Skocz do zawartości

Chicago Bulls- sezon 2005/06


josephnba

Rekomendowane odpowiedzi

W tym meczu widziałem podobną bezradność Byków, co w szeregach Sixers (poprzednie mecze) Heh smieszne byly te airballe Hinricha... szczegolenie z czystej pozycji <lol> Smieszne rfówniez zarowno u was ujak i u nas te zbiorki w ataku. Brak zastawienia tablicy i zbiora za zbiora (pod rzad chyba z trzy razy) Piękny był blok Huntera na tym klaunie Luke'u Schenscher'ie (sie, czy jak tam jego nazwisko wymawiac mam). Skąd wyście wytrzasneli tego Waltona :shock: A i dobitka Huntera po niecelnym rzucie Allena tez wymiata...

 

PS. Ogolnie to super mecz. Oczywiscie nie mówię, że dla Was kibicow Bulls :wink: Tylko komentarz na NBA en CDN tych dwóch kolesi ze studia mnie rozwalił.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Znowu na ósmym. Właśnie zakończył się mecz z NJN i po raz drugi z rzędu Kidd i s-ka musieli uznać wyszość Byków. Świetny mecz Noca, który niczym w pierwszym meczu PO w zeszłym roku zaliczył "big d-d", do tego Ben grający w czwartych qtr tak jak lubimy i nawet 43 punkty VC nie pomogły. Co ciekawe Benny był niezwykle aktywny. Wymusić 20 osobistych w meczu o czymś świadczy.

Ale są też negatywy- brak Denga i Duhona- to wydaje mi się znajome...

Byłem niemal pewien, że Luol zagra dzisiaj, ale to wstrzaśnienie chyba jednak groźniejsze niż przypuszczałem :? Mam nadzieję, że szybko się wykuruje, bo z tak jak ostatnio grającym duetem Deng-Noc wszystko jest możliwe :wink:

 

Pierwszy z 3 trudniejszych rywali pokonany- teraz tylko Wizards i Heat, no i mam nadzieję rewanż z Magic!!!

Ide robić prezentację

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nets pokonani. Rewelacja wschodu polegla w United Center mimo wielkiego oslabienia druzyny Bulls. Lawka kontuzjowanych wydluzyla sie do czterech. Songalia, Piatkowski, Deng i Duhon. Ten ostatni chyba jakiegos wirusa zlapal.

Ten mecz o niebo lepszy od ostatniej wtopy z 76ers. Jesli tylko potrafimy wiecej zdzialac w ofensywie to walka o zwyciestwo jest do konca meczu.

W Nets jak zwykle bluszczal Carter. Jego pierwsze minuty to swietne trojki ktorymi nas rozwalal. Na szczescie tego wieczoru Kirk byl zajebisty w obronie i to glownie po jego akcjach Carter szybko zlapal 4 faule i musial siedziec na lawce chyba pol trzeciej i pol czwartej kwarty. Mimo wszystko po znakomitej 1 szej kwarcie dwie nastepne w wykonani Cartera byly juz dluzo slabsze. Przebudzil sie natomiast na koncowke meczu ale na szczecie my mielismy wtedy juz Ben Gordon show. Kolejny raz Ben zaczal grac w 4 tej kwarcie. Do trzeciej jego statystyka rzutow z pola byla 3/12 w tym chyba 2 trojki.

Kolejnym filarem nie tylko defensywy ( 17 zb) ale i ofensywy byl Nocioni. Gral chyba za siebie i Denga. Co moge wiecej dodac, pokonalismy NJ... i nadal liczymy sie w walce o playoffs.

 

Co ciekawe Benny był niezwykle aktywny. Wymusić 20 osobistych w meczu o czymś świadczy.

duzo tych fauli padlo w koncowej minucie meczu bo wlasnie wszystkie pilki byly grane na Bena a Nets musieli faulowac.

 

ps dopiero teraz przeczytalem ze Duhon ma jakis problem z plecami, mam nadzieje ze to nic groznego i zagra w nastepnym meczu.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Z tymi plecami to niestety nic nowego. Mniej więcej od miesiąca w każdym mailu od MyBulls w injury report piszą o problemach Chrisa. Na każdy mecz od dłuższego czasu był podany jako "prawdopodobny" :?

 

Poleciał nam w koncówce RS podkoszowiec, teraz Deng, zaczyna się cyrk z Chrisem. Deja vu???

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Chicago gra chwiejnie, ale walka między nimi a Philą jest ciekawa. Sam nie weim czy chciałbym zobaczyć w PO Iversona czy zgraję Chicago, którzy , kiedy zmobilizowani, pokazują niezły basket. Potrafią walczyć i wymuszać błędy rywali.

 

Fajnie to wygląda w chwili obecnej jak tak Nocioni zapitala. Oby tak dalej. Dobrze ,że go transfernąłem do Fantasy. :)

 

(Co jest najważniejszą przyczyną dlaczego Nocioni gra tak rewelacyjnie ostatnio?)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ale sie ciesze, po tym jak phily wygrala ostatnio dwa mecze z rzedu, w tym z Bykami, ktorzy zagrali chyba najgorszy mecz w sezonie, zdobywajac 75 punktów na fatalnej skuteczności i potem wygrywajac z Wizards zepchnela nas z ósemki i mecz z Nets był jakby to powiedział Jurek Engel: "szalenie ważny". No i udał sie mecz po cyferkach widze e byl to rewelacyjny mecz, gdyby ktos go znalazla na torrentach wrzucac .

 

Po ostatnim katasrofalnym meczu backortu, szczegolnie Kirka i Benny'ego, ktorzy w meczu z Phily trafili 5 na 23 rzuty bałem sie o nich najbardziej, no i jeszcze ta lekka kontuzja, chyba najrówniej grajacego Byczka w przekroju całego sezonu Luola Denga, no i przeciwnik, to wszystko moglo nie napawac optymimzmem. Ale Ben Gordon, pokazal to co w Illinois nazywa sie " Ben Gordon Show", czyli 4 kwarta, moze w tym roku nie jest on tak efektywny , ale toco zrobil tej nocy to nalezy mu sie absolutny szacunek. 21 punktów w czwartej kwarcie z 36 jakie zdobyl, po pierwszej połowie byl absolutnie "do zmiany"- 1-10 z gry, czyli to co Ben lubi najbardziej kreowal sobie pozycje sam i walil cegły. Wymusiltez bardzo duzo faui bo byl az 21 razy na lini wolnych, to tez rekord Bena, często sie mowilo ze za mao on penetruje i przez co malo wykorzystuje to ze bdb wykonuje osobiste. Tutaj widac ze penetrowal o wiele czesciej, bo tez ma te swoje dziwaczne, acz skuteczne layupy.

 

Kikr, po katasrofalnym ostatnim meczu, w tym zagral rewelacyjnie, taaak, rewelacyjnie, nie chodzi tu tak całkowicie o atak, choc to tez bo był zdecydowanie na wysokim pozomie: 22p i 9 asyst, choc na kiepskiej skutecznosci, ale i tak epszej niz koszmar z Phila. ale nie chodzi dokladnie o to, lecz o obronę przeciwko J-Kiddowi, gdyby był Duhon to jeszcze mozna by powiedziec ze na obwodzie, bylo dwoch niezlych obroncow, ktorzy najczesciej na zmiane kryli by Kidda i Cartera, ale Duhona nie bylo, wiec tu ogromny plus w stronę Kirka, ktory kryl pewnie i Kikra i czesto Cartera.

 

Nocioni, ten zawodnik od ładnych parunastu meczy grana okreslonym poziomie, poziomie double-doube, ale teraz nie wiele zabrakjlo mu do 20-20 !, Tak, temu nie wyrosnietemu Latynosowi. Trzeba zauwazyc ze przychodzil on do nba z reputacja gracze 2-3, teraz dryfuje co raz bardziej ku silnemu skrzydlo. 17 zbiórek, to nie jest jego rekord kariery jak napisalo yahooo, gdyz w meczu z Wizz w poprzednim PO zebrał 18 piłek (przy okazji dorzucil wtedy 25 punktów).

 

Szkda ze Sweet i Tyson przez caly sezn nie duczyi sie łapac glupich faui, bo to juz jest powoli denerwujace, wiemy ze nie sa oni i nie beda tuzamiofensywnymi, ale zebyly łapac 5 fauli w 10 minut to pachnie Curry'm, a tego chyba nie chccemy. Co do Sweeta to sprawa mzoe tez byc troche inna, z powodu "swietnej" rotacji z ktorej jest juz nany Skitels, ten nawet po niezlym/dobrym meczu, moze w nastepnym wogole nie wystapic, lub zagarc 5 minut w garbage time. Choc jest i druga strona medlau, zeSweet stanol w rozwoju, widzialem go w Nyk, gdzie zarowno w ataku, pokazywal wiele ciekawych akcji, posty, jumperek. A w Bykach, nie idzie to do przodu, czesto traci tez glupio pilke, gdyz jest on po prostu przewidywalny.

 

No i teray ostatnia prosta, sztuacja jest taka sama jak dwa mecye temu, cyzli jest remis, wsyzscz twierdya ye Bzki amja atwiejsyz terminary, ale nie tryeba sie tego tryzmac, tzlko walyczc o PO, bo picki [wysokie] da nam ktoś inny :) .

 

(Co jest najważniejszą przyczyną dlaczego Nocioni gra tak rewelacyjnie ostatnio?)

