Skocz do zawartości

Chicago Bulls- sezon 2005/06


josephnba

Rekomendowane odpowiedzi

Pozostawie to bez komentarza, widac ze w Szikako wszystko jest cacy... Byles czy mieszkales w NY bo to roznica???

Jezeli dla ciebie Twin Towers to bylo to czym NY bil Chicago to ci gratuluje, sorry ale tez nie wytrzymalem.

ps-z mojej strony to koniec na temat wyzszosci NY nad Chicago wiec o tym juz nie bede sie wypowiadal, proponuje wrocic do gadki o Bullsach.

Wracajac do tematu to faktycznie joseph tez czytalem o tym ze Byki maja "zaatakowac" Nene, bo po pierwsze on nie dostanie extension w Denver wiec dla Denver lepiej przejac konczacy sie kontrakt Piatkowskiego i jakies picki i/lub kaske niz stracic go nic nie dostajac w zamian. Po drugie agent Anthony'ego juz zapowiedzail ze jego klient dostanie maxa od Nuggets co rowna sie 12 bankom rocznie, Denver nie bedzie w stanie zatrzymac Nene. No i po trzecie Nene chce chyba odgrywac jeszcze wieksza role, w Bykach bedzie mial na to szanse. Macie niski sklad, ale co mnie zdziwilo to, ze dziennikarz Chicago czegos tam (chyba Tribune) stwierdzil ze macie WOLNY sklad?!?! Az tak zainteresowany wasza druzyna nie jestem zeby to potwierdzic, troche to dla mnie dziwne. Aha i moze kolejny trejd z nami??? Malik Rose jest na wylocie, poki co Portland go chce, ale kto wie...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj znowu na hoopshype zrobilo sie glosno o Bulls. Pisza (z Chicago Sun) ze bulls chca miec Magloira, lub Nene w skladzie, w sumie nic nowego, ale mozliwe ze Paxon zaczol jakies ruchy ku temu. Mysle ze predzej u nas zawita chyba Magloir, bo NOH chyba jest wszystko jedno co za niego dostana, jeszcze pomyslcie co by bylo jakby oba tradey doszly do skutku :D, sklad by wygladal mocno, ale chyba by z minutami bylo cienko, byla by sytuacja podobna do tej z DEN i NENE moglby znowu byc niezadowolony. Jezeli chociaz 1 z nich dojdzie do skutku bedzie niezle, luka na C zostanie zalatana, nie trzeba bedzie stawiac tam Chandlera, ktory wyraznie woli grac na PF.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Bunia i joseph ja czytalem ze Scott powiedzial ze odejscie Magloire'a w oole nie wchodzi w gre i ze on zostaje. Problem w tym, ze podobno bardzo mocno w lato prowadzili rozmowy z Toronto na temat transferu tego gracza, i zaufaj tu takim wypowiedziom, byc moze cos jest na rzeczy.

Czytałem o tym, ale musisz pamiętać, że on wchodzi w ostatni rok kontraktu czyli Hornets są pod ścianą- albo pójdą mu na rekę i pozwolą odejśc, albo po sezonie stracą za nic, a przecież już z Raps prowadzili rozmowy, a podstawą tych rozmów były wybory w przyszłych draftach- cos co mogą im zaoferować byki, bo przecież mają dwa pierwszorundowe od Knicks. O tym, ze Scott dementuje plotki związane z magloire czytałem, ale na poważnie ich niebiore:

1. Wspomniane gadki z Raps

2. Niezadowolenie Jamaala z gry w Hornets

3. Możliwość utracenia gracza za darmo po sezonie

4. Często przytaczane słowa Magloira, że chciałby wrócić na wschód

Wszystko to ładnie się sumuje, a wynikiem najbardzoej prawdopodobnym jest transfer (choć z rachunkiem prawdopodobieństwa zawsze miałem problemy :wink: )

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj znowu na hoopshype zrobilo sie glosno o Bulls. Pisza (z Chicago Sun) ze bulls chca miec Magloira, lub Nene w skladzie, w sumie nic nowego, ale mozliwe ze Paxon zaczol jakies ruchy ku temu. Mysle ze predzej u nas zawita chyba Magloir, bo NOH chyba jest wszystko jedno co za niego dostana, jeszcze pomyslcie co by bylo jakby oba tradey doszly do skutku :D, sklad by wygladal mocno, ale chyba by z minutami bylo cienko, byla by sytuacja podobna do tej z DEN i NENE moglby znowu byc niezadowolony. Jezeli chociaz 1 z nich dojdzie do skutku bedzie niezle, luka na C zostanie zalatana, nie trzeba bedzie stawiac tam Chandlera, ktory wyraznie woli grac na PF.

