Skocz do zawartości

Phoenix Suns (2) - Los Angeles Clippers (6)


emjey23

Jaki będzie wynik serii?  

28 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Jaki będzie wynik serii?

    • 4-1 dla PHX
    • 4-1 dla PHX
    • 4-2 dla PHX
    • 4-3 dla PHX
    • 4-0 dla Clipps
    • 4-1 dla Clipps
      0
    • 4-2 dla Clipps
    • 4-3 dla Clipps


Rekomendowane odpowiedzi

Nie wiem czy kogokolwiek interesuje ta para, ale mnie napewno, dlatego postanowiłem zalożyć ten temat.Muszę też dodać że interesuje mnie nie z powodu niechęci do Suns po zwycięstwie nad Lakers, ale bardziej z powodu sympatii do Clippers.Może to dziwne dla fana Lakers sympatyzować też z Clippersami ,ale mam tak od ładnych kilku lat (jeszcze od czasów kiedy grali tam Odom, Q-Rich, Andre Miller,Mo-Taylor czy D-Miles).

Seria ta wydaję się niezwykle interesująca, bo mimo tego że na papierze faworytem wydają się Słońca, to Kalifornijczycy maja wszelkie dane do tego by zrealizować plan, który tak długo przynosil powodzenie Lakersom.

Zacznijmy od rozgrywających, bo to jest niezwykle ciekawy pojedynek.Duet playmakerów Cassell-Livingston to może być zabójcze combo dla Suns, sczególnie jeśli zajmować się będzie nimi Nash.MVP nie ma żadnych szans w defensywie pzreciwko Cassellowi, który może z nim grać zarówno przodem, jak i tyłem do kosza.Livingston ma ogromną przewagę wzrostu a talent ogromny.Jak wiadomo dziala to jednak w dwie strony.Kto w LA ma powstrzymywać Nasha?Tu jest ciekawa opcja, bo przeciwko Nashowi ma grać Q-Ross, specjalista od defensywy.O ile świetna gra w obronie przeciwko 'Melo, jak i przygotowanie do pojedynków z Bryantem było normą, to zobaczymy jak poradzi sobie z zupełnie innym typem gracza.

Kolejny arcyważny pojedynek to pozycje PF-C.Tu przewaga Clippersów jest miażdżąca.Jeśli będą realizować taktyke Lakersów, to mogą odnieść dużo większy suckes w tej kwestii.Przede wszystkim Elton Brand...Jeden z czołowych kandydatow do MVP (moim zdaniem!), jak dla mnie gracz pierwszej piątki gwiazd w tym roku.Suns nie maja aboslutnie nikogo, kto moze go zatrzymać w pomalowanym.Do tego Elton bardzo poprawił rzut z półdystansu, dlatego jeszcze trudniej go teraz pilnować.Chris Kaman poczynił za to ogromne postępy, no i jest jedynym centrem z prawdziwego zdarzenia w tej serii.

Kluczem całej serii pozostaję obrona i kontrola tempa (brzmi znajomo? ;)).Clippersi to raczej drużyna lubiąca zwalniać tempo(podobnie grali z Nuggets) i solidna defensywnie, więc powinno tu być lepiej niz w przypadku LAL.

Druga sprawa to ławka.Duet Maggette-Mobley.Któryś z nich (prawdopodbnie Corey) będzie rezerwowym wobec większej ilości minut Rossa a są to gracze, którzy wchodząć z ławki, moga zapewnić LA ogromny zastrzyk punktowy, bardzo podobny do tego jaki pokazał ostatnio Barbossa.Dlatego w tym względzie przewagi sie wyrównują.

Trzecia ważna sprawa to takie "mecze zapaści" Clippersów, które zdarzały im się w całym sezonie, w I rundzie, więc prawdopodbnie zdarzą się i teraz.Czasem ta drużyna po prostu przestaje grać :?

Reasumując, licze na bardzo dobrą serię.Jeśli Clippersi zagrają tak jak pownni to ta seria powinna się skonczyć na ich korzyść.Suns jednak pokazali wielką klasę w pierwszej rundzie i na pewno bedą na fali...

