie pasuje do koncepcji zespolu. Ja wiem ze defensywa jest potrzebna ale przy takiej ofensywie jak dzisiaj Bykom nie wroze playoffs. Najgorszym zawodnikiem na parkiecie dzisiaj byl Duhon ktory kompletnie zawodzil jesli chodzi o rzuty, szybko lapal faule mial 1 przechwyt ale skutecznosc....1/11 z pola :roll: 1/7 za 3 pkt, 3 T wola o pomste do nieba. Tyson tez szybko zlapal 3 faule... Byki maja problem z czysta obrona. Songalia mial dobry poczatek sezonu, wydawalo sie ze zlapie wiatr w zagle a teraz niestety... nie wyglad obiecujaco. Mam nadzieje ze to tylko chwilowa niedyspozycja. To samo Kirk, oraz Ben... cegly, cegly az przykro bylo patrzec. Optymistycznie natomiast Noci, mial ponad 50 % skutecznosci z pola w sumie zaliczyl drugi dobry wystep w tym sezonie. Deng mimo 11 pkt fatalna skutecznosc... wlasciwie ciezko po tym meczu kogos pochwalic. No moze Joker Pargo... ale nie mial wsparcia pozatym jak zwykle jesli juz zaczal rzucac za 3 pkt to wydawalo mu sie ze trafi z kazdej pozycji, wiec rzucal czasem kompletnie zasloniety co nie moglo wejsc. Ale ogolnie wystep musi uznac za udany. Nie wiem dlaczego nie wszedl Basden, powinno sie go ogrywac a mecz ktory przegrywa sie 20 pkt powinien do tego sluzyc. Tak wiec Bykom potrzeba dobrego, skutecznego zawodnika i jesli jest mozliwosc pozyskania Peji to bylby doskonale posuniecie ze strony Bulls.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

moze i Peja by sie przydał , ale plotki mówią ze za niego to musielibysmy oddać oprócz nie grającego Tima to pick 1 rundowy ( tego troche mamy :wink: ) a i Denga !! co juz mi za bardzo nie pasuje bo to chłopak z potencjałem i ma dopiero 20 lat ! . Poza tym nawet gdyby jakimś cudem za Peje nie stracilibysmy Denga to niby wg was kto miałby grać w 1 piątce ? na pewno Peja a to ze szkoda dla dalszego rozwoju odbiłoby się na Dengu a jezeli mielibysmy stracić Denga to ja bym się na to nie pisał no chyba że w przyszłym drafcie z pickiem od NYK wyciągamy goscia o podobnym lub wiekszym potencjale ale to chyba niemozliwe bo takich graczy nie wyciąga się z miejsc 10-20 w drafcie ale to tylko moje skromne zdanie

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

InfinitI meczu napewno nie obejżę, bo szkoda mi tego mojego marnego łącza na taką kaszanę (po co miałbym 4dni ściągać coś co tylko sprawiłoby że byłbym bliski łez :P)

 

Peja ... taki zawodnik jest potrzebny Bykom i nie wiem na jakiej podstawie sadzisz ze nie pasuje do koncepcji zespolu.

Chodzi mi głównie o grę w defensywie i co ważniejsze ogrywanie młodych skrzydłowych. Dla mnie jeśli nawet Bulls jakimś cudem nie awansują do PO w tym RS nic wielkiego się niestanie (choć oczywiście licze na pierwszą ósemkę). To młoda ekipa i budowanie jej powinno opierać się na pozyskiwaniu graczy na pozycje na których są braki, czyli PF/C czy SG, a pozyskanie gracza klasowego na SF nie dość, że zapcha Bullsom salary tak, że większe zmiany nie będą możliwe, to na dodatek zapcha graczem, który będzie zabierał minuty dwóm innym z tej pozycji, którzy mają szansę (a przynajmniej jeden z nich) w przyszłości stać się kimś więcej niż tylko strzelcem. Co z tego,że w tym RS Byki miałbyby do kogo kierować podania, jak nie byłoby kasy po RS na jakiegoś dobrego wysokiego gracza, bądź rasowego SG. Nie ukrywam, że marzy mi się jakiś naprawdę klasowy gracz na którąś z tych pozycji jak chocby niezadowoleni Pierce czy może nawet Garnett, który już kiedys wymieniał Chicago jako miasto w którym chętnie by znowu grał (a może Wallace, któremu kończy się kontrakt z Pistons),a do takich pozunięć potrzebne są pieniądze :wink:

Ja wiem ze defensywa jest potrzebna ale przy takiej ofensywie jak dzisiaj Bykom nie wroze playoffs. Najgorszym zawodnikiem na parkiecie dzisiaj byl Duhon

Ogólnie jak przeleciałem po boxach to przypomniały mi się poprzednie sezony- w ch*j rzutów i katastrofalna skut, przy bardzo dobrej przeciwnika- czyli coś odwrotnego do poprzedniego RS :?

