Maxec Opublikowano 5 Grudnia 2004 Udostępnij Opublikowano 5 Grudnia 2004 No niestety - STACZAMY SIĘ :cry: :twisted: Podobało mi się co powiedział Sloan: "Chyba musimy przegrać jeszcze wiele meczy, żeby niektórzy się czegoś nauczyli. Ja próbuję tylko znaleźć receptę, bo przegrywamy mecz za meczem i nic się nie zmienia. A ja BOJĘ sie koelejnych porażek. Myślę, że duże znaczenie w meczu z Dallas miało to, że Sloan zmienił ustawienie pierwszej 5. Na SG dał Bell'a zamiast Giricka, zaś Okura wypuścił w pierwszym składzie zamiast Collinsa. I co :?: Jak widać g....no :twisted: :evil: Jazz po raz pierwszy od niepamiętnych czasów zeszli poniżej 50 % zwyciestw i mamy małą załamkę. Aha już tylko na marginesie wspomnę, że znów przegrali IV kwartę walcząc przez cały mecz No q.....wa ręce opadają :x :cry: :? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
antek Opublikowano 6 Grudnia 2004 Udostępnij Opublikowano 6 Grudnia 2004 http://www.e-basket.pl/?news=22095 Czyli wraca juz ... niechodzi o Kirilenke, a o Raula Lopeza ... A tak na marginesie to Utah idzie coraz gorzej :roll: Obecnie jest 8W-8L ... i niestety jest seria 4 porazek z rzędu ... Imo owód jest jeden, jka nie wróci Kirilenko nie bedzie nawet PO, AK47 po prostu musi wrócić, i to jak najszybciej ... A i jeszce mam pytanie czy waszym zdaniem Matt Harping moze grac na SG :?: Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Maxec Opublikowano 6 Grudnia 2004 Udostępnij Opublikowano 6 Grudnia 2004 A tak na marginesie to Utah idzie coraz gorzej :roll: Obecnie jest 8W-8L ... i niestety jest seria 4 porazek z rzędu ... Nie Antek jest 8-9, niestety :evil: Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Lestat75 Opublikowano 7 Grudnia 2004 Udostępnij Opublikowano 7 Grudnia 2004 To już chyba bilans 8-10, hm ciekawe jak Utah zamierza odrobić straty (nawet z AK).Zaczyna się robić dramatyczna sytuacja, bo o ile strata AK jest wielkim osłabieniem o tyle nie tłumaczy ona w niczym beznadziejnej wręcz skuteczności rzutowej za trzy punkty (zawsze będę to wypominał bo nigdy jeszcze Jazz'mani nie byli pod tym względem tak słabi).1 na 9 i to w dodatku z celnym rzutem Humphries'a (występ niczego sobie 8pkt 8zb) to iście ciekawy przypadek.Swoją drogą ciekawi mnie kto jeszcze grał na pozycji centra (Okur i Collins grali łącznie 33minuty). I jeszcze kwestia Arroyo-11 asyst oznaczało by iż mamy małego "Stockiego" szkoda tylko że rzutami nawet nie zbliżył się do legendy Utah: 1 na 7-i co wy na to? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Szak Opublikowano 7 Grudnia 2004 Udostępnij Opublikowano 7 Grudnia 2004 To 5-ta porazka z rzedu Jazz. Jestem zdumiony, ze az tak dziwnie sie to uklada. Nie sadzilem, ze az taka seria im sie przytrafi. Dalej uwazam, ze w koncu sie pozbieraja, ale sytuacja i tak wkurzajaca dla fanow. Nastepny mecz z Orlando i mysle, ze to juz wygraja. Magic swoje ostatnio wygrali, przyszla pora, by cos przegac. 6-ta porazka z kolei Jazz to juz naginanie rachunku prawdopodbienstwa, chyba sie podniosa i zwycieza, choc nie ma nic pewnego. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
