Skocz do zawartości

BothTeamsPlayedHurd

Rekomendowane odpowiedzi

Tak puentując ostatnie gorące dni za równo w realu, jak i tutaj. Już jak trochę kurz opadł mam takie pytanie czy chcielibyście mając w składzie dwóch mistrzów NBA (w tym Mvp finałów) oraz najlepszego zawodnika ostatnich lat przegrać z zespołem którego liderem był Donovan freaking Mitchell, który odpadl w finałach konferencji kompromitującym sweepem? Od razu pisze, że nie oczekuje, nie wymagam, ani nawet po ludzku nie chce odpowiedzi. Po prostu każdy kto głosował nie ze swoim sumieniem niech wie, że dzięki niemu zniechęcił do tej gry kilka osób. Mnie akurat najmniej, bo nie byłem w nią jakoś przesadnie "wkręcony", ale innych którzy poświęcali kupę swojego wolnego czasu już tak.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja odpisze tym razem postaram się krótko. 
 

Nasza gra zawsze szukała balansu pomiędzy grywalna rozrywka, miejscem dla którego warto zarywać noce i oglądać NBA pogłębiając wiedzę oraz czymś czego normalnie nie da się raczej osiągnąć czyli bycie na nieosiągalnym stołku GM. 
Miała swoje wzloty i upadki. Wraz z wiekiem niesamowicie dojrzewała ale i musiał nastąpić też kryzys. 
Czy to z powodu takich wyników a nie innych, domniemanych afer zmowy czy zarzucanych ( moim zdaniem niesłusznie) celowych złych głosów czy prostego wypalenia graczy i braku posiłków skończywszy. 
Była to nasza gra. Wyjątkowa. 
 

Wiem z mojej perspektywy także czym ta gra miała nie być. Walczyliśmy o to aby nie była ona automatycznym przyznaniem zwycięstwa za tylko i wyłącznie nazwiska zebrane do kupy i co gorsza wykazywane 1-2 nazwiska ze swojego składu że je mam to wygrywam. 
Dla przede wszystkim nowszych GM ten element z którym 20 - 25 GM walczyło już kiedyś jest dziś niewidoczny. I stąd taki wynik a nie inny ( z papierowego zestawienia giełdy niewolników bezrefleksyjnie grających tylko swoje) jest dla Was ogromnym zaskoczeniem. 
Co gorsze narracja finałowa przeszła w błoto co mylnie odbierane jest że głosowanie też błotem było. A tak nie jest moi drodzy. 
 

Na tak już bardzo wysokim ( dziś nieosiągalnym dla 90% graczy naszej gry) poziomie to nie nazwiska papierowe zadecydowały. Tylko możliwe że wiele niewidocznych czynników. 
 

Zwróćcie proszę uwagę że ogólnie nic się karygodnego nie wydarzyło. W demokratyczny sposób ledwo ledwo 10:9 wygrała ekipa słabsza na papierze. Mająca argumenty żeby wygrać niespodziewanie serię. GM mający więcej czasu na to. I posiadający większą motywację. 
 

Dla jednych głosujących skandal że będące dużo mocniejsze na papierze Denver przegrało ( a i tak ledwo ledwo ostatnim rzutem) a dla drugich zaskoczenie i to spore że ekipa papierowo słabsza pociągnęła ambitniej ( jak osoba GM w opisach). 
 

Inna sprawa to czy wynik się podoba ( dla większości zapewne nie) a inna sprawa to brać to za powód aby grę rozwalić insynuując innym że w sobotni wieczór zgadali się w imię jeszcze GM który ostatnie pół roku wkurzał najbardziej. Bo tak. To Alonzo wkurzał graczy najczęściej. I nie widzę aby z psychologicznego lub logicznego punktu widzenia realna była zmowa pod Niego. 
 

Co mnie cieszy to właśnie taka otwarta furtka że ambicja uporem i podejściem do gry można czasem „coś” ugrać extra. 
 

To że akurat to minimalne coś extra zamieniło porażkę w zwycięstwo w bliskiej serii to szok i dla mnie. 
 

