Skocz do zawartości
Qbajag

Phoenix Suns 2020/2021

Rekomendowane odpowiedzi

14 minut temu, PangLoss napisał:

Jeżeli moje idiotyczne opinie na temat potencjału, zaangażowania i umiejętności Pana Koszykarza Deandre Aytona ktoś niestety przeczytał i mógł odnieść wrażenie, że mogą mieć cokolwiek wspólnego ze stanem faktycznym, a nie są wynikiem ignorancji, nieznajomości tematu na który postanowiłem się wypowiedzieć oraz kompleksów i zawiści autora to oficjalnie przepraszam za wprowadzanie w błąd.

Szanuję takie podejście.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 16.04.2021 o 08:00, ely3 napisał:

jak dla mnie Ayton ponad Bamem ( długoterminowo a może i nawet w tym roku).

aż tak bym się nie zapędzał, ale zastanawiam się czy w obronie jest użyteczny wystarczająco, bo competitivenes i ambicja chyba nie są tak zacofane w rozwóju jak niektórzy sugerują i chyba factorem dla Suns już jest obecnie ;)

W dniu 16.04.2021 o 11:51, ely3 napisał:

Craig to tylko w oczach jednego użytkownika jest szkodnikiem. To nie tylko dzisiejszy ale i w poprzednim potrafił w jednej akcji obronić 3 graczy. Gdzieś nawet widziałem artykuł analizujący jego grę. Jak odszukam to wkleje link. Moim zdaniem Craig daje dużo Suns bo jednak sam Crowder ma swoje ograniczenia 

trzeba być płytkomyślącym dzbanem żeby uważać 9-10 gracza w rotacji jako wielkiego szkodnika i niszczyciela czegokolwiek

16 godzin temu, PangLoss napisał:

Jeżeli moje idiotyczne opinie na temat potencjału, zaangażowania i umiejętności Pana Koszykarza Deandre Aytona ktoś niestety przeczytał i mógł odnieść wrażenie, że mogą mieć cokolwiek wspólnego ze stanem faktycznym, a nie są wynikiem ignorancji, nieznajomości tematu na który postanowiłem się wypowiedzieć oraz kompleksów i zawiści autora to oficjalnie przepraszam za wprowadzanie w błąd.

witam w bandwagonie, proszę się rozsiąść wygodnie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Drugi wyjazd i drugi skalp. Phoenix łatwo drugiego miejsca Clippers nie odda. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
42 minuty temu, Qbajag napisał:

Drugi wyjazd i drugi skalp. Phoenix łatwo drugiego miejsca Clippers nie odda. :)

@Qbajag myśle ze suns będą atakować pole position #1 🤪

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, TryczekSzukarek napisał:

@Qbajag myśle ze suns będą atakować pole position #1 🤪

Przy kalendarzu, który mają to raczej bronią się przed Clippers. Teraz dwa cenne skalpy zdobyte, ale do końca praktycznie same ciężki spotkania i większość to wyjazdy więc i porażki przyjdą. Najważniejsze może być spotkanie z Clippers. Ale póki co oby pary na Boston wystarczyło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Suns gra rewelacyjnie od dłuższego czasu . PO ASG to najlepsza ekipa. Trzeba przyznać ,ze jeśli Phoenix się nie potknie to Jazz nie może odpuszczać meczów. Akurat meczu z 76ers jeszcze nie widziałem ale Suns gra naprawdę bardzo dojrzale i będą trudnym rywalem w PO dla każdego

PS (Mają bilans z czołowymi ekipami najlepszy w lidze więc to nie jest tak ,ze robią wynik na słabeuszach

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, ely3 napisał:

Suns gra rewelacyjnie od dłuższego czasu . PO ASG to najlepsza ekipa. Trzeba przyznać ,ze jeśli Phoenix się nie potknie to Jazz nie może odpuszczać meczów. Akurat meczu z 76ers jeszcze nie widziałem ale Suns gra naprawdę bardzo dojrzale i będą trudnym rywalem w PO dla każdego

PS (Mają bilans z czołowymi ekipami najlepszy w lidze więc to nie jest tak ,ze robią wynik na słabeuszach

@Qcin_69 już mnie ubiegł i wrzucił w temacie Philadelphia, ale jeszcze wrzucę też tutaj :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Qbajag napisał:

@Qcin_69 już mnie ubiegł i wrzucił w temacie Philadelphia, ale jeszcze wrzucę też tutaj :)

Zajebiste to było, prawie Hail Mary! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, ely3 napisał:

 

PS (Mają bilans z czołowymi ekipami najlepszy w lidze więc to nie jest tak ,ze robią wynik na słabeuszach

Ze słabeuszami to grają jak na topowy zespół tragicznie, o czym pisałem w jednym z postów - nie licząc Houston i Chicago przegrali ze wszystkimi zespołami z miejsc 11-15 w obydwu konferencjach i udało im się tego dokonać w sezonie w którym w sumie przegrali póki co 16 spotkań.

