BMF Opublikowano 18 Lutego 2018 Udostępnij Opublikowano 18 Lutego 2018 Nie mieli, bo wtedy każdy miał cap space, a na rynku nie było gwiazd. Teraz ze trzy drużyny mogą mieć miejsce na maxa a potencjalnie jest kilka gwiazd, które mogą być do wzięcia. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Alonzo Opublikowano 18 Lutego 2018 Udostępnij Opublikowano 18 Lutego 2018 Nie mieli, bo wtedy każdy miał cap space, a na rynku nie było gwiazd. Teraz ze trzy drużyny mogą mieć miejsce na maxa a potencjalnie jest kilka gwiazd, które mogą być do wzięcia. LeBron, George i Cousins. Ktoś jeszcze? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
BMF Opublikowano 18 Lutego 2018 Udostępnij Opublikowano 18 Lutego 2018 (edytowane) Plus wielu innych ciekawych graczy, gdy - teoretycznie - prawie nikt nie będzie im skłonny dać dłuższych umów. Pewnie Lakers będą trzymać miejsce na maxa w 2019, ale gdyby chcieli, mając do dyspozycji te 50-55 mln swobodnie mogliby pozyskać np. Tyreke'a, Hooda czy Nurkicia. Prawdopodobnie skończy się na jednorocznych umowach, ale i tak Lakers będą mogli się bardzo solidnie wzmocnić na sezon, bo przecież Tyreke nigdzie nie dostanie lepszej oferty niż jakieś 15/1 i miejsce w S5, bo gdzie? Edytowane 18 Lutego 2018 przez BMF Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Alonzo Opublikowano 18 Lutego 2018 Udostępnij Opublikowano 18 Lutego 2018 Tyrekowi życzę jak najlepiej, ale jego gra śmierdzi mi contract yearem. Będą coś musieli zrobić z Randlem. Nie wiadomo, czy nie dają jakiejś jednorocznej umowy Izajaszowi, jak góra im znów odmówi. I faktycznie wychodzi, że Hood i Nurkic, to najciekawsze opcje, tylko obydwaj są RAF. Niech będzie, że podpiszą Evansa, przedłużą Randlea i Izajasza oraz kogoś z dwójki Hood/Nuric. Bez kogoś z trójki LeBron/George/Cousins to i tak wygląda przeciętnie. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Jendras Opublikowano 18 Lutego 2018 Udostępnij Opublikowano 18 Lutego 2018 (edytowane) I właściwie pisząc - Lakers tankują 5 lat, chodziło mi bardziej o to, że Lakers są nieudolni od 5 lat. Panie i panowie, patrzcie uważnie - tutaj mamy książkowy przykład samozaorania. Nie, Alonzo nie chodziło o to, że Lakers są nieudolni. Chodziło mu od początku o to, że tankują. Inaczej cała ta litania na temat pięknej walki Miami vs. pizdeczkowania innych drużyn nie miałaby najmniejszego sensu. Nagłe tłumaczenie, że w zasadzie od początku chodziło mu o coś innego, to najzwyczajniej w świecie żenująca próba wyjścia z twarzą po tym, jak został zmasakrowany falą argumentów, która obnażyła brak znajomości podstawowych faktów na omawiany temat. Bez kitu, takiego poziomu absurdu to ja jeszcze na tym forum nie widziałem, a widziałem wiele. Najpierw było, że Lakers tankują 5 lat, potem, że jeden z tych sezonów to tankowanie po cap space, następnie, że kolejny możemy odjąć, a teraz się okazuje, że w zasadzie to oni tankowali dopiero pod koniec sezonu. Zaraz z tych 5 lat zrobi się kilka miesięcy, lol. Dlatego pytałem kilkukrotnie o sezon 13/14, bo to akurat idealny przykład przegrywania, które nie było tankowaniem, niestety mimo usilnych próśb nie doczekałem się odpowiedzi. Doczekałem się za to lania wody nie na temat. Gdyby Alonzo miał chociaż odrobinę odwagi cywilnej, to zachowałby się honorowo i przyznał, że pospieszył się z postawieniem pierwotnej tezy. Gdzie mogli ratowali swoje picki, wyprzedawali wszystko tak jak wspomniana przez Ciebie Ely Philladelphia co miało tylko dla kogoś jakąś wartość. Przez 3,5 roku, dopóki Kupchak z Bussem nie wylecieli, Lakers dokonali JEDNEGO takiego transferu, oddając Steve'a