Skocz do zawartości
Julius

Philadelphia 76ers 2019/20

Rekomendowane odpowiedzi

Nie jestem fanem 76 ale Irving? Za jakie grzechy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, ptak napisał:

Za jakie grzechy?

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 Dobra, od dawna twierdzę, że to zrozumiały buc, ale gdyby grał w Bostonie/Clippers to miałby szansę na realizację tych założeń. Gra w chu..wej organizacji, ma zle dobrany sklad, jeszcze gorszego trenera. On akurat stanął na wysokości zadania w PO.

Edytowane przez ptak

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 27.08.2020 o 16:12, ptak napisał:

gdyby grał w Bostonie/Clippers to miałby szansę na realizację tych założeń. Gra w chu..wej organizacji

Ja sam krytykowałem niektóre ruchy Sixers, ale z drugiej strony (już abstrahując od PO), to NIE, Embiid nie grał dobrze w tym sezonie. O ile w D grał solidnie, to ofensywnie nawet bez Horforda oczy bolały. Poza tym bądźmy szczerzy - większość gwiazd ligi by się nie obraziła na to, żeby mieć obok siebie Simmonsa, Horforda, J-Richa, Tobiasza czy Miltona... zrzucanie na wszystkich dookoła przeciętnej gry (jak na potencjał) poza samym Biidem jest niesprawiedliwe. Joel nie próbował nawet jaoś się dostosowac do ekipy, grać więcej drużynowo - generalnie jak już coś mu wychodziło, to "hero ball" - szkoda tylko, że starcza mu pary na max. 2-3 mecze takiego grania pod rząd. On yteż musi zrozumieć, że to gra drużynowa, a jak nie - to tylko Irving ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, dannygd napisał:

Joel nie próbował nawet jaoś się dostosowac do ekipy, grać więcej drużynowo - generalnie jak już coś mu wychodziło, to "hero ball"

ojp człowieku , o czym ty w ogole mowisz? 

4 godziny temu, dannygd napisał:

Tobiasza czy Miltona...

tak, szczególnie o grze obok Miltona marzą Irvingi i Lebrony tej ligi.

Joel dominował totalnie pod koszem, a to najlepsze co może zrobić dla zespołu. Większość 1on1/ post upow konczyl punktami, lub wymuszonymi faulami lub też oddaniem piłki na wide open trójkę. Embiid znacznie poprawił umiejetnosc podawania z podwojeń, mniej traci, mniej rzuca trójek, stawia dobre zasłony.  Problemy pojawiały się, zawsze wtedy, kiedy rywale dochodzili do wniosku, że można go bezkarnie podwajac, czy potratrajać, bo po odrzuceniu na obwód leci cegła i 25% za 3... czyli dość szybko, a innego pomysłu na atak Sixers nie maja i to akurat juz nie zasługa Embiida.

30/12 na 60% ts, 15fta na mecz. 115ortg 111drtg w serii z Celtics

Dla porównania: 
Najlepiej opłacany w zespole Harris
16ppg, 46% ts ,  13% za 3 , 118drtg, 108 ortg

Drugi najlepiej opłacany Horford

7ppg 7 rpg w 32mpg
0 trafionych trójek, 113ortg, 118drg

Najlepszy strzelec Sixers za 3 Korkmaz 0 trafionych trójek
Thybulle 1 trafiona trójka

wyciągnięty z odmętów rezerw Burks 3 trójki no i Josh Richardson 10.