Nie zapominajmy jednak o tym że przez całą dekadę gra była POSADAWIANA na fundamentach rozrywki w której nie tylko papierowe nazwiska z kolekcji decydowały ( walka z sumowaniem PPG to pierwszy prosty przykład) ale i inne elementy. 
 

w tym roku co szokuje te inne elementy zadecydowały o takim wyniku ważnej rzeczy jakim jest TYTUŁ 

 

kiedyś problemem gry było coś 180* innego. 
LBJ wybrał nasze lakers bo Papa wysyłał syna do liceum czego mieliśmy tak jak pogody podatków osób trenera nie brać pod uwagę. 
 

a jednak papier wtedy wygrał 

dziś przegrał mimo że gracze tak byli lepsi 

stąd nie uważajcie tych głosujących co inaczej zagłosowali za debili którzy nie widzą różnicy pomiędzy 1:1 Brunsona vs Mitchella 

zagrały inne kwestie niż papier i to ledwo ledwo 

czy jest to powód do rozwalenie gry lub rzucania oszczerstwami do tych 10 osób? 
 

niech każdy sobie odpowie. 

Z tego miejsca chciałem @LeweBiodroSmoka pogratulować mocnej gry przez cały okres wspólny. 
Ale też przypomnieć że akurat teraz Denver potrzeba jest dobrej ręki która finansowo dźwignie klub z zapaści i lepszego kandydata niż dotychczasowy gracz nie widzę. 
Olanie ekipy to będzie takie niepełne podsumowanie poprzednich tytułów widocznie trochę robionych na kredyt skoro teraz nie ma pomysłu aby finansowo wyjść z tarapatów. Oj 99% ligi chciałoby mieć „takie kłopoty”. ;) 
 

A wkurzenie może pomóc zmieść konkurencję z planszy gry za rok. I na to liczę.  Spurs 2014 i redeption season is comin…? 

Edytowane przez ignazz
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, ignazz napisał(a):

 Inna sprawa to czy wynik się podoba ( dla większości zapewne nie) a inna sprawa to brać to za powód aby grę rozwalić insynuując innym że w sobotni wieczór zgadali się w imię jeszcze GM który ostatnie pół roku wkurzał najbardziej. Bo tak. To Alonzo wkurzał graczy najczęściej. I nie widzę aby z psychologicznego lub logicznego punktu widzenia realna była zmowa pod Niego. 

Nie no, przez ostatnie dwa miechy nie było użytkownika który wkurwial bardziej niż LBS. Wojenka z fanami Knicks, ptsd do odpadnięciu Nuggets, a i tu głównie się pruł w ostatnim czasie 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

56 minut temu, Denis Bad Boy Załęcki napisał(a):

Nie no, przez ostatnie dwa miechy nie było użytkownika który wkurwial bardziej niż LBS. Wojenka z fanami Knicks, ptsd do odpadnięciu Nuggets, a i tu głównie się pruł w ostatnim czasie 

Wkurzał graczy begm. Słowo klucz. 
Mimo że końcówkę argumentacji finałowej miał w stylu co opisujesz to istota braku logiki  zmowy jest praktycznie paroletnia twórczość oponenta z pozycji pokrzywdzonego agresora co nie sprzyjało i skutecznie wyklucza jakiekolwiek skoordynowane akcje pod Alonzo. W tej grze najwięcej się zyskuje siedząc cicho. I jakby Lewy wstawił tylko merytoryczne wpisy i głębszy opis rotacji a miał czas na rozwinięcie gry z ławki wygrałby 4:1. No ale w niewiadomym sobie stylu kontynuował uparcie „trzymanie się Foxa”. 
No i tym „Foxem” przegrał finały. 

Inna sprawa że by ten czas miał gdyby nie tracił go na prześciganie się z oponentem w biciu piany. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, antek napisał(a):

Tak puentując ostatnie gorące dni za równo w realu, jak i tutaj. Już jak trochę kurz opadł mam takie pytanie czy chcielibyście mając w składzie dwóch mistrzów NBA (w tym Mvp finałów) oraz najlepszego zawodnika ostatnich lat przegrać z zespołem którego liderem był Donovan freaking Mitchell, który odpadl w finałach konferencji kompromitującym sweepem? Od razu pisze, że nie oczekuje, nie wymagam, ani nawet po ludzku nie chce odpowiedzi. Po prostu każdy kto głosował nie ze swoim sumieniem niech wie, że dzięki niemu zniechęcił do tej gry kilka osób. Mnie akurat najmniej, bo nie byłem w nią jakoś przesadnie "wkręcony", ale innych którzy poświęcali kupę swojego wolnego czasu już tak.