 

Mój typ:

 

4-2, ew 4-3 Clippers

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dodałem ankietę

Ciekawa to będzie rywalizacja. Clipps to zespół bardzoej pasujący do Suns od Lakers, ale zdecydowanie lepiej grający w D. W LAC jest zdecydowanie większy potencjał i chętnie będę przyglądał się jak Brand, Cat czy Cassell będą radzić sobie z Suns. Lubię Clipps, choć ich styl też chwilami wydaje mi się zbyt szalony. Jednak to icj upatruję jako tych, którzy mogą napsuć krwi Suns, a może nawet ich wyeliminować. Przed pierwszą rundą myślałem, że Suns dojdą do finału- teraz już taki pewny tego nie jestem, zwłaszcza, że tacy Lakers napsuli im sporo krwi co niewątpliwie ich zmęczyło. Clipps są w azie grają skutecznie i mają ludzi, ktorzy dobrze ze sobą współpracują. Chciałbym ich wygranej i myślę, że stać ich na to dlatego też zaznaczyłem w ankiecie 4-2 dla nich.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

emjey23 napisał:

Nie wiem czy kogokolwiek interesuje ta para

oj uwierz że bardzo wielu interesuje :)

 

emjey23 napisał:

Przede wszystkim Elton Brand...Jeden z czołowych kandydatow do MVP (moim zdaniem!), jak dla mnie gracz pierwszej piątki gwiazd w tym roku.

moim zdaniem też :)

 

emjey23 napisał:

Clippersi to raczej drużyna lubiąca zwalniać tempo(podobnie grali z Nuggets) i solidna defensywnie, więc powinno tu być lepiej niz w przypadku LAL.

Dunleavy stwierdził, że Clippers są obecnie drużyną "playoffową", specjalnie przygotowaną do gry w PO, drużyną defensywną, gdzie liczy się kolektyw, pozatym powiedział: We can play big, we can play small, we can play fast, we can play slow co świadczy że są przygotwani na każdą ewentualność. Drużyna ta była budowana przez 3 lata, w PO grają poraz pierwszy od 9 lat, a serię wygrali poraz pierwszy od 30 lat (kiedy znani byli jeszcze jako Buffalo Braves) i poraz pierwszy odkąd przenieśli się do Cali, mimo to nie widać było w meczach przeciwko Nuggets "tremy debiutantów" (bo przecież ani Brand ani Maggettte, Kaman, Ross czy Livingston nie grali nigdy w PO). Dużym mankamentem są straty, które niestety potrafią popełniać seriami, tak jakby się nagle "zacięli", w jedynym przegranym meczu z Nuggets mieli ich bodaj aż 24 co właśnie Denver wykorzystało. Ale z drugiej strony Clipps mieli już wiele meczów, w których popełniali fatalne błędy, tracili piłki ale mimo to wygrywali bo konsekwentnie grali właśnie w obronie. A o świetnym planie i taktyce może świadczyć bardzo łatwe ogranie Denver w I rundzie, od początku do końca kontrolowali całą serię.

 

emjey23 napisał:

Duet Maggette-Mobley.Któryś z nich (prawdopodbnie Corey) będzie rezerwowym wobec większej ilości minut Rossa a są to gracze, którzy wchodząć z ławki, moga zapewnić LA ogromny zastrzyk punktowy

z pewnością to Maggette będzie siedział, jest obecnie szóstym Clipps taka jest myśl Dunleavy, który stanowczo przedkłada obronę nad atak, a Ross jest jego kluczowym graczem, najlepszym defensorem LAC (tutaj korzystając z okazji współczuję Melo, że nie mógł sobie biedak pograć :twisted: ). Szkoda Coreya bo z powodzeniem w wielu teamach występowałby w S5, a tak ma ograniczoną ilość minut, które zresztą bardzo dobrze wykorzystuje, jak napisałeś jest to swietny zastrzyk punktowy dla LAC, Maggette jest bardzo szybki i dynamiczny i to właśnie na nim przeciwnicy łapią faule, a on sam często wykonuje po 10-15 osobistych w meczu i to z fenomenalną skutecznością. Jest też wielkim profesjonalistą bo każdy zna jego ambicje i zresztą nie dziwie się że bardzo chce grać w S5, ale jednocześnie godzi się z decyzją trenera i nie robi fermentu w drużynie i nie przedkłada swojego ego nad dobro zespołu.

