KIJEK_PL Opublikowano 6 Grudnia 2015 Udostępnij Opublikowano 6 Grudnia 2015 PER to jedno, ale WS/48 też ma wybitne póki co, lepsze o prawie 5% od najlepszego w historii KAJ. Pytanie, czy te 21 meczów się w miarę zinterpoluje na cały sezon no i czy będzie zdrowie. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Luki Opublikowano 6 Grudnia 2015 Udostępnij Opublikowano 6 Grudnia 2015 Jak Curry to utrzyma do połowy sezonu i do tego jeszcze Warriors będą mieli 41-0 to chyba będzie trzeba rewidować swoje poglądy nt. tego kto zagrał najlepszy ofensywnie sezon w historii... Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
barcalover Opublikowano 6 Grudnia 2015 Udostępnij Opublikowano 6 Grudnia 2015 Jak Curry to utrzyma do połowy sezonu i do tego jeszcze Warriors będą mieli 41-0 to chyba będzie trzeba rewidować swoje poglądy nt. tego kto zagrał najlepszy ofensywnie sezon w historii... Wcale nie muszą zrobić 41-0 i wcale nie musi grać non-stop na takim kosmicznym poziomie, by uznać taki ewentualny sezon za najlepszy ofensywnie w historii... póki co wygląda kosmicznie i dzięki temu GSW robią rozróbę w tej lidze. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Luki Opublikowano 6 Grudnia 2015 Udostępnij Opublikowano 6 Grudnia 2015 Wcale nie muszą zrobić 41-0 i wcale nie musi grać non-stop na takim kosmicznym poziomie, by uznać taki ewentualny sezon za najlepszy ofensywnie w historii... póki co wygląda kosmicznie i dzięki temu GSW robią rozróbę w tej lidze. Jasne że nie. Ale wtedy argumenty będą właściwie nie do podważenia. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Truth Opublikowano 6 Grudnia 2015 Udostępnij Opublikowano 6 Grudnia 2015 PER to jedno, ale WS/48 też ma wybitne póki co, lepsze o prawie 5% od najlepszego w historii KAJ. Pytanie, czy te 21 meczów się w miarę zinterpoluje na cały sezon no i czy będzie zdrowie. Przepraszam, co ta statystyka ws/48 oznacza tak po Polsku? pozdrawiam Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
marzec Opublikowano 6 Grudnia 2015 Udostępnij Opublikowano 6 Grudnia 2015 (edytowane) ja pamietam jak przyszedl kerr na lawke i zobaczylem ta ogromną roznice jaka sie nagle pojawila w ich grze w stosunku do tego co grali za jacksona, to bylo gdzies rok temu, od razu czulem ze to moze byc potega na lata, absolutnie nie mozna tu pominac reki trenera, ogromna zasługa stevea w tym co teraz widzimy. najwazniejsza jest tutaj obrona tytulu bo jak zrobia back to back i wykreca nie wiem 70-12 , 68-14 czy pobija ten rekord to przy tych 15 lose w tamtym sezonie i obronie tytulu, to jedna z najlepszych ekip ever. w serii powstrzymac moga ich tylko zdrowi spurs lub cavs, ale to i tak na ta chwile bardzo daleka droga do sukcesu tych ekip. meczu ze spurs nie moge sie doczekac, pop jako jedyny jest w stanie wymyslic cos innego na nich, szkoda ze go nie ma jakos teraz na dniach. Edytowane 6 Grudnia 2015 przez marzec Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