A ja też tak krótko - w szoku jestem jak można tak obrażać ludzi jak robisz to m.in. Ty od tygodnia gdy zakończyło się głosowanie. 

Orlando Magic zdobyło mistrzostwo uczciwie i zasłużenie, gdzie opisałem merytorycznie słabe strony przeciwnika w serii. Wszelka argumentacja jest zresztą w temacie Finału - nie będę się tu niepotrzebnie powtarzał. Rozumiem, że LBS może się tak zachowywać - choć on ma wielką klasę w porównaniu z paroma innymi tzw. "neutralnymi osobami", które tu powypisywały wiele kompromitujących rzeczy. Proponuję tym osobom zastanowić się trochę nad tym co wypisują, bo wyszły tu z paru osób bardzo negatywne cechy. To, że drużyna jest na tzw. papierze faworytem, wcale nie oznacza jeszcze mistrzostwa. 

Chcielibyście bezreflexyjne 6 mistrzostw dla Lakers i Nuggets w 7 lat. Trochę zejdźcie na ziemię i przestańcie obrażać innych Userów. To jest gra internetowa, gdzie mamy się dobrze bawić, a nie skakać sobie do gardeł. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, ignazz napisał(a):

Co mnie cieszy to właśnie taka otwarta furtka że ambicja uporem i podejściem do gry można czasem „coś” ugrać extra. 

Powinno być tak że „cos” można ugrać extra, owszem ale to coś to może być w przypadku RS czy pierwszej rundy po ale nie na najważniejsze rozstrzygnięcia sezonu. 

 

39 minut temu, ignazz napisał(a):

I jakby Lewy wstawił tylko merytoryczne wpisy i głębszy opis rotacji a miał czas na rozwinięcie gry z ławki wygrałby 4:1.

Ty jesteś ładnie pierdolniety jeśli uwazasz ze Alonzo wygrał opisy aż tak mocno, ze z 1:4 zrobił 4:3 swoim fantastycznym opisem. 

a ) wrzucił opis po terminie przede wszystkim, a nie miał hca. 
i to że opis wrzucił tak późno to było z premedytacją, nikt nie zauważył że od dziesięciu lat Alonzo nigdy nie wrzucił opisu tak późno jak w seriach z Hawks oraz Nuggets. Przez 7 lat nigdy mu się nie zdarzyło a teraz dwie serie z rzędu w których nie był faworytem zrobił sobie wrzutkę „pięć  po” 
b ) żadnej przewagi geniuszu w opisach nie wykazał, raczej zwykłe alonzowskie pi****lenia

Edytowane przez RonnieArtestics
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Alonzo napisał(a):

A ja też tak krótko - w szoku jestem jak można tak obrażać ludzi jak robisz to m.in. Ty od tygodnia gdy zakończyło się głosowanie. 

Ktoś może mieć inne zdanie na temat wyniku i kulturalnie je przedstawia.

Dla Ciebie szok i obrażanie ludzi.

Ty - obrażasz ludzi wyzywając ich od komunistów, Panów, insynuując układy, nieuczciwość, pięknie pokazując niezdrowy triumfalizm, stawiając się wyżej, wmawiając im różne cechy czy wciskając im opinie, których nawet nie wyrazili.

Dla Ciebie to ok i to wcale nie jest obrażanie.

Jestem zszokowany 😂

2 godziny temu, Alonzo napisał(a):

Orlando Magic zdobyło mistrzostwo uczciwie i zasłużenie

Zasłużenie to tylko opinia, i ktoś może mieć inną.

Naucz się w końcu, że Twoja opinia to wciąż opinia a nie koniecznie musi być to prawda.