Co się tyczy Duhona to on chyba powinien odpocząć jeszcze z jeden, może dwa spotkania więcej, a nie po jednej pauzie Scott pozwalał mu grać. To zderzenie kolanem z Feltonem zdecydowanie wymaga zaleczenia, bo z kolanami żartów niema, a wiadomo jak nogi są ważne w obronie (i przy rzutach). Choć to wcale nie musi oznaczać, że ten uraz był przyczyną tak słabej dyspozycji- może poprostu cały zespół niemiał dnia :?

Nie wiem dlaczego nie wszedl Basden, powinno sie go ogrywac a mecz ktory przegrywa sie 20 pkt powinien do tego sluzyc.

Właśnie sporo ludzi bardzo chwali Basdena za waleczność i dobrą obronę, a w tym meczu zdecudowanie zabrakło wysokiego SG, który nawet w pewnych spotniu zastopowałby J-Richa, bo Davisa jakoś się udało. I właśnie wracamy do mojego pierwszego akapitu- brak wysokiego SG :?, a dlaczego Skitels nie dał pograć w takim meczu Paikowi czy własnie Edowi to dla mnie jedna z największych zagadek tego RS- Eric mógł coś zmienić w grze Byków tak jak to zrobił 3ma trójkami w meczu z Bobcats, kiedy to niesamowicie poderwał do walki chłopaków- to mógł okazać się klucz do lepszej gry Byków, zresztą co szkodziło spróbować, wynik i tak był po trzech kwaratch tragiczny dla Bulls. To samo Basden- zgadzam się w zupełności, że jeśli już mają przegrywac taką liczbą pts (co mam nadzieję zdarzało się im czesto nie będzie :roll:), to do cholery trzeba ogrywać mniej istotnych dla taktyki graczy, po to, żeby k***a robili postępy :x

 

Teraz mecze z Blazers i Sonics- jestem zdania, że są to ekipy zdecydowanie do ogrania. PTB to młody zespół, który ma jeszcze wielkie braki na kilku pozycjach i niema zbyt wielu atutów, a Sonics nie grają tak jak się oczekuje. Allen narazie zawodzi (a to co zrobił w ostatnich sek meczu z Raps woła o pomstę do nieba), a zespół trawiony jest wewnętrznymi sporami, z którymi Weiss nie potrafi sobie poradzić- liczę, że Byczki to wykorzystają

 

PS: Dyniu sorry, ale skąd mogłem wiedzieć, że nieznasz angielskiego, zobaczyłem Twój post i napisałem co mi przyszło do głowy :!:

PS2: Witamy nowego fana Bulls. To chyba pierwszy Łodzianin na Forum, którego posta czytam :cool:

GO BULLS BEAT BLAZERS

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

nie do końca " nowy " i pierwszy bo juz kilka miesięcy temu zaglądałem na to forum , ale pod troszke innym nickiem tylko ze miałem pewne problemy z łączem ( kończyła mi sie umowa ) oraz z kompem , ale juz wychodze na prosta i bedę zaglądał na to forum to tak w kwestii formalnej :wink: a co do mega gwiazdy o jakiej piszesz josep to fakt że by się przydała tylko wiemy co to oznacza : trzeba oddać co najmniej 1 lub 2 młodych za nia ze o pickach nie wspomnę i tu jest pewien problem bo załóżmy ze trafia do nas Paul z Bostonu ale w tej wymianie tracimy np: Denga i Bena ! czy dzieki temu stajemy się lepsza druzyną ? wątpie w to poniewaz tracimy jednoczesnie wielki potencjał czyli 2 młodych perspektywicznych graczy , którzy być moze za 2-3 lata wprowadza Bulls do elity tej ligi a Paul + reszta , która by została po takiej wymianie wg mnie nie jak na razie to nie mam super pomysłu na szybkie i dobre wzmovnienie . Na pewno potrzeba pf/c oraz dobrego strzelca na sg , który regularnie bedzie rzucał po kilkanaście punktów tylko nic do głowy mi nie przychodzi a juz na pewno jakaś gwiazda , którą byśmy pozyskali za " friko "

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

co do Peji i jego Chciejstwa do Byków....

