Skocz do zawartości
Julius

Philadelphia 76ers 2019/20

Rekomendowane odpowiedzi

22 minuty temu, Dnc napisał:

a moze horford + simmons za cp3 + assety

win = win ?

W sensie ,że Horford z Adamsem lepiej pasują do siebie niż Horford z Joelem? Nie za bardzo widzę sensu w tym dla Thunder no i jednak Ben to dobry zawodnik wart wiecej niż CP3 i jakieś assety

Ani nie ma sensu dla Thunder ani dla 76ers. Ben Simmons to wciąz gracz TOP25 nawet ze swoimi ułomnościami to jednak on ma wielką swobodę dostawania sie pod kosz i ciężko go zatrzymać przed tym. To ,że on nie do końca pasuje do gry 76ers to nie oznacza ,że to słaby gracz. Ba para Ben Joel dobrze wygląda tylko oni potrzebują JJ Reddicka , którego brak był bardziej widoczny niż brak Butlera

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 29.09.2020 o 13:49, mac napisał:

A jak z salary? Simmons chyba ma wieksza wartość

 

No coś tam Thunder by musiało dorzucić. 

Simmons bo zbędny przy cp3 a młoda gwiazda to się przyda w small markecie.

W dniu 29.09.2020 o 13:50, ely3 napisał:

W sensie ,że Horford z Adamsem lepiej pasują do siebie niż Horford z Joelem? Nie za bardzo widzę sensu w tym dla Thunder no i jednak Ben to dobry zawodnik wart wiecej niż CP3 i jakieś assety

Ani nie ma sensu dla Thunder ani dla 76ers. Ben Simmons to wciąz gracz TOP25 nawet ze swoimi ułomnościami to jednak on ma wielką swobodę dostawania sie pod kosz i ciężko go zatrzymać przed tym. To ,że on nie do końca pasuje do gry 76ers to nie oznacza ,że to słaby gracz. Ba para Ben Joel dobrze wygląda tylko oni potrzebują JJ Reddicka , którego brak był bardziej widoczny niż brak Butlera

Skoro Thunder chce tankować (a tak słyszałem) to co im za róznica kogo przyjmą i kto obok kogo będzie grał.

Horford dla młodych to mega vet a Simmons będzie gwiazdką w small markecie i ludzie dla niego będa oglądać OKC.

 

Oczywiście pomijam, że nikt się nie zgodzi odstrzelić Bena i pewnie zostanie.

Czy dobrze wyglądają? W obronie pewnie jest spore pole do popisu. W ofensywie naprawdę nie wiem czy można grać z Benem tak by wygrać mistrza. Trzeba by ułożyć cały skład pod niego. A tutaj lepiej go ułożyć pod Embida.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Doc nadchodzi. IMO dobry wybór Philly, choć nie najlepszy (McMilan mi się bardziej widział), ale to będzie duży upgrade nad Brettem (coś ala Kidd -> Budenholzer w Bucks, mimo pewnych zastrzeżeń do Mike'a w Playoffs) i na pewno pasuje lepiej do rosteru niż MDA.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Lucas napisał:

Doc nadchodzi. IMO dobry wybór Philly, choć nie najlepszy (McMilan mi się bardziej widział), ale to będzie duży upgrade nad Brettem (coś ala Kidd -> Budenholzer w Bucks, mimo pewnych zastrzeżeń do Mike'a w Playoffs) i na pewno pasuje lepiej do rosteru niż MDA.

Nope, Doc to średniak, który przez dekadę nie zrobił nic ciekawego, Budenholzer wyciąga 120% ze swoich zespołów w regularze. 

No i - zatrudnienie D'Antoniego oznaczałoby faktyczny rebuilding, który jest koniecznością, Rivers pewnie zadowoli się tym co ma. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Heh

Zwolnij trener który nie robił wyników na poziomie potencjału zespołu -> zatrudnij trenera który nie robił wyników na poziomie potencjału zespołu (+porażki w bardzo słabym stylu)

 

ta organizacja to jest komedia. MDA to była jedyna słuszna opcja na ten moment.  Niech gdzieś trejdują Simmonsa bo smutno będzie oglądać ich pod kolejnym badziewnym coachem mimo że lepsza przyszłość była na wyciągnięcie ręki

 

