Skocz do zawartości

Suns załatwili LAL wyjazd na ryby


Van

Jak zakończy się rywalizacja Suns-Lakers?  

62 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Jak zakończy się rywalizacja Suns-Lakers?



Rekomendowane odpowiedzi

Myślałem, że może będziemy zakładali osobne tematy dla każdej pary, ale jeśli nie to najwyżej można przenieść ten mój tekst do bardziej ogólnego tematu.

 

Dołączona grafikaVS Dołączona grafika

 

 

Wypada na wstępie przypomnieć rezultaty czterech meczów sezonu, z których Suns wygrali trzy spotkania:

 

Lakers-Suns 112-122

Suns-Lakers 106-93

Suns-Lakers 93-107

Lakers-Suns 109-89

 

Jak widać walki do samego końca nie było w żadnym z tych meczów, ale każdemu z tych spotkań towarzyszyły pewne okoliczności, które sprawiają, że wielkiej wagi nie należy do nich przywiązywać, trzy pierwsze mecze wygrane przez graczy z Arizony były dla graczy Lakers drugimi meczami back to back, jeszcze tak się złożyło, że mecze z dnia poprzedniego rozgrywane na wyjeździe w każdym z trzech przypadków były niezwykle zacięte i potrzebne było dogrywki do wyłonienia zwycięzcy. Ostatnie spotkanie to znowu oba zespoły mające jednakową ilość czasu na odpoczynek, ale Suns postanowili dać odpocząć Nashowi i Bellowi także i tutaj nie mieliśmy warunków takich jakie będą panowały kiedy te drużyny spotkają się w pierwszej rundzie.

 

Pojedynek drugiej drużyny konferencji z siódmą, ale właściwie jest to pojedynek między trzecim zespołem a szóstym jeżeli oceniać bilanse poszczególnych drużyn czyli faktyczne pozycje tych ekip na Zachodzie, także pomiędzy Suns a Lakers są tylko dwie drużyny w tabeli. MVP poprzedniego sezonu będący równocześnie znowu jednym z głównych kandydatów do tej nagrody w tym roku Steve Nash a z drugiej strony bijący kolejne strzeleckie rekordy również jeden z faworytów do nagrody MVP w sezonie Kobe Bryant. Na ławce dwoch świetnych trenerów Mike D'Antoni, który zdobył uznanie za świetny poprzedni sezon jego Suns oraz za bardzo udany ten rok mimo straty kilku kluczowych graczy, a po drugiej stronie jeden z najlepszych trenerów w historii NBA 9-krotny mistrz Phil Jackson, który zawsze w swojej karierze doprowadzał swoje drużyny do rozgrywek posezonowych i co więcej nigdy nie przegrał w pierwszej rundzie.

 

Lakers mało kto będzie dawał szanse na wygranie tej serii, ale oni już przyzwyczaili się do tego, że na nich się nie stawia, cały czas słyszą, że nie będą w stanie czegoś osiągnąć, przed sezonem mówiono, że nie uda im się awansować do PO, Kobe Bryantowi po poprzednim sezonie mówiono, że nie nadaje się na lidera, że nie jest w stanie poprowadzić własnej drużyny, Philowi mówiono, że nie potrafi budować składu od podstaw i przychodzi zawsze na gotowe oraz, że jego pokojowa egzystencja z Bryantem jest niemożliwa, Kwame Brown i Lamar Odom to dwaj utalentowani gracze, ale nie spełniający pokładanych w nich oczekiwań pierwszy uważany przez wielu za największego busta w historii, drugi za gracza, który mimo, że jest dobry powinien być lepszySmush Parker to gracz, który miał problemy z zatrzymaniem się w NBA na dłużej przed tym sezonem także jak wszyscy będą im mówić, że tym razem nie uda im się wygrać rywalizacji z Suns nie będzie to dla nich nic nowego.

 

Suns spisywali się przez większość tego sezonu nadzwyczaj dobrze, także zamykając usta krytykom swoim nietypowym stylem gry, musieli sobie radzić bez jednego z najlepszych graczy podkoszowych w lidze przez cały sezon i dali radę, a Mike D'Antoni bez problemów wpasował w taktykę drużyny nowych graczy jak Boris Diaw, Eddie House, Kurt Thomas, James Jones czy Raja Bell, Steve Nash gra jeszcze lepiej niż poprzednim sezonie, Shaw Marion swoją grą także potwierdza, że jest jednym z najwszechstronniejszych graczy ligi.

