Jendras Opublikowano 5 Grudnia 2016 Udostępnij Opublikowano 5 Grudnia 2016 https://twitter.com/forumbluegold/status/805251718858452992?ref_src=twsrc%5Etfw Także tego, nie krytykowałbym chłopaków za mecz z Memphis ;] Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Reikai Opublikowano 5 Grudnia 2016 Udostępnij Opublikowano 5 Grudnia 2016 Dzisiaj Jazz u siebie.Patrząc na kostnice panująca w Lakers łatwo nie będzie ;].Na szczęście nie gra Hill, więc może powalczą... Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
SlaKB Opublikowano 5 Grudnia 2016 Udostępnij Opublikowano 5 Grudnia 2016 Także tego, nie krytykowałbym chłopaków za mecz z Memphis ;] Ale Randle za te FT chyba można? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
wygnaniec Opublikowano 5 Grudnia 2016 Udostępnij Opublikowano 5 Grudnia 2016 Calderon out na 2 do 4 tygodni Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Raven2156 Opublikowano 6 Grudnia 2016 Udostępnij Opublikowano 6 Grudnia 2016 (edytowane) Lou dziś w nocy znowu rzucił naprawdę sporo oczek, a mimo to mecz przegrany. Nie chcę tu spekulować, ale im szybciej D'Angelo wróci tym lepiej. Co prawda z wiadomych przyczyn spadną trochę poczynania rzutowe Williamsa, ale mimo wszystko w obecnym składzie czegoś brakuje. Wciąż mamy kilku porządnych zawodników starterów, lub godnie ich zastępujących, ale szczerze boję się, że to niestety nie jest drużyna na wygrywanie meczów. Pozostaje czekać na powrót Russella czy nawet Nance'a i mam nadzieję, że wszystko znowu zacznie grać! Edytowane 6 Grudnia 2016 przez Raven2156 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Jendras Opublikowano 6 Grudnia 2016 Udostępnij Opublikowano 6 Grudnia 2016 (edytowane) Eh zanosi się na to, że kolejny sezon położą nam kontuzje... Przypomina się sezon z D'Antonim. Tym razem byłoby wyjątkowo szkoda. Dziś wypadł Black. Mecz nam położył Walton swoją rotacją. Rozumiem, że nie chciał rozbijać second unit, ale dzisiejsza pierwsza piątka po prostu nie miała racji bytu. I tak było blisko, zabrało paru detali, przestrzelonych layupów czy 50/50 balls. Edytowane 6 Grudnia 2016 przez Jendras Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
danny Opublikowano 6 Grudnia 2016 Udostępnij Opublikowano 6 Grudnia 2016 Czyżby Byron Scott akurat w przygotowaniu fizycznym graczy do sezonu był dobry? Albo zastępcą Vittiego sobie nie radzi... Przypadek, a może tylko pech? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Jendras Opublikowano 6 Grudnia 2016 Udostępnij Opublikowano 6 Grudnia 2016 Wiesz co, plaga kontuzji to nie żadna nowość ;] Przywołałem choćby sezon z D'Antonim, kiedy wszyscy się łamali. Od przygotowania graczy był zdaje się Alex McKechnie, którego Lakers spuścili kilka lat temu. Teraz jest z Raptors. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Elwood Opublikowano 6 Grudnia 2016 Udostępnij Opublikowano 6 Grudnia 2016 Dopiero teraz się kapnąłem, że 3 grudnia był AHS - All Hospital Game btw znawcy tematu - o kij chodzi Ingramowi, że średnio do 3 mecz robi 1-6/1-9 ? Zła selekcja rzutowa, wymuszone pozycje, złe switche? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Jendras Opublikowano 6 Grudnia 2016 Udostępnij Opublikowano 6 Grudnia 2016 Głównie nie daje rady fizycznie. Okładają go tam jak chcą. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość (Przemek...) Opublikowano 6 Grudnia 2016 Udostępnij Opublikowano 6 Grudnia 2016 To może jednak obrona picku? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
TheRocket Opublikowano 6 Grudnia 2016 Udostępnij Opublikowano 6 Grudnia 2016 Wszyscy się łamią, a o dziwo chudzinka Ingram daje radę i trzyma się jakoś chłopak Obym tylko nie zapeszył.. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość (Przemek...) Opublikowano 6 Grudnia 2016 Udostępnij Opublikowano 6 Grudnia 2016 A ile to roboty zadzwonić do Scotta? Jak nie on to kto? Pożyczyłbym Rambisa na wieczne nieoddanie, ale jest zajęty szpiegowaniem układaniem obrony więc... Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Pablo248 Opublikowano 9 Grudnia 2016 Udostępnij Opublikowano 9 Grudnia 2016 Tak sobie na nocnej zmianie w pracy dumam nad tymi kontuzjami. Nie tylko chodzi o naszych zawodników. Po prostu strasznie mnie dziwi ilośc kontuzji w lidze zawodowej. Przecież ci goście spędzają godziny na siłowni, cwiczą swoje ciało pod kierunkiem sztabów wykwalifikowanych ludzi, stosują odpowiednie wyżywienie i mimo tego są tak strasznie podatni na kontuzje. Wiem,że kosz to ciężka konkurencja,ale przecież mało kontaktowa i nie jakis sport ekstremalny. Po meczach zawodnicy dysponują odnową o której mogą pewnie pomarzyć przedstawiciele innych dyscyplin.Mogę zrozumieć taką plagę kontuzji pod koniec sezonu,kiedy tych meczy jest już dużo w nogach zawodników. Ale teraz po dwudziestu paru spotkaniach i tak dużo kontuzjowanych graczy. Przecież w piłce nożnej niektóre drużyny grają co 3 dni i jest to sport duzo bardziej kontaktowy. A jednak rzadko się spotyka ,by tylu zawodników miało w jednym czasie kontuzje. Czy np. w siatkówce gdzie też graja wielkoludy.Dlaczego w koszu,przy takim poziomie profesjonalizmu tylu zawodników odnosi kontuzje ?. A już na Lakers to jest jakaś klątwa. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
dannygd Opublikowano 9 Grudnia 2016 Udostępnij Opublikowano 9 Grudnia 2016 Koszykówka jest dużo bardziej kontaktowa od piłki nożnej, a niektórzy twierdzą że nawet od rugby. Chyba tylko piłka ręczna i sporty siłowe mogą tu konkurować. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
danny Opublikowano 9 Grudnia 2016 Udostępnij Opublikowano 9 Grudnia 2016 Wiem,że kosz to ciężka konkurencja,ale przecież mało kontaktowa (...) Przecież w piłce nożnej niektóre drużyny grają co 3 dni i jest to sport duzo bardziej kontaktowy. Chyba nie grałeś nigdy w koszykówkę. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mateuszf Opublikowano 9 Grudnia 2016 Udostępnij Opublikowano 9 Grudnia 2016 (edytowane) Wiem,że kosz to ciężka konkurencja,ale przecież mało kontaktowa Przecież w piłce nożnej niektóre drużyny grają co 3 dni i jest to sport duzo bardziej kontaktowy. Bożesz ty mój. Edytowane 9 Grudnia 2016 przez mateuszf Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Elwood Opublikowano 9 Grudnia 2016 Udostępnij Opublikowano 9 Grudnia 2016 Tak sobie na nocnej zmianie w pracy dumam nad tymi kontuzjami. Nie tylko chodzi o naszych zawodników. Po prostu strasznie mnie dziwi ilośc kontuzji w lidze zawodowej. Przecież ci goście spędzają godziny na siłowni, cwiczą swoje ciało pod kierunkiem sztabów wykwalifikowanych ludzi, stosują odpowiednie wyżywienie i mimo tego są tak strasznie podatni na kontuzje. Wiem,że kosz to ciężka konkurencja,ale przecież mało kontaktowa i nie jakis sport ekstremalny. Po meczach zawodnicy dysponują odnową o której mogą pewnie pomarzyć przedstawiciele innych dyscyplin. Mogę zrozumieć taką plagę kontuzji pod koniec sezonu,kiedy tych meczy jest już dużo w nogach zawodników. Ale teraz po dwudziestu paru spotkaniach i tak dużo kontuzjowanych graczy. Przecież w piłce nożnej niektóre drużyny grają co 3 dni i jest to sport duzo bardziej kontaktowy. A jednak rzadko się spotyka ,by tylu zawodników miało w jednym czasie kontuzje. Czy np. w siatkówce gdzie też graja wielkoludy. Dlaczego w koszu,przy takim poziomie profesjonalizmu tylu zawodników odnosi kontuzje ?. A już na Lakers to jest jakaś klątwa. Coś ty słabo jednak dumałeś nad tymi kontuzjami. Raz, że w PN masz kontaktów z przeciwnikiem ok 40-50 w meczu - środkowi mają tyle kontaktów w pół kwarty Dwa, że inne obciążenia stawów, mięśni, zmiany kierunków, natężenie akcji W siatkówce przełożysz stopę pod siatką i już jest ura bura W koszu lecą łokcie, kopy w jaja, zęby standardowo wypadają i są faule i tylko łapy rozłożone i "it wasn`t me" Co Ci siłownia da jak Ci się noga składa jak Livingstonowi albo George`owi Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
iglo13 Opublikowano 9 Grudnia 2016 Udostępnij Opublikowano 9 Grudnia 2016 tylko ze w koszu kontakt polega najczęściej na przepychaniu sie pod koszem, albo smyraniu łokciami na zasłonach. W piłce kontakt to najcześciej przejechanie metalowymi korkami po nodze rywala. W koszu jest tego wiecej wiec zmeczenie i ogolne obiecie sie nakłada. Ja bym nie umniejszał zadnej dyscypliny bo obie są ciężkie fizycznie na najwyższym poziomie Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Cardi Opublikowano 9 Grudnia 2016 Udostępnij Opublikowano 9 Grudnia 2016 tylko ze w koszu kontakt polega najczęściej na przepychaniu sie pod koszem, albo smyraniu łokciami na zasłonach. W piłce kontakt to najcześciej przejechanie metalowymi korkami po nodze rywala. W koszu jest tego wiecej wiec zmeczenie i ogolne obiecie sie nakłada. Ja bym nie umniejszał zadnej dyscypliny bo obie są ciężkie fizycznie na najwyższym poziomie Ewentualnie z bara w plecy podczas lotu i lądowanie na plecy a'la kpt. Wrona. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi