Skocz do zawartości
Lucas

Denver Nuggets 2020/2021

Rekomendowane odpowiedzi

2 minuty temu, ttr napisał:

Nie szukam zwady. Czekam na Nets-76ers. Miłej pracy :) I dystansu trochę, a w tamtej dyskusji to Ty nie złapałeś szerszego kontekstu.

Nie interesują mnie konteksty, szersze i węższe tez (dla klarowności sytuacji).

W tamtej dyskusji zawracałeś mi d...ę w nocy, po czym strzeliłeś focha ignorem.

Bądź więc waćpan konsekwentny.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, starYfaN napisał:

Nie interesują mnie konteksty, szersze i węższe tez (dla klarowności sytuacji).

W tamtej dyskusji zawracałeś mi d...ę w nocy, po czym strzeliłeś focha ignorem.

Bądź więc waćpan konsekwentny.

 

17.58 to nie noc. Ok skoro takie twoje życzenie :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, ttr napisał:

17.58 to nie noc. Ok skoro takie twoje życzenie :) 

Myślałem, że to oczywiste.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Koelner napisał:

z tego co pamietam to miał nick NORDGAARD a że jechaliście go jak szmatę to norma - wszędzie kółka wzajemnej adoracji 

To był RaJu, i było to na e-basket. 

I żadne kółka nie miały znaczenia, gość pisał wtedy jak sześciolatek. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba pierwszy mecz od dawna którego się bałem emocjonalnie, zwłaszcza że od początku wjechał biało-czarne ekran i rozmowy o kontuzji Jamala. W sumie to trochę jak w tej końcówce meczu z Warriors sam wynik meczu aż tak mnie nie interesował, bardziej zastanawiałem się nad tym jak zespół na ten cios zareaguje, zwłaszcza że parę trudnych momentów było w ostatnim czasie.

 

Od początku było sporo strat, które tak męczyły Denver w ostatnich meczach. Z plusów to postawa Portera w obronie, gdzie raz się zagapil, ale zaliczył parę udanych posiadam, gdzie contestowal lub blokował rzuty w pomalowanym. JaMychal w Denver zaczął świetnie, ale odkąd wrócił po kontuzji, a zwłaszcza w ostatnich meczach, to mam wrażenie że jest najgorszym koszykarzem na świecie. Pomijam przeszkadzanie w ataku, ale żeby taki Herro sobie spokojnie obok niego punkty w pomalowanym zdobywał? Jeszcze Malone znów postanowił grać obok siebie duetem Green-Sap. No a w tej Q1 to w sumie tylko trójka Jokic, Porter i Gordon nie zawodziła, gdy wszyscy usiedli to zrobilo się znów dramatycznie na parkiecie.

 

Gdy Green trafił za 3 to liczyłem na to, że będzie to pewnym przełamaniem. Później jednak musiał przewrócić w ataku jakiegoś kurdupla z Heat, którego nazwiska nawet nie pamiętam. Wcześniej ten gość wymusił też faul w ataku Bartona. Po 15 minut meczu Denver miało 9 strat, znów dramat z tym. No ale po wejściu Portera już ten unit bez Jokicia jakoś wyglądał w ataku, tu mamy pewna nowość w rotacji i to powinniśmy oglądać częściej, MPJ oddzielony od Jokicia pewnie będzie mniej efektywny, ale teraz on jest opcja numer dwa i czasem trzeba będzie wychodzić ze strefy komfortu bez serbskich podań. Sap za to dużo lepiej wygląda fizycznie niż Green teraz i IMO Paul powinien grać obok McGee, jak jeszcze Porter byłby obok i Dozier z Facu to całkiem ciekawy lineup, dość długi, fizyczny z jednym świetnym kreatorem. Mike za McGee chyba jakoś nie przepada, a JaVale naprawdę niezłe gra, gdy już dostaje szansę.