... obecnie jest 2 och centrow w Chicago. Sweetney i Songalia do tego Othella wiec Chandler nie bedzie musial byc tam ustawiany. Uwazam ze tych dwoch gosci jest w stanie razem duzo wiecej zdzialac niz nasz byly HERO... ECurry... :wink: :lol: mozna powoli zabierac sie za ocene przydatnosci poszczegolnych nowicjuszy. Jak widac calkiem niezle radza sobie obaj C... dzisiaj razem zdobyli 34 pkt (Songalia 19 pkt 8 zb 1 strata) , 13 zb. Jesli do tego dojada normalne optymalne zdobycze pkt Kirka, Bena, Duhona czy Nocioniego i Othelli powinno byc calkiemk ciekawie. Jak widac w zbiorkach nawet jak nie wroci AD bedziemy mieli duzo wieksze mozlowosci niz rok temu kiedy wlasciwie polegalismy glownie na 2 zawodnikach , Tysonie i Antonio... gdyz Eddy najczesciej nie wiedzial co sie dzieje czego zycze Niujorkiersom...jak to mowia polacy. :lol:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Co mi osobiscie sie podoba u Litwina, to umiejetnosc dogrania piłki w pomalowanym co wczesniej było trudną do opanowania sztuką dla Tysona i Currego.

Co prawda opieram sie tylko na jednym całym meczu i paru skrótach ale widac ze podaje naprawdę dobrze, do tego dobry rzut z połdystansu i mądra gra pod koszem (znaczy niepodpala sie :lol: ).

Sweet musi schudnac. Juz Sklies w tym głowa zeby go usprawnić.

Duhon wócił do S5 i dobrze, ciągle jednak duet Kirk- Chris to optymalne rozwiazanie.

Noci jest znów bardzo ale to bardzo mocny w difensie. Czekam na powrót strzeleckich umiejetnosci z czasów gry w TAU.

Fajnie jakby Randy H. został w Bykach.

niezgadzam sie z Kabe odnosnie jego kariery na parkietach Slaska. Z tego co pamietam (a wtedy liga Polska i Eutoliga stanowiła spora częsc ogladanycj meczy przez moja skromna osobe) Randy nie był Slaskowi potrzebny z prostego powodu jest nominalnym SF, a Wrocław potrzebowął kolesia do walki pod kosz i dopóki mu siedziało z dystnasu i sporo punkotwał ( chyba mecz otwarcie i rzucił powyzej 30 pkt) to było oki. przyszły mecze Euroligi i randy poleciął do domu (znaczy w kilku zagrał)

Zawsze to milo ogladac goscie w NBA kotry biegał po polskich parkietach.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kontuzja Ch. DUHONA.

W ostatnich sekundach 1 szej kwarty zostal sfaulowany podczas ataku na tablice. Najpierw zostal potracony ramieniem w okolicach szyi pozniej spadajac uderzyl bokiem glowy o parkiet. Nie podnosil sie dlugo wiec zostala sprowadzona pomoc. W kolnierzu i na noszach opuscil parkiet po czym prawdopodobnie odjechal do szpitala. Mam nadzieje ze nic powaznego sie nie stalo.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wlasnie mialem to napisac ale Infiniti mnie uprzedzil, nieladnie to wygladalo, a jeszcze gorzej ze nie mogl sam wstac i o wlasnych silach opuscic parkiet. Pewnie wiecej w tym strachu i ostroznosci ze zapakowali go w kolnierz i na noszach wywiezli ale na takie rzeczy trzeba uwazac wiec lepiej dmuchac na zimne.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Szukałem jakiegos filmiku z tego zdarzenia, ale niestety nie udało mi się znaleźć, a czytałem, ze wygladało to naprawdę paskudnie, naszczęście wstępnie wiadomo juz, że nie jest to nic na tyle powaznego, że mogłoby przeszkodzoic Chrisowi w dalszym rozwoju i grze dla Bulls. Szczerze to naprawdę się przestraszyłem, bo pokładam w Chrisie wielkie nadzieje (w sumie to chyba nawet większe niż w Gordonie- ale to moje prywatne odczucia). Naszczeście wiele wskazuje na to, że szybko opuści szpital i zacznie zajęcia rechabilitacyjne.