Powiedz @dannygd bo ja się chętnie dowiem (pewnie nie tylko ja) jak jeszcze Joel moglby grac bardziej drużynowo, aby bardizej zaangazować kolegów? 
Powienien ściągać 4 obrońców na siebie, żeby bylo wiecej miejsca na obwodzie?
A może zbierać przynajmniej 1 piłke na posiadanie, żeby przy tej zabójczej skutecnzości dało się jeszcze coś dorzucic?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uważam, że Embiid jest gwiazdą tego zespołu i wokół niego powinno się budować skład. Jak usłyszałem jaki kontrakt dostanie Horford w Phila, to się łapałem za głowę. To wyrobnik, solidny, czasem nawet bardzo, ale jednak wyrobnik. Embiid + Irving? Powiedzcie tylko kiedy, żebym zdążył narobić popcornu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozważacie w ogóle przesunięcie Simmonsa? Jeśli tak, czy pakiet wokół CJ McCollum wchodziłby w grę? Np. CJ, Zach Collins, Nasir Little i 2x1st? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sixers nie będą na razie handlować Simmonsem, a już na pewno nie za gracza na poziomie McColluma. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, BMF napisał:

Sixers nie będą na razie handlować Simmonsem, a już na pewno nie za gracza na poziomie McColluma. 

Jak dla mnie, to jakby Portland zaoferowało McColluma za Simmonsa, to Sixers powinni brać i uciekać. Z roku na rok Simmons jest coraz mniej wartościowy.

Edytowane przez Reikai

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Simmons jest młodszy, lepszy i ma większe pole do progresu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
55 minut temu, BMF napisał:

Simmons jest młodszy, lepszy i ma większe pole do progresu. 

Dlatego to nie jest propozycja 1 do 1.

Edytowane przez Behemot

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odnosiłem się do postu Reikaia.

Richardson, Harris, Simmons, Embiid, trochę młodzieży (Korkmaz, Milton, Thybulle, Zhaire) - przy bardzo dobrym trenerze to dalej zespół, który jest w stanie grać świetnie w regularze i być groźny w playoffach na Wschodzie. Za rok-dwa Sixers pewnie będa handlować Simmonsem/Embiidem - bo nie zbudują wokół tego prawdziwego contendera z tymi kontraktami, a gwiazdy z reguły chcą grać o tytuł - ale taka paczka jak powyżej nie daje nic poważnego krótko-/długookresowo, dla Blazers to też byłaby średnia wymiana, McCollum jako primary kreator i ballhandler nikogo nigdzie by nie zaprowadził, wtedy Sixers płaciliby 90 milionów na trójkę McCollum-Harris-Horford, szał.

A co do Embiida, Sixers to trochę patoorganizacja w ostatnich miesiącach, więc dostaje KG/LeBron-treatment (,,blabla, Sixers powinni grać lepiej, to jego wina''), nic ciekawego i nowego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla Blazers to byłaby dobra wymiana, bo potencjał CJ'a jest ograniczany przez dominację i podobne skille Lillarda. Dla Sixers nie wiem, ale to nie tak, że Simmons to jest Top10 gracz bez wad. Horforda lub Harrisa rzeczywiście muszą w takim wariancie przesunąć, ale do tego potrzebne są assety, a w mojej propozycji by kilka przy okazji dostali na te potrzeby.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@BMF z tym lepszy to nie wiem, CJ potrafił ramię w ramię z Lillardem napierdalać się o 8 seed(przecież to co on zagrał vs Memphis to jest kosmos, Simmons nigdy nawet w połowie nie dostarczył aż tak bardzo), jest clutch, potrafi sobie wykreować rzut z dupy totalnie, nie pęka na robocie w playoffach. Simmons nie rozwija się nic a nic, znowu jest kontuzjowany, od 3?4 lat nie poprawił kompletnie niczego w swojej grze, kompletnie nie wiem jakim prawem miałby byc efektywny w PO. Tzn dużo tu trzeba zrzucić na Browna, który jest strasznym dziadem, ale sam Simmons jest strasznie przeceniany za ten ''potencjał'', którego jakoś nie może uwolnić od kilku sezonów.

Simmons potrafi niby więcej rzeczy niż CJ, ale tak na prawdę potrafi niewiele na poziomie PO.

Ale oczywiście masz racje z tym, że CJ niczego nie zmienia w Sixers, a salary jest zajebane. No, ale to już brawa dla Branda za podpisanie Horforda i Harrisa za taki hajs, a odpuszczenie Butlera.

Edytowane przez Reikai

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Blazers musieli ,,napierdalać się o 8. seed'' m.in. dlatego, że McCollum bywa niekiedy allstarem, a nie nim jest. Lillard notuje kozacki sezon, McCollum opuszcza cztery mecze, a Blazers cudem awansowali do playoffów z kiepskim bilansem tylko dlatego, że Nurkic był kontuzjowany? Yeah, right. Simmons, pomimo wszystkich mankamentów, jest niedoceniany, topowy obwodowy obrońca i dobry gracz w ataku, półka wyżej niż to co na dystansie sezonu może dać CJ z tymi swoimi 21-4-4 na średniej efektywności i z przeciętną obroną.

Co najwyżej gry w playoffach można byłoby się czepiać, ale ani jeden ani drugi nie nadają się na pierwsze opcje na obwodzie, te fajne serie McColluma gdy obrony rywali są skupione na Lillardzie to so-so materiał, ciężko robić difference makera na tym poziomie z gościa, który nie robi wielkiej różnicy w regularze.

Bardzo dobry gracz, to inna sprawa, ale w takiej wymianie nieopłacalny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, BMF napisał:

Blazers cudem awansowali do playoffów z kiepskim bilansem tylko dlatego, że Nurkic był kontuzjowany? Yeah, right.

Nurkic, Collins i Hood, czyli 60 procent pierwszej piątki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak nie wnikając w "wartość" tego transferu dla którejkolwiek ze stron, to czy oczekiwania fanów/managmentu 76ers w odniesieniu do trade value Simmonsa nie są aby nadmiernie rozbujałe w stosunku do tego co on pokazuje? Czytam BMF`a, że Simmons to półka wyżej CJ`a i jakie to ma zajebiste zalety. OK. Ale póki co te zalety nijak nie przekładają się na wynik zespołu. Ma określone mankamenty, których też nie wyeliminował i nie bardzo widać, żeby próbował. Gra u boku gościa, który powinien być na półce Giannisa, a nie jest i nie do końca wiadomo dlaczego (trener, partnerzy, sposób gry, mentalność?). Na papierze duet morderczy w obronie, świetny w ataku, a jak przychodzi co do czego, to Phila wypada blado. Simmons może i zalety ma świetne, ale nie przekłada się to na zespół. Taki trochę "Westbrookowaty" gość. Robię niemal wszystko, ale nic z tego nie wynika dla teamu. Nigdzie nie będzie opcją nr 1, więc nie wiem jakie oczekiwania mają fani/managment w ewentualnym transferze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 28.08.2020 o 23:41, Julius napisał:

30/12 na 60% ts, 15fta na mecz. 115ortg 111drtg w serii z Celtics

(...)

Świetny "wywód" Julius.. tylko trochę nie do mojego komentarza ;)   

W dniu 28.08.2020 o 19:21, dannygd napisał:

z drugiej strony (już abstrahując od PO), to NIE, Embiid nie grał dobrze w tym sezonie

Ale lajki są (koledzy chyba też nie doczytali), więc wszystko się zgadza!

W PO byli bez szans bez Simmonsa, bo nie było tam komu rozgrywać i nie krytykowałem za to gry Biida, bo grał dobrze jak na warunki - ba powiem więcej, tu po zmianach w składzie nawet "ulubieniec" TJ McConnell (nie mówiąc już o takich graczach jakimi byli Ersan czy Bello) z ławki byłby dla Was upgradem.

Generalnie "ironicznie wspomniany" Milton to jest akurat mega grajek (niestety nie jest rozgrywającym, a SG), może nie typ naturalnej gwiazdy z ogromnym upsidem, ale ma dobry warsztat, BBIQ, fizyczność i widać jak pracą na treningach się poprawiał z meczu na mecz (jako jeden z nielicznych w Sixers), a teraz dźwignął grę w S5 w PO.

