Chytruz Opublikowano 23 Grudnia 2013 Udostępnij Opublikowano 23 Grudnia 2013 zaraz się okaże, że wszystkie picki to steal Widzę tam trochę picków "meh". Wade się szybko skończył, zaczął grać Robina i pod względem całości "kariery" nie będzie miał takiego dobrego PRu, ale pod względem prime to on jest znacznie wyżej niż 20 pick. Jeśli muszę którymś z nich obsadzić pozycję niekwestionowanego numeru 1 w ataku, to biorę go przez LeBronem. There, I said it. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lorak Opublikowano 23 Grudnia 2013 Udostępnij Opublikowano 23 Grudnia 2013 No ale w finale 95 Hakeem miał jeszcze gorsze staty ofensywne więc jeśli argumentem anty Charlesowym ma być to że miał takie sobie TS z finałów 93 nie uzywam tego jako argumentu przeciw Barkleyowi tylko pokazuje jak glupie jest porownanie wyczynow Barkleyw w finale 1993 (vs defenswa ponizej 2 drtg) z tym, co Hakeem zrobil w 1994 (vs defensywa z GOAT poziomu, powyzej 8 drtg). choć kryli go akurat dobrzy obrońcy to czemu nie ma być to argument przeciw Hakeemowi skoro on miał w finale 95 jeszcze gorsze staty gdzie nie miał porządnego obrońcy naprzeciw siebie akurat najwieksza zaleta Shaqa w obronie zawsze byla jego man to man D. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ely3 Opublikowano 23 Grudnia 2013 Udostępnij Opublikowano 23 Grudnia 2013 Lorak ale ja też nie użyłem tego argumentu przeciw Hakeemowi tylko najpierw P_M wyciągnał ten argument przeciw Barkleyowi Lorak przejrzałem kilka meczy Suns z lat 93-94 ( czasem tylko highlighty czasem tylko czwarte kwarty) i moim zdaniem akurat w te lata tak na moje oko Barkley dużo rzucał poza pomalowanym i robił to cholernie skuteczne - i to zarówno robił fadeaway, typowy face upy i ogólnie był cholernie skuteczny wszędzie ( choć głównie z lewej strony) a kiedy decydował się na wjazd pod kosz to każda taka akcja ( przynajmniej te co widziałem) to było albo 2+1 albo 2 osobiste. Dla mnie ten gościu jest mistrzem kontrataku. A i jego obrona nie była fatalna Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RappaR Opublikowano 23 Grudnia 2013 Autor Udostępnij Opublikowano 23 Grudnia 2013 To już wiem który matchup mi najbardziej siedzi. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
karpik Opublikowano 23 Grudnia 2013 Udostępnij Opublikowano 23 Grudnia 2013 (edytowane) 92/93 pace 99,8 93/94 pace 96.7 to że liga grała wolniej i był to odpowiednio 4-ty i 6-ty pace w lidze nie ma znaczenia, bo i tak łączysz go z jeszcze szybszym Magiciem i Sir Charles ( czy to było już po kontuzji czy dopiero 2 lata później Chuck miał poważną kontuzję?) może nie nadążyć. O kwestii trafiania 47% z gry przeciwko Chicago w finale i 45% przeciwko Rockets rok później nie wspomnę, a tu będzie jeszcze trudniej. Z tym pace to dobre, i to mówi fan LAL. Suns'93 - pace 99.8 (4. w lidze), Lakers'87 - pace 101.6 (10. w lidze), Lakers'88 - pace 99.1 (11. w lidze). Ogólnie polecam obejrzeć tamtych Lakers, bo mam wrażenie, że niektórzy mają tu jakiś zakrzywiony obraz i wyobrażają sobie jakąś hybrydę Suns D'Antoniego z Nellie ball wyjętą prosto z lat 80-tych. No a Barkley tak jak ely3 pisał, był jednym z najlepiej biegających PFów jaki kiedykolwiek się pojawili i na obecności Magica tylko skorzysta. Dodatkowo rzuca świetne outlet passy. No i oczywiście wziąłem Barkleya sprzed sezonu 93/94, kiedy