antek Opublikowano 7 Grudnia 2004 Udostępnij Opublikowano 7 Grudnia 2004 Co tu duzo gadac, jest źle, a moze byc niedługo tragicznie, czołówka zachodu ucieka, a bilans jest jush ujemny ... Jak napisal Szak ciężko będzie odrobic straty nawet z AK47, a straty będą chyba znaczne ... Obecnie na zachodzie sa tylko 4 :evil:słabsze zespoły, w tym bedace w wyraźnym dołku Houston , poczatek RS switny , ale bez Kirilenki nie idzie nic .. Moze byc źle ... Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Maxec Opublikowano 7 Grudnia 2004 Udostępnij Opublikowano 7 Grudnia 2004 No cóż FATALOZA :roll: :? Nie wiem, po prostu kolesie grają jakby zapomnieli co to gra w kosza. Nie ma lidera i nie ma kto poprowadzić drużyny. Dla mnie smieszne jest to, że szczególnie w poprzednich meczach było to widoczne, Jazz mają aż 6 graczy ze średnią powyżej 10 pkt i nic z tego nie wynika :twisted: Jazz stali się ekipą z gatunku can't-shoot-can't-defend. A najlepszy po meczu z Miami był Sloan, który zrezygnowany stwierdził: Przed następnym meczem mogę powiedzieć tyle: nawet nie wiem czy te chłopaki zasługują na taki zaufanie kibiców i ich wiarę, że wygrają. I myśle, że niewiele sie zmieni dopóki będą myśleć o swoich statystykach a nie o grze dla zespołu Mocne słowa i chyba prawdziwe :? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Szak Opublikowano 9 Grudnia 2004 Udostępnij Opublikowano 9 Grudnia 2004 To jest niesamowite, az rece opadaja. 6 porazek z rzedu. Ktos musi w koncui przerwac te spirale, bo sie robi strasznie wredna sytuacja. Ogladalem ten mecz w nocy i kurcze, jakos dziwnie sie czuje. Jazzmani z druzyny, z ktorej Sloan wyciagal wiecej niz stanowili jako osobne jednostki, zrobila sie ekipa jakas bez polotu i zacietosci. Opisze co widzialem, choc tak ogolnie, bo jak nie gra Shaq albo Lakers, to nie wychodzi mi analityczne spojrzenie. - Utah to Boozer. Jak jest na parkiecie, to wiekszosc akcji na niego. Jak go nie ma, to robilo sie smutno. Po prostu go-to-guy. Ale trzeba przyznac, ze Carlos jest swietny, mucha nie siada. Troche nierowno zagral. Pierwsza kwarta to cos 15p, w tym jeden fajny dunk na Battie'm. IMO powinien byc offens, bo Battie stal nieruchomo na dlugo wczesniej, ale... paka pierwsza klasa. Potem miewal zastoje. - Tak na marginesie, to bym sobie chetnie wypozyczyl na jeden dzien jakiegos sedziego z NBA i kazal mu ogladac ze mna mecze i tlumaczyc mi, dlaczego w jakiejs akcji jest faul, a w innej nie. Bo juz mi rece opadaja. Nie wiem, czy zglupialem, ale jakos nie kapuje wielu decyzji zebr. A moze jak gosc popelniaja bledne decyzje na korzysc jednej strony i czuja, ze sie pomylili, to potem podswiadomie lub swiadomie naciagaja przepisy w druga strone, zeby wyszlo mniej wiecej po rowno? To by lekko tlumaczylo, ze jedne bledne decyzje moga pociagac nastepne, "w dobrej wierze". Ale zostawmy to. - Wlasciwie to Jazz nie zagrali jakos slabo, czy szczegolnie nieskutecznie. Po odsetku trafien z gry (46%) widac, ze nie bylo tak zle. Poszczegolni zawodnicy tez niezle trafiali. Mysle, ze w ich przypadku zawodzi obrona, co zreszta widac chyba po wiekszosci meczow co przegrali, bo o ile dobrze pamietam, to w wielu z nich zdobyli jednak sporo punktow. - Mecz rozstrzygnal sie dopiero w IV kwarcie, bo przez caly czas bylo wyrownane widowisko. W ostatniej czesci siadlo troche tempo, wiecej nieskutecznosci z obu stron, ale to Magic sie odblokowali wczesniej i wygrali. - Atak Utah, to jak pisalem, byl Boozer, a potem dlugo nic. Arroyo niezle gral, ale w ogole nie penetrowal. Rozgrywajacy powinien