 

emjey23 napisał:

Trzecia ważna sprawa to takie "mecze zapaści" Clippersów, które zdarzały im się w całym sezonie, w I rundzie, więc prawdopodbnie zdarzą się i teraz.Czasem ta drużyna po prostu przestaje grać

to nie jest tak do końca, aczkolwiek tak jak pisałem o tych stratach wyżej, jak nie idzie to nagle wszyscy popełniają głupie błędy, ale co jest ciekawe nawet jak idzie to też zdarzają się serie bezsensownych zagrań, rzutów czy strat piłki.

 

w sezonie zasadniczym był remis 2 - 2, kiedy wyrali Phx to oni mieli przewagę i kontrolowali spotkania, natomiast kiedy wygrali LA wtedy też były to pewne ich zwycięstwa, w których potrafili powstrzymać run & gun, grając dojrzale i mądrze w obronie i ataku

 

Clippers nadal ewoluują w jeszcze lepszą stronę, najpierw RS to pokazał, potem seria z Nuggets, typuję wynik 4 - 2 dla Red White & Blue ale wiem, że może być naprawdę różnie, liczę na zmęczenie Suns po ciężkiej siedmiomeczowej serii z LAL, co też nie powinno pozostać bez wpływu na grę. Jako fan Los Angeles Clippers zawsze bym na nich postawił, nawet gdyby grali z Mavs, Spurs czy Pistons, jednak tym razem prócz czystej sympatii uważam że realnie drużyna z LA jest lepsza od Suns, co udowodni na parkiecie wygrywając tą serię 4 - 2 i awansując poraz pierwszy w historii klubu do finału Konferencji.

 

go Clippers go !!!

 

Dołączona grafika

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Clippers z pewnością oglądali grę Lakers z Suns i wyciągną odpowiednie wnioski, widać było, że aby wygrać z Suns trzeba gry w pewien określony sposób i Clippers mają idealnych ludzi na pozycjach, na których defensywa Suns jest najsłabsza. Skoro Kwame i Odom nie mieli problemów z wyrabianiem sobie pozycji pod koszem Suns raczej z kończeniem akcji to jaki problem będą mieć Brand i Kaman :?

 

Dodatkowo są najlepiej blokującą drużyną w lidze co także będzie miało ogromne znaczenie przy tym jak niscy Suns lubią penetracje pod kosz, "wysocy" Suns też będą zagrożeni blokami podkoszowców Clippers, Cassell nie zniknie jak Parker i zmusi Nasha do gry w obronie co osłabi jego efektywność w ataku.

 

Clippers powinni załatwić to w 5 meczach.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

w 5? Nie zdziwilbym się gdyby po 4 meczach był koniec. Z takim Kammanem i Brandem musicie ich zniszczyć pod koszem. Pewniew dobrze wiecie jak macie grac i nie bede tutaj pisał. Gra prosta pod kosz i kryć TT :wink: Życze Clippersom jak najlepiej, niech skopiom dupsko tym złym Sunsom :evil: Naprawde nie widze Suns w meczach z Clippers :roll:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A dlaczego nie ma opcji 4-0 dla PHX ? Czyżby to jakiś ogólnoforumowy spisek? :wink:

 

Mimo, że nie jestem jakimś fanem Suns to mam nadzieję, że szybko się uporają z Clippersami... Nie dażę sympatią drużyn z LA... :P

 

Widzę, że tu większość stawia na drużynę z LA ze względu na znienawidzenie ich po meczu z Lakersami, ale zobaczycie, że PHX się jeszcze rozkręci i nie będzie tak łatwo Clippersom, a narazie to Wasza frustracja po przegranej Kobego bierze górę nad realnymi szansami obu drużyn. :)

 

Poza tym ograli oni moje Nuggets, więc im za to nie wybaczę... :twisted:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No ja sie bede przygladal tej rywalizacji szczegolnie z oczywistych wzgledow. Po raz pierwszy w zyciu takze zakibicuj Clippers (tak mi sie przynajmniej poki co wydaje ;-) ) no i z ogromna radoscią zobacze spuszczone glowy kudlatej malpki i szmatlawca bella...