Nie dźwignęli jej wspomniani przez Ciebie gracze, nie ogarnął (jak zwykle) Brown, ale mnie to jakoś nie dziwi - niemniej jak już krytykujesz słabą "trójkę" innych graczy to powinieneś iść za ciosem i dorzucić 4/16 Biida.  Po prostu jak się ogląda grę Sixers (w szczególności bez Bena) to oczy krwawią.

Swoją drogą jeśli dobrze pamiętam (nie chce mi się sprawdzać), byłeś jednym z tych, co jak krytykowałem pójście w J-Richa (z którego robienie point było tragiczne w Miami), to mówiliście, że będzie to "drugi rozgrywający/ballhandler", świetny obrońca z trójką... z Harrisem podobna dyskusja była tylko tu nie wiem jak można bronic jego kontraktu.

W dniu 28.08.2020 o 23:41, Julius napisał:

ja się chętnie dowiem (pewnie nie tylko ja) jak jeszcze Joel moglby grac bardziej drużynowo, aby bardizej zaangazować kolegów? 
Powienien ściągać 4 obrońców na siebie, żeby bylo wiecej miejsca na obwodzie?
A może zbierać przynajmniej 1 piłke na posiadanie, żeby przy tej zabójczej skutecnzości dało się jeszcze coś dorzucic?

Więcej dyskusji, mniej sarkazmu... Napisałem, że:

W dniu 28.08.2020 o 19:21, dannygd napisał:

Joel nie próbował nawet jakoś się dostosować do ekipy

Tu chodzi o to, że nawet jak jesteś gwiazda nr 1 w zespole, allstarem czy pretendentem do MVP (jak na załączonym obrazku powyżej) i mistrzostwa, to musisz brać pod uwagę z kim grasz i jak grasz. Oczywistym jest, że Brown dał dupy do spółki z Brandem, ale jako top gwiazda ligi musisz się tego nauczyć. Nauczył się tego nawet MJ czy Kobas, więc ujmy mu to nie przyniesie.  

A co do gry drużynowej, to nie jest tak jak piszesz, że nauczył się podawać - on mniej traci piłek, bo właśnie mniej podaje. Rok temu był absolutnie w topce C z blisko 58 podaniami na mecz i blisko 18,4 AST% i kreował blisko 9 punktów, w tym ledwo 44 podania, 16,9AST% i kreuje 7,6 pkt. Jak dodamy, że pobocznym efektem tego jest kompletny brak wykorzystywania gry zespołowej Horforda, to źle to wygląda.

Do tego dochodzi zaangażowanie/profesjonalizm - w wielu meczach potrafił się irytować i zamiast zachęcać kolegów, to potrafił kilka nieprzygotowanych trójek spudłować (w tych PO też to było widać) - kiedy koledzy byli lepiej ustawieni. To chyba jednak jak na stawiane sobie cele, powinien trochę więcej dawać z siebie jako lider... tym bardziej, że nie ma już 23 lat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
22 godziny temu, dannygd napisał:

Świetny "wywód" Julius.. tylko trochę nie do mojego komentarza ;)   

 

Jeżeli po serii, w ktorej bądź co bądź Biid wyszedł jako jedyny z twarzą piszesz takie rzeczy... to jak najbardziej pasuje to do Twojego komentarza. W poprzednich latach w PO wyglądał jednak abstrahując od statystyk na dużo bardziej zagubionego, mniej pewnego. W serii z C's przez większość czasu wyglądał tak jak miał wyglądać - był totalnie nie do zatrzymania 1on1, grał dużo pod koszem, mądrze podawał, odgrywał do obwodu. 

 

23 godziny temu, dannygd napisał:

Generalnie "ironicznie wspomniany" Milton to jest akurat mega grajek (niestety nie jest rozgrywającym, a SG), może nie typ naturalnej gwiazdy z ogromnym upsidem, ale ma dobry warsztat, BBIQ, fizyczność i widać jak pracą na treningach się poprawiał z meczu na mecz (jako jeden z nielicznych w Sixers), a teraz dźwignął grę w S5 w PO.

Zgadza się, chłopak miał parę błysków, liczę że w przyszłym roku będzie jasnym punktem zespołu, ale póki co wymienianie go w kontekscie super supportu z jakim gra Biid jest niepoważne, bo poza kilkoma świetnymi występami miał też całą masę kiepskich i grał mega mało 

 

23 godziny temu, dannygd napisał:

Nie dźwignęli jej wspomniani przez Ciebie gracze, nie ogarnął (jak zwykle) Brown, ale mnie to jakoś nie dziwi - niemniej jak już krytykujesz słabą "trójkę" innych graczy to powinieneś iść za ciosem i dorzucić 4/16 Biida.  Po prostu jak się ogląda grę Sixers (w szczególności bez Bena) to oczy krwawią.

Embiida nie rozlicza się z trójek jeżeli dominuje w post. Oczywiście, fajnie byłoby jakby wrocil do swojego poziomu, ale chodzi o to żeby trafiali ludzie, ktorzy robią mu miejsce (i ktorym on robi miejsce) Sixers ogląda się beznadziejnie od 2 lat. To nie zasługa braku Simmonsa. Nawet w serii z Raptors atak był toporny jak cholera i graliśmy właściwie tylko Embiidem i iso Butlerem. 

23 godziny temu, dannygd napisał:

Nauczył się tego nawet MJ czy Kobas, więc ujmy mu to nie przyniesie.  

Ale to nie jest kwestia nauki, bo Embiid jest wysokim, w erze niskich. Dostosowuje się do tego co mu proponuje Brown regularnie. Ale w jaki sposób on ma się niby bardziej dopasować do Horforda i Simmonsa? Rzucać 45% za 3? Embiid jest nie do powstrzymania pod koszem. Jest tam totalnym mismatchem o ile nie gra przeciwko Gasolowi. Tam jest jego miejsce i nigdy tak dużo nie było go tam. Nigdy nie punktował tam tak swobodnie, pewnie. Niestety, żeby to grać trzeba trafiać z obwodu, a te pozycje na obwodzie Joel kreował lepiej niz kiedykowliek. Trzeba też mieć kogoś, kto potrafi rzucić po koźle, bo 100% akcji nei może pojsc przez Biida. 

Horford nie ma z kim grać, bo co z jego dobrych podan/zaslon/hand offów, skoro żaden z obwodowych poza Shakiem nei potrafi grać po koźle, skoro właściwie nei gramy pick n rolli?

23 godziny temu, dannygd napisał:

A co do gry drużynowej, to nie jest tak jak piszesz, że nauczył się podawać - on mniej traci piłek, bo właśnie mniej podaje. Rok temu był absolutnie w topce C z blisko 58 podaniami na mecz i blisko 18,4 AST% i kreował blisko 9 punktów, w tym ledwo 44 podania, 16,9AST% i kreuje 7,6 pkt. Jak dodamy, że pobocznym efektem tego jest kompletny brak wykorzystywania gry zespołowej Horforda, to źle to wygląda.

To w dużej mierze efekt odejścia JJ'a, zresztą podobnie jak TJ'a, z ktorymi Biid grał bardzo dużo dwójkowo. Zresztą Butlera również. W tym roku cięzko było mu oddać i liczyć, ze ktos zapunktuje. JJ'a zastąpił Korkmaz, a Butlera Horford, który w RS tak niemiłosiernie ceglił za 3 że głowa mała.

 

Oczywiście Embiid nie jest bez winy, ale większość zmian, ktore poczyniono były co tu dużo ściemniać zmianami pod Simmonsa (wywalenie Butlera, dodanie Big Ala) , kolejny sezon bez pozyskania drugiego ballhandlera. Te zmiany jak się okazało tylko utrudniły życie Embiidowi. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dajcie już spokój facetowi :(

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.