Blake'a, ale nie za darmo, tylko za Kenta Bazemore'a. Kończ waść. ___________________ Co do samego tematu dyskusji. Trzeba mieć na uwadze dwie sprawy: 1. Lakers co roku musieli skończyć w top3 loterii (lub raz top5), by zachować pick. 2. Jim Buss miał deadline - do 2016 przywrócić klub do czołówki. Biorąc to pod uwagę, celowe poddawanie sezonu byłoby działaniem skrajnie nielogicznym. Dodajmy do tego fakt, że Lakers nie wyprzedawali swoich graczy za bezcen (a mogli, choćby Gasola czy Hilla), i w efekcie trzeba baaaaaaardzo chcieć, żeby uznać te lata za tankowanie, tudzież nie znać podstawowych faktów. Działania Miami przytoczyłem, żeby pokazać hipokryzję Alonzo, a nie by porównywać z Lakers. Bo tu za bardzo nie ma co porównywać, Heat płacą kosmiczne pieniądze za zespół, który ledwo łapie się do play-off dzięki słabości konferencji, mają zawalone salary na najbliższe kilka lat, wiszą cenne picki Phoenix i w zasadzie jedyne nadzieje na jakiś postęp dają Adebayo z Richardsonem. Niewiele jest w tej chwili klubów będących w gorszej sytuacji. Ale za to jak oni pięknie walczą! Edytowane 18 Lutego 2018 przez Jendras Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ely3 Opublikowano 18 Lutego 2018 Autor Udostępnij Opublikowano 18 Lutego 2018 Działania Miami przytoczyłem, żeby pokazać hipokryzję Alonzo, a nie by porównywać z Lakers. Bo tu za bardzo nie ma co porównywać, Heat płacą kosmiczne pieniądze za zespół, który ledwo łapie się do play-off dzięki słabości konferencji, mają zawalone salary na najbliższe kilka lat, wiszą cenne picki Phoenix i w zasadzie jedyne nadzieje na jakiś postęp dają Adebayo z Richardsonem. Niewiele jest w tej chwili klubów będących w gorszej sytuacji. Ale za to jak oni pięknie walczą! Nie przeginaj teraz w drugą stronę bo jednak jak na razie to wiemy że Lakers ładnie czyszczą salary na lato i rozdają swoje niedawne wybory draftowe . Ale wciąż robią gorszy bilans niż Miami Ale czy tym razem rozsądniej wydadzą te pieniądze to nie ma gwarancji Rok temu do Lakers nie chciał przyjśc nikt i skonczyło się na grubym jednorocznym kontrakcie KCP Może być i tak że Ingram-Ball-Kuzma nie skusza jednak żadnej gwiazdy i skończy się na przepłaconym Bradleyu i Randle Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fluber Opublikowano 18 Lutego 2018 Udostępnij Opublikowano 18 Lutego 2018 Działania Miami przytoczyłem, żeby pokazać hipokryzję Alonzo, a nie by porównywać z Lakers. Bo tu za bardzo nie ma co porównywać, Heat płacą kosmiczne pieniądze za zespół, który ledwo łapie się do play-off dzięki słabości konferencji, mają zawalone salary na najbliższe kilka lat, wiszą cenne picki Phoenix i w zasadzie jedyne nadzieje na jakiś postęp dają Adebayo z Richardsonem. Niewiele jest w tej chwili klubów będących w gorszej sytuacji. Ale za to jak oni pięknie walczą! Mocne slowa jak na kibica klubu ktory 8 sezon z rzedu ma gorszy bilans od heat i zapowiada sie ze Alonzo w 2020 bedzie swietowal jubileusz:) Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Van Opublikowano 18 Lutego 2018 Udostępnij Opublikowano 18 Lutego 2018 Mocne slowa jak na kibica klubu ktory 8 sezon z rzedu ma gorszy bilans od heat i zapowiada sie ze Alonzo w 2020 bedzie swietowal jubileusz:)a po czym sie zapowiada? Nawet jakby Lakers żadnej gwiazdy nie podpisali to za rok na samych postępach młodych będą na juz sportowo lepsi z perspektywami na jeszcze więcej. Przytaczanie ostatnich 8 lat jest tyle samo warte w kontekście przyszłości jak porównywanie ilości tytułów mistrzowskich. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Jendras Opublikowano 18 Lutego 2018 Udostępnij Opublikowano 18 Lutego 2018 (edytowane) Nie przeginaj teraz w drugą stronę bo jednak jak na razie to wiemy że Lakers ładnie czyszczą salary na lato i rozdają swoje niedawne wybory draftowe . Ale wciąż robią gorszy bilans niż Miami Nie przeginam. Lakers są młodsi, bardziej utalentowani i mają lepszą sytuację płacową. Miami ma lepszy bilans, bo gra więcej weteranami. Ale pod względem SRS dzielą ich zaledwie trzy pozycje. To nie znaczy, że Lakers są w takiej niesamowicie dobrej sytuacji, tylko Miami w bardzo kiepskiej. btw. tak naprawdę, Lakers nie oddali żadnego swojego wyboru draftowego, bo Clarksona kupili z Wizards, a Nance'a był z wymiany Lina. Pozyskali za to pick Cavs, który będzie wyższy niż każdy z tych oddanych. Edytowane 18 Lutego 2018 przez Jendras Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
dannygd Opublikowano 18 Lutego 2018 Udostępnij Opublikowano 18 Lutego 2018 Moim zdaniem (cokolwiek by tu nie udowadniać) to pisanie, że LAL tankowali lub nie, jest jak pisanie, że wsiadając pijanym do auta nie chcesz spowodować wypadku.... Niby piszesz prawdę ale wiesz że piszesz głupoty Dlatego też, okres od Howarda, zatrudnienia MDA (czyli trenera, który "zarżnął" 35 letniego Kobasa), aż do zatrudnienia Magica, trzeba określić mianem czarnej dziury w kosmosie, bo chyba sami zarządzający nie wiedzieli co robią... tzn. czy tankują czy walczą o coś, czy są po prostu idiotami. Pisanie że tankowali przez 5 lat jest nonsensem, tak samo jak pisanie, że zatrudniając Lina, dziadka Boozera czy Denga chcieli o coś walczyć. To był po prostu chaos! Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Jendras Opublikowano 18 Lutego 2018 Udostępnij Opublikowano 18 Lutego 2018 Lakers chcieli pozyskiwać gwiazdy na FA. Wszystko inne było pod to podporządkowane. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fluber Opublikowano 18 Lutego 2018 Udostępnij Opublikowano 18 Lutego 2018 (edytowane) a po czym sie zapowiada? Nawet jakby Lakers żadnej gwiazdy nie podpisali to za rok na samych postępach młodych będą na juz sportowo lepsi z perspektywami na jeszcze więcej. Przytaczanie ostatnich 8 lat jest tyle samo warte w kontekście przyszłości jak porównywanie ilości tytułów mistrzowskich. Jakich postępach? Bez podpisania kogokolwiek przez najbliższe dwa lata nie mają z Heat szans. Zwróć uwagę na to, że po 57 meczach tego sezonu Lakers mają 23 wygrane i w stosunku do poprzedniego sezonu poprawili się o 4.zwycięstwa. Heat to drużyna na 45 wygranych zarówno w tym, jak i w kolejnym sezonie. W tej chwili Lakers idą na 33 wygrane. Zakładając podobny rozwój młodych to w przyszłym sezonie będzie może 38-39. Chociaż i tak nie wiadomo, jaki jest rzeczywisty postęp, bo z zespołów, które nie walczą o pick w drafcie Lakers są lepsi wyłącznie od Nets, a w zeszłym sezonie bronili dwóch picków z 1 rundy draftu, osłabiali skład i sadzali starterów:) Edytowane 18 Lutego 2018 przez fluber Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Zdzich Opublikowano 18 Lutego 2018 Udostępnij Opublikowano 18 Lutego 2018 Dobra Alonzo ziomeczku - skoro chcesz uznawać działania Lakersów od lutego każdego roku za tankowanie to czy to co zrobili Cavs, a w szczególności LeBron przez ostatni miesiąc przed TD to tankowanie? Przecież on celowo tak odpierdzielał taką manianę i tak grał ch***wo, aby zmusić Altmana do wymiany picku Brooklynu i IT, którego na początku bardzo chciał, a jak ten zaczął podskakiwać i wynosić kłopoty do mediów to traktował go jak śmiecia. A wyskok IT do Kevina Love'a przelał czarę goryczy, mimo że sam LBJ potrafił samemu gnoić swoich wysokich (Bosha i właśnie