Skocz do zawartości

Orlando Magic 2005/06


spabloo

Rekomendowane odpowiedzi

Myslalem ze Steve jest profesjonalista Cieszylem sie jak do nas trafil ale teraz widze ze bylem w bledzie Albo wszyscy graja na jego zasadach albo on nie gra Tak to wyglada Te jego tlumaczenie ze kupil sobie dom i zalozyl rodzine to chyba jakis zart Dla Orlando i kibicow jest przede wszystkim koszykarzem od ktorego wymaga sie zaangazowania na boisku a nie psioczenia Bedziemy mieli szczescie jak ktos go zechce... Jeden glupi dryfuje na horyzoncie czyli NY Poszedlbym na wymiane za Pennego i Lee(lub Arize) Crawford ma za duzy i za dlugi kontrakt ale zanosi ze moze do nas trafic

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Te jego tlumaczenie ze kupil sobie dom i zalozyl rodzine to chyba jakis zart Dla Orlando i kibicow jest przede wszystkim koszykarzem od ktorego wymaga sie zaangazowania na boisku

człowieku skąd ty się urwałeś, nie wiem ile masz lat ale pewnie malutko, jak dorośniesz to będziesz wiedział że rodzina i zapewnienie jej bytu jest najważniejsze a jak to nie jest stabilne to nic nie będzie, Steve to TYLKO człowiek nie maszyna, tak ciężko to pojąć?

 

jak dla mnie Detroit nieźle nas zrobiło oddali drewno które ma gorsze statystyki od naszego rodzynka Lampego mimo że Pistons to drużyna która posiada najwięcej garbage time dzięki ich sporym wyhgranym, mimo tego drewniak mało gra i gra fatalnie, nic tylko znowu wielkie modły że kiedyś stanie się genialny, a draft? sorry z takimi gmami to w 2007 będziemy mieli top3, draft dla Detroit przejdzie na 2008 jako unprotected i tam też będzie top3, troche dramatyczny scenariusz ale niestety możlwy...

 

jedyne plusy tej wymiany to może więcej grający Kasun z powodu że teraz on jest drugim C (wcześniej pomyliłem się bo myślałem że Darko jest C a on tylko PF) no i Arroyo, i z Nelsonem i z Francisem w duecie mogą stworzyć świetny duet, gorzej jak Nelson nie zagra w tym sezonie a Steve odejdzie wtedy nie będzie za ciekawie

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A ty tempaku skad sie urwales To zes mi strzelil gadke :lol: Byt rodzinie zapewnil swoim rookie kontrakrtem wiec sie nie osmieszaj Co stalo na przeszkodzie zeby byl naszym liderem Moze pracowal po nocach, zona czy tesciowa go lala ? Jego przyjscie tutaj od poczatku budzilo skrajne emocje ktore sam sprowokowal i robi to dalej Robi wokol siebie tyle negatywnego szumu ze cala liga mowi o nim Czego nie skupi sie na grze ? Pamietam jego slowa na poczatku sezonu ze sie zmienil ustatkowal i ze chce byc czescia tego franchisu Uwierzylem mu... :roll: Czekam az w koncu pojdzie w cholere W sprawie Milicica tez bredzisz

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

jak dla mnie Detroit nieźle nas zrobiło

Czytałem opinie fanów Detroit na temat tego transferu i w przeważającej części uważali, że Dumars popełnił błąd. Przyszły pick to duże ryzyko, może w 2008 roku być nr 1, a może i 20. Nie rozumiem też dlaczego uważasz 21 letniego zawodnika za drewno (po raz kolejny wypada przypomnieć karierę J. O'Neala jako wzór tego, że młodego zawodnika nie można zbyt wcześnie skreślać). Patrząc na Howarda też można powiedzieć drewno. Ale oni mają jeszcze czas żeby się rozwinąć. Jeśli Darko jest na takim samym poziomie co 3 lata temu przed draftem to prawdopodobnie i tak w tym roku byłby w TOP10. To duże ryzyko, ale prawdę mówiąc jego koszt jest naprawdę minimalny, a może się zwrócić z nawiązką. Z jednej strony może to być nic nie znacząca wymiana, a z drugiej może odmienić losy tej organizacji (pewnie skończy się jak zwykle gdzieś pośrodku, ale dla mnie jest to pierwsza wymiana od dawna która naprawdę ma sens).

 

sorry z takimi gmami to w 2007 będziemy mieli top3, draft dla Detroit przejdzie na 2008 jako unprotected i tam też będzie top3, troche dramatyczny scenariusz ale niestety możlwy...