W ostatnich dwoch meczach na pewno brak Luola Denga, a ostatnio wogole Skitels, zestawaia bardz niska piatke, nawte jak mial zdrowego Denga to gral na skrzydle z dwoma SF-ami, Dengiem i Nocem. Nie ma za bardzo innego wyjscia, gdyz kontzujowany jest Songaila, a Tyson nie czuje sie dobrze jako starter, a wogole wiadomo ze nasz coach woli grac niskim skladem.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wygraliście z Atlanta, a my daliśmy nieżle popalić Nets. To tylko pokazuje, ze walka bedzie do ostatniego miejsca. Dodatkowo Pacers dzis wygrali (szkoda) z Celtics, którzy maja zerowe szanse na awans. Juz wieksze ma orlando ale tez zerowe.

 

Przyznacie chyba, ze 4o w 38 min, Iversona robi wrazenie (13-26 z pola, 14-15 z wolnych) i jeszcze 10 ast. Dodatkowo jeszcze Webb oraz Iggy z double double. Jestesmy w grze. Wy jeszcze tez...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wygraliście z Atlanta, a my daliśmy nieżle popalić Nets. To tylko pokazuje, ze walka bedzie do ostatniego miejsca. Dodatkowo Pacers dzis wygrali (szkoda) z Celtics, którzy maja zerowe szanse na awans. Juz wieksze ma orlando ale tez zerowe.

 

Przyznacie chyba, ze 4o w 38 min, Iversona robi wrazenie (13-26 z pola, 14-15 z wolnych) i jeszcze 10 ast. Dodatkowo jeszcze Webb oraz Iggy z double double. Jestesmy w grze. Wy jeszcze tez...

ja tam z matmy mialem slabe oceny ale pamietam ze zero nie moze byc wieksze od zera.

 

infiniti - chyba sie nie zgodze z Toba, bo NEtsi raczej chcieliby powalczyc o swoj parkiet w ewnetualnej 2rnd z Miami...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wizards 101

Bulls 103 !!!

 

To byl piekny mecz w wykonaniu Bena Gordona... 9 z 9 trafionych trojek i Byki mimo swietnj gry Arenasa... szczegolnie 2 pierwsze kwarty pokonali Wizards. Mecz trzymal w napieciu do ostatnich sekund. Po kolejnej wielkiej czwartej kwarcie dla Bulls ( 14: 0 run) wyszlismy na 8 punktowe prowadzenie. I gdy wydawalo sie ze goscie z DC juz sie nie podniosa to jednak... 6:0 run Wizards i znowu niesamowite emocje w koncowce. Dwie fatalne straty Bulls, najpierw Nocioniego pod koszem Wizards przechwycil Arenas a pozniej fatalne podanie Kirka na obwod przechwycone przez Danielsa i Byki na niecala minute przed koncem przegrywali 1 pkt. Kolejna akcja to popis tego ktory zostal MVP meczu czyli Bena Gordona. On dzis rzucal tylko za 3 pkt. Szybka odpowiedz Bena i Bulls wychodza na 2 pkt prowadzenie. Ostatnia akcja Wizards to ofens faul Jeffriesa na Nicionim i na 0,4 sec do konca Bulls odzyskuja pilke. Krotki time out i wznowienie gry po czym rozlega sie koncowa syrena i BULLS notuja kolejne zwyciestwo na drodze do playoff tym bardziej 76ers przegrali z Heat.

 

Zagralismy w najmocniejszym skladzie gdyz powrocili Deng i Duhon.

Luol nadal w swietnej formie, zanotowal 3 bloki a pozatym zdobywal wazne punkty po zbiorkach w ofensywie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Paskudna sprawa, bo my przegralismy z Heat. Tzn zniszczyli nas. W dodatku swoje mecze wygrali Bucks i Pacers. Teraz to wygląda mniej wiecej tak, z e Wah, Indy, Milwaukee maja taki sam bilans (39-40) Nie pamietam bezposrednich starc...Zaraz potem Wy (38-41), My (37-42) i Oni czyli Magic (35-44) Naprawde zapowiadaja sie niezle emocje.... :roll:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

obawialem sie tego meczu, ale swietna gra Ben'a dala nam zwyciestwo 9na9 robi wrazenie...1 rzut wiecej i moze nowy rekord zostalby w Chicago ;) no i najwazniejsze...przed superwaznymi meczami do skladu powrocil Luol i Chris. Phila dzis dostala od Miami, a my sprawdzimy ich forme przed PO juz jutro.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

:D

Zwyciestwo cieszy, oczywiście Bulls nie byliby soba gdyby nie przyprawili swoich fanów o lekką palipitajce w ostatnich sekundach meczu.

Zajebiscie cieszy powrót Deng do Składu!!

Duhon w składzie na dzisiejszy mecze ucieszył mnie równie mocno!

Szkoda ze Noci skończył serie meczy z double -double!

Sweet znów pokaz bezradnosci w ataku, mecz z Hawks był krótkim urozmaiceniem słabych ostatnich meczy.

Hinrich dwie straty w końcówce rózniez chluby nie przynoszą.

 

Jako ze Heat maja juz zapewniony 2-gi Seed spodziewam sie sporych emocji na florydzie. Bulls musza ugrać tam jeden mecze nieważne gdzie a praktycznie zapewnią sobie miejsce w następnej fazie rozgrywek. Juz jest blisko trzeba postawić kropke na I.

Infinity powoli zamawiaj sobie bilety na Playoffs w United :wink:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wash, Indy, Milwaukee maja taki sam bilans (39-40) Nie pamietam bezposrednich starc...:roll:

2;2 chyba jest, aczkolwiek jak bede mial chwile to sprawdze. Co do ostatniej akcji meczu, ruch nog Noc'a-ewidentnie sie podstawil i wg. mnie offensu nie bylo, zreszta troche widac nawet po Kirku, ze sam nie wiedzial jak na to reagowac ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2;2 chyba jest, aczkolwiek jak bede mial chwile to sprawdze. Co do ostatniej akcji meczu, ruch nog Noc'a-ewidentnie sie podstawil i wg. mnie offensu nie bylo, zreszta troche widac nawet po Kirku, ze sam nie wiedzial jak na to reagowac

Napewno nie było. Zreszta takjak psizesz, Byki nyły ta decyzja zaskoczone chya w równie dużym stopniu jak my oglądający to na powtórce. Zreszta rzadko się zdarza, zeby ktoś w tak krótkim czasie ustawił się na tego offenca i zrobił to jeszcze dobrze. Cóż sędzia ma zawsze rację i chyba Noccioni o tym wiedział kiedy tryumfował po jego werdykcie :roll:

 

Ps. Musielibyscie przegrac dwa razy a my wygrac dwa razy? Czy to jest mozliwe? Jest ale raczej mało prawdopodobne. Ehh... The same shit. Wade dzis tak rozzzwalił nasza obronę, ze to az smieszne jest. Shaq się smial, a nie było znowu widać woli walki u nas. Cóż powoli, powoli sytacja zaczyna się robić klarowna :cry:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W końcu jakieś przyjazdne gwizdki dla Bulls :)

tyle razy dawali nam po garach ze w końcu mały rewanż z strony "pasiaków"

tyle czasu, znaczy sie na poczatku kariery MJ'a i pod jego nieobecnosc :P

 

Wash, Indy, Milwaukee maja taki sam bilans (39-40) Nie pamietam bezposrednich starc...:roll:

Indiana - Washington 2:2 (1 u siebie, 1 wyjazd)

Indiana - Milwaukee 2:2 (wygrane na wlasnych parkietach)

Milwaukee - Washington 2:0 (1 u siebie, 1 na wyjezdzie) + jeden mecz do rozegrania w DC :roll:

 

Moze dojsc do tego, ze my bedziemy mieli taki sam bilans jak ktoras z tych druzyn, a bilanse mamy nastepujacy:

Chicago - Indiana 2:2 (1 wygrany u siebie, 1 na wyjezdzie)

Chicago - Milwaukee 2:2 (1 wygrany u siebie, 1 na wyjezdzie)

Chicago - Washington 3:1 (1 porazka Chi na wyjezdzie)

Chicago - Philadelphia 2:2 (1 wygrany u siebie, 1 na wyjezdzie)

Chicago - Orlando 2:1 (porazka w UC)

Ten ostatni wariant z Magic chyba nam nie grozi, aczkolwiek trzeba go uwzglednic.

 

No ale najpierw, ktos by musial poprzegrywac.

 

Bucks maja mecze z Atl(h), Det(h) i Wash(a).

Pacers z Char(a),Tor(a) i Orl(h).

Wizards z Clev(h), Bucks(h) i Det(a).

Sixers z Orl(a), NJ(h), Charl(a).

Magic z Phi(h), Chi(h), Ind (a)

a nasi chlopcy dwa dni opalaja sie na Florydzie (miami, orlando) i mecz konczacy RS z kanadyjczykami.

 

Indiana wydaje sie byc pewna tych PO(choc z taka gra gladko odpadnie w 1szej rundzie), ale najtrudniejsze mecze przed Wizards i jesli Philla odniesie dzis zwyciestwo beeeeeeeedzie ciekawie ;)

 

Co do magic to fenomenanie graja po oddaniu Francisa ;) w ostatnich meczach pobilo Pistons, Heat i Spurs, niby te druzyny juz troche spuszczaja z tonu uwazajac na kontuzje, ale i tak robi wrazenie, a najlepsze jest to ze mecze przegrywali z ciarachami ;)

do polowy Philla gryzie tylki.

Sixers przegrywaja i Chicago blizej PO.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.