Nauczyłeś się już, że czyjaś opinia jest tylko opinią a nie koniecznie jest prawdą (jeżeli Ci nie pasuje, to nią po prostu nie jest). Teraz wykonaj krok dalej. Potrzebny krok. Trochę pokory zwykle się przydaje.

Edytowane przez Tecu
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Tecu napisał(a):

opinia to wciąż opinia a nie koniecznie musi być to prawda

Masz rację - opinia to tylko opinia i nie musi być prawdą.

Zgodnie z tym twierdzeniem według opinii 9 osób mistrzem powinno być Denver, a według opinii 10 osób mistrzem powinno być Orlando i tyle. Skoro większość (niezależnie od tego, że minimalnie - o tzw. "koński włos" ;)) tak uznała to taki jest mistrz według Ich opinii i nic tego nie zmieni. Taka była opinia większości. Ja zresztą pokusiłem się o wpisanie do pierwszego lepszego z modeli AI - tak jak tu ktoś sugerował - składów drużyn i zapytałem jaki byłby wynik 7-meczowej serii. I otrzymałem odpowiedź że byłaby to twarda, bardzo wyrównana seria, ale według opinii tego modelu ostatecznie wynik byłby 4:3 dla Denver. I tu jest właśnie to o czym pisał @Tecu - według opinii modelu AI - opinia to nie zawsze prawda - dobrze wiemy, że ile osób tyle opinii ;) My zresztą byliśmy tak naprawdę bardzo blisko wyniku w drugą stronę, przeważył przecież zaledwie jeden głos.

Wiele wyborów, np. politycznych też jest takich, że połowa wyborców jest zachwycona, a druga połowa wqurwiona po wyborach. Przykładowo dla jednych poprzedni prezydent to był wielki mąż stanu, dla drugich - notariusz, długopis itp.; obecny prezydent dla jednych to świetny prezydent, dla drugich zostanie na zawsze kibolem, ćpunem, sutenerem itp.; dla jednych aktualny premier to rudy lis, kłamca, Niemiec, zdrajca Polski itp. a dla drugich najlepszy premier jaki może być dla naszego kraju itp. itd.

Ja wiem, że jestem tu krótko i może mam najmniejsze prawo z Was wszystkich żeby się wypowiadać, bo nie wiem jak tu kiedyś bywało, czy były jakieś spiski, zmowy i inne tego typu kwestie. Ale może warto czasem odpuścić, nie szukać tylko winy u innych, każdy ma prawo do swojej opinii i w tym roku zwyciężyła minimalnie taka większość. Skoro większość zdecydowała, że taki jest wynik to może trzeba po prostu uszanować ten wynik bez względu na to jak bardzo się on niektórym nie podoba, nie szukać winnych u osób, które głosowały za Orlando, przetrawić ten wynik, patrzeć do przodu na następny sezon żeby zrobić w nim wszystko żeby prowadzony zespół wypadł jak najlepiej, np. wrócił na tron. Może w tym roku faworyzowany GM nie zrobił wystarczająco dużo żeby przekonać większość do siebie, może czegoś Mu zabrakło. Ponoć porażki uczą więcej niż zwycięstwa. Jordan podkreślał wielokrotnie, że nie wygrałby tyle gdyby wcześniej tyle spotkań nie przegrał. W sporcie jedną z najpiękniejszych rzeczy jest też to, że są w nim niespodzianki, nie zawsze wygrywa drużyna lepsza na papierze - gdyby tak było to nie byłoby tyle pasji i radości ze sportu. Często jest tak, że nawet totalny underdog jest w stanie pokonać murowanego faworyta - to jest prawdziwe piękno sportu, którym się zachwycamy. Wiele jest takich sytuacji, jako przykład weźmy reprezentację Grecji, która została mistrzem Europy w piłce nożnej w 2004 roku. Grecy sprawili największą sensację w historii europejskiego futbolu. Przystępowali do rozgrywek jako absolutny underdog, wcześniej w całej swojej historii nie wygrali ani jednego meczu na wielkim turnieju, a w fazie pucharowej pokonali 1:0 kolejno: Francję, Czechy i w finale Portugalię.

