Skocz do zawartości

Chicago Bulls- sezon 2005/06


josephnba

Rekomendowane odpowiedzi

Bulls roznosza Celtów w IV kwarcie!!

No to jesteście na ostatniej prostej do PO.. Dla mnie (w moich oczach) było tak: ta drużyna która dziś wygra, awansuje do PO i wyprzedzi sixers-ów.. Wypadło na was, teraz nie możecie mnie zawieść.. (choć wolałbym - szczerze - aby to w Celtach dziś świętowali zwycięstwo, no cóż..)..

 

Ps. Ciekawe komu J kibicujesz w tej końcówce: Bullsom czy Sixers? :roll:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dzis mecz z Magic na wlasnym terenie i dzis tez moje urodziny wiec mam nadzieje ze mi Byczki sprawia ladny prezent ;)

 

W serii z Magic mamy bilans podobny jak przed meczem z Celtami, czyli 2-0.

 

W pierszym meczu w Chicago bardzo dobry wystep Hinrich'a (20i14as) i Denga(wchodzacego wtedy z lawki).

 

W drugim meczu z nimi, pod nieobecnosc Kirk'a zablysnal Jay Pargo (23punkty), ktory wraz z Luolem (DD: 22i10zb)poprowadzil nasz team do zwyciestwa.

 

W obu meczach na tablicach rzadzili Nocioni i Deng, a Ty byl niewidoczny niestety. Oby ten ostatni zagral tak jak z Bostonem.

 

peace

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

O Tysona jestrem raczej spokojny, on jako jeden z nielicznych w Bulls ma ostatnimi czasy statystyki na miarę wyrównanym poziomie (szkoda, ze zaangarzowanie już mniej). Pozatym w meczach z Magic Tyson był w okresie maxymalnej obniżki formy, teraz jest inaczej. Martwię się jedynie o Gordona, który nie potrafi mnie w tym sezonie do siebie przekonac. Mecze jak z Celts pokazują, że ma nadal możliwosci i potrafi być clunch w ważnych momentach, ale co z tego jak jest tak rozregulowany, że nie wiadomo czego się po nim spodziewać. Jak Bulls będą go trzymali na ławce to będzie to grozić jęczeniem o S5, jak znowu wróci do S5 to straci na tym defensywa w pierwszych minutach spotkań...:?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

dla mnie jak narazie najbardziej wartosciowym graczem tego sezonu dla Bykow jest Luol. Najrowniejsza forma, zazwyczaj rzuca swoje parenascie punktow, od czasu do czasu mu sie zdarzy jakas wpadka ze rzuci ponizej dychy. No i w dodatku te zbiorki doszly...coraz wieksza liczba meczy z DD.

Ale mysle, ze na wybor zawodnika tego sezonu przyjdzie nam jeszcze poczkeac parenascie meczy...oby jak najwiecej :roll: :D

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Porazka z Orlando na wlasne zyczenie. Po 3 ciej kwarcie Bulls prowadzili 9 pkt a to co sie stalo w kwarcie czwartej to istna tragedia. Nie wiem co sie zablokowalo w Bykach ale zdobyli jedynie 11 pkt. Zapewne oni sami nie wiedza co sie stalo ze przegrali wygrany mecz. Przez dlugi czas to oni nadawali ton grze. Orlando gubilo sie w ataku, juz po 3 kwartach mialo chyba 14 strat. Nie bylo tez tam zawodnika ktory moglby sam przesadzic o wyniku meczu. Wiec dlaczego Bulls przegrali? Poniewaz z niewytlumaczalnych przyczyn staneli w ataku... nie kleila sie gra zadnemu zawodnikowi. Fatalnie po raz kolejny w tym sezonie rzucali osobiste. I chyba tutaj nalezy upatrywac glownego winowajce porazki. Gdybysmy chociaz lepiej trafiali z FT wtedy wystarczylo by tych punkcikow na skromne zwyciestwo. A tak... kolejna porazka przed w;asna publiczoscia z druzyna daleka od idealu... bo Orlando tak naprawde nie zaprezentowalo nic z czym by Bulls nie mogli sobie dac rady. Szkoda bo playoffs oddalaja sie od Chicago...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Porazka z Orlando na wlasne zyczenie

Wiec przynajmniej w tym jestesmy zgodni. Widocznie Orlando (obenie) to zbyt mocny przeciwnik. Zarówno dla nas jak i dla was :roll:

 

PS. Ale to MY awansujemy 8) My= PHILA

po naszym (byczym) trupie :P

 

taa...orlando zrobil z nami to co mysmy zrobili z celtami. 3kwarty wygrywac i w 4 kleska.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Porazka z Orlando na wlasne zyczenie

Wiec przynajmniej w tym jestesmy zgodni. Widocznie Orlando (obenie) to zbyt mocny przeciwnik. Zarówno dla nas jak i dla was :roll:

 

PS. Ale to MY awansujemy 8) My= PHILA

Ja bym to nazwal inaczej. Bo przegrywajac nie osiaga sie awansu, a wiec...