 

Obydwa zespoły zakończyły drugą część sezonu przypadającą na okres po meczu All-Star z identycznym bilansem 19-11, Suns wyraźnie osłabiła kontuzja Kurta Thomasa pozbawieni zostali swojego podkoszowego walczaka i ich i tak niezbyt imponujący frontcourt wygląda w tej chwili w ogóle nie imponująco zaczęli tracić zdecydowanie więcej punktów od tego momentu i wiele zespołów wygrywało mecze z nimi konsekwentą grą pod kosz, Lakers z drugiej strony właśnie im bliżej końca sezonu grali lepiej i pewniej, widać wyraźny postęp w zrozumieniu taktyki trenera, widać poprawę zgrania, lepszą egzekucję w ataku, lepszą komunikację w defensywie. Dosyć ciekawe jest również to, że Suns nie udało się wygrać żadnego spotkania w tym sezonie mniej niż 5 punktami, albo wygrywają zdecydowanie albo przegrywają, zacięte końcówki meczów im zdecydowanie nie wychodzą najlepiej, także nie tracenie dystansu w meczu z nimi to podstawa.

 

Kluczową sprawą dla zwycięstw jednej ze stron w tej serii będzie kontrola tempa gry, której drużynie uda się narzucić własny styl, zmusić rywala do gry w takim stylu jaki mu nie pasuje, Suns wiadomo będą przyspieszać tempo akcji jak tylko się da są najlepsi w pełnym biegu, w grach z kontry, w szybkich rzutach z dystansu a Lakers wręcz przeciwnie, konsekwentne grania trójkątów w ataku pozycyjnym, zwalnianianie tempa gry, atakowanie kosza Suns tak często jak tylko jest to możliwe, wymuszanie przewinień to podstawowe zadanie dla nich w tej serii. Pod koszem Suns nie ma nikogo kto byłby w stanie przeszkodzić wysokim Lakers jak Kwame Brown czy Chris Mihm w zajęciu pozycji czy celnym rzucie z bliskiej odległości także wszystko będzie zależało od nich samych czy będą potrafili wykorzystywać nadażające się okazje, w walce na tablicach również Lakers powinni mieć sporą przewagę ponieważ Suns w tym elemencie wybija się jedynie Shawn Marion. Brak wysokich po stronie Suns to również raj dla Kobe Bryanta, Raja Bell to niezły obrońca, ale nie ma się co oszukiwać, że jest w stanie chociaż ograniczyć poczynania gwiazdora Lakers, do tego oprócz świetnego obrońcy potrzeba doskonale funkcjonującej defensywy zespołowej i wysokich graczy pod koszem, którzy mogą mu skutecznie zagrodzić drogę do kosza kiedy minie pierwszą linię obrony, a tego w Suns nie ma no i Raja za dużo gadał na temat KB a tym sobie w tej rywalizacji zdecydowanie nie pomógł.

 

Zdecydowanym atutem Suns, na który Lakers nie bardzo mają odpowiedź jest oczywiscie pozycja rozgrywającego i to nie tylko Nash, ale także Barbosa i House dadzą się nieźle we znaki Parkerowi i Vujacicowi. Lakers muszą sprawić, że Steve Nash odczuje co to twarda obrona, jak go już faulować to porządnie, w żadnym wypadku nie pozwalać mu na bezkarne wjazdy pod kosz niech sobie przynajmniej na każdy punkt zapracuje. Jestem przekonany, że Phil coś wymyśli i nie tylko tych dwóch będzie zajmowało się kryciem Nasha, ale nawet w różnych okresach meczu McKie czy nawet Odom i Bryant będą zajmowali się rozgrywającym Suns bo każdy z nich jest w stanie w inny sposób utrudniać mu życie, inna sprawa, że trzeba go zmusić do gry w obronie atakować go jak często tylko się da, wystawiać co jakiś czas wysoki skład tak żeby Nash musiał kryć zawodnika sporo wyższego i silniejszego od siebie.

