Skocz do zawartości

NBA FINALS : (2) Spurs ( 62-20) - (3) Knicks (53-29)


Koelner

Kto?  

46 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Kto?


  • Aby zagłosować w tej ankiecie, prosimy się zalogować lub zarejestrować.
  • Ankieta zostanie zamknięta 04.06.2026 o 21:59

Rekomendowane odpowiedzi

56 minut temu, SpursNation napisał(a):

Rany, ale tu od rana wysyp nowojorskich kretynów. Dobrze, że na co dzień nie śledzę ich tematu, więc trzeba się będzie z nimi pomęczyć tylko dwa tygodnie. Argumentów sportowych za Knicks mają całe zero, więc muszą pisać o "francuziku", "płaczkach", "łokciach" albo ciągle jeszcze masturbować się tym pucharkiem, który wart jest tak wiele, że nawet sobie (i słusznie) pod dachem baneru nie zawiesili. Jeszcze chłopaki nie wiedzą, że pod sam koniec podróży zjechali z wygodnej pięciopasmówki na drogę pod prąd. I czekają na nich już nie żadne tam Hawks, Sixers, Cavs czy inne mikroprocesory, tylko pędząca z zachodu ciężaróweczka.

Ale żeby nie było, że i ja nie podałem argumentów za SAS. Więc podaję: 1) Wembanyama, 2) Przewaga własnego parkietu, 3) SAS są zdrowi - z wyjątkiem Foxa, ale i On grać może, więc i tak w jakimś stopniu odciąży Castle'a na rozegraniu; 4) SAS są młodsi, bardziej wybiegani, co przy zbliżonych głębiach składów obu ekip ma znaczenie zasadnicze; 5) Spurs na pewno mają większą pewność siebie, bo wiedzą przez co przeszli - natomiast NYK nie mieli okazji żeby spotkać się z Detroit, Celtics albo z kimkolwiek zagrać elimination game, 6) SAS mają trzech graczy, z których żaden indywidualnie nie jest lepszy od Brunsona, ale we trójkę ograniczą go tak, jak ograniczyli Shaia, 7) ten argument może akurat znaczy najmniej, ale u buków: mistrzostwo dla SAS 1,45, dla Knicks 2,75.

Także cześć i czołem, Spurs maksymalnie w sześciu ;) 

I to mają być argumenty? 1) Wembanyama, co to za argument? Ja wstawiam Brunson. 2) bardzo ta przewaga jest istotna, Knicks wszystkie serie zakończyli blowoutem na wyjeździe 3) Knicks są chorzy? Złamany paluszek MR to żaden problem 4) młodsi i bardziej wybiegani, haha bitch please, ile Knicks mają lat, po 35? 5) większą pewność siebie? Ja pier... jak obijanie z trudem i gm7 daje większą pewność niż 11 play-offów zwycięstw z rzędu to niezłą masz odklejke 6) a Knicks mają MrRobba który upokorzył już Francuza 7) no comment

Nie zaglądaj do naszego wątku, wystarczająco się skompromitowales

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

57 minut temu, cwikson napisał(a):

I to mają być argumenty? 1) Wembanyama, co to za argument? Ja wstawiam Brunson. 2) bardzo ta przewaga jest istotna, Knicks wszystkie serie zakończyli blowoutem na wyjeździe 3) Knicks są chorzy? Złamany paluszek MR to żaden problem 4) młodsi i bardziej wybiegani, haha bitch please, ile Knicks mają lat, po 35? 5) większą pewność siebie? Ja pier... jak obijanie z trudem i gm7 daje większą pewność niż 11 play-offów zwycięstw z rzędu to niezłą masz odklejke 6) a Knicks mają MrRobba który upokorzył już Francuza 7) no comment

Nie zaglądaj do naszego wątku, wystarczająco się skompromitowales

W gm 1 zobaczymy jak bedzie wygladala seria. Na razie nie ma co sie pluć. To SA to nie po samo co gralo o ten nieistotny puchar na poczatku sezonu. To druzyna z doswiadczeniem juz w 3ch seriach PO z 2ma druzynami ktore o dwa poziomy wyprzedzaja przeciwników NY po drodze do finału. 

Edytowane przez marceli73
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Tradycyjny wschodniokonferencyjny patriotyzm (zawsze miło mieć możliwość złojenia mistrzów 4x w sezonie :)ponad wszystko, a więc: 

Niech wygrają słabsi!

Pardon, może ,, słabsi" złe słowo. Po nowoczesnemu niech wygra underdog.