Z niecierpliwoscią czekam na więcej szczegułów

 

PS: Byki zwolniły Holcomba- w sumie czy by został czy nie to i tak pewnie nie powąchałby parkietu- oczywiscie zwolnienie go wzbudziło z mijesca plotki, że szykowane jest miejsce dla AD, który nadal moze wrócic do Chicago, choc z drugiej strony czytałem dzis, że zaczął z żoną szukać jakiegos domu w Big Apple wiec opery mydlanej ciag dalszy... (w tym roku to modne poweidzenie w Bulls :?)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

http://www.nba.com/bulls/

 

video highlights. :P proste jest piekne... :wink:

Byc może i piekne, ale mi nic z nba.com nie rusza :wink:

 

Duhon wrócił juz do Chicago, jego uraz niebył groźny o czym już pisałem, a do treningów ma powrócić w ciągu 4-5 dni. Ufff

 

Jeszcze jedna ważna rzecz. Nazwisko Hinricha pojawia się w spekulacjach odnośnie osób, które moga być powołane do reprezentacji USA na mecze Mistrzostw Świata 2006 i IO'08 :D

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No ja jestem happy, bo po raz pierwszy obejrzałem "nowe" Chicago Buls, bez Edka, za to z Songaila, Sweetem, Allenem, Basdenem. Obejrzałem wygrany po dogrywce mecz z Bucks. Moze najpierw o tym kto zostal zwolniony, czyli Holcomb, w tym meczu pokazala ze jest na pewno efektywniejszy od Powella, który przez dluzszy czas grał na PG (ale czy to nie jest bardziej G-F :| ). Randy rzucal za trzy, rzucal z pomalowanego, dobrze wykonywal wolne, byl bardzo waleczny w obronie, co dalo nawet chyba 3 przechwyty. Ogolnie najlepszy strzelec meczu i wzystkie punkty zdobyl w decydujacej czwartej kwarcie, gdzie Byki po szalonej pogoni zdecydowanie wygrali. Ogolnie IMO powinien zostac Randy, a nie Powell, ale moze i on nie zostanie jak uda sie pozyskac Davisa (szczerze to za bardzo w to nie wiezę :| ). Darius Songaila, ten zawodnik, pokazal sie ze swietnej strony, jak juz wspominal Byku, umie on znalesc kolege podaniem, np podanie do Tysona, zakonczone poteznym wsadem, do tego niezly jumperek, nawet z 5-6 metrów. W pomalowanym, ma kilka wariantów, w tym podanie (o czym Edek i Tyson raczej moga pomarzyć). Moze byc bardzo przydatnym ggraczem z ławki, dla startujacego (?) duetu Sweetney- Chandler. No i włanie Sweeteney, z poprzednich meczy pokazywa ze jest zarówno dobry w ataku, jak i w obonie, jednak ten mecz mu kompletnie nie wyszedl, zbieral tylko faule, chyba nie rzucil nic z gry, mecz tragedia, ale mam nadzieje ze to wypadek przy pracy, i bedzie tylko lepiej. Tyson Chandler, wydawalo mi sie ze poprawil sie w poprzednim sezonie w osobistych, jednak w tym meczu klapa, na poczatku pierwszej kwarty bardzo aktywny w ataku, ywal faulowany, jednak nie umial tego zamieni na punkty. W zbiórkach, dalej monster, 10 rebsow, tylko w pierwszej polowie. Gordon, Deng, Duhon pokazywali to o w poprzednim sezonie, duhon trafial czyste trójki, Deng byl aktywny w ataku, a Gordon, jak zwykle z ławki dorzucil troche punktow. Hinrich mial bardzo duze problemy z faulami, który szybko lapal na Reddzie, który latwo ogrywał Kirka. Pargo fatalna skutecznośc, ale trafil wazna trojke, dajaca kontakt z Kozlami, bodajze na minute przed koncem czwartej kwarty. Malik Allen, rozegral sie w koncowce i to on po ofensywnej zbiorce, po nieclenym rzucie Pargo zdobyl decydujace o zwycięstwie punkty. Nocioni, w zbiorkach standardowo dobrze, do tego bardzo efektowny blok, jednak fatalna skuteczność. To co razilo w grze Bykow o zbyt duzo strat oraz fauli, a Kozly bardzo dobrze rzucaly osobiste. codo Bucks, to przyglądałem sie Bogutowi, i na poczatku gral troche nieporadnie, lecz swoje zdobyl i był bliski dounble-double, teraz jak jest Magloire, bedzie mial mniej czasu, ale jednak cos z niego bedzie. Z ławki dobre wsparce dali Charlie Bell, któremu chyba NBA pasuje, choc taka gwiazda jak w Europie na pewno nie bedzie i stary dobry Kukoc, który zagrał bardzo wszechstronnie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