Jest jeden dodatkowy argument choc moze cos popieprzyłem, ale raczej nie.

A mianowicie Skiles trenujac w Europie (tj Grecji) trenował Stojakowica jak tamten jeszcze grywał na starym kontynencie. Moze Peja lubi Skilesa??

Co do meczu z GSW.

tak grają Bulls moga zachwycac mogą przerazac nieporadnością!

Tak było sezon temu i tak jest teraz, trzeba czekac na formę jaka była, moze tez przyjdzie w grudniu??

Basden widziłem jego dwa mecze i w obu był naprawde widoczny potrzebny.NIe wiem czemu nagle wypadł z rotacji bo prezentował sie naprawde solidnie.

Pajk

 

Eric mógł coś zmienić w grze Byków tak jak to zrobił 3ma trójkami w meczu z Bobcats, kiedy to niesamowicie poderwał do walki chłopaków

taki mecz zdarza mu sie baardzo rzadko :twisted:
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

trzeba oddać co najmniej 1 lub 2 młodych za nia ze o pickach nie wspomnę i tu jest pewien problem bo załóżmy ze trafia do nas Paul z Bostonu ale w tej wymianie tracimy np: Denga i Bena ! czy dzieki temu stajemy się lepsza druzyną ?

Przedewszystkim musielibyśmy stracic Thomasa, a już am fakt pozbycia się go z klubu mnie cieszy :D, pozatym wątpię, żeby Paxon oddał dwóch młodych- napewno jednego z nich musiałby poświęcić, ale ja już wcześniej pisałem- za gracza pokroju Pierce'a poświęciłbym Gordona. Prawda jest taka, że opierać budowę ekipy tylko na mało doświadczonych graczach to trochę trudne zadanie- zawsze potrzebny jest zawodnik, który swoim doświadczeniam wspomoże zespół. Ja mam swoją wizję Bulls i za trzon uważam w chwili obecnej Kirka, Denga, Noca i Tysona, wspomaganych przez Chrisa, Sweeta (czemu Skitels tak go oszczędza :?). Gordon niejest w moim odczuciu aż tak ważny, zwłaszcza jeśli opcją za niego miałby być gracz o klasie Pierce'a czy Garnetta. Jesne, że najlepiej byłoby pozyskać gracza klasowego za friko, ale to nierealne i zawsze coś trzeba poswięcić

taki mecz zdarza mu sie baardzo rzadko

To prawda, ale co Skiles miał do stracenia- zamiast 18punktów, 22pts straty :twisted:. W takich sytuacjach trzeba ryzykować nieraz stawiając wszystko na jedną kartę- pargo zagrał dobrze, może wsparcie w defensywie Basdena i kolejne rzuty (jesli by były celne) Pike'a coś by w grze zmieniły. Nie było nic do stracenia- mogli tylko zyskać :wink:
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gdzieś mi się też rzuciła plotka wiążąca Stojaka z Bulls i szczerze na miejscu Bulls w życiu bym się w tego gościa nie pakował. Po tym sezonie zapewne dostanie maxa, takie czasy nastały niestety. Jest to gracz, który w NBA się na lidera po prostu nie nadaje, wielokrotnie w PO dawał kompletnie dupy, jeśli jeszcze nie ma dnia i nie trafia trzymanie go na parkiecie mija się wtedy kompletnie z celem bo tylko to potrafi. Los Bulls jest mi zasadniczo obojętny, ale Paxson byłby skończonym durniem ściagając tego gościa do drużyny zwłaszcza, że macie Denga czy Nocioniego. Tej drużynie na pewno przydałby się jakiś doświadczony weteran np. taki Paul Pierce, ktoś kto nie zniknie kiedy drużyna będzie go najbardziej potrzebować. Kontrakt Thomasa nabierze w lutym sporej wartości i z pewnością wtedy będzie go można wykorzystać żeby kogoś o znaczącym nazwisku nadającego się na lidera.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Właśnie przeczytałem, że Tim Thomas podejżewa, że Bulls chcą go tradować. Ale ten chłopak ma tempo. Nie uważam się za jakiegos geniusza, ale byłem o tym przekonany 5sek po tym jak dowiedziałem się, że ma grać w Chicago :lol:. W sumie to czego on się spodziewał- że Skitels poświęci minuty Noca i Luola dla niego- śmieszne. Pisałem, że jego dni w Bulls były policzone dokładnie w chwili jak przeszedł z NYK i chyba nikogo niezdziwi fakt, że tak się stanie. Jedyne co mnie martwi, to chemia w zespole. jeśli Thomas tylko da do zrozumienia, że jego pozycja w zespole mu nieodpowiada to ok, ale jak zacznie jęczeć o minuty i psuc atmosferę to prawdopodobnie jesgo trade będzie musiał być przeprowadzony trochę szybciej niż Pax by chciał. W sumie to byłem za dawaniem mu paru minut w każdym meczu, bo contract year działa cuda, ale jeśli Skitels nie widzi go w rotacji to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby się go pozbyć- byle za kogoś przydatnego. Oczywiście chciałbym, żeby poczekali z tradem do lutego, ale jeśli sytuacja zmusi Paxa do radykalnych posunięć to nie będę miał do niego pretensji- trzeba dbać o chemię w tak młodej ekipie.

