Skocz do zawartości

NBA FINALS : (2) Spurs ( 62-20) - (3) Knicks (53-29)


Koelner

Kto?  

61 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Kto?


Ankieta została zamknięta

  • Aby zagłosować w tej ankiecie, prosimy się zalogować lub zarejestrować.
  • Ankieta została zamknięta 04.06.2026 o 21:59

Rekomendowane odpowiedzi

Dla mnie Knicks umarli, kiedy pogonili Melo i Porzingisa. Noce zarwane dla Rona Bakera i Lance’a Thomasa zostawiły mi w mózgu trwałe, nieodwracalne szkody. To był czysty masochizm, ale dzisiaj szczerze im gratuluję tego mistrzostwa.

I taki mały samczek: widok Jamesa Dolana odbierającego puchar z rąk Adama Silvera to czysty surrealizm. Nie wymyśliłbym czegoś tak wykręconego nawet po obaleniu całej butelki whisky na pusty łeb. Magia NBA.

Jeszcze raz gratulacje dla mistrzów.  Całuję i pozdrawiam.

Redaktor Przemek 😏

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gratulacje dla Knicks, pięknie się to oglądało i ich emocje, brawo Brunson!!

 

Niestety Spurs przegrali na własne życzenie, wydawało się,że zdobyte dotąd doświadczenie z PO wystarczy by wygrać w finale, ale sami się zaorali, łącznie z Wembym znikającym, przestraszonym... największy pozytyw dla mnie to Harper, gość robi na mnie większe wrażenie niż Wemby, choć wiadomo że ten ma kosmiczne warunki. Natomiast Harper gra jak weteran, bardzo mi przypomina Chrisa Paula opanowaniem i pewnością, ale ma sufit jeszcze wyżej i te kosmiczne wejścia pod kosz...

Szkoda,że to nie mogła być historia o Spurs :)

Niestety sami sobie to zafundowali, mimo wszystko to dla mnie to Spurs bardziej przegrali, niż Knicks wygrali. Spurs dali przeciwnikowi mała możliwość, a Knicks to bez wąchania wzięli, byłi bardziej głodni, konsekwentni i doświadczeni.

Gratulacje dla @tankathon jako jedyny wskazał poprawnie wynik przed finałami!!! :)

Screenshot_20260614_103902_Chrome.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zasłużone zwyciestwo knicks. Dla mnie ciekawe finały, ktore super sie oglądało. Niby ich przebieg to znaczy pokazanie możliwości Spurs i przegrywanie meczów w końcówkach takie logiczne ale jednak po meczach z OKC sądziłem ze Spurs sa juz level wyżej. Finalnie okazało sie, ze nie sa.

Brunson bezdyskusyjnie ostatnim meczem zamknął temat MVP. Ten jego występ przy takiej obronie to cos historycznego.

Śmiesznie, ze jak sie spotykali w 99 roku to kibicowałem knicks. Nie lubiłem wtedy Bulls i Jordana i Knicks z tą ich walecznościa byli ekipa, która wolałem. W tych playofsvh zachwycił mnie jednak Dylan Harper i to co robi ten gość jest niesamowite. Bede mu kibicował bo to jest przyszła wielka gwiazda ligi i jak dla mnie ma szansę byc najlepszym graczem w NBA za kilka sezonów co zamierzam śledzić.

Gratulacje dla kibiców Knicks i dla Nowego Jorku. Należało sie po tylu latach

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W ten radosny dla fanów Knicks poranek pozwolę sobie przypomnieć moment, gdy został położony jeden z fundamentów dzisiejszego sukcesu.

Podziękowania dla Pistons mile widziane ;)

 

Jeden z ostatnich dni grudnia 2024

Ivey (chlip, chlip 😥) trafiając winnera 3+1....

...zwalnia Mike'a Browna...

...a pikanterii dodaje fakt, że faulującym jest znany i lubiany De'Aaron Fox.

Jakże różnie potoczyły się losy najbardziej dotkniętych tą akcją postaci.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 3.06.2026 o 15:49, BMeF napisał(a):

Dużo lepiej dla ligi jeśli tytul wygrają Knicks, bo żadna ekipa w historii nie poszła tak szybko do poziomu miszczoskiego teamu jak tegoroczne San Antonio, jakos nie koresponduje to z wizerunkiem gdzie wygranie tytułu musi rodzić się w bólach i cierpieniu.