uffff, jedyny chyba temat ktory caly przeczytalem od deski do deski zanim odpisuje... spedzilem nad tym jakies 60-70 minut ale coz, jak sie czyta wywody josepha ciezko sie oderwac ;-)

 

coz moge dodac; naprawde ciekawie gadacie (danp,byku,infiniti i TY, wcesniej wspomniany josephie), dziwi mnie troche umiarkowany... pesymizm tego ostatniego, przekonanie ze nie wygramy wiecej niz 45 meczow itd. Mam nadzieje ze to taka zaslona dymna, pozorowany brak wiary zeby pozniej mile sie zaskoczyc.

 

Mi brakuje bardzo jakiegos centra z prawdziwego zdarzenia. Zalowalem ze bulls nie pozyskali Magloire'a, bo to chlopak mlody i obiecyujacy, pry tym bardzo twardy i juz ulozony. Jest szansa na Nene, ktorego bardzi lubie ale ktory jest centro-skrzydlowym. No, zawsze cos :D Propeblem w tym czy zasluguje na tak wysoki kontrakt jak sie mowi...

 

Davis tez moglby wrocic. Na pewno lepiej z nim niz bez niego. I na centrze przeciez gral juz pare sezonow pod rzad w Raptors co dobrze mu wychodzilo wiec nie byloby z tym problemu.

 

Ja prognozuje wynik powyzej 50-u zwyciestw, wierze z ewolucje koszykarską Chandlera, Sweetnmeya i Gordona oraz ze to wszystko na parkiecie pociagnie Hinrich, a Skiles taktycznie ulozy :-)

 

ps. mala uwaga - joseph, od 30marca gdy gralismy bez Curry'ego wynik bulls w RS byl 9-4 czyli statystycznie rzecz biorąc o 16% lepszy odsetek zwyciestw niz w calym RS :>

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

dziwi mnie troche umiarkowany... pesymizm tego ostatniego, przekonanie ze nie wygramy wiecej niz 45 meczow itd.

To nie jest pesymizm, tylko kalkulacja jakiej dokonałem w oparciu o wzmocnienia innych zespołów (wystarczy popatrzć chocby na te z dywizji), czy fakt, że często jakoś tak bywa, że drugoroczniacy mają słabsze sezony, dodatkowo dochodzi jeszcz fakt, że straciliśmy bądź co bądź sporą siłę ofensywną pod koszem (choć nowi wydają się w dużej części łatać tę stratę) jak również sporo walki i doświadczenia w osobie AD (szukanie przez niego chaty w NY nie wróży dobrze). Pisałem, ze Byki mają czas i malutki kroczek w tył im nie zaszkodzi, a w szetrszej perspektywie może tylko pomóc.

Inna sprawa to ja nie przewiduje 45 zwycięstw, liczę na zdecydowany postęp (jak kazdy fan), ale zdaję sobie sprawę z braków kadrowych jakim niewatpliwie jest brak rasowego SG, czy masy pod koszem (Tyson moze i jest dobrym defensorem, ale kilka kg więcej nikomu, a zwłaszcza jemu, krzywdy by nie zrobiło :cool:)

Propeblem w tym czy zasluguje na tak wysoki kontrakt jak sie mowi...

Dokładnie tak jesat i ja byłbym zwolennikiem podpisania go za takie pieniadze. Ten chłopak ma przyszłość, a z tego co widać Pax na przyszłosciowych niechce żałować pieniędzy. Jeśli dałoby się go podpisać to...niechcę zapeszyć :twisted:

ps. mala uwaga - joseph, od 30marca gdy gralismy bez Curry'ego wynik bulls w RS byl 9-4 czyli statystycznie rzecz biorąc o 16% lepszy odsetek zwyciestw niz w calym RS :>

Tak, ale pamietaj z jakimi zespołami Bulls grali. Pomijając Pistons i Heat to wszyscy byli z dolnej części stawki (Pacers wygrało z nami dzięki grze rezerw w czwartej qtr).