Oczywiście Paxon z miejsca zdementował to co powiedział Thomas. Idzie w zaparte, że z żadnym klubem na temat transferu nie dyskutował- może i nie dyskutował-jeszcze :D

 

PS: Wyjaśniło się czemu Pistkowski nie zagrał w meczu z GSW- podobno został w Chicago z powodu grypy żołądkowej. Przewiduje się, że dołączy do zespołu juz w Portland i może znajdzie się w 12stce na to spotkanie

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Na początku - sorki josephnba za tamten wpis, troszkę mnie poniosło.

 

A co do Byków i transferu Stojakovica, myślę, że nie warto się w to pakowac. Przyznaję, nie jestem jakimś tam megaznawcą, ale oddanie młodych Denga czy Gordona to większa strata niż pozyskanie Stojakovica. Są to młodzi zawodnicy, którzy dopiero się rozwijają. To jest przyszłośc tej druzyny. Włodarze klubu musieliby przemyślec czy chcą żeby jako taki wynik był osiągnięty w tym sezonie, czy ważniejsza jest przyszłośc.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jesli pozwolicie to ja odniose sie tego co napisal joseph.

Tim Thomas to urodzona maruda i nim nie nalezy sie przejmowac, smiac mi sie chce z tego glupka: "I am wasting my time in Chicago"-pewnie ludzil sie ze oni oprocz pieniedzy beda takze marnowac talent dwoch juz lepszych od niego chlopakow, zeby tylko dac mu +30 minut gry. No to sie zdziwil, contract year tu joseph nie pomoze, on jest miesem przetargowym juz tylko ze wzgledu na jego salary a nie forme sportowa.

Ale poszperalem troche w sieci, poogladalem dokladniej ESPN i nba.tv i oto co znalazlem odnosnie tych trejdow ktore wypisales:

Za Peje Stojakovica Kings nieoficjalnie rzadaja Denga i pierwsza runde draftu-to jeszcze maly pikus choc ja bym na to nie poszedl.

Za Kevina Garnetta Wilki nieoficjalnie rzadaja Chandlera, Nocioniego, jeszcze jednego gracza nie znanego z nazwiska oraz pierwszy pick w drafcie i co ty teraz na to???

Nie sa to moje wymysly, ani nie sa to dane wziete z zadnego forum gdzie jak wiemy glupki wymyslaja mega idiotyczne wymiany, tudziez ludza sie ze ktos przyjdzie za leszcza itd.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Za Kevina Garnetta Wilki nieoficjalnie rzadaja Chandlera, Nocioniego, jeszcze jednego gracza nie znanego z nazwiska oraz pierwszy pick w drafcie i co ty teraz na to???

Do potencjalnego tradu z Peją odnosił się nie będę, bo o nim jako o Byku się wypowiedziałem. On czy Deng. Dla mnie odpowiedź jest prosta :D

A co się tyczy Garnka to byłbym skłonny przeboleć Tysona za niego. Wiadomo różnica wieku tych panów jest spora, ale jakże spora jest róznica klas tych graczy to chyba pisać nie musze. Martwi mnie jedynie fakt, że trzebaby oddać Noca, bo automatycznie robi się spory problem na pozycji SF, a swingmanów w Bulls jakoś niewidać i na dopbrą sprawę zostajemy jedynie z Dengiem i kończącym się kontraktem Thomasa. I właśnie- Thomas. Dla mnie jakikolwiek trade miałby być przeprowadzony to w skład musi wchodzić Thomas, żeby był to opłacalny deal da Chicago. Garnett to facet z jajami i jeśli naprawdę niespodoba mu sie sytuacja w Minny to wymusić może trade nie mniej głupi od tego jaki wymusił Carter :lol:. Oczywiście o Garnecie mam odmienne zdanie i uważam go za profesjonalistę, ale jestem też przekonany, że Paxon nieda się łatwo wyrobić. Pozatym jeśli Wolves zmuszeniby zostali do oddania KG to automatycznie oznaczałoby to przebudowę, a wtedy 14milionów w salary na zakupy w offseason pewnie by się Wilkom przydało, zwłaszcza, że w 2007 roku można zapolowac na kilku ciekawych graczy.