 

Malone wygrał kolejny challenge, w tym sezonie jeśli jest jakaś statystyka powinien być w czołówce ligowej. Choć w tej akcji Porter powinien po prostu odegrać Jokiciowi na łatwe punkty, ale no jak już poszedł po punkty to dobrze że Mike sprawdzał. To były ważne punkty, bo Denver budowało przewagę, po FT Portera Nuggets mieli run 15-2. Swoją drogą to Bam grał bardzo słabe spotkanie, chyba dostał po bloku od MPJ i Jokicia w Q1, trochę złych decyzji w obronie i niektóre nieźle pozycje w ataku zmarnowane. To poziom gracza, który może się zawsze obudzić i zacząć grać świetnie, ale do tych 4 minut do końca Q2 nie był to jego mecz. Potem się Bam odegrał świetnie blokując Jokicia.

 

+11 do przerwy, bo Ariza trafił buzzera, ale naprawdę można było być zadowolonym z gry Nuggets. Dobra postawa w obronie, pomijając jak wiele było strat to niezła też w ataku. Doskonała połówka Portera. MPJ od początku kariery pokazuje, że im większa rola tym lepiej sobie radzi, więc kto wie, może po tej kontuzji Jamala będzie mógł wejść na wyższy poziom jeszcze. Imponował w obronie przede wszystkim, gdzie wykorzystywał swoje warunki fizyczne i był zdecydowanie wartością dodana po tej stronie. Rok temu nie uwierzyłbym, że to możliwe, w tym sezonie bywa różnie, ale na pewno pokazuje że potencjał ma na bycie obrońca, po prostu był po tej stronie bardzo surowy i widać, że w zespole pracują nad tym, bo momentami wygląda naprawdę nieźle. Do tego Jokic robił swoje, wsparcie mniejsze lub większe dawali też inni. Najbardziej irytowała chyba dwójka Barton - Green, nic nowego w ostatnim czasie. Barton w tej formie do czasu ogarnięcia powinien trochę minut Dozierowi oddać tak jak było w tej części meczu. Barton to odwrotność Portera, im mniejsza rola tym lepiej.

 

Jeśli jest statystyka licząca wykonane layupy w kontrze to stawiam w ciemno, że Barton jest tam wsrod przynajmniej pięciu najgorszych graczy ligi. Rozumiem wiele, ale żeby profesjonalny zawodnik na tym poziomie marnował tyle tego typu rzutow to już podpada pod skandal. Na szczęście to nie były najważniejsze punkty w tym meczu, bo Nuggets sobie radzili, a w tej samej akcji efektowne punkty zdobył Gordon. Bardzo dobrze grał Dozier, Jokiciowi do TD brakowało tylko zbiórek, bo te gromadził Porter. No i MPJ dość szybko usiadł w Q3, więc o dziwo Mike tym razem dostrzegł, że ławka z nim wyglądała fajnie i że warto to przynajmniej sprawdzić raz jeszcze, a może i wprowadzić na stałe do rotacji. JaMychal po wejściu trafil kolejna trójkę i był 3/3 z dystansu, więc kto wie, może mecz na przełamanie, choć on fizycznie wygląda teraz wątpliwie, gdy ma się właśnie z kimś pod koszem przepychać. Jeszcze ta trójka Facu na koniec kwarty, piękny stepback.

 

Na starcie Q4 ławka robiła wiele, żeby zamiast Jokicia na parkiet mógł wejść Bol Bol, na szczęście tym razem starali się w te dobra dla Nuggets stronę. Green, Facu czy Dozier sypali kolejne trójki, nawet gdy piłkę Green prawie stracił to Dozier jakoś ogarnął i dał pull-up trójkę. Może JaMychal potrzebował tych trójek, bo w tej kwarcie świetnie już zablokował Herro, w podobnej akcji w pierwszej części to dał zrobić na sobie punkty jakby był wzrostu Facu. Green pokazywał w tym sezonie, że umie grać i że może być wartościowym elementem rotacji, więc byłoby niezwykle miło z jego strony, gdyby ten kryzys miał już za sobą. Choć nadal widzę gdzieś miejsce w rotacji na grę McGee. Gdy Jokic meldował się na parkiecie było +18 i spory komfort, bo Denver po prostu dobrze czuli się w tym meczu. Zaraz po wejściu była świetna akcja zakończona trójka Gordona, piłka chodziła pięknie. Jokic nawet skończył z TD ostatecznie.

