Skocz do zawartości

MVP dla Nasha!!! Co to się porobiło


ignazz

Kto powinien odebrać MVP  

40 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Kto powinien odebrać MVP



Rekomendowane odpowiedzi

Fajnie, jednak również Joseph przyznał, że popisy KB są głównie strzeleckie i o to mi w tym wszystkim chodziło.

Spłycasz rolę KB do strzelca, a on robi trochę więcej. No ale to trzeba obejrzeć przynajmniej parę meczy...
Kobe robi na parkiecie dużo różnych rzeczy pomagających drużynie, jednak w największym stopniu jego popisy na boisku są strzeleckie. Pas? BTW Daruj sobie tę Królewnę, ja KB obrażać nie chcę i w ogóle nie lubię żartów na tym poziomie.

 

Przy okazji, jak zapewne wiecie, LBJ dostał trzeci raz z rzędu nagrodę zawodnika tygodnia i drugi raz w tym sezonie nagrodę dla najlepszego gracza miesiąca. Przy okazji w dalszym ciągu prowadzi Cavaliers do kolejnych zwycięstw i po dzisiejszym rozgromieniu Sixers seria ma już 9 spotkań. LeBron zaczął być doceniany przez dziennikarzy jeśli chodzi o kwestię MVP i już na dzień dzisiejszy jest jednym z najpoważniejszych kandydatów. Spotkałem się też z opiniami, że pojedynek Brona z D-Wade'em to była walka o MVP i tamtym zwycięstwem zdobył nagrodę lider Cavs. W tym jest IMO dużo przesady i wyścig o MVP zapowiada się bardzo ciekawie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

to pomyśl w ten sposób - jakbyś miał płacić kupę kasy komuś kto pieprzy od rzeczy i nie ma pojęcia o koszu oraz komuś kto jest specem w tej dziedzinie to kogo byś wybrał?

Rozumiem ze to pytanie retoryczne, bo odpowiedz jest zbyt jasna. Nie o to jednak mi chodzi. Ci dziennikarze musza sie znac i nie wątpie w to ze tak jest, tyle ze chodzi mi o to ze mimo ze oni robia to za pieniadze ine koniecznie musza przedstawiac obiektywne dla ogołu zdanie. Bo oni tez maja swoich idoli a kazdy z ans nie jest w stanie spojrezc na tego ulubionego okiem kogos patrzacego na to chłodno. Dlatego uwazam ze nie zawsze trzeba brac ich zdanie jako wykładnik. Co prawda nieszczesne fakty sa takie ze to oni wybieraja MVP i my mamy tutaj malo do gadania, ale nie zgadzac sie z ich wyborami czy prognozami na sezon jak najbardizej mozemy.

PS. Z tego co pamietam mowiłęs ze Cavs mieli byc nieduzo za Heat. Teraz Cavs sa ok.5 meczy za Heat ale graja swietnie, Żar w kratke wiec nie zdziwie sie jak te różnice zostana jescze zmniejszone i to znacznie.

 

Sixers mieli wtedy drugi ex equo bilans w NBA, więc w tym momencie różnica konferencji jest mało istatna.

A dlaczego w tym momencie jest mało istotna?? Troche to dziwne ze raz ma to znaczenie a innym razem już nie.

Bo jezeli dla Ciebie konferecja to tak wazna sprawa to powinienes bez wachania dac MVP dla kogos z SAS jako najlepszego zespołu czy z LAL bo wtedy była na rowni z Sixers, a Ci przeciez grali w słabiutkiej konferencji wiec mieli łatwiej a to w Twojej opinii wazna sprawa.

 

Tak na prawdę jest ważna wtedy gdy dokonania zawodników są zbliżone. To nie jest zaden decydujacy czynnik, tylko kwestia pomocnicza.

Duncan wtedy grał świetnie, osiagnał z zespołem najlepszy bilans i grał juz bez Robinsona, wiec był samontym liderem. Mimo to nagroda wedruje do AI. Nie wnikajmy juz dlaczego tak było. ale przykłąd na to że konferencja sie nie liczy a pozostaje znaczenie ogólne jest.

 

Pozatym, żeby rzeczywiście wykazać, że Sixers nabili ten bilans ze wschodem to trzeba by policzyć procenty.

Zrobiłym to, ale teraz naprawde nie mam czasu, jezeli Ty go masz to spróbuj.

NIe zmienia to jednak faktu ze jestem pewny swego, bo dziwnie by wygladało jakby Sixers rozwalali lepszych z Zachodu a dostawli u siebie na duzo słąbszym i nie szanowanym(wtedy) Wschodzie.

 

a 7 miejsce to już nei jest ścisła czołówka, czyli ta sama klasa co Lakers

7 miejsce to dla Ciebie to samo co 11?? Masz jakis przykłąd chociaz kogos z czołówki z 11 dziesiatki czy ze srodka tabeli?

 

2. średniak jak na zawodnika NBA, jak na MVP (nie, Nash to wyjątek) raczej słaba. Ale już przymiotnik jest mneij ważny - najważniejsze ze słabsza niż KB, czyli tak jak w punkcie pierwszym.

Nash to wyjatek zgoda. James to sredniak na warunki NBA, tez zgoda. Ale Steve to tez sredniak na warunki NBA i fakty sa takie ze rok temu nie specjalnie robiono z tego wielki kłopot i przytznano mu nagorde. Wyjatek wyjatkiem, ale to sie zdazyłoi i nie jest powiedzniane ze liga nie pojdize w nowym kierunku czy 2 raz nie moze pominac tego faktu.

 

o gdybaniu co z Nets, a co z Cavs, a jak która drużyna będzie kończyć to gdybanie i Nets mogą mieć równie dobrze te 50, więc w to się nie bawimy.

My cały czas gdybamy bo Cavs moga rownie dobrze miec 50 jak tego nie miec.

 

LBJ może dostać MVP jak Nash. Powiem więcej! Damon Jones może dostać MVP - nie rzuca dużo, ale Nash też nie; nie broni dobrze, ale Nash też nie; nie prowadzi drużyny do TOP 4 - Malone też nie... widzisz tu sens?

Nie, bo przykład jest fatalny.

 

Jak LBJ dostanie DPOTY to ja (jakbym mógł) głosowałbym na niego na MVP. Słowo!

http://www.nba.com/history/awards/19811982.html

Malone ine dostal DPOTY, nie był nawet w 2 pierwszych piatkach defensorów. Znaczy info o nagrodzie dla najlepszego defensora tam nie ma ale nie wierze w to ze mozna dostac tę nagrode i nie załapac sie do 10 najlepiej broniacych w NBA.

 

tak - wtedy te 0,3 to była subiektywna pinia (bo czemu nie 0,5?) tak jak teraz czemu TOP 7 ma być czołówką, a TOP 11 nie, skoro tak na prawdę wiadomo, ze czołówką jest TOP 4, a ścisłą TOP 2?

O Dirku juz w dyskusje nie wchodze bo to dawno było i mysle ze nie ma sensu do tego wracac. Zreszta mowisz ze dyskusja sie rozrasta wiec nie tworzmy nowego wątku.

Ja czołówke rozumiem troche inaczej bo nie jako TOP4 ale jako TOP5, a prawdwa jest taka ze 7 miejsce to jeszcze nieznaczne zejscie od tej zasady a 11 to jednak raz ze blizej środka tabeli a dwa że jest to spore nagiecie czołówki i nie wazne czy jest to TOP4 czy TOP5.

 

Pokazałem, że są zawodnicy, którzy w Cavs zawodzą. Nie ma takiego który by był objawieniem sezonu, więc sumując Cavs jako zespół zawodzą.

Nie zaprzeczam ze sa tacy ale mimo ze niektorzy indywiudalnie zawodza to maszynka moze grac normalnie i kazdy moze grac ponizej oczekiwan ale zespól mimo to moze jakos utrzymac norme.