Przecież wystarczyłoby wpisać w szablon składy drużyn i zapytać AI jaki będzie wynik, kto będzie mistrzem NBA, aktualnie - kto będzie mistrzem świata w piłce nożnej - po co rozgrywać wszystkie mecze jak analiza poszczególnych graczy może decydować kto ma wygrać. Dlatego moim zdaniem automatyczne ustalanie wyników BeGM na podstawie składów sprawi, że gra wiele straci.

Ja już na starcie zaliczyłem ostre spięcie z @LeweBiodroSmoka i może to dziwnie zabrzmi w moim poście, ale chciałbym, żeby dalej z nami grał bo to świetny GM, podobnie mam nadzieję, że i pozostali, którzy zadeklarowali, że odchodzą to jednak zostaną. Nie będę Was tu wszystkich koledzy oznaczał, bo już sam się pogubiłem kto odchodzi, kto jednak nie, kto się waha. Wszyscy zainteresowani jak będą chcieli przeczytać ten wpis to na pewno do niego dotrą ;) 

Reasumując, może zamknijmy już te zbędne dyskusje o tym co było, zakopmy ten topór wojenny 🪓 i kontynuujmy rywalizację ze wszystkimi dotychczasowymi GMami 🤝

Nie obrażajmy się wzajemnie, tylko cieszmy się tą grą. Może co poniektórzy mogliby zrobić reset swoich relacji i bardziej skupili po prostu na sobie, merytoryce wpisów bez wyzywania innych, bo tak naprawdę, to te wyzwiska nie świadczą o osobach wyzywanych tylko o tych co wyzywają innych.

Taka prośba/sugestia/nadzieja nowicjusza 👍

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

19 godzin temu, gizior napisał(a):

Masz rację - opinia to tylko opinia i nie musi być prawdą.

Zgodnie z tym twierdzeniem według opinii 9 osób mistrzem powinno być Denver, a według opinii 10 osób mistrzem powinno być Orlando i tyle. Skoro większość (niezależnie od tego, że minimalnie - o tzw. "koński włos" ;)) tak uznała to taki jest mistrz według Ich opinii i nic tego nie zmieni. Taka była opinia większości. Ja zresztą pokusiłem się o wpisanie do pierwszego lepszego z modeli AI - tak jak tu ktoś sugerował - składów drużyn i zapytałem jaki byłby wynik 7-meczowej serii. I otrzymałem odpowiedź że byłaby to twarda, bardzo wyrównana seria, ale według opinii tego modelu ostatecznie wynik byłby 4:3 dla Denver. I tu jest właśnie to o czym pisał @Tecu - według opinii modelu AI - opinia to nie zawsze prawda - dobrze wiemy, że ile osób tyle opinii ;) My zresztą byliśmy tak naprawdę bardzo blisko wyniku w drugą stronę, przeważył przecież zaledwie jeden głos.

Wiele wyborów, np. politycznych też jest takich, że połowa wyborców jest zachwycona, a druga połowa wqurwiona po wyborach. Przykładowo dla jednych poprzedni prezydent to był wielki mąż stanu, dla drugich - notariusz, długopis itp.; obecny prezydent dla jednych to świetny prezydent, dla drugich zostanie na zawsze kibolem, ćpunem, sutenerem itp.; dla jednych aktualny premier to rudy lis, kłamca, Niemiec, zdrajca Polski itp. a dla drugich najlepszy premier jaki może być dla naszego kraju itp. itd.