I żeby jakiś Bridges przypadkiem nie odwalił nowej wersji Starksa z G7 '94

Go New York Go!

Edytowane przez DRK
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Pomarańczowo-niebiesko się zrobiło w temacie aż przypomniały się czasy żółtej sraczki na forum ;) 

W sumie wszystko mi jedno kto wygra więc liczę na dobre finały i epickie występy liderów obu drużyn czyli JB i Wemby'ego. No i MVP dla któregoś z nich. Karwa, please, gdzie tu jakiś Townsy czy Bridgesy...

Chyba mam jednak lekki przechył w stronę Spurs bo argument młodości i braku doświadczenia miał ich dopaść najpierw w playoffs w ogóle, potem w finale konferencji to już na pewno i jakoś to cały czas nie zadziałało. W pojedynczych meczach poszczególni gracze nie dojeżdżali ale overall nie widać było u nich debiutanckiej tremy.

Pierwsze co ciekawi mnie to jak Knicks zareagują na bardziej stykowe mecze, nie mam w takich sytuacjach przekonania do Mike'a Browna, niby żadnego fakapu w tych PO nie odwalił ale i bardzo nie miał ku temu okazji. W sumie to nie musi na końcówki nic rysować tylko kazać dać gałę w ręce Brunsonowi :)

A po drugie ciekawe jak ten ofensywny walec Knicks poradzi sobie z obroną San Antonio, te młodziki ze Spurs dają ciągłą presję no i zasięgi Wembego. Jeśli zaś zagrają jak z Thunder, z koncentracją na liderze, to taki Hart może mieć serię życia jak Caruso.

Obwód daję mimo wszystko na +1 dla Knicks, pod koszem +1 dla Spurs , ławka leciutko dla Knicks (wiadomix, Sochan) a trenejro na remis wg mnie. Czyli wychodzi Knicks.

Może to i lepiej, co to za big market co zdobył 2 razy mistrza a ostatnio pół wieku temu : )

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

19 minut temu, BMeF napisał(a):

Swoją drogą, ósmy mistrz w ośmiu ostatnich sezonach, niesamowita era dla NBA, 13 różnych teamów w tym czasie zrobiły finały, jak dodamy jeszcze Cavs 2018 to 14/30 teamów grało w finałach w ostatnich 9 sezonach. 

Zrobienie 3-peatu jest już chyba nierealne przez to jak zmieniła się gra.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, camby23 napisał(a):

Zrobienie 3-peatu jest już chyba nierealne przez to jak zmieniła się gra.

Yup, głównie przez kontuzje, bo IMHO Spurs z Thunder zakończą tę erę równowagi (zobaczymy czy teraz czy za rok), ale nawet Warriors byliby faworytami do 3-peatu w 2019, a Thunder do b2b gdyby nie urazy, więc być zdrowym kilka razy z rzędu w obecnej lidze to ciężkie zadanie. Fakt pozostaje faktem, rekordem NBA było 6 różnych mistrzów z rzędu w 70s, a teraz mamy już 8. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, BMeF napisał(a):

Swoją drogą, ósmy mistrz w ośmiu ostatnich sezonach, niesamowita era dla NBA, 13 różnych teamów w tym czasie zrobiły finały, jak dodamy jeszcze Cavs 2018 to 14/30 teamów grało w finałach w ostatnich 9 sezonach. 

To samo w sobie nie jest żadną zaletą. W latach 70-tych również mistrzowie zmieniali się co roku a era była overall taka sobie. Po prostu teraz w mistrzowskich ekipach liderują Shai, Wemby, Giannis i Curry a wówczas byli to Rick Barry, Wes Unseld i Dennis Johnson. Jakby tych mistrzów w ostatnich ośmiu sezonach było tylko trzech ale za to mielibyśmy długoletnie rywalizację w stylu Lakers-Celtics '80 czy chociażby Knicks-Heat/Pacers '90 to byłoby gorzej dla ligi? No raczej nie. :) 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

15 minut temu, Życie_to_mem napisał(a):

To samo w sobie nie jest żadną zaletą. W latach 70-tych również mistrzowie zmieniali się co roku a era była overall taka sobie. Po prostu teraz w mistrzowskich ekipach liderują Shai, Wemby, Giannis i Curry a wówczas byli to Rick Barry, Wes Unseld i Dennis Johnson. Jakby tych mistrzów w ostatnich ośmiu sezonach było tylko trzech ale za to mielibyśmy długoletnie rywalizację w stylu Lakers-Celtics '80 czy chociażby Knicks-Heat/Pacers '90 to byłoby gorzej dla ligi? No raczej nie. :) 

Myślę, że to jednak cool, że np. kibice Knicks mogą po 123 latach zaborów się jarać finałami. Dominujące teamy to pewnie fajniejsza opcja dla casualowych fanów, bo jak ktoś jest 'mocnym fanem' teamu X/zawodnika Y, to obecnie ma (miał?) dużo większe szanse, że odniesie sukces. 

To jaki jest poziom obecnej ligi to temat na inną dyskusję. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Życie_to_mem napisał(a):

Po prostu teraz w mistrzowskich ekipach liderują Shai, Wemby, Giannis i Curry a wówczas byli to Rick Barry, Wes Unseld i Dennis Johnson. 

A Francuz to jakiej mistrzowskiej ekipie lideruje? Takie ukryte wrzuty to dobre przy pisaniu ustaw, ale nie tutaj. Wyrzucaj go i to szybko

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, SpursNation napisał(a):

Rany, ale tu od rana wysyp nowojorskich kretynów. Dobrze, że na co dzień nie śledzę ich tematu, więc trzeba się będzie z nimi pomęczyć tylko dwa tygodnie. Argumentów sportowych za Knicks mają całe zero, więc muszą pisać o "francuziku", "płaczkach", "łokciach" albo ciągle jeszcze masturbować się tym pucharkiem, który wart jest tak wiele, że nawet sobie (i słusznie) pod dachem baneru nie zawiesili. Jeszcze chłopaki nie wiedzą, że pod sam koniec podróży zjechali z wygodnej pięciopasmówki na drogę pod prąd. I czekają na nich już nie żadne tam Hawks, Sixers, Cavs czy inne mikroprocesory, tylko pędząca z zachodu ciężaróweczka.

Ale żeby nie było, że i ja nie podałem argumentów za SAS. Więc podaję: 1) Wembanyama, 2) Przewaga własnego parkietu, 3) SAS są zdrowi - z wyjątkiem Foxa, ale i On grać może, więc i tak w jakimś stopniu odciąży Castle'a na rozegraniu; 4) SAS są młodsi, bardziej wybiegani, co przy zbliżonych głębiach składów obu ekip ma znaczenie zasadnicze; 5) Spurs na pewno mają większą pewność siebie, bo wiedzą przez co przeszli - natomiast NYK nie mieli okazji żeby spotkać się z Detroit, Celtics albo z kimkolwiek zagrać elimination game, 6) SAS mają trzech graczy, z których żaden indywidualnie nie jest lepszy od Brunsona, ale we trójkę ograniczą go tak, jak ograniczyli Shaia, 7) ten argument może akurat znaczy najmniej, ale u buków: mistrzostwo dla SAS 1,45, dla Knicks 2,75.

Także cześć i czołem, Spurs maksymalnie w sześciu ;) 

damn niezle rozowe okulary

Knicks maja wiele atutow w tej serii

przede wszystkim sa swiezutcy

Brunson w clutch prawie zawsze dowozi, sa on fire za 3, maja topowych lockdownow na obwodzie, Anuoby to przestawia kazdego guarda, skrzydlowego czy nawet wysokich w lidze, w serii z Cavs wchodzil na basket bumpowal Mobleya czy Allena a ci sie odbijali jak tyczki

Brown trenersko dowozi w tych playoffach tez

size na skrzydle to jeden z wiekszych atutow w tej serii bo obroncy skrzydlowi Spurs fajni to byli na Shaia, bo Shai jest finezyjny i dosc wątły tak jak oni, OG jest jak na razie rozpierdalaczem w tych po a mial teraz czas sie doleczyc bo nie byl w pelni zdrowy pod koniec serii z Cavs

Towns byl jednym z najlepszych obroncow na Jokica w PO i na Wembego samym framem/sizem wydaje sie tez byc zajebistym matchupem

no i najwazniejsze, jest idealna kontra pod wyciaganie Wembego spod kosza jako help defendera, chyba ciezko o lepszego wysokiego ktory go wyciagnie

https://www.statmuse.com/nba/ask/wemby-vs-kat-head-to-head

niby to tak wyglada, ale playoffy to playoffy zobaczymy

Knicks na prawde napakowali sobie roster talentem

 

a i jeszcze wazne, Knicks sa mocni na zbiorce, zwlaszcza na ofensywnej, maja pelna atletycznych crasherow deski z czutka do tego, Hart bedzie tutaj rozpierdalal

bo w Spurs widoczne juz z Thunder bylo bardzo nawet w g7 gdzie focus powinien byc na to niesamowity, jak slabo zastawiaja i zbieraja jako kolektyw, a Wemby bedzie czesto tu na obwodzie, pilki nie beda w raczki tak latwo wpadac, OKC przez pewien czas tylko tym sie trzymalo w meczu