Pozatym widoczny był brak kilku elementów układanki, co boleśnie wyszło w PO.

GO BULLS BEAT BOBCATS

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

wszystko ok joseph, ale.... wlasnie, ale... :P :

 

- ostatnia statystyka byla taka czysto hipotetyczna, wiadomo, nieadekwatna, bo jak mowiles inni przeciwnicy, poza tym koniec sezonu, zmeczenie inne itd... ale co najwazniejsze - Bulls nie mieli wtedy zapelnionej dziury po Currym w zadnym stopniu praktycznie a do tego musieli z dnai na dzien przestawic sie z gry z nim na gre bez niego... uwazam ze to bardzo wazny fakt bo teraz gdy przyszli sweetney, songaila czy allen + byki przepracowaly calutkie lato cwiczas nowe warianty bedac pewnym absencji Eda, beda sie prezentowac lepiej niz pod koniec ubieglego sezonu. chyba czaisz mniej wiecej tor mojego myslenia i zrodlo optymizmu :-)

 

- co do Twojego "pesymizmu", coz, brak SG miejmy nadzieje nie bedzie tak widoczny, moze Gordon bedzie sie niespodziewanie lepiej niz sie wydaje wszystkim spisywac, a noz Denga Skiles przesunie na dwojke... wszystko sie moze zdarzyc. Co do centra... hmmm, antek chyba dal fajny filmik ze Sweetem i tu oczywscie nikogo nie zaskocze ale widac na nim kilkukrotnie (jeszcze calego nie obejrzalem) akcje 1vs1 Mike'a z centrami druzyn przeciwnych, z ktorych wychodzi zwyciesko. Tak wiec to undersized o ktorym pisal danp moze nie miec takiej wagi jak sie wydaje i - a noz - Sweetney bedzie wystawiany na centra czasami, a radzic w mojej opinii bedzie tam sobie swietnie. Inna sprawa - spojrzmy na niektorych centrow ze wschodu; Mourning 206cm, Wallace 206cm, Dalembert wysoki ale chudzinka, Krstic nieopierzony i slaby, O'Neal (Jermaine) nie jest typowym centrem (choc nie wiem, moze Pollard bedzie gral jako S5 ), kazdy z nich ma przewage wzrostu nad Sweetneyem ale nikt mi nie powie ze ktorykolwiek zn ich jest silniejszy... i to moze byc klucz, no ale to tylko moja dywagacja

 

- na Nene tez baaardzo licze :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Bobcats 98 105

Bulls 98 OT 109

 

Sezon zaczelismy od straty Duhona. Na pierwsza przerwe schodzilsmy przegrywajac 15 - 7. W tym czasie Duhon zdazyl zlapac 2 faule a na parkiecie nastapily zmiany Duhon - Gordon, Tyson - Sweetney W polowie 1 szej kwarty na koncie Bulls bylo juz 5 turnovers. W ataku nie mogl sie odnaleźć Chandler ktory pod koniec pierwszj kwarty znowu pojawil sie na parkiecie. Byki pudluja, fauluja i gubia sie w ataku. Ben Gordon próbuje wchodzic pod kosz jednak za kazdym razem jest doskonale blokowany a jego ataki sa zbyt czytelne. Dopiero pod koniec kwarty Tyson z Benem wkoncu sie zrozumieli jednak obrona Bykow nadal pozostawia wiele do zyczenia. Pierwsza kwarte Byki przegrywaja 8 pkt i dali sobie rzucuc az 28 pkt. Zanotowali takze 7 turnovers.

Na plus moim zdaniem zagral Songalia jednak nie znalazl wsparcia wsrod Tysona do ktorego 2 razy swietnie zagral pod kosz jednak bez efektu. Przegrywamy rowniez walke pod koszem.

 

Kwarta druga.