Suns mają to szczęście, że sami pozostają w miarę zdrowi  zwłaszcza od końca stycznia, a w meczach z solidnymi i świetnymi zespołami grają z osłabionymi rywalami. Dzisiaj wygrali o włos z rywalem grającym bez 3 starterów (Seth, Tobias i Ben nie grali) i nie licząc pierwszego meczu z 76-ers, meczy z Utah i ostatniego z Bucks to grają ciągle ze znacząco osłabionymi rywalami i jak bardzo by ich postawa nie imponowała w tym sezonie to ich bilans jest w nie małej mierze pochodną tej karuzeli szczęścia związanej ze zdrowiem. Dzisiaj gramy na przykład z Bostonem gdzie prawdopodobnie nie zagra Brown, Kemba i Williams, potem szpital brooklyński.

 

Co do meczu - mam nadzieję, że ten mecz i ostatnie minuty trochę zbudują Bookera, bo Thybule w 2 połowie zwłaszcza po prostu zamknął i wyglądał bezradnie. Trzy zablokowane rzuty w ciągu 2 kwart to jeszcze się mu chyba nie zdarzyły w karierze i to wszystko na półdystansie i dystansie. Inna sprawa, że sam się w ten kozi róg zapędził czekając koniecznie do ostatnich sekund akcji z oddawaniem rzutu. Na szczęście w ostatnich minutach najpierw trójka, potem udane wejście pod kosz z zablokowaniem Thybule na plecach i na koniec świetny fadeaway pozwoliły utrzymać wynik.

 

Embiid był oczywiście niesamowity i w końcówce wyczyniał cuda, ale nie zmienia to faktu, że Ayton długimi okresami bronił go doskonale. W tym sezonie gdy byli bronieni przez Aytona Giannis trafił 10 z 24 rzutów a Embiid 10 z 22. W tym spotkaniu Embiid trafił 4 z 11 rzutów gdy bronił go Deandre, z czego dwa ostatnie gdy miał 4 faule i ewidentnie nie chciał złapać kolejnego. 
Dla porównania Ayton broniony przez Embiida trafił 4 rzuty na 7 prób chociaż tutaj statystyka mocno przekłamuje obraz gry. Cieszy to, że CP3 i Booker ewidentnie coraz bardziej ufają mu w ataku i coraz więcej piłek grają do niego także w kluczowych momentach. W przypadku Bookera, nie muszę dodawać że często kończy się to stratą.

Mikal Bridges gdy nie jest skoncentrowany na defensywie czołowego gracza rywali jak to miało miejsce w tym meczu przeradza się w bestię obrony z pomocy. Dzisiaj dostał dwie wystrzałowe asysty od CP3 najpierw przy podwojeniu na obwodzie potem podanie w kontrze przez całe boisko i cieszy, że i jego Paul zaczyna śmielej wykorzystywać. Doc generalnie postawił w tym spotkaniu na obronę ballhandlerów i podwajanie ich na zasłonach dość wysoko, co nie było samo w sobie głupie, ale chyba było głupie uparte trzymanie się tej strategii cały mecz. Suns nietypowo dla siebie zaczęli od przegrywania 15-5, ale gdy zorientowali się, że rogi boiska są do ich dyspozycji to dość chętnie z nich korzystali i gdy w 4q się już wstrzelili (Carter sieknął 3 trójki w ciągu 3 minut z tego samego miejscach rogu właśnie) to tylko cuda Embiida trzymały wynik. Paul miał chyba dzisiaj więcej rzutów z rogu za trzy niż przez cały sezon razem wzięty. Gdyby nie dywersyjna postawa Sarica, który jest strasznie usztywniony gdy się rusza, a na boisku wiele to on się nie rusza z zasady, do tego pudłuje na potęgę z dystansu i w obronie robił za chorągiewkę dla robiących z nim co chcieli Embiidem, Howardem czy Maxeyem to mecz byłby wygrany znacznie wcześniej. Zobaczymy czy w dzisiejszym b2b Słoneczni będą mieli energię żeby powalczyć po dwóch wyczerpujących spotkaniach w których kluczowi gracze - zwłaszcza CP3 grali długie minuty.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciężki wyjazd na wschód za nami. Wynik 3-2 uważam za przyzwoity. Teraz jeśli wygramy u siebie z Clippers to o 2 miejsce będę spokojny, a i Utah robi wszystko by oddać 1 miejsce.
 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Muszę przyznać, że bardzo dobrze oglądało się mecz z Clippers. Monty wykazał się pod koniec 2 kwarty wystawiając Kaminsky’ego na Zubaca a ten odwdzięczył się trójką i dwoma trafionymi rzutami spod kosza i generalnie solidną grą. Suns dobrze też wykorzystali coś czego w PO od Clippers nie dostaną, czyli relatywnie łatwy match up dla CP3, gdy Bookerem zajął się George i zrobił to bardzo dobrze, bo z Bookera niewiele wyciśnięto w tym spotkaniu. Ciekawe, że najwięcej dobrego działo się kiedy na boisku był Ayton, bo i wyrywał pudła po obu stronach i dobrze się ustawiał kiedy zespół tego potrzebował, ale jego scoring potrafi być niezwykle irytujący. W LAC można chwalić Zubaca, bo jednak dużo im daje w obronie pod obręczą i na zbiórce a w ataku robi właściwe zagrania i nawet sprawne ręce wydaje się mieć. Mnie za to intryguje ten ich smallball z Morrisem i Batumem we frontcourcie.

