Skocz do zawartości
nba2midnight

Los Angeles Clippers 2020/2021

Rekomendowane odpowiedzi

14 godzin temu, ely3 napisał:

Śmieszni są ci fani Lakers , którzy jako słaby punkt Clippers na obecną chwilę uciekają się do haseł o Play off  bo jak wiadomo Kawhi słynie z dziadowskich PO, Tak samo jak Ibaka. Za to Harell i Dennis to geniusze PO .. Proponuje sobie popatrzeć jak grali w ostatnich PO nowe nabytki . Dennis był kiepski. Harell najgorszy w Clippers... Właściwie przez jego fatalną obronę przegrali serię z Nuggets.. I trochę Kawhi . MArc Gasol nie istniał w PO

Więc wyjazd z PO George to strasznie słaby strzał . Rok temu było rok temu a teraz to teraz... Lakers to faworyci ale Clippers na dziś są najlepszym zespołem

Bardzo ciekawa narracja. Otóż wszechpotężni Clippers w 2020 roku, nr 1 na zachodzie, nie przegrali przez obsranych liderów i kulawego trenera, tylko gościa, który grał po niecałe 20min. w meczu. Nie no, odważna teza. Poczekam jeszcze miesiąc i dowiemy się, że generalnie to tam grali 3 na 5 i dlatego przegrali, ba, George z Kawhim kontra reszta świata, a porażka była przecież minimalna. Ely3 - nie pij jak masz pisać. Bo to w parze nie idzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słabi wysocy potrafili przegrywac serie grając po 5min na mecz (patrz 76ers-Raptors) więc i taki Harrell bez problemu mógł być głównym powodem porażki LAC.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
31 minut temu, dapunk20 napisał:

Słabi wysocy potrafili przegrywac serie grając po 5min na mecz (patrz 76ers-Raptors) więc i taki Harrell bez problemu mógł być głównym powodem porażki LAC.

 

Nie, nigdy 1 zawodnik, grający marginalne minuty nie będzie winien przegrania całej serii. Jego błąd może kosztować porażkę w jakimś meczu, ale nie całej serii (nawet jeśli to mecz decydujący). Bo on się sam nie wystawia. Robi to trener. Jeśli gość jest dupowaty, a trener jednak go wystawia, to porażka nie jest winą zawodnika, a trenera. Do porażki przyczynił się cały zespół po trochu, ale wiadomo, że odium spada na liderów i coacha. Tutaj mamy dziwną manierę wybielania liderów, za sromotną klęskę. Harrell nie był ani najgorszy, ani najlepszy. Ot, pionek jakich wielu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dajcie spokój. Litości. Odpalcie mecz, który wyeliminował Clippers w zeszłym sezonie.

Bo staty oddają aż za mało, jak bardzo fani konkurentów z LA, mają słabą pamięć.

PG i Kawhi obsrali się jak chyba jeszcze żaden duet w ostatnich latach.

I ktoś zaczyna pisac, że w zasadzie to nie przez nich.

Boże, widzisz, a nie grzmisz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Ignem-feram napisał:

Nie, nigdy 1 zawodnik, grający marginalne minuty nie będzie winien przegrania całej serii. Jego błąd może kosztować porażkę w jakimś meczu, ale nie całej serii (nawet jeśli to mecz decydujący). Bo on się sam nie wystawia. Robi to trener. Jeśli gość jest dupowaty, a trener jednak go wystawia, to porażka nie jest winą zawodnika, a trenera. Do porażki przyczynił się cały zespół po trochu, ale wiadomo, że odium spada na liderów i coacha. Tutaj mamy dziwną manierę wybielania liderów, za sromotną klęskę. Harrell nie był ani najgorszy, ani najlepszy. Ot, pionek jakich wielu. 

