Karczuś Opublikowano 23 Czerwca 2004 Udostępnij Opublikowano 23 Czerwca 2004 Wiecei panowie (i panie tez ), zblizaja sie wakacje, wiec pomyslalem ze trzeba zaczac ostro trenowac, zeby potem nie bylo niespodzianek http://www.wagenschenke.ch/ Milej zabawy i pochwalcie sei rekordami Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gimmie Opublikowano 23 Czerwca 2004 Udostępnij Opublikowano 23 Czerwca 2004 op kurcze Karczus ale się zajawiłem. Ja słaby po chwili grania ledwie 36 a koleżanka 60 za drugim razem wow:) :wink: heh Bunia "ciałko jest bajera jest "... niestety nie mam jak ci tego udostępnić choć ?? :roll: Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Wróbel Opublikowano 24 Czerwca 2004 Udostępnij Opublikowano 24 Czerwca 2004 No mi idzie co raz lepiej. Za pierwszym razem 10m, pozniej 46m, później 67m i narazie zakonczyłem na 74m. Ale jeszcze dojde do perfekcji. Widać, że nie pije za dużo prawda :wink: Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
junior Opublikowano 24 Czerwca 2004 Udostępnij Opublikowano 24 Czerwca 2004 fajna gierka, klimatyczna moj rekord- 75metrow!!! EDIT: juz 85 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
FLASH Opublikowano 24 Czerwca 2004 Udostępnij Opublikowano 24 Czerwca 2004 Spoko gierka. Wyzwanie tylko dla najlepszych, choc juz za czwartym razem udalo mi sie osiagnac magiczne 57m. Ale jeszcze dojde do misrzowskiego poziomu i bede bil ogromne rekordy . Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
M_a_R_o Opublikowano 24 Czerwca 2004 Udostępnij Opublikowano 24 Czerwca 2004 hehe... calkiem fajne. Za pierwszym razem tylko 6m przeszedlem .... ale juz w drugim podejsciu udalo mi sie osiagnac 10 razy wiecej...czyli 60 ;-). Jeszcze troche i do 100 dociagne ;-) Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
master Opublikowano 24 Czerwca 2004 Udostępnij Opublikowano 24 Czerwca 2004 słabo mi idzie ta gierka... szczerze, to o wiele lepiej na realu mi to wychodzi (oczywiście chodzienie, a nie upadanie :wink: ) Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Karczuś Opublikowano 24 Czerwca 2004 Udostępnij Opublikowano 24 Czerwca 2004 Hehe, nie chwalac sie to chyba do mnie nalezec bedzie rekord http://raps2.w.interia.pl/282.jpg Nie wiem jakim cudem udalo mi sie to zrobic :shock: Przez dlugie odcinki koles prawie sie nie gibal, ale nie liczy sie jak, liczy sie ze doszedlem Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
FLASH Opublikowano 26 Czerwca 2004 Udostępnij Opublikowano 26 Czerwca 2004 Troche kawalow o policjantach. - Z czego żyjecie? - pyta policjant jakiegoś podejrzanego typka. - Z zakładów! - Co to znaczy "z zakładów"? - Normalnie. Zakładam się z kimś i wygrywam. - Zawsze? - Zawsze! - No to załóżmy się. Chciałbym się przekonać, czy mówicie prawdę. - Mogę się założyć, że mam na dupie swastykę. - Nie wierzę - stwierdza policjant. - Załóżmy się o dychę! - W porządku. Poszli do jakiegoś kąta. Mężczyzna ściągnął spodnie, wypiął tyłek, a policjant nachylił się nad nim i uważnie go ogląda. Wreszcie z triumfem woła. - Wygrałem! Nie masz żadnej swastyki! Należy mi się dycha! Mężczyzna płaci, a policjant zadowolony zauważa: - No i co się tak chwaliliście, że wygrywacie każdy zakład? - Bo wygrałem! - Jak to? - Widzi pan władza tych pięciu kolesiów po drugiej stronie ulicy? - Widzę! - Właśnie się z nimi założyłem o stówę, że mi pan władza do dupy zajrzy... Po parku przechadzają się dwaj funkcjonariusze policji. Wkurzeni, bo nikogo jeszcze dziś nie złapali, nie stłukli. Ale naraz patrzą - facet wcina jabłko. Jeden mówi do drugiego: - Ty, zobacz, je japko, zara wyrzuci ogryzek, a my go cap! Więc gorliwi funkcjonariusze zbliżyli się do gościa, obracającego w dłoniach