wbiegac gdzies do srodka i odgrywac na obwod, a on "tylko" staral sie jednym podaniem gdzies w trumne wszystko zalatwic. Ale zagral dobry mecz, wiec nie mozna sie go czepiac. Czepiac mozna sie zespolowosci, a raczej jej braku. Bardzo rzadko sie zdarzalo, zeby ktorys Jazzman mial czysta okazje do rzutu. Szwankowala gra kombinacyjna. Musieli wiekszosc rzutow wykonywac "w twarz" rywalom albo majac tylko chwile wolnego po zaslonie. Czegos takiego jak cyrkulacja pilki po obwodzie nie bylo, penetracji tez nie bardzo. Jak grali do srodka, to do srodka, jak na obwod to na obwod. Na poczatku akcji mozna bylo przewidziec, jak mniej wiecej sie skonczy. Zadnych naglych zwrotow akcji. Orlando nie zagralo jakos szczegolnie dobrze, ale bylo troche bardziej kreatywne, umialo seria podan znalezc wolnego czlowieka. Uniemozliwiali wjazdy pod kosz. - Z powodu braku polotu w ataku, Jazzmani byli zmuszeni do indywidualnych pojedynkow z Magikami i to im slabiej wychodzilo. Pod tym wzgledem Magic to ekipa z wieksza iloscia talentu. Jazz mieli nadrabiac zespolowoscia, dobrym systemem gry i nieustepliwoscia. Ale nie nadrobili, nie sprawdzili sie w meczu sprowdzonym do poziomu wielu rzutow oddawanych po indywidualnym uwolnieniu sie. - Generalnie obrona. Magic lepiej bronili i wygrali, a Jazz nie potrafili atakiem nadrobic tej straty. Gdyby byl Kirilenko, to moglo to wygladac inaczej. Pamietam z zeszlego sezonu, ze AK bardzo duzo biega, potrafi podac i zawsze sie wcisnie tam, gdzie cos sie dzieje. Brakowalo jakiegos polotu czy nieszablonowych podan od czasu do czasu. - Faule i gra podkoszowa. Howard troche niepozorny, nie wyroznia sie, ale co jakis czas znalazl okazje i zdobywal punkty. Dobra zmiane dal Kasun - walczak. Po stronie Jazz tylko Boozer cos dzialal. Okur niemprawo. Podkoszowcy Orlando byli bardziej zdecydowani. Wiecej blokowali, a jak nie mogli nic zdzialac, to faul, tak, zeby nie bylo 2+1, na co niestety Jazz pare razy pozwolili. Ale tu nie bede rozwijal, bo az tak dokladnie nie pamietam. Po prostu pare takich akcji mi zapadlo w pamiec. Ogolnie Orlando wyglada niezle. To nie jest slaby rywal. Dobra pierwsza piatka, silidny zmiennik w postaci Turkoglu. Duzo wiecej nie trzeba, ale jednak Jazz stac na wiecej niz seryjne porazki i to jeszcze coraz czesciej ponoszone u siebie. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Maxec Opublikowano 9 Grudnia 2004 Udostępnij Opublikowano 9 Grudnia 2004 Szaku to jest 7 porażka z rzędu. Wielkie THX za Twoją analizę bo wreszcie wiem na czym stoimy, z racji tego, że nie miałem okazji widzieć żadnego spotkania Jazz w tym sezonie, a szczególnie w tym pier.....ym WIELKIM DOLE, z którego się powoli robi RÓW MARIAĂSKI. A nie chce mi się nawet pisać o takim graniu/sraniu, bo to co napisałeś potwierdziło moje najgorsze obawy. Jazz nie istnieją jako zespół, a zatem nie mogą wygrywać nawet jeśli zdobywają mase punktów to zawsze będzie tego czegoś brakować, łącznie z obroną. Większość drużyny NBA ma zawodników indywidualnie lepszych od 2/3 składu Jazz i dlatego pojedynki 1/1 i strzelaniny będą się kończyć porazkami właśnie w dogrywkach, 5-6 pkt czy 1 ze słabeuszami. Po prostu Jazz są w miejscu gdzie KAŻDA EKIPA NBA może ich pokonać. Żałość bierze i tyle :evil: :x :cry: :? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