 

No ale takiej wygranej ten zespół potrzebował, bo ławka się przełamała. Po przerwie już tak wiele piłek nawet nie tracili. Teraz Rockets, więc szansa na drugie zwycięstwo i dobrze że nie zrobiła się teraz jakaś seria porażek po tym Bostonie i Warriors. Jokic dziś grał dobrze, ale MVP tego meczu to zdecydowanie Porter, nawet jeśli po przerwie aż tak dobrze nie grał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Lucas napisał:

Chyba pierwszy mecz od dawna którego się bałem emocjonalnie, zwłaszcza że od początku wjechał biało-czarne ekran i rozmowy o kontuzji Jamala. W sumie to trochę jak w tej końcówce meczu z Warriors sam wynik meczu aż tak mnie nie interesował, bardziej zastanawiałem się nad tym jak zespół na ten cios zareaguje, zwłaszcza że parę trudnych momentów było w ostatnim czasie.

 

Od początku było sporo strat, które tak męczyły Denver w ostatnich meczach. Z plusów to postawa Portera w obronie, gdzie raz się zagapil, ale zaliczył parę udanych posiadam, gdzie contestowal lub blokował rzuty w pomalowanym. JaMychal w Denver zaczął świetnie, ale odkąd wrócił po kontuzji, a zwłaszcza w ostatnich meczach, to mam wrażenie że jest najgorszym koszykarzem na świecie. Pomijam przeszkadzanie w ataku, ale żeby taki Herro sobie spokojnie obok niego punkty w pomalowanym zdobywał? Jeszcze Malone znów postanowił grać obok siebie duetem Green-Sap. No a w tej Q1 to w sumie tylko trójka Jokic, Porter i Gordon nie zawodziła, gdy wszyscy usiedli to zrobilo się znów dramatycznie na parkiecie.

 

Gdy Green trafił za 3 to liczyłem na to, że będzie to pewnym przełamaniem. Później jednak musiał przewrócić w ataku jakiegoś kurdupla z Heat, którego nazwiska nawet nie pamiętam. Wcześniej ten gość wymusił też faul w ataku Bartona. Po 15 minut meczu Denver miało 9 strat, znów dramat z tym. No ale po wejściu Portera już ten unit bez Jokicia jakoś wyglądał w ataku, tu mamy pewna nowość w rotacji i to powinniśmy oglądać częściej, MPJ oddzielony od Jokicia pewnie będzie mniej efektywny, ale teraz on jest opcja numer dwa i czasem trzeba będzie wychodzić ze strefy komfortu bez serbskich podań. Sap za to dużo lepiej wygląda fizycznie niż Green teraz i IMO Paul powinien grać obok McGee, jak jeszcze Porter byłby obok i Dozier z Facu to całkiem ciekawy lineup, dość długi, fizyczny z jednym świetnym kreatorem. Mike za McGee chyba jakoś nie przepada, a JaVale naprawdę niezłe gra, gdy już dostaje szansę.

