Skocz do zawartości

WCF: Dallas Mavericks (4) - Phoenix Suns (2)


Greg00

Jaki przewidujecie wynik serii?  

24 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Jaki przewidujecie wynik serii?

    • 4-0 Mavs
      0
    • 4-1 Mavs
    • 4-2 Mavs
    • 4-3 Mavs
    • 4-0 Suns
      0
    • 4-1 Suns
      0
    • 4-2 Suns
      0
    • 4-3 Suns


Rekomendowane odpowiedzi

Suns w ostatnich dwoch meczach zobaczylo ze ich ofensywa jest tak mocna jak slaba jest defensywa przeciwnika

Bardzo mądry cytat, obrazujacy idealnie to co sie dzieje. Suns graja i trafiaja tak czesto jak nie widac obrony rywala. Jak w pierwszej połowie udawało im sie gubic defensywe Mavericks to wynik był +50, a jak w drugiej odsłonie Mavs staneli murem do kosza, nie zostawiajac wolnego miejsca na parkiecie, kazdy rzut przez rece to skonczyło sie an 36.... Nie wierze w to ze PHX zabrakło pomysłuy na grę, bo cały sezon potrafia rozmątowac kazdą obronę wiec teraz tez tym bardziej ze nie było widac jakiegos braku pomysłu na gre, po prostu Mavs tak dobrze bronili ze Suns byli bezradni, wygladało to mniej wiecej tak ze kazdy chcial oddac piłke do innego bo nie wiedzial co zagrac, jak chociazby zblizyc sie do kosza. Wielkie brawa dla Mavs za to.

Z drugiej jednka strony to tez pokazało jak slabi sa Suns w ataku zespołowym, Dallas mialo idealne przejscie do z ataku do obrony w drugiej dwudziestceczwóce i z miejsca Słonca były wyeliminowane z normalnej swojej gry, bez kontr i szybkich rozwiazan przypominali samochod bez paliwa ktory nie mógł dalej jechac. Mavericks zagrali idealnie to co powinni, nawet Terry sie hamował i nawet przez chwile nie było widac ze próbuja sie wciagac w run and gun i to oczywiscie przynosiło efekt, taka spokojna gra wyprowacała Suns z rytmu i sprawiała ze nie mogli wejsc w rytm bo zwyczajnie nie dało sie biegac od kosza do kosza bez chwili przerwy.

Dallas sa teraz w konfortowej sytuacji, dzisiaj maja szanse na 3-1 i w poierwszym meczu w Phoenix odrobili to co stracili u siebie, maja przewage włąsnego parkietu i do tego uniemozliwiaja gre Suns, wychodzi im to idealnie, jezeli nic sie nie załamie i dalej beda grac tak dobrze taktycznie to spodziewam sie ze niedlugo beda w Finale, aczkowleik Suns jeszcze nie przekreslam ale w takim stylu grajac nie dadza rady...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wielki mecz. Naprawde zapowiada się wielki mecz. Mam wielką nadzieje (nie kibicuje nikomu w tej rywalizacji, tylko dobrej koszykówce <lol> :D ) na zwycięstwo Suns. Choc to wydaje sie być mało prawdopodobne. Ale licze na to, ze zostane dzisiaj pozytywnie zaskoczony. W sumie to jest tak wazny mecz, ze Phx mysląc o jakiejś przyszłości musza go wygrać. Super, bedzie swietne spotkanie.

 

Jestem raczej spokojny i zarazem kibicuje czemuś więcej jak 4-1 w obu tych rywalizacjach (SF). Jestem prawie pewny w takim stopniu jak pewien kibic SAS przed g7 swojej racji, tego, ze Pistons wygrają swój kolejny mecz. Martwi mnie g6. Tak samo tutaj licze na zwycięstwo Suns ale już bardziej prawdopodobne rozwiązanie to 4-2. Zobaczym. Mozliwe, ze w jednej z tych rywalizacji trafi nam się g7. Któź by tego nie chciał? Nie pytam kibiców, rzecz jasna jednej czy drugiej drużyny...

 

PS. Teraz spac i czekac. Uff będzie się działo :!:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Posey, Zo, Bell, BB po prostu mają swoją wartość, kto w Dallas jest takim wyrobnikiem?????? Chyba Cuban Wink

a Howard (!), Diop, Damp (akurat nie gra w tej serii) i w mniejszym stopniu Griffin, Armstrong, Daniels?

