Skocz do zawartości

Miami Heat 2023/2024


Koelner

Rekomendowane odpowiedzi

4 minuty temu, Alonzo napisał(a):

Piercea sprzedało Celtics w jesieni ich karier z Garnettem do Brooklynu i nie spędził całej w Bostonie.

UD ma też 3 mistrzostwa a Pierce jedno.

1. Na tamten moment reporty mowili, ze sami tego chcieli, bo chcieli powalczyc jeszcze.

2. Harden gif. Pan podajacy pilki czy pioracy reczniki tez ma jakies mistrzostwa, ale jeden pierscien Pierca > 3 Haslema.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

24 minuty temu, Reikai napisał(a):

1. Na tamten moment reporty mowili, ze sami tego chcieli, bo chcieli powalczyc jeszcze.

2. Harden gif. Pan podajacy pilki czy pioracy reczniki tez ma jakies mistrzostwa, ale jeden pierscien Pierca > 3 Haslema.

Jeżeli myślisz, że Haslem przez 20 lat podawał tylko ręczniki w Miami to faktycznie Harden gif XD

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

32 minuty temu, Reikai napisał(a):

Sluzyl tez dobrym slowem.

I wciaz, Pierce nie ma mu czego zazdroscic, a na pewno nie mistrzostwa.

Najwyraźniej mu jednak czegoś zazdrości skoro żal mu d.. ściska.

Zresztą klubu Miami, ani Haslema pewnie nie interesuje za bardzo zdanie Piercea.

A nawiązując do tego co Ty piszesz - ogólnie ludzka pamięć jest bardzo krótka, a szczerze mówiąc wątpię żebyś Finały 2006 (dla mnie najlepsze w życiu ever) oglądał live (chyba, że się mylę). Widziałbyś wtedy, że to co robił Wade w ofensywie, UD i Pose robili w defensywie pilnując  FENOMENALNEGO Dirka. Zawsze też będę pamiętał powrót w 2011 UD na playoffs i serię z Bulls i rewelacyjnym Rosem, gdzie gdzieś w środku serii w chyba decydującym meczu Taj Gibson z jednej strony a z drugiej właśnie UD robili nadludzkie dla nich rzeczy. UD grał zresztą z niezaleczona kontuzją (przez którą stracił cały sezon), co pewnie odbiło się na jego zdrowiu (zresztą nie pierwszy raz).

Smutne, że ludzie nie mając pojęcia co piszą potrafią tylko hejtować g.. tak naprawdę wiedząc..

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Alonzo napisał(a):

Najwyraźniej mu jednak czegoś zazdrości skoro żal mu d.. ściska.

Zresztą klubu Miami, ani Haslema pewnie nie interesuje za bardzo zdanie Piercea.

A nawiązując do tego co Ty piszesz - ogólnie ludzka pamięć jest bardzo krótka, a szczerze mówiąc wątpię żebyś Finały 2006 (dla mnie najlepsze w życiu ever) oglądał live (chyba, że się mylę). Widziałbyś wtedy, że to co robił Wade w ofensywie, UD i Pose robili w defensywie pilnując  FENOMENALNEGO Dirka. Zawsze też będę pamiętał powrót w 2011 UD na playoffs i serię z Bulls i rewelacyjnym Rosem, gdzie gdzieś w środku serii w chyba decydującym meczu Taj Gibson z jednej strony a z drugiej właśnie UD robili nadludzkie dla nich rzeczy. UD grał zresztą z niezaleczona kontuzją (przez którą stracił cały sezon), co pewnie odbiło się na jego zdrowiu (zresztą nie pierwszy raz).

Smutne, że ludzie nie mając pojęcia co piszą potrafią tylko hejtować g.. tak naprawdę wiedząc..

No Haslem byl fajnym rolesem, tego nikt mu nie odbiera.

Ale jezeli ktos kogos krytykuje lub cos, nie znaczy to od razu ze mu czegos zazdrosci.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Reikai napisał(a):

No Haslem byl fajnym rolesem, tego nikt mu nie odbiera.

Ale jezeli ktos kogos krytykuje lub cos, nie znaczy to od razu ze mu czegos zazdrosci.

Jakiś powód krytyki jest (z reguły to to co napisałem wyżej), a mnie jakoś szczególnie zdanie Piercea nie interesuje :) 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że nie ulega wątpliwościom, że zasługi Udonisa Haslema dla Miami Heat są porównywalne do niektórych zastrzeżonych przez Miami numerów zawodników, tj. Michaela Jordana, więc także nie rozumiem oszczerstw Paula Pierce'a. 

Jokic im wklepie jeszcze raz w finałach i może też dostanie zastrzeżony numer. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

UD to undrafted gracz, do tego pochodzący z Miami i tu spokojnie każdy potrafi rozbudować narrację od zera do bohatera. Z graczy właśnie UD i Wade łączyli mistrzowskie drużyny z 2006 oraz te z 2012 i 2013. 20 lat w jednym klubie spędzili tylko jeszcze Kobe i Dirk - dlatego szydera jest tu po prostu niepotrzebna. Właśnie m.in.  na takim Haslemie i tych undrafted graczach których wyliczano w ostatnich playoffs Heat zbudowali swoja kulturę organizacji  - jedną z najfajniejszych rzeczy, która mnie z tym klubem trzyma już od prawie 30 lat.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Oj Alonzo. Ty nie potrafisz w media po prostu. Kontent byłych graczy ma być ciekawy dla widza szokować prowokować bo podbija oglądalność. Im głupiej tym lepiej.  