KIJEK_PL Opublikowano 6 Grudnia 2015 Udostępnij Opublikowano 6 Grudnia 2015 Przepraszam, co ta statystyka ws/48 oznacza tak po Polsku? pozdrawiam Najprościej pisząc oznacza ona, jaki procent zwycięstw danej drużyny na przestrzeni sezonu jest zasługą danego zawodnika. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Iwo Opublikowano 6 Grudnia 2015 Udostępnij Opublikowano 6 Grudnia 2015 2, 14 gry, 9:0 dla GSW. 8 punktów Thompsona. Zapomnieliśmy o nim. I o tym, że to zespół mistrzowski,w którym, nominalnie, dwoma najważniejszymi zawodnikami, przynajmniej najgorętszymi nazwiskami, są guardzi. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ely3 Opublikowano 6 Grudnia 2015 Udostępnij Opublikowano 6 Grudnia 2015 2, 14 gry, 9:0 dla GSW. 8 punktów Thompsona. Zapomnieliśmy o nim. I o tym, że to zespół mistrzowski,w którym, nominalnie, dwoma najważniejszymi zawodnikami, przynajmniej najgorętszymi nazwiskami, są guardzi. Draymond mógłby się zdziwić czytając ten post Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Zaphod Opublikowano 6 Grudnia 2015 Udostępnij Opublikowano 6 Grudnia 2015 Kontynuuję moje porównania z dupy - Draymond to taki lepszy Hedo ze swojego prime. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Hennenberg Opublikowano 6 Grudnia 2015 Udostępnij Opublikowano 6 Grudnia 2015 Kontynuuję moje porównania z dupy - Draymond to taki lepszy Hedo ze swojego prime. O Turka mać …. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Iwo Opublikowano 6 Grudnia 2015 Udostępnij Opublikowano 6 Grudnia 2015 No, nie zalajkowałby. Może nawet wyrzucił ze znajomych. Mimo ze cwanie podparłem się "najgorętszymi nazwiskami", rozwój i wszechstronnność Greena jest potworna, ale nadal Klay jest trochę bardziej rozpoznawalny, czyż'ent? Aha. Obaj w ASG. Zgadzamy się? Jak z dupy, to po co daleko szukać? Iggy 2.0. PS Rozmawiamy oglądając sparing z Nets. I to jest prawdziwie przerażające. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Zdzich Opublikowano 6 Grudnia 2015 Udostępnij Opublikowano 6 Grudnia 2015 Aha. Obaj w ASG. Zgadzamy się? Jeżeli Klay poprawi swoją grę to GSW zapewne we trójkę będą reprezentowani w ASG. I w pełni zasłużenie. Greenowi bardzo się należy w tym sezonie. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Iwo Opublikowano 7 Grudnia 2015 Udostępnij Opublikowano 7 Grudnia 2015 Jasnowidz ze mnie jak z koziej... Było +15, w minutę zrobił się mecz. Wariackie to było. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Zdzich Opublikowano 7 Grudnia 2015 Udostępnij Opublikowano 7 Grudnia 2015 (edytowane) Wiecie co jest w tym najbardziej niesamowite? Ze ludziom to spowszechnialo. Steph rzucajacy 40 punktow z 9 celnymi trojkami i rzutsmi ktore cudem wpadaja mimo tego ze nie mialy prawa, nie imponuje juz nikomu. Musialby przekroczyc granice 70 punktow albo przeskoczyc Kobego zeby ludzie sie jarali. Dzisiaj jak na złość zagrał słaby mecz. 'Tylko' 28 punktów i 'tylko' 5 trójek. I to przeciwko Nets! Zawód jest spory. Steph! Chcemy więcej! Edytowane 7 Grudnia 2015 przez Zdzich Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Iwo Opublikowano 7 Grudnia 2015 Udostępnij Opublikowano 7 Grudnia 2015 Wizualnie to tak wyglądało, całkiem nieszczególnie, serio. I dopiero po chwili widzisz 27 punktów zrobił z 17 rzutów (+ 1 z 4 wolnych). Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Zdzich Opublikowano 7 Grudnia 2015 Udostępnij Opublikowano 7 Grudnia 2015 Bo Nets zagrali bardzo dobrą obronę na Currym. Serio. Agresywnie go kryli, podwajali, odcinali od podań jak tylko się dało. I wtedy miał szanse się wykazać Thompson na początku. Ale potem zaczął być kłopot, bo nawet z dobrych pozycji nie trafiali nic. A początek trzeciej to tylko Green trzymał wynik. W końcu Walton wziął czas, Curry wyszedł z cienia, zrobił swoje, a potem reszta się odblokowała i kolejna wygrana na ich koncie. Gdyby nie Green i ten zryw Stepha to by dostali dzisiaj po tyłku. P.S. Jeżeli przy bilansie 22-0 może coś martwić to fakt, że znowu wygrywają mecze atakiem i Currym zamiast dobrą obroną. Ta znowu wyglądała chwilami po prostu źle i ospale. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ely3 Opublikowano 7 Grudnia 2015 Udostępnij Opublikowano 7 Grudnia 2015 PRawda jest taka że jak na razie Golden miało tylko raz mecz który powinni przegrać bo rywale mieli kończącą piłkę w dłoniach czystą pozycje i nie trafili i to był mecz z Jazz I to pokazuje że Golden przy całym swoim szybkim small ballu mogą mieć problemy zarówno ze Spurs jak i Thunder w układzie Ibaka-Kanter Favors masakrował 1 na 1 każdego podwajanie na Currym robiło swoje ( dzięki temu wprawdzie Clark miał czyste pozycje ale 4/5 za 3 to mu się mogło zdarzyć tylko przeciw byłemu klubowi) Spurs jest idealnie uszyte anty Golden - ma obrońców na Curry'ego i Klaya ma wysokim ktorzy są za wysocy i za silni na Draymonda a Bogut moze tak ja z Jazz wpaść szybko w kłopoty z faulami i nagle okazuje się że para Ezeli-Draymond jest za cienka Ale poza Oklahomą w pełnym zdrowiu i San Antonio to ja nie widze nikogo kto mógłby zagrozic Golden bo to że oni się bawią jak kiedyś Heat i grają na luzie pół meczu by wdusić potem przycisk full i odjechać rywalom Nie widziałem wszystkim meczów Golden ale jak na razie widziałem tylko dwa w którym naprawdę się spocili by wygrać - pierwszy z Clippers u siebie i z Jazz na wyjeździe Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
karpik Opublikowano 7 Grudnia 2015 Udostępnij Opublikowano 7 Grudnia 2015 PRawda jest taka że jak na razie Golden miało tylko raz mecz który powinni przegrać bo rywale mieli kończącą piłkę w dłoniach czystą pozycje i nie trafili i to był mecz z Jazz Kończącą piłkę, to mieli Nets. Jazz co najwyżej mogli wyjść na prowadzenie, ale zwyczajnie tego nie zrobili (Warriors jakby co mieliby czas, żeby wyrównać bądź nawet wygrać). Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Tasma Opublikowano 7 Grudnia 2015 Autor Udostępnij Opublikowano 7 Grudnia 2015 Ja tylko chciałbym nadmienić, że GSW zrobili 22-0, nie wkładając w grę 100% zaangażowania. Ostatnie kilka spotkań to to były bardzo słabe mecze w ich wykonaniu. Bronią tylko wtedy kiedy wynik jest zagrożony. Fakt, że wygrywają atakiem, ale dopóki atak wystarcza do zwycięstwa to po co bronić. Trochę to wygląda na ćwiczenie różnych wariantów. Jak dojść z -22 (LAC), wygrać zaciętą końcówkę (BKN u siebie), co zrobić kiedy silny skrzydłowy przeciwnika jest za wysoki dla DG (UTA) i kiedy PG przeciwnika ma dzień konia (TOR na wyjeździe). Reasumując. Nie ma sensu ocenianie ich gry pod kątem PO. Wyglądają na dojrzalszy zespół niż rok temu. Celem jest wyciągnięcie 1st seeda jak najmniejszym nakładem sił co powinno pozwolić uniknąć kogoś z dwójki SAS,OKC. Z takim zaangażowaniem w obronie nie da się grać w PO, a że GSW potrafią bronić to chyba nie ma wątpliwości. Myślę, że grających na 100% Warriors zobaczymy w tym sezonie góra kilkanaście razy z SAS, OKC, Cavs. Acha wygrać z nimi mecz w RS na pewno się da, ale zrobić to cztery razy w serii PO bez HCA to może być trudna sztuka. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się