 

To MY odpadniemy.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

kore dobrze pamietam, to co pisales. Nie bedzie sie liczylo kto ile wygra, ale kto mniej przegra. Hmm autentycznie te slowa zaczynaja nabierac sensu. I brzmia coraz glosniekj po kazdej pojedynczej porazce....

 

PS. Ale wiem, ze robiles tez zestawienie (Wygrane/Przegrane) Pamietasz swoje typy? :wink:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Widocznie Orlando (obenie) to zbyt mocny przeciwnik. Zarówno dla nas jak i dla was

Orlando nie jest dla zadnyej z tych druzyn za mocne a porazka na wlasne zyczenie oznacza raczej ze ktos kogos zlekcewazyl ... Sport jest nieobliczalny i dlatego nigdy nie mozna dopuszczac do sytuacji kiedy 6 zawodnikow sie nagle zacina a trenejro zamiast zrobic w swoim stylu roszade i wprowadzic zawodnikow z dalekiej lawki i dac posiedziec s5 nie robi tego. Dlaczego w innych meczach wchodzil Pargo, Piatkowki, Basden czy ten "Sinsiur" ? a wczoraj nie? to jest pytanie do Scotta...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jak można zlekceważyć drużynę która ma zaledwie 3 zwycięstwa mniej i w dodatku od ponad 10 meczów ma bilans powyżej 50%? I tak jak Orlando nie jest za mocne dla Chicago i Philadelphi tak Chicago i Philadelphia nie jest za mocna dla Orlando. Szczególnie w ostatnim okresie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kolejny mecz pod hasłem- Skitels widzisz jak gra Sweet kiedy mu dajesz pograć!!!

A jak gra. Po cyfekrach widać, że pewniej i to mnie cieszy. Dziś postaram się obejżeć wkońcu jakiś mecz Byków (6 zaległych, kroi się siódmy :?). I wtedy będę w stanie napisać o grze Sweeta więcej. A teraz może niech któryś z tych co widzieli ostatnie mecze mnie oświeci.

 

No cóż kpt.Kirk załatwił nam wygraną choć wielce do tego przyczynił się Luol (jeśli to on krył PP). Mecz musiało się fajnie oglądać, bo obie ekipy nie dzieli wiele w tabeli, a do tego grają na podobnym poziomie. Co mogę jeszcze napisać- Tyson 9 gał w ataku. W tym sezonie bywało, że tylu cały zespół nie miał :P, widać chłopaki byli agresywni, śwaidczy o tym liczba osobistych, szkoda tylko, ze nie jest tak w każdym meczu, co ważniejsze na tak wysokiej skuteznosci

 

PS: Ciekawe czy ofens Allena na Kirku faktycznie był, bo z tego co czytałem recapy była o tę sytuację burza, a ta akcja miała decydujący wpływ na dalsze losy spotkania

 

 

Aha i zmieniłem ankietę na bardziej adekwatną do sytuacji :wink:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cieszy wygrana :) zrownalismy sie ze zwyciestwami z 76ers, jeszcze Indy zaczelo gorzej grac i miejmy nadzieje jeszcze cos przegra (chyba bym wolal w PO Phily niz Pacersow, ale to narazie tylko marzenia).

 

Co do Sweetneya, dobry mecz zagral, a krotko moze dlatego ze nie ma formy zeby biegac caly mecz(aczkolwiek te pare minut wiecej moglby chyba jeszcze zagrac:) ) No coz, Scott jest trenerem, a nie my, wazne ze wygrali :-)

 

Teraz 3 bardzo wazne mecze przed nami i troche martwi slaba skutecznosc.

 

EDIT:

Pacersi maja rozkoszny terminarz...10meczy, w tym 1 z nami i 1 z Pistons. Reszta to druzyny nie walczace juz o nic. Takze chyba juz im mozna pogratulowac... :cry:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kolejny mecz pod hasłem- Skitels widzisz jak gra Sweet kiedy mu dajesz pograć!!!