miał problemy ze zdrowiem, dlatego dobrze, że nie wspominasz o serii z Rockets, ponieważ nie ma ona znaczenia. Magic nie był zwykłym alpha dogiem. Był ultra alpha super dogiem prawie na miarę Jordana i to wcale nie przypadek, że to właśnie KAJ i Worthy tak dobrze się wpasowali w ten zespół. Zresztą Magic wcale nie gra jak rozgrywający - nie wiem dlaczego tak wam się wydaje. Na dwie wielkie ball dominant dupska tyłem do kosza może nie być specjalnie miejsca. Lakers oczywiście opierali grę zawsze na transition, ale HCO było heavy post up z Kareemem, Worthym i Magiciem. Magic grał całą karierę obok dwóch post upujących zawodników, więc z Barkleyem też da radę, zwłaszcza, że zajmują raczej inne sektory (Barkley baseline, Magic elbow/wing). No i ciekawostka: In his last season, he wore number 32 instead of his 34 to honor Magic Johnson, who had announced prior to the start of the season that he was HIV-positive. Although the 76ers initially retired the number 32 in honor of Billy Cunningham, it was unretired for Barkley to wear. Following Johnson's announcement, Barkley also apologized for having made light of his condition. Responding to concerns that players may contract HIV by contact with Johnson, Barkley stated, "We're just playing basketball. It's not like we're going out to have unprotected sex with Magic." Dalej uważasz, że Magic z Barkleyem to zły fit w szatni? Zresztą to jest jeden z najbardziej polewkowych zarzutów w tego typu grach: "na boisku dobrze by się uzupełniali, ale w szatni zrobiłby się kwas". zakochanie Barkley'a w jumperku bardziej szkodzilo druzynie niz pomagalo. on byl bestia w ataku ze wzgledu na to, co robil w pomalowanym - nie tylko punkty, ale rowniez, a moze nawet przede wszystkim, zbiorki w ataku. z poldystansu i dystansu byl slabiutki i im wiecej sie bawil w shootera Tak się składa, że na realgm Dipper 13 zrobił shot chart Barkleya z lat 88-96 (większość meczów jednak do 93r., w sumie 84 mecze, także próbka nie taka mała). Oto wyniki: At Rim: 537/663 FG (81.0%) In Paint (Overall): 600/862 FG (69.6%) Mid-Range: 196/449 FG (43.7%) 3 Point: 63/202 FG (31.2%) - See more at: http://forums.realgm.com/boards/viewtopic.php?f=64&t=1244886#sthash.SUHB2v2p.dpuf Jak widać baseline jumper z 10-15 ft to jest jego druga zabójcza broń, obok kończenia spod dziury, gdzie był lepszy nawet od LeBrona. Co do obrony, to pozwólcie mi ich obudować. Generalnie nie planowałem przed draftem żadnego z nich, ale się skusiłem, bo uważam, że w ataku pasują do siebie doskonale i obaj tylko korzystają ze swojej obecności. PS Obrony Magica na poziomie Nasha nie ma co komentować. All time great łapu-capu poziom. E: To już wiem który matchup mi najbardziej siedzi. Wut? Co to ma być? Że Pippen "zamknął" Barkleya, bo Chuck miał na nim 0-1 FG?!! Plus trzy razy krył go od piłki na low post i poszedł zły entry pass? RappaR, myślałem, że jesteś poważniejszy. Co ten filmik ma udowodnić? Edytowane 23 Grudnia 2013 przez karpik Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Koelner Opublikowano 23 Grudnia 2013 Udostępnij Opublikowano 23 Grudnia 2013 To już wiem który matchup mi najbardziej siedzi. no co Ty. jak udowodniłem, że Worthy jeździł po Rodmanie i nawet zacytowałem wywiad gdzie Rodman opisuje jak Worthy był przec***em i nie mógł sobie dać z nim radę to i tak większość to zbagatelizowała, bo Rodman to defender all-time i c***. a Rodman w Detroit to floper nad floperami który teraz by dostawał techniki. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Chytruz Opublikowano 23 Grudnia 2013 Udostępnij Opublikowano 23 Grudnia 2013 At Rim: 537/663 FG (81.0%) O żesz k****. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lorak Opublikowano 23 Grudnia 2013 Udostępnij Opublikowano 23 Grudnia 2013 (edytowane) Tak się składa, że na realgm Dipper 13 zrobił shot chart Barkleya z lat 88-96 (większość meczów jednak do 93r., w sumie 84 mecze, także próbka nie taka mała). ale popsuta przez tzw. "highlight bias", bo są to w większości te lepsze (i niekompletne, czasem brakuje FGA, zwykle pewnie niecelnych) mecze Barkley'a (do tego tam zachodzi podejrzenie co do jakości wykonanej przez Dippera pracy, dość po macoszemu to robi i często wyniki są nierealne lub zwyczajnie nie zgadzają się z rzeczywistymi gdy można to zweryfikować). na szczęście nba.com ma trochę danych pbp z końca 90s, więc możemy to sprawdzić. wprawdzie oczywiście to był już późniejszy Barkley, ale bez przesady. szczególnie że w przypadku rzutu różnice nie powinny być ogromne, gdyż to relatywnie mało zależna od atletyzmu umiejętność. skuteczność sir Charlesa z midrange: 2000 31,6% (79 FGA) 1999 34,8% (164) 1998 38,3% (230) 1997 36,7% (196) tak więc trudno uwierzyć w te numery Dippera, co zresztą nie dziwi skoro są na podstawie meczów, gdy Barkley był "hot". Edytowane 23 Grudnia 2013 przez lorak Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RappaR Opublikowano 23 Grudnia 2013 Autor Udostępnij Opublikowano 23 Grudnia 2013 Taki szczegół - zgodnie z tymi danymi Barkley ma o ponad 2% lepsze fg niż miał. Wręcz idealnie oddaje to różnica w tegorocznej lidze między 5 Oklahomą a 19 Magic - idealnia taka różnica jest. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
karpik Opublikowano 23 Grudnia 2013 Udostępnij Opublikowano 23 Grudnia 2013 ale popsuta przez tzw. "highlight bias", bo są to w większości te lepsze (i niekompletne, czasem brakuje FGA, zwykle pewnie niecelnych) mecze Barkley'a (do tego tam zachodzi podejrzenie co do jakości wykonanej przez Dippera pracy, dość po macoszemu to robi i często wyniki są nierealne lub zwyczajnie nie zgadzają się z rzeczywistymi gdy można to zweryfikować). na szczęście nba.com ma trochę danych pbp z końca 90s, więc możemy to sprawdzić. wprawdzie oczywiście to był już późniejszy Barkley, ale bez przesady. szczególnie że w przypadku rzutu różnice nie powinny być ogromne, gdyż to relatywnie mało zależna od atletyzmu umiejętność. skuteczność sir Charlesa z midrange: 2000 31,6% (79 FGA) 1999 34,8% (164) 1998 38,3% (230) 1997 36,7% (196) tak więc trudno uwierzyć w te numery Dippera, co zresztą nie dziwi skoro są na podstawie meczów, gdy Barkley był "hot". No jasne, że popsuta, ale daje przynajmniej obraz ulubionych miejsc Barkleya, no i dalej jest to próbka 84 meczów (w tym PO) ;] Z 10-15 na baseline był groźną bronią, nawet jeśli odjąć mu 2-3% FG o których pisze RappaR, a to już wystarczy, żeby łatwiej mu było o wjazd pod kosz. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