 

Malone wygrał kolejny challenge, w tym sezonie jeśli jest jakaś statystyka powinien być w czołówce ligowej. Choć w tej akcji Porter powinien po prostu odegrać Jokiciowi na łatwe punkty, ale no jak już poszedł po punkty to dobrze że Mike sprawdzał. To były ważne punkty, bo Denver budowało przewagę, po FT Portera Nuggets mieli run 15-2. Swoją drogą to Bam grał bardzo słabe spotkanie, chyba dostał po bloku od MPJ i Jokicia w Q1, trochę złych decyzji w obronie i niektóre nieźle pozycje w ataku zmarnowane. To poziom gracza, który może się zawsze obudzić i zacząć grać świetnie, ale do tych 4 minut do końca Q2 nie był to jego mecz. Potem się Bam odegrał świetnie blokując Jokicia.

 

+11 do przerwy, bo Ariza trafił buzzera, ale naprawdę można było być zadowolonym z gry Nuggets. Dobra postawa w obronie, pomijając jak wiele było strat to niezła też w ataku. Doskonała połówka Portera. MPJ od początku kariery pokazuje, że im większa rola tym lepiej sobie radzi, więc kto wie, może po tej kontuzji Jamala będzie mógł wejść na wyższy poziom jeszcze. Imponował w obronie przede wszystkim, gdzie wykorzystywał swoje warunki fizyczne i był zdecydowanie wartością dodana po tej stronie. Rok temu nie uwierzyłbym, że to możliwe, w tym sezonie bywa różnie, ale na pewno pokazuje że potencjał ma na bycie obrońca, po prostu był po tej stronie bardzo surowy i widać, że w zespole pracują nad tym, bo momentami wygląda naprawdę nieźle. Do tego Jokic robił swoje, wsparcie mniejsze lub większe dawali też inni. Najbardziej irytowała chyba dwójka Barton - Green, nic nowego w ostatnim czasie. Barton w tej formie do czasu ogarnięcia powinien trochę minut Dozierowi oddać tak jak było w tej części meczu. Barton to odwrotność Portera, im mniejsza rola tym lepiej.

 

Jeśli jest statystyka licząca wykonane layupy w kontrze to stawiam w ciemno, że Barton jest tam wsrod przynajmniej pięciu najgorszych graczy ligi. Rozumiem wiele, ale żeby profesjonalny zawodnik na tym poziomie marnował tyle tego typu rzutow to już podpada pod skandal. Na szczęście to nie były najważniejsze punkty w tym meczu, bo Nuggets sobie radzili, a w tej samej akcji efektowne punkty zdobył Gordon. Bardzo dobrze grał Dozier, Jokiciowi do TD brakowało tylko zbiórek, bo te gromadził Porter. No i MPJ dość szybko usiadł w Q3, więc o dziwo Mike tym razem dostrzegł, że ławka z nim wyglądała fajnie i że warto to przynajmniej sprawdzić raz jeszcze, a może i wprowadzić na stałe do rotacji. JaMychal po wejściu trafil kolejna trójkę i był 3/3 z dystansu, więc kto wie, może mecz na przełamanie, choć on fizycznie wygląda teraz wątpliwie, gdy ma się właśnie z kimś pod koszem przepychać. Jeszcze ta trójka Facu na koniec kwarty, piękny stepback.

 

Na starcie Q4 ławka robiła wiele, żeby zamiast Jokicia na parkiet mógł wejść Bol Bol, na szczęście tym razem starali się w te dobra dla Nuggets stronę. Green, Facu czy Dozier sypali kolejne trójki, nawet gdy piłkę Green prawie stracił to Dozier jakoś ogarnął i dał pull-up trójkę. Może JaMychal potrzebował tych trójek, bo w tej kwarcie świetnie już zablokował Herro, w podobnej akcji w pierwszej części to dał zrobić na sobie punkty jakby był wzrostu Facu. Green pokazywał w tym sezonie, że umie grać i że może być wartościowym elementem rotacji, więc byłoby niezwykle miło z jego strony, gdyby ten kryzys miał już za sobą. Choć nadal widzę gdzieś miejsce w rotacji na grę McGee. Gdy Jokic meldował się na parkiecie było +18 i spory komfort, bo Denver po prostu dobrze czuli się w tym meczu. Zaraz po wejściu była świetna akcja zakończona trójka Gordona, piłka chodziła pięknie. Jokic nawet skończył z TD ostatecznie.