 

Wielki mecz. Naprawde zapowiada się wielki mecz. Mam wielką nadzieje (nie kibicuje nikomu w tej rywalizacji, tylko dobrej koszykówce <lol> Very Happy ) na zwycięstwo Suns. Choc to wydaje sie być mało prawdopodobne. Ale licze na to, ze zostane dzisiaj pozytywnie zaskoczony. W sumie to jest tak wazny mecz, ze Phx mysląc o jakiejś przyszłości musza go wygrać. Super, bedzie swietne spotkanie.

 

Jestem raczej spokojny i zarazem kibicuje czemuś więcej jak 4-1 w obu tych rywalizacjach (SF).

ja też chciałbym żeby dziś wygrali Suns...bo jak przegrają to pewnie skończy się tak jak mówisz na 4-1, a życzę Pho pożegnania się z playoffs w lepszym stylu bo uważam, że naprawdę grali (grają) w tym roku dobrze i ciekawie (choć często także męcząco :wink: )
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

I stało się :wink: Dirk dzisiaj nie był Dirkiem, podobnie J-T a Ci dwaj pozostawali w cieniu Matrixa, Nasha oraz Diawa. Przez pierwsza kwartę Nowitzki praktycznie nei istniał, mało pozycji rzutowych jeszcze mniej celnych. Nawet na lini rzutów wolnych sie mylił (np. przy technicznym D'Antoni'ego w drugiej połowie) Warto wspomniec świetną postawe Leona ( :) ) i te trójki. Nieźle. Przez całe play-offy.

 

Co mnie zastanawia? Ten Blady Jeździec w s5. Przeciez on jest okropny. Natomiast na wyróxnienie załuzył J-The-Stack. Dobra postawa przez całe spotkanie. Znowu natomiast powraca kwestia tych fauli i sędziów. Przynajmniej w niektórych sytuacjach, ale do tego już chyba czas najwyższy się przyzwyczaic (mam na mysli faul Fiuta... ekhm Dicka sorry ale ostatnio znowu, a dokładniej po poście Vana zacząłem sobie tłumaczyc odpowiednik tego amerykańskiego imienia. Kiedyś juz się dostatecznie wyśmiałem ale teraz to powróciło) Tak czy inaczej w akcji wczesniej widziałem jego faul, sędzia się zawachał potem juz wachania nie było, ale faulu też nie....

 

2 techniczne Kaczora... Nie tak to sobie chyba wyobrażał. Robi sie ciekawie, a Phx ciągle pokazuje, że to nie jest jakiś tam team przypadku. Tak dla mnie, zdecydowanie bardziej interesująca jest ta druga seria, ale to tylko moja subiektywna opinia....

 

PS. Fajnie dał z góry Terry pod koniec pierwszej połowy, a Marian tez nieźle bombardował ten kosz swoimi Two-Hand-And-Slam

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jmy, daj jakąś legende do powyzszego posta, bo jakos mam problemy z polapaniem sie o kim piszesz :) No chyba, ze to jakas zagadka i trzeba sie domyslic, kto to jest ten Fiut a kto Blady Jezdziec (Van Horn?)...

 

A Suns dalej zaskakuja. Myslalem, ze Mavs ich sprawniej zalatwia. Szesc meczow w tej serii bralem pod uwage, ale myslalem, ze Suns wyrwa te drugie zwyciestwo gdzies jak beda przegrywac 1-3, a nie ze wyrownaja na 2-2.

 

Marian tez nieźle bombardował ten kosz swoimi Two-Hand-And-Slam

Two-Handed-Slam? :wink:
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Oj dzisiaj Dirk słabiutko :cry:

Pewne zwyciestwo Suns i znowu jest 2-2 (tak jak z Clipps) Zwróćmy uwagę na to, że ewentualny 7 mecz będzie grany w Dallas czyli PHX będą musili sie postarać.

 

PS Marionowi już przeszło :D ??

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Szak Van Horn to raczej Wielki Biały Złamas z tego co pamiętam z czasów Sixers, ale kto jest Kaczorem to też nie wiem.

 

A na temat to cieszę się, ze Suns wygrali bo im kibicuje jak moje ulubione drużyny odpadły. Dallas nie lubię. Kolejny taki dzień Dirka & Co sie nie powtórzy, ale zaczynam wierzyć, ze Suns mogą wygrać tą serię.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Szak: Jmy, daj jakąś legende do powyzszego posta, bo jakos mam problemy z polapaniem sie o kim piszesz No chyba, ze to jakas zagadka i trzeba sie domyslic, kto to jest ten Fiut a kto Blady Jezdziec (Van Horn?)...