antek Opublikowano 9 Grudnia 2004 Udostępnij Opublikowano 9 Grudnia 2004 No co tu duo mówic, robi sie powoli tragedia, z taką gra, a raczej z jej brakiem, Jazzmani niedlugo będa mogli pozegnac sie z PO, niby to poczatek sezonu, ale z takiego blansu, który tylko sie pogarsza nie weim czy wyjda nawet z Kirilenką ... Porazka u siebie z Magic, wstydu nie przynosi, ale trza z kims wygrywac i to u siebie a w dodatku z zespołem wschodu, ale oczywiscie w tymm meczu byłem za Orlando Dziwne jest to ze osiagi punktowe sa bardzo dobre, indywidualnie oczyiwscie, kazdy z pierwszej piątki rzuci +10 punktów ... Po raz kolejny swietny pod wzgledem statystycznym mecz rozegrał Carlos Loozer, ktory uzbierał 29 punktów i 12 zbiórek ... A i to juz kolejny mecz w którym Utah zagrało fatalnie w rzutach za trzy .. tym razem 20 procent 1/5 to nie jst chyba dobry wynik :?: A tym jedynym który trafil trójke był ... center europejski- Okur ... Jest fatalnie, jesli nie wróci sybko Kirilenko,a podobno ma wrócic w stycziu bedzie tak dalej ... Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
master Opublikowano 9 Grudnia 2004 Udostępnij Opublikowano 9 Grudnia 2004 A i to juz kolejny mecz w którym Utah zagrało fatalnie w rzutach za trzy .. tym razem 20 procent 1/5 to nie jst chyba dobry wynik :?: A tym jedynym który trafil trójke był ... center europejski- Okur ...Ogólnie oddanie tylko pieciu rzutów za 3 w całym meczu woła o pomste do nieba, nie wnikając już w to, ze tylko jeden trafiony. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gimmie Opublikowano 11 Grudnia 2004 Udostępnij Opublikowano 11 Grudnia 2004 komp mi coś nawala już napisałem długą notke i mi się nagle wszystko wyłączyło.... hm a musze zaraz isć. Wreszcie zwyciestwo z rywalem z NorthWest. Wygrana z Blazers cieszy ale do mojej najmniej lubianej drużyny w NBA obecnych największych farciarzy i także rywali z tej dywizji SSS jeszcze "nam" daleko. Dziś Jazzmeni wygrali po dobrywce. Oczywiście ciesze się z tego i mam nadzieje ze wreszcie moneta się odwróci. Co najbardziej smuci to forma zawodników którzy grali bezbłędnie w pierwwszych meczach. Bell dziś 0/5 a Gricek 1/5. Fatalnie. Najbardziej efektywny gracz meczu (po stronie Jazz) to Lopzez. 13 minut 2 pkt przy 1/1 , i 6 asyst i 2 przechwyty. Fajnie zagrał Snyder.... ale niestety w całym obozie Jazz nie ma co się cieszyć ze sutecznosci. Oby to mineło. go Juta go :!: Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
antek Opublikowano 11 Grudnia 2004 Udostępnij Opublikowano 11 Grudnia 2004 komp mi coś nawala już napisałem długą notke i mi się nagle wszystko wyłączyło.... hm a musze zaraz isć. Wreszcie zwyciestwo z rywalem z NorthWest. Wygrana z Blazers cieszy ale do mojej najmniej lubianej drużyny w NBA obecnych największych farciarzy i także rywali z tej dywizji SSS jeszcze "nam" daleko. Dziś Jazzmeni wygrali po dobrywce. Oczywiście ciesze się z tego i mam nadzieje ze wreszcie moneta się odwróci. Co najbardziej smuci to forma zawodników którzy grali bezbłędnie w pierwwszych meczach. Bell dziś 0/5 a Gricek 1/5. Fatalnie. Najbardziej efektywny gracz meczu (po stronie Jazz) to Lopzez. 