Tombou Opublikowano 6 Marca 2016 Udostępnij Opublikowano 6 Marca 2016 (edytowane) apropo Manu,dzisiaj powrót po kontuzji, jesli były obawy czy gosc ma nadal jaja to 22 punkty w zaledwie 15min, 8/11 z gry,5/5 ft, najwyzsza zdobycz w sezonie.To sie nazywa tesknota za grą,wygladał szybkosciowo jakby miał 25-30 lat.... http://ww3.hdnux.com/photos/44/26/34/9529106/4/1024x1024.jpg Edytowane 14 Marca 2016 przez Tombou Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Przem Opublikowano 6 Marca 2016 Autor Udostępnij Opublikowano 6 Marca 2016 Powiew świeżego powietrza MANU GINOBILI !!1 Ogólnie rotacja Popa nieziemska. Nawet Bonner napitalał swoje akcje ... Teraz jestem ciekaw jak bedzie na tym wyjeździe b2b. jeden mecz parkerowi bym odpuscił. Później 5 meczy u siebie z potentatami ligi. Dziać się będzie. I kurna przy takiej grze Spurs niemal trudno rozszyfrować ich atak. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rodman91 Opublikowano 6 Marca 2016 Udostępnij Opublikowano 6 Marca 2016 Podziwiam to, w jaki sposób Pop przekazał pałeczkę Leonardowi i LMA w ciągu jednego sezonu, nie tylko nie psując wyników zespołu, ale także osiągając najlepszy bilans w historii klubu.W trakcie sezonu wyglądali różnie ci Spurs, ale będą mocni.Nie wiem czy na tyle, żeby powalczyć z GSW, ale na pewno przyszłość wygląda dobrze, nawet po odejściu Tima i Manu. Smuci fakt, że niedługo nie będą biegać po parkietach Bryant i Duncan. Pamiętam jak przyszli do ligi i byli młokosami. W 1998 Malone z Stocktonem dali po nosie Spursom 4-1 i Lakersom 4-0. A rok później Spurs wygrywają ligę z młodym Duncanem i jadą po lakersach 4-0. Później La dominują ligę na 3 sezony. Jest szansa, że Duncan i Ginobili zagrają jeszcze rok ? Ciekawe czy szybciej, by zgodzili się zagrać jeszcze jeden sezon w przypadku tytułu czy przegranej serii z Warriors 2-4 lub 3-4 i chęci rewanżu Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Tombou Opublikowano 6 Marca 2016 Udostępnij Opublikowano 6 Marca 2016 patrzac na forme Manu nie wyobrazam sobie zeby miał skonczyc w tym roku,sam dopiero co podkreslił e czuje swietnie i głodny gry.Czy po dzisiejszej wyglądał jakby to miały byc ostatnie mecze? Bardziej mam obawy co do TD,ale odchodzic gdy grają sezon ever?... Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Tomek9248 Opublikowano 6 Marca 2016 Udostępnij Opublikowano 6 Marca 2016 (edytowane) Tak, jest taka opcja. Obaj mają kontrakty 1+1 z opcją gracza. Pewnie zostaną w przypadku porażki z GSW (im mniejsza tym lepiej raczej dla ich zostania). Natomiast jeśli zgarną misia... Hall of Fame czeka. Edytowane 6 Marca 2016 przez Tomek9248 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Borys Opublikowano 6 Marca 2016 Udostępnij Opublikowano 6 Marca 2016 Podziwiam to, w jaki sposób Pop przekazał pałeczkę Leonardowi i LMA w ciągu jednego sezonu, nie tylko nie psując wyników zespołu, ale także osiągając najlepszy bilans w historii klubu.W trakcie sezonu wyglądali różnie ci Spurs, ale będą mocni.Nie wiem czy na tyle, żeby powalczyć z GSW, ale na pewno przyszłość wygląda dobrze, nawet po odejściu Tima i Manu. Z tym LMA to jeszcze poczekalbym, do przejecia paleczki jeszcze brakuje, on sie nie wpasowal jeszcze w system Spurs i w tym mam najwieksze obawy, bo jesli Spurs mieliby przegrac z GSW/z kims, to tylko i wylacznie przez to,ze LMA da ciala/nie wpasuje sie w system. On jeszcze zwyczajnie nie jest integralna czescia zespolu, nie rozumie systemu i mam obawy,ze moze nie zrozumiec. Albo ma dzien i gra troche hero ball, ale w Portland, albo ni nadąża. On jeszcze jest jak nienaoliwiony element, moze nie dzialac przez cala serie PO i wtedy bedzie dupa. Ale generalnie Spurs maja bardzo solidny sezon i z