Dick = Fiut

Van Horn = *Blady Jeździec

 

Szak: Two-Handed-Slam?

<nie> Two-Hand-And-Slam (kiedtś przeczytałem w takiej formie na jedym z amerykańskich for, ta wersja o której piszesz, cześciej spotykana oczywiscie)

 

* Patrz archiwalne numery ProBasketu i jego poczatki w NBA

 

Monty: ale kto jest Kaczorem to też nie wiem.

Aaa, Kaczor to oczywiście *Avery. Ale cos tu widze, że jednego technika dostał a nie 2 jak napisałem. Mecz na 2-3 minuty przed końcem wyłączył (nie -em) ale mój brat ze względu na wynik taki a nie inny. Sprawdziłem na nba.com i się chyba pomylili a potem skorygowali. Więc ja teź.

 

* Tak jakos za sposób gadki (gdakania) i taki kaczy wyraz twarzy... :)

 

 

edit

 

Heh, sprawdziłem to, zeby rozwiac watpliwośći. Okazuje się, ze numer nie taki stary i to nie początki Van Horna ale juz rozkwit kariery w NJ. A więc 1/2000 (41) ProBasket s. 12-13 po lewej widzimy J-Willa (ale nie tego z Heat tylko tego przestepce, który zastrzelił swojego ochroniarza) a po prawej... Van Horna. Na dole wielki napis BLADY JEŹDZIEC a u góry przypisek: " Taki przydomek nadali koledzy z New Jersey dostojnie prezentującemu się Keithowi Van Hornowi. To prawda, że w ubiegłym sezonie, gdy Nets kapitulowali, był blady jak ściana. Czy będzie w tym roku potrafił odmienić sytuację w klubie?" - czytamy.

 

Hmm, jeszcze w sprawie meczu. Ciekawi mnie jak wpłynie strata Howarda (kostka) na dalsze losy tej rywalizacja, a juz napewno kolejnego meczu. Dzisiaj grał znakomicie. Ciekawe jak sobie bez niego poradzą.

 

PS. Heh Nash i tej jego alley-oop do Mariona. Tzn niewykończony ale celny :D

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

(mam na mysli faul Fiuta... ekhm Dicka sorry ale ostatnio znowu, a dokładniej po poście Vana zacząłem sobie tłumaczyc odpowiednik tego amerykańskiego imienia. Kiedyś juz się dostatecznie wyśmiałem ale teraz to powróciło)

hehe tylko ja pisałem na temat Dicka Bavetty a Ty Jmy nie bardzo wiadomo o kim bo nikogo o tym imieniu nie było w tym meczu i chyba stąd kłopoty ze zrozumieniem kogo miałeś na myśli :)

 

Co do meczu no cóż Dirk zawalił w tych PO chyba dopiero pierwsze spotkanie, koledzy także się nie popisali no i zwycięstwo (oby już ostatnie) zbilansowanego ataku Suns.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Van: hehe tylko ja pisałem na temat Dicka Bavetty a Ty Jmy nie bardzo wiadomo o kim bo nikogo o tym imieniu nie było w tym meczu i chyba stąd kłopoty ze zrozumieniem kogo miałeś na myśli

 

LOL :D No tak, ale Dirk chyba nie po raz pierwszy tu na forum jest tytułowany Dick'iem. Czyzbym się mylił? Nie wiem i nie chce mi się szukać w każdym bądź razie w "moich kregach" na Dirkulesa czesto wołamy Dick :lol: Nie od dzisiaj...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja nie wiem, po rpstu jakos nie moge, nie mam sił, nie mam nerwów by oglądac gęby tych kolesi z Phoenix. Przyznaje bez bicia, kieruje mną skrajny subiektywizm i rzuca mną na boki gdy widze podskakującą z radości małpkę, deBELLa, mariana i tych wszytkich barbozów (no co, Jmy moze rzucac swoimi xywkami to ja nie ? :P).

 

Życze im przegranej i to takiej sromotnej, będę z niecierpliwoscia oczekiwał aż Nash i s-ka po raz kolejny przekonają się że nigdy nic nie osiągną swoją grą no i oczekuje ze jeszcze przed koncem serii deBeLL dostanie za swoje i to porzadnie (jakis flagrant od jakiegos Stackhouse'a ;-) ).