Mogę tylko się powtórzyć - b. fajnie, że wygrali Knicks, widać było jak bardzo 'na skróty' poszliby Spurs gdyby wygrali tytuł, bo trafiliby np. na kogoś słabszego w finale - a tak epickie choke'i, wpierdol, przynajmniej na rok są kwity na Wembanyamę, odhaczyli swoją porcję wczesnych playoffowych wtop, żyć nie umierać. Za rok będą dużo lepsi, bo Harper będzie zdrowym napierdalaczem, jak znajdą lead guarda, który da im te 25-5-5 (a to zasadniczo będzie Harper, ciekawe czy za rok czy za dwa lata) to dwa główne problemy (końcówki i zdychanie w ataku) nie będą aktualne. Żartowałem sobie z tym 'supportem Harpera' parę razy, a gość jako rookie w finałach 18-6-3, nice. 

A Knicks bardzo prawilna ekipa, legit pierwsza opcja, legit druga opcja, hustlerzy, rolesi, fajny coach - nie ma do czego się przyczepić, o Spurs ciężko powiedzieć to samo w toku tej serii. Mordował się na starcie serii Brunson, ale końcówka epicka. Pisałem to też, ale Mike Brown n-ty przykład jak oceny coachów w NBA są często z dupy, 20 lat, świetne resume, kilka COTY, a przez większość tego czasu nikt go nie traktował jak top coacha i dopiero teraz można ostatecznie stwierdzić, że często niedoceniana topka.

Fajne playoffy, fajne zakończenie, najlepsi gracze prędzej (Jokic), później (SGA) i najpóźniej (Wemby) dali dupy, tak że w dalszym ciągu obserwujemy piękną równowagę w lidze, gdzie za rok można wyobrazić sobie pierdyliard scenariuszy i zespołowo, i indywidualnie. 8. mistrz w 8. sezonie, historyczna równowaga. Dla mnie idealnie. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, BMeF napisał(a):

Fajne playoffy, fajne zakończenie, najlepsi gracze prędzej (Jokic), później (SGA) i najpóźniej (Wemby) dali dupy, tak że w dalszym ciągu obserwujemy piękną równowagę w lidze, gdzie za rok można wyobrazić sobie pierdyliard scenariuszy i zespołowo, i indywidualnie. 8. mistrz w 8. sezonie, historyczna równowaga. Dla mnie idealnie. 

Ciekawe jakie Boston i Indiana wrócą?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, matek napisał(a):

Gratuluję fanom Knicks, bardzo długie oczekiwanie, lata zawodów a czasem nawet upokorzeń, w końcu nagrodzone, brawo. Zasłużone świętowanie.

Najbardziej cieszy mnie Bridges z pierścieniem, nie ukrywam sympatii do tego gościa.

 

Przyłączam się! Gratki dla fanów Knicks, a najbardziej cieszy mnie pierścień Bridgesa! 

I jeszcze jedna kwestia. Podoba mi się ten 8 mistrz w 8 lat. Nie przerywajmy serii. :) Może Suns kiedyś w końcu zdobędą mistrza. 

Edytowane przez Qbajag
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Najszczersze gratulacje dla Knicks, ich wiernych kibiców oraz dla Pana Brunsona.😉

Pierwszy mecz tegorocznych finałów jaki oglądałem i w dodatku na żywo. Wygrała drużyna lepiej zbudowana, bardziej doświadczona, zdecydowanie twardsza mentalnie, lepsza fizycznie, kondycyjnie oraz posiadającego w składzie najlepszego gracza tych finałów, a może i całych play-off. 

Mając okazję obejrzeć całą genezę tych powtarzalnych upadków choć w jednej konfrontacji muszę napisać, że porażka aż tak bardzo nie boli, bo nic mnie tak w sporcie nie irytuje jak frajerstwo. A byłem wielkim fanem Rogera Federera więc o niestawianiu się emocjonalnym na wielkie mecze z trudnym rywalem mógłbym napisać książkę...

O przyczynach porażki Spurs będzie zapewne okazja podyskutować w wątku dedykowanym tej drużynie, ale kilka szybkich uwag:

-  Luke fuck... Kornet (Czy byłem właśnie świadkiem jednego z najgorszych występów w historii NBA? Gość zjebał dosłownie wszystko na parkiecie zupełnie jakby został przekupiony przez New York🤣. Nie chcę więcej oglądać tego głupiego kloca na oczy w przyszłym sezonie choć zdaję sobie sprawę, że to pobożne życzenie. 