Poczatek obiecujacy pozniej kontynuacja pierwszej. Slaba obrona, straty, cegły... Byki wygladaja jakby jeszcze nie obudziły sie ze snu. Gramy naprawde slabo zarowno w obronie jak i ataku. Jesli nic sie nie zmieni to nie wroze nic dobrego zwlaszcza ze Bobcats dzisiaj bardzo dobrze zmotywowani... 4 min do konca 2 giej kwarty przegrywamy 31 - 47. jesli juz blokujemy to odrazu jest faul i osobiste. Byki bardzo chca ale graja zbyt nerwowo. W przeciagu 20 sekund notuja dwie straty ( chyba Duhon a pozniej Deng). Chce sie krzyknac ...Panowie to juz nie "prisizon"!!! osobiste tez kuleja. 59 - 40 tak schodzimy na przerwe po dwoch kwartach.

 

Podsumowujac pierwsza czesc bo pisze na biezaco. Wynik mowi sam za siebie, gramy niedokladnie, nie potrafimy walczyc pod koszami, tracimy proste pilki. Bobcats rzuca bardzo celnie, zbiorki, przechwyty to kosmos w porownaniu do Bykow. Nie wykorzystujemy 2 wysokich (Songali i Sweetney). Mam nadzieje ze po przerwie bedzie duzo lepiej bo samo lepiej nic nam nie da.

 

Po przerwie nie bylo lepiej... trzecia kwarta i 25 pkt przewagi Bobcats nie nie wrozylo koncowego triumfu... I pewnie zaden team by sie nie podniosl ale nie BYKI.

Po stracie kpt Kirka ktory zszegl do szatni po tym jak nadepnieto mu na stope caly ciezar gry wzial na siebie CHris Duhon. Decydujacym momentem gry bylo wejscie Piatkowskiego ktory szybko trafil 3X3 pkt ... naste[nie dorzucil 2 pkt. Bylo to na okolo 7 min do konca 4 tej kwarty gdy byki zaczely odrabiac straty na powaznie. Konsekwencja i obrona zaczely przynosic korzysci, Ben Gordon doskonale sobie radzi na podmeczonych przeciwnikow ale w ostatnich minutach glownym aktorem meczu byl Songalia. Potwierdzilo sie to co zaobserwowalem juz na poczatki meczu. Ten facet doskonale podaje. Trafil rowniez decydujaca trojke doprowadzajac na kilka sekund przed koncem do remisu 98 -98. On myslal za caly zespol w tych ostatnich sekundach doskonale obslugujac Duhona ktory z kornera trafil za 3 pkt. W koncowce odnalazl sie Tyson, w czysty sposob blokowal, zbieral i w OT trafil chyba 2 pkt.

Mecz byl naprawde porywajacy ale dopiero w 4 tej kwarcie i OT w ktorych to Byki zmiazdzyly zmeczonych Bobcats i po raz kolejny pokazaly charakter 4 tej kwarty....wygrywajac ja 30 - 9, OT 11 - 7 a caly mecz 109 -105.

 

Chris Duhon po raz pierwszy w karierze triple double...brawo.

 

BULLS WON !!!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

no ja sledzilem na espnie mecz do konca 3ej kwarty i dostawalem apopleksji, tak bylem wkurzony ze to bajka... na 'pieprze' wygladalo to chyba jeszcze gorzej niz 'live' - tylko turnover, missed shot, foul bez konca... 21 w plecy na 12 minut przed koncem, pomyslalem "Boze jaki frajerstwo, jaki pogrom..." ale po cihutku po cihutku liczylem na magiczną 4ą kwarte... no ale sapc i tak poszedlem ;-) a tu budze sie i taka RADOSC, no SZOK normalnie, ciesze sie ze zagrali te 3 kwarty tak salbo z drugiej strony bo pokazali ogromną klasę wychodząc z opałów tak wielkich :) super obrona (tylko 9 pkt Bobcats) i super atak (30 pkt Bulls), Songaila potwierdzil to co sie o nim mowilo, moze nie widowiskowy, nie na miare all-star ale skuteczny, solidny i nad wyraz inteligentnty boiskowo gracz, w sam raz w typie Skilesa podejrzewam dlatego w S5. Duhon - palce lizac, taki mecz zagral... Sweetney niestety problemy z faulami i chyba tak jak mowisz - za malo wykorzystywany...

 

Jedno zdanie podoba mi sie bardzo w Twojej relacji infiniti:

 

" 25 pkt przewagi Bobcats nie nie wrozylo koncowego triumfu... I pewnie zaden team by sie nie podniosl ale nie BYKI. "

 

piekne :]

 

i tak jak mam w moim sigu: BULLS FOREVER !!!!!