7 godzin temu, BMeF napisał(a):

Z jednej strony ciężary dla Brunsona i Townsa, z drugiej Knicks mają przewagę size'u i lepiej się po tym względem matchupują niż Thunder, powinna być dobra seria. 

wlasnie to samo z sizem chcialem pisac

i moze juz same gabaryty robia robote bo na papierze jak chat gpt mi porownanie wzrostu zrobil to juz to tak nie wyglada mocarnie

co dziwne bo Spurs sprawiaja na mnie wrazenie mocno undersized druzyny poza Wembym

Cytat

San Antonio Spurs    Ht    New York Knicks    Ht
Victor Wembanyama    7'4"    Karl-Anthony Towns    7'0"
De'Aaron Fox    6'3"    Jalen Brunson    6'2"
Stephon Castle    6'6"    Mikal Bridges    6'6"
Devin Vassell    6'5"    OG Anunoby    6'7"
Jeremy Sochan    6'8"    Josh Hart    6'5"
Dylan Harper    6'6"    Mitchell Robinson    7'0"
Julian Champagnie    6'8"    Miles McBride    6'2"
Keldon Johnson    6'5"    Jordan Clarkson    6'5"
Luke Kornet    7'1"    Landry Shamet    6'5"
Harrison Barnes    6'8"    Jose Alvarado    6'0"
Kelly Olynyk    7'0"    Tyler Kolek    6'2"
Carter Bryant    6'8"    Ariel Hukporti    7'0"
Bismack Biyombo    6'8"    Pacôme Dadiet    6'9"
Jordan McLaughlin    5'11"    Mohamed Diawara    6'9"
Mason Plumlee    6'11"    Jeremy Sochan*    6'8"

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

18 minut temu, Kubbas napisał(a):

damn niezle rozowe okulary

Knicks maja wiele atutow w tej serii

przede wszystkim sa swiezutcy

Brunson w clutch prawie zawsze dowozi, sa on fire za 3, maja topowych lockdownow na obwodzie, Anuoby to przestawia kazdego guarda, skrzydlowego czy nawet wysokich w lidze, w serii z Cavs wchodzil na basket bumpowal Mobleya czy Allena a ci sie odbijali jak tyczki

Brown trenersko dowozi w tych playoffach tez

size na skrzydle to jeden z wiekszych atutow w tej serii bo obroncy skrzydlowi Spurs fajni to byli na Shaia, bo Shai jest finezyjny i dosc wątły tak jak oni, OG jest jak na razie rozpierdalaczem w tych po a mial teraz czas sie doleczyc bo nie byl w pelni zdrowy pod koniec serii z Cavs

Towns byl jednym z najlepszych obroncow na Jokica w PO i na Wembego samym framem/sizem wydaje sie tez byc zajebistym matchupem

no i najwazniejsze, jest idealna kontra pod wyciaganie Wembego spod kosza jako help defendera, chyba ciezko o lepszego wysokiego ktory go wyciagnie

https://www.statmuse.com/nba/ask/wemby-vs-kat-head-to-head

niby to tak wyglada, ale playoffy to playoffy zobaczymy

Knicks na prawde napakowali sobie roster talentem

 

a i jeszcze wazne, Knicks sa mocni na zbiorce, zwlaszcza na ofensywnej, maja pelna atletycznych crasherow deski z czutka do tego, Hart bedzie tutaj rozpierdalal

bo w Spurs widoczne juz z Thunder bylo bardzo nawet w g7 gdzie focus powinien byc na to niesamowity, jak slabo zastawiaja i zbieraja jako kolektyw, a Wemby bedzie czesto tu na obwodzie, pilki nie beda w raczki tak latwo wpadac, OKC przez pewien czas tylko tym sie trzymalo w meczu

wlasnie to samo z sizem chcialem pisac

i moze juz same gabaryty robia robote bo na papierze jak chat gpt mi porownanie wzrostu zrobil to juz to tak nie wyglada mocarnie

co dziwne bo Spurs sprawiaja na mnie wrazenie mocno undersized druzyny poza Wembym

 

let them sleep !

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.