Skocz do zawartości

Lakers w Kwietniu


Graboś

Rekomendowane odpowiedzi

No 7-e miejsce nasze :D

zwyciestwo cieszy ale to ze grali bez nasha daje mi powod do wątpliwosci

W koncu sedziowie dobrze sedziowali bryant stawal 23 razy na linii rzutów wolnych :D

Ja ide spac mecz byl 2 drugiej half nudnawy ze tak powiem :(

Nie idzie za bardzo tego meczu opisac :D

Pozdro

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Michałowicz pokazał w tym meczu, ze jego wiedza na temat Lakers ogranicza się chyba do czytania artykułów w Bravo Sport, to już nie chodzi o pi****lenie o KB samo, ale teksty o Sashy, Cooku i igrze w defensywie to jeden wielki :lol:

 

Pisałem już na głównym forum najważniejsze, że graliśmy w ataku nasz basket nie ich, bo bez Nasha nasze umeijętności defensywne są niemiarodajne, ale w ataku widzieliśmy to co powinniśmy widzieć, atakowanie ich kosza przy każdej okazji prosta a jakże skuteczna metoda na Suns.

 

Jesteśmy oficjalnie w PO, dodatkowo kibice mogli poskandować "We Want Tacos" więc tym lepiej to o naszej obronie świadczy, sporo graczy pograło McKie nawet 12 minut dostał, Kwame na szczęscie nic nie jest no i co tu dużo gadać oby za tydzień były podobne nastroje po meczu z Suns :!:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No pięknie, cieszy pewne zwycięstwo. Co prawda Suns byli osłabieni, więc trudno o miarodajną prognozę przed PO, ale efekt psychologiczny też się liczy :D . Wielkie gratulacje dla całego zespołu. Lamar znowu blisko TD, szkoda, że nie zrobił trzeciego z rzędu, to byłby wyczyn :D Kwame trochę skuteczność nie bardzo, ale nieźle, a przy tym kontuzja i nie było co ryzykować czegoś poważniejszego, skoro jego obecność nie była konieczna. Pewnie w S5 zadomowił się Walton i pokazuje, że można na niego liczyć. A Kobe jak to Kobe, dzisiaj na swoim normalnym poziomie :wink: , czyli 43 pkt, do tego 8 zb. i 5 egoistycznych asyst :wink: . Przyszła mi do głowy jedna sprawa: jak wiadomo, Kobe jest drugim, po "Szczudle" graczem, który więcej niż raz w karierze miał średnią za miesiąc +40 pkt. No i jak sprawdziłem, teraz za kwiecień znowu ma 42,57. Zakładając, że w ostatnim meczu z Hornets nie zdarzy się jakaś katastrofa i utrzyma tą średnią (wystarczy mu do tego 22 pkt), to czy biorąc pod uwagę to, że nie jest to pełny miesiąc, zostanie mu zaliczony kolejny taki wyczyn? Bo byłby to drugi taki miesiąc w sezonie :!:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

WIELKIE GRATULACJE dla LAKERSÓW 8) Respect dla KOBASA :shock: To co on wyczynia naprawdę wprawia mnie w osłupienie :shock: Wyraźnie chce być królem strzelców - wreszcie- i byc może MVP - również wreszcie. Ale nie zapomnę mu jednego wała na Williamsie w meczu z Jazz, którzy niestety 3 sezon poza PO z najgorszym, 9 miejscem na Wild Wescie :P :cry:

 

A gadkami Zenka i Wojtka bym się nie przejmował, ostatecznie pierwsz dzień WielkiejNocy :P Nalali się :lol: Nie zmienia to faktu, że Telman jakoś źle wygląda. Nie macie wrażanie, że on jest chjory :roll:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Czy wie ktoś moze z kim ostatni mecz grają queens ? bo my gramy z z NOH

i raczej nie powinnismy miec klopotu wygrac ten mecz i skonczyc sezon na7-ym miejscu z bilansem +8, ale gdyby jednak przegralismy to z kim gra sac ? .