 

PS. jednak wszyscy chyba zyczylibysmy sobie spoojniejeszej wygranej i samego meczu z Nets ;-)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Boze jak ja kocham tą drużynę ! Oby ten mecz byl pierwszym z serii zwyciestw, naprawde jestem dumny z tego co pokazały nasz Byczki. Jeszcze w 3 kwarcie podobno (bo nie widizalem na oczy) przegrywalismy jeszcze różnicą 21 punktów :shock: , dlatego ta wygrana mnie cieszy jeszcze bardziej bo widac ze maja dużą wolę walki i że naprawde chcą pokazać na co ich stać. Wyśmienity występ zaliczył Duhon, grał na wysokiej skuteczności, chociaż oddałbardzo mało rzutów, ale zaliczył (poprawcie mnie jeśli się mylę) swoje pierwsze triple duble! Niestety mało zbiórek w zespole, miedzy nami a bobkami była różnica około 12 zbiórek, no ale cieszy także to że każdy angażował się w grę i że aż 7 zawodnikó miało 10+ ptk.

 

PS to Joseph :D

 

Jak zobaczysz ten meczyk na torrencie to go ściągaj, bo ja nie mam miejsca na liście jak narazie :wink:

 

Teraz czas na Wizzards :wink:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

bunia - czytaj czyta czytaj i jeszcze raz czytaj poprzednie posty ;-) infinity i ja pisalismy o przewadze po 3ej cwiartce, infiniti nawet napisal ze potem bylo -25... zreszta wejdz sobie na nba.com, w koncu kurde ktos tam pomyslal i teraz codziennie z kazdego meczu mozna zobczayc w miare obszerne highlighty...

 

i teraz niw wizards tylko nets :>

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

PS to Joseph :D

 

Jak zobaczysz ten meczyk na torrencie to go ściągaj, bo ja nie mam miejsca na liście jak narazie

Niema :cry:

 

Cóż mogę napisać o tym meczu- cieszę się, że wygrali, ale niejestem zadowolony z ich postawy w pierwszych 36minutach, zwłaszcza z gry na deskach (która była atutem Bulls w poprzednim RS). Nadal Gordon niepotrafi odnaleźc swojej klepki a to źle wróży dalszym losom Bulls. Dodatkowo uraz Kirka- naszczęście niegroźny, ale niewiadomo jeszcze (tzn. ja jeszcze niewiem) kiedy będzie zdolny do gry, a bez niego kiepsko widzę grę Bulls. Słabo dziś wypadli nowi gracze Byków- liczyłem na więcej po Sweecie, ale to dopiero pierwszy mecz więc niema powodów do niepokoju- myślę, że juz w kolejnym Mike pokaże więcej. Ogólnie mecz Bykom nie wyszedł (pomijając ostatnie 17min :cool:)- zawiedli Ci na których szczególnie liczę w tym sezonie, czyli Noc, Deng i Ben (choć ten zrechabilitował się koncówką)

 

Mam pytanie do osób które ogladały mecz. Czy Skitels nadal niebardzo ma pomysł na wykorzystywanie Gordona? Czy nadal to jest tak, że puszcza go na boisko i pozostawia sporo swobody. Czy są jakieś specjalne nowe zagrywki ustawiane pod Gordona i czy wogule jeśli są to czy cos z nich wychodzi?

 

A teraz pozytywy

1. Oczywiscie kapitalny mecz Duhona, który świetnie zastąpił Kirka w roli lidera zespołu- w koncu kapitan jest do czegoś zobowiązany :wink:

2. Songalia trafiający swoją pierwszą trójke w karierze- nie ma to jak udany początek w nowej ekipie

3. Pike udowodnił niektórym farumowiczom, że trzeba go kochać takim jaki jest, co nie Byku :wink:

Teraz czekają Netsi, którzy niespodziewanie przegrali u siebie z zespołem Bucks. Ogólnie to jestem pełen obaw z dwóch powodów. Nie dość, że z nimi grało się Bykom bardzo trudno w poprzednim sezonie to jeszcze niepewny jest występ Kirka

Wogule najblizsze mecze mogą nam niestety przynieść więcej goryczy niż szczęścia (no chyba, że w każdym meczu chłopaki tak będą dobijać przeciwników w czwartych kwartach). Spursi, GSW, czy Jazz, którzy odnieśli dość sensacyjne zwycięstwo nad Mavs, potem sześciomeczowy tour po konferencji Zachodniej- uups :wink:

GO BULLS

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.