 

GO CLIPPERS GO !!

 

najlepiej gdyby ich pokonali tak w jakims wyrozniajacym sie stylu (np. game winner 4 razy pod rzad :P)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

O nie nie Panowie, Clippers kończą swoją przygodę na tej rundzie. ;)

 

Jestem prawie pewien, że PHX wyciągneli pewnie wnioski po walce z LAL i nie pozwolą sej już na takie porażki.

Na pewno będzie ciężko, Clippers to lepszy zespół obecnie od Lakers, więc trzeba się ostro przyłożyć. Jeżeli jednak Thomas, Nash, Barbosa utrzymają forme to powinno być ok.

 

Mój typ: 4:2 dla Suns.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja pokibicuje w tej serii Clippers, bo czuje niesmak po tym, jak blisko byli Lakers. Jesli taktyka na Suns ma byc spowalnienie gry, dobra obrona i gra pod kosz, to trzeba przyznac, ze Clippers maja ku temu lepszy sklad niz Lakers. Dunleavy to nie Jax, ale przeciez to przyzwoity trener. Na pewno jakies wnioski wyciagnał. D'Antoni wprawdzie też pewnie bedzie lepiej przygotowany nauczony doświadczeniem z I rundy, ale mimo wszystko Suns zostali obnażeni i warto iść tym tropem. Stawiam 4-2 dla LAC i mam nadzieje, ze majac tym razem w skladzie weteranow Cassella i Mobley'a oraz poprawiona wersje Branda nie daja ciała i jako Kalifornia dokoncza to, co nie udało się Lakersom. Choć nie można zapominać, że to jednak Clippers :wink: I nie mają Bryanta...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jestem pod wrażeniem gry Clips, już w przedsezonowych typowaniach stawiałem ich wysoko a doświadczenie Cassela w PO jest na wage złota!

 

Q Ross będzie biegał częśćiowo za Matrixem ( gdy Suns zagraja wyzszym składem, co robią żadko - wiemy dlaczego Amare)

 

Jeśli dojdzie do 1:1 Matrix Brand to jeśli Elton sie nie spali to może byc miazga!

Clips potrafia grać szybki powrót do obrony a przewaga wzrostu w końcu powinna powstrzymać parę kontr i rzutów za 3 z czystych pozycji!

Jednak pamiętajmy o 2 rzeczach, dokonaniach Suns w RS i że mają MVP który wprowadza spokój i ład ( mimo szalonych podań)

W FT% też jest zbliżony poziom więc końcówki zacięte wiszą w powietrzu

 

Tylko do niedoświadczenie clips w PO

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Szaknapisał:

Choć nie można zapominać, że to jednak Clippers

myślę że ta wypowiedź jest w tej sytuacji nie na miejscu (wiem że napisałeś z przymrużeniem oka ale mimo wszystko), to są "nowi" Clippers, obejrzyj jak grają od roku, naprawdę nie można !!! już tak o nich pisać

"to jednak Clippers" fuj, jak to brzmi :x :shock: :?

chciałbym żeby doszli do finału, nie tylko jako fan, ale przede wszystkim by pokazali że to naprawdę dobry zespół (nie tylko w RS, czy meczach przeciwko "przeciętnym" Nuggets) żeby nikt już nigdy nie mówił (pisał) "to tylko Clipps"

 

Szaknapisał:

I nie mają Bryanta...

całe szczęście :twisted:

 

go Clippers go !!!

Dołączona grafika

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ogolna nagonka zrobiona w tym temacie przez fanow Lakers nie dziwi.

Co ja sadze o tej rywalizacji? Hmm....

Zawsze w PO przynajmniej w dalszych rundach ogromne znaczenie miala obrona. Jesli to sie sprawdzi to Suns za wiele nie pograja.