W tym roku też może być TOP3 ;). Dwight daje nadzieje, że jednak nie staniemy się przez najbliższe 3 lata drugą Atlantą.

 

wcześniej pomyliłem się bo myślałem że Darko jest C a on tylko PF

Niekoniecznie. Jak to Europejczyk woli grać dalej od kosza, ale ma bardzo dobrą pracę stóp (dzięki temu był nr 2) i w ataku mógłby grać jako C. Ciekawa jest też statystyka jego bloków na 48 minut (ponad 5). Może nie jest wielkim atletą, ale jest skoczny i ma niezły zasięg ramion. Wszystko się rozchodzi o to czy jak dostanie więcej czasu to zacznie grać stabilnie.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Mnie martwi jedna rzecz Skoro Kasun nasz jedyny center spedzal do tej pory srednio 8.1min na mecz to ile bedzie gral Milicic ? Przeciez nawet Diener ma wiecej a to nasz 4 PG :roll: To wszystko nie trzyma sie kupy... A potem B.Hill dziwi sie ze jakies Gadzuricie czy Foyle graja mecze zycia Nie ma na co czekac bo sezon i tak poszedl w p.... wiec Darko te 30min powinien dostac ps.Crawford i Dooling w jednym zespole to nieporozumienie(bardzo podobni gracze) Mam nadzieje ze to wszystko plotki Keyon jest 3 razy tanszy...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

no to chcieliście to macie...

 

czsami jak myśle że gorzej być nie może, zawsze będe sobie przypominał dwa nazwiska, albo nawet jedno i wyjdzie że oni jednak potrafią dokonać cudu i spowodować że może być jeszcze gorzej, no ale przynajmniej mamy capspace a jak wiadomo Penny będzie teraz FA to trzeba mu maxa zaproponować

 

no i apropo słuchania Smitha zawsze trzeba go brać równo na odwrót, jak mówi że chce jak najlepiej dla drużyny szczególnie

 

musze się pomodlić do mojej koszlulki Nelsona żeby chłopak zaczął rzucać po 50 na mecz bo innej opcji nie ma...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

antekk - oceń ten trade za 2 lata, bo teraz wiadomo, że straciliśmy utalentowanego zawodnika, a zyskaliśmy jedynie wygasający kontrakt. Pamiętam jak 2 lata temu podobnie oceniano ruch Phoenix w którym oddali Marbury'ego i Penny'ego (wtedy jeszcze z kontraktem na 3 lata). Gdzie dziś są Suns a gdzie Knicks chyba mówić nie muszę. Przecież PO i tak w tym roku by nie było.

 

A co do GMów to oni też odpowiadają przed właścicielem za salary cap. Wybacz ale tylko głupiec byłby skłonny płacić luxury tax za drużynę, która nie wchodzi do playoffs.

 

A Nelson nie zacznie rzucać 50 punktów, bo przez kolejne 3 tygodnie nie zagra. Módl się lepiej żeby Arroyo szybko się wdrożył, bo jeśli nie to Hill będzie grał na PG Doolingiem, a to gorzej niż grać Francisem :).

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Na trejdzie Steva upieklismy cztery pieczenie na jednym ogniu:

1. Pozbylismy sie Francisa (team cancer)

2. Pozyskalismy expiring contract (prawie 16mln off the books this year na samym Hardawayu)

3. Pozyskalismy mlodego SF

4. Bedziemy mieli wysoki numer w drafcie (chociaz mecz z NJ pokazuje ze wielu zawodnikow skorzysta na odejsciu Steva F.)

 

Do antekk

Nie wiem czego tak za nim placzesz Spojrz na nasz bilans Glupota byloby ciagnac dalej ten bajzel Dla mnie dwa ostatnie ruchy Otisa definitywnie prowadza do stworzenia mlodej druzyny pod Dwighta i moze Jameera dlatego jestem z nich zadowolony ps.wreszcie mozna spokojnie odetchnac

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Siemka!! Pozrdo dla was fani Magic!! Jestem tu nowy jak widać.

 

Zgadzam się z Vasquezem. Francis już nic nie wnosił do drużyny a dostawal za to grubą kasę. Przynajnmiej jest oczysczone troche salary więc może się gogoś dobrego podpisze w lato. Jeżeli Ariza będzie dobrze grał to mam nadzieje, że Smith przedłuży znim umowę w lato.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Czołem wszyscy fani Magic, a szczególnie nowy Basketboy :P Pewnie spabloo się zdziwi jak mnie, jazzmana zobaczy wypowiadającego się na forum Mgic (mormoni odrzucają wiarę w magię :P:lol: ) ale co tam...