 

A przytoczyć Ci przykłady 20 MVP którzy mieli mniej asyst niż KB?

Mysle ze znalazłoby sie tez sporo MVP z mniejsza srednia punktowa niz LeBron.

 

A MVP to nie IBM, że się sumuje i przelicza statsy...

Co nie zmienia faktu ze statystyki sie prowadzi i jakas czesc prawdy one ujawniaja, bo gdyby były bezuzyteczne to by sie tego nie robiło.

 

KB jest lepszy w:

- punktach

- obronie

- gra drużyny powyżej oczekiwań

- gra fenomanalny sezon

a) spoko, ale nieznacznie co tez sie liczy.

B) zgoda

c) spróbowałem juz udowodnic że to sie nie liczy. Bo jezeli chcielibysmy oceniac przez to ze zespół poczynił postep to mozemy typowac Paula, bo to on odmienił Hornets i było sporo takich co nie spodziewało sie nawet połowy tego co maja.

d)ok

 

Przewagi LeBrona:

-bilans zespołu

- wsrod głownych kandydatow jest najbardizej wszechstronny. Nie trafi wiele do guardów w asystach a zbiorki jak na pozycje tez ma na poziomie. KB tez tutaj przewyższa.

-rzuca kilka rzutów mniej a przewaga puntkowa KB mimo to jest wrecz minimalna.

-takze bardzo dobry sezon

-Cavs wreszcie pod jego wodza w PO.

 

PS. To tyle. Pewnie cos pominalem bo pisze na szybko, kłopoty z czasaem niestety... Jak cos to bede jeszcze dopisywał jezeli nie bedzie odpowiedzi a jak nie to wyjdzie to w dalszej czesci dyskusji.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Sixers mieli wtedy drugi ex equo bilans w NBA, więc w tym momencie różnica konferencji jest mało istatna.

A dlaczego w tym momencie jest mało istotna?? Troche to dziwne ze raz ma to znaczenie a innym razem już nie.

Bo jezeli dla Ciebie konferecja to tak wazna sprawa to powinienes bez wachania dac MVP dla kogos z SAS jako najlepszego zespołu czy z LAL bo wtedy była na rowni z Sixers, a Ci przeciez grali w słabiutkiej konferencji wiec mieli łatwiej a to w Twojej opinii wazna sprawa.

Przede wszystkim dlatego, że Iverson w tamtych Sixers spełniał można powiedzieć wszystkie wymogi stawiane MVP, jeden z dwóch najlepszych bilansów, jeden z najlepszych graczy w lidze rozgrywający życiowy sezon no i raczej nikt się po nich zajęcia jednego z czołowych miejsc nie spodziewał a tutaj nie ma jednego z najlepszych bilansów, nie ma gry drużyny lepszej niż się spodziewano.

 

7 miejsce to dla Ciebie to samo co 11?? Masz jakis przykłąd chociaz kogos z czołówki z 11 dziesiatki czy ze srodka tabeli?

Jak dzisiaj wygramy z Nuggets i awansujemy do czołowej 10 ligi, w której 6 z tych drużyn to ekipy zachodnie to już będzie ok :?: :)

 

KB jest lepszy w:

- punktach

- obronie

- gra drużyny powyżej oczekiwań

- gra fenomanalny sezon

a) spoko, ale nieznacznie co tez sie liczy.

B) zgoda

c) spróbowałem juz udowodnic że to sie nie liczy. Bo jezeli chcielibysmy oceniac przez to ze zespół poczynił postep to mozemy typowac Paula, bo to on odmienił Hornets i było sporo takich co nie spodziewało sie nawet połowy tego co maja.

d)ok

 

Przewagi LeBrona:

-bilans zespołu

- wsrod głownych kandydatow jest najbardizej wszechstronny. Nie trafi wiele do guardów w asystach a zbiorki jak na pozycje tez ma na poziomie. KB tez tutaj przewyższa.

-rzuca kilka rzutów mniej a przewaga puntkowa KB mimo to jest wrecz minimalna.

-takze bardzo dobry sezon

-Cavs wreszcie pod jego wodza w PO.

 

KarSp dla Ciebie ponad 3PPG różnicy to jest nieznacznie czy minimalnie :?:

Przewaga w bilansie Cavs nie ma żadnego znaczenia nawet ten przytoczony przez Ciebie Iverson w 2001 Duncan miał nieznaczną przewagę bilansu, ale i tak AI wygrał przede wszystkim dlatego bo Sixers byli lepsi niż się po nich spodziewano a Lakers czy Spurs tacy jacy mieli być tacy byli.

 

Nikt nie mówi, że Lebron nie rozgrywa świetnego sezonu bo rozgrywa, ale wyczyny Bryanta są w tym roku historyczne, Kily truje, że głównie strzeleckie, ale jak chcemy już tak to upraszczać to chyba w tej całej zabawie z piłką chodzi o zdobywanie punktów i uniemożliwianie przeciwnikowi tego samego a i w jednym i drugim Bryant jest od Lebrona lepszy, poza tym daj spokój szansa na jeden z 10 czy nawet 11 najlepszych bilansów w lidze mając za partnera na obwodzie gościa wynalezionego w lidze letniej, którego zmienik sobie nawet w lidze letniej nie radził :?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

dokładnie,ci trzej goście bedą sie liczyć. w tej lidze żeby dostać MVP klub w którym gra dany zawodnik musi mieć bardzo dobry bilans i oczywiście przywoite statystyki,a Bryant,ani James nie spełniają pierwszego z tych warunków.a co do Malona w najlepszej piątce obrońców był bodaj 4-5 razy i kilka razy w drugiej piątce,nie pamiętam dokładnie lat. MVP dostał bo w sezonie regularnym Utah miało lepszy bilans niz Chicago.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Przede wszystkim dlatego, że Iverson w tamtych Sixers spełniał można powiedzieć wszystkie wymogi stawiane MVP, jeden z dwóch najlepszych bilansów, jeden z najlepszych graczy w lidze rozgrywający życiowy sezon no i raczej nikt się po nich zajęcia jednego z czołowych miejsc nie spodziewał a tutaj nie ma jednego z najlepszych bilansów, nie ma gry drużyny lepszej niż się spodziewano. Mimo to nkt nie ma pretensji do wyboru AI.

 

Powiedz mi czego zabrakło dla takiego Duncana wtedy? Miał przewage w obronie nad Answerem jeszcze a to ze zespół gral zgodnie z oczekiwaniami to tez dobrze, bo mozna jakies pukty ujemne ze słąbsze prezentowanie dawac ale jezeli gra sie zgodnie ze składem to wszystko jest ok i liczy sie tak samo.

 

Jak dzisiaj wygramy z Nuggets i awansujemy do czołowej 10 ligi, w której 6 z tych drużyn to ekipy zachodnie to już będzie ok Question Smile

10-11 a 6-7 to dalej spora róznica. Zreszta- nie wygracie :twisted:

 

KarSp dla Ciebie ponad 3PPG różnicy to jest nieznacznie czy minimalnie Question

Nieznaczne. Nie jest to duzo z ktorej strony by nie patrzec, a skad sie wzieło minimalnie to nie wiem-pewnie z rozpedu.

 

ale jak chcemy już tak to upraszczać to chyba w tej całej zabawie z piłką chodzi o zdobywanie punktów i uniemożliwianie przeciwnikowi tego samego a i w jednym i drugim Bryant jest od Lebrona lepsz

No spoko, nie bede zaprzecał. Tylko ze chodzi tez o to w tej zabawie ze te punkty zdobywac moze nie tylko jedna osoba i mozna na rózny sposób pomagac partnerom zdobywac te punkty, kosze bede wpadały a to bedzie tak samo wazne.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Powiedz mi czego zabrakło dla takiego Duncana wtedy? Miał przewage w obronie nad Answerem jeszcze a to ze zespół gral zgodnie z oczekiwaniami to tez dobrze, bo mozna jakies pukty ujemne ze słąbsze prezentowanie dawac ale jezeli gra sie zgodnie ze składem to wszystko jest ok i liczy sie tak samo.