 

No ale takiej wygranej ten zespół potrzebował, bo ławka się przełamała. Po przerwie już tak wiele piłek nawet nie tracili. Teraz Rockets, więc szansa na drugie zwycięstwo i dobrze że nie zrobiła się teraz jakaś seria porażek po tym Bostonie i Warriors. Jokic dziś grał dobrze, ale MVP tego meczu to zdecydowanie Porter, nawet jeśli po przerwie aż tak dobrze nie grał.

Jedyny sensowny fan Denver, który umie napisać więcej niż dwa zdania. Twoje relacje i opisy meczów to coś czego brakuje w większości tematach o poszczególnych teamach. 

Oby tak dalej. I nie trolluje. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 14.04.2021 o 21:54, rw30 napisał:

 (a Porter akurat w związku z zwiększoną liczbą rzutów po kontuzji Murraya podbije wkrótce swoją wartość) to może się okazać że już na początku następnego roku będą musieli sprzedać go po zaniżonej cenie byle nie odszedł za darmo (vide odejście Hardena z OKC). Poza tym oni w czwórkę (Porter / Jok / Gordon / Murray) przynajmniej w ataku są epickim fitem. 

Dzisiejsze OKC dałoby Hardenowi ext. To był po przenosinach nowy twór, bez bufora finansowego, walczący o przetrwanie i liczący każdego $.

Porter do kwalifikacyjnej i tak zdąży się wykazać i za fistaszki go nie przedłużą.

W dniu 14.04.2021 o 21:33, Lucas napisał:

Z tymi kontraktami nie jest tak kolorowo. Teraz ściągnęli Gordona, żeby mieć dwa okienka Playoffs na atak z czwórka Murray, Jokic, Gordon i MPJ. Po kolejnym sezonie są Gordon z MPJ do przedłużenia, a Kroenke nie są raczej fanami płacenia taxu

Jeżeli będą jedną z 6 czy 7 ekip z równymi szansami, to pewnie jak zwykle okroją budżet.

Jeżeli byliby głównym pretendentem, to opłaca im się ryzykować i płacić nawet ewentualny r-r ze względu na fakt, że wtedy wzrost wyceny franczyzy, pokryje kilkuletnie płacenie taxu.

Trochę zapominamy o jednej kwestii, zespoły działają według modeli biznesowych dopasowanych do przepisów i rynku (vide GSW).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Meczem z Heat dobrze zareagowali na kontuzję Jamala, a dziś spotkanie z Rockets, więc przynajmniej w teorii nic złego nie powinno się stać. Podobały mi się wypowiedzi Portera, że Denver to nadal bardzo utalentowany zespół i cel się nie zmienił. Raczej ciężko będzie bez Jamala o spełnienie tego celu, ale to dobrze że zawodnicy chociaż mówią o nim, trzeba celować ambitnie.

W meczach z tankerami najgorszy jest ten brak emocji, bo zarówno jakieś udane runy, jak i gorsze fragmenty nie przynoszą ich za dużo. Porter z Jokiciem od startu radzili sobie bez najmniejszych problemów. MPJ znów był w ustawieniach z ławka i dzięki jego warunkom Sap może grać obok Greena, bo chociaż wtedy każda zbiórka nie jest przegrana. Strzelecko zdecydowanie nie szło Dozierowi oraz Bartonowi.

Patrząc na kontrakty to między Wallem i Facu przepaść, a na parkiecie Argentyńczyk radził sobie z Jasiem Ściana tak, że wstydu nie było. Fajny był zwłaszcza ten przechwyt, po którym trafił na linie. Pod koniec połowy trochę Nuggets się już bawili, a asysty Gordona do Portera czy Jokicia do Doziera to coś co cieszyło oczy. +20 do przerwy i szło to w mecz bez historii, zresztą zgodnie z przewidywaniami.