Ale to nie jest tak ze patrzysz na minuty i piszesz to nie on. Czasem gracze przez słaba formę lub beznadziejna odporność w PO lub gorsza grę gdy przeciwnik w PO po prostu mocniej siedzi stają się dysfunkcyjni z dnia na dzień i nieprzydatni w serii. Robi się wtedy kłopot bo nagle cała drużyna musi się przestawić z gry która się ćwiczy 82 spotkania i zaczynać grać w nie-swoją-grę. 
często czytamy ze ważne w serii jest narzucenie swoją inicjatywa warunki gry niewygodne dla przeciwnika. Jeżeli zneutralizowany został Harell do roli mniejszych minut to nie „umniejsza” to jego winy. Po prostu clippers wypadli z normalnych trybów

daleki jestem od wybielania liderów bo zagrali kaszankę ale problem był bardziej złożony niż ze PG obsral zbroje. 
przeciwnik i koledzy mocno zapracowali na to aby były problemy gastryczne. 
 

wina się rozkłada nieproporcjonalnie do minut. 
wystarczy dwa lata temu przywołać serie DEN SPURS i wybryki Bertansa 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, ignazz napisał:

Ale to nie jest tak ze patrzysz na minuty i piszesz to nie on. Czasem gracze przez słaba formę lub beznadziejna odporność w PO lub gorsza grę gdy przeciwnik w PO po prostu mocniej siedzi stają się dysfunkcyjni z dnia na dzień i nieprzydatni w serii. Robi się wtedy kłopot bo nagle cała drużyna musi się przestawić z gry która się ćwiczy 82 spotkania i zaczynać grać w nie-swoją-grę. 
często czytamy ze ważne w serii jest narzucenie swoją inicjatywa warunki gry niewygodne dla przeciwnika. Jeżeli zneutralizowany został Harell do roli mniejszych minut to nie „umniejsza” to jego winy. Po prostu clippers wypadli z normalnych trybów

daleki jestem od wybielania liderów bo zagrali kaszankę ale problem był bardziej złożony niż ze PG obsral zbroje. 
przeciwnik i koledzy mocno zapracowali na to aby były problemy gastryczne. 
 

wina się rozkłada nieproporcjonalnie do minut. 
wystarczy dwa lata temu przywołać serie DEN SPURS i wybryki Bertansa 

Wszystko jasne, ale jak mówisz o rookiech, a nie o kolesiach grających tutaj parę sezonów. Harrell to nie game changer zespołu. Tak, dostał nagrodę szóstego, ale to wciąż gracz z ławki. Każdy zna jego mocne i słabe strony. Co, nagle w p-o okazało się, że nie broni? Nie, wszyscy to wiedzieli także w RS. Że mniej punktów zdobywał? No to w 99% tak jest w p-o niezależnie od klasy zawodnika. Ograniczone minuty to decyzja trenera. To nie w serii z Nuggets spadły mu minuty. Z Dallas grał podobnie mało.

Wasze teorie o neutralizacji mocnych stron itp. są słuszne, ale rozmawiamy o tezie, że Harrell był głównym/jednym z głównych winowajców porażki Clippers. No nie, nie był. Nie był bez winy, ale jego wina jest taka jak i reszty składu - no grał w tej drużynie, ale nie był jej liderem. Jakoś z Dallas ograniczenia Harrella i jego mniejsze minuty nie były problemem, żeby wygrać. Ba, z Nuggets prowadzili 3-1. I co, nagle pstryk i wypadli z normalnych trybów bo rozientowali się, że Montrezl gra gorzej niż w RS? A to on tam miał wymiatać w tym zespole? Jak bierzesz dwóch gości, którzy zarabiają kupę siana, maja opinię all-starów, to nie opowiadasz potem, że serię w której prowadzili 3-1 przyrżnęli, bo jakiś gostek z ławki zagrał słabiej. Przegrali jako zespół, coś tam nie było do końca OK, ale wina spada przede wszystkim na liderów i trenera, a nie n-tego faceta z ławki.