Edytowane przez dapunk20

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rivers nie jest aż tak zły, ot co średniawka, ale come on, dawno nie było tylu dobrych HCs na rynku. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, BMF napisał:

Rivers nie jest aż tak zły, ot co średniawka, ale come on, dawno nie było tylu dobrych HCs na rynku. 

nie bralbym tego za pewnik ze go zatrudnia

wczoraj bylo info ze Lue byl oprowadzany po osrodkach treningowych Sixers

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Siedzę sobie własnie i rozkminiam na ile Doc ze swoim doświadczeniem miestrzowskim jako HS, ex coach KG , Piercea, CP3, Leonarda jest w stanie wnieść jakiś autorytet, złapać ten zespół za jaja i wyciągnąć z niego wiecej... a na ile trzeba jakiegoś mózga taktycznego.

Nie byłem fanem MDA, Lue też tak se, ale jak tylko Rivers wyleciał byłem prawie pewien, że trafi do nas. 

Nie podoba mi się ten wybór, ale liczę, że może autorytet + powiew świeżego powietrza zrobi Sixers dobrze... Niemniej Doca nigdy za jakiegos super HC nie miałem i nie spodziewam sie wiele dobrego po nim... chyba wolałbym juz Lue, przy ktorym moznaby się łudzić, że jego trenerska gwiazda rozbłyśnie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak jak napisał @BMF, zatrudnienie Riversa to raczej znak, że w najbliższym czasie żadnej rewolucji nie będzie, a bez tego Phila nie ma raczej czego szukać w tak wyrównanej konferencji. Niby można się łudzić, że Simmons nagle nauczy się rzucać, Horford odnajdzie się na parkiecie u boku Embiida, a Harris znajdzie w nadchodzącym offseason swoje jaja i zacznie grać na miarę pieniędzy, które ma zapisane w kontrakcie. Tak czy siak, każdy może sobie chyba sam odpowiedzieć jakie są na to szanse.

Ogólnie Rivers nie jest aż tak dobry na jakiego kreują go wszelkiej maści eksperci za oceanem, ale nie jest znowu aż tak słaby jak sugerowałyby tegoroczne PO i kompromitacja z Nuggets. Gorszy od Browna być nie powinien, ale czy naprawdę to na niego właśnie trzeba było się zdecydować mając do wyboru kilka innych, ciekawych nazwisk? Wydaje mi się, że dało się to lepiej rozegrać.

Edytowane przez Hoolifan

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rivers ma (miał?) dobre kontakty z zawodnikami i jego ekipy w regularze robią swoje, Clippers w tym roku 6,7 SRS (znakomity wynik jak na load managującego Kawhiego i George'a), dwa razy ~7 SRS gdy zdrowi byli Paul i Griffin, dobre te sezony bez gwiazd Clippers, dobre regulary w wykonaniu Celtics - przynajmniej nie będzie sytuacji, gdzie w regularze człowiek omija szerokim łukiem mecze Sixers, bo to jednak komedia, że Sixers balansowali dwa ostatnie sezony na granicy (pace na) ~50W.

Rozczarowanie, bo jednak można było utargować coś więcej na rynku, ale wiadomo jaki jest sposób myślenia ludzi w NBA, wygrywasz tytuł i dostajesz +20 do każdego skilla.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
28 minut temu, BMF napisał:

Rivers ma (miał?) dobre kontakty z zawodnikami i jego ekipy w regularze robią swoje, Clippers w tym roku 6,7 SRS (znakomity wynik jak na load managującego Kawhiego i George'a), dwa razy ~7 SRS gdy zdrowi byli Paul i Griffin, dobre te sezony bez gwiazd Clippers, dobre regulary w wykonaniu Celtics - przynajmniej nie będzie sytuacji, gdzie w regularze człowiek omija szerokim łukiem mecze Sixers, bo to jednak komedia, że Sixers balansowali dwa ostatnie sezony na granicy (pace na) ~50W.

Rozczarowanie, bo jednak można było utargować coś więcej na rynku, ale wiadomo jaki jest sposób myślenia ludzi w NBA, wygrywasz tytuł i dostajesz +20 do każdego skilla.

