Skocz do zawartości

NBA FINALS : (2) Spurs ( 62-20) - (3) Knicks (53-29)


Koelner

Kto?  

61 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Kto?


  • Aby zagłosować w tej ankiecie, prosimy się zalogować lub zarejestrować.
  • Ankieta zostanie zamknięta 04.06.2026 o 21:59

Rekomendowane odpowiedzi

Świetny mecz ze strony knicks.  Kazdy mimo nawet problemów dołożył od siebie a to co zrobił Hart to praktycznie brak słów. 
Kluczem do wygrania serii zbiórka ale tak jak knicks nas zdemolowali to nie ma co pisać. 
W sumie mało kto zwraca na to uwagę przy Wemby traktując go przy tych jego kosmicznych dobitkach że to świetny zbierający ale poprzez budowę ciała on świetnie zbiera piłkę gdy jest w zasięgu ale nie zabezpiecza zbiórki przez box out gdy ma pomóc zebrać koledze z drużyny. 
i do tego elementy można się przyczepić. 
 

Szczerze napiszę dołączając gratulacje dla knicks że pierwszy raz miałem taką myśl w meczu spurs gdy Ci jakimś cudem po zapaści zniwelowali straty że na wygraną nie zasłużyli  spurs jakby jakimś cudem to pchnęli. 

i aby było uczciwie nie pchnęli 

dla sprawiedliwości tak czysto ludzkiej jako fan spurs napisze że dobrze bo knicks zasłużyli 

no i tu chyba leży cały ten sekret weteranów i doświadczenia bo kiedyś bulls lakers a nawet spurs ( z Portland w 99 G1 ) jakimś cudem wygrywali przegrywany w marnym stylu mecz. 
łamało to opór przeciwnika 

spurs tego nie mają. 
 

jeszcze. 
 

szczere gratulacje i jedziemy dalej 

 

Edytowane przez ignazz
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Spurs niestety potwierdzają tego czego się obawiałem - to nie jest czysto grająca drużyna, Knicks w przeciwieństwie do obu finalistów z zachodu chcą grać w koszykówkę i robią to lepiej.

Miejmy nadzieję że Brunson będzie w 100% gotowy na G2.

Fajna końcówka, można było gwizdnąć kilka razy faul na JB ale nie będę się o to sprzeczał, wygraliśmy.

Z jednej strony fajnie że Spurs muszą teraz wygrać G2, aczkolwiek mam pewne obiekcje - banda dzieciaków postawiona pod ścianą może tego nie wytrzymać psychicznie i zacznie się polowanie na zawodników z NY.

Dobrze byłoby skończyć to jak najszybciej, bo mam wrażenie że kontuzje wiszą w powietrzu.

Go NY.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, człowiek...morza napisał(a):

Cóż jakby Wemby jedzie na oparach?

Ostatnie 4 spotkania w sumie 37.5 % z gry. Go nie będzie, to seria easy do wzięcia.

a że Knicks maja jeden z najlepszych zestawow ofensywno/defensywnych na niego, to łatwo mu ogarnąć nie bedzie

Trener Spurs i sam Wembayama wypowiadali się po meczu ze ten musi grać wiecej pod koszem i tam szukać przewag.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

35 minut temu, ignazz napisał(a):

spurs tego nie mają. 
 

jeszcze. 

ano właśnie. w sumie dwa scenariusze są najbardziej prawdopodobne: albo ten G1 jak w przypadku bulls 91 czy lakers 01, albo dla Wembanyamy jeszcze za wcześnie i trochę będzie się musiał przemęczyć śladami LeBrona

 

14 minut temu, człowiek...morza napisał(a):

Cóż jakby Wemby jedzie na oparach?

może jedzie, ale jednak w D cały czas sprawnie zasuwa. IMO w ataku to przede wszystkim powrót do starych nawyków, tj. za dużo trójek oraz nonszalancja przy kozłowaniu. trochę też może spurs nie byli na to przygotowani (choćby te dwa podwojenia OG na początku) i MItch musi tu zroboić adjustment.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

28 minut temu, agresywnychomik napisał(a):

Spurs niestety potwierdzają tego czego się obawiałem - to nie jest czysto grająca drużyna, Knicks w przeciwieństwie do obu finalistów z zachodu chcą grać w koszykówkę i robią to lepiej.

Miejmy nadzieję że Brunson będzie w 100% gotowy na G2.

Fajna końcówka, można było gwizdnąć kilka razy faul na JB ale nie będę się o to sprzeczał, wygraliśmy.

Z jednej strony fajnie że Spurs muszą teraz wygrać G2, aczkolwiek mam pewne obiekcje - banda dzieciaków postawiona pod ścianą może tego nie wytrzymać psychicznie i zacznie się polowanie na zawodników z NY.

Dobrze byłoby skończyć to jak najszybciej, bo mam wrażenie że kontuzje wiszą w powietrzu.

Go NY.

 

 Ładnie eufemizmem pojechałes - spurs to po prostu banda lokciarzy, płaczków i borderlinow. Ewidentnie Brunsona chcieli połamać 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

17 minut temu, balech napisał(a):

 Ładnie eufemizmem pojechałes - spurs to po prostu banda lokciarzy, płaczków i borderlinow. Ewidentnie Brunsona chcieli połamać 

W których konkretnie momentach było widać tą celowość? Patrzyłem w nocy na powtórki upadku Barnesa i tego lądowania Korneta na nodze JB i nie wyglądało na żaden zamiar w obu przypadkach, a innych sytuacji " chęci połamania" zupełnie nie kojarzę..