BiałaCzekolada Opublikowano 23 Grudnia 2013 Udostępnij Opublikowano 23 Grudnia 2013 Magic z lat, w których go wybrałeś to poziom Nasha w obronie - nie rozumiem zdziwienia bo będziesz go musiał równie zagadkowo ukrywać, a jeśli nie znajdziesz naprawdę solidnego rim protectora to każdy mądry zespół będzie grał picki Magic-Barkley do usranej śmierci. Barkley z Jordanem też się kochali poza boiskiem, ale na nim to pewnie kwestia czasu aż oboje skoczyliby sobie do gardeł o ile wcześniej wyszliby z kasyna. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RappaR Opublikowano 23 Grudnia 2013 Autor Udostępnij Opublikowano 23 Grudnia 2013 Karpik pojechał po błędzie, którego ja właśnie uninąłem - wybrać maksimum talentu zamiast konceptu. Ma dwóch dominatorów gały, grających post up, bez trójki i kompletnie bez obrony. Jakbyśmy wprowadzili granie dwoma piłkami, byłby nie do zatrzymania, a tak? Bad, bad move. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Findek Opublikowano 23 Grudnia 2013 Udostępnij Opublikowano 23 Grudnia 2013 Niech się Julius spokojnie zastanawia, bo chociaż wiem jaki typ zawodnika bym chciał, to którego, i z jakich lat - pojęcia nie mam. Shiet. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
BiałaCzekolada Opublikowano 23 Grudnia 2013 Udostępnij Opublikowano 23 Grudnia 2013 @havlicek przypominam, że Wade w sezonie 04/05 to ten sam zawodnik co w słynnym 2006, zmień lata. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
havlicek Opublikowano 23 Grudnia 2013 Udostępnij Opublikowano 23 Grudnia 2013 Właśnie muszę to ogarnąć bo się naciąłem na to, że dwa sezony muszą następować po sobie i wtedy mi odpada Wade z całkiem niezłym 3pt, ale w takim razie faktycznie bliżej mi do okresu wokół pierwszego mistrza, niż Wade and Titos. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RappaR Opublikowano 23 Grudnia 2013 Autor Udostępnij Opublikowano 23 Grudnia 2013 Właśnie muszę to ogarnąć bo się naciąłem na to, że dwa sezony muszą następować po sobie i wtedy mi odpada Wade z całkiem niezłym 3pt, ale w takim razie faktycznie bliżej mi do okresu wokół pierwszego mistrza, niż Wade and Titos. No wtedy to by się brało dwa sezony z peaku i jako vet, kiedy już zawodnik miał wszystko poza atletyzmem. Nie ma tak lekko. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RappaR Opublikowano 23 Grudnia 2013 Autor Udostępnij Opublikowano 23 Grudnia 2013 Tia Jason Kidd z Nets i z 2011 byłby tu przechu*em Dokładnie o nim pomyślałem Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ely3 Opublikowano 23 Grudnia 2013 Udostępnij Opublikowano 23 Grudnia 2013 Wiara ale o co Wam chodzi z tym Barkleyem - tu naprawdę nie ma wielkiej potrzeby wyliczeń danych itp. To bardzo łatwe poszukac i obejrzeć mecze z PO dla okresu wybranego przez KArpika i sobie zobaczcie jak tam grał Barkley. I zobaczycie kolesia który robi wjazdy pod kosz skuteczniej niż robi to teraz James, gościa który często robił coast to coast i kończył 2+1, gościu który jak się rozpędził to można go było tylko faulować, zobaczycie gością który miał dużo rzutów z lewego łokcia tuż za granicą trumny który stając tyłem do kosza robił obrót szybka winda w górę tak że obrońca nie reagował i trafiał. A nie reagował bo często Barkley po obrocie nie wychodził w górę tylko ścinał do linii końcowej i robił wjazd pod kosz. Gdzie Barkley miał trochę face upu i nieźle mu to wychodziło. Generalnie atakował i rzucał też z prawej strony kosza ( to nie był Big Al) i swoim dupskiem pod koszem przestawiał o wiele większych i cieższych