Ciekawie, albo i nie ciekawie (dla Suns) bedzie wygladac rywalizacja front courtowcow. Po stronie Clipers nie liczac nawet Kamana jest Brand, ktory przeciez stanowi scisla czolowke ligi na tej pozycji. Jak juz mowili poprzednicy skoro z frontem Suns radzil sobie nie lubiacy grac za blisko kosza Odom to az strach pomyslec co tutaj bedzie.

Jezeli chodzi o konkrtny typ tej rywalizacji to bardzio ciezko mi cokolwiek napisac. Biorac pod uwage to co dzialo sie w 1st round z LA Suns powinni te rywalizacje przgrac 4-2 jednak, kiedy wezmiemy pod uwage, ze Suns to team doprawdy nie obliczalny to mozna sobie wyobrazic niezle zacieta rywalizacje.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Szaknapisał:

Choć nie można zapominać, że to jednak Clippers

 

myślę że ta wypowiedź jest w tej sytuacji nie na miejscu (wiem że napisałeś z przymrużeniem oka ale mimo wszystko)

Hehe, spoko, tez wiem, ze w tym roku to inna bajka, ale mimo wszystko jeszcze troche we mnie drzemie pamięć minionych sezonów :) Mam nadzieje, ze daja sobie rade, bo fajnie jak taka wygłodniała playoffow druzyna w koncu awansuje i wyglada przyzwoicie.

 

Szaknapisał:

I nie mają Bryanta...

 

całe szczęście :twisted: [/quote:1ad1eh6x]

Zebys sie nie przejechał :wink:

Ikona ligi, doswiadczony weteren, absolutny go-to-guy. Clippersom moze braknac takiego jednego lidera, ktory w kazdym aspekcie potrafi byc ta wyrozniajaca sie postacia. Cassell ma doswiadczenie, ale jest stary i styrany. Brand jest najlepszym zawodnikiem, ale wyglada na cichego. Maggette jest chyba najbardziej emocjonalny, ale podobno nie za bystry (koszykarsko, bo prywatnie nie wiem)...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Szak:

[Kobe Bryant - przypuszczam]Ikona ligi, doswiadczony weteren, absolutny go-to-guy. Clippersom moze braknac takiego jednego lidera, ktory w kazdym aspekcie potrafi byc ta wyrozniajaca sie postacia. Cassell ma doswiadczenie, ale jest stary i styrany. Brand jest najlepszym zawodnikiem, ale wyglada na cichego. Maggette jest chyba najbardziej emocjonalny, ale podobno nie za bystry (koszykarsko, bo prywatnie nie wiem)...

ale przecież zespołowo w PO też się wygrywa, a raczej przede wszystkim, każdy mecz to zazwyczaj inna historia, nie mamy Bryant'a, ale "cichy" Brand to naprawdę wartość sama w sobie, kiedy jest on fire to ja o nic sie nie obawiam bo szumu i tak narobi Cassell, który potrafi pobudzić zespół lub właśnie jednego zawodnika, któremu w danym momencie idzie. Zauważ Mobleya, w pierwszej rundzie pokazał że ma ogromne doświadczenie i nadaje sie na PO, jego trójki były o wiele bardziej celne niż w sezonie, przeciwko Denver grał bardzo mądrze i rozważnie, nie odpalał "na chama". Cassell i Mobley wiele wnoszą, nie potrzebujemy zawodnika typu Bryant czy McGrady, tutaj w każdym meczu może być inny lider, czasem Brand a czasem "stary" (ale jary :) ) Cassell. Do tego są Mobley i Maggette. Każdy z nich może być liderem w danym meczu.

Tutaj na marginesie chcę wtrącić coś a propo Coreya. Wielu ludzi na tym forum dziwiło się (m.in. chyba josephnba), że władze Clipps tak łatwo chcą się go pozbyć, że to przykład na to jak nie szanują swoich graczy. Ale widzisz Szak właśnie chodzi o to (z całym szacunkiem dla Coreya), że jak napisałeś jest "nie za bystry koszykarsko", do tego tak bardzo kontuzjogenny i nawet Dunleavy wpuszcza go z ławki, z uwagi na większy nacisk na defensywę (tutaj jego pupilkiem a zarazem pewniakiem w S5 jest Q Ross). Mimo tych kilku "mankamentów" uważam że Maggette to wspaniały i utalentowany zawodnik, ma świetną etykę pracy, jeśli jest zdrowy to w ataku potrafi namieszać i utrudnić życie obrońcom przeciwnika. Szkoda że Dunleavy tak go ogranicza i daje mało minut gry, ale z drugiej strony jego taktyka się sprawdza i na obecnym etapie właśnie chyba to jest to. Maggette na szczęście nie jest tak kapryśny jak np. KB, więc z pokorą przyjmuje rolę szóstego.