ogryzek. - Co obywatel chciał zrobić z ogryzkiem? - Jak to co? Chciałem go zjeść. - ? - No, tak. Nie wiecie, że kto je ogryzki ten mądrzeje? - ?? - Niech obywatel udowodni! - Ja wam mogę ten ogryzek tanio odsprzedać, a sami się przekonacie! Powiedzmy 2 złote. - Ale na pewno zmądrzejemy? - 100%. - Dobra. Złożyli się po złotówce i uradowani rzucili się na ogryzek. Po chwili jeden z wąskobarkowców skrobie się w głowę i mówi: - Ej, za 2 złote to my mogli mieć ogryzków z kilograma jabłek! - Ty, to działa! Egzamin w Wyższej szkole policyjnej w Warszawie: - Jakiego koloru jest biały maluch? Policjant (kandydat) nie wie. - No niech pan pomyśli, jakiego koloru jest biały maluch. Po kilku minutach policjant się uśmiecha i mówi: - Biały!!! - Bardzo dobrze, widać że się Pan dużo uczył, a teraz drugie pytanie: ile drzwi ma dwudrzwiowy samochód? Policjant myśli, myśli, myśli, i woła uradowany: - Biały!!! Dlaczego milicjanci chodzą trójkami? Jeden umie czytać, drugi pisać, a trzeci pilnuje naukowców. Pijany facet załatwia się na moście. Podchodzi do niego policjant i zwraca mu uwagę. - Panie, a tutaj można tak lać? - A lej pan! Do śpiącego na parkowej ławce podchodzi policjant i potrząsa go za ramię: - Panie, co to jest? Hotel? - A co ja jestem informacja turystyczna? Pewnego razu, jeden facet opowiedział drugiemu taki śmieszny dowcip, że on pękł ze śmiechu. No i toczy się rozprawa o nieumyślne morderstwo. Sędzia prosi oskarżonego, aby opowiedział ten dowcip. Facet się wzbrania, mówi, że nie chce dalszych nieszczęść. Na to sędzia wyznaczył delegację: adwokat, prokurator i milicjant. Zamknęli ich w dźwiękoszczelnej sali i facet opowiedział. Adwokat i prokurator pękli, a milicjant wyszedł i powiedział, że w tym kawale nic śmiesznego nie było. Faceta uniewinnili... Po roku w prasie ukazała się notatka: "Na rogu Alei Jerozolimskich i Marchlewskiego z niewiadomych przyczyn pękł milicjant..." W przedziale kolejowym jedzie trzech facetów i policjant. Ponieważ tematy do rozmowy szybko się wyczerpały wszyscy po pewnym czasie zaczęli się nudzić. Jeden z pasażerów, chcąc przerwać niemrawy nastrój zadaje swoim towarzyszom podróży zagadkę: - Co to jest? Zaczyna się na J i każdy z nas je posiada? Wszyscy daremnie suszą sobie głowy. - Jedna para butów! - Ogólny śmiech. - A teraz uważajcie. Zaczyna sie na D i nie każdy z nas je posiada? - Znowu cisza. - Dwie pary butów! - Znowu wszyscy leją i proszą o dalsze zagadki. - Co to jest? Jest czerwonego koloru w żółte pasy, wisi nad drzewami i... - Cha, cha, cha - przerywa mu policjant - To są trzy pary butów! Przychodzi milicjant do księgarni i pyta: - Czy jest Pan Tadeusz? Sprzedawczyni woła na zaplecze: - Panie Tadziu, przyszli po pana!... Idzie policjant z psem, a z naprzeciwka jakiś pijaczek: - Co to za świnię prowadzisz na smyczy? - To nie świnia, to pies - poprawia policjant. - Nnnie do ciebie mówię... Idzie policjant się odlać. Po jakimś czasie wychodzi z krzaków cały obsikany. - Co się stało? - pyta się kumpel. - Wyjąłem nie tą pałę. Wchodzi policjant do biblioteki, a zdziwiona bibliotekarka pyta się: - Co, deszcz pada? Dlaczego policjanci noszą szpilkę w klapie? - Co dwie głowy to nie jedna! Przychodzi policjant do domu, żona otwiera mu drzwi a on od razu łup jej prawego sierpowego na twarz, potem poprawił lewym prostym, żona pobita pyta: - Co wyście tam dzisiaj robili? - Uczyliśmy się boksu. Na drugi dzień policjant wraca do domu, żona mu otwiera, a on znowu od razu kopie ją prosto w twarz potem seria ciosów prostych w przeponę, żona zmaltretowana pyta: - Stary a coście dzisiaj robili? - Uczyliśmy się KARATE. Trzeciego dnia policjant wraca do domu, żona ostrożnie otwiera mu drzwi, patrzy ... a policjant ma rękę na