lorak Opublikowano 24 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 24 Sierpnia 2010 Chodziło mi o to, że wybitny defensor nie ma aż tak dużego wpływu na obronę swojego zespołu jak wybitny gracz ofensywny na atak. Defensywa jest zdecydowanie bardziej zespołową dziedziną gry niż atak. Szczególnie widac to w ważniejszych meczach lub fragmentach tych meczów. Spójrz jak to wygląda w ataku - często się tak dzieje, że dany zespół porzuca ofensywne schematy i zespołową grę na rzecz indywidualnych popisów liderów. ogólnie ciekawy post i jeszcze nie do końca wiem co o tym myśleć. chciałbym najpierw poczytać co inni o tym sądzą. póki co jedna uwaga - to porzucanie schematów wcale nie musi być czymś dobrym. weźmy choćby sparing między USA a hiszpanią. cały mecz grali fajną zespołową koszykówkę nadrabiając tym braki w fizyczności, ale na ostatnią akcję chcieli zagrać po amerykańsku. tak więc może dobry atak wcale nie jest mniej zespołowy niż dobra obrona, a to że w NBA często widzimy granie 1on1 wynika raczej z mentalności niż rzeczywistych korzyści? poza tym jeśli się zgodzić z tym, co napisałeś, to wychodzi na to, że dobrego ofensywnego zawodnika powinniśmy cenić bardziej niż dobrego defensywnego. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Xamel Opublikowano 24 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 24 Sierpnia 2010 wczoraj pisałem ale się skasowalo: jeżeli def Olajuwona >> off Jordana (uproszczenie w sensie impactu na grę) i mistrzostwa zdobywa się def to czemu Jordan bez wsparcia = 2 x ECF a O bez wsparcia = wyjazd w pierwszej / 2 rundzie? chyba ze to się zmieniło od tamtych czasów przez. Jordana Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mistrzBeatka Opublikowano 24 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 24 Sierpnia 2010 Chodziło mi o to, że wybitny defensor nie ma aż tak dużego wpływu na obronę swojego zespołu jak wybitny gracz ofensywny na atak. imo howard ma wiekszy wplyw na obrone magic (zwlaszcza biorac pod uwage jakie tuzy defensywne tam graja , mam ndzieje ze nikt nie wyskoczy z barnesem albo pietrusem) niz kb na atak la Defensywa jest zdecydowanie bardziej zespołową dziedziną gry niż atak howard znowu temu przeczy Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lorak Opublikowano 24 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 24 Sierpnia 2010 Xamel, właśnie skończyłem czytać książkę Olivera i on tam akurat odnosi się do powiedzenia, że defensywa wygrywa mistrzostwa. otóż nie jest to prawdą i np. według niego ten mit powstał dzięki celtics Russella, którzy to faktycznie zdominowali ligę dzięki D (według Olivera mieli nawet sezony z - 9 drtg, a więc lepiej niż Knicks '93-'94 albo celtics '08). ale jeśli spojrzymy globalnie na to, co działo się w nowożytnej koszykówce to nie widać ani przewagi O ani D. nie mam teraz tych danych pod ręką, ale przeciętny ortg i drtg mistrzów NBA był niemal taki sam: około 4 od średniej ligowej, a więc po prostu chodzi o to, by drużyna była zbalansowana. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Mameluk Opublikowano 24 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 24 Sierpnia 2010 mistrzBeatka imo howard ma wiekszy wplyw na obrone magic (zwlaszcza biorac pod uwage jakie tuzy defensywne tam graja , mam ndzieje ze nikt nie wyskoczy z barnesem albo pietrusem) niz kb na atak la owszem, ale nie dlatego, że na defensywę ma się większy wpływ. Kobe me duże wsparcie w ataku w postaci Gasola, ponadto ma za sobą 13 sezonów gry, dlatego jego pojedynczy impact na atak Lakers nie jest już tak duży. Jeśli zaś chodzi o defensywę Magic, to jest tam Howard w swoim prime i potem długo nic. W tej sytuacji należałoby porównać defensywę Howarda z ofensywą Kobego z sezonu np. 05/06, gdy nie miał w ataku prawie żadnego wsparcia. Wydaje mi się, że wówczas jego wpływ na atak LA był większy niż obecny wpływ Howarda na obronę Orlando. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Mameluk Opublikowano 24 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 24 Sierpnia 2010 lorak Xamel, właśnie skończyłem czytać książkę Olivera i on tam akurat odnosi się do powiedzenia, że defensywa wygrywa mistrzostwa. otóż nie jest to prawdą i np. według niego ten mit powstał dzięki celtics Russella, którzy to faktycznie zdominowali ligę dzięki D (według Olivera mieli nawet sezony z - 9 drtg, a więc lepiej niż Knicks '93-'94 albo celtics '08). ale jeśli spojrzymy globalnie na to, co działo się w nowożytnej koszykówce to nie widać ani przewagi O ani D. nie mam teraz tych danych pod ręką, ale przeciętny ortg i drtg mistrzów NBA był niemal taki sam: około 4 od średniej ligowej, a więc po prostu chodzi o to, by drużyna była zbalansowana. też jestem tego zdania. Osobiście nie przypominam sobie drużyny, która zdobyła mistrzostwo w ostatnich powiedzmy 20 latach mając wyłącznie świetną defensywę. Każda mistrzowska drużyna była zagrożeniem w ataku. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Koelner Opublikowano 24 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 24 Sierpnia 2010 ale jeśli spojrzymy globalnie na to, co działo się w nowożytnej koszykówce to nie widać ani przewagi O ani D. nie mam teraz tych danych pod ręką, ale przeciętny ortg i drtg mistrzów NBA był niemal taki sam: około 4 od średniej ligowej, a więc po prostu chodzi o to, by drużyna była zbalansowana. żadne "dowództwo" na świecie obojętnie w jakiej dyscyplinie zespołowej nie pozwoli aby obrona dominowała nad atakiem ponieważ się to nie opłaca. nawet na to wpadli konserwatywni zarządcy fiba ,przez co od października następuje zmiana rozmiarów boiska. balans- czyli złoty środek sprawdza się w każdej sytuacji życiowej ,także i w sporcie. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Xamel Opublikowano 24 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 24 Sierpnia 2010 ok o to mi chodziło mistrzostwa zdobywa się i O i D pozostaje ciagle pytanie czemu Jordan i jego O miały większy impact na wygrywania w PO niż obrona O (mówię o okresach przedmistrzowskich) i czy miała? i jeszcze pytanie : czy impact J w obronie W POMALOWANYM nie był większy niż impact O na dystansie ? (szczytowe okresy) btw: celowo używam słowa impact Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jezioraki Opublikowano 24 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 24 Sierpnia 2010 C – Oneal – czyli spaślak bez podstawowej techniki koszykarskiej MVP RS 3 MVP Finałów 3 Misie jako lider i jeden jako 2 opcja 24.5 pkt. 11.7 zbiór 2.7 asysty PF – Duncan – drewniany wymiatacz- najlepszy w tej dekadzie. Najlepszy koszykarz od czasów Jordana 2 MVP RS 3 MVP Finałów 4 Misie jako lider 23.0 pkt. 12.4 zbiór 3.5 asysty 2.6 SF – Lebron – 120 kilogramowy rozgrywajek- od 3,4 lat najlepszy gracz NBA 2 MVP RS 29.3 pkt. 8.4 zbióry 7.3 asysty SG – Kobe – wszechstronny SG, świetny obrońca i przyzwoity atakujący MVP RS 2 MVP Finałów 2 Misie jako lider i 3 jako 2 opcja 25.5 pkt. 5.2 zb. 4.8 asyst PG – Nash – mała kanadyjska dzi…ka 2 MVP RS 17.3 pkt. 3.5 zb. 8.9 asysty Najlepsza drużyna - San Antonio z leciutką przewagą nad L.A.L. ze względu na 3 słabiutkie sezony L.A. Trener - Jackson i Pop MVP dekady - Duncan Obrońca - Duncan ( mimo braku gracza roku - broni od 10 lat na równym poziomie i jest co roku w samej czołówce ) Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lorak Opublikowano 24 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 24 Sierpnia 2010 ok o to mi chodziło mistrzostwa zdobywa się i O i D pozostaje ciagle pytanie czemu Jordan i jego O miały większy impact na wygrywania w PO niż obrona O (mówię o okresach przedmistrzowskich) i czy miała? no właśnie, to ostatnie pytanie powinieneś sobie zadać zanim zacząłeś sugerować, że ofensywa MJ miała większy wpływ niż defensywa HO. póki co patrząc na przedmistrzowskie wyniki ich drużyny to: bulls 24-29 (45%) w 12 seriach PO rockets 29-33 (47%) w 13 seriach PO tak więc jeśli już wyciągać takie pochopne wnioski (bo np. nie uwzględniłeś w ogóle tego, że to drużyny grają i jakość partnerów też ma znaczenie, a składy rockets od momentu kontuzji Sampsona były słabiutkie), to "większy impact miała D Hakeema" i jeszcze pytanie : czy impact J w obronie W POMALOWANYM nie był większy niż impact O na dystansie ? (szczytowe okresy) btw: celowo używam słowa impact po pierwsze - jak chcesz to ocenić? po drugie - w jakim celu akurat takie porównanie? bo uproszczając nie liczy się w jaki sposób zdobędziesz punkty, lecz jak efektywnie to zrobisz; tak samo nie liczy się w jaki sposób powstrzymasz przeciwnika, ważne by nie zdobył punktów. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Koelner Opublikowano 24 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 24 Sierpnia 2010 po drugie - w jakim celu akurat takie porównanie? bo uproszczając nie liczy się w jaki sposób zdobędziesz punkty, lecz jak efektywnie to zrobisz; tak samo nie liczy się w jaki sposób powstrzymasz przeciwnika, ważne by nie zdobył punktów. i to jest błąd. jeśli zawodnik jest świetnym defensorem ale atakujący trafia "głupie" rzuty to tak naprawdę obrońca nic nie ma do powiedzenia. w statystykach wygląda na "słabego" obrońcę ale tak naprawdę jest świetny. bd obrońców się rzuca przeważnie na najlepszych ofensywnych zawodników ,dlatego ich wartość jest z góry zaniżana ,bo jeśli zawodnik X kryje idiotę ofensywnego to od razu w statystkach wydaje się bd obrońcą a tak nie jest. nie zdobywanie punktów przez atakującego wybitnego ,nie tylko zależy od obrońcy ale też od niego samego. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lorak Opublikowano 24 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 24 Sierpnia 2010 trochę tak, ale więcej nie ;] tzn. może być tak jak mówisz, że przeciw super defensywie jakiś atakujący i tak zaszaleje w jednym spotkaniu, ale to nie zdarza się często. przy większej próbce, choćby serii PO (np. KB czy LJ vs celtics), już ten wpływ defensywy widać. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Koelner Opublikowano 24 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 24 Sierpnia 2010 tzn. może być tak jak mówisz, że przeciw super defensywie jakiś atakujący i tak zaszaleje w jednym spotkaniu, ale to nie zdarza się często. przy większej liczbie meczów, choćby serii PO (np. KB czy LJ vs celtics), już ten wpływ defensywy zawsze widać. zdecydowanie. wyobraź sobie jakby rundy w PO były do jednego meczu .sensacje za sensacją. porozmawiaj z bastkiem dlaczego super ofensywy nie zdobywają misia. PO jest idealnie skonstruowanym system gdzie praktycznie nie ma szans aby drużyna gorsza mogła przejść dalej. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lorak Opublikowano 24 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 24 Sierpnia 2010 systemowi PO daleko do idealności. no ale i tak lepsze coś takiego niż system pucharowy, gdzie przypadek odgrywa jeszcze większą rolę. i nie wiem po co ci uwaga o Bastillonie i super ofensywach, bo super ofensywy w takim samym stopniu nie wygrywają mistrzostw jak i super defensywy. do tego gdyby nie skandaliczne decyzje ligi w serii ze spurs to musiałbyś przełknąć gorzką pigułkę w postaci mistrzostwa Nasha. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Koelner Opublikowano 24 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 24 Sierpnia 2010 do tego gdyby nie skandaliczne decyzje ligi w serii ze spurs to musiałbyś przełknąć gorzką pigułkę w postaci mistrzostwa Nasha. nie spodziewałem się ,że "mistrz" statystyk będzie się bawił w gdybanie ale jednak każdy ma swoje słabości. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Bastillon Opublikowano 24 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 24 Sierpnia 2010 do tego gdyby nie skandaliczne decyzje ligi w serii ze spurs to musiałbyś przełknąć gorzką pigułkę w postaci mistrzostwa Nasha. nie spodziewałem się ,że "mistrz" statystyk będzie się bawił w gdybanie ale jednak każdy ma swoje słabości. a ja sie spodziewalem ze zabawisz sie w ignoranta, how about that... lepiej przeanalizuj sobie lata 80-te i 90-te i zobacz jak tamtejsze super ofensywy radzily sobie z wygrywaniem mistrzostw, bo z tego co ja kojarze to wybitne defensywy daleko zachodzace w PO byly wtedy rzadkoscia, a pierscienie dawal atak. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
elwariato Opublikowano 24 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 24 Sierpnia 2010 systemowi PO daleko do idealności. no ale i tak lepsze coś takiego niż system pucharowy, gdzie przypadek odgrywa jeszcze większą rolę.I to mówi, za przeproszeniem ktoś ślepo wierzący/pieprzący o statach jak ty :? C – Oneal – czyli spaślak bez podstawowej techniki koszykarskiej MVP RS sporo było równie spasionych bez większych sukcesów, więc chyba jednak trochę umiejętności Shaq posiadałSG – Kobe – wszechstronny SG, świetny obrońca i przyzwoity atakujący Przyzwoity atakujący to z Bryanta jest taki jak z Rodmana był solidny obrońca :? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mrw91 Opublikowano 24 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 24 Sierpnia 2010 PF – Duncan – drewniany wymiatacz- najlepszy w tej dekadzie. Najlepszy koszykarz od czasów Jordana 2 MVP RS 3 MVP Finałów 4 Misie jako lider A widziałeś może dwa ostatnie mistrzowskie sezony Spurs? Bardziej mentalny lider niż faktyczny... bez porównania z pierwszymi dwoma tytułami... Najlepsza drużyna - San Antonio z leciutką przewagą nad L.A.L. ze względu na 3 słabiutkie sezony L.A. skoro wybieramy najrówniejszy zespół dekady ok, ale najlepszy? Lakers 4 tytuły + 2 finały - SAS 3 tytuły + 0 finałów. w bezpośrednich pojedynkach w PO 4-1 dla LA gdzie tutaj jest minimalnie lepsze SAS? Lakers odpadali w 1round, a SAS nie? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Koelner Opublikowano 24 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 24 Sierpnia 2010 lepiej przeanalizuj sobie lata 80-te i 90-te i zobacz jak tamtejsze super ofensywy radzily sobie z wygrywaniem mistrzostw, bo z tego co ja kojarze to wybitne defensywy daleko zachodzace w PO byly wtedy rzadkoscia, a pierscienie dawal atak. jeśli Twoim argumentem są czasy archaiczne to żyj dalej historią. przeszłość mniej znana jest czasami piękniejsza niż szara rzeczywistość (teraźniejszość). Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Bastillon Opublikowano 24 Sierpnia 2010 Udostępnij Opublikowano 24 Sierpnia 2010 wiec dla ciebie koszykowka rozpoczela sie w roku '00... okej. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się