KarSp ja osobiście uważałem i uważam dalej, że MVP powinien dostać wtedy również Shaq, ale nie w tym rzecz Iverson rozegrał najlepszy sezon w karierze a Duncan i Shaq minimalnie gorsze od swoich poprzednich tam danie MVP, któremukolwiek byłoby ok każdy z nich był wtedy wielką gwiazdą w całej lidze i ich zespoły były w czołówce tutaj sprawa wygląda inaczej i duże znaczenie przy porównywaniu Sixers z Lakers czy Spurs miało właśnie to samo co tutaj przy Cavs i Lakers po jednych wszyscy się spodziewali takiej gry po drugich nie.

KarSp dla Ciebie ponad 3PPG różnicy to jest nieznacznie czy minimalnie Question

Nieznaczne. Nie jest to duzo z ktorej strony by nie patrzec, a skad sie wzieło minimalnie to nie wiem-pewnie z rozpedu.
Nieznacznie, mało, minimalnie słowo nie ma tutaj znaczenia bo żadne z nich jest nie na miejscu, mała różnica to taka, którą można odrobić lub stracić w przeciągu kilku spotkań a tutaj nie ma o tym mowy, 3 punkty na przestrzeni całego sezonu to sporo.

 

No spoko, nie bede zaprzecał. Tylko ze chodzi tez o to w tej zabawie ze te punkty zdobywac moze nie tylko jedna osoba i mozna na rózny sposób pomagac partnerom zdobywac te punkty, kosze bede wpadały a to bedzie tak samo wazne.

Masz w sobie sporo cech kibica Sixers KarSp dajesz się podprowadzić dokładnie tam gdzie chcę :twisted: :wink: Chyba już wykazywaliśmy to wcześniej, że mimo tej wyższej średniej APG Lebrona to nie jego partnerzy rozgrywają świetne sezony, ale partnerzy mającego mniej asyst Bryanta więc co mi po tych średnich asyst Lebrona jak nie widać tego w poprawie gry jego partnerów :?:

 

Znów dyskusja KB czy LBJ. A MVP bliżej są Dirk, Nash czy Billups

 

dokładnie,ci trzej goście bedą sie liczyć. w tej lidze żeby dostać MVP klub w którym gra dany zawodnik musi mieć bardzo dobry bilans i oczywiście przywoite statystyki,a Bryant,ani James nie spełniają pierwszego z tych warunków.a co do Malona w najlepszej piątce obrońców był bodaj 4-5 razy i kilka razy w drugiej piątce,nie pamiętam dokładnie lat. MVP dostał bo w sezonie regularnym Utah miało lepszy bilans niz Chicago.

Zdziwicie się jak ci dziennikarze prawdopodobnie zagłosują. Jeśli Lakers nie spadną poniżej tego miejsca, na którym są i Mavs nie wygrają zachodu to w pierwszej trójce głosowania prawdopodobnie zabraknie i Dirka, którego ci dziennikarze w ogóle zdaje się nie zauważają i Billupsa w pierwszej trójce będzie Nash, James i Bryant a nie zdziwię się jak jeszcze niezasłużenie wyżej od Dirka będzie Wade.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Van! Masz rację. Zdziwię sie jeśli Mavs wygrają prawie wszystko do końca RS a Dirka i Billupsa nie będzie w top3. Kobie i LBJ sa rewelacyjni ale głosowanie MVP trochę inaczej wygladało. Cóż zmienia się Liga więc może i dziennikarze. Poczekamy zobaczymy. Ostatnio rewelacyjnie graja NJN a to pomaga LBJ i KB w głosowaniu bo już nie jest tak głośno o Suns Mavs czy Pistons. Dla mnie przy większej różnicy Pistons i reszty Ligii ( wtopy SAS) to Billups jest MVP. Nashowi trudno dać 2 raz z rzędu bo to tworzy historię a Nash nie jest taki "historyczny" jak najwięksi gracze. Ale Dirk? Zdecydowanie najlepszy PF ligii. może być to za mało. Ale nawet jak nie przegoni SAS to pamiętacie typy przedsezonowe??? Pistons io SAS i potem dłuuuuugo nic!! A tu niezupełnie!

 

oj nie pamietam kiedy tak czekałem na to głosowanie!!!!

Nawet MVP dla Robinsona nie było takie elektryzujące bo na głowie wtedy miałem PO z cudowna grą Hakeema przeciw SAS!

ale rzeczywiscie te kilka meczy może zmienić układ głosowania! Wtopy Mavs odlot Dirka poza top 5. Same zwyciestwa Suns Nash MVP. Co jeśli wtopy zaliczyli by wszyscy poza SAS????

To byłyby jaj gdyby SAS zdecydowanie ( czysto matematyczne gdybanie ) wygrali nad resztą. mimo super gry Parkera nie widzę go jako MVP! Co wtedy?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No naprawdę w tym roku głosowanie będzie naprawdę emocjonujące i wszyscy kibce NBA czekają na wyniki z taką niecierpliwością jak już chyba dawno nie było.

Ale myślę że wcale bilans nie będzie się w tym sezonie tak bardzo liczył i wynik nie będzie zależało tylko i wyłącznie od tego Która drużyna będzie miała lepszy bilans, bo przecież oczywistym jest że nawet jeśli SAS zajęliby pierwsze miejsce w całej lidze to nie ma komu dać u nich MVP, i napewno niky by go tam nie dostał, podobna sytuacja jest z pozostałymi drużynami grającymi o najwyższe lokaty, choć w mavs, suns, i pistons trochę łatwiej byłoby wybrać MVP.

Ale kogo wybrać: SAS już wykluczyłem, nasha też bym odrzucił bo:

1.Taki zawodnik nie dostanie 2 razy z rzędu MVP, a poza tym nie rozgrywa według mnie tak dobrego sezonu

2.Słaba ostatnio forma nasha jak i całego suns i kilka kompromitujących porażek

Dalej mamy mavs i według mnie to Nowitzki może dostać nagrodę, ale szanse jego i Billupsa oceniam równo, ale napewno oni dwaj są wyżej niż poprzednia dwójka.Dirk i Billups rozgrywają bardzo dobre sezony a do tego ich zespoły są w ścisłej czołówce.

Nie zapominałbym także o Kobe'im, niewielu daje mu szanse na zdobycie tej nagrody ze względu na bilans drużyny i tylko ze względu na bilans drużyny !!!

A ja chciałbym przypomnieć że Kobe rozgrywa niesamowity sezon, jego średnia punktowa jest najwyższa w tej lidze od wielu lat, zajmuje 7 miejsce w w całej histori NBA jeśli chodzi o średnią punktową, sam nie wiem ile już rekordów w tym sezonie pobił, :D

Mecz - 81 punktów :wink: , drugi wynik w historii i on nie jest wymieniany wśród głównych kandydatów bo ma słabszych partnerów niż Nash, Billup czy Nowitzki :?:

Nie rozumiem tego. :?:

Pozdro :wink:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A dlaczego w tym momencie jest mało istotna??

Nie wyrywaj zdań z kontekstu tylko odnoś się do całych akapitów to będziesz wiedział.

 

Duncan wtedy grał świetnie, osiagnał z zespołem najlepszy bilans i grał juz bez Robinsona, wiec był samontym liderem. Mimo to nagroda wedruje do AI. Nie wnikajmy juz dlaczego tak było. ale przykłąd na to że konferencja sie nie liczy a pozostaje znaczenie ogólne jest.