temblaku, twarz pokiereszowaną, nogą powłóczy, żona przerażona pyta: - O boże! A coście dzisiaj robili? - Uczyliśmy się jeść nożem i widelcem - odpowiada policjant. Dlaczego policjanci noszą pałki czarne i biale? - Jeśli idzie dziesięciu policjantów i jeden nasz, to oni wyciągają te czarne i go biją. Jeśli natomiast idzie dziesięciu naszych i jeden policjant, to on wyciąga tą biala pałkę i ślepego udaje. Sierżant pokazuje przyszłym policjantom pistolet maszynowy. - To jest automat. - Automat? - dziwi się jeden z aspirantów - A gdzie jest otwór na monetę? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Bunia Opublikowano 26 Czerwca 2004 Udostępnij Opublikowano 26 Czerwca 2004 dzis kumpel dal mi link do tego filmiku " Na Ratunek " poniewaz nikt go tu nie umiescil kto niema niech ssa http://www.metrobip.com.pl/~marcinr/mpg ... atunek.avi Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
MuM Opublikowano 27 Czerwca 2004 Udostępnij Opublikowano 27 Czerwca 2004 Fajne gierki - wciągają i pożerają czas jak cholera (czyt: po zakończeniu gry ściągasz z siebie pajęczyny) http://www.albinoblacksheep.com/flash/room.php - wyjdź z pokoju http://www.albinoblacksheep.com/flash/viridian.php - wyjdź z pokoju (trudniejsza wersja) http://www.otterarchives.com/cotc.html - też niczego sobie http://server-admin.pwp.blueyonder.co.u ... rynull.swf - jakaś dziwna, aaaale da się pograć by e-b Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Monty Opublikowano 27 Czerwca 2004 Autor Udostępnij Opublikowano 27 Czerwca 2004 Znalazłem pare fajnych kawałków na innym forum, jak dla mnie świetne: Pierwszego dnia szkoly, przed rozpoczeciem lekcji, nauczycielka przedstawia nowego ucznia amerykanskiej klasie: - To jest Sakiro Suzuki z Japonii Lekcja sie zaczyna. Nauczycielka mowi: - Dobrze, zobaczymy jak sobie radzicie z historia. Kto mi powie czyje to slowa: "Dajcie mi wolnosc albo smierc"? W klasie cisza jak makiem zasial, tylko Suzuki podnosi reke i mowi: "Patrick Henry 1775 W Filadelfii." - Bardzo dobrze Suzuki. A kto powiedzial: "Panstwo to ludzie, ludzie nie powinni wiec ginac"? Znowu wstaje Suzuki: "Abraham Lincoln 1863 w Waszyngtonie." Nauczycielka spoglada na uczniow z wyrzutem i mowi: - Wstydzcie sie. Suzuki jest japonczykiem i zna amerykanska historie lepiej od Was! W klasie zapadla cisza i nagle slychac czyjs glosny szept - Pocaluj mnie w dupe pierprzony japonczyku - Kto to powiedzial? - krzyknela nauczycielka na co Suzuki podniosl reke i bez czekania wyrecytowal: "General McArthur 1942 w Guadalcanal oraz Lee Iacocca 1982 na walnym zgromadzeniu w Chryslerze." W klasie zrobilo sie jeszcze ciszej i tylko dalo sie uslyszec cichy szept: "Rzygac mi sie chce..." - Kto to byl? - wrzasnela nauczycielka, na co Suzuki szybko powiedzial: "George Bush senior do japonskiego premiera Tanaki w 1991 podczas obiadu." Jeden z naprawde juz wkurzonych uczniow wstal i powiedzial kwasno - Obciagnij mi druta! Na to nauczycielka zrezygnowanym tonem - To juz koniec. Kto tym razem? - Bill Clinton do Moniki Levinsky w 1997 roku w Gabinecie Owalnym w Bialym Domu - odparl Suzuki bez drgnienia oka Na to inny uczen wstal i krzyknal - Suzuki to kupa gowna! Na co Suzuki: - Valentino Rossi w Rio na Grand-Prix Brazylii w 2002 roku Klasa juz calkowicie popada w histerie, nauczycielka mdleje gdy otwieraja sie drzwi i wchodzi dyrektor - Cholera, takiego burdelu to ja jeszcze nie widzialem Suzuki: - Leszek Miller do wicepremiera Hausnera na posiedzeniu komisji budzetowej w Warszawie w 2003 roku Maz i zona swietuja swoja 40 rocznice slubu. W pewnym momencie maz pyta zone. - Powiedz mi kochanie, czy kiedykolwiek mnie zdradzilas? - Prosze, nie pytaj mnie o takie rzeczy. - Ale nalegam, powiedz