Ktos kiedys powiedzial ze gdyby Kobe utrzymal lakersów na bilansie +5 dałby Kobemu bez wahania MVP :D

Cieeekaweee gdzie on teraz jest :D

Co do formy zawodników przed PO

patrzyłem teraz na 4 last mecze pod rząd i powiem tak ze widac jakis styl gry

jest on dobry i skuteczny :D.

Forma na PO została dobrze przygotowana :D

Phil sie jednak spisał

Ps a Ile ja bluzgałem na niego :D:( :twisted:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kilka ogłoszeń parafialnych :wink:

 

01 4,029 Wilt Chamberlain, Philadelphia 1961-62

02 3,586 Wilt Chamberlain, San Francisco 1962-63

03 3,041 Michael Jordan, Chicago 1986-87

04 3,033 Wilt Chamberlain, Philadelphia 1960-61

05 2,948 Wilt Chamberlain, San Francisco 1963-64

06 2,868 Michael Jordan, Chicago 1987-88

07 2,831 Bob McAdoo, Buffalo 1974-75

08 2,822 Kareem Abdul-Jabbar, Milwaukee 1971-72

09 2,797 Kobe Bryant, Los Angeles 2005-06

10 2,775 Rick Barry, San Francisco 1966-67

 

Kobe jest w tej chwili na 9 miejscu w historii jeśli chodzi o ilość punktów zdobytych w trakcie jednego sezonu, jak widać z powyższego zdobycie 35 punktów w meczu z Hornets czyli po prostu wyrobienie swojej średniej z sezonu przesunie go na 7 miejsce w tej klasyfikacji a przed nim będą już tylko dwa nazwiska a wylądowanie wyłącznie za nimi w jakiejkolwiek klasyfikacji wstydu nikomu nie przynosi 8)

 

Pisałem ciągle, że 6 miejsce w konferencji jest możliwe no i tak wciąż jest, musimy oczywiście wygrać z Hornets no i są Nuggets, którzy mają u siebie Rockets i tu nie powinni mieć problemów i w ostatnim dniu na wyjeździe Sonics a wiadomo jak zwykle w ostatnim meczu na własnym parkiecie na zwycięstwie i dobrym zaprezentowaniu się po raz ostatni przed własną publicznością zależy gospodarzom także szansa jest dzięki temu zaledwie 5 zespołów byłoby lepszych od Lakers w konferencji i w razie ewentualnego spotkania z Nuggets w drugiej rundzie mielibyśmy HCA, podstawa to oczywiście wygrana z Hornets to jest priorytet a potem kto wie może Sonics nam się przysłużą.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kilka ogłoszeń parafialnych :wink:

 

...

06 2,868 Michael Jordan, Chicago 1987-88

07 2,831 Bob McAdoo, Buffalo 1974-75

08 2,822 Kareem Abdul-Jabbar, Milwaukee 1971-72

09 2,797 Kobe Bryant, Los Angeles 2005-06

10 2,775 Rick Barry, San Francisco 1966-67

 

Kobe jest w tej chwili na 9 miejscu w historii jeśli chodzi o ilość punktów zdobytych w trakcie jednego sezonu, jak widać z powyższego zdobycie 35 punktów w meczu z Hornets czyli po prostu wyrobienie swojej średniej z sezonu przesunie go na 7 miejsce w tej klasyfikacji a przed nim będą już tylko dwa nazwiska a wylądowanie wyłącznie za nimi w jakiejkolwiek klasyfikacji wstydu nikomu nie przynosi 8)

A może Kobe zafunduje nam powtórkę z Raptors i przeskoczy także i MJ'a :wink: :D Ech, gdyby nie te dwa mecze zawieszenia, już by tam był :roll:

 

Pisałem ciągle, że 6 miejsce w konferencji jest możliwe no i tak wciąż jest, musimy oczywiście wygrać z Hornets no i są Nuggets, którzy mają u siebie Rockets i tu nie powinni mieć problemów i w ostatnim dniu na wyjeździe Sonics a wiadomo jak zwykle w ostatnim meczu na własnym parkiecie na zwycięstwie i dobrym zaprezentowaniu się po raz ostatni przed własną publicznością zależy gospodarzom także szansa jest dzięki temu zaledwie 5 zespołów byłoby lepszych od Lakers w konferencji i w razie ewentualnego spotkania z Nuggets w drugiej rundzie mielibyśmy HCA, podstawa to oczywiście wygrana z Hornets to jest priorytet a potem kto wie może Sonics nam się przysłużą.

Faktycznie... No teraz to podwójnie szkoda tej porażki po dogrywce sprzed tygodnia... :(

 

EDIT: A jednak przysłużyli nam się Rockets :D Poważnie osłabieni, bez dwóch swoich gwiazd (i Lampego :wink: ), a jednak zdołali pokonać Nuggets i to na ich terenie! Teraz pozostało nam tylko wygrać z Hornets i mamy 6 miejsce :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No to Denver dzis umoczylo, wiec jak wygramy z Hornets to mamy 6 bilans w Konferencji. Z tym, ze w pierwszej kolejnosci musimy wygrac po to, zeby zapewnic sobie rozstawienie z 7-ka, bo jesli go przegramy, a Sacramento wygra swoj mecz z Seattle to oni wskakuja na 7-ma pozycje, a my gramy z San Antonio w pierwszej rundzie :?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nuggets sprawili nam miłą niespodziankę :D Także los Lakers jest całkowicie w ich rękach jak napisał Qpa wygrywają z Hornets i są na 6 miejscu w konferencji jak przegrają mogą być nawet na 8 i na dokładkę dostać Spurs w pierwszej rundzie.

 

Dzisiaj nastąpiło cudowne ozdrowienie Steve'a Nasha i Bella :lol: szczerze to wkurwiłem się teraz na tych patałachów, nie grać przeciwko rywalowi z PO w transmitowanym na cały kraj meczu z powodu kontuzji, ale następnego dnia już wszystko jest ok, nie przypominam sobie żeby Shaq czy Kobe pod koniec sezonu opuszczali mecze, grali krócej, ale zawsze grali nawet jak nie mieli o co. Suns lekceważą Lakers to widać po ich wypowiedziach i właśnie po tym odpuszczeniu sobie tego spotkania, nie zważają na kibiców, którzy chcieli zobaczyć w grze dwóch kandydatów do MVP, ale jeden z nich jest po prostu zwykłym tchórzem, który zasłonił się wymyśloną kontuzją nie chciał na oczach wszystkich przegrać z Lakers a jednocześnie pokazał jak to jego zespół sobie bez niego nie radzi.

 

 

Dali Philowi niezły argument do jeszcze lepszego zmotywowania Lakers do serii z nimi, wolą grać przeciwko nam niż Queens i tego pożałują nie są tak dobrzy jak im się wydaje i jak się wydaje wielu osobom.

 

Naprawdę mam nadzieję, że Nash dostanie to MVP to będzie coś pięknego 8)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj nastąpiło cudowne ozdrowienie Steve'a Nasha i Bella :lol: szczerze to wkurwiłem się teraz na tych patałachów,

Miałem to samo, patrzę i Nash i Bell już grają. Ten pierwszy, jak ten pierwszy rozumiem trener nie chciał go wpuścić, bo bał się ze skopiemy im dupsko z Nashem w składzie, nie będzie miał na co zwalić i zawodnicy się podlamią (a tak spotka ich to dopiero w PO :twisted: ).

 

A ten drugi to zwyczajny "ciul". Przepraszam ale inaczej tego nie można nazwać wielgachny obrońca który boi się zagrać w meczu z Lakers? Bo co nieupilnuje Kobiego jak to zapowiada w wypowiedziach przed meczowych? O co tu chodzi? A moze po prostu nie chce dostac DPOTY? Smieszy mnie ten gość i chętnie zobacze sobie jak Kobe robi z nim co chce.. Uch niemogę się tego doczekać... GO GO LAKERS, teraz nie pozostaje nic innego jak skopać im dupska

 

ps.NOH już odpuszcza, dziś niezagrali prawie wcale swoim skladem, wszyscy po chwileczce, D.West juz sezon zakończył więc wygrać z nimi nie będzie trudno, jeżeli przegramy oznacza to ze Phil chce grać z SAS (moze tak było do wczoraj?) bo jak dziś zobaczył Boxy z meczu Suns to pewnie nie odpuścimy i pokazemy kto ile jest wart :o

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ale fajnie z tym Denver, jesli Lakers zakoncza na 6-tym miejscu to bedzie dokladnie tak jak przewidywalem przed sezonem, alez jestem z nich dumny!! tym bardziej ze oprocz fanow (wiadomo nie zawsze patrzacych obiektywnie) nikt ich nie widzial w PO

wsrod tzw ekspertow z ESPN-u tylko 4 widzialo ich na 8-mym miejscu

http://sports.espn.go.com/nba/dailydime ... review0506

ale Kobe pewnie i tak nie dostanie MVP :evil: :evil: :evil:

jesli nagrode zgarnie Nash i rozwalimy ich w PO to bedzie cos pieknego, gorzej bedzie jesli MVP przypadkiem zostanie Lebron, wtedy to sie dopiero wqrwie :evil:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ale fajnie z tym Denver, jesli Lakers zakoncza na 6-tym miejscu to bedzie dokladnie tak jak przewidywalem przed sezonem, alez jestem z nich dumny!!

Lakers nie zakonczą na 6 -tym miejscu tylko z 6-tym bilansem jesli juz :evil:

Gdyby jednak nawet sie udało to fakt było by miło na koniec sezonu

w koncu 6-ty bilans w silniejszej konferencji to nie hańba :D

gdybysmy skopali Phx w PO to byloby naprawde pieknie :D

 

Miałem to samo, patrzę i Nash i Bell już grają. Ten pierwszy, jak ten pierwszy rozumiem trener nie chciał go wpuścić, bo bał się ze skopiemy im dupsko z Nashem w składzie, nie będzie miał na co zwalić i zawodnicy się podlamią (a tak spotka ich to dopiero w PO Twisted :Evil: ).A ten drugi to zwyczajny "ciul". Przepraszam ale inaczej tego nie można nazwać wielgachny obrońca który boi się zagrać w meczu z Lakers? Bo co nieupilnuje Kobiego jak to zapowiada w wypowiedziach przed meczowych? O co tu chodzi? A moze po prostu nie chce dostac DPOTY? Smieszy mnie ten gość i chętnie zobacze sobie jak Kobe robi z nim co chce.. Uch niemogę się tego doczekać... GO GO LAKERS, teraz nie pozostaje nic innego jak skopać im dupska

Mich@lik nie przesadzaj troszku :D

po prostu dał odpoczac najlepszym swoim zawodnikom

Ale to nie zmienia faktu ze ten drugi to ""ciul"" :twisted:

Pozdro

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Mich@lik nie przesadzaj troszku :D

po prostu dał odpoczac najlepszym swoim zawodnikom

 

Odpocząć to mógł im dać w dzisiejszym meczu z Hornets i nikt nie miałby pretensji o to, nie wystawienie Nasha na mecz z Lakers to dla mnie zwykłe tchórzostwo, nie robiłbym z tego żadnego problemu gdyby nie to, że właśnie zagrali zaraz w rozgrywanym następnego dnia meczu z drużyną, która dopiero co pożegnała się ze swoimi szansami na PO, wiedział o tym, że Lakers będą przygotowani, że mieli po raz pierwszy dzień odpoczynku przed meczem z nimi i gdyby Lakers spuścili im wpierdal w tym oglądanym przez wielu ludzi świątecznym meczu a Suns byliby w pełnym składzie to nie dość, że szanse na MVP Nasha poleciałyby w dół, to jeszcze dotarło by do nich i ich kibiców, że Lakers są lepsi niż im się wydaje.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

czytajac wasze opinie po meczu suns-lakers mam tylko nadzieje

ze w obozie lakers panuje tak samo bojowa atmosfera:D

mecz w sumie bez historii. wiec co bede pisal.

pokazal jednak ze obydwie strony nie przepadaja za soba. naprawde chce

utrzec nosa suns. faq. przestali mi sie podobac i wierze ze phil wymysli cos na nich. w koncu nigdy nie odpadl juz w 1 rundzie:P

 

przed nami jeszcze mecz z noh ale mysle ze sa na tyle zmotywowani by tego nie przegrac a zawodnicy hornets myslami juz na hawajach czy gdziestam...

 

oby sezon jeszcze troche potrwal...

ide spac.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.