I powtarzam do znudzenia - zawodnicy sami się nie wystawiają. To robi trener. Jeśli gość jest beznadziejny w jakimś elemencie, ale mimo to jest wystawiany, to pretensje zgłaszajcie do coacha, a nie tego gościa. On jest jaki jest, wszyscy znają jego mocne i słabe strony. A skoro nie jest all-starem, a jest wypychany na parkiet, to znaczy, że trener uznaje, iż jego zalety rekompensują wady. Jeśli się myli, to zespół ma kłopoty, ale nie przez tego zawodnika, tylko trenera.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W takiej dyskusji każdy będzie miał trochę racji. Dyskusja o ile pamietam podgrzała atmosferę w kontekście clippers vs lakers i słabego performance PO liderów Clippers. Poszły różne tezy typu Harrell a teraz Trener. Tu każdy element choć częściowo jest trafiony i istotne jest wyłapanie odpowiedniej wagi wydarzenia. 
Przeciez akurat z DEN zwycięstwo szło przez srodek bo tam jest główny artysta DEN i tu jako tako ten Harrell pasuje. 
Możemy się spierać ale w kontekście walki o finał clippers:

wycofali się z Harrella 

zmienili trenera 

pozostawili liderów. 
 

jezeli sami wskazujemy różne powody porażki a zespół zmienił te układanki które MOGŁY być winne porażki to przywoływanie ich w kontekście nowego sezonu i nowego rozdania nie ma sensu. 
oczywiście liderzy zostali i tu zobaczymy jak zdadzą test. 
 

z perspektywy ruchów clippers dyskusje o starych powodach ważne były przed zrobieniem ruchów. Po tych korektach jest to drugorzędne. Wazne jest czy korekty robią ich lepszymi czy gorszymi. A nie to czy Harrell miał 3% czy 7 czy 47% winy. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z Harrella nie wycofali się. Przecież zszokowane komentarze po jego podpisie, to nie była gierka. Byli mocno zdziwieni. Poszli w Ibakę i OK. To nie fani Lakers robią wrzutkę o słabości Harrella i Schroedera w p-o kontra zajebisty Kawhi. To Ely jakieś z dupy porównania wywala w ramach ataków w kierunku wątpiących w siłę LAC. A tak naprawdę dopóki nie udowodnią swojej siły właśnie w p-o, te głosy będą wracały. Rok temu w regularze też Clippers byli na topie, a przyszły p-o i był dramat. Dlatego tak wiele osób odwołuje się do p-o. Bo George kolejne p-o zawalił. Kawhi też nie był samotnym rycerzem, swoje za uszami miał. Ruchy Clipps nie są złe, ale niektóych problemów nie rozwiązali, a p-o może to obnażyć. Cos jak z Bucks - niby mocarze, herosi, ale w p-o regularnie zawodzą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mozna by sie czepic, ze skonczyl sie latwy terminarz, to skonczyly sie W, ale to dziwny RS i byloby to nie fair. Niemniej jedno co naprawde mnie zaskoczylo, to to ze Clippers przegrali na tablicach z Nets ... z Nets! Liczylem tez ze obrona wiecej zdziala, w sensie ograniczy gwiazdy Nets(bo zatrzymac wiadomo, ze by sie nie dalo), bo dostawala ostatnio duzo slow uznania. Tragedii nie bylo, jednak mecz pokazal, ze za wczesnie jeszcze aby Clippers koronowac mocarzami ligo poza zasiegiem innych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przede wszystkim ponownie ujawnił się brak dobrego kreatora na PG. Gdy robi się gorąco to pomysł na grę ogranicza się do pałowania trójek. Ile wygrają takich meczów w play off? Dwa na sześć, 3/7? Jak nic z tym nie zrobią to mogą ponownie skończyć na drugiej rundzie. Kontrast w tym względzie na tle Nets był bardzo widoczny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 1.02.2021 o 15:14, KeepItDirty napisał:

 

PG i Kawhi obsrali się jak chyba jeszcze żaden duet w ostatnich latach.

 

CP3 i Griffinowi też jakiś czas temu pieluch brakło.