mi prosze. - No dobrze, zdradzilam Cie trzy razy. - Trzy razy, jak to sie stalo? - Mezu, czy pamietasz jak 35 lat temu chciales rozkrecic swoj wlasny biznes i zaden bank nie chcial udzielic Ci kredytu? A pamietasz jak sam prezes banku przyszedl do nas do domu pod Twoja nieobecnosc i zatwierdzil kredyt bez zadnych dodatkowych pytan? - Och kochanie, zrobilas to dla mnie. Szanuje Cie jeszcze bardziej za to co zrobilas. Ale kiedy byl ten drugi raz? - Pamietasz 25 lat temu sytuacje kiedy miales ten straszliwy atak serca i zaden z lekarzy nie chcial sie podjac tej ryzykownej i skomplikowanej operacji? I wtedy ten jeden doktor zgodzil sie Ciebie operowac i dzieki temu do dzisiaj jestes w tak dobrej kondycji. - Moja najdrozsza, nie mogewprost w to uwierzyc, ze zrobilas to dla mnie. Jestem Ci wdzieczny. Ale powiedz mi jak to bylo tym trzecim razem. - Czy pamietasz te sytuacje kiedy kilka lat temu chciales zostac prezydentem klubu golfowego i brakowalo Ci 27 glosow...... ?? Facet dostal na urodziny papuge. Samotny. Od poczatku, kiedy tylko wniósl klatke do domu i zdjal z niej zaslone, zorientowal sie, ze miala okropny nawyk przeklinania, rzucala miechem co drugie slowo. Cóz bylo zrobic - wyrzucic zal, zawsze to jakis towarzysz, z reszta prezent... Przez szereg dlugich dni staral sie walczyc ze slownictwem papugi. Mówil do niej mile slowa, puszczal lagodna, klasyczna muzyke, robil wszystko, zeby dac papudze dobry przyklad... slowem pelna poswiecen terapia. Na prózno. Pewnego dnia, kiedy papuga wstala lewa noga i byla wyjatkowo niegrzeczna, opryskliwa i obrazala go na kazdym kroku, cos w nim peklo. Zaczal krzyczec, ale papuga darla sie glosniej. Potrzasnal nia i nie dosc, ze zbluzgala go tak, ze wiazanki nie powstydzilby sie marynarz plywajacy na transatlantykach, to jeszcze dostal pare razy dziobem. W akcie desperacji wrzucil ptaka do zamrazarki, zatrzasnal drzwi, oparl sie o nie i zsunal w dól. Papuga rzucila sie kilka razy o sciany zamrazarki, facet uslyszal przytlumiony belkot i nagle wszystko ucichlo. Facet ochlonal troche, naszly go wyrzuty sumienia wiec otworzyl szybko drzwi zamrazarki. Papuga w milczeniu weszla na jego wyciagniete ramie i powiedziala: "Najmocniej przepraszam, ze urazilam pana moim slownictwem i zachowaniem, prosze o przebaczenie - doloze wszelkich staran aby sie poprawic i nie dopuscic do podobnych scen w przyszlosci"Facet tego sie nie spodziewal - taka nagla zmiana byla conajmniej szokujaca - juz otwieral usta chcac zapytac co spowodowalo tak radykalna zmiane, kiedy odezwala sie papuga: "Moge zapytac co zrobil kurczak?" Jasiu narozrabiał w szkole i nauczyciel mówi do niego - jutro chciałbym spotkać się z twoją mamą. - Z mamą? oj oj uważaj bo powiem tacie w barze na szczycie wieżowca siedzi facet. Zamawia tequile, wypija ja jednym haustem, podbiega do okna i... wyskakuje. Ku zdumieniu wszystkich po paru minutach znowu staje w drzwiach baru. Od stolika wstaje inny facet, podbiega do niego i pyta: - Panie! Jak pan to zrobił?! Przecież jesteśmy z dwieście metrów nad ziemią... - Wie pan co, ta tequila jest jakaś dziwna, wypijam ją, skaczę, pędzę ku ziemi i jakiś metr przed nią hamuje i ląduję miękko. Proszę zobaczyć... Rzeczywiście, jak powiedział, tak zrobił. Jego rozmówca zaszokowany postanawia zrobić to samo. Wypija tequile, skacze przez okno i...ginie na miejscu. Wtedy barman, przecierający leniwie szklankę mówi do pierwszego faceta: - Wiesz Superman, kiedy popijesz jesteś strasznym sk****synem... Nadchodzi wiosna. Misie budzą się w gawrze. Stwierdzają, że niedęwiedzice jeszcze śpią, a ponieważ są dżentelmenami, nie budzą ich. No, ale jak to chłopy... Budzi się w nich chuć i postanawiają, że warto by coś przelecieć. A ponieważ niedęwiedzice nadal śpią, zabawiają się między sobą. W pewnym momencie wpada zając, otwiera oczy ze zdumienia i ucieka w las. Jeden misio mówi do drugiego: - Jesteś szybszy. Złap tego pieprzonego zająca, bo to największy plotkarz w lesie. Misio goni go przez las. W pewnym momencie zajączek potyka się i wpada do jeziora. Misiek wkłada swoją łapę do wody i szuka, szuka, szuka... Wyciąga jednak tylko bobra: - Nie widziałeś zająca? - Utonął, ty pedale. - hello are you there? - yes, who are you please? - I'm Watt. - what's your name? - Watt's my name. - yes, what's your name? - My name is John Watt. - John what? - yes, are you Jones? - no, I'm Knott. - will you tell me your name then? - Will Knott. - why not? - my name is Knott. - not what? - not Watt, Knott. - what? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość loqsh1 Opublikowano 27 Czerwca 2004 Udostępnij Opublikowano 27 Czerwca 2004 gumbi rządzisz! Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
m0r0 Opublikowano 27 Czerwca 2004 Udostępnij Opublikowano 27 Czerwca 2004 Mum wes daj jakies wskazowki dotego pierwszego wejscia do pokoju.Trudne to jest.Znalazlem to czerwone gowno.Wsadzilem tam patyk i pierscionek i brakuje jednej rzeczy.Znalazlem klucz taki jakby do samochodu nie wiem co z nim zrobic...Kasetet tez mam i nie wiem co z tym zrobic jaka kartke i opakowanie na cd...Trudne to jest.. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
MuM Opublikowano 27 Czerwca 2004 Udostępnij Opublikowano 27 Czerwca 2004 Opakowanie na CD to ściema, nie użyłem tego do niczego, a wyszedłem. Do czerownego pudełka potrzebujesz baterii, dwóch pierścieni, metalowego syfu, i kasety. Szukaj dokładnie na/w/obok łóżka i za/w kotarze. Więcej nie powiem teraz, bo po co psuć Ci zabawę :twisted: Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Szak Opublikowano 27 Czerwca 2004 Udostępnij Opublikowano 27 Czerwca 2004 Ostatnio przegladalem zdjecia z playoffs na NBA.com. Nie wiem, czy je widzieliscie, ale wyjalem pare zabawnych, ciekawych czy w ogole wartych zobaczenia. Niektore juz byly w tym temacie, wiec ich nie powtarzalem. Wally Z w czasie... co to jest? Tipi. Tez fajne, gracja jak z Matrixa... Taa, pomowmy o roznicy wzrostu Mr. Everything Z cyklu "dwuznaczne" KG wyglada jakby w trakcie rozgrywania akcji zrobil sobie przerwe na pozowanie do zdjecia :wink: No niech ktos pierwszy pusci... "Dwuznaczne"#2 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
junior Opublikowano 27 Czerwca 2004 Udostępnij Opublikowano 27 Czerwca 2004 kurcze a ja mam tylko jedna baterie no i w ogole jakos ciezko mi idzie jak chce ta lozke przetrzasnac irytuje mnie juz ze nie moge tego rozwalic!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Quickly Opublikowano 28 Czerwca 2004 Udostępnij Opublikowano 28 Czerwca 2004 Ja mam takiego zonka, że nie mam bateryjek :cry: Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Karczuś Opublikowano 28 Czerwca 2004 Udostępnij Opublikowano 28 Czerwca 2004 Bateryjke znajdziecie w szparze pomiedzy lozkiem a sciana. Ja z kolei nie bardzo wiem ak ten sejf otworzyc, dlugo z ta gra nie kombinowalem, ale dzisiaj planuje z tego pokoiku wyjsc Generalnie fajna zabawa Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Quickly Opublikowano 29 Czerwca 2004 Udostępnij Opublikowano 29 Czerwca 2004 mistrzu pół godziny tam wczoraj szukałem i nie ma. To jest od strony okna czy lozka. Bawie sie juz w druga gre i mam zapalniczke kartke ktora podpalilem i sa kostki, dwa zdjecia ramke, napoj, 6 znaczkow, mazak opakowanie na puyty moze mnie ktos jakos naprowadzic. Edit. Mówcie mi miszczu. Z pierwszego pokoju już wyszedłem. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się