KG to łakomy kąsek i napewno dla niego Paxon byłby w stanie poświęcić sporo, ale czy oddałby dwóch przydatnych graczy za jednego, a do tego niepozbywałby się tego, którego los w Bulls wydaje się być przesądzony. Dla mnie idealnym wyjściem z sytuacji byłoby oddanie Gordona, a nie Noca. Wiadomo, że z którymś z niskich prędzej czy później Byki będą zmuszone się pożegnać, bo na dłuższą metę taki niski backcoard nieprzejdzie. Kirka nieoddawałbym za nic w świecie, a Ben niestety choc świetny strzelec to jednak to tylko, albo głównie strzelec i w porównaniu z Hinrichem moim zdaniem przegrywa. Pewnego dnia Bulls staną przed dylematem- czy oddać Kirka i związać się z Benem czy zrobić odwrotnie. Ja jako, że bardzo wierzę w Kirka i jestem już jego wielkim fanem niechciałbym oglądać go w innych barwach. Niewiem czy taki trade mógłby przejść (tzn. czy Wolves by się mogli na to zgodzić), ale jeśli udałoby się coś takiego napewno byłbym zadowolony :twisted:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

co do gwiazdy to bedzie duuuży problem bo tak naprawde w lidze jest kilku gości co by sie do bulls nadawali tylko pytanko czy i za kogo mogli by przyjść ? po głowie chodza mi tylko tacy gracze jak : Pierce, Garnett, Kobe, Allen , T-Mac i jego kuzyn Vince , ale oprócz Paula i ew Garnetta to nie ma praktycznie szans na to aby trafili do nas . Tylko ze Boston kiedyś chciał Denga + mieso i picki a to jak wspomne po raz enty nie pasi mi gdyby chcieli Gordona + Nocia + pick/i i TT to bym brał w ciemno , ale to jest tylko marzenie no chyba ze w ok. lutego Boston bedzie miał 10 zw i 35 porazek to moze by sie zgodzili . Za garnetta cena jest wysoka ( nie znamy ew 3 gostka ) ale tak do końca on mnie nie przekonuje mam na myśli wzięcia ciężaru gry gdy nie idzie zespołowi lub w samych końcówkach gdy podaje się do lidera nie on tak wiec raczej nie pozostanie nam nic innego niz czekać na wybuch talentu któregos z młodych byczków , który przejmie władze w zespole ......... tylko bez zadnych skojarzeń prosze :wink:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

odnośnie przyszłości bulls : Kirk czy Gordon zdecydowanie Kirk bo Gordon w przyszłości moze byc 2 Marburym czyli kolejny sg w skórze pg on nie bedzie notował po 10 i więcej as ponieważ jest urodzonym strzelcem dla mnie Pax własnie przy jego wyborze dał troche ciała bo potrzebny był sg oraz sf więc zamiast niego mógł wybrac Childresa bo jak sobie przypominam to w pierwszej 7 poszło z 2,3 pg czyli Atlanta lub LAC oraz nie wiem kto wybrał Harrisa i oddał do Dallas by łyknęli Bena gdyby był do wybrania a dopiero potem mozna było wyciągnąć właśnie Josha . Wiem zaraz ktoś powie ze niby co on sobą reprezentuje że jest słabszy od Bena i z nim w składzie moze byśmy sie nie znaleźli w Po moze i racja chociaż kto wie jak by to było .. a tak Pax troche się podpalił na niego tym bardziej że rozgrywajka wyciągnał w 2 rundzie no ale juz sie zdażyło i jak pisze joseph to już niedługo będzie musiał Pax wybrać na kim opierac przyszłość byków ale jak na razie na dzień dzisiejszy to zdecydowanie kirk no chyba że ben oprócz rzucania po 20 p na mecz zacznie rozdawac tez po 6-8 as :wink: oraz poprawi obrone to moze wtedy zmienie zdanie kto ma zostać w bykach ... o przepraszam w jednym z meczy w tym sezonie miał juz z 10 as !! i chyba z kilka punktów , ale jedna jaskółka wiosny nie czyni prawda ... :wink:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

dlaczego Skitels nie dał pograć w takim meczu Paikowi

Eryk mial problemy żołądkowe wiec nie byl zdolny do gry jak to juz wyzej napisal Joseph...