grajacymi jak do tej pory GSW raczej obstawiam ich porazke, natomiast nie chce do konca mi sie wierzyc, ze GSW beda tak grac przez caly sezonu + cale PO i tu pies pogrzebany. Jak dla mnie wyjdzie szydlo z worka, albo Curry, to rzeczywiscie godny nastepca kolejnej legendy ala Jordan, albo Warriors naturalnie spuszczaja z tonu i graja na miare swoich mozliwosci, a te sa o polke nizej niz mozliwosci Spurs i Popa.I wtedy 60/40 obstawiam wyzej Spurs. Mam nadzieje, ze dzisjeszy mecz Golden z LA bedzie zwiastowac nawracanie Warriors do normalnego poziomu. Mozna analizowac i gdybac, a zycie i tak pisze swoj scenariusz. Tak jak rok temu, Spurs w koncowce sezonu wygladali nieziemsko, a tu Clippers zagrali fenomenalnie i wyjebali ich w zasluzenie w 1 rundzie, by potem z kolei frajersko odpasc w kolejnejrundzie. Nie zdziwie sie jak to samo przytrafi sie Warriors, albo Spurs. Dlatego chcialbym,zeby Golden trafili na Clippers, bo oni dla mnie od paru lat sa czolowka ligi, i od paru lat stawiam ich wyzej niz Thunder (tylko graja nie regularnie), a Spurs gladko pojedzie Thunder (choc i LAC sie nie boje, bo na tych SPurs zepna jeszcze bardziej posladki,zeby im cos udowodnic, tyle,ze moga sie wystrzelac przed ewentualnym pojedynkiem z Warriors i nie starczy Spurs pary. Takze trzymam kciuki za LAC na 4 seed, a Thunder na 3. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ignazz Opublikowano 6 Marca 2016 Udostępnij Opublikowano 6 Marca 2016 Ja mam odwrotnie Nie martwię się o Lma i chce Clippers Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rodman91 Opublikowano 6 Marca 2016 Udostępnij Opublikowano 6 Marca 2016 Z tym LMA to jeszcze poczekalbym, do przejecia paleczki jeszcze brakuje, on sie nie wpasowal jeszcze w system Spurs i w tym mam najwieksze obawy, bo jesli Spurs mieliby przegrac z GSW/z kims, to tylko i wylacznie przez to,ze LMA da ciala/nie wpasuje sie w system. On jeszcze zwyczajnie nie jest integralna czescia zespolu, nie rozumie systemu i mam obawy,ze moze nie zrozumiec. Albo ma dzien i gra troche hero ball, ale w Portland, albo ni nadąża. On jeszcze jest jak nienaoliwiony element, moze nie dzialac przez cala serie PO i wtedy bedzie dupa. Ale generalnie Spurs maja bardzo solidny sezon i z grajacymi jak do tej pory GSW raczej obstawiam ich porazke, natomiast nie chce do konca mi sie wierzyc, ze GSW beda tak grac przez caly sezonu + cale PO i tu pies pogrzebany. Jak dla mnie wyjdzie szydlo z worka, albo Curry, to rzeczywiscie godny nastepca kolejnej legendy ala Jordan, albo Warriors naturalnie spuszczaja z tonu i graja na miare swoich mozliwosci, a te sa o polke nizej niz mozliwosci Spurs i Popa.I wtedy 60/40 obstawiam wyzej Spurs. Mam nadzieje, ze dzisjeszy mecz Golden z LA bedzie zwiastowac nawracanie Warriors do normalnego poziomu. Mozna analizowac i gdybac, a zycie i tak pisze swoj scenariusz. Tak jak rok temu, Spurs w koncowce sezonu wygladali nieziemsko, a tu Clippers zagrali fenomenalnie i wyjebali ich w zasluzenie w 1 rundzie, by potem z kolei frajersko odpasc w kolejnejrundzie. Nie zdziwie sie jak to samo przytrafi sie Warriors, albo Spurs. Dlatego chcialbym,zeby Golden trafili na Clippers, bo oni dla mnie od paru lat sa czolowka ligi, i od paru lat stawiam ich wyzej niz Thunder (tylko graja nie regularnie), a Spurs gladko pojedzie Thunder (choc i LAC sie nie boje, bo na tych SPurs zepna jeszcze bardziej posladki,zeby im cos udowodnic, tyle,ze moga sie wystrzelac przed ewentualnym pojedynkiem z Warriors i nie starczy Spurs pary. Takze trzymam kciuki za LAC na 4 seed, a Thunder na 3. hmm ta porażka dzisiejsza Warriors to super sensacja, a gdyby byli normalnym zespołem uznałbym za zwyczajną. Warriors jest w o tyle gorszej sytuacji od Spurs, że oni będą gonić rekord do końca sezonu zwłaszcza jak przegrają jeszcze w marcu ze Spurs 7 raz w sezonie i kimś jeszcze. Spursi myślę, że na mecze z Warriors u siebie będą się mobilizować na maxa, by ich przetestować, ale do końca nie będą cisnąć sezonu z ogórkami tylko w kwietniu trochę zluzują oszczędzając się na playoffy, gdy będą mieć zapewniony 2 seed. Nawet 2 zwycięstwa nad Warriors nie dadzą im 1 seedu. A liczą się tylko playoff i zdrowie. Na wyjeździe będzie ciężko ograć Warriors w serii, ale jest to możliwe co pokazały w 2015 Memphis i Cavaliers. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Przem Opublikowano 7 Marca 2016 Autor Udostępnij Opublikowano 7 Marca 2016 No zobaczymy jak Messina sobie poradzi w prowadzeniu zespołu na wyjazdowym b2b. Pop z powodu choroby w rodzinie nie bedzie z ekipą. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
rw30 Opublikowano 7 Marca 2016 Udostępnij Opublikowano 7 Marca 2016 Warriors jest w o tyle gorszej sytuacji od Spurs, że oni będą gonić rekord do końca sezonu jak pokazał ubiegłotygodniowy mecz z Atlantą - nie, nie będą gonić Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rodman91 Opublikowano 7 Marca 2016 Udostępnij Opublikowano 7 Marca 2016 jak pokazał ubiegłotygodniowy mecz z Atlantą - nie, nie będą gonić Są tak blisko więc będą chcieli zrobić już ten rekord po drodze do mistrzostwa. Tyle gadania o tym więc nie odpuszczą. Szatnia u nich od dawna tym żyje jak mówi Curry. Przy jakiejkolwiek niespodziewanej porażce w najbliższych meczach ciśnienie i presja będzie tylko rosnąć, zwłaszcza gdy pojawi się licznik 8-9 porażek i te 5-7 meczy do końca. Zamiast oszczędzać się przed playoff będą walczyć z wynikiem. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Raven2156 Opublikowano 7 Marca 2016 Udostępnij Opublikowano 7 Marca 2016 (edytowane) zwłaszcza gdy pojawi się licznik 8-9 porażek i te 5-7 meczy do końca. Zamiast oszczędzać się przed playoff będą walczyć z wynikiem. Dokładnie tak. To może być dla Warriors zgubne. Większość drużyn mając zapewnione miejsce w PO na danej pozycji stopuje i skupia się na przygotowaniach do Play-Off's, ale nie GSW w tym sezonie. Oni mają sobie i całemu światu coś więcej do udowodnienia, pobicie legendarnego rekordu Bulls i pokazanie, że to oni są najlepszym zespołem na świecie i nie mam tu na myśli tylko i wyłącznie tego sezonu. Edytowane 7 Marca 2016 przez Raven2156 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rodman91 Opublikowano 7 Marca 2016 Udostępnij Opublikowano 7 Marca 2016 Dokładnie tak. To może być dla Warriors zgubne. Większość drużyn mając zapewnione miejsce w PO na danej pozycji stopuje i skupia się na przygotowaniach do Play-Off's, ale nie GSW w tym sezonie. Oni mają sobie i całemu światu coś więcej do udowodnienia, pobicie legendarnego rekordu Bulls i pokazanie, że to oni są najlepszym zespołem na świecie i nie mam tu na myśli tylko i wyłącznie tego sezonu. Ja po prostu jestem ostrożny, bo pamiętam Dallas 2006/2007 z bilansem 67-15, które zaczęło sezon od 0-4, by skończyć 67-11. Wydawali się nie do pobicia, zwłaszcza, że byli finalistami z 2006. A potem w 1 rundzie odpadli 2-4 z Warriors, którzy w kolejnej rundzie i tak odpadli. Sądzę, że Dallas 2007 nie odpadło tylko z powodu złych matchapów A głównie dlatego, bo zajechali się wtedy sezonem, przyszła zniżka formy, a szczyt formy był za szybko. Tu widzę iskierkę nadziei dla Spurs. Wszystko zależy, czy Warriors wtopią jakieś 2 mecze jeszcze w marcu. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Raven2156 Opublikowano 7 Marca 2016 Udostępnij Opublikowano 7 Marca 2016 Tu widzę iskierkę nadziei dla Spurs. Wszystko zależy, czy Warriors wtopią jakieś 2 mecze jeszcze w marcu. Dobrze mówisz, ale z drugiej strony nie zapominaj, że wtedy otwierają się drzwiczki również dla innych zespołów, a mianowicie OKC i ( trochę mniej ) LAC - One też mogą zawojować na zachodzie. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