Ja wiem, że jestem tu krótko i może mam najmniejsze prawo z Was wszystkich żeby się wypowiadać, bo nie wiem jak tu kiedyś bywało, czy były jakieś spiski, zmowy i inne tego typu kwestie. Ale może warto czasem odpuścić, nie szukać tylko winy u innych, każdy ma prawo do swojej opinii i w tym roku zwyciężyła minimalnie taka większość. Skoro większość zdecydowała, że taki jest wynik to może trzeba po prostu uszanować ten wynik bez względu na to jak bardzo się on niektórym nie podoba, nie szukać winnych u osób, które głosowały za Orlando, przetrawić ten wynik, patrzeć do przodu na następny sezon żeby zrobić w nim wszystko żeby prowadzony zespół wypadł jak najlepiej, np. wrócił na tron. Może w tym roku faworyzowany GM nie zrobił wystarczająco dużo żeby przekonać większość do siebie, może czegoś Mu zabrakło. Ponoć porażki uczą więcej niż zwycięstwa. Jordan podkreślał wielokrotnie, że nie wygrałby tyle gdyby wcześniej tyle spotkań nie przegrał. W sporcie jedną z najpiękniejszych rzeczy jest też to, że są w nim niespodzianki, nie zawsze wygrywa drużyna lepsza na papierze - gdyby tak było to nie byłoby tyle pasji i radości ze sportu. Często jest tak, że nawet totalny underdog jest w stanie pokonać murowanego faworyta - to jest prawdziwe piękno sportu, którym się zachwycamy. Wiele jest takich sytuacji, jako przykład weźmy reprezentację Grecji, która została mistrzem Europy w piłce nożnej w 2004 roku. Grecy sprawili największą sensację w historii europejskiego futbolu. Przystępowali do rozgrywek jako absolutny underdog, wcześniej w całej swojej historii nie wygrali ani jednego meczu na wielkim turnieju, a w fazie pucharowej pokonali 1:0 kolejno: Francję, Czechy i w finale Portugalię.

Przecież wystarczyłoby wpisać w szablon składy drużyn i zapytać AI jaki będzie wynik, kto będzie mistrzem NBA, aktualnie - kto będzie mistrzem świata w piłce nożnej - po co rozgrywać wszystkie mecze jak analiza poszczególnych graczy może decydować kto ma wygrać. Dlatego moim zdaniem automatyczne ustalanie wyników BeGM na podstawie składów sprawi, że gra wiele straci.

Ja już na starcie zaliczyłem ostre spięcie z @LeweBiodroSmoka i może to dziwnie zabrzmi w moim poście, ale chciałbym, żeby dalej z nami grał bo to świetny GM, podobnie mam nadzieję, że i pozostali, którzy zadeklarowali, że odchodzą to jednak zostaną. Nie będę Was tu wszystkich koledzy oznaczał, bo już sam się pogubiłem kto odchodzi, kto jednak nie, kto się waha. Wszyscy zainteresowani jak będą chcieli przeczytać ten wpis to na pewno do niego dotrą ;) 

Reasumując, może zamknijmy już te zbędne dyskusje o tym co było, zakopmy ten topór wojenny 🪓 i kontynuujmy rywalizację ze wszystkimi dotychczasowymi GMami 🤝

Nie obrażajmy się wzajemnie, tylko cieszmy się tą grą. Może co poniektórzy mogliby zrobić reset swoich relacji i bardziej skupili po prostu na sobie, merytoryce wpisów bez wyzywania innych, bo tak naprawdę, to te wyzwiska nie świadczą o osobach wyzywanych tylko o tych co wyzywają innych.

Taka prośba/sugestia/nadzieja nowicjusza 👍

Bardzo ładny post i potrzebny.

Tylko nie do końca rozumiem dlaczego tak do mnie.

Nigdy nie kwestionowałem wyniku finałów ani tego nie komentowałem. Zostałem obrażony różnymi insynuacjami przez zwycięzcę finałów i się do tego odniosłem. Czy powinienem przemilczeć te insynuacje i inwektywy? Może tak, ale nie wytrzymałem tych kalumni.

Zwycięzca, który wielokrotnie zarzucał innym niesprawiedliwe głosowanie, teraz odbiera innym możliwość wyrażenia takiej samej opinii.

Efekt całości jest taki, że ja dostaję personalnie uwagę od Ciebie za kwestionowanie wyniku finałów, czego nie zrobiłem a zwycięzca po serii inwektyw i insynuacji w moim i nie tylko moim kierunku, jest przemilczany.

Nie chcę eskalować, ale to nie ja zacząłem, tylko się bronię, może zbyt mocno ktoś stwierdzi, może niepotrzebnie stwierdzi ktoś, ale ja twierdzę, że nie mogę przemilczeć takiego chamstwa.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie bierz mojego postu do siebie, bo nie do Ciebie został on skierowany tylko do wszystkich GMów, wykorzystałem w nim jedynie cytat z Twojej wypowiedzi, być może to był błąd. Jeżeli poczułeś że było inaczej to przepraszam - nie miałem żadnego zamiaru kierować go do Ciebie. To była taka moja ogólna refleksja po tych wszystkich dyskusjach na temat wyniku finału skierowana do wszystkich graczy. Takie moje przemyślenia na chłodno po tym jak już trochę czasu minęło. Nie zwykłem wdawać się w takie dyskusje stąd dopiero po pewnym na spokojnie postanowiłem podzielić się swoimi uwagami/przemyśleniami.

