Skocz do zawartości

Random shit


RappaR

Rekomendowane odpowiedzi

2 godziny temu, ignazz napisał(a):

Cieszymy się z Tobą że dojrzewasz. Witamy w drodze którą nazywamy życiem. Jak jeszcze dasz radę nabyć wiedzę że niezależnie od opcji politycznej wspomniane osoby zrobią identycznie to samo będę przeszczęśliwy. 
Ktokolwiek by nie rządził obecnie byś był na tym samym spotkaniu roboczym. Tylko inna frakcja by krzyczała za płotem granda hańba jak tak można! 

jednak lepiej jak wklejasz to co wypluwają LLMy niż jak sam tworzysz xD

2 godziny temu, ignazz napisał(a):

Prosty przykład problem granicy. 

kto z PiSu biega po granicy z pizzą i wyzywa Straż Graniczną od c***ów/morderców itp?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dziś nie trzeba latać z pizzą bo akurat nic się nie dzieje. Ale przyznacie że jeżeli cokolwiek pójdzie z inicjatywy jednych od razu drudzy to zaszczekają. Jeżeli trzeba wam takie oczywistości tłumaczyć to może rzeczywiście w imię obrony swojej partii politycznej dalej obrażajcie innych. 
To jest dla mnie niesamowite że w imię dobrego imienia jednej lub drugiej frakcji ludzie chętnie cisną bo „niewinnych” innych obywatelach tylko z tego powodu że ktoś się politycznie nie zgadza. 
Debile z Wiejskiej robią co chcą, popijają wódeczka, biorą w torbę co tylko można brać od wody mineralnej po nierealne kilometrówki ale najważniejsze aby Julek czy inny Wojtek dowalił Ignasiowi czy Jurkowi. A najlepiej jak przy stole całe rodziny ze soba nie rozmawiają. Bo polityka. 
 

Myślałem że macie więcej rozumu.
Jeszcze coś w imię ekipy Jarka chcecie mi coś  wytłumaczyć o życiu? Czego się niedouczylem   A z czym mam elementarny problem? Gdzie popełniłem błąd życiowy? 
 

Powtarzam od dawna że to sitwa. Akcja z sałatką jako tiebreakerem dalej błędnie rozpoznajecie jako miłość do Tuska. I to ja mam problem poznawczy? 

Powtarzam. Niezmiennie potężnie jestem zaskoczony że lekiem na całe zło jedni upatrują w tych drugich politykach i odwrotnie. Perpetum mobile. Nie może się nie udać. 
 

 

 

 

politykom 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, ignazz napisał(a):

Dziś nie trzeba latać z pizzą bo akurat nic się nie dzieje. Ale przyznacie że jeżeli cokolwiek pójdzie z inicjatywy jednych od razu drudzy to zaszczekają. Jeżeli trzeba wam takie oczywistości tłumaczyć to może rzeczywiście w imię obrony swojej partii politycznej dalej obrażajcie innych. 
To jest dla mnie niesamowite że w imię dobrego imienia jednej lub drugiej frakcji ludzie chętnie cisną bo „niewinnych” innych obywatelach tylko z tego powodu że ktoś się politycznie nie zgadza. 
Debile z Wiejskiej robią co chcą, popijają wódeczka, biorą w torbę co tylko można brać od wody mineralnej po nierealne kilometrówki ale najważniejsze aby Julek czy inny Wojtek dowalił Ignasiowi czy Jurkowi. A najlepiej jak przy stole całe rodziny ze soba nie rozmawiają. Bo polityka. 
 

Myślałem że macie więcej rozumu.
Jeszcze coś w imię ekipy Jarka chcecie mi coś  wytłumaczyć o życiu? Czego się niedouczylem   A z czym mam elementarny problem? Gdzie popełniłem błąd życiowy? 
 

Powtarzam od dawna że to sitwa. Akcja z sałatką jako tiebreakerem dalej błędnie rozpoznajecie jako miłość do Tuska. I to ja mam problem poznawczy? 