Pelna zgoda oprocz tego mistrza w CV ktory sugerujesz ze Docowi zalatwia robote

jak dla mnie najlepszy sezon Doca jako trenera to ten gdzie z polamanym KG, starym Piercem Allenem i Rondo doprowadzil do tego ze mieli close out game u siebie przeciwko miami w game 6

niestety zdarzyl sie Lebron i monster game

ale tamta seria z wielka druzyna jaka byli Heat to byla zajebista robota Doca

tak samo bardzo cenie go za doprowadzenie do 7 meczy z Orlando gdzie KG nie gral cala serie przez rozjebane kolano a Ray Allen rzucal 19 procent za 3 w calej serii, 2 opcja byl rondo a 3 Big Baby, za to sie nalezy szacun

https://www.basketball-reference.com/playoffs/2009-nba-eastern-conference-semifinals-magic-vs-celtics.html

no i nie mozna zapominac ze jednak Lebrona w czasach Cavs odprawial z kwitkiem, majac Big Three, ale odprawial.

Edytowane przez Kubbas

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Celtics mieli close out game u siebie z Miami w 2012 roku, bo połamał się Bosh i wrócił dopiero na koniec serii z restrykcjami, tam trzecią-czwartą opcją byli stary Battier (który w finałach kompletnie nie radził sobie z Durantem) i Mario Chalmers. Dodać do tego słabszego już Wade'a (wciąż allstar, ale żaden difference maker) i tamta wyrównana seria brzmi lepiej na papierze niż było w rzeczywistości. To samo zresztą z Pacers 12-13, którzy jako ekipa są przeceniani, bo w 2012 roku wyleciał Bosh, a w 2013 roku z kontuzją grał Wade (plus świetnie się matchupowali, więc masakrowali Bosha pod koszem) - to były na papierze dużo słabsze zespoły od Heat, które dzięki okolicznościom mogły nawiązać bardzo wyrównaną walkę, więc po latach wydają się silniejsze niż w rzeczywistości były.

Ale tak, Rivers nie jest tak dobry, jak ludzie myśleli po ostatnim sezonie Clippers czy po latach w Clippers i nie jest tak zły jak ludzie myślą po tym sezonie. Powinien być bardzo dobry w wykorzystaniu potencjału Sixers w regularze (co może oznaczać jakiś bardzo mocny sezon Embiida), a w playoffach raczej zabraknie talentu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wiadomo że ten błazen to żadne źródło, ale chciałbym mocno aby tak się stało :)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, BMF napisał:

Ale tak, Rivers nie jest tak dobry, jak ludzie myśleli po ostatnim sezonie Clippers czy po latach w Clippers i nie jest tak zły jak ludzie myślą po tym sezonie. Powinien być bardzo dobry w wykorzystaniu potencjału Sixers w regularze (co może oznaczać jakiś bardzo mocny sezon Embiida), a w playoffach raczej zabraknie talentu. 

 

  Tak tylko chciałem zauważyć, że w przypadku 76ers chyba czas zacząć coś w p-o pokazywać, bo na regular nie ma co uwagi zwracać. Mam świadomość, że ostatnio gra Phili była ciężka do strawienia, ale nie wiem czy zatrudnianie trenera od robienia wyniku w regularze to właściwa droga, bo to może oznaczać kolejne stracone lata. 76ers grali jak grali, ale do p-o wchodzili. Tyle, że w tym momencie pojawiały się kłopoty i dość szybkie ryby. Tak, wiem, to młody team - a przynajmniej ich core. Ale też mają już kilka lat doświadczeń. Liczenie wciąż na poprawę rzutu u Simmonsa to trochę S-F. Nie zrobił tego przez 3 lata i nie bardzo widzę podstawy do wiary, że teraz zrobi. Co roku słyszę jak to latem pracował i już jest nieźle, a potem mamy 2-7 w całych sezonie. Wpasowanie Horforda, czy kwestia Harris`a to kolejne problemy. Wymiany w jakimś tam stopniu są sposobem na rozwiązanie problemów, ale jak nie będzie trenera na poziomie, to będzie mniej więcej to samo, tylko w ładniejszym stylu. Tam jednak przydałby się ktoś, kto zrobi ten krok do przodu w p-o. Nie mówię od razu, że ma wygrać NBA, ale wykrzesać z nich walkę i charakter, a nie bezpłciowe bęcki co roku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To prawda, były lepsze opcje niż Doc, aczkolwiek McMillan wygrał jedną serię przez 17 lat, więc pewnie w oczach ludzi w lidze nie ma tak dobrej reputacji jak w internecie  (i chyba stracił pracę za kiepskie wyniki w PO) - a D'Antoni mógł wymagać ruchów których Sixers mogliby nie być w stanie obiektywnie zrobić (handlować Simmonsem lub Embiidem). Tzn. osobiście wolałbym obu, ale wiem, że niektóre rzeczy sprzed lapka są inaczej postrzegane niż w NBA i nie jestem zaskoczony. Zostają jeszcze nazwiska NBA nerdów jak Joerger, ale - patrz poprzednie zdanie.