33 minuty temu, Tecu napisał(a):

Bardzo ładny post i potrzebny.

Dzięki 👍

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

dotarło do mnie, że znowu są tu jakieś srogie akcje, także postanowiłem się zalogować i zostawić tylko swój pogląd na wszystko

W dniu 4.07.2026 o 13:20, ignazz napisał(a):

Wkurzał graczy begm. Słowo klucz. 
Mimo że końcówkę argumentacji finałowej miał w stylu co opisujesz to istota braku logiki  zmowy jest praktycznie paroletnia twórczość oponenta z pozycji pokrzywdzonego agresora co nie sprzyjało i skutecznie wyklucza jakiekolwiek skoordynowane akcje pod Alonzo. W tej grze najwięcej się zyskuje siedząc cicho. I jakby Lewy wstawił tylko merytoryczne wpisy i głębszy opis rotacji a miał czas na rozwinięcie gry z ławki wygrałby 4:1.

brakuje mi słów jak obłudnym gościem się okazałeś Iggy

proszę przeczytajcie kilka postów od tego momentu:

co się zmieniło od marca? co takiego zmieniło się w narracji Magic, że postanowiłeś zmienić front? wtedy uważałeś, że 20 GMów nie może się mylić by za kilka miesięcy dać głos na zespół, który równy rok temu głosami odpadł z Bux?

jak Ci w ogóle nie wstyd pisać, że w jakimś innym wypadku wygrałbym 4:1? Alonzo na starcie obraził głosujących, otwarcie mówił o spisku i wiele innych insynuacji, które nigdy nie znalazły potwierdzenia, natomiast zostały pokazane screeny, że zmowa zaszła w tym roku, to czy Qcin to pokaże czy nie mam to w dupie, ode mnie dostał bloka po tym jak zobaczyłem, że buduje sobie sensacje na mojej jakby nie patrzeć krzywdzie i planuje zrobić z tego wielodniowy seans wrzucania screenów, generalnie wyjebane, ale kolejna osoba udowadnia jak ta gra po prostu jest, a w zasadzie była toksyczna.

także Iggy bardzo mi przykro, że tak to się skończyło, ale dla mnie jesteś dwulicową nic niewartą chorągiewo, wszystko potwierdzają te wpisy z marca i to jak zachowałeś się w stosunku do mnie potem

nigdy nie namawiałem nikogo aby z gry odchodził i dalej nie będę tego robić, znamienne jest tylko to jak się zobaczy co w beGM osiągnęli ci głosujący na Magic, a cała reszta, myślę, że w świetle tego co zostało już napisane zwłaszcza przez osoby zupełnie postronne (minus Julek na jakiejś z dupy misji zaorania mnie do spodu) pokazuje co tu zaszło na jakim patencie, a i tak wszyscy dokoła będą wmawiać, że wszystko było w porządku

także ja do odejścia nie namawiam, natomiast nie widzę totalnie żadnego scenariusza aby gra, która i tak miała wielkie problemy frekwencyjno-merytoryczne podniosła się z tego gówna

na koniec, bo w zasadzie to ten motyw mnie zmobillizował do napisania jeszcze jednego posta:

6 godzin temu, Tecu napisał(a):

Bardzo ładny post i potrzebny.

przecież do c***a, to znowu jest w większości AI pomieszane jedynie z wątkami politycznymi dla wzbogacenia przekazu i paroma naszymi ksywkami, żeby wyglądał wiarygodnie, każdy może to sobie sam sprawdzić i wyciągnąć wnioski, co potwierdza jedynie, że nawet nie ma pewności czy ci nowi GMowie w ogóle egsystujo

6 godzin temu, Tecu napisał(a):