rywali i łapał swoje zbiórki i był jednym z najlepszych w lidze w pkt drugiej szansy. Gdzie wykorzystywał masę obrońców do tego aby na nich wjechać i wyłapać akcje 2+1 albo przynajmniej faul obrońcy. Był w tym niewiarygodnie skuteczny bo był zwyczajnie za szybki na praktycznie każdego Pfa tej ligi. . Facet był wybrykiem natury . I zobaczcie że on dostał MVP RS wtedy kiedy Olajuwan miał swój najlepszy sezon i nie dostał go za zasługi tylko dlatego że tamtego roku 1993 był niewiarygodny. A w obronie nie był taki kiepski jak tu jest to opisywane. P.s> A Barkley nie był jakimś ball dominatorem usg na poziomie 25-26 o tym zresztą świadczy Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
karpik Opublikowano 23 Grudnia 2013 Udostępnij Opublikowano 23 Grudnia 2013 Magic z lat, w których go wybrałeś to poziom Nasha w obronie - nie rozumiem zdziwienia bo będziesz go musiał równie zagadkowo ukrywać, a jeśli nie znajdziesz naprawdę solidnego rim protectora to każdy mądry zespół będzie grał picki Magic-Barkley do usranej śmierci. Barkley z Jordanem też się kochali poza boiskiem, ale na nim to pewnie kwestia czasu aż oboje skoczyliby sobie do gardeł o ile wcześniej wyszliby z kasyna. Przez sam fakt, że Magic zapewnia mocną zbiórkę, Magic i Nash w kwestii defensywy nawet nie stoją obok siebie. Defensive boxscore stats też ma lepsze. To raz. Dwa, mamy mało danych nt defensywy Magica, ale Lakers z b2b to 7. i 9. obrona ligi z 40-letnim Kareemem pod koszem oraz Worthym i AC Greenem na skrzydłach. Szału ni ma. Gdyby Magic był taką dziurą i wiecznym problemem w obronie, to Lakers szorowaliby defensywne dno ligi, bo w ich rosterze (poza starzejącym się Cooperem) nic ciekawego pod względem obrony nie było. Trzy, Magic w 88 opuścił 10 meczów (w trakcie których Lakers byli 5-5). Drtg Lakers z całego sezonu: 107.3, Drtg w meczach bez Magica: 111,5. Nieźle jak na dziurę w obronie pokroju Nasha. Co do tego rzekomego "pewnie by się pokłócili" - to ma być jakiś argument? To ja odpowiem, że pewnie by się nie pokłócili. Fajna dyskusja btw. RappaR - Kevin Johnson też potrafił dominować gałę i Barkley nie miał żadnego problemu. Przecież Magic to nie Al Harrington, że grając na post up nikomu nie poda piłki. Kareem też jej potrzebował i Magic mu ją umiał dostarczyć. Kompletnie nie rozumiem Twojego problemu z post up, skoro Magic całe życie grał ofensywę na nim opartą. Poza tym nie ułożyłem jeszcze żadnego gameplanu. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
wowo Opublikowano 23 Grudnia 2013 Udostępnij Opublikowano 23 Grudnia 2013 Nie mam pojęcia jak można się przypi*****ić do wyborów Karpika. Barkley poszedł o ~10 miejsc za nisko, Magic o ~2 za nisko. Nie dość, że wybrał bardzo dobrze to w ataku ma maszynę w c*** dobrą. Oczywiście w obronie może to kuleć bo znaleźć obwodowych z dobrym 3pt range i elitarną obroną będzie ciężko ale i tak przejebanie dobrze wybrał. Sam 1,5 roku temu po dyskusji z ely3 obejrzałem Barkleya w wielu meczach, w tym przede wszystkim w PO 93 i to był one man army. Obrone i spaceing można poprawić ale same 2 wybory imo najlepsze dotychczas. Picków dh12 nigdy nie zrozumiem. Rapera prędzej ale choć chwytam koncepcje to George spokojnie by się ostał do kolejneo wyboru a tak może zwyczajnie braknąć talentu w zabawie "all time". Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi