-
Postów
3337 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
36
Treść opublikowana przez karpik
-
Teraz właśnie się zorientowałem, że full supermax, który został wprowadzony po to, żeby organizacje z zadupia miały argumenty do zatrzymania franchise playerów, w zderzeniu z nowym CBA z milionem apronów i innych obostrzeń, dla wielu będzie pętlą na szyi i spowoduje, że te organizacje będą bardziej skore do oddawania swoich gwiazd, ale z drugiej strony, cena, zwłaszcza za tych borderline all-starów typu Fox będzie relatywnie niska, bo trejdując po kogoś takiego na drugim kontrakcie, nie masz prawie żadnych finansowych argumentów, żeby kogoś takiego zatrzymać na dłużej. Negocjują miesiącami te CBA, a okazuje się, że najprostszych mechanizmów nie potrafią przewidzieć XD
-
No to jest to ciulowy zamysł, bo nawet jak się nie połamie (co będzie raczej zaskoczeniem), to jeszcze musiałby się nauczyć rzucać.
-
Tu nie tylko trzeba centra, ale też jakiegoś PoA.
-
Kuwra co tu się odjedało XD Jak Lakers nie majo nic dogadanego, żeby ściągnąć kogoś kto będzie pracował w obronie za Lukę i LeBrona, to skończy się to równie żałośnie jak super team w Arizonie. Z kolei GM Mavs powinien sobie w biurze nakleić przypominajkę, żeby nie robić wymian po pijaku.
-
Mimo wszystko trzeba się starać wyciągnąć jakieś pozytywy z tego sezonu. 1. Trey Murphy zrobił krok do przodu i to jego extension wygląda dziś jak świetny kontrakt. TM3 przede wszystkim zaczął ostatnio trafiać trójki off the dribble, i jak tak dalej pójdzie, to może być legit 2nd option. 2. Top pick w mocnym drafcie to naprawdę niezła nagroda pocieszenia. Pisałem, że chcę Dylana Harpera, ale ostatnie mecze Edgecombe też dają do myślenia. Fajnie wygląda czubek draftu i miło byłoby przyfarcić. 3. Missi dostaje niezbędne minuty i choć póki co jest trochę zagubiony, to ma przebłyski świetnego rim protectora, a w ataku ma jakieś post moves, face up game i generalnie dobre ręce. Powinien być dobrym starterem za rok, może dwa. Honorable mention: Zion. Już nie mam żadnej nadziei, że można będzie na nim polegać na dłuższą metę, ale trzeba mu przyznać, że odkąd wrócił po kontuzji, to wygląda zajebiście. Oczywiście to jest część tzw cyklu Ziona i jesteśmy właśnie w punkcie kiedy sobie przypominamy ile ma on talentu i jak dobry potrafi być. Znaczy to, że za jakiś czas znów się połamie i będzie jak zawsze. Coraz bliżej deadline, a Pels są tuż nad podatkiem, więc na pewno coś się wydarzy. Jeśli nikt nie da nic ciekawego za Ingrama, to pewnie zostawią go do lata i będą szukać snt, a poleci gdzieś Javonte.
-
ASG 2025, czyli 24-ech 'najlepszych' grajkow w nba - nasze typy
karpik odpowiedział(a) na joe dumars temat w NBA
Lillard gra naprawdę efektywny sezon, także jakby wzięli zamiast niego Trae, to Dame też mógłby czuć się pokrzywdzony. Za to kompletnie nie rozumiem czemu na liście jest Jaylen Brown, który gra póki co słabiutki sezon. To zamiast niego powinien się tu znaleźć Young. No, ale i tak brak Sabonisa to największy skandal. -
Wiadomo, moja wina. Lepiej to wytłumacz chłopakom, których skrzywdziłem.
-
No i najgorszy scenariusz się ziścił. Jalen Johnson out for season. A było w pewnym momencie już tak pięknie, a teraz jest jak zwykle XD
-
Ja wiem, że Pelikany w tym sezonie już nikogo nie obchodzą, nawet ja nie oglądam wszystkiego, bo się nie da, ale ostatnie dni to jest pelikanowa esencja, więc warto to tu zostawić, żeby nie zginęło. Najpierw był win streak, bo akurat 2 razy z rzędu zagrali z Wizards. Niestety tak się złożyło, że Murphy w drugim meczu skręcił kostkę, także kolejna kontuzja do kolekcji. Ale ale...zgadnijcie kto wrócił w kolejnym meczu po dwóch miesiącach przerwy. Zionek we własnej osobie. I najlepsze jest to, że jak na pierwszy mecz to wyglądał naprawdę w cacy formie. Bez większej rdzy do zrzucenia ani kilogramów. Nawet 360 dunka zdążył zapodać, dobrze, że Pels mieli w tym meczu CJa robiącego 1-15, bo by NOLA jeszcze Wolves ograła. Dalej meczyk z Blazers u siebie w b2b, więc Zion prewencyjnie go przesiedział w bluzie. Nie było na szczęście nerwów, bo od początku śmierdziało blowoutem, a dodatkowo Herb znowu sobie poważnie uszkodził ramię. Wiadomo, że jest to sezon nie do końca na poważnie, ale Herba zawsze szkoda. Jak grał, to był ich najlepszym graczem w tym smutnym roku. Ciekawe czy jeszcze go zobaczymy w tym sezonie. No i najlepsze na koniec oczywiście. Zion dziś nie zagra z Sixers, bo podobno się spóźnił na samolot XD Mam tylko nadzieję, że nagrodą za to wszystko będzie Dylan Harper.
-
Czy Billy Donovan dostaje jakieś premie za porażki? Dostać takie występy jak Cartera w 1Q i LaVine w 3Q, prowadzić +20, potem +16 na 5 i pół minuty do końca, a potem nie wziąć nawet jebanego TO i tylko przyglądać się jak Bulls dostają 20-0 w 3 minuty, to jest naprawdę niebywałe. Dawno nie widziałem tak fatalnego trenera.
-
Lakers @ Hawks polecam motzno.
-
Wiecie kiedy ostatni raz Hawks wygrali 5 razy z rzędu? Ja też nie wiem, ale klepnięcie 2 razy Cavs i wczoraj na wyjeździe Bucks, którzy byli 9-1 w L10, to nie jest byle co. Nie jestem pewien czy już można ogłaszać, że Hox r back, bo już w przeszłości Atlanta jak akurat nie miała problemów z kontuzjami (tak jak teraz), to potrafiła na krótko wyglądać na poważny zespół, ale chyba tylko na wiosnę 2021 wyglądali lepiej niż obecnie. A przypominam, że to wciąż jeden z młodszych zespołów w lidze z 3 graczami na rookie contracts w S5. Także powinno być lepiej. Przede wszystkim Hawks bronią. W ostatnich 10 meczach mają 109.6 Drtg, co by dało 7. obroną w lidze. Tak jak pisałem z miesiąc temu, rywalom w końcu przestały seryjnie wpadać trójki i głównie stąd ta poprawa względem początku sezonu. To, co pozwala być jeszcze większym optymistą to przede wszystkim fakt, że Hawks potrafią wygrywać mecze kiedy sami fatalnie rzucają, a fatalnie rzucają bardzo często. Young jest w ostatnich meczach 13-62 za 3, Risacher choć ostatnio rzuca troszkę lepiej, to wciąż nie przebił w sezonie psychologicznej granicy 30%, Daniels szkoda gadać, to jest jego trzeci sezon i zero postępu jako shooter (co martwi długofalowo, ale może się kiedyś ogarnie), Johnson w miarę ostatnio trafia, ale to nie jest volume shooter. Sytuację nieco ratują Hunter i Bogi z ławki, ale wciąż Hawks są po prostu słabo rzucającym zespołem. Zakładam, że jednak Trae przestanie tak ceglić, rookie też się poprawi i z czasem będzie też lepiej w ataku. Jalen Johnson jest obecnie najlepszym graczem Atlanty. Oddanie Murraya to było klasyczne addition by substraction, bo uwolniło bestię JJJ. Mini Giannis, król transition, jeden z najbardziej fun to watch graczy w lidze. Jak ktoś jeszcze nie jest przekonany do niego, to polecam mecz z Bucks. Jalen jest z Wisconsin, chodził do HS pod Milwaukee. Wczoraj zrobił se dunk fest w rodzinnych stronach z wiwatującym ojcem na trybunach. Myślałem, że może za rok pojawi się temat jego w ASG, a to się jednak dzieje już w tym roku. Można narzekać na to jak cegli Trae, ale można też go chwalić za jego transformację w tym sezonie. Po odejściu DJM osobiście spodziewałem się, że wrócimy do traecentrycznego systemu, który "wymyślił" mój ulubiony coach Nate, ale nie. Snyder miał inny pomysł (i jemu też należy się kredyt za to, może nawet najwięcej kredytu) i postanowił wdrożyć jeszcze głębiej motion. Young stawia więcej zasłon niż wcześniej, zarówno off the ball jak i na odwróconych pickach z JJJ. Hawks korzystają wtedy z jego gravity i mają więcej miejsca na akcje. Trae oddaje najmniej rzutów od rookie season i kolejny rok (szósty z rzędu) notuje więcej asyst niż sezon wcześniej. Pewnie jak zacznie mu wpadać rzut, to "poczuje krew" i zacznie więcej rzucać, ale i tak fajnie, że mimo słabej skuteczności potrafi znaleźć sposób, żeby pomagać zespołowi. Generalnie nie oglądało mi się tak dobrze Hawks od ich PO runu w 2021, może też dlatego, że nie miałem żadnych nadziei na starcie tego sezonu, ale na pewno nie tylko ja jestem zaskoczony jak szybko udało im się pozbierać po nieudanym eksperymencie z Murrayem.
-
Nie zaczynaj znowu. Trae ma póki co najlepsze on/off w całym zespole. Z Celtics wygrali głównie przez wymuszanie strat i dominację na deskach. W HCO się strasznie męczyli. Fajnie, że udało się to wyszarpać, bo da im to pozytywny impuls i przeświadczenie, że idą w dobrym kierunku. Nikt po Hox cudów nie oczekuje w tym roku.
-
Hawks @ Celtics
-
Ależ piękny mecz w Bostonie bez Younga. Oglądałem transmisję z komentarzem lokalsów, no i White Mamba z tym drugim na początku podkreślali, że jest to Cup game i w związku z tym trzeba to wygrać wysoko. No nie pykło. Dyson Daniels zjadł Tatuma, to obecnie jest najlepszy PoA w całej lidze, a ma dopiero 21 lat i czas, żeby wyrobić sobie solidny rzut. Niesamowity jest, w obronie ma wszystko. Kapitalnie walczy na zasłonach, jest silny, długi, świetny na nogach. Rewelacyjnie się ustawia. W jednej akcji zamknął 3 passing lanes, Hauser wybrał więc wydawało się bezpieczne podanie do najbliżej ustawionego Tatuma, a Daniels i tak zdążył je przeciąć. Daniels ma póki co w tym sezonie 36 stls, drudzy J-Dub, Eason i Poole po 21, ma 76 deflections, a drugi Caruso 44. Gdyby nie Wemby, to mówilibyśmy o DPOTY, taki jest Dyson, taki on jest. Ale uczciwie trzeba powiedzieć, że nie tylko Daniels wygląda w tym roku lepiej w D, wreszcie Atlanta zaczęła zbierać długich wings, którzy stawiają opór na obwodzie. W zeszłym roku narzekałem na blitzowanie i overhelping na obwodzie, bo Hawks nie mieli do tego personelu. Teraz wydaje się to powoli zmieniać.
-
Teraz jeszcze Alvarado wypada na 6 tygodni XD Szybko poszło, ale wydaje się, że trzeba będzie raczej przyjąć taktykę zeszłorocznych Grizz, bo przy tak wyrównanej stawce na zachodzie wejście choćby do play-in przy starcie typu 6-20 wydaje się niemożliwe. Także pewnie Ingram poleci w styczniu/lutym za picki lub/i młodzież, temat odejścia Ziona pewnie też będzie otwarty jak nigdy, ale tutaj Pels nie będą raczej pod ścianą jak z BI, a oferty wątpię, żeby były jakieś wyjątkowe. Trza będzie poświęcić rok na rozwój Missi, Hawkinsa, zobaczyć czy Boston na dłuższą metę się do czegoś nadaje i za rok znów się łudzić, że będą zdrowi (ale nie będą). Szkoda tylko wymiany po Murraya, to byłaby świetna okazja, żeby przetestować Danielsa, tak jak to robią Hox.
-
Jakby ktoś się zastanawiał czy w Pels może być jeszcze gorzej, to okazuje się, że tak. Zion Willheplaysoon znowu ma kłopot ze ścięgnem udowym, a to oznacza to samo co zawsze - będzie re-evalueted za kilka tygodni, żeby potem być re-evalueted za 2 tygodnie, potem będzie uczestniczył w treningach bez kontaktu, 1 na 1, 2x2, 3x3, 5x5. Może zobaczymy się po Nowym Roku. PS Dobry ten Cooper Flagg?
-
Pistons z Tobiasem, Malikiem, THJ, Reedem i JB na ławce wreszcie wyglądają jak normalny zespół, więc nic dziwnego, że ludzie się cieszą, że nie muszą się wstydzić za swój zespół. Sam mecz całkiem fajny jak na listopad, może poziom nie za wysoki, dużo strat, ale emocji całkiem sporo. Ivey już myślałem, że się nie ogarnie, a tu ładnie zaczął sezon. Wciąż nie ufam jego rzutowi, ale daje fajną energię, rok temu wyglądał jakby grał za karę.
-
Ten beef między Youngiem i fanami Nix mi się nigdy nie znudzi. Jakoś tak lepiej się w tym roku ogląda Hox, może to tylko efekt początku sezonu i zaraz wróci marazm z poprzednich lat, a może to zwiastun zmian na lepsze. Wyniki dalej są takie sobie, ale jest energia i entuzjazm w grze. Są dłudzy wings i agresywna obrona na obwodzie, która jak klika, to Atlanta jest fajna do oglądania. Jest też mnóstwo błędów w rotacjach, stąd też Hox pozwalają póki co na najwięcej trójek w całej lidze i rywale trafiają je na najlepszych % w lidze. Zakładam jednak, że takie combo się nie utrzyma w dłuższej perspektywie i z czasem będzie lepiej, bo Atlanta jest bardzo młodym zespołem, który powinien się z czasem dotrzeć i poprawić. Martwi trochę, że dwójka najlepszych obrońców (Daniels i Johnson) ma problemy z trafianiem do kosza i nie wydaje się, żeby to był zwykły slump, oni po prostu są słabymi shooterami, za to rookie nam się ładnie pokazał i może rzeczywiście Risacher wyrośnie na dobrego winga. Ogólnie ten sezon wygląda mi na taki na przeczekanie, pewnie znów Hawks się zakręcą w okolicy plejinów, ale jeśli uda się to zrobić rozwijając Danielsa, JJJ i Risacher, to pojawia się nadzieja, że za rok, może dwa, Atlanta może zaliczy znowu jakiś fajny PO run.
-
Herba oczywiście szkoda, ale w obliczu wciąż niedokonanej wymiany po centra być może te kilka tygodni bez CJa otworzą w końcu komuś oczy, że to nie Ingramem należy handlować. Hawkins jest gotów zastąpić McColluma, jak odejdzie Ingram, to będzie dramat z kreowaniem rzutów w HCO. Fajnie się pokazał z Pacers BJ Boston, może w Pels uda mu się ustabilizować formę i przebić do rotacji.
-
0-23 czy ile tam w zeszłym sezonie było, gdy Pels przegrywali po trzech kwartach. W tym roku 1-0. Nie był to piękny mecz, ale fajnie zobaczyć taki powrót. Zion zardzewiały, nie czuje jeszcze kątów, czasem wjeżdża bez sensu, ale poza skutecznością, świetny mecz. Aktywny w obronie, ładnie czytał grę i to jego gravity otwierało grę i rzuty Hawkinsa w 4Q. Im dalej w sezon, tym będzie lepiej. Ingram dalej piękny!
-
Nawet niezły pierwszy meczyk. Znowu w Atlancie wszystko w ataku zależy od Trae i może ten jasny podział ról wyjdzie zespołowi na dobre. Daniels to zdecydowanie typ gracza, którego potrzebowali Hox, obrona na poziomie all-D, atak to jednak inna bajka, może z czasem będzie lepiej jak się ogra i nauczy się współpracy z Youngiem. Rookie w debiucie za bardzo chciał i poza pierwszą trójką raczej na minus, ale jak pójdzie na siłkę i gra dla niego zwolni, to powinno być ok. Hawks strasznie cierpieli z Nets w HCO, gdy Trae odpoczywał. Snyder wymyślił wysoki lineup typu Krejci-Bogie-Risacher-JJJ-Okongwu z Johnsonem jako point forward, ale to nie działało, był problem ze stworzeniem pozycji do rzutu. Jeśli tego typu lineupy zaklikałyby w obronie i wymuszały straty, to w transition ten lineup może nastukać trochę pkt, ale w HCO na razie krew, pot i łzy.
-
Bardzo pelikanowe otwarcie sezonu. Zion chory, Murray w pierwszym meczu prawdopodobnie złamał lewą rękę/dłoń. Nie trzeba długo było czekać, żeby se przypomnieć, że to przeklęta organizacja. Także może po Nowym Roku się dowiemy jaką Willie Green planował S5 (a może już wtedy go nie będzie w Pels). Nie ma sensu wyciągać wniosków po jednym meczu, który się rozstrzygnął w 3Q przez masę strat Bulls, na pewno jednak kilka rzeczy zaskoczyło na plus: 1. Obecność Murraya to mniej piłki w rękach CJa i lepszy ball movement (choć to chyba na jakiś czas nie ma znaczenia). 2. Jordan Hawkins jest już gotowy na poważne granie. 3. Missi jednak chyba jest spoko. Obawiałem się, że będzie dużo faulował i będzie miał problem z utrzymaniem się na parkiecie, ale na razie nie, bardzo obiecujący debiut, fajnie współpracował z DJM, lob threat otwiera w tym zespole nowe możliwości. Tak samo fajnie mieć shot blockera. Pels w meczu otwarcia zaliczyli 10 bloków, tyle samo ile wynosił ich rekord w zeszłym roku. 4. Ingram nie mający awersji do trójek jest znowu piękny. 5. Javonte fajna energia z ławki. Tęskniłem za Pelikanami.
-
Yup, na razie JJ imponuje. Mnie się bardzo podobały inverted pick-and-rolle z AD jako ballhandlerem i to jak Gobert był na nich gwałcony. Zostawał praktycznie na każdej zasłonie.
-
TM3 112/4. Nie tanio, zwłaszcza jak na taki small market jak Pels, ale może będzie warto. Dalej oczywiście boli nierozwiązana sprawa Ingrama i co za tym idzie dziura na piątce, bo Theis absolutnie nie wygląda na startera, a Missi nie wygląda póki co na rotacyjnego gracza. Także nie spodziewam się jakiejś super gry na początku sezonu, wręcz odwrotnie, zwłaszcza, że Ingram z DJM operują w podobnych strefach i się raczej nie uzupełniają. Nie wiem jak te klocki poskłada Green, bo komuś tu ewidentnie będzie brakowało rzutów, zanosi się też na gangbang na tablicach w co drugim meczu, ale z drugiej strony jest masa talentu i w miarę lekki terminarz na początku. No i Zion wygląda lepiej niż rok temu o tej samej porze. Generalnie pogubił się w tym offseason Griff, bo robiąc trejd po DJM pewnie zakładał, że zaraz wymieni BI za centra i będzie git, ale c***a z tego wyszło. A teraz pewnie jak coś będzie nie tak, to zacznie się polowanie na Willie Greena, bo już pod koniec zeszłego sezonu mówiło się o jego zwolnieniu, a więc jak będzie trzeba wskazać winnego słabej gry, to Griffin ma już gotowy plan. Bardzo prawdopodobne, że Green będzie pierwszym zwolnionym trenerem w nowym sezonie.