Zresztą Durantowi i Westbrookowi przy 3:1 też nie zapewnili odpowiedniej ilości tetry.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie no nie ma co porównywać w ogóle. OKC nie było faworytem serii, CP3/Griffin nie zagrali tak źle a tutaj mamy kombinacje gruby faworyt + ujebanie 3-1 + paskudne game 7

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nienawidzę oglądać gry Lou Williamsa. Współczuję strasznie jeśli ktoś musi robić to regularnie. FATALNY, ale to fatalny obrońca plus to jego wymuszanie fauli i wskakiwanie w kogoś. Tfu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bylem ciekaw jak to bedzie po porazkach z Nets i Celtics. Zwlaszcza jak mecz w koncowce byl na styku, to jednak myslalem, ze wyciagna. Nawer bez George’a porazka z Kings jednak nie przystoi. Po okresie sielanki zaczynaja sie schody i zobaczymy jak sobie z tym poradza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@nba2midnight

To nie takie proste bo nie był PG ale i Beva... Na dodatek wygląda na to ,że przebieg chorob u George'a jest chyba poważny. Szukałem odnośnikó i wyskoczył mi tylko Ott Porter , który z powodu identycznej choroby stracił cały sezon w Bulls. Wygląda na to ,że clippers będa musieli sobie radzić bez PG może i do PO.

A bez niego są 1-3

Inna sprawa ,że Kings są w gazie. Pokonują praktycznie każdego ostatnio. Obronę poprawili znacząco . Ich atak jest jednym z najlepszych w lidze więc ta porażka nie jest ze słabeuszem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, ely3 napisał:

@nba2midnight

To nie takie proste bo nie był PG ale i Beva... Na dodatek wygląda na to ,że przebieg chorob u George'a jest chyba poważny. Szukałem odnośnikó i wyskoczył mi tylko Ott Porter , który z powodu identycznej choroby stracił cały sezon w Bulls. Wygląda na to ,że clippers będa musieli sobie radzić bez PG może i do PO.

A bez niego są 1-3

Inna sprawa ,że Kings są w gazie. Pokonują praktycznie każdego ostatnio. Obronę poprawili znacząco . Ich atak jest jednym z najlepszych w lidze więc ta porażka nie jest ze słabeuszem

To jest potwierdzone ? Ostatnio widziałem day to day więc myślałem, że to nic poważnego. W necie piszą, że leczenie tego zajmuje od 4 do 12 miesięcy.. Tylko, że to ogólnie o obrzęku szpiku kostnego. Z tego co znalazłem w jego przypadku to duży palec u stopy. Poważna sprawa to jest ? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, ttr napisał:

To jest potwierdzone ? Ostatnio widziałem day to day więc myślałem, że to nic poważnego. W necie piszą, że leczenie tego zajmuje od 4 do 12 miesięcy.. Tylko, że to ogólnie o obrzęku szpiku kostnego. Z tego co znalazłem w jego przypadku to duży palec u stopy. Poważna sprawa to jest ? 

Cięzko powiedzieć - w przypadku Otto Portera podoby przypadek wyeliminował go z całego praktycznie sezonu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, ely3 napisał:

@nba2midnight

To nie takie proste bo nie był PG ale i Beva... Na dodatek wygląda na to ,że przebieg chorob u George'a jest chyba poważny. Szukałem odnośnikó i wyskoczył mi tylko Ott Porter , który z powodu identycznej choroby stracił cały sezon w Bulls. Wygląda na to ,że clippers będa musieli sobie radzić bez PG może i do PO.

A bez niego są 1-3

Inna sprawa ,że Kings są w gazie. Pokonują praktycznie każdego ostatnio. Obronę poprawili znacząco . Ich atak jest jednym z najlepszych w lidze więc ta porażka nie jest ze słabeuszem

Powiedzmy sobie szczerze @ely3. Bez PG i PB nawet takie Kings powinni ograc, bo talentu maja az nadmiar. Ok. Moze sie zdarzyc jednorazowo taka wtopa nawet z pelnym skladem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, nba2midnight napisał:

Bez PG i PB nawet takie Kings powinni ograc, bo talentu maja az nadmiar.

bez tych dwóch to bym zaryzykowł że Sacto ma więcej 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, Me Myself and I napisał:

bez tych dwóch to bym zaryzykowł że Sacto ma więcej 

Jak sie stawia Clippers za Lakers na bardzo bliskim drugim miejscu, to jednak oczekiwania sa wyzsze moim zdaniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.