Jeszcze w trzeciej kwarcie Malone posłał na parkiet Zeke, a spotkanie szło w te stronę, w której na parkiecie pojawia się Bole Bole i Markusy Howardy. W wypadku Facu za to bardzo cieszy to, że ewidentnie ostatnio lepiej siedzi mu trójka. Oby to nie był fluke, zwłaszcza patrząc na kontuzje Jamala. Pewnie właśnie Zeke i Facu ojebali Jokicia z kolejnego triple double, gdy spudlowali trzy kolejne layupy po podaniach Joka.

Brawa dla Biida za pokonanie Clippers, bo kto wie, może Denver nie powiedziało ostatniego słowa w walce o top3, ale no pewnie lepiej pokażą mecze z Memphis, Blazers i Warriors, które teraz nadchodzą. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
W dniu 16.04.2021 o 09:55, starYfaN napisał:

Dzisiejsze OKC dałoby Hardenowi ext.

nawet tamto OKC nie mogło dać Hardenowi dużo więcej niż dało, bo mieli już 2 maxy (Russ & Durant), a przepisy były wtedy takie a nie inne (1 designated player, 1 max 5 letni i tyle). Więc, bez względu na to co Harden mówił (że chce zostać),  najprawdopodobniej (nigdy tego nie zweryfikujemy) i  tak by oferty OKC nie zaakceptował, bo już na pierwszym kontrakcie byłby ok 20 gwarantowanych baniek w plecy (porównuję do tej potencjalnie wyższej oferty OKC której i tak nie dostał), a long term, z podwyżkami, renegocjacjami oraz wszystkimi rzutami tego świata, które w Houston dostał (a w OKC by nie dostał nigdy) robi się spora różnica.

 

 

6 godzin temu, Lucas napisał:

Patrząc na kontrakty to między Wallem i Facu przepaść, a na parkiecie Argentyńczyk radził sobie z Jasiem Ściana tak, że wstydu nie było.

Campazzo to przec***, na początku sezonu ustawiali go w rogu i dawali grać po 5-8-10 minut i w  jego samego obwiniałem za to, w co się wpakował -  za decyzję o której Juć mówił u Chanasa (że celowo chciał iść grać w czołowej drużynie, a nie w słabej, mimo, że wiedział że będzie trudniej o minuty / rzuty etc.) , 3 mies później robi już za pełnoprawnego playmakera  (na tyle na ile to jest możliwe w systemie Nuggets ofc. który jest nietypowy)  i gra coraz więcej, a w związku z kontuzją Murraya i małymi możliwościami ściągnięcia kogoś sensownego jego rola pewnie jeszcze pójdzie w górę

Edytowane przez rw30

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, rw30 napisał:

nawet tamto OKC nie mogło dać Hardenowi dużo więcej niż dało, bo mieli już 2 maxy (Russ & Durant), a przepisy były wtedy takie a nie inne (1 designated player, 1 max 5 letni i tyle). Więc, bez względu na to co Harden mówił (że chce zostać),  najprawdopodobniej (nigdy tego nie zweryfikujemy) i  tak by oferty OKC nie zaakceptował, bo już na pierwszym kontrakcie byłby ok 20 gwarantowanych baniek w plecy (porównuję do tej potencjalnie wyższej oferty OKC której i tak nie dostał), a long term, z podwyżkami, renegocjacjami oraz wszystkimi rzutami tego świata, które w Houston dostał (a w OKC by nie dostał nigdy) robi się spora różnica.

No, ale jednak Harden gdyby nie zaakceptował extension, ale został w Thunder, to rok później po prostu zostałby w OKC na 4-letnim maxie. Prawda jest taka, że te znakomite zasłony Perkinsa kosztowały Thunder zapewne kilka tytułów (i to pewnie z geniuszem Brooksem na ławce), bo faktycznie czasy były inne i nie było klimatu na płacenie podatku, ale tak naprawdę to podatek byłby efektem przepłacenia Perka o jakieś 500%, a nie tego, że Harden chciał maxa, bo mu się ten max należał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Facu jest bardzo dobrym obrońcą a patrząc na jego gabaryty to wręcz genialnym... A Wall no cóż Wall juz po prostu się brzydko starzeje. Początek sezonu trochę oszukał ale teraz już gra mniej więcej to czego się po nim spodziewano. Kontuzje  miały na to spory wpływ niemniej teraz Walll jest przeciętnym przepłaconym graczem

Denver myślę ,że stabilnie się już ustawili na pozycji nr 4 na Zachodzie . Raczej nie awansują i raczej nie spadną

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

38 minut temu, karpik napisał:

No, ale jednak Harden gdyby nie zaakceptował extension, ale został w Thunder, to rok później po prostu zostałby w OKC na 4-letnim maxie.

tutaj sporo dywagowania, więc nie ustosunkuję się czy by został, czy nie (strzelę, że nie) ale, przede wszystkim frapuje mnie to: uważasz, że jesienio 2012 OKC ponoć, (nie wiemy na ile to zasłona dymna a na ile fakty) nie chcieli dać Hardenowi extension ~60M/4y, a latem 2013 by dali? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
1 godzinę temu, rw30 napisał:

 

tutaj sporo dywagowania, więc nie ustosunkuję się czy by został, czy nie (strzelę, że nie) ale, przede wszystkim frapuje mnie to: uważasz, że jesienio 2012 OKC ponoć, (nie wiemy na ile to zasłona dymna a na ile fakty) nie chcieli dać Hardenowi extension ~60M/4y, a latem 2013 by dali? 

Harden byłby RFA, więc gdyby chcieli, to OKC by go po prostu wyrównali. Podejrzewam, że Thunder uważali Hardena za zawodnika wartego maxa, ale finansowo im się ten max nie kleił, a to z powodu, o którym pisałem wyżej. A tak ogólnie, to nie wiem.

Edytowane przez karpik

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, rw30 napisał:

nawet tamto OKC nie mogło dać Hardenowi dużo więcej niż dało, bo mieli już 2 maxy (Russ & Durant), a przepisy były wtedy takie a nie inne (1 designated player, 1 max 5 letni i tyle). Więc, bez względu na to co Harden mówił (że chce zostać),  najprawdopodobniej (nigdy tego nie zweryfikujemy) i  tak by oferty OKC nie zaakceptował, bo już na pierwszym kontrakcie byłby ok 20 gwarantowanych baniek w plecy (porównuję do tej potencjalnie wyższej oferty OKC której i tak nie dostał), a long term, z podwyżkami, renegocjacjami oraz wszystkimi rzutami tego świata, które w Houston dostał (a w OKC by nie dostał nigdy) robi się spora różnica.

Uważam, że dzisiaj OKC zatrzymaliby Hardena, wtedy nie mogli ogarnąć własnego bogactwa. Ale nie o to chodzi. Jeżeli Porter będzie warty maxa, to go dostanie i nie jest to żaden kłopot.

Kłopotem byłby max, jeżeli by na niego nie zaslugiwał.

Będzie najwyżej RFA. Clue jest takie, że Denver to projekt podobny do byłego OKC i trochę do GSW (nawet kontuzje JM, to jak problemy kury z kostkami), czyli oparty na własnych pickach i małym dealu. Jeżeli prawidłowo to rozegrają, mogą być zaj......e mocni przez długi czas.