 

Lakers do zwycięstwa potrzebują takiej gry Kwame Browna i Lamara Odoma jaką tych dwóch graczy prezentowało w ostatnich tygodniach sezonu, jest to absolutnie niezbędne aby oni zagrali na takim poziomie. Phil Jackson jest mistrzem w rozpracowywaniu rywali w PO i znajdowaniu ich słabych punktów a takich w Suns nie brakuje, są oni zespołem, który nie jest w stanie wygrywać meczów dzięki swojej defensywie, jeśli tylko ich rzuty z dystansu nie będą wpadać dzięki dobrej obronie czy to słabszej dyspozycji strzeleckiej to tracą większość swoich atutów i wygrana z nimi staje się o wiele łatwiejsza. Problemem jest jednak to, że taki styl gry jaki prezentują bywa w pewien sposób zaraźliwy i wiele zespołów daje się wciągnąć w ich grę zapominając o tym co sami mają grać a w ten sposób pokonać ich nie można.

 

Suns do zwycięstwa z Lakers potrzebują także po prostu grać swoje, to co tak wielu osobom się w ich grze podoba, muszą narzucić swoje jak najszybsze tempo gry, w defensywie wypadałoby powiedzieć, że powinni ogranczyć poczynania Kobe Bryanta, ale w ich wypadku to raczej mogą się modlić o to, że nie będzie trafiał bo sami nic nie są w stanie zrobić w tej sprawie i powinni skoncentrować się w defensywie na pozostałych graczach Lakers, ich atutem będzie na pewno szybkość przynajmniej, na niektórych pozycjach, będą mieli w obronie problemy z powstrzymywaniem wysokich graczy Lakers w ataku, ale z drugiej strony Kwame czy Mihm będą także mieli problemy z uganianiem się za niższymi rywalami jeśli Suns będę grali w swoim szybkim tempie.

 

Jeśli tylko Lakers spełnią te warunki, o których pisałem wyżej ponadto ograniczą swoje rzuty z dystansu, im bliżej kosza ofensywa będzie podchodzić w większości akcji tym dalej do obrony druga drużyna musi się wtedy cofnąć co ograniczy także zabójcze kontrataki zmuszając Suns do gry w ataku pozycyjnym a tutaj już nie są tacy skuteczni i obrona może się zdążyć ustawić, jeśli Lakers będą grali zdyscyplinowany i kontrolowany basket, Kobe zagra swoje dodatkowo będzie ze względu na stawkę każdego meczu maksymalnie skoncentrowany, jego koledzy będą grali tak jak w ostatnim czasie to dla mnie zakończy się to w następujący sposób:

 

4-2 dla Lakers

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

w sumie na razie nic wiecej poza samy typem nie bede pisal, bo dopiero pierwszy mecz nam tak naprawde cos wiecej powie.

jak dla mnie to 4-3 dla lakers i zapowiada sie najciekawsza seria ze wszystkich pierwszorundowych. no i prawdopodobnie pirwszy raz od lat doczekamy sie gracza ze srednia ponad 40 ppg w jednej serii.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jak tak to czytam to az zal ze nie jestes asystentem trenera w Lakers :) powaga.

 

Oczywiscie przychylam sie do pogladu, o ktorym juz myslalem od poczatku Twojego textu - czyli jak zostaną przynajmniej w 70% te warunki o ktorych mowisz spelnione - bedzie wygrana seria.

 

Jednak wlasnie najbardziej boje sie o 3 rzeczy:

 

- narzucenie stylu gry przez Suns ! (rzecz absolutnie priorytetowa i niezbędna do wyeliminowania jeśli ktokolwiek chce myśle o dobrym wyniku)

- Kwame Brown / Lamar Odom

- sędziowanie.

 

Powtarzam swoje typy z innego tematu:

 

Przy niespełnieniu jednego z trzech w/w warunków (czy tez jak kto woli - pierwszego z trzech ;-) ) 4:2 dla Suns. Przy spełnieniu przynajmniej dwóch z trzech 4:2 dla Lakers.

 

I believe 8)

 

Thx Van :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Pięknie opisane VAN - ja również podobnie do Ciebie typuje 4-2 do Lakers. Zaznaczyłem to w sondzie gdy tylko wszedłem do tego tematu, widać, że "coś w tym musi być".

 

A tak serio myślę, że Sunsi są do pokonania. Nie mają graczy podkoszowych i to możemy wykorzystać. Właśnie tacy zawodnicy najbardziej pamietani są przez Suns. My możęmy to wykorzystć :

 

Mamy świetnie grającego ostatnio Kwame, Mihm-a (który już udowodnił, że punkty z pomalowanego może dostarczać seriowo), mamy Cooka (o którym powiedzieć, że gra w pomalowanym nie można). Jednak Ci dwaj gracze będą kluczowi w tej parze. Nie będe się rozpisywał na temat liderów (Bryant-Nash) jednak myślę, że dzięki dobrej postawie Aarona i Smusha w obronie utrudnimy trochę życie w ataku Nashowi. Phil mógłby występować w reklamie lotto, bo stratego z niego doskonały więc liczę na jego umiejętności, może jakiś sekrecik JJ-a i Phoneix popłynie.

 

Naprawdę, możemy się cieszyć ze nie zagra Amare bo to dwókrotnie zwiększa nasze szanse.. Można powiedzieć, że jestem ślepo zapatrzony w LAL ale wiem, mam to przeczucie, że dokopiemy drużynie z Arizony (?) i Kobe udowodni komu należy się MVP (Nash w domu, LBJ w domu)...

 

 

GO GO LAKERS

 

SKOPCIE IM DUPY

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4-2 dla Lakers

 

Myślę, że jest to jak najbardziej możliwe, jeżeli Lakersi zagrają na wysokich obrotach. Kobe81 udowodni, że jest najlepszy i to jemu należy się MVP, Kwame gra ostatnio b. dobrze, Lamar super, a poza tym mamy Phila, który wzniesie koszykarzy na wyżyny umiejetności. Napewno nie będzie łatwo, ale szansa na zwycięstwo jest duża. Pozdrawiam.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Pięknie opisane VAN - ja również podobnie do Ciebie typuje 4-2 do Lakers. Zaznaczyłem to w sondzie gdy tylko wszedłem do tego tematu, widać, że "coś w tym musi być".

 

A tak serio myślę, że Sunsi są do pokonania. Nie mają graczy podkoszowych i to możemy wykorzystać. Właśnie tacy zawodnicy najbardziej pamietani są przez Suns. My możęmy to wykorzystć :

 

Mamy świetnie grającego ostatnio Kwame, Mihm-a (który już udowodnił, że punkty z pomalowanego może dostarczać seriowo), mamy Cooka (o którym powiedzieć, że gra w pomalowanym nie można). Jednak Ci dwaj gracze będą kluczowi w tej parze. Nie będe się rozpisywał na temat liderów (Bryant-Nash) jednak myślę, że dzięki dobrej postawie Aarona i Smusha w obronie utrudnimy trochę życie w ataku Nashowi. Phil mógłby występować w reklamie lotto, bo stratego z niego doskonały więc liczę na jego umiejętności, może jakiś sekrecik JJ-a i Phoneix popłynie.

 

Naprawdę, możemy się cieszyć ze nie zagra Amare bo to dwókrotnie zwiększa nasze szanse.. Można powiedzieć, że jestem ślepo zapatrzony w LAL ale wiem, mam to przeczucie, że dokopiemy drużynie z Arizony (?) i Kobe udowodni komu należy się MVP (Nash w domu, LBJ w domu)...

 

 

GO GO LAKERS

 

SKOPCIE IM DUPY

1. seryjnie nie seriowo :P

2. ostanite zdanie gdyby sie spełniło w 100% byłoby pięknie i miałoby cudowny wydzwięk w rzeczywistości 8)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Co mnie uderzylo - nikt póki co nie wytypował tu zwycięstwa faworytów, czyli Suns. :)

No bo dziwnie pisać cały sezon na Lakers, chciec ich porazki a potem zdawać sobię sprawę z tego, iż naprawdę mogą awansować lub co gorsza liczyć na nich, żeby wyeliminowali mocnego przeciwnika z PO (niezdajac sobię sprawy z tego, że to my jesteśmy jeszcze silniejszym przeciwnikiem) 8)

 

ps. Dobra niech sie wkoncu wypowie jakiś antyfan Lakers ;)

 

ps2. KORE nie czepiaj się :wink:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Co mnie uderzylo - nikt póki co nie wytypował tu zwycięstwa faworytów, czyli Suns. :)

No bo dziwnie pisać cały sezon na Lakers, chciec ich porazki a potem zdawać sobię sprawę z tego, iż naprawdę mogą awansować lub co gorsza liczyć na nich, żeby wyeliminowali mocnego przeciwnika z PO (niezdajac sobię sprawy z tego, że to my jesteśmy jeszcze silniejszym przeciwnikiem) 8)

 

Miałem na myśli właśnie nie-fanow lub antyfanów Lakers, albo osoby neutralne, ale tu cicho jak dotąd ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Niby rezultaty z części zasadniczej są przeciwko Lakers, wydaje mi się, że są oni w stanie wygrać z Suns i sprawić największą chyba niespodziankę pierwszej rundy.