Grał świetnie... ale na liście strzelców nie mieścił się nawet w pierwszej 10.

Tamten sezon AI był świetny, a Duncan wcale nie błyszczał szczególnie i moim zdaniem właśnie to zdecydowało. Znaczenie miał także fakt zaskoczenia postawą Sixers.

 

NIe zmienia to jednak faktu ze jestem pewny swego, bo dziwnie by wygladało jakby Sixers rozwalali lepszych z Zachodu a dostawli u siebie na duzo słąbszym i nie szanowanym(wtedy) Wschodzie.

Sixers w tym sezonie byli gorsi o 2 (słownie: dwa) mecze od Spurs, więc wystarczy, zeby obie drużyny miały podobne procenty i Twój kontrprzykład leży. także póki nie pokarzesz liczb, to dla mnie nie jest argument (bilanse były zbyt zbliżone).

 

7 miejsce to dla Ciebie to samo co 11?? Masz jakis przykłąd chociaz kogos z czołówki z 11 dziesiatki czy ze srodka tabeli?

jakby 7 == 11, to by nie było tych wszystkich cyfr pomiędzy, więc pod tym kątem nie ma co porównywać. Jednak pod kątem bycia w czołówce - TAK, dokłądnie to samo.

Drugiej części zdania kompletnie nie rozumiem (tzn sensu zdania, o co pytasz).

 

Nash to wyjatek zgoda. James to sredniak na warunki NBA, tez zgoda. Ale Steve to tez sredniak na warunki NBA i fakty sa takie ze rok temu nie specjalnie robiono z tego wielki kłopot i przytznano mu nagorde. Wyjatek wyjatkiem, ale to sie zdazyłoi i nie jest powiedzniane ze liga nie pojdize w nowym kierunku czy 2 raz nie moze pominac tego faktu.

Czy właśnie próbujesz mnie przekonać, że liga pójdzie w stronę tę co w tamtym roku i odejdzie od przyznawania nagrody wg ppg i jakości defensywy (wraz James ze swoim bilansem się nie łapie...) :?: bo jeśli nie tzn ze Nash to był wyjątek, a na wyjątkach nie można się opierać.

 

Nie, bo przykład jest fatalny.

Czemu? bo oparłem się na wyjątkach...? czekaj, przecież Ty też sumujesz wyjątki takie jak choćby kiepska def Nasha czy bilans Malone'a... z tego wynika w takim razie, że Twój kanydat jest fatalny...

 

Malone ine dostal DPOTY, nie był nawet w 2 pierwszych piatkach defensorów. Znaczy info o nagrodzie dla najlepszego defensora tam nie ma ale nie wierze w to ze mozna dostac tę nagrode i nie załapac sie do 10 najlepiej broniacych w NBA.

Już mówiłem - nie wiem o tym sezonie tyle, żeby podjąć dyskusję na temat słuszności tamtego MVP. Jeśli Ty się czujesz mocny to możesz parę spraw wyjaśnić. Jednak wątpię, żeby to był błąd czy niesłusznie przyznana nagroda, bo rok później (z gorszymi statsami) Malone znowu jest MVP. Tak więc o przypadku mowy być nie może.

 

Ja czołówke rozumiem troche inaczej bo nie jako TOP4 ale jako TOP5, a prawdwa jest taka ze 7 miejsce to jeszcze nieznaczne zejscie od tej zasady a 11 to jednak raz ze blizej środka tabeli a dwa że jest to spore nagiecie czołówki i nie wazne czy jest to TOP4 czy TOP5.

A ja rozumiem czołówkę jako TOP 11. Udowodnij mi, że TOP 5 to jeszcze czołówka, a TOP 10 już nie. A jakby ktoś powiedział, że uwarza, że TOP 30 to czołówka to jakbyś go przekonał? Jak już pisałeś - to dziennikarze przyznają MVP i skoro oni uwarzają TOP 4 za czołówkę, to to co Ty uwarzasz myślę, że nie ma dla nich żadnego znaczenia.

A po drugie, to znowu bawisz sie subiektywnymi pojęciami. Udowodnij mi, że 3 miejsca to jest mała różnica, a 7 to duża. A jeśli Ci się nie uda to zostajemy przy mojej (deterministycznej) definicji. ok?

 

Nie zaprzeczam ze sa tacy ale mimo ze niektorzy indywiudalnie zawodza to maszynka moze grac normalnie i kazdy moze grac ponizej oczekiwan ale zespól mimo to moze jakos utrzymac norme.

Jeśli nikt nie zrobi tego czego oni nie zrobili (ci co mają gorszą formę) lub nie naprawi ich błędów lub sam nie popełni swoich (tych wkalkulowanych) to się nie da. A jeśli któryś z warunków zajdzie to już jednostki grają lepiej.

 

Mysle ze znalazłoby sie tez sporo MVP z mniejsza srednia punktowa niz LeBron.

Średnia punktowa sama w sobie jest akurat mało istatna. Zawsze patrzą na miejsce na liście ppg, więc i my spójrzmy:

2003: Duncan (7)

2002: Duncan (5)

2001: Iverson (1)

2000: Shaq (1)

1999: Malone (3)

1998: MJ (1)

1997: Malone (2)

1996: MJ (1)

1995: Robinson (3)

1994: Olajowon (3)

1993: Barkley (5)

1992: MJ (1)

1991: MJ (1)

 

no i LBJ aż tak nie odstaje. A same ppg konkretnie (abstrac***ąc od MVP), to już kwestia defensywy i przepisów, które w ostatnich sezonach wyraźnie promują atak.

 

Co nie zmienia faktu ze statystyki sie prowadzi i jakas czesc prawdy one ujawniaja, bo gdyby były bezuzyteczne to by sie tego nie robiło.

Prowadzi się też statystyki fauli technicznych. Czy je też bierzemy pod uwagę przy wyborze MVP?

 

c) spróbowałem juz udowodnic że to sie nie liczy. Bo jezeli chcielibysmy oceniac przez to ze zespół poczynił postep to mozemy typowac Paula, bo to on odmienił Hornets i było sporo takich co nie spodziewało sie nawet połowy tego co maja.

nie liczy? a w tamtym sezonie był to jeden z argumentów za Nashem... Tyyy, w tym roku też jest :)

a Paul to kiepski przykłąd, bo to:

1. rookie

2. zawodnik z ekipy nie mieszczącej się w PO

3. nie rewelacyjny strzelec

 

Przewagi LeBrona:

-bilans zespołu

- wsrod głownych kandydatow jest najbardizej wszechstronny. Nie trafi wiele do guardów w asystach a zbiorki jak na pozycje tez ma na poziomie. KB tez tutaj przewyższa.

-rzuca kilka rzutów mniej a przewaga puntkowa KB mimo to jest wrecz minimalna.

-takze bardzo dobry sezon

-Cavs wreszcie pod jego wodza w PO.

1. ok, o tym dyskutujemy

2. ok

3. nikt mu nie broni przecież więcej rzucać :) w ppg punkt jest dla KB i tu żaden kąt patrzenia sprawy nie zmieni (pozatym im się więcej rzuca tym bardziej spada procent).

4. co tzn także bardzo dobry? a KB jest także wszechstronny i ma także średni bilans, ale nagłówej tej wyliczanki to PRZEWAGI, a nie zalety, więc przyjmujemy, że tego nie było.

5. a na czyją to stronę argument. Szczególnie chodzi mi o to wreszcie... ze zdecydowanie lepszym supportem nie potrafił wejść do PO, a teraz WRESZCIE mu się udało. Popatrz - KB z dużo gorszymi partnerami też się udało...

 

Z jednym punktem się zgadzam, jeden jest do dyskusji.