2 godziny temu, karpik napisał:

No, ale jednak Harden gdyby nie zaakceptował extension, ale został w Thunder, to rok później po prostu zostałby w OKC na 4-letnim maxie. Prawda jest taka, że te znakomite zasłony Perkinsa kosztowały Thunder zapewne kilka tytułów (i to pewnie z geniuszem Brooksem na ławce), bo faktycznie czasy były inne i nie było klimatu na płacenie podatku, ale tak naprawdę to podatek byłby efektem przepłacenia Perka o jakieś 500%, a nie tego, że Harden chciał maxa, bo mu się ten max należał.

Dołożyłbym do Perka kontrakt Ibaki (kwestie priorytetów nie wysokość).

Godzinę temu, ely3 napisał:

Facu jest bardzo dobrym obrońcą a patrząc na jego gabaryty to wręcz genialnym.

Właśnie miałem pytać, czy on w tych statystykach przyzwoicie wygląda ze względu na grę, czy magię statystyki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, LeweBiodroSmoka napisał:

Screenshot_20210417-180212.thumb.png.ed1d7d85260e184b7f99d306f35f8212.png

Tym bardziej imponujące bo Grant i Woody to głównie zmiana roli że względu na zmianę zespołu (na słabszy)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
52 minuty temu, blackmagic napisał:

Tym bardziej imponujące bo Grant i Woody to głównie zmiana roli że względu na zmianę zespołu (na słabszy)

Malik podobnie zresztą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, blackmagic napisał:

Tym bardziej imponujące bo Grant i Woody to głównie zmiana roli że względu na zmianę zespołu (na słabszy)

Tylko ,żę Porter rok temu był głównie rezerwowym a teraz starterem . Gra aż 13 minut więcej a taki Grant tylko 6 minut więcej. Czy Wood mniej niż 10 minut więcej

No i ciekaw jestem czemu pominieto Stephena Curry ktory robi 10 pkt więcej w tym roku . To że zawodnik w drugim swoim sezonie robi postęp bo dostaje większe minuty i większą rolę to normalne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
41 minut temu, ely3 napisał:

Tylko ,żę Porter rok temu był głównie rezerwowym a teraz starterem . Gra aż 13 minut więcej a taki Grant tylko 6 minut więcej. Czy Wood mniej niż 10 minut więcej

No i ciekaw jestem czemu pominieto Stephena Curry ktory robi 10 pkt więcej w tym roku . To że zawodnik w drugim swoim sezonie robi postęp bo dostaje większe minuty i większą rolę to normalne.

No nie do końca - zwiększył volume i skuteczność obniżając tov% i usg%

Chłop robi chore cyferki - ts65%! - w drugim roku, nie wiem ilu graczy przed nim rok do roku tak się poprawiło. Dodatkowo gra w bardzo mocnym zespole

48 minut temu, ely3 napisał:

Tylko ,żę Porter rok temu był głównie rezerwowym a teraz starterem . Gra aż 13 minut więcej a taki Grant tylko 6 minut więcej. Czy Wood mniej niż 10 minut więcej

No i ciekaw jestem czemu pominieto Stephena Curry ktory robi 10 pkt więcej w tym roku . To że zawodnik w drugim swoim sezonie robi postęp bo dostaje większe minuty i większą rolę to normalne.

No nie do końca - zwiększył volume i skuteczność obniżając tov% i usg%

Chłop robi chore cyferki - ts65%! - w drugim roku, nie wiem ilu graczy przed nim rok do roku tak się poprawiło. Dodatkowo gra w bardzo mocnym zespole i udaje mu się wywalczyć dużo rzutów mimo że na jego pozycji dobrych graczy nie brakuje. Dodatkowo wydaje mi się że poprawił się w obronie i niedługo może być 2 najlepszym graczem nuggets obok jugo mvp

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sluchajcie o co cho z tym Hartensteinem - wyglada jak urodzony backup center. dlugi, szybki na nogach, dobre rece, dobre IQ. Nie wiem za co go tam HOU oddalo (wydraftowany) ale Denver to chyba zawsze na takich gosciach siedzialo?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.