 

Kluczowe są rzeczy, o których mówicie: styl gry, gra pod koszem, liderzy. Jax chyba powstrzyma swoich graczy od stylu "run and gun" i z tym nie powinno być problemu. Plus dla Lakers.

 

Bez Amare pod koszem Suns są słabi, nie ma co ukrywać walą z dystansu, nawet Marion często ucieka na obwód. Kolejny plus dla Lakers.

 

Jednak poza Nashem, w Suns pkt. zdobywa wielu innych graczy. I to może być problem Lakers, jeśli tylko Bryant będzie zdobywał pkt. Cała reszta także musi się włączyć do gry, nie tylko Odom czy Kwame.

 

Ps. Czy Bryant nie może kryć Nasha cały czas ?? Znacznie "poprawiło by to osiągnięcia" Nasha.

 

Stawiam 4-2, ew. 4-3 dla Lakers.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ps. Czy Bryant nie może kryć Nasha cały czas ?? Znacznie "poprawiło by to osiągnięcia" Nasha. .

Pewnie może ale chyba nie warto by ciągle się za nim uganiał :?: .. Może trochę polatać za Nashem, trochę Parker no i trochę Aaron. Nash napewno nie będzie miał łatwo bo to wkońcu PO.. Co innego Bryant, bo PIPA Bell znowu będzie się przechwalał i zatrzyma Kobiego poniżej 60 pkt, to raczej pewne :wink: A Marion? Niech kryje Bryanta, wtedy Kwame będzie miał więcej miejsca :twisted:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Co innego Bryant, bo PIPA Bell znowu będzie się przechwalał i zatrzyma Kobiego poniżej 60 pkt, to raczej pewne :wink: A Marion? Niech kryje Bryanta, wtedy Kwame będzie miał więcej miejsca :twisted:

Zawsze znajdziesz pozytywy :wink: Oby tylko się spełniły chociaż dwie z tych rzeczy, o których piszesz i będzie dobrze :) Mam nadzieję, że Kwame i Lamar pokażą, że są w stanie dostarczać pkt. kiedy tego potrzeba drużynie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Na stronie canal+ jest już podane, że w niedzilę o 21.30 będzie transmisja właśnie meczu Suns-Lakers i chyba tym razem czekają nas większe emocje niż ostatnio :)

 

Ps. Czy Bryant nie może kryć Nasha cały czas ?? Znacznie "poprawiło by to osiągnięcia" Nasha.

 

To byłby spory błąd, Lakers będą potrzebowali ofensywy Bryanta w tej serii a gdyby mu kazać uganiać się za niskim i szybkim rozgrywającym to jego efektywność w ataku mogłaby spaść chociaż to nie jest moim zdaniem najważniejszy powód. Jax musi Suns czymś zaskoczyć wystawiłby KB na pierwszy mecz do krycia go i nawet gdyby nie zmęczyłoby to Bryanta za bardzo to Suns wyciągnęliby wnioski i dostosowali się do sytuacji w następnym spotkaniu, na takiego rozgrywającego jak on trzeba wysyłać w ciągu meczy 4-5 różnych obrońców zależnie od sytuacji, kiedy trzeba by było obronić kilkupunktowego prowadzenia w ostatnich minutach wtedy kryć go KB, jestem przekonany, że zobaczymy w defensywie przeciwko niemu wiele ciekawych rozwiązań jak np. Odom kryjący Nasha od czasu do czasu takie rozwiązanie Phil już stosował w pojedyńczych akcjach przeciwko Tony Parkerowi czy Nashowi.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Każdy boi się odezwać, albo zatkała ich moja nowa sygnaturka..

Ps.A wam jak się podoba? :twisted:

THX MAN

Michalik sygnaturka jest zajebista, i do tego na czasie. :wink:

 

A co do tej serii to zgadzam się z tym co zostało napisane w postach powyżej czyli nie możemy iść na wymianę z suns, dobra obrona, no i wsparcie dla Kobe'go od pozostałych graczy.