Polubiłem też Craiga, bo ma fajny motor i nie jest z nim tak nudno a jak jeszcze trafi ato już w ogóle jest cudnie

no i PO wreszcie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Qbajag

Are you ready

Jazz na pewno bez Conleya i Mitchella. a nie wiadomo co zRoycem niemniej dziś pojedynek o bycie nr 1 w całej lidze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, ely3 napisał:

@Qbajag

Are you ready

Jazz na pewno bez Conleya i Mitchella. a nie wiadomo co zRoycem niemniej dziś pojedynek o bycie nr 1 w całej lidze

Czekam czekam. Choć sam fakt, że po tylu latach zobaczę Phoenix w PO mnie głównie jara. Już mniejsza o to czy wejdą z 1, 2 czy 3 miejsca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na początku sezonu zastanawialiśmy się (jak co roku ostatnio) czy Chris Paul się nie połamie. Okazuje się, że tak jak rok temu w Oklahomie tak i nie połamał się w tym roku. Generalnie Słońca okazały się bardzo zdrowe, a ich konkurenci na Zachodzie niekoniecznie. Przyjście Paula to był jednak strzał w dziesiątkę. Plus uzupełnienie składu o Crowdera i ostatnio Craiga, a także utrzymanie Sarica i Kaminskiego (z krótkim epizodem w Sacramento) zaowocowało najlepszym sezonem od ponad dekady. Monty świetnie prowadzi ekipę, którą Jones (przynajmniej częściowo) mu poskładał. Dzisiejszy mecz bez historii, Phoenix znów skorzystało na kłopotach przeciwników, ale czy to nasz problem, że przeciwnicy mają kłopoty? 
Po meczu z San Antonio gdy Phoenix jechało na 5 spotkań na wschód, a potem miało grać z Clippers i Utah u siebie...liczyłem na 4-3 albo przynajmniej 3-4, bałem się 2-5. Ale oni jednak dali rade zrobić 5-2 i zamiast walczyć o utrzymanie 2 miejsca jak prognozowałem awansowali na pierwsze! 
Dziś liczy się tylko 1 miejsce :) bo długo na taki sezon czekaliśmy!
 


 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 22.04.2021 o 07:40, TryczekSzukarek napisał:

@Qbajag myśle ze suns będą atakować pole position #1 🤪

Yep 😎

46 minut temu, Qooniu napisał:

Kur.a, w końcu. 11 lat... 

Milo być fanem Suns w tych czasach, aż na forum wbiłem. Widzimy się w PO panowie :)

W końcu bedzie okazja zarywać noce :) 

 

po mału można sie zastanawiać na kogo było by lepie trafić w pierwszej rundzie 😉

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
58 minut temu, TryczekSzukarek napisał:

Po mału można sie zastanawiać na kogo było by lepie trafić w pierwszej rundzie 😉

No przy play in to trochę wróżenie z fusów. Patrząc na bieżącą drabinkę to 9 z 10 seedem czyli GSW - SAS mamy tu wyjątkowo ciężką parę do obstawienia. Obie drużyny trochę na bocznych torach w RS ale mających zacnym trenerów. Logika nakazuje postawić na GSW, bo Curry choć oni muszą wygrać dwa mecze, a SAS wystarczy jeden więc takie fifty-fifty. Dalej druga para z 7 - 8 seedu to MEM vs. POR. Tu akurat mam jasnego faworyta i stawiam na Memphis. Portland nie ma odpowiedzi w obronie na tych szaleńców z Grizzlies, więc MEM wchodzi z 7 seedu. Pozostaje trzecia para czyli przegrany z pary MEM - POR, z wygranym z pary SAS - GSW. Z tej drugiej pary po prostu nie wiem kto wyjdzie, ale kto by nie wyszedł wierzę w magię Lillarda i kogokolwiek by trafili - wygrają. 8 seed dla Portland. 

Jeśli uda Wam się utrzymać 1st seed to moim subiektywnym i skromnym zdaniem nastawiał bym się na Portland. Ten 1 seed i próbujące atakować 2 seed Jazz patrząc na SOS to nie są jakieś kosmiczne różnice. Na niektórych stronach to jest raptem jedna pozycja różnicy. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Eld napisał:

No przy play in to trochę wróżenie z fusów. Patrząc na bieżącą drabinkę to 9 z 10 seedem czyli GSW - SAS mamy tu wyjątkowo ciężką parę do obstawienia. Obie drużyny trochę na bocznych torach w RS ale mających zacnym trenerów. Logika nakazuje postawić na GSW, bo Curry choć oni muszą wygrać dwa mecze, a SAS wystarczy jeden więc takie fifty-fifty. Dalej druga para z 7 - 8 seedu to MEM vs. POR. Tu akurat mam jasnego faworyta i stawiam na Memphis. Portland nie ma odpowiedzi w obronie na tych szaleńców z Grizzlies, więc MEM wchodzi z 7 seedu. Pozostaje trzecia para czyli przegrany z pary MEM - POR, z wygranym z pary SAS - GSW. Z tej drugiej pary po prostu nie wiem kto wyjdzie, ale kto by nie wyszedł wierzę w magię Lillarda i kogokolwiek by trafili - wygrają. 8 seed dla Portland. 

Jeśli uda Wam się utrzymać 1st seed to moim subiektywnym i skromnym zdaniem nastawiał bym się na Portland. Ten 1 seed i próbujące atakować 2 seed Jazz patrząc na SOS to nie są jakieś kosmiczne różnice. Na niektórych stronach to jest raptem jedna pozycja różnicy. 

Ja uważam, że Portland utrzyma 7, a Memphis polegnie w Play-In. Ale zobaczymy. Ja obstawiam, że jeśli utrzymamy 1 to zagramy z San Antonio. 1 miejsce też daje o tyle przewagę, że tydzień można odpocząć i być bardziej świeżym przed ekipą, która musiała jeszcze zagrać Play-In. A jeżeli mój typ się sprawdzi to będzie taka dłuższa seria z SA bo w Teksasie gramy dwa ostatnie spotkania RS.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedy dwa lata temu Houston oddawało Paula to były dwie główne przyczyny

Po 1 - To ,że Paul narzuca swój styl i swoje zasady każdemu w zespole a Hardenowi to nie pasowało

Po 2 - Bo na PO zawsze coś było nie tak ze zdrowiem

W przypadku Suns plt1 nie ma znaczenia a drugi zaskakująco nie pojawia się. Paul dziś był niesamowity. Potrafił z niczego wykreować czystą pozycję czy to Aytona pod koszem czy kogoś na obwodzie... Niemniej jakoś Knicks cały czas byli do przodu. Randle nie miał obrońcy na siebie. Bullock czy Barrett czasem trafiali coś zza łuiku. Na minutę do końca 3 kwarty było 88-80 a potem nastąpiło coś co moim zdaniem złamało Knicks. W minutę popełniali błąd za błędem. Kurozium to już było na sekundę do końca kiedy Barrett wyrzucając piłkę spod własnego kosza podał w ręce Payne i ten bez namysłu trafił do kosza... I suns zaczęli prowadzić. Potem jeszcze na początku 4 kwarty Crowder odpalił. Trafiał trójki , świetnie bronił i Knicks praktycznie się poddali. Niesamowite jak z wyrównanego meczu Suns zrobili run 47-17 w ostatnie 13 minut.. Rozjechali calkowicie . Suns jest bardzo mocne w tym sezonie. Potrafią dominować jak niewiele drużyn. Potrafią w kilka minut praktycznie rozbić rywala

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.