Powtarzam. Niezmiennie potężnie jestem zaskoczony że lekiem na całe zło jedni upatrują w tych drugich politykach i odwrotnie. Perpetum mobile. Nie może się nie udać. 
 

 

 

 

politykom 

Splits GIFs - Find & Share on GIPHY

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, ignazz napisał(a):

Dziś nie trzeba latać z pizzą bo akurat nic się nie dzieje. Ale przyznacie że jeżeli cokolwiek pójdzie z inicjatywy jednych od razu drudzy to zaszczekają. Jeżeli trzeba wam takie oczywistości tłumaczyć to może rzeczywiście w imię obrony swojej partii politycznej dalej obrażajcie innych. 
To jest dla mnie niesamowite że w imię dobrego imienia jednej lub drugiej frakcji ludzie chętnie cisną bo „niewinnych” innych obywatelach tylko z tego powodu że ktoś się politycznie nie zgadza. 
Debile z Wiejskiej robią co chcą, popijają wódeczka, biorą w torbę co tylko można brać od wody mineralnej po nierealne kilometrówki ale najważniejsze aby Julek czy inny Wojtek dowalił Ignasiowi czy Jurkowi. A najlepiej jak przy stole całe rodziny ze soba nie rozmawiają. Bo polityka. 
 

Myślałem że macie więcej rozumu.
Jeszcze coś w imię ekipy Jarka chcecie mi coś  wytłumaczyć o życiu? Czego się niedouczylem   A z czym mam elementarny problem? Gdzie popełniłem błąd życiowy? 
 

Powtarzam od dawna że to sitwa. Akcja z sałatką jako tiebreakerem dalej błędnie rozpoznajecie jako miłość do Tuska. I to ja mam problem poznawczy? 

Powtarzam. Niezmiennie potężnie jestem zaskoczony że lekiem na całe zło jedni upatrują w tych drugich politykach i odwrotnie. Perpetum mobile. Nie może się nie udać. 

Jest sporo rzeczy, w których politycy zachowują się tak samo - kilometrówki, stanowiska w zarządach, pewnie że tak. Natomiast wyciąganie z tego wniosku, że we wszystkim są identyczni jest, delikatnie mówiąc, niezwiązane z faktami.

Zupełnie nie rozumiem jak tiebreakerem może być sałatka a nie np stosunek do prywatyzacji służby zdrowia. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A to zawsze były takie różnice w kwestii służby zdrowia? Nie wiem. Bo za pierwszych rządów PO była padaka. Za rządów PiS była padaka ( dla tych bez poborów covidowych ) i teraz jest. Zapaść następuje tym szybciej im starzeje się społeczeństwo. Więc ja tu cudotwórcy dla tego systemu nie widzę wśród polityków. 

W programach wyborczych to jak w House of Cards raczej. Nikt nie dotyka kwestii służby zdrowia bo to karta bita zawsze była i ten resort dawali zawsze komuś kogo chcieli poświęcić. 

Jeżeli PiS ma program naprawczy to jestem w stanie na nich zagłosować. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, fluber napisał(a):

No w przypadku granicy platforma robi to samo co pis a w przypadku szpitali robi odwrotnie niż pis. Nie bardzo rozumiem analogię między tymi dwiema rzeczami.

Dali namiastke normalnosci, wiedzac ze problemy z finansami przyjda pozniej. W zaleznosci kto u steru, czy oni czy inni bedzie gadka dostosowana.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, jack napisał(a):

Wynikałoby z tego, że każdy kto doczłapie się tytułu naukowego niejako za karę otrzymywał masę obowiązków organizacyjno-administracyjnych. Nie da się brać 10k i opierdalać w tym zakresie a wolny czas pożytkować bardziej twórczo i korzystnie finansowo? 

Tak, im wyżej jesteś w hierarchii tym więcej masz obowiązków organizacyjno-administracyjnych. 