 

Co do odejscia w przyszlosci jednego z dwojki Gordon/Hinrich to powiem ze za bardzo lubie obu zeby ktoregos typowac i co wazniejsze obaj sa mlodzi i o wielkim talencie. Wlasciwie trzon bykow to dla mnie obecnie Kirk, Ben, Tyson, Deng, Duhon, Nocioni natomiast caly czas próbuje sie zapchac dziurę na pozycji C. Sweet jest pracowity ale troche za niski mimo to jednak w nim upatruje nastepce Eda tym bardziej ze walczy o kazda pilke co bardzo pasuje do koncepcji zespolu. Dlaczego dostaje tak malo minut? byc moze ma problemy kondycyjne, pozatym musi udowodnic swoja wyzszosc na Songalia, jak narazie ten drugi wychodzi w pierwszej 5 i tej decyzji Scotta akurat nie rozumiem.

Dzis slyszalem wypowiedz Nocioniego ktory nie robil wielkiej tragedi z wczorajszej porazki, nadal uwaza ze powinni wygrac przynajmniej 2 mecze wyjazdowe z obecnej wyprawy na dziki zachod. :wink:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

no dobra wszystko git, oczywiscie co do stojakovicia sie zgadzam; jak mu idzie to idzie, jak nie to nie ;-) no i wielka kupa z niego a nie lider. Nad garnettem bym sie zastanawail no ale ja bym za nic w swiecie nie oddal Chanldera... w ogole to tylko mi brakuje tej wymiany Thomas za 'cos' ;P

 

co do Sweetneya wlasnie, cos nowego jest ?? wiadomo czemu nie gra... chociaz jak infiniti mowi ze nie wie to kto ma wiedziec ;P

 

i taka jedna uwaga jeszcze - przeciez mowilo sie juz w tamtym sezonie, w polowie, ze Bulls beda budowani w oparciu o Bena i Kirka a salary szykowane jest na ich wysokie kontrakty w najblizszych sezonach, wiec josephie skad ten pomysl ze mieliby kogos oddac :> wiem ze powiesz ze Ben to nieklasyczny SG itd itp, no ale zarowno Paxsonowi jak i Skilesowi to nie przeszkadza i tam go chca...

 

Sweetneya to undersized chyba az tak mocno nie przeszkadza, ma chlopak ogromny talent do wypracowywania sobie pozycji pod koszem do zbiore k irzutow wiec... moze jednak pocwiczyc go na C ?? w tamtym sezonie grywal tak w Knicks, z niezlymi skutkami czasami...

 

PS. co myslicie o Currym w Knicks ?? zaluje ktos tego tradu z was ??

 

EDIT:

 

chciialem jeszcze skomentowac tutaj zarzut ze Gordon nie byl najlepszym wyborem... przanalizujmy... :>

 

Howardi i Okafor byli poza zasiegiem...

 

- Livingston; who the fuck is livingston mozna by bylo zapytac ;-)

- Childress; dla mnie poza afro nie ma nic czym by przykuwal uwage

- Harris; a o ktorym harrisie mowimy ? ;P

- Araujo; jedyny godny shaqa przeciwnik ;-) nawet w raptors nie gra

- Iguodala; jedyny ktorego mozna rozwazac, bo dobrze broni

- Jackson; Cavs ccha go juz zwalniac...

 

(pominalem Denga jako nasz wybor)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Masz racje, wlasciwie cala obecna dlugoterminowa strategia Paxa kreci sie wokol Kirka i Bena. Co do Tysona to uwazam ze troche przesadza z faulami, pozatym wydaje mi sie ze nie blokuje juz tak skutecznie jak w ostatnim sezonie. Znajac Bulls trzeba poczekac na stabilizacje formy, choc poczatek calkiem niezly, blisko zwyciestwa z NJ i gra jak rowny z rownym z SAS.

 

PS. co myslicie o Currym w Knicks ?? zaluje ktos tego tradu z was ??