 

go Clippers go !!!

 

Dołączona grafika

 

Dołączona grafika

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Bedzie ciekawie. Ja stawiam na Clipps i w sumie o ich zwyciestwo jestem narazie spokojny. Maja taka przewage na pozycjach podkoszowych ze powinni to wykorzystywac. Skoro Brown grał dobrze przeciwko Suns, tzn łapał piłki ( :twisted: ) i nawet rzucał z czystych pozycji to łatwo sobie wyobrazic co bedzie z ta obrona gdy zacznie ją dziurawic jeden z lepszych PF-ów w tym sezonie. Suns moze w mojej opinii uratowac tylko jakis kolejny przebłysk geniuszu ktoregos z ich strzelców i ponownie zacznie im wpadac niemal wszystko a Clipps na dobre wejda w gre run and gun, co nie jest wykluczone bo jak wiadomo oni tez maja nutke szalenstwa. Ogólnie to jednak spodziewam sie ze zachowaja rozsadek i Suns moga zaszalec ale powtorka tego co było z Lakers nie bedzie bo 2x nie beda mieli tak genialnego finishu a LAC to nie LAL...

 

Moj typ: 4-2 Clippers

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ogolna nagonka zrobiona w tym temacie przez fanow Lakers nie dziwi.

 

Jak dla mnie dziwi. Nigdy bym nie przypuszczał, ze fani Lakers będą kibicować Clippersom. :? I to tylko dlatego, że Lakers dali dupy. Dlaczego wy macie pretensje do Suns, że was wyeliminowali? Przecież nikt nigdy nie mówił, że oddadzą wam tą serie za darmo, a winni jesteście sami sobie, także jest to conajmniej dziwne.

 

 

Co do seri, to Suns mimo wszystko. 4:2. Cassel jest za stary na uganianie sie za Nashem, to bedzie miało kluczowe znaczenie. Phoenix będą teraz zresztą nisamowicie nakręceni, przegrywać 1:3 i wygrać serię to musi być cholernie motywujące. A potem polegną ze Spurs, ale to inna bajka.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ogolna nagonka zrobiona w tym temacie przez fanow Lakers nie dziwi.

 

Jak dla mnie dziwi. Nigdy bym nie przypuszczał, ze fani Lakers będą kibicować Clippersom. :? I to tylko dlatego, że Lakers dali dupy. Dlaczego wy macie pretensje do Suns, że was wyeliminowali? Przecież nikt nigdy nie mówił, że oddadzą wam tą serie za darmo, a winni jesteście sami sobie, także jest to conajmniej dziwne.

 

Zabawni jesteście :) nie wiem czy mnie także mieliście obaj na myśli pisząc o fanach Lakers w tym temacie, ale przed rozpoczęciem serii Lakers-Suns pisałem, że kibicowałbym przeciwko Suns niezależnie przeciwko komu by grali w tych PO, czy to byliby Lakers, Queens, Clippers czy jeszcze ktoś inny i pisałem także, że to ze względu na ich styl gry, który mi kompletnie nie odpowiada myślę, że piszący tu inni kibice Lakers mogli myśleć podobnie. Ja nie kibicuję Clippers ja kibicuję przeciwko Suns, przeciwko ich stylowi gry, chciałem żeby odpadli jak szybko się da zanim jeszcze ich gracze swoimi wypowiedziami i zachowaniem dali mi dodatkowe argumenty żeby jeszcze mocniej życzyć im porażki. Nie kibicuję w tej chwili żadnej z drużyn co najwyżej są takie, które nie chciałbym żeby wygrały, ale jeśli myślicie, że chciałbym żeby Suns odpadli dlatego bo wygrali z Lakers to :lol:
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

winni jesteście sami sobie

Nie wiem jak ja moge byc osobiscie winny za porazke Lakers skoro mnie nawet w poblizu LA nie bylo ;-)