 

Teraz co do minimalnej różnicy punktowej:

rok | różnica

2003 - 2.1

2002 - 4.2

2001 - 1.3

2000 - 1.3

1999 - 0.5

1998 - 0.4

1997 - 2.2

1996 - 3.5

1995 - 1.5

1994 - 0.5

1993 - 2.7

1992 - 2.1

1991 - 2.5

 

To są różnice między pierwszym a drugim strzelcem sezonu. I jak się przyjrzysz to zobaczysz, że 3 punkty różnicy między dwoma zawodnikami to wcale nie jest mało.

 

10-11 a 6-7 to dalej spora róznica.

Proszę bardzo - interpretowanie faktów pod siebie w najczystszej postaci. W czym niby 3 miejsca (jakie dzielą Cavs od TOP 4) są lepsze niż takie same 3 miejsca (jakie dzielą Lakers od Cavs) :?:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

P

Sixers w tym sezonie byli gorsi o 2 (słownie: dwa) mecze od Spurs, więc wystarczy, zeby obie drużyny miały podobne procenty i Twój kontrprzykład leży. także póki nie pokarzesz liczb, to dla mnie nie jest argument (bilanse były zbyt zbliżone).

Bez procentów. Podam bilanse po prostu

Spurs ze Wschodem: 20-10

Sixers z Zachodem: 16-12.

 

Drugiej części zdania kompletnie nie rozumiem (tzn sensu zdania, o co pytasz).

Masz przykład jakiegos zawodnika bedącego w czołówce głosowania gdy jego zespół był w II dziesiątce??

 

Czy właśnie próbujesz mnie przekonać, że liga pójdzie w stronę tę co w tamtym roku i odejdzie od przyznawania nagrody wg ppg i jakości defensywy (wraz James ze swoim bilansem się nie łapie...) Question bo jeśli nie tzn ze Nash to był wyjątek, a na wyjątkach nie można się opierać.

NIe, usiłuje Ci uświadomic ze rok temu zrobiono wyjatek, wiec w tym moze byc roznie a jezeli odeszli rok temu to jezeli zrobia to samo teraz to juz nie bedzie to wyjatek a reguła(szczególnie obrona bo jakby ne było nash w rzucaniu był nisko, ale dalej dobrze było) od ktorej mozna odstąpic.

Teraz nie ma jednoznacznego kandydata do MVP, kazdy gdzies ma uchybienia wiec nalezy spodziewac sie jakiegos łąmania poszczeglnych zasad, bo wszystkich waznych cech do tej nagrody jednym graczem w tym roku nie obejmiemy.

 

Czemu? bo oparłem się na wyjątkach
...?
[/quote:looxrgxk]

Nie, nie dlatego. DJ to rezerwowy albo co jakis czas starter. To jest raz a dwa ze punkty, statystyki, wkład w zwyciestwo druzyny jego i LeBrona mozna nawet nie porownywac, bo Jones ma zdecydowanie gorsze.

 

Już mówiłem - nie wiem o tym sezonie tyle, żeby podjąć dyskusję na temat słuszności tamtego MVP. Jeśli Ty się czujesz mocny to możesz parę spraw wyjaśnić. Jednak wątpię, żeby to był błąd czy niesłusznie przyznana nagroda, bo rok później (z gorszymi statsami) Malone znowu jest MVP. Tak więc o przypadku mowy być nie może.

Ja tez nie czuje sie mocny, pokazałem tylko MVP z dalekiego miejsca. A o DPOTY to chodziło mi o to ze pod cytatem o Malone'u i Jordanie napisałęs:

Jak LBJ dostanie DPOTY to ja (jakbym mógł) głosowałbym na niego na MVP. Słowo!

czyli tak jakbys sie odnosił do dwóch, a DPOTY cmiał tylko Jordan. Malone dalej zostaje.

 

Prowadzi się też statystyki fauli technicznych. Czy je też bierzemy pod uwagę przy wyborze MVP?

Nie nie bierzemy. Sa jednak takie staty ktore maja jakis wpływ na to i własnie o tych niektorych sttach rozmawiamy(pkt, asysty itp). Faule techniczne sa tutaj nie wazne, wiec o nich nie mowimy.

 

a Paul to kiepski przykłąd, bo to:

1. rookie

2. zawodnik z ekipy nie mieszczącej się w PO

3. nie rewelacyjny strzelec

a)spoko

B) a jakby sie miesicił to dobry przykład? Dzieli go od PO niewiele, a pamietaj ze nie dawano mu nawet 20 w wielu przypadkach.

c) Nash to tez nie rewelacyjny strzelec a o nim wyzej wspomniałes

 

3. nikt mu nie broni przecież więcej rzucać Smile w ppg punkt jest dla KB i tu żaden kąt patrzenia sprawy nie zmieni (pozatym im się więcej rzuca tym bardziej spada procent).

Dlatego tutaj wychodza na 0 Bo Kobe ma słabsyz %, a Bron mniej punktow.

 

5. a na czyją to stronę argument.

Na moja. Bo byli tacy co mowili przed sezonem ze Cavs beda wyzej a byli tez tacy co twierdzili ze znowu bedzie kryzys po ASW i znowu bedzie meka,moze nawet znowu wypadniecie a Cavs dalej graja swietnie i nic sobie nie robia z tego ze wrozono im kolejny kryzys a go nie ma.

 

Teraz co do minimalnej różnicy punktowej:

rok | różnica

2003 - 2.1

2002 - 4.2

2001 - 1.3

2000 - 1.3

1999 - 0.5

1998 - 0.4

1997 - 2.2

1996 - 3.5

1995 - 1.5

1994 - 0.5

1993 - 2.7

1992 - 2.1

1991 - 2.5

 

To są różnice między pierwszym a drugim strzelcem sezonu. I jak się przyjrzysz to zobaczysz, że 3 punkty różnicy między dwoma zawodnikami to wcale nie jest mało.

Tyle ze KB i LBJ-a oddziela jeszcze Iverson wiec to bardziej wskazna bylaby roznica miedzy 1 a 3, a nie 1 i 2.

 

Proszę bardzo - interpretowanie faktów pod siebie w najczystszej postaci. W czym niby 3 miejsca (jakie dzielą Cavs od TOP 4) są lepsze niż takie same 3 miejsca (jakie dzielą Lakers od Cavs) Question

Skrót myślowy-sorry. Chodziło mi o to ze z 6-7 i 10-11 do miejsca w TOP4 dalej jest spora róznica. Bo 3+3 da=6. Nie wiem czy jasno sie wyraziłem, ale mam nadzieje ze tak.

 

Van

Masz w sobie sporo cech kibica Sixers KarSp dajesz się podprowadzić dokładnie tam gdzie chcę Twisted Evil Wink Chyba już wykazywaliśmy to wcześniej, że mimo tej wyższej średniej APG Lebrona to nie jego partnerzy rozgrywają świetne sezony, ale partnerzy mającego mniej asyst Bryanta więc co mi po tych średnich asyst Lebrona jak nie widać tego w poprawie gry jego partnerów Question

Jestem kibicem Sixers wiec to w sumie naturalne :wink:

No wykazaliscie ale jest tez kilka czynnikow ktore sprawiaja ze to jest nie do konca tak. Chociazby taki Marshall gra jak na wakacjach i pudłuje nie z trudnych pozycji, ale wolny stoi sobie w rogu a mimo to mu nie wpada i nawet airballe sie zdazaja. DJ grał przt boku Shaqa sezon zycia wiec normalne ze jego staty musiały spaśc. Poza tym nie tylko Bron i James sa kreatorami ale całe druzyny,a Lakers maja wieksza liczbe asyst mimo ze Bron jest lepszy od KB.