 

A poważnie - wydaje mi się, że Orlando jest obecnie, co zaskakujące, najbardziej dynamiczną ekipą na "rynku wtórnym" i choć Wasz GM, Twardzik jeśli się nie mylę - ten z NHL, został wczoraj zaliczony do grona 10 najbardziej nieudanych agentów w Lidze, to ostatnie ruchy jego zastępcy są wielce obiecujące. Ariza jest rozwojowy więc nie ma się co tu bać. Młodziak ale z powerem.

 

Inaczej sprawa ma się z Pennym i Arą. Praktycznie dzięki temu pierwszemu jesteście kilkanaście baniek do przodu, a dzięki Arroyo zyskujecie doświadczonego PG. Pamiętam taką sprawę sprzed 2 lat kiedy Orlando bardzo o niego zabiegali gdy grał w Jazz, zreszta rewelacyjnie. Skończyło się wtedy na wymianie Giricek - Stevenson. Obecnie obydwaj są istotnymi elementami tak Orlando jak i Jazz. A co do Ary to od czerwca zostanie mu tylko 2 lata za 8 baniek, co oznacza, że gdzieś koło 2008 macie jakieś 25 baniek tylko z tych dwóch, a właściwie 3 bo pracę stracił Bo Fighter :wink:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wasz GM, Twardzik jeśli się nie mylę - ten z NHL, został wczoraj zaliczony do grona 10 najbardziej nieudanych agentów w Lidze, to ostatnie ruchy jego zastępcy są wielce obiecujące

Ten od hokeja już sobie poszedł :D. Twardzik to ten od wybierania w drafcie drewaniaków ponad przyszłymi superstarami prosto z HS (jeszcze w Golden State) :). Na szczęście czuwa nad nim Otis Smith (ich IQ się sumuje ;)), który wydaje mi się bardzo rozsądnym gościem (przynajmniej nie podejmuje decyzji wbrew moim poglądom).

 

 

Obejrzałem mecz z Cavs i może zacznę od nowych twarzy. Arroyo wywarł na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Kilka akcji i kilka naprawdę świetnych zagrań do partnerów. Najpierw podanie pod kosz do Howarda (po penetracji) i faul na Dwightcie. Później alley-oop do naszego franchise'a (nie mylić z francisem :)) i asysta przy jumperze Stevensona. Naprawdę dzięki zamieszaniu jakie zrobił zbliżyliśmy się do Cavs na 7 punktów. Z Nets zagrał już trochę dłużej i zaliczył 13 punktów i 4 asysty. Meczyk już się ściąga (niestety powoli) i nie omieszkam o nim napisać :).

 

Jeśli chodzi o Darko to widać było, że zrozumienie systemu zajmie mu więcej czasu (pewnie dlatego nie wyszedł do gry z NJ). Trochę się miotał po parkiecie, próbował robić jakieś pick&rolle i zasłony, ale ogólnie to bardziej przeszkadzał niż pomagał ;). Punkty zdobył może trochę nieporadnie w początkowej fazie, ale później ładnie oszukał blokujących. Mam nadzieję, że w meczu z Houston (26 luty, a wiadomo że Rockets zawsze są na torrencie) pokaże nam się już na dłużej.

 

Howard mimo 23 punktów zagrał przeciętnie. Miał okazje żeby rzucić nawet ponad 30 oczek, ale nie trafił kilku stosunkowo łatwych baby hooków i tradycyjnie pudłował osobiste. Ale przynajmniej zobaczyłem 2 jumpshoty w jego wykonaniu :). Celnego jeszcze nie (ostatni raz widziałem chyba w preseason ;)), ale to tylko kwestia czasu. Niech wróci do rzucania o tablicę.

 

Francisa komentować nie wypada. Gdybym był niekulturalny to powiedziałbym mu to co on do kamery, kiedy siedział przy ławce rezerwowych :twisted: . Ale Steve-O to już historia.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

co powiedzial / kiedy / komu ? napisz bo jestem b.ciekawy :>

Rzucił fuckiem / kiedy siedział na parkiecie obok ławki / do kamery czyli właściwie wszystkim :).

 

PS. cholera ten Howard rzeczywiscie moglby byc priorytetem planu'08 w LA

No a jak już niechcący przedłuży kontrakt na kolejne 6 lat, to zawsze pozostaje wam plan 2014 :lol: . A tak na marginesie Dwight został mocno dowartościowany tym co zrobił klub dla rozwoju jego talentu. Pozwala to patrzeć optymistycznie na przyszłość Howarda w Orlando a co za tym idzie na przyszłość Magic.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.