Zaluje otyle ze ED byl juz wkomponowany w zespol. Gral tu juz kilka sezonow, mimo ze nie bronil to jednak byl skuteczny. Pamietam jego swietne wystepy ale pamietam tez kichy... uwazam ze w Knicks nie bedzie taki dobry jak w Bulls.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nad garnettem bym sie zastanawail no ale ja bym za nic w swiecie nie oddal Chanldera... w ogole to tylko mi brakuje tej wymiany Thomas za 'cos' ;P

Jeśli chce się odnosić sukcesy potrzeba jest mieć w zespole graczy dominujących. Prawda jest taka, że Garnett w koncówkach często niejest tym graczem, ale to nadal świetny gracz, który odpowiednio obudowany (niepazernymi na kasę) kolegami potrafi zdziałać wiele. W Bulls w chwili obecnej stałby się brakującym ogniwem, bo podstawy pod skucesy są i jeśli pojawiłaby się szansa, żeby go pozyskać to jestem pewien, że Paxon chciałby zaryzykować, nawet tracąc Tysona (którego uwielbiam, ale niestety to jest biznes). I oczywiście zgadzam się jakakoleiwk wymiana musi być w oparciu o kasę Thomasa

i taka jedna uwaga jeszcze - przeciez mowilo sie juz w tamtym sezonie, w polowie, ze Bulls beda budowani w oparciu o Bena i Kirka a salary szykowane jest na ich wysokie kontrakty w najblizszych sezonach

Ok przyjmijmy, że masz rację. Mamy sytuację, że Ben, nasz najlepszy strzlec gra w S5- pali się, wychodzi z ławy- gra skutecznie (choć początek RS ma znowu słaby- poczekajmy z oceną do lutego). To jeden zarzut, drugi to jego wzrost- jak wiele znaczy wysoki obrońca przekonaliśmy się wczoraj kiedy to Richardson pomimo braku wsparcia od Davisa potrafił robic z obroną co chciał no i trzeci zarzut- defesnsywa. Skiles chwalił Bena za postępy i faktycznie już tak łatwo mijać sie nie daje, ale nadal ma wielki problemy z grze 1&1. Niechcę żeby wyszło z tego, że jestem jakiś haterem Gordona, bo tak niejest, ale patrząc realnie w przyszłość tak niski backcoard nie wydaje mi się dobrym wyjsciem. Pozatym nieczytałem nigdzie (może mi umknęło), że Paxon deklarował budowanie Bulls wokół Bena i Kirka :wink:

co myslicie o Currym w Knicks ?? zaluje ktos tego tradu z was ??

Ja nigdy żałował oejścia Currego z Bulls nie będę. Pisałem to niejednokrotnie piszę i teraz. Chciałem, żeby grał w Bulls, ale za małe pieniądze, bo nie był wart dużych- on myślałe inaczej i uważam, że Pax postąpił rozsądnie nieryzykując zapychania salary takim graczem. Byc może kiedyś zmienię zdanie, ale jakoś w to wątpię :P

chciialem jeszcze skomentowac tutaj zarzut ze Gordon nie byl najlepszym wyborem... przanalizujmy

Gordon był najlepszą opcją do wyboru dla Bulls z 3cim numerem i to jest niepodważalne. Oczywiście, że lepiej byłoby wybrać Okafora (chłopaka idealnego do każdej ekipy), ale nie było takiej możliwości i Bulls zrobili co mogli najlepszego- pozatym już kiedys wybrali chudzielca z 3ką i od razu awansowali do PO, to teraz wybrali kurdupla z 3ką i znowu awansowali do PO- może scenariusz się powtórzy :twisted:
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

hehehe, no wlasnie :D

 

i wiesz joseph, bno tak szczerze mowiac ja SAMEGO Paxsona mowiacego o tym nie slyszalem ;-) ale czytalem wlasnie jak Skiles komentowal ze Gordon jest zdecydowanie przyszloscia Bulls (o Kirku nawet nie wspominal bo to oczywistosc) i ze miarkowanie jego gry, szukanei miejsca na parkiecie, zanizanie mu czasu i nie wpuszczanie w pierwszej piatce sa powolnym wprowadzaniem go do roli glownego ogniwa... wspomnial przy tym iz to jeast ustalenie i poglad rowniez Paxsona

 

a co do tego wzrostu, nie iwem czemu tak przywiazujesz wage do standardow :> owszem ,ma za malo centymetrow ale...