Dlatego najlepszym programem jest shaqtin…

W niektóre rozrywki pewne osoby nie pasują. Np Duncan nie umiał w ASG bo nie lubił grać na niby. Hasłem to samo. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

15 godzin temu, RonnieArtestics napisał(a):

Conajmniej z rok za pozno, ale w sumie wiadomo, ze tego kasztana nikt nie chciał rok temu na dwuletnim kontrakcie. 

strasznie się zestarzał i obawiam się że termin w Miami “Mistrzowie o Lowryego” będzie trafne. 

18 godzin temu, Reikai napisał(a):

 

Ale jesli Spo mu nie wbije IQ do glowy, to fani Heat moga szykowac sie na kurwienie pod nosem.

Wiggins’a dało się ogarnąć chociaż na chwilę więc może Rozier da radę, tym bardziej że zawsze był podjarany możliwością gry w Heat, prawda @Alonzo?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

On bedzie spoko

Ogladalem go przez 2 sezony tak z 80% spotkan. W hornets mial za duza role, ale z nim jest tak jak dostajesz najlepszego Roziera to jest chodzacy bucket.

Jak najgorszsgo, to kurwisz co akcje. Bo glupi rzut. Bo nie zastawil. Bo glupie podanie. Bo kroki. Bo faul w ataku.

W systemie Heat powinien byc zajebisty, a tam potrzebny byl kolejny ballhandler.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

25 minut temu, Koelner napisał(a):

strasznie się zestarzał i obawiam się że termin w Miami “Mistrzowie o Lowryego” będzie trafne. 

Wiggins’a dało się ogarnąć chociaż na chwilę więc może Rozier da radę, tym bardziej że zawsze był podjarany możliwością gry w Heat, prawda @Alonzo?

Yap

Nie bardzo oglądam Hornets, ale czytałem pozytywne opinie @Reikai o Rozierze w tym sezonie (nie zna się na Grancie Williamsie, ale liczę na to, że zna się na Rozierze :P ).

Heat desperacko potrzebowali ballhandlera do s5 i oto jest on - Scurry Terry - z ciekawością będę obserwował ten experyment wdrażania go do systemu Heat. Co ważne - nie trzeba było oddawać nawet Jovicia w wymianie, co jest kolejną świetną wiadomością.

Lowrego szkoda, ale jego dziadzienie było nieuniknione. Jednak pewnie trafi po buyoucie do jakichś Lakers i wspomoże jako backup jakiegoś contendera (czy pseudocontendera), bo jako backup powinien być gdzieś całkiem spoko. Dzięki Kyle i powodzenia!

.. a w Heat rozpoczynamy rozdział z Rozierem..

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...

Warto odnotować, że po serii 7 przegranych (chyba najdłuższej serii Heat od 2008 roku, gdzie Spo jako główny coach dopiero uczył się tej roli) w Heat w szatni (zapewne już bez Udonisa) przeprowadzili trudną rozmowę, po której..

..wygrali z Kings odnosząc 1500 łin w historii Heat + ustanowili rekord klubowy 40 asyst. Jimmie od kilku meczy wygląda wybornie.

Warto też zamieścić tu pierwsze obserwacje Terrego Roziera odnośnie róznic między Heat a Hornets:
 

Cytat

 

Even though Terry Rozier hadn’t won with the Heat until Wednesday night, he has noticed a sharp contrast between Miami and his former team, according to Barry Jackson and Anthony Chiang of The Miami Herald. Rozier, who dropped 18 of his last 21 games with Charlotte before being traded last week, said the Hornets don’t place the same emphasis on winning that the Heat do.

“It’s the total opposite,” Rozier stated. “In Charlotte, you’re kind of used to losing. It’s in the DNA… Over here, it’s the total opposite. Nobody wants to lose. Nobody is fine with it. … This organization, when you lose, it bothers them.”

Although Rozier’s comments sound like an insult to the Hornets, his ex-coach and former teammates don’t seem upset about them, writes Roderick Boone of The Charlotte Observer. Steve Clifford believes Rozier was referring to the added pressure to win that exists in Miami, while Miles Bridges said his team should use Rozier’s analysis as inspiration.

“I mean, he’s not wrong,” Bridges said. “I’m not saying we’ve got losing DNA, but the way that we’ve been taking losses and … I wouldn’t say we are getting used to it, but it’s like we are just moving on. We are not really taking it that serious. We’ve got to take it serious, man. Terry is getting a lot of backlash for what he said, but he’s been in the locker room. He’s been a vet in this locker room and he sees what’s going on. So, we’ve just got to turn that into motivation.”

 

 

Edytowane przez Alonzo
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.