Miłość). Tylko, że sam LeBron jak naskakuje to ma prawo, a jak robi to kmiotek, który nic nie zagrał, a już chce ustawiać to pojawił się kłopot. Więc jak ktoś oglądał grę Cavs to widział jasno - LeBron obniżył loty w tym sezonie, ale to co grał w styczniu i na początku lutego to największa parodia koszykówki w jego wykonaniu, jaką widziałem. I o dziwo to reszta jego zgrai dołączyła do sabotażu, choć sami są ciency jak siki węża. Pozbywają mu się nagle karakana i kilku leniów, LBJ dostaje idealnego PG pod siebie oraz bandę młodzieży i nagle Cavs grają 3 poziomy lepiej niż wcześniej. LeBron zrobił to celowo i nie da się tego nie zauważyć. I tutaj znowu pytam - czy to jest TANKOWANIE? Bo mówisz, że jak Lakersi się tak zachowują to tankują. Więc czy ten miesiąc w historii LBJ zapiszemy wg Ciebie jako tankowanie czy nie? Bo zgodnie z Twoimi definicjami to nie ma tutaj miejsca na inną interpretację - LeBron TANKOWAŁ, a samo takie zestawienie słów w przypadku tego typa to narażenie się na śmieszność. I nie chodzi o to, że chcę Ci cokolwiek wypominać albo wyśmiewać, ale sam wprowadziłeś (na potrzeby dyskusji) taką definicję tankowania, a nie inną. I sztywniutko ją dopasowujesz do tezy, którą chcesz udowodnić. Spoko. Szanuję i sam bym pewnie tak robił. No, ale jak rzucasz tak KLAROWNĄ definicję tanku to pytam jak to się ma w kontekście innych drużyn - czy jak drużyna LeBrona uskutecznia taką manianę, bo sam LeBron tak zadecydował to nadal trzymasz się tej definicji, czy może chcesz ją nieco zweryfikować. Bo jeżeli to drugie to tylko prosiłbym, abyś nie dodawał, że Twoja definicja tankowania nie dotyczy LeBrona, bo to LeBron. Nie wchodźmy w absurdy, bo równie dobrze ja napiszę, że Lakersi nie tankują, bo nadal grają w złocie i purpurze, co nijak ma się do tematu, tak samo jak ewentualny argument, że to LeBron, więc to nie tank. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Van Opublikowano 18 Lutego 2018 Udostępnij Opublikowano 18 Lutego 2018 Jakich postępach? Bez podpisania kogokolwiek przez najbliższe dwa lata nie mają z Heat szans. Zwróć uwagę na to, że po 57 meczach tego sezonu Lakers mają 23 wygrane i w stosunku do poprzedniego sezonu poprawili się o 4.zwycięstwa. Heat to drużyna na 45 wygranych zarówno w tym, jak i w kolejnym sezonie. W tej chwili Lakers idą na 33 wygrane. Zakładając podobny rozwój młodych to w przyszłym sezonie będzie może 38-39. Chociaż i tak nie wiadomo, jaki jest rzeczywisty postęp, bo z zespołów, które nie walczą o pick w drafcie Lakers są lepsi wyłącznie od Nets, a w zeszłym sezonie bronili dwóch picków z 1 rundy draftu, osłabiali skład i sadzali starterów:) Lakers mieliby zbliżony bilans do jest juz teraz gdyby tylko Walton nie miał takich problemów z dostrzeżeniem oczywistych oczywistości w pierwszej części sezonu. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fluber Opublikowano 18 Lutego 2018 Udostępnij Opublikowano 18 Lutego 2018 Lakers mieliby zbliżony bilans do jest juz teraz gdyby tylko Walton nie miał takich problemów z dostrzeżeniem oczywistych oczywistości w pierwszej części sezonu. Czyli w przeciwieństwie do młodych zawodników, którzy się rozwijają, młody trener Lakersów cofa się w rozwoju i jest coraz gorszy? No sorry, ale trener jest ten sam, co w zeszłym sezonie i chyba nie zaczął nagle być beznadziejny? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