 

Tak, takich oto dziecinnych rzeczy sobie zyczę :P

 

A co do meczu, nie wiem jak to tam było w meczu o którym mowil swego czasu Van ale chyba wiem o co chodzilo gdy narzekał że sedziowie dają sie nabierac na oszustwa Bella w obronie gdy wymusza ofensy :?

 

PS. joseph teraz chyba znowu oglądałem złą połowę, bo jak skonczylem sie uczyc to sie druga zaczynala ;-)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

kore: Ja nie wiem, po rpstu jakos nie moge, nie mam sił, nie mam nerwów by oglądac gęby tych kolesi z Phoenix. Przyznaje bez bicia, kieruje mną skrajny subiektywizm i rzuca mną na boki gdy widze podskakującą z radości małpkę, deBELLa, mariana i tych wszytkich barbozów (no co, Jmy moze rzucac swoimi xywkami to ja nie ?

Achh Ty złośniku :P Geby to moze i maja, ale NBA rządzi się w większości przypadków jedną ważną zasada. Coś kosztem czegos. Umiejętności kosztem wyglądu<LOL> Jest więcej tych przerażających (zdecydowanie) niż normalnych. I to chyba żadną tajemnica nie jest. Wyjątkiem jest O'Neal przystojniak przechadzający się krokiem Godzilli po parkietach NBA, czy Kartofel (czyt Parker Raper) wybrany do 50. Skandal za co, ale to nie temat tutaj poruszany.

 

Życze im przegranej i to takiej sromotnej, będę z niecierpliwoscia oczekiwał aż Nash i s-ka po raz kolejny przekonają się że nigdy nic nie osiągną swoją grą no i oczekuje ze jeszcze przed koncem serii deBeLL dostanie za swoje i to porzadnie (jakis flagrant od jakiegos Stackhouse'a )

Hohoho, hola, hola. Spokojnie. zebyś jeszcze nie płakał nad rozlanym mlekiem kore :P Jak będziesz musiał oglądac ich w Finale (sam tego nie chcę, ale mniejsza o to, w sumie jest mi to obojętne z kim Detroit będzie grało :) ) Czy nigdy niczego nie osiągną swoją grą. Wiesz mi się wydaje, ze już osiągnęli pozostawiając za soba np takie zespoły jak Lakers czy Clips a teraz grając w Finale Konferencji. To jest wg Ciebie nic?

 

A co do meczu, nie wiem jak to tam było w meczu o którym mowil swego czasu Van ale chyba wiem o co chodzilo gdy narzekał że sedziowie dają sie nabierac na oszustwa Bella w obronie gdy wymusza ofensy

Bzdury.

 

 

PS. no co, Jmy moze rzucac swoimi xywkami to ja nie ? Każdy może. A nie?

 

Van: hehe tylko ja pisałem na temat Dicka Bavetty

 

8) A tak swoją drogą to licze dzisiaj na mądre i przemyślane decyzje. Bo inaczej Sheed go zmasakruje. Słownie oczywiście, słownie... [/i]

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A co do meczu, nie wiem jak to tam było w meczu o którym mowil swego czasu Van ale chyba wiem o co chodzilo gdy narzekał że sedziowie dają sie nabierac na oszustwa Bella w obronie gdy wymusza ofensy

Bzdury.

 

Tak myślisz :?: więc co sam zainteresowany ma do powiedzenia na ten temat:

 

Raja The Actor

Cuttino Mobley of the Clippers is just one of the folks around the NBA who thinks Bell is a little overdramatic when an opponent makes contact. So is Raja a flopper?

 

"He leads the league in charges, so yeah, Raja acts a little," said Mobley. "But you can't blame Raja. If it works, you do it."

"I took a drama class at FIU," Bell confirmed. "It was my favorite class. My instructor told me I'm good at it.

 

"Sure, acting is a part of my game," he said. "If I let you hit me and I don't fall down, what does that prove? That I'm tough? When I think I've been hit, sometimes I have to help the refs see it."

Fajnie jak dyskutowaliśmy, że to aktorzy w filmach kiedy są uderzani potrafią tak udawać dobrze :lol: Dobrze, że jest na tyle głupi, że o tym mówi mam nadzieję, że sędziowie widzieli tą wypowiedź i zaczną się bardziej zastanawiać czy faktycznie jest tak często faulowany przez gracza ataku czy nie.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Tak trzeba równiez dodać, ze wyżej wspomniany Mobley docenia twardy styl gry Bella. Bo to aktorstwo to dopiero jedna strona medalu.

