Skocz do zawartości

Szak

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2412
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana Szak w dniu 7 Czerwca 2016

Użytkownicy przyznają Szak punkty reputacji!

Reputacja

267

O Szak

  • Tytuł
    Super-Star
  • Urodziny 16.04.1981

Kontakt

  • Strona WWW
    http://www.e-NBA.pl

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna

Converted

  • Location
    Rybnik
  • Interests
    Ważne, że m.in. koszykówka :)

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Po 2-0 Phoenix prawie witało się z gąską, a teraz są o krok od przewalenia tego Kiepsko mi idzie wróżenie, ale na moje to tutaj się kroi 4-2 i Bucks to przepchną doświadczeniem. W końcu od paru lat mają dobre sezony i w playoffach walą głową w mur. W końcu, przy przychylności losu, w końcu trafili okienko. A Suns to jednak taka bardziej piękna historia. Ofkors mecze im się same nie wygrały, ale wchodzą do playoffs po przerwie od razu finał i jeszcze mistrzostwo? Po tym jak Bucks wrócili, to nie sądzę. Tytuł dla Paula to byłoby fajne zwieńczenie, ale Bucks dłużej pracowali i swoje odstali w kolejce, i też trudno być mi przeciwko nim.
  2. Szak

    PO 2rd Zachód Jazz-Clippers

    Jakim cudem LAC to wyciągnęli w takim stylu, bez Kawhiego? Jakim cudem Jazz to wypuścili? Ja się, kurna, w ogóle nie znam
  3. Jak w tym roku Milwaukee nie wyciągnie finału, to nie wiem, z czym oni chcą do ludzi. Trafili na super silnego przeciwnika i jak na tacy dostali kontuzje dwóch gwiazd. Nic tylko dobić i jechać dalej. A tymczasem męczarnia. Ale jeszcze mają szansę. Jednak przegrana ich obnaży doszczętnie. Byłby kolejny fajny sezon w regularze i niemoc w playoffs. Jakich oni potrzebują cudownych warunków, żeby wyjść na swoje?
  4. Suns jak widać idą na serio. Ciekawe, czy jak wykończą Nuggets (a na to się zanosi), to zagadają w serii z Jazz. Choć na mój gust, to Utah w tym roku ma swoje 5 minut i idzie do finału. Niemniej byłoby miło, jakby Paul też liznął finału, bo jak na taką karierę, to brakuje mi u niego mini-zwieńczenia, jak np. Barkley raz miał A co do rozmów o kontuzjach, to nic nowego tutaj nie wymyślicie. Gdybanie nigdy nie ma w tym temacie sensu. Najlepsze sezony zawodników i drużyn, to (na oko, nie robiłem analizy) te, kiedy po prostu zdrowie dopisuje. Jak nie przez cały czas, to w decydujących okresach. Lakers bez Davisa nie szli na obronę, Suns bez Paula też by nie pograli itd. W każdym sezonie ktoś dostaje z tego tytułu w dupę wśród topowych drużyn. W karetce to się jedzie do szpitala, a nie po trofea, niestety. To jeden z kluczowych czynników i powinien być brany z wagą taką samą, jak skompletowanie dobrego składu.
  5. Yep. Rusza się jakby nigdy nie zakończył kariery
  6. Kurde, szkoda. Davis, ehh, ty połamańcu Kto wojuje polamańcami, od połamańców ginie.
  7. Szak

    Miami Heat 2020/2021

    Ja myślę, z samą siłą talentu Nets się zameldują w finale. Dopiero tam może się okazać czy nie zabraknie im jednak zgrania.
  8. Szak

    Miami Heat 2020/2021

    Ja sobie zdawałem rok temu sprawę z tego, że ten ich finał to był wyskok ponad stan i trafienie z formą. Ale jednak miałem ich za solidnych i że w tym roku TOP4 konferencji murowane. To miała być taka drużyna zbudowana na wysiłku, chemii i zaangażowaniu, z tych gryzących parkiet i bez nazwisk z samego topu. Właśnie jak kiedyś Pistons, a i wskazywali niektórzy na podobieństwa. Ale to zaczyna wyglądać jak reality check i wyszło, że wyżej dupy nie podskoczysz i zabrakło materii do lepienia. Robotą dużo da się załatwić, ale mniejszego talentu nie nadrobisz. January, fajne podsumowanie, thx. A takie spadki na skutecznościach to dramat.
  9. Szak

    Miami Heat 2020/2021

    Tak się Miami powzmacniało, a ostatnio tylko ze zdziwieniem widzę jak te L-ki wpadają. Co się z nimi porobiło?
  10. Szak

    Brooklyn Nets 2020/2021

    Coś mi się wydaje, że to będzie takie BIG3 w krzywym zwierciadle. Zrobił Boston, zrobiło Miami, a Brooklyn zniesie jajo.
  11. Szak

    NBA Finals: Lakers - Heat

    Smutne to. W odniesieni do Heat, to jedna drużyna wywalczyła finały, a inna w nich gra. Jak pech to pech
  12. Szak

    NBA Finals: Lakers - Heat

    Dla mnie to idealny finał. Obie drużyny lubię ze względu na sentyment. Duża sprawa dla obu z nich i tylko wielka szkoda, że takie play-offy odbywają się w tak skromnej atmosferze, bez pełnych hal i dopingu. Będzie walka. Lakers bo muszą, Heat bo mogą i chcą. Ale wcześniej już pisałem, że nie widzę innego rezultatu niż tytuł dla LAL. Tam jest za dużo na szali, za dużo doświadczenia i wiele historii indywidualnych szuka domknięcia
  13. Jak Lakers to zamkną, a myślę, że tak, to finał będzie wisienką. Boston lub Miami gwarantują, że będzie na noże i z gryzieniem, ale zwycięzca IMO może być tylko jeden. Z LAL ocieka doświadczeniem, nie mówiąc o star power (TOP2 wszystkich graczy obu drużyn w takiej serii to będą LBJ i AD). I właśnie w takich okolicznościach, zwariowanych, to zaprocentuje. Poodpadały Clippersy, bardziej doświadczone gwiazdy, GWS ma rok przerwy. Teraz te Howardy i Ronda wreszcie poczuły krew i (z)robią zryw i metryka zadziała na korzyść, gdy powiozą ich AD z LeBronem.
  14. No właśnie. 3-1. Szkoda, miło było, ale trudno Lakers, zrobiliście co się dało, wyszliście na prowadzenie, ale za rok spróbujecie znowu, cześć
  15. Jak w szatni latały obiekty, to Boston powinien teraz wyjść na maxa i jednak wygrać, zrobić z tego serię. Jak wdupią, to wiadomo, koniec. Miami póki co wygląda jak Rocky Balboa. Wytrzymali, zaciekli, nie dający za wygraną. Wychodzi na to, że w tych PO przegrali ten jeden raz tylko z powodu błędu sędziowskiego. Super są, życzę im finału.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.