 

PS. 2on1? :roll:

 

PS2. Mysle ze czas powoli to konczyc bo ja nie przekonuje Ciebie/Was a ty mnie. I tak poza tym to Cavs juz maja 30 porazek a w perespektywie mecze z Pistons, Nets i back2back z Celts wiec bedzie bardzo trudno o 50. A bez tego nasza dyskusja jest raczej bezcelowa.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Drugiej części zdania kompletnie nie rozumiem (tzn sensu zdania, o co pytasz).

Masz przykład jakiegos zawodnika bedącego w czołówce głosowania gdy jego zespół był w II dziesiątce??
T-Mac w 2003, którego Magic zajęli na wschodzie ósme miejsce a w całej lidze 17 będący w głosowaniu czwarty za Duncanem, Garnettem i Bryantem może być :?:

 

Tyle ze KB i LBJ-a oddziela jeszcze Iverson wiec to bardziej wskazna bylaby roznica miedzy 1 a 3, a nie 1 i 2.

A co za różnica czy jest między nimi jeden Iverson czy dwóch :? mówimy o 3 punktach dzielących KB z LBJ a to kto jest między nimi nie ma znaczenia.

 

No wykazaliscie ale jest tez kilka czynnikow ktore sprawiaja ze to jest nie do konca tak. Chociazby taki Marshall gra jak na wakacjach i pudłuje nie z trudnych pozycji, ale wolny stoi sobie w rogu a mimo to mu nie wpada i nawet airballe sie zdazaja. DJ grał przt boku Shaqa sezon zycia wiec normalne ze jego staty musiały spaśc. Poza tym nie tylko Bron i James sa kreatorami ale całe druzyny,a Lakers maja wieksza liczbe asyst mimo ze Bron jest lepszy od KB.

 

dobra KarSp, ale trzymajmy sie faktow a te są takie, że ci goście nie grają przy Lebronie lepiej niż wcześniej a wręcz gorzej a to dlaczego to już nie ma znaczenia.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

dobra KarSp, ale trzymajmy sie faktow a te są takie, że ci goście nie grają przy Lebronie lepiej niż wcześniej a wręcz gorzej a to dlaczego to już nie ma znaczenia.

Sama nazwa "graja gorzej" jest zbyt mocna. To, ze ktos ma gorszy sezon w Cavs dotyczy praktycznie tylko i wylacznie strzelcow, a wlasciwie az dwoch, z tym, ze z jednym bym sie spieral. Wiec powiedzialbym "rzucaja gorzej". Malo tego, ze raczej nikt nie potrafi wyjasnic dlaczego tak sie dzieje procz chyba Mike'a Brown'a. Co do James'a natomiast, to widac, ze on dwoi sie i troi na parkecie zeby wypracowac jak najlepsza pozycje dla kumpli z zespolu do rzutu. Niestety szkoda, ze oni wykorzystuja zaledwie 30% z setek idealnych sytuacji. Polecam obejrzec miedzy innymi ostatni meczyk Miami vs Cavs. Tam jest ladnie pokazane, ze Marshall oddaje 8 rzutow z czystych sytuacji gdzie niedosc, ze nikt go nie kryje, to takze nikt do niego nie podbiega, a on z zegarmistrzowska dokladnoscia regualnie pudluje 100% sytuacje. Nie polecam ogladac tego spotkania tylko dla Marshalla ;D. Oczywiscie sa ciekawsze rzeczy w nim. W ogole sie nie dziwie po obejrzeniu go dlaczego pojedynek Wade-James porownywany byl do takich klasykow jak Magic-Bird i wielu innych. Oczywiscie dodatkowe atrakcje w formie jak to "Wade nie potrafi grac bez Shaqa" i "LeBron znika w 4 kwarcie" gwarantowane.

 

Natomiast wracajac do dyspozycji strzeleckiej graczy Cavs. Przez dlugi czas mowilo sie o tym, ze Mike Brown powtarza jedno "Defence, defence, defence...". Od poczatku sezonu zauwazono to, ze skutecznosc zawodzi i wlasnie doszukiwano sie tego w poczynaniach trenera. Pozniej w miare zwyciestw druzyny te spekulacje ucichly. Natomiast ja nie krytykuje tutaj decyzji trenera, ze cala uwage swoja poswieca jedynie obronie. Wrecz przeciwnie. To wlasnie ten punkt przez dluzszy czas w ogole nie funkcjonowal. Teraz to wyglada o niebo lepiej. Ba, nawet LeBron mocno sie poprawil. Ja sie w kazdym razie tego nie spodziewalem, ze James zacznie wreszcie cos grac w obronie a nie jedynie stac i przygladac sie jak to wygladalo przez ponad polowe sezonu. Obrona James'a ogolnie wygladala tak jakby on nie wiedzial co ma robic. Kompletny brak pomyslu na gre w deffie. Teraz to sie zmienia i to na lepsze. Tak wlasnie wygladaja poczynania Mike'a Brown'a, ktore przyczynily sie posrednio do tego, ze "rzut" nie funkcjonuje tak jak trzeba.

 

Natomiast co do faktow. Nie u wszystkich tak sie dzieje. Jeden z najlepszych sezonow jak nie najlepszy rozgrywa Z. Podobnie jest z Murrayem odkad przeszedl do Cavs. Jego statsy w porownaniu do tego jakie mial w przeszlosci sa conajmniej imponujace. Gooden takze mocno ruszyl do przodu wlasnie w tym sezonie. Marshalla komentowac nie bede bo o nim juz byly wystarczajaco duzo powiedzianie. Damon Jones w zasadzie wrocil do tego co prezentowal przez cala kariere w nba. Jego .432 za trzy sezon temu to byl wybryk mozna tak to ujac. W tym sezonie ma .370 co jest powrotem do stanu sprzed Miami. Eric Snow to aktualnie jest weteran i juz w Sixers zaczal cieniowac. Teraz ten stan utrzymuje sie ale latka leca i tutaj glowny wplyw na niego ma wiek. Jednakze Snow troszke lepiej wypada niz sezon wstecz. Pavlovic raczej prezentuje to co w zeszlym sezonie. Varejao zalicza progres w porownaniu z poprzednim sezonem i na koniec zostawilem Hughesa, ktory gral w tym sezonie naprawde malo zeby moc cokolwiek o nim powiedziec. O reszcie nie wspominam bo praktycznie wcale nie graja w zwiazku z tym jakiekolwiek porownywanie statystyk z poprzednimi sezonami z aktualnym nie ma sensu.

 

Ciekawy artykul o mvp

 

Jak widac w nim to, ze James sprawia, ze inni graja lepiej po prostu tak sie przyjelo, a nie przyjelo sie znikad. W koncu wiekszosc z was nie ma przyjemnosci albo nawet nie chce ogladac gier Cavs wiec malo o nich wiecie. Z drugiej strony wpatrujac sie w statystyki poszczegolnych graczy to rzeczywiscie wiekszosc zaliczyla progres w ofensywie. To czy to zasluga James'a czy tez nie to kazdy niech oceni sobie sam. Powtarzam progres, mimo, ze trener przez 90% czasu koncentruje uwage zespolu na obronie.

 

"The MVP is someone who plays great basketball while making everyone else better at what they do," Walton said. "And he's able to accomplish his goals while inspiring and leading his teammates to levels they could never reach by themselves. The best player can be the MVP but it's not always the case. James is very close if not at the top of both of those lists (...)"