 

Clippers veteran Cuttino Mobley, Bell's primary matchup in Round 2, has come to appreciate Bell's hard-nosed style of play.

 

"You need to think like Raja," Mobley said. "If you try to bump and bruise him, he's going to come after you. It's what you're supposed to do. Who wants to get beat up all the time?

 

"But is Raja a dirty player?" Mobley added. "I can tell you he isn't dirty with me."

W sumie wczesniej nie zwróciłem uwagi na ten text (o aktorstwie) Ciekawe to, ale nie uważam, zeby przez to był głupi jak piszesz. A skoro na sędziów to działa... masz odpowiedz.

 

Bell appreciates the sentiment, but he knows many peers would disagree. And he's OK with that.

Przykałdowo Kobe...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W sumie wczesniej nie zwróciłem uwagi na ten text (o aktorstwie) Ciekawe to, ale nie uważam, zeby przez to był głupi jak piszesz. A skoro na sędziów to działa... masz odpowiedz.

Głupi nie dlatego, że to robi ( bo to określałem w inny sposóB) tylko dlatego, że to powiedział, innymi słowy możnaby jego słowa odczytać następująco: jestem dobrym aktorem kiedy tylko wydaje mi się, że zostałem uderzony, czyli nieważne czy zostałem faktycznie uderzony czy nie jak mam ochotę przewrócę się żeby sędziowie dali się nabrać otwarcie mówi o tym, że robi z nich idiotów :) czy to jest cwaniactwo :?: w pewnym stopniu na pewno tak, mnie to za bardzo zaczyna przypominać piłkarzy, którzy udają, że zostali sfaulowani teatralnie padając na murawę, dla mnie nie jest żadnym usprawiedliwieniem pisanie skoro działa na sedziów to dlaczego nie :? akurat te flopy są czymś co sędziemu jest trudno zinterpretować inaczej niż faul gracza ataku skoro widzi, że nagle obrońca się przewraca jakby został faktycznie uderzony i najczęściej jest gwizdek korzystny dla takiego floppera a gdyby Bell jak pisałem faktycznie był takim twardym defensorem nie stosowałby flopów w tak dużych ilościach.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cytat z Bella... Wlasciwie powinienem napisac "bez komentarza", ale skomentuje. Przez cale lata nic do goscia nie mialem. Ale najpierw podpadl mi w serii z Lakers, a teraz jak to powiedzial, to jeszcze bardziej. Jak on w ogole mogl cos takiego palnąć? Wyszla słoma wiadomo skąd.

 

Aaa, Kaczor to oczywiście *Avery.

Ze co? W filmie "Eddie" Whoopie Goldberg nazwala go karaluchem (a przynajmniej tak bylo przetlumaczone, bo juz nie pamietam) i trzymajmy sie tej wersji jako oficjalnej :wink:
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Szak: Ze co? W filmie "Eddie" Whoopie Goldberg nazwala go karaluchem (a przynajmniej tak bylo przetlumaczone, bo juz nie pamietam) i trzymajmy sie tej wersji jako oficjalnej

Ok, ale cos ten karaluch mi nie podchodzi. Ale niech będzie.

 

Van: Głupi nie dlatego, że to robi ( bo to określałem w inny sposób) tylko dlatego, że to powiedział, innymi słowy możnaby jego słowa odczytać następująco: jestem dobrym aktorem kiedy tylko wydaje mi się, że zostałem uderzony, czyli nieważne czy zostałem faktycznie uderzony czy nie jak mam ochotę przewrócę się żeby sędziowie dali się nabrać otwarcie mówi o tym, że robi z nich idiotów czy to jest cwaniactwo w pewnym stopniu na pewno tak, mnie to za bardzo zaczyna przypominać piłkarzy, którzy udają, że zostali sfaulowani teatralnie padając na murawę, dla mnie nie jest żadnym usprawiedliwieniem pisanie skoro działa na sedziów to dlaczego nie akurat te flopy są czymś co sędziemu jest trudno zinterpretować inaczej niż faul gracza ataku skoro widzi, że nagle obrońca się przewraca jakby został faktycznie uderzony i najczęściej jest gwizdek korzystny dla takiego floppera a gdyby Bell jak pisałem faktycznie był takim twardym defensorem nie stosowałby flopów w tak dużych ilościach.