- Wemby ma jeszcze długą drogę przed sobą jeżeli chce być naprawdę wielkim koszykarzem. Przyda się więcej pokory i głowa do dołu, bo to co zaczął wygadywać , jak się zachowywać zaczynało być niesmaczne.

- Broniłem Foxa w sezonie zasadniczym, ale play-off pokazały, że to nie jest gracz, z którym idziesz na wojnę. Harper, Castle są i to na nich trzeba budować zespół.

- Nie rozumiem dlaczego ani razu nie zostali wypróbowani Barnes, Olynyk skoro raz za razem przegrywaliśmy tak samo!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

28 minut temu, Roggi napisał(a):

-  Luke fuck... Kornet (Czy byłem właśnie świadkiem jednego z najgorszych występów w historii NBA? Gość zjebał dosłownie wszystko na parkiecie zupełnie jakby został przekupiony przez New York🤣. Nie chcę więcej oglądać tego głupiego kloca na oczy w przyszłym sezonie choć zdaję sobie sprawę, że to pobożne życzenie. 

W SA drugim i trzecim najlepszym graczem mogacym cos zagrac blizej kosza byli Castle i Harper. To o czyms swiadczy. SA nie ma PF i SA nie ma gracza typu Korver Shamet czy Allen. SA nie zainwestowało w sile podkoszowa nic w tym roku. Z drugiej strony trudno sie dziwic bo nie mieli byc tutaj gdzie sa teraz tak szybko. 

Edytowane przez marceli73
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście że C/PF potrzebny w SA może nawet warto poszukać jakiejś wymiany z Castlem, nie teraz ale jak będą kwasy/brak rozwoju to za rok.

Największy znak zapytania to dla mnie ten trener Spurs, wydaje się mocno podejrzany, SA każdy jeden mecz zaczynało na mega intensywności której brakowało w baku im dalej w mecz.

Brak jakiegokolwiek adj w sposobie otwierania spotkań osobiście mnie dość mocno dziwi.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

19 minut temu, marceli73 napisał(a):

W SA drugim i trzecim najlepszym graczem mogacym cos zagrac blizej kosza byli Castle i Harper. To o czyms swiadczy. SA nie ma PF i SA nie ma gracza typu Korver Shamet czy Allen. SA nie zainwestowało w sile podkoszowa nic w tym roku. Z drugiej strony trudno sie dziwic bo nie mieli byc tutaj gdzie sa teraz tak szybko. 

Często mimo kibicowaniu tej samej ekipie nie zgadzałem się z Tobą. 
Ale tu nic dodać nic ująć. 

1 minutę temu, agresywnychomik napisał(a):

Oczywiście że C/PF potrzebny w SA może nawet warto poszukać jakiejś wymiany z Castlem, nie teraz ale jak będą kwasy/brak rozwoju to za rok.

Największy znak zapytania to dla mnie ten trener Spurs, wydaje się mocno podejrzany, SA każdy jeden mecz zaczynało na mega intensywności której brakowało w baku im dalej w mecz.

Brak jakiegokolwiek adj w sposobie otwierania spotkań osobiście mnie dość mocno dziwi.

Pisałem o tym że to trener który nie zmieni rotacji i niezależnie od rozwoju sytuacji zabierze piłkę z rąk Harpera sadzając go a odda Foxowi. 
 

Czy nie jest to skrajny przypadek gdy Fox zawodził a Harper grał rewelacyjnie aby przy takiej kumulacji zdarzeń zmienić to postanowienie? 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, january napisał(a):

10. A niby Spurs są na początku drogi, niby mają arguable najbardziej utalentowany niski-wysoki duet w historii NBA na rookie contracts (Harper-Wemby), ale... no nie wiemy co przyszłość przyniesie. Ja jeszcze pamiętam jak młodzi Thunder z Durantem, Brickiem, Hardenem i Ibaką mieli zdominować ligę, a skończyło się bez mistrzostwa.

Finał Spurs to dla mnie bardziej wynik problemów zdrowotnych OKC, problemów Denver, czy bajzlu Lakers. Być może jestem w błędzie, ale Spurs raczej nie widzę w finałach w następnych 3-4 sezonach.

Edytowane przez tankathon
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.