nawciarz Opublikowano 8 Marca 2016 Udostępnij Opublikowano 8 Marca 2016 Ile można pier***ić o zajechaniu Warriors? Co tylko oni grają na poważnie, reszta to na wakacjach jest? Najwięcej gra Draymond, który jest 27 w lidze jeśli chodzi o średnie minuty gry. Wręcz to oni mają przewagę nad innymi, bo mogą grać na pół gwizdka, a i tak wygrywają, gdy inni muszą się szarpać o zwycięstwa. I jeśli nie zdobędą mistrzostwa to na pewno nie będzie to z powoda fizycznego zajechania się sezonem. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kubbas Opublikowano 8 Marca 2016 Udostępnij Opublikowano 8 Marca 2016 Ja po prostu jestem ostrożny, bo pamiętam Dallas 2006/2007 z bilansem 67-15, które zaczęło sezon od 0-4, by skończyć 67-11. Wydawali się nie do pobicia, zwłaszcza, że byli finalistami z 2006. A potem w 1 rundzie odpadli 2-4 z Warriors, którzy w kolejnej rundzie i tak odpadli. Sądzę, że Dallas 2007 nie odpadło tylko z powodu złych matchapów A głównie dlatego, bo zajechali się wtedy sezonem, przyszła zniżka formy, a szczyt formy był za szybko. Tu widzę iskierkę nadziei dla Spurs. Wszystko zależy, czy Warriors wtopią jakieś 2 mecze jeszcze w marcu. Warriors wtedy byli o wiele lepsi niz ich bilans na to wskazywal, po trejdzie w polowie sezonu wskoczyli na inny level, plus byli bardzo niewygodnym matchupem dla Dallas plus mieli coacha ktory wie jak sie wygrywa w po a po drugiej stronie byl avery johnson Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Findek Opublikowano 8 Marca 2016 Udostępnij Opublikowano 8 Marca 2016 Warriors wtedy byli o wiele lepsi niz ich bilans na to wskazywal, po trejdzie w polowie sezonu wskoczyli na inny level, plus byli bardzo niewygodnym matchupem dla Dallas plus mieli coacha ktory wie jak sie wygrywa w po a po drugiej stronie byl avery johnson Piękne podsumowanie Kubbasie. Własnie sobie uświadomiłem, że mało kogo oglądało mi się tak dobrze jak Barona Davisa. Istny tajfun, wolniejszy niż dzisiejsi PG ale równie dynamiczny i w c***, w c*** silniejszy. Muszę sobie pościągać coś dzisiaj... Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Stratosfear Opublikowano 8 Marca 2016 Udostępnij Opublikowano 8 Marca 2016 (edytowane) Warriors wtedy byli o wiele lepsi niz ich bilans na to wskazywal, po trejdzie w polowie sezonu wskoczyli na inny level, plus byli bardzo niewygodnym matchupem dla Dallas plus mieli coacha ktory wie jak sie wygrywa w po a po drugiej stronie byl avery johnson Warriors byli kryptonitem na Mavericks. W regularze wygrali season serię 3-0 z czego 2 mecze blowoutem (aczkolwiek game 3 to były głebokie rezerwy Mavericks bo koniec sezonu). Przy sezonie 67-15 jak przegrywasz z kimś 0-3 to nie jest to przypadek. Edytowane 8 Marca 2016 przez Stratosfear Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
rw30 Opublikowano 8 Marca 2016 Udostępnij Opublikowano 8 Marca 2016 Piękne podsumowanie Kubbasie. Własnie sobie uświadomiłem, że mało kogo oglądało mi się tak dobrze jak Barona Davisa. Istny tajfun, wolniejszy niż dzisiejsi PG ale równie dynamiczny i w c***, w c*** silniejszy. Muszę sobie pościągać coś dzisiaj... rzuc okiem na NBDL, moze nawet jakies mecze gdzies sa? [rutracker? ] Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ignazz Opublikowano 10 Marca 2016 Udostępnij Opublikowano 10 Marca 2016 PETER HOLT odchodzi na emeryturę sprawy i stołek przejmuje żona... oby nie było z tego Lakers Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się