 

No tak napisałeś Dobrze, że jest na tyle głupi Ja tam nic do gościa nie wiem i dalej nie rozumeim skąd wasza niechęć, nienawiść (kore) do Phx. Ale, rzeczywiśćie masz trochę racji (w moim odczuci, pewnie w odczuciu kogos innego więcej) w tym co piszesz. Ale przyjrzyj się niektórym zagraniom Bena w obronie przeciwko SO. Dostrzeżesz to samo a on z pewnościa lekcji aktorstwa u nikogo nie pobierał. To doświadczenie w tego typu sytuacjach i nabiera się go poprzez lata gry i lata sytuacji z którymi sie stykają Ci zawodnicy. Bell przykładowo przewodzi całej NBA w tych ofence'ach. Coś w tym jest.I jeszce w sprawie twardości Bella. Ja myślę wręcz przeciwnie. Jest twardy a flopy z których jest znany to cos co wyćwiczył przez te wszytkie lata. Jesli się nad tym głębiej zastanowić i rozważyć za i pzreciw dla dobra druzyny, to się opłaca Van. Naprawe, więc może aż tak głupi on w tym nie jest. Inna sprawa, ze o tym mówi otwarcie. Ale to już jego problem, a może zaleta.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No tak napisałeś Dobrze, że jest na tyle głupi Ja tam nic do gościa nie wiem i dalej nie rozumeim skąd wasza niechęć, nienawiść (kore) do Phx.

Dobra Jmy przedstawię to myślę, że dosyć jasno pomijamy w tej chwili styl gry, Suns który często krytykowałem. Wiesz zapewne skąd u Key'a taka niechęć do kibiców Lakers, na pewno czytałeś chociażby moje wymiany zdań z nim i to co pisał o kibicach Lakers, którzy zawsze uważają, że jak przegrywają to dlatego, że im coś nie wyszło a nie dlatego, że rywal jest lepszy, którzy zawsze starają się umniejszyć zasługi tego rywala, którzy po chociażby finałach z Pistons w jego odczuciu zwalali winę za porażki na arbitrów, którzy ciągle na wszystko narzekają i kompletnie nie szanują rywali itd. z pewnością znany Ci jest jego taki punkt widzenia w sprawie kibiców Lakers, no i właśnie zawodnicy powtarzam zawodnicy Suns w czasie serii z Lakers zachowywali się w dokładnie taki sposób w jaki Key ciągle uważa, że zachowują się kibice Lakers a różnicy między tym jak może czy powinien zachowywać się kibic a zawodnik chyba tłumaczyć nie muszę.

 

Ale, rzeczywiśćie masz trochę racji (w moim odczuci, pewnie w odczuciu kogos innego więcej) w tym co piszesz. Ale przyjrzyj się niektórym zagraniom Bena w obronie przeciwko SO. Dostrzeżesz to samo a on z pewnościa lekcji aktorstwa u nikogo nie pobierał.

Nie widziałem jeszcze Bena przewracającego się pod wpływem minimalnego kontaktu z zawodnikiem, który nawet nie wykonuje żadnego gwałtownego czy siłowego ruchu.

 

Bell przykładowo przewodzi całej NBA w tych ofence'ach. Coś w tym jest.

 

dokładnie coś w tym jest tylko co 8)

 

I jeszce w sprawie twardości Bella. Ja myślę wręcz przeciwnie. Jest twardy a flopy z których jest znany to cos co wyćwiczył przez te wszytkie lata. Jesli się nad tym głębiej zastanowić i rozważyć za i pzreciw dla dobra druzyny, to się opłaca Van. Naprawe, więc może aż tak głupi on w tym nie jest. Inna sprawa, ze o tym mówi otwarcie. Ale to już jego problem, a może zaleta.

Wiele rzeczy się opłaca, grając przeciwko Shaqowi czy Benowi opłacałoby się jeszcze częściej faulować celowo jakimiś graczami z końca ławki, w ogóle biorąc pod uwagę co się opłaca nie wiem dlaczego przy takiej skuteczności Bena w PO facet nie jest faulowany kiedy tylko wchodzi na parkiet bo to by się tej drużynie zdecydowanie opłaciło.

Bell głupi jest bo przyznając się do udawania może sobie zaszkodzić bo sędziowie( oby) przestaną się tak nabierać w podobnych sytuacjach.