Z tego co pamiętam to propsowałeś podobnie na granicy grę OKC serię wcześniej 

A już zupełnie abstrahując od tego czy Spurs brudni czy nie, to Knicks pięknie wyszło z minus 14, grali konsekwentnie swoje, KAT przez długi czas graczem meczu, Brunson kolejny raz pokazał w clutch młodszym rywalom jak to się powinno dojrzale robić, a Josh Hart spajał to w całość i był definicją winnig grajka nawet bez punktó- piękny zespół 

Edytowane przez Ociep
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zobacz sobie na ten upadek Harrisona Emeryta Barnesa. On prawie swoje kolano przekręcił i ostatnią rzeczą o której myślał to jakieś celowe uszkodzenie lidera gości. 
Jeżeli nie widzisz różnicy przy takim upadku dziadka do tych ostrych systemowych rozwiązań OKC to nic nie poradzę. 
Ja różnice widzę Ty nie. Rozejdźmy się w spokoju. 

Coś się ostatnio uruchomiłeś tylko w jednym kontekście. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

łojoj

to jaki switch zrobili nagle Knicks od połowy 3 kwarty, gdy do tego momentu Spurs chodzili jak jedna maszyna gdzie nie było żadnych łatwych punktów to coś pięknego, nikt mi nie wmówi, że Mike Brown nagle umie w takie adjustments, to jest po prostu w nich samych, coś co odkryli c*** wie jak i c*** wie skąd gdzieś po G3 z Hawks

jeszcze 3

jak Brunson to zrobi, to będzie wbitka w okolice top15 alltime bez jednego MVP, nawet top3 voting czy 1st all-nba team

jak go nie kochać no

 

Edytowane przez LeweBiodroSmoka
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Mimo próby Korneta, żeby zostać drugim Zarazą Paczulią to pełen szacun za nie używanie hack a Mitch. Jak to uruchomią w gm2 to będę spokojny o wynik, bo to będzie znaczyć, że nic innego im nie pozostało. Oby nie, bo to największe kur..., choć legalne 😁

Piękny dzień się zapowiada, kawusia i grill dla wszystkich 😜

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, cwikson napisał(a):

Mimo próby Korneta, żeby zostać drugim Zarazą Paczulią to pełen szacun za nie używanie hack a Mitch. Jak to uruchomią w gm2 to będę spokojny o wynik, bo to będzie znaczyć, że nic innego im nie pozostało. Oby nie, bo to największe kur..., choć legalne 😁

Piękny dzień się zapowiada, kawusia i grill dla wszystkich 😜

 

Zazdroszczę. Trzeci raz słodzę a kawa gorzka. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Spurs poza tym runem gdzieś między 4 a 2 min do końca to byli tragiczni w ataku od połowy Q3. Strzelę, że już tacy nie będą, choć kto ich tam wie.  

Knicks byli fajni, agresywni, ale dali sobie też to prowadzenie w końcówce casualowo zabrać, też to dziwnie wyglądało.

1 more, Spurs zdawali się być dużo bardziej sfocusowani na SGA niż na Brunsonie, niby to ma sens bo pozostali Nix zdają się być sporo bardziej rzetelni w ataku niż pozostali Thunder, a jednak w crunch to bym 100x bardziej się wolał dać pokonać Bridgesowi i Anonuby'emu, nawet z open looków, niż Brunsonowi. Nie wiem czemu kolejny trener w tej lidze próbuje sprawdzać Jalena w crunch 1on1, nie wydaje mi się to dobrym pomysłem (mam wrażenie że trzeci albo 4. raz w tym sezonie to piszę na forumq).

 

 

Edytowane przez rw30
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Tylko jedną stratę w drugiej połowie mieli Nix, świetna egzekucja w ataku poza dramatycznym startem 3Q. 

Spurs bez pomysłu w ataku, jak trójki przestały wpadać, to nic nie działało, bo ileż można liczyć na to, że Castle czy Harper wejdą taranem i skończą w tłoku.

Wemby zezłomowany przez potężnego KATa. Jakkolwiek by to zabawnie nie brzmiało, to najlepsze jest to, że ja nie byłem tym jakoś specjalnie zdziwiony. Niesamowite PO gra Towns.

W ataku za dużo hero ball Brunsona, ale udało się to przepchnąć, jeszcze 3 razy i można jechać na wakacje.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jak dla mnie to obrona na Brunsonie byla dosyć dobra ze strony San Antonio. Brunson zagral na bardzo słabej skuteczności, w clutch zrobił swoje standardowo i chwała mu za to.

Realnie patrząc Wemby przegrał matchup z Townsem czego w życiu sie nie spodziewałem i tu jest moim zdaniem klucz. Trzeba oddać KAT-owi ze gral świetnie i bardzo dojrzałe, agresywnie a to jak bronił to bylo cos rewelacyjnego może wreszcie dojrzał. Teraz Wemby musi pokazać kto jest lepszy.

Druga kwestia to rozegranie w końcówce meczu bylo chaotyczne i Fox musi to ogarnąć od tego jest weteran na PG. For zagral bardzo słaby mecz ale o ile nie liczę na niego jak na strzelca to uspokojenie i pick&rolle z VW powinny byc duzo bardziej widoczne.

Z plusów Harper bardzo fajnie, Champagne niesamowita pierwsza połowa ale słabiutko całe SAS za 3 jak na mecz u siebie.

Myślę ze w drugim meczu SAS wygra zdecydowanie a seria wróci do San Antonio przy 2:2 zapowiada sie fajna długa seria. Oby

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.