Pierwszy mecz jak napisał Van jets transmitowany na canal+ , więc teraz pozostaje nam czekać do niedzieli, a w niedzielę oglądać i trzymać kciuki. Jeśli odniesiemy w pierwszych dwóch grach chociaż jedno zwycięstwo to będzie bardzo dobrze. :wink:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Seria nie powiem zapowiada sie ciekawie. Bardzo trudno osadzic kto wyjdzie z niej zwyciestko. Może zawazyc szczescie w postaci kontuzji kluczowego koszykarza, bo jak funkcjonuja Suns bez Nasha wiedzielismy niedawno a to jak bedzie wygladała gra Lakers bez Kobe tez raczej tajemnica nie jest. Noo i ten styl gry. Niewątpliwie bardzo wazna sprawa. Jeżeli Lakers wciagnał sie w run and gun to juz teraz mozna powiedziec ze PO sie dla nich skonczyło. Po prostu w takim wypadku Suns ich wypunktuja tą swoja magiczna offensywa i rzucania z prawie kazdej pozycji byle byłoby troche miejsca. Lakers sa w stanie powalczyc tylko wtedy gdy zaczna grac ustawiona koszykówke, te swoje trójkaty. W tym są dobzi, a przy okazji nie wychodz to ich rywalom> Swoja droga moim zdaniem Lakers powinni chceic z tej serii uczynic jak najmocniej pojedynki defensywne, bo jezeli sprubója tak ustawic wydarzenia na parkiecie ze Suns beda zmuszeni do zaangazowania w obrone, bedzi to aspekt kluczowy bez ktorego nie przejda to ja juz widze ich zwyciestwo. Bedzie ciekawie w kazdym razie. Duzo zalezy od mysli trenerskie. TO bedzie klluczowe, ktory okaze sie silniejszy, któremu uda sie tak ustawic podpoiepncyzh by rzadzili na parkiecie

Mój typ: 4-3 dla Suns, mimo wszystko ich widze jako zwyciesców tej serii. Nie twierdze ze Lakers sa bez szans bo równie dobrze jak LAL to oni moga przejsc.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Towarzystwo wzajemnego podlizywania się sobie przeszło z forum Lakers na ogólny. Bardzo dobrze. Tym większą będę miał radość jak wam wszystkim opadną kopary po przegranej Landrynek :twisted:

 

Jako, że akurat ta para zdecyduje co będę nosił w tym offseason w avie to nawet z brakiu czasu zatypuję.

4-2 dlaq PHX, bo Lakersom nie uda sie narzucić swojego sposobu gry, nie uda się zatrzymać Nasha, bo nikomu jak dotąd to się nie udawało, nie uda się grać przez środek, bo nie macie tam też za wiele, choć nie wiem jak byście przeceniali Kwame. Jednak Kobe coś wyrwie, bo to gracz nietuzinkowy. Jego 40ppg jest możliwe, zwłaszcza kiedy połowa niedoświadczonych w PO graczy zacznie walić po gaciach ze strachu :P

 

 

Super tekst Van, choć nieobiektywny

 

 

 

Jak ja nie zrobię o Bulls to chyba nikt nie zrobi. A ni zrobie, bo nie mam czasu, a fuszerki nie będę odwalał :?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Phoenix - Lakers 4:2

 

W RS piekna i skuteczna gra Kobiego to za mało! jako jedni z nielicznych ekip ( Chicago, Sacto) grali do końca na ostro a to w pierwszym meczu mimo przerwy moze mieć znaczenie.

Węższa ławka także bezsporny czynnik na plus dla Suns. kontuzje wysokich dramat ale Lakers nie opierają swojej gry w ofensywie na walcowaniu frontcourtem. Bell jest niezłym stoperem kobiego a przejmowanie w obronie Nasha przez Odoma może zaowocować asystami i rzutami zza łuku!

 

Decydujący element: % w rzutach za 3!!!!!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja obstawiam 4-3 dla Suns, będą emocje to napewno, ostatni mecz obu drużyn to gra na 3/4 gwizdka ze strony Suns, nie wiem czy LAL zagrało na 100%. Raczej nie ma co się łudzić, że Lakers nie dadzą sobie narzucić stylu gry PHX, raczej będą falowo stopowali kanonady Suns. Jeśli Kobe będzie biegał za Nashem, to może to bardzo uszkodzić mechanizm ataku Suns, bo Parker ani tym bardziej McKie nie dadzą rady z Nashem. Tak więc stawiam 4-3 dla Suns.

Van świetny teks, ale faktycznie brak mu obiektywizmu, co prawda wiemy kto jest autorem tego tekstu, i nie mam ci tego za złe.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.