Zmierzałem do tego, że w dalszym ciągu Rivers powinien być upgradem, nawet jeśli sam w sobie nie jest bardzo dobry. Ta plotka o Simmonsie za LaMelo to musi być fake, ale bardziej boję się zbyt dużego wpływu Riversa na organizację niż samego coachingu. Chociaż w sumie co można jeszcze zepsuć? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, BMF napisał:

To prawda, były lepsze opcje niż Doc, aczkolwiek McMillan wygrał jedną serię przez 17 lat, więc pewnie w oczach ludzi w lidze nie ma tak dobrej reputacji jak w internecie  (i chyba stracił pracę za kiepskie wyniki w PO) - a D'Antoni mógł wymagać ruchów których Sixers mogliby nie być w stanie obiektywnie zrobić (handlować Simmonsem lub Embiidem). Tzn. osobiście wolałbym obu, ale wiem, że niektóre rzeczy sprzed lapka są inaczej postrzegane niż w NBA i nie jestem zaskoczony. Zostają jeszcze nazwiska NBA nerdów jak Joerger, ale - patrz poprzednie zdanie.

Zmierzałem do tego, że w dalszym ciągu Rivers powinien być upgradem, nawet jeśli sam w sobie nie jest bardzo dobry. Ta plotka o Simmonsie za LaMelo to musi być fake, ale bardziej boję się zbyt dużego wpływu Riversa na organizację niż samego coachingu. Chociaż w sumie co można jeszcze zepsuć? 

 Coachingiem - nic. Ale wpływem na organizację już wiele. Mam świadomość, że przyjemniejsza dla oka gra i pewnie lepszy bilans dla rządzących 76ers ma znaczenie. Ale również mam wątpliwości jak to się przełoży na postępy w p-o. A co do zmian - są konieczne i im dłużej się nad tym zastanawiają, tym gorzej dla nich, ale cóż.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja oceniam ten ruch pozytywnie, Sixers po ostatnich perypetiach potrzebują przede wszystkim lidera i kogoś, kto zbuduje tutaj jakąś "kulturę", wytyczy standardy, a Doc to mimo tegorocznego fiaska jednak bardzo szanowana i lubiana postać, doświadczony trener i były zawodnik. To jest krok w dobrym kierunku. Wiadomo, że wiąże się to z oczywistymi minusami, ale zawsze jest nadzieja, że trafi się w drugiej rundzie na Budenholzera. 😉

Koniec końców, ja nie widzę specjalnie lepszych opcji na rynku, goście pokroju Spoelstry czy Stevensa raczej nie bywają wolnymi agentami, trzeba wybierać z odgrzewanych kotletów albo inwestować w utalentowanych asystentów, a Sixers IMO nie są na etapie, żeby ryzykować z tą drugą opcją.

D'Antoni też nie jest znany z taktycznych czarów w play-off, poza tym wymagałby zapewne większych zmian w składzie. No i pod względem kontaktu z zawodnikami na pewno nie może równać się z Riversem.

Lue to trochę niewiadoma, bo jednak sukcesy miał tylko z LeBronem. W zasadzie chyba tylko McMillan byłby sensowną alternatywą.

PS. Jak ktoś celnie zauważył, możemy mieć za rok w play-off pojedynek Doc vs. Nurse. :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na pewno Tobias grał pod riversem życiówkę, 20-8 i chyba 50/40/90 prawie. Wiec zobaczymy chociaż czy Tobias sie skończył, czy po prostu był mega zle wykorzystywany w Sixers.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko że on po tym trejdzie grał z grubsza to samo w ofensywie tylko tutaj przestał trafiać open trójki ;)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.