 

1. popatrz na innych; przeciez swego czasu Iverson byl najbardziej wyjatkowa dwojka w historii, Wade z powodzeniem gra na tej pozycji (tylko 2cm wiecej od Bena, choc owszem, wyskok fantastyczny), taki James z Raps grywa czasem na dwojce (kiedy ten Hiszpan jest na boisku , Calderon ??), Leandro Barbosa ktory ma przeciez tyle samo cm co Gordon a nikt z tego problemu nie robi. mysle ze troche by sie przykladow znalazlo wiec moze tak zle nie jest ?? Pamietam tez swego czasu Hornacek grywal przeciw PIppenowi czy Kukocowi w finalach bo MJa kryl Russell 9poza tym w ogole Hornacek byl bardzo niskim SG). Wiec ziarnko do ziarnka tycfh przykladow troche jest i moze przesadzasz lekko mowiac ze az tak ciezko jest ?? :> w koncu to nie tak ze mu brakuje 10 czy 15 cm, a powiedzmy max. 7-8 do niektorych SG i to az takim dyskomfortme chyba nie jest ??

 

2. Ilu jest graczy 'nie ze swoich pozycji' a na nich sobie radzacych... Np. taki Chris Bosh, coraz czesciej chyba grywa na centrze a brakuje mu centymetrow i kilogramow, Ben Wallace, Zo, czy wreszcie Jermaine O'Neal, ktory dla mnie zawsze bedzie bardziej silnym skrzydlowym. (mowiac nie ze swoich mam na myslic braki centymetrowe albo kilogramowe bo zwykle komus zn ich jednego atrybutu brakuje ;-) )

 

3. Ben nigdy by sie nie sprawdzil na prawdziwego rozgrywacza, to urodzony strzelec, ba, typowy ze tak powiem clutch shooter ;-) wiec pomijam tu wzrost i daje mu szanse wykazania sie w tym co potrafi najlepiej a najlepiej to potrafi grajac na dwojce.

 

A co do Currego - wiesz ja sobie mysle ze zaczynam miec taki poglad :> :

 

1 - wokol Currego toczy sie ofensywa Knicks i mimo ze nie zdobywa duzo punktow to skupia sie na nim obrona, reszta ma wiecej miejsca. Stanowi b.duze zagrozenie dla przeciwnika i sama obecnoscia przy faktycznym braku rzutow z jego strony sieje maly poploch w defensywie. Tak wiec jego rola jest duza i bedzie niestety jeszcze wieksza. Dlatego pytalem o gto czy ktos zaluje. Gdyby byl w Bulls bardzo by odciazal obwod od scislego krycia, moze by Ben i inni nie mieli tak fatalnej skutecznosci ?? Nie myslicie tak ?? to pierwsze pytanie...

 

2 - jesli taki Dalembert, Dunleavy (choc nie wiem ile dokladnie on tam dostal :P ale wiem ze sporo), Randolph czy inne tuzy dostawali podobne pieniadze to czmu urry by mial takich nie dostac. Uwazam ze warto mu bylo je dac bo w mojej opinii (i tu mnie nie bic ;-) ) zaluzyl na nie w perspektywie tego co sie dzieje z oplatami dla innych. A Eddy bije zdecydowanie na glowe Dalemberta, z powodow tyhc co napisalem wyzej, i naweet najlepszy tutaj obronca nie przewazy tego na sowja korzysc (chodzi mi o to ze gdyby nawet Dalembert byl super hiper obronca to by i tak byl daleko w tyle za Edem ;-) )

 

3 - nie uwazacie ze Curry zaczal sie przykladac do gry ?? Zauwazcie ze regularnie zbiera blisko 10 pilek w meczu przy relatywnie krotkim czasie gry... moze go troche nauczyli bronic ??

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 - nie uwazacie ze Curry zaczal sie przykladac do gry ?? Zauwazcie ze regularnie zbiera blisko 10 pilek w meczu przy relatywnie krotkim czasie gry... moze go troche nauczyli bronic ??

 

 

Wiadomo wkońcu Knicks są 2nd FG% defense in the NBA :o Tak szczeże mówiac wszyscy w Knicks potrzebuja czasu by zaznajomic sie z wymaganiami LB crawford nigdy nie bronil (zreszta teraz tez :/ ) Q ani Steph również ale Ci dwaj znacznie poprawili swoja gre w obronie i selekcje rzutowa, nam potrzeba poprostu czasu

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 - nie uwazacie ze Curry zaczal sie przykladac do gry ?? Zauwazcie ze regularnie zbiera blisko 10 pilek w meczu przy relatywnie krotkim czasie gry... moze go troche nauczyli bronic ??

fakt, mile zaskoczyl zbiorkami w tym sezonie ale za to ofensywa mu siadla. W sumie malo mnie teraz obchodzi Curry, jest o nim temat wiec nie ma sensu dyskutowac o nim w temacie o Bykach... :P

Dla mnie i Bulls liczy sie terazniejszosc a nie przeszlosc.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.