Twardy :? Jmy grałbyś w kosza z gościem, który robi z siebie wielkiego twardziela i defensora a potem w czasie meczu facet się co chwila przy najmniejszym kontakcie z graczem ataku przewraca powiedziałbyś, że ktoś taki jest twardy :?:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Van: Dobra Jmy przedstawię to myślę, że dosyć jasno pomijamy w tej chwili styl gry, Suns który często krytykowałem. Wiesz zapewne skąd u Key'a taka niechęć do kibiców Lakers, na pewno czytałeś chociażby moje wymiany zdań z nim i to co pisał o kibicach Lakers, którzy zawsze uważają, że jak przegrywają to dlatego, że im coś nie wyszło a nie dlatego, że rywal jest lepszy, którzy zawsze starają się umniejszyć zasługi tego rywala, którzy po chociażby finałach z Pistons w jego odczuciu zwalali winę za porażki na arbitrów, którzy ciągle na wszystko narzekają i kompletnie nie szanują rywali itd. z pewnością znany Ci jest jego taki punkt widzenia w sprawie kibiców Lakers, no i właśnie zawodnicy powtarzam zawodnicy Suns w czasie serii z Lakers zachowywali się w dokładnie taki sposób w jaki Key ciągle uważa, że zachowują się kibice Lakers a różnicy między tym jak może czy powinien zachowywać się kibic a zawodnik chyba tłumaczyć nie muszę.

Tak wiem i śledziłem, ale celowo nie wchodziłem w ta dyskusję, chociaz punkt widzenia, który prezentuje Key, cóź nie będe ukrywał, po cześci jestem w stanie się z nim zgodzic, powtarzam po cześci. Oczywiście, myślę też, ze spora przesada jeśli chodzi o konkretne uogólnienia dla całej drużyny, dla wszytkich kibiców. Musisz jednak przyznac, przynajmniej z perspektywy tego forum, że nie wyssał sobie tego z palca. Czy kibice Suns zachowali sie w taki własnie sposób... moze troche więcej napiszesz albo wytłumaczysz co przez to rozumiesz.

 

Van: Nie widziałem jeszcze Bena przewracającego się pod wpływem minimalnego kontaktu z zawodnikiem, który nawet nie wykonuje żadnego gwałtownego czy siłowego ruchu.

Może nie minimalnego, ale mimo wszytko jest równica pomiedzy obroną O'Neala a np Kobe'go? Hm? Czy Howarda, chociaż tutaj całkiem inna sytuacja...

 

Wiele rzeczy się opłaca, grając przeciwko Shaqowi czy Benowi opłacałoby się jeszcze częściej faulować celowo jakimiś graczami z końca ławki, w ogóle biorąc pod uwagę co się opłaca nie wiem dlaczego przy takiej skuteczności Bena w PO facet nie jest faulowany kiedy tylko wchodzi na parkiet bo to by się tej drużynie zdecydowanie opłaciło.

Bell głupi jest bo przyznając się do udawania może sobie zaszkodzić bo sędziowie( oby) przestaną się tak nabierać w podobnych sytuacjach.

Dokładnie o tym dyskutujemy z bracmi juz od dłuższego casu. Trochę w sumie sprowokowalem Cie tym opłacaniem. To jest dla mnie i chyba dla nas wszytkich jedna wielka zagadka. Juz nie mówiąc o tym kiedy tylko wchodzi, ale dajmy na to w końcówkach. Nawet bez piłki!!

 

Co do głupoty Bella. Myślę, ze sędziowie analizując (kiedyś widziałem dokałdnie program o tym jak to wyglada, i chyba w NBA Action tez kiedys było) i zapewniam Cię, ze sędziowie MUSZĄ, po po prostu MUSZA o tym wiedzieć. Zresztą prawie o każdym zawodniku wiedzą to "coś" Już nie mówiac o play-offs gdzie analizują wszytkie swoje błędy i to z rónych ujęc, kamer... dlatego głupota to nie było zadną w moim przekonaniu.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Czy kibice Suns zachowali sie w taki własnie sposób... moze troche więcej napiszesz albo wytłumaczysz co przez to rozumiesz.

 

Jmy czytaj uważnie

zawodnicy powtarzam zawodnicy Suns w czasie serii z Lakers zachowywali się w dokładnie taki sposób w jaki Key ciągle uważa, że zachowują się kibice Lakers

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.