Wykonywanie powyższych obowiązków powierzchownie i szybko jest defaultowym rozwiązaniem. Nie znam Profesora, który nie robi dodatkowo płatnych rzeczy poza tymi na etacie. Zresztą habilitowanego też nie, a z doktorów robi to tak z 80% (mówię tu o uczelni technicznej). 

Polska nauka jest na takim etapie, że ludzie po prostu masowo dorabiają. Doktoranci gdziekolwiek, zwykle w normalnych przyziemnych pracach, doktorzy w przemyśle i grantach, profesorowie przy ocenach grantów i w różnych gremiach eksperckich itd. Oczywiście poza tymi, którzy już wyjechali za granicę (Więcej grantów ERC dostali polscy naukowcy pracujący za granicą niż polscy naukowcy pracujący w Polsce - w tej chwili 20% polskich naukowców pracuje stale za granicą). 

Btw. Apropos reformowania nauki @jack. Zeby umiędzynarodowić polska naukę, ministerstwo postanowiło dawać ekstra kasę za dodatkowych studentów zagranicznych. Efekty w collegiach humanumach tego świata wyglądają tak:

https://www.akademia-pol.edu.pl/zakonczenie-nauki-studentow-anglojezycznych-awp-2024/

Edytowane przez fluber
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

42 minuty temu, fluber napisał(a):

@RappaR

To na serio czy fake?

 

 

Jednorazowe 3000 zł za znalezienie pracownika to akurat mało odklejone i na pewno nie zasługuje na czerwoną ramkę.

Czy istnieje możliwość stawki endokrynologa 700 zł za godzinę? Możliwe, ale wątpliwe. Raczej pojedyncze poradnie w pojedyncze godziny, a nie średnia, tutaj raczej zawyżone.

Tylko tak - ja pracuję na NFZ w szpitalu i na razie jest problem dać podwyżkę od 2 lat, więc jakie są stawki w prywatnych poradniach w najbardziej deficytowych speckach mi ciężko stwierdzić.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W okolicach 2000 roku na studia szli ludzie z ejtisowego wyżu demograficznego - wtedy był idealny moment żeby zwiększyć liczbę miejsc na studiach medycznych. Środowisko lekarskie jednak na to nie pozwoliło no i teraz widzimy tego efekty. :) PiS za swoich pierwszych rządów niby się wziął za lekarzy ale trochę od dupy strony (sprawa doktora G. i parę innych to takie igrzyska dla januszy). A Tusk, jak to Tusk, miał wyjebane (albo po prostu był zbyt uległy). 

Na szczęście za parę lat sytuacja się unormuje. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A ja dopiero niedawno się dowiedziałem, że w USA codziennie (!) przed pierwszą lekcją w szkołach odbywa się modlitwa do flagi. To znaczy wiedziałem, że taki shit istnieje ale myślałem, że oni modlą się tylko tak od święta. @fluber czy u nas w katolickich szkołach codziennie są jakieś modlitwy? 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

51 minut temu, Życie_to_mem napisał(a):

A ja dopiero niedawno się dowiedziałem, że w USA codziennie (!) przed pierwszą lekcją w szkołach odbywa się modlitwa do flagi. To znaczy wiedziałem, że taki shit istnieje ale myślałem, że oni modlą się tylko tak od święta. @fluber czy u nas w katolickich szkołach codziennie są jakieś modlitwy? 

Zależy od szkoły. Kiedyś bywały takie że miałeś modlitwę przed i po każdej lekcji, do posiłków itd. teraz nie ma problemu żeby ateiści do nich chodzili 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Życie_to_mem napisał(a):

A ja dopiero niedawno się dowiedziałem, że w USA codziennie (!) przed pierwszą lekcją w szkołach odbywa się modlitwa do flagi. To znaczy wiedziałem, że taki shit istnieje ale myślałem, że oni modlą się tylko tak od święta. @fluber czy u nas w katolickich szkołach codziennie są jakieś modlitwy? 

W katolickich podstawowkach (CoE) w UK, jest codziennie, są nawet "prayer leaders" (dyżurni ;))

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.