 

Chyba wszystko w tym temacie. Osobiscie jesli Cavs osiagna 50 zwyciestw to chyba bez wahania dalbym Jamesowi te MVP. Jednak jesli nie osiagna tego pulapu, a po przegranej z NY oddalili sie mocno od tego to MVP z czystym sumieniem daje Dirkowi. Poki co nie ma narazie rozmowy o zadnym mvp dla Jamesa.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Hmm sprawa wygląda tak...MVP pewnie dostanie Nash albo Nowitzki, ale chyba wszyscy wiemy kto jest najlepszym koszykarzem NBA w tym sezonie, poza konkurencją.Chyba nie jest to nadużycie z mojej strony :), to fakty.W 1982 MVP dostał Moses Malone z Houston które legitymowało się bilansem 46-36..jeśli Lakersi wygraliby ostatnie 5 spotkań (notabene wszystkie na własnym parkiecie) ich bilans wynosiłby 45-37.Czy wtedy mielibyście obeikcje co do kandydatury Kobego na MVP? 8) .Jedyne "ale" to fakt że wygranie 5 meczów z rzędu dla Lakersów graniczy z cudem, więc najprawdopodbniej do tego nie dojdzie..ale pogdybać można :).

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Hmm sprawa wygląda tak...MVP pewnie dostanie Nash albo Nowitzki

Wątpie zeby Nowitzki dostał MVP. Co prawda jest jednym z głównych kandydatów i sam mógłbym dać mu MVP ale predzej dostanie chyba Nash :? Wiem ze zawodnikom przyznaje sie MVP na tle całego sezonu a nie tylko 3-4 meczy ale ja osobiscie Nashowi bym tego tytułu nie dał. Za tą przegraną z Nets 30pkt i indywidualny wystep w tym oraz chyba kilku meczach nie jest rewelacyjny.

 

 

 

PS.To tylko moje zdanie

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Osobiscie jesli Cavs osiagna 50 zwyciestw to chyba bez wachania dalbym Jamesowi te MVP.

Przestańcie już pieprzyć o tych 50 zwycięstwach jakby to była jakaś magiczna granica :? Naprawdę tak imponujące jest wygranie z tym składem 50 meczów w konferencji, w której zaledwie 5 drużyn ma bilans powyżej 50% :?: przecież to jest jakiś kiepski żart żeby trzy drużyny z ujemnymi bilansami awansowały do PO :?
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

mysle ze MVP nalezy sie ktoremus z sedziow bo niektorzy z nich maja na swoim koncie tyle "wspanialych" spotkan i wielokrotnie decydowali o zwyciestwach swoich druzyn ze ich wkladu w dzisiejsza lige zawodowa niesposob przecenic - zreszta 40 punktow Bryanta jest czesto mniej znaczacych od jednej czy dwoch decyzji arbitra wiec kto tutaj jest najbardziej wartosciowym elementem gry 8) :?:

 

 

a tak na powaznie to moim MVP jest Kobe Bryant i mozecie mnie nawet ukamienowac, bic, szarpac, lac goracym woskiem (to mogloby byc przyjemne wiec raczej nie :P ) i tak swojego zdania nie zmienie

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Karsp

 

Bez procentów. Podam bilanse po prostu

Spurs ze Wschodem: 20-10

Sixers z Zachodem: 16-12.

Sixers przegrali właśnie te 2 mecze więcej z drużynami z zachodu (niż Spurs ze wschodem). Ponadto podając procenty Spurs:

- ze wschodem: 0.667

- z zachodem: 0.731

łatwo widać, że to o czym mówisz nie ma tu miejsca.

Pozatym to co pisałem o ppg Duncana chyba zrozmiałeś, bo niezakwestionowałeś.

 

Masz przykład jakiegos zawodnika bedącego w czołówce głosowania gdy jego zespół był w II dziesiątce??

Po co starasz się zejść z tematu? Nie napisałem nic co musiałbym potwierdzać takim przykładem. btw a Malone? :)

 

NIe, usiłuje Ci uświadomic ze rok temu zrobiono wyjatek, wiec w tym moze byc roznie a jezeli odeszli rok temu to jezeli zrobia to samo teraz to juz nie bedzie to wyjatek a reguła(szczególnie obrona bo jakby ne było nash w rzucaniu był nisko, ale dalej dobrze było) od ktorej mozna odstąpic.

Wiesz co to jest wyjątek? w poważnej dyskusji nie ma miejsca na teksty typu: "a może w tym roku będzie wyjątek.. hę?" bo to jest śmieszne. Ja mogę napisać, że może zrobią wyjątek i dadzą MVP Damonowi Jonesowi i weź mnie teraz przekonaj :) przecież mogą zrobić wyjątek, prawda? :) tylko że takie "argumenty" do niczego nie prowadzą.

Pozatym przeczysz sam sobie najpierw odpowiadając NIe, a zaraz potem odpowidasz twierdząco: teraz to juz nie bedzie to wyjatek a reguła. Teraz mi powiedz na czym opierasz te śmiałe wnioski, że Liga ma zamiar odejść od tradycyjnych regół :?: (samo typowanie LBJ na MVP to już jest krok w tą stronę).

 

Nie, nie dlatego. DJ to rezerwowy albo co jakis czas starter. To jest raz a dwa ze punkty, statystyki, wkład w zwyciestwo druzyny jego i LeBrona mozna nawet nie porownywac, bo Jones ma zdecydowanie gorsze.

Ale po co w ten sposób porównywać? Jak ja tak robię z KB i Lebronem, to Ty to zlewasz nie przyjmując jako argument... bądźmy konsekwentni i jeśli KB nie jest lepszym kandydatem, to DJ jest rónie dobrym co LBJ :)

 

Ja tez nie czuje sie mocny, pokazałem tylko MVP z dalekiego miejsca. A o DPOTY to chodziło mi o to ze pod cytatem o Malone'u i Jordanie napisałęs:

Jak LBJ dostanie DPOTY to ja (jakbym mógł) głosowałbym na niego na MVP. Słowo!

czyli tak jakbys sie odnosił do dwóch, a DPOTY cmiał tylko Jordan. Malone dalej zostaje.

ok, Malone to MVP z 46 zwycięstwami. Tylko w jaki sposób to promuje James'a? w żaden, bo to był wyjątek. Chcesz mi wmówić, ze nagle zbiegną się wszystkie wyjątki na raz? pozatym bilans 46 W wcale nie rzuca na kolna w porównaniu z tegorocznym bilansem Lakers.

 

Nie nie bierzemy. Sa jednak takie staty ktore maja jakis wpływ na to i własnie o tych niektorych sttach rozmawiamy(pkt, asysty itp). Faule techniczne sa tutaj nie wazne, wiec o nich nie mowimy.

No właśnie - JAKIŚ wpływ. Jakiś, ale na pewno nie duży. Nigdy argumentem nie było, że zawodnik jest najlepszym zbierającym ligi, czy najlepiej podajacym (no chyba, że jakies spektakularne cyfry wykręcał). Wszechstronność to jest na pewno przewaga Lebrona, tylko ta cała wszechstronność mieści się w pojęciu lepszy sezon (bo statystyki mają na to wpływ), a taki rozgrywa KB i sam to przyznałeś.

 

a)spoko

B) a jakby sie miesicił to dobry przykład? Dzieli go od PO niewiele, a pamietaj ze nie dawano mu nawet 20 w wielu przypadkach.

c) Nash to tez nie rewelacyjny strzelec a o nim wyzej wspomniałes

B) jakby sięmieścił to bym Ci znalazł inny powód. Póki ten jest dobry to nie widzę powodu dla którego miałbym się dodatkowo wysilać :)

c) Nash to wyjątek! czytaj z ruchu ust - w-y-j-ą-t-e-k i opieranie jakichkolwiek sądów na zeszłorocznym MVP jest niepoważne.

Paul nie ma żadnej z podstawowych cech MVP, więc samo to, że jego drużyna gra powyżej oczekiwań to trochę za mało, nie uwarzasz?

 

Dlatego tutaj wychodza na 0 Bo Kobe ma słabsyz %, a Bron mniej punktow.

no bez jaj... to co? przeliczamy statsy per 48 min jeszcze? proszę Cię, nie żartuj. Nigdy w życiu nie było o czymś takim mowy. Pozatym nie zaprzeczyleś, że w miarę oddawania większej ilości rzutów spada %. Czemu chyba nie muszę tłumaczyć, a więc łatwo rzucić 10 razy, trafić 6 i zdobywać średnio 15 punktów, ale śmiesznym jest twierdzić, że to to samo co rzucać 35 ppg ze skutecznością 45%...

 

Na moja. Bo byli tacy co mowili przed sezonem ze Cavs beda wyzej a byli tez tacy co twierdzili ze znowu bedzie kryzys po ASW i znowu bedzie meka,moze nawet znowu wypadniecie a Cavs dalej graja swietnie i nic sobie nie robia z tego ze wrozono im kolejny kryzys a go nie ma.

Karsp, nie osłabiaj mnie... oni mieli już wejść w tamtym roku do PO, a tymczasem pojechali sobie w kwietniu na ryby... Także, to że LBJ nie potrafi wejść do PO to jest argument na moją korzyść. No ale skoro chcesz to masz - KB potrafi wejść do PO na trudniejszym zachodzie z gorszym supportem. Punkt dla KB.

 

Tyle ze KB i LBJ-a oddziela jeszcze Iverson wiec to bardziej wskazna bylaby roznica miedzy 1 a 3, a nie 1 i 2.

no tak, biedny Lebron, jeszcze go AI wyprzedza... :) to moja wina, że jest 3ci? jak ma taki świetny % to bez problemu powinien wyprzedzić ich obu. Podałem Ci statystykę walki o króla strzelców i LBJ ze swoimi 3 punktami straty nawet tej wali nie nawiązuje i patrząc parę lat w stecz to te 3 punkty to DUŻO.

 

Chodziło mi o to ze z 6-7 i 10-11 do miejsca w TOP4 dalej jest spora róznica. Bo 3+3 da=6. Nie wiem czy jasno sie wyraziłem, ale mam nadzieje ze tak.

ok, tylko, że skoro LBJ może mieć 3 miejsca straty do TOP 4, to czemu tego samego odbieramy KB? on też może mieć 3 miejsca straty do LBJ, czyli tak jakby był z nim na równi - Twoje myślenie.

 

PS2. Mysle ze czas powoli to konczyc bo ja nie przekonuje Ciebie/Was a ty mnie. I tak poza tym to Cavs juz maja 30 porazek a w perespektywie mecze z Pistons, Nets i back2back z Celts wiec bedzie bardzo trudno o 50. A bez tego nasza dyskusja jest raczej bezcelowa.

OK - sumujemy:

Jakie mamy wnioski z tej dyskusji?

- oba bilanse są poza czołówką i max co może byc to mały plus na konto LBJ. Tym bardziej, że:

A po drugie, to znowu bawisz sie subiektywnymi pojęciami. Udowodnij mi, że 3 miejsca to jest mała różnica, a 7 to duża. A jeśli Ci się nie uda to zostajemy przy mojej (deterministycznej) definicji. ok?

czyli zostajemy przy mojej definicji :)

 

- gra powyżej oczekiwań (wciągnięcie takich "mistrzów" jak support KB do PO) Lakers w porównaniu do Cavs, którzy IMO grają poniżej oczekiwań, a wg Ciebie tak jak mieli grać. Był to argument w tamtym roku i jest w tym przy nazwisku Nasha, o czym pisałem. Nie kwestionowałeś tego, więc rozumiem, że się zgadzamy.

 

- kto rozgrywa lepszy sezon? KB - punkt dla niego. (tu się zgodziłeś, więc też ten punkt zamknięty).

 

- kto jest lepszym strzelcem? KB. (tu próbujesz mi jeszcze coś udowodnić, chociaż nie wiem za bardzo co :) no ale ten punkt jeszcze zamknięty nie jest)

 

- LBJ potrafi wprowadzić Cavs do PO... ale (cytat z wyżej) KB potrafi wejść do PO na trudniejszym zachodzie z gorszym supportem. Punkt dla KB. (sam o to prosiłeś)

 

- kto jest lepszym obrońcą? KB.

 

I teraz pytanie za 100 punktów - CZEMU Lebron powinien być brany pod uwagę przy wyborze MVP, a KB nie :?: KB wcale nie musi być lepszym kandydatem (choć IMO jest). Wystarczy, że będą na równi. Ty jednak próbujesz nas przekonać, ze jest zdecydowanie lepszym kandydatem, mimo że o jakieś przewagi nad KB ciężko.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja mogę odpowiedzieć na pytanie za 100 punktów tylko muze jeszcze wiedzieć czy ta 'stówa' przyniesie mi jakieś wymierne rezultaty.

Co bedę mógł zrobić ze stoma punktami Pietras?

 

 

 

Tak naprawdę trudno przewidzieć to zdobędzie to ciekawe wyróżnienie. Już pare lat nie ma mocnego kandydata i trzeba szukać jakichś rozwiązań. A to drużyna fantastyczna , a to statystyki, a to wpływ na innych i uzależnienie właśnie od lidera. Ciężko.

 

Ale jakbym miał zaszczyt oddania tego pierwszego głosu i napisanie nazwiska jako pierwszego przy ustalaniu kolejności to zapewne głos poszedłby na Jamesa. W tej chwili. W chwili obecnej gdzie pozostało około 5 meczów do zakończenia. Następnie byłby Billups, Nash, Nowit i zapewne Wade no i bohater sezonu Kobe.

 

Dlaczego james?

Udowodnił ,że potrafi.

Co potrafi?

Potrafi wygrywać i ten proces dojrzewania tego zawodnika mogliśmy zaobserwować w tym sezonie, jak nie radził sobie w końcówkach meczów, ostatnio udowadniając, iż ten element także może być w jego arsenale im przyczynić się do tego ,aby Ci niedowiarkowie z początku sezonu przyznali jednak ,że mają do czynienia z fenomenalnym talentem oraz fantastycznym koszykarzem.

Jeez - mało takich talentów było w całej historii NBA w tak młodym wieku. A szlifowanie jak widać przebiega dość sprawnie.

Nowy trener i nowa ekipa - james miał mieć problemy z dostaniem się do playoff. Nie ma. I jeszcze prowadzi Cavs do spektakularnych wygranych. No chyba niezły rytm bedą mieć wchodząc do fazy pucharowej.

 

Mój głos poszedłby na Jamesa i poczekałbym na rozwój wypadków w PO.

 

 

 

Ps. Pytanie za 93 pkt. Lepiej będzie jak tutaj zostanę czy jednak mam stąd spadać? (To jest pytanie na serio)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

lakers

vs pistons 1-1, NJN 0-2, heat 1-1, SAS 1-3, mavs 2-1, suns 0-3

razem 5-11

Kobe rzucil w wygranych meczach 40 punktow detroit, 37 miami oraz 43 i 62 mavs

 

heat

vs pistons 1-3, NJN 1-3, SAS 0-2, mavs 0-2, suns 0-2

razem 2-12

ten mecz z pistons to te 17 niesamowitych punktów Wade`a

 

cavs

vs pistons 1-2, NJN 2-2, heat 2-2, SAS 1-1, mavs 1-1, suns 1-1

razem 8-9

LeBron 41 i 47 pts w wygranych meczach z miami, 44 przeciw spurs, 46 z mavs i 44 z suns. no i 37, w tym KOLEJNA bardzo dobra IV kwarta, dzieki czemu seria nets zostala zakonczona

 

we wtorek bedziemy swiadkami dosc ciekawego meczu (prawdodpodobnie zapowiedz drugiej rundy). jesli cavs go wygraja to chyba sprawa MVP bedzie przesadzona

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.