 

Co do przyczyn kibicowania, przyznaje bez bicia - nie za Clippers a przeciw Suns. Przyczyn jest wiele, ale to ze wyeliminowali Lakers umiescil bym tak na poczatku drugiej dziesiątki.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Clippers poszli na wymiane ognia i polegli. Slabo bronili, a do tego w ataku mieli zaciachy. Jak sobie przypomne serie z Lakers, to tam momentami pod koszem było naprawdę luźno. Tutaj tego nie było. Jak Kaman albo Brand dostawali piłkę w okolicach "okołotrumnowych", to zaraz podwojenie. Na Brandzie obowiazkowo, na Kamanie rzadziej, ale zagral kiche, wiec nie bylo potrzeby. Jak sie patrzy na statsy, to trudno sie do czegos przyczepic jesli chodzi o Clippers. Malo rzucali za 3, a skutecznosc z gry wysmienita. Wygrali tez zbiorki. W stratach bylo podobnie, faulowali rzadziej, blokowali wiecej.

 

Suns wygladali calkiem niezle. Clippers musza sprobowac bardziej cierpliwej gry, zeby Suns, nie wiem, wpadli w apatię :) Potrzeba jeszcze wiecej zbiorek i duzo lepszej obrony zamiast strzelania sie z nimi. Gdyby nie doskonaly mecz Branda, ktory trafial niezaleznie od tego ile ludzi na nim siedzialo, to byloby gorzej. On zawsze tak dobrze gral nie bedzie. On i Kaman powinni sie postarac o takie mecze, jak mieli w sezonie zasadniczym, kiedy razem wyciągali w sumie około 30 zbiorek. Póki co niech urwą jeden mecz w Phoenix, a potem w Staples bedzie im latwiej.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

100+ i 45% FG = KLUCZ DO SUKCESU DLA PHX tak przynajmniej wynika z lubujących się w statsach amerykanów. Co do meczu, znakomita posatwa Nasha, robił na boisku praktycznie wszytko, świetnie udzielał się w obronie, jeszcze lepiej grał w ataku. MĄDRZE przede wszytkim. To właśnie to co cec***e Nasha, wie kiedy i jaką najlepszą podjąć decyzję. I tylko z meczu na mecz pojkazuje jak wielkiej klasy jest zawodnikiem. I dlaczego jest w pełni zasłuzonym MVP, chociaż cóż maja wspólnego play-ofss z rs. Cóż może jedynie tyle, że my "nie kibice phx" mozemy zobaczyć co tak naprawdę się w tym rs działo. Barbosa, naprawdę kluczowy zawodnik. Ma wide-open, walnie za trzy, podobna sytuacja z Bell'em. Nie wyobrazam sobie, zeby bez tego zaawodnka Suns dzisiaj wygrali ten mecz.

 

Dalej Brand. WoW skutecznośc 18-22 mówi sama za siebie (w porywach był jeszcze lepsza) siedziało mu praktycznie wszytko i było widać te dziury na środku w obronie Suns. To moze byc czynnik, który nie pozwoli im awansować dalej. Podobał mi się jeszcze zryw Cassella w końcówce, po tym jak dostał w twarz... od Branda (chyba sam tego nie wiedział) 7 pts z rzędu, ale trójki suns i wspaniała penetracja Nasha przypieczentowała te zwycięstwo. Jestem równiez pod wrażeniem, rzutów wolnych po stronie PHX (24-25) Aaa i jeden blok Branda... siatkówka. To mimo wszytko będzie również ciekawa rywalizacja. I jak głosił jeden z transparentów na publiczności BEAT L.A.... AGAIN Hmm zobaczymy jak będzie, ja w tej konfrontacji jestem obserwatorem i kibicuje dobrej koszykówce, zresztą nie po raz pierwszy :D

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.