Tylko nie do końca rozumiem dlaczego tak do mnie.

to teraz możesz się już domyślić skąd się wziąłeś akurat Ty w tym poście

 

fajną przyszłość sobie wykreowaliście, życie w obłudzie w oparach fejkowych tekstów i lizania sobie dupy 

wygląda na to, że to jedyne realia w których jesteście w stanie cokolwiek ugrać

pozazdrościć

a Ty Denis, parówa cwelowa

jak ci tak przeszkadzało, że ktoś jest kibicowsko w coś zaangażowany, to już masz jednego mniej, możesz być dumny, bo jesteś jedną z głównych osób, które mi pomogły z wyjebania z forum, z forum na którym spędziłem najlepsze lata swojego życia i dzięki któremu poznałem ludzi bardziej wartościowych niż ci otaczający mnie nacodzień, możesz być z siebie dumny tak jak reszta tych, którzy się do tego przyczynili

nie zamierzam odpowiadać na nic, zresztą nie ma na co, wpadłem tylko na chwilę

miłej k**wy "zabawy"

Edytowane przez LeweBiodroSmoka
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ktoś tu ma chyba jakaś obsesję na punkcie AI 🤣 akurat w moim poście nie ma nic stamtąd zaczerpniętego, poza wyraźnym wskazaniem dotyczącym zapytania o wynik hipotetycznej rywalizacji Denver - Magic. Naprawdę nie wiem jak można w zwykłych ludzkich przemyśleniach dostrzec jakiekolwiek ślady AI. Trzeba chyba być osobą, która wszędzie węszy jakiś spisek. Ale tak to jest "jak się mierzy innych ludzi własną miarą". Człowiek wyciąga rękę, proponuje zakopanie topora wojennego, pisze post w celu załagodzenia całej sytuacji jaka ma miejsce po finale, pisze że dobrze by było żeby wszyscy GMowie dalej grali, ale komuś nawet to nie pasuje i doszukuje się twórczości AI - po prostu kabaret.

No, ale jeżeli rzeczywiście coś co sam stworzyłem siadając na 30 minut do laptopa można znaleźć w AI to może w sumie powinienem się cieszyć 😜

PS. Teraz to już w ogóle strach cokolwiek napisać na forum, bo za chwilę pojawi zarzut, że to twórczość AI.

Edytowane przez gizior
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, LeweBiodroSmoka napisał(a):

a Ty Denis, parówa cwelowa

jak ci tak przeszkadzało, że ktoś jest kibicowsko w coś zaangażowany, to już masz jednego mniej, możesz być dumny, bo jesteś jedną z głównych osób, które mi pomogły z wyjebania z forum, z forum na którym spędziłem najlepsze lata swojego życia i dzięki któremu poznałem ludzi bardziej wartościowych niż ci otaczający mnie nacodzień, możesz być z siebie dumny tak jak reszta tych, którzy się do tego przyczynili

A ty po co pchasz dupę na c***a? Kontroluj bajerę frajerzyno, bo cwelami to sobie rzucaj w cambych tego świata 

Czy przeszkadzało? To chyba za duże słowo, ale na pewno niesamowicie śmieszyło, że stary chłop napina się jak nastolatek i gotów jest zrobić wszystko w obronie ludzi których nigdy nie widział na oczy i w życiu nie zamieni z nimi zdania. Ponadto nie jesteś też chyba najostrzejszą kredką w piórniku, bo inteligentnego człowieka stać na refleksję, ty z kolei mając feedback z każdej strony, dalej twierdziłeś że wszyscy i wszystko są zjebani, a z tobą wszystko ok. Przemyśl to sobie, bo generalnie szkoda życia, to czy Denver Nuggets wygrywają czy przegrywają nie ma tak naprawdę żadnego znaczenia dla twojego życia, tak samo sukcesy lub ich brak Jokica. Ciesz się z tego, baw się tym, ale na Boga - nie przeżywaj tego tak śmiertelnie poważnie 

A co do odejścia, wolałbym nie. Co by nie mówić - jesteś zabawną małpką w tym cyrku i fajnie czytało się te niektóre napinki czy czasami cię podkręcało

Edytowane przez Denis Bad Boy Załęcki
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.