BMF Opublikowano 18 Lutego 2018 Udostępnij Opublikowano 18 Lutego 2018 Gdyby Heat mogli zamienić swój obecny roster i payroll za ten Lakers, zastanawialiby się jakieś 1,5 minuty, i wzięliby z pocałowaniem ręki. Nie wiem czy Lakers za rok poograją o playoffy, ale Van i Jendras mają rację co do porównania. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Van Opublikowano 18 Lutego 2018 Udostępnij Opublikowano 18 Lutego 2018 (edytowane) Czyli w przeciwieństwie do młodych zawodników, którzy się rozwijają, młody trener Lakersów cofa się w rozwoju i jest coraz gorszy? No sorry, ale trener jest ten sam, co w zeszłym sezonie i chyba nie zaczął nagle być beznadziejny?Trener moze byc i najlepszy co nie znaczy, ze nie popełnia błędów. Jak wyciąga wnioski po 1-2 meczach problem jest mniejszy a Waltonowi zajęło to dobre 30 meczów. Edytowane 18 Lutego 2018 przez Van Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Zdzich Opublikowano 18 Lutego 2018 Udostępnij Opublikowano 18 Lutego 2018 Trener moze byc i najlepszy co nie znaczy, ze nie popełnia błędów. Ja wyciąga wnioski po 1-2 meczach problem jest mniejszy a Waltonowi zajęło to dobre 30 meczów. Z drugiej strony wielokrotnie padają tutaj (na forum, a nie konkretniej w temacie o Lakersach) oskarżenia o to, że próbka była zbyt mała Jeżeli Walton potrzebował 30 meczów, by dojść do wniosków i wyciągnie je na przyszłość z korzyścią dla siebie i zespołu to nie ma co za bardzo narzekać na przeszłość. Gorzej jak będzie jak pewien gość z NY. Swoją drogą - jak mnie ten Hornacek w Arizonie oszukał to głowa mała... Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ely3 Opublikowano 18 Lutego 2018 Autor Udostępnij Opublikowano 18 Lutego 2018 btw. tak naprawdę, Lakers nie oddali żadnego swojego wyboru draftowego, bo Clarksona kupili z Wizards, a Nance'a był z wymiany Lina. Pozyskali za to pick Cavs, który będzie wyższy niż każdy z tych oddanych. Sorki bo myślałem ,że Russell był wyborem Lakers ale może coś mi umknęło Oddali Bradleya za Harta i Bryanta ale tego ostatniego nie przedłużą..więc po prostu oddali nr 28 za nr 30. Krótkoterminowo Hart jest lepszy. Długoterminowo trudno powiedzieć. Poza tym przypomnij sobie co się stało jak ostatnio Lakers mieli dużo wolnej gotówki i że od 2 lat nic innego nie robią jak czyszczą tamte błędy. A kto wie czy nie będą musieli się pozbyć Randle bo wciąż mają kontrakt Denga Oczywiście trio Lonzo-Ingram-Kuzma jest fajną podstawą ale to jeszcze nie jest podstawą by twierdzić że Miami jest w mega ch....sytuacji bo jest ok 10 ekip które są w gorszej tzn Lakers pewnie mają szanse być lepsi od Heat ale 100% pewności nie ma Lakers mieliby zbliżony bilans do jest juz teraz gdyby tylko Walton nie miał takich problemów z dostrzeżeniem oczywistych oczywistości w pierwszej części sezonu. To akurat gruby hurraoptymizm jeśli uważasz ,że Lakers ma zespoł na poziomie PO na Zachodzie tzn na poziomie Jazz czy Denver Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
SlaKB Opublikowano 18 Lutego 2018 Udostępnij Opublikowano 18 Lutego 2018 Oddali Bradleya za Harta i Bryanta ale tego ostatniego nie przedłużą..więc po prostu oddali nr 28 za nr 30. Krótkoterminowo Hart jest lepszy. Długoterminowo trudno powiedzieć. Takie pisanie jest bez sensu, Lakers oddali nr.28 za nr.30 i pick z drugiej rundy dając sobie szansę na jakiegoś steala. Być może nie przedłuża Bryanta, ale on póki co w NBA pokazał tyle samo co Bradley, a w GLeague bardzo fajnie wyglądał. Hart ma potencjał na spoko rolesa więc imo to był dobry wybór, ale kto będzie lepszy Bradley czy Hart to rzeczywiście nie można teraz tego określić. Z drugiej strony nie można też określić czy z tej trójki najlepszy nie będzie Bryant. Na razie zdecydowanie najlepiej (tu nie ma nawet co porównywać) wygląda Hart, ale jest też sporo starszy. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się