Widzisz Joseph to jest ze Sweetem troche adekwatnie jak z Currym za czasów gry pod wodza Scotta, Sweet nie grał (cholera wie czemu) nie pasował do koncepcji, potem do składu, kontuzje przyszły "zapasił" do składu a potem nagle nawet do pierwszej piątki. Widac ze brak mu pewnosci i ogrania, ale to jest jedyny facet z front court'u w składzie Bulls z pewnym wachlarzem zagran ofensywnych pod koszem przeciwnika. JEDYNY. SWeet popelnia błędy, czasmi bardzo durne błedy, daje sie blokowac, błedy króków, sporo faulował po powrocie do składu, to wszytko wynika z braku ogrania, niedyspozycja fizyczna moze tez, choc Sweet jak był misio tak jest jakiegoś przyrostu masy niezauwazyłem. Trzeba czasem dac mu popełnic te kilka błedów i zostawic go na parkiecie na przełamanie, Skiles tego nie robi (jak z Currym) nie trafi, straci, ławka. To nie pomaga w odzyskanu dyspozycji, jak dla mnie i tak jest niezle myslałem ze dłuzej bedzie to trwało, ale Sweet powoli przypomina siebie z poczatku sezonu, mniej fauluje, w ataku mecze wciąz przeplata ze słabymi ale z nim w ataku gra Bulls wygłada lepiej podania do srodka na izolacje, czasem fajne oddanie do drugiego wysokiego (jak jest na parkiecie a to rzadkosc) podanie do wchodzącego pod kosz guarda, wygłada atak lepiej z nim niz bez niego. Oby Skiels przekonął sie do niego do końca sezonu, bo wesoło nie bedzie.

załatwił nam wygraną choć wielce do tego przyczynił się Luol (jeśli to on krył PP).

Pewnikiem był to Luol bo w ostatnim meczu kryło on PP i zaczął niespecjalnie bo pierce robił z nami co chcial ale potem... sam zobaczysz zreszta :twisted:
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Co do Sweeta to tez zauwazylem ze jesli gra czesciej to forma idzie do gory. Jest nam niezbedny w grze pod koszem ale musi grac zeby sie ograc bo jak siedzi na lawce to pozniej popelnia glupie bledy ale to chyba gownie dlatgo ze psychika mu wysiada.

 

Natomiast Kirk przed przerwa fatalnie ( 2 pkt) a po przerwie rewelacja. Tp co gral w 3 i 4 tej kwarcie bylo naprawde kawalkiem dobrego basketu. Po kilku akcjach tak wyluzowany pozniej krecil Bostonem jak chcial i ca najwazniejsze trafial. Mecz bardzo podobny do tego ostatniego z udzialem obu druzyn. Celtowie po domonacji w pierwszej czesci spotkania dali sie gojsc i dobic przez Bulls. Kolejne 2 bloki Tysona, gral krotko bo szybko zlapal 3 faule ale koncowka to juz wazne zbiorki w defens i ofens. Wczrsniej to wlasnie Boston nam wszystko zbieral dlatego przegrywalismy wieksza czesc spotkania.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Indiana 96

Bulls 102

 

Happy Birthday Ben !!!

 

Wlasciwie nic nie zapowiadalo takiego obrotu sprawy. Jeszcze na poczatku 4 tej kwarty Indiana prowadzila chyba 15 punktami. Kwarta czwarta to horror w wykonaniu Pacers i Ben Gordon Show. Niezle w tej czesci meczu radzoil sobie Sweetney ktory zdobyl 6 waznych punktow pod koszem. Ogolnie w czwartej kwarcie Pacers stanelo tak jak my w meczu z Orlando. Bulls wygrali ta czesc 31-15 i caly mecz 102-96.

Walczymy o playoffs !!! 76rs wysoko przegrali z Cleveland i mamy 1 zw mniej od Philadelphii. Kolejne 2 mecze zagramy wlasnie z 76rs i tak sie ulozyl terminarz ze beda to mecze o byc albo nie byc w playoff.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wow Ben Gordon zrobił sobie kapitalny prezent na urodziny!!!

Widać ze gra Bulls daleka od ideałow no ale skoro wdzisiejszych czasch wystarczy zagrac jedna fenomenalna kwarte byc wygrac mecz coż mozna i tak ważne zwycięstwo do tego nad INDY, błogo....

:lol:

ps.Infinity jeszcze raz dzięki, wyłse Ci fote jak się moja druga pollowa prezentuje w rozmiarówce XXL :wink:

ps.2 Mam nadzieje ze nie straciłes nadzieji i nagrałeś show Gordona?

ps3 Dzizus ta trójka w ostatniej minucie gdy wydwalo sie ze nei ma komu podac i przyklejony wali cegłe która wpada jest niesamowita, faktycznie facet jak ma dzien (znaczy kwarte) to jest niedozatrzymania

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ty Byku lepiej pochwal się przed wszystkimi, a nie tylko ciachczem będziesz do Infinityego wysyłał fatki :P

 

Inf mam nadzieję, że nagrałeś :wink:

 

 

Gordon wkurzasz mnie niemiłosiernie przez cały sezon (z małymi wyjatkami), ale jak będziesz tak grałw ostatnich meczach RS w walce o PO to moze Cię polubię :wink:

No i szczęśliwy idę na uczelnię dostać zjebkę od promotora...

 

Let's go Bulls

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.