13 minut 2 pkt przy 1/1 , i 6 asyst i 2 przechwyty. Fajnie zagrał Snyder.... ale niestety w całym obozie Jazz nie ma co się cieszyć ze sutecznosci. Oby to mineło. go Juta go :!: Na pod kreslenie tych sów o Snyderze : http://156.17.225.9/~saper/dunk_snyder_k_041210_hi.rm Swietny wsad, naprawde super .... A propo Utah, to na e-nbapl przecytałemz eszybko AK47 nie wróci :evil: co na pewno nie jest dobrą wiadomością dla fanów tej druyny: Andrei Kirilenko, czołowy koszykarz Utah Jazz, który doznał jakiś czas temu skręcenia kolana, pozostanie na liście kontuzjowanych jeszcze przez co najmniej miesiąc. Kontuzjowane kolano już ponoć nie boli zawodnika, ale jeszcze się nie zagoiło i jego rehabilitacja nie zacznie się wcześniej niż po Bożym Narodzeniu. Jak mówią lekarze, najmniejsze przeciążenie tego kolana - nawet takie niewinne jak nadepnięcie na kamień czy zderzenie z małym dzieckiem - spowoduje całkowite odnowienie się kontuzji. Jest to fatalna wiadomość dla fanów Utah, a przede wszystkim dla samego klubu , który w 7 meczach bez Kirilenki zanotował bilans 1-6Czyli jest źle zarówno z Kirilenką, jak i z UItah, a lepiej wclae nie musi byc, choc zwyciestwo z Ptb moze odwróci złą kartę Utah bez Kirilenki :?: Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Maxec Opublikowano 12 Grudnia 2004 Udostępnij Opublikowano 12 Grudnia 2004 Hmm, nistety infomacja o AK - 47 nie jest najlepsza, ale najważniejsze jest to, że w ogóle wróci. Mogłoby być gorzej. Inną za to sprawą jest to czy wróci do Jazz z bilansem bardzo złym czy też z bilansem oscylująym w granicach 50 % na co jest pewna szansa obserwując schedule przedświąteczne. No ale zobaczymy. Ja antek uwierzę w zmianę karty dopiero jak w następnych 3 meczach: PTB (wyjazd), Clippers (dom) i Suns (wyjazd) będą mieli bilnas przynajmniej 2:1 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
barteck Opublikowano 13 Grudnia 2004 Autor Udostępnij Opublikowano 13 Grudnia 2004 no tak... po niezlym pierwszym meczu z Portland w drugim dostalismy baty 88:98 :? nadspodziewanie dobry mecz pierwszej piatki - Arroyo 12 as (choc bardzo slaba skutecznosc), Bell 21 pts, Harp 19 i 7 zb, Bozio slabiej (12 pts), bardzo dobrze Okur (15 pts/12 reb). ale dwie rzeczy nie wyszly - znowu skutecznosc za 3 pkt (1/7 - tyle oddanych rzutow to maja niektorzy pojedynczy zawodnicy, o trafionych nie wspominajac ) i tragiczna, nie liczac Giricka, gra lawki. nie grali dlugo, ale 9 pkt i 5 zb z rezerwy to po prostu kpina :evil: juz to pisalem ze dwa razy, ale mimo to sie powtorze - przez ten ok miesiac, przez ktory Kirilenko ma jeszcze siedziec na IL Jazzmani nie wygraja wiecej niz jedna czwarta meczow (a i to jak dobrze pojdzie). chyba, ze duza czesc nagle zacznie grac na granicy swoich mozliwosci (w co nie wierze, bo walsciwie nikt sie do swojej w tym sezonie nawet nie zblizyl :x ) Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Julius Opublikowano 13 Grudnia 2004 Udostępnij Opublikowano 13 Grudnia 2004 Ehhh beznadzienie się dzieje w Utah, od 17 listopada wygrali... 3 mecze, pzegrywając aż 11razy, listopad od właśnie 17 był dosłownie beznadziejny, cięgnie się to do teraz... :? Coś się musi ruszyć, przerwana seria 6 porażek (całkem jak Sixers :x), a teraz znowu przegrana ..... gdyby nie zwycięstwa z... Atlantą i bardziej zasłuzonego z Rockets, to ta seria mogła by wynosic... 12 porażek z rzędu :shock:, po takim początku taki spadek formy - fakt nie gra AK, ale już z nim Jazzmani dostali choćby z NO, czy Bulls :x Wkrótce 4 mecze na "słabym" wschodzie - Boston, NYK, Phila, Raptors i mam nadzieje, że poza meczem z Philly "Mormoni" wyjdą zwycięsko z tych pojedynków..... Tymbardziej, że wszystkie te zespoły to rywale Sixers w walce o Atlantic.... wcześniej mecze z niezłymi w tym sezonie LAC i mocnymi Suns..... Jest szansa się troche odbić 4-2 było by dobre Cholera - i Sixers i Jazz dołują w tym sezonie niedobrze..... w Philly widać trochę poprawę, Utah gra nieźle, ale zawsze troche brakuje .... :x GO SIXERS !! GO JAZZ !! Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Maxec Opublikowano 13 Grudnia 2004 Udostępnij Opublikowano 13 Grudnia 2004 No wlaśnie w dobrej postawie "first five" widzę jakiś cień szansy :roll: Rzeczywiście barteck dzis nie zagrali źle, a właściwie to .... zagrali nieźle. Uważam bowiem, że był to pierwszy, przegrany mecz przez graczy z ławki a więc mlodą rezerwą. Szkoda jedynie, że zawiedli Eis i Gordan bo mogło być 2 zwyciestwo z rzędu. Szkoda... P.S. Znaczy barteck, że typujesz bilans na 20 stycznia w granicach 15-27 Hmm, no cóż, zobaczymy... 8) :roll: Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Lestat75 Opublikowano 15 Grudnia 2004 Udostępnij Opublikowano 15 Grudnia 2004 Nareszcie wymęczone zwycięstwo.Nie opisywałem poprzednich 2 spotkań gdyż byłem u Brata (pozdro Maksiu).Wygrali przede wszystkim za sprawą znakomitej gry Okura 19pkt 13zb 1blk, Harpa 16pkt 5zb i Giricek'a 12pkt (2na2 za trzy).Bozio zawiódł, zwłaszcza skutecznością (5na15 to 33%).Potwierdziło się to o czym pisałem: Utah miala wysoka skutecznosc rzutowa za 3 (4 na 6) i wygrala pomimo fatalalnej gry lawki (poza Girickiem). Sorki ale cos mi key szwankuje pod winda Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Maxec Opublikowano 15 Grudnia 2004 Udostępnij Opublikowano 15 Grudnia 2004 Tia każde zwycięstwo cieszy tym bardziej z silniejszymi Clippers (o Boże, to prawda :shock: :?: ). A poważnie, to dzisiaj w nocy znacznie trudniejsza próba Słońca. Hmm, wszystko przemawia przeciw Jazz, więc może.... :roll: Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
barteck Opublikowano 16 Grudnia 2004 Autor Udostępnij Opublikowano 16 Grudnia 2004 86:108... no coz, niczego innego nie mozna sie bylo w zasadzie spodziewac... z kim jak z kim, ale z Suns na wyjezdzie Utah nie mialo wiekszych szans... co nie zmienia faktu, ze znowu zagrali slabo. 0/8 za 3 - potwierdzilo sie, ze skutecznosc z downtownu przeciwko Clippers to byl tylko przypadek :x po raz pierwszy w tym sezonie w pierwszym skladzie zagral Lopez. jesli chodzi o punkty, to gral tragicznie (2 przy skutecznosci z gry 1/5). ale za to u zbieral 8 asyst w 17 minut - to jest bardzo dobry wynik... poza tym pozytywow bylo jak kot naplakal - Boozer zrobil swoje, ale skutecznosc z osobistych (5/9) i ilosc strat (4) pozostawiaja wiele do zyczenia :evil: Bell ladnie, 16 pkt, Harp 15, Okur 11 + 11 zb... i to tyle. Giricek rzuca za malo, Snyder bedzie chcial ten dzien jak najszybciej zapomniec (0/7 z gry), Eisley tez slabo... no, Humphries mial 8 zb w 16 min. ale ze skutecznoscia bywalo lepiej :? skutecznosci druzynowe to po prostu tragedia, ilosc przechwytow i blokow tez smieszne... brakuje Kirilenki, cholera... :x teraz seria meczow na wschodzie... jest szansa na pare zwyciestw (choc ja jestem raczej sceptyczny, jesli mam byc szczery :? ) Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi