Skocz do zawartości

Playoffs 2026. R1 Western Conf Lost Angeles Lakers (4) Houston Rockets . (5)


Vice-rezerwa-rezerwy2

zwycięzca serii  

24 użytkowników zagłosowało

  1. 1. zwycięzca serii

    • Lakers w 4
      0
    • Lakers w 5
      0
    • Lakers w 6
    • Lakers w 7
    • Rockets w 4
    • Rockets w 5
    • Rockets w 6
    • Rockets w 7
      0

Ankieta została zamknięta

  • Aby zagłosować w tej ankiecie, prosimy się zalogować lub zarejestrować.
  • Ankieta została zamknięta 18.04.2026 o 22:00

Rekomendowane odpowiedzi

Rockets mają problem ponieważ są naprawdę bardzo, ale to bardzo łatwi do krycia jak na drużynę na tym poziomie. Za dużo atletow, a za mało koszykarzy i nawet drużyna taka jak Lakers jest w stanie fajny game plan na ich atak przygotować. Tak naprawdę gdyby nie te ich zbiórki i to, że potrafią po drugiej stronie to to byłaby tragedia. 

JJ póki co świetny gameplan, dobre rotacje, problem miałem tylko z tym, że w 2 kwarcie za długo czekał żeby wziąć czas i zatrzymać run Rockets, na szczęście nie kosztowało to wygranej. 

Lakers mają ciągle mimo 2-0 sporo do poprawy, nie mogą zostawiać przeprowadzającego piłkę Kennarda sam na sam z Thompsonem bez nikogo kto moze pomoc się zasłona uwolnić, zbiórki w obronie stałe pole do poprawy. 

Wydaje mi się, że z Bronnym JJ powinien dać spokój i dać jakieś minuty Smithowi, Laravia póki co słabo, a tak każdy cegiełkę dokładał. 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Kubbas napisał(a):

 

te podwajanie Lebrona to najlepsze co może się Lakers przytrafić. Trochę nie wiem po co Houston go podwaja, gdy na tym etapie kariery, najmocniejszą stroną Lebrona jest czytanie gry, a grając 1v1 widać, że trochę tej dynamiki momentami brakuje. 

no nic, przyjmna niespodzianka ten wynik, ciekawe czy na wyjeździe uda się jeden mecz urwać

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Luke Kennard drugim najlepszym/co-najlepszym graczem w serii na wielkim mitycznym Zachodzie, ciekawie się to śledzi.

Lakers robią dziką kombinację overperformance'u / underperformance'u rywali, tak że jeszcze różnie może być, ale chyba nie doceniłem tej historii z burnerami cancera Duranta, no i Redick udowadnia, że jest top coachem bez względu na to jak to się skończy. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

U Lakers kulały te same rzeczy co w game 1 czyli wyprowadzanie piłki i gra na tablicach, no ale tak już musi być przy obecnym personelu póki Reaves chociaż nie wróci.

Ale imponujące że udało się wygrać dwa mecze u siebie bez nich, biorąc pod uwagę że Crypto to najsłabsza publiczność w playoffach

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czy człowiek tak się zmanierował oglądając ofensywy w ostatnich latach, czy Rockets są aż tak beznadziejni w ataku no ale nie da się na to patrzeć. Mam wrażenie, że wzięli wszystko co najgorsze z archaicznej koszykówki sprzed kilku dekad (poteżny deficyt kreatorów i mocno podejrzany shooting) i dzisiejszej gry (bezmyślne pałowanie trójek zwłaszcza gdy nie idzie), a że los bywa złośliwy to ich liderem jest facet który największe problemy miał od zawsze z rozbijaniem podwojeń więc wszystko przybiera jeszcze bardziej karykaturalnych rozmiarów. Nawet człowiek by się pośmiał z tego grania right way Duranta i 13 rzutów w 40 minut na parkiecie ale jak to się k**** oglądało to nawet można mu wybaczyć, że nie jebał long jumperów z 6 metra przez trzech.

Na oddzielny akapit zasługuje Sengun, jak te dawne upośledzone ofensywy miały pod koszem typów, których jedynym skillem było 210 wzrostu i 120 kg wagi, tak to cwelisko idealnie wpisuje się do bycia upośledzonym w teraźniejszości. Niby coś rzuci, niby coś rozegra, niby nawet piłkę przeprowadzi i zbierze, ale wszystko niby. Daję mu tydzień w więzieniu i robi samobója.

Nad Lakers nie ma co się znęcać, bo owszem też tworzą to widowisko, ale są bez dwóch najlepszych graczy. A Smart z Kennardem pokazują, że jednak mając coś w głowie i/lub realnego skilla koszykarskiego jest trochę łatwiej żyć na parkiecie.

Niby ta dysproporcja strzelecka nakazywałaby oczekiwać jakiegoś zwrotu w serii, chociaż jeśli w jakimś matchupie to miałoby się utrzymać, to chyba właśnie w tym (zwłaszcza okolice 20-30% za trzy Rockets), no ewentualnie Lakers się dostosują i będziemy mieli jakieś 80-75 na tablicy wyników na koniec

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

18 minut temu, airmax napisał(a):

Bronny wchodzi, żeby dodać łojcu energii i go dodatkowo zmotywować. Póki działa niech nie zmieniają xd

w sumie pograć z synem w PO NBA to fajna sprawa 🙃 gruba większość może conajmniej na boisku szkolnym pograć w „króla”

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, Denis Bad Boy Załęcki napisał(a):

Na oddzielny akapit zasługuje Sengun, jak te dawne upośledzone ofensywy miały pod koszem typów, których jedynym skillem było 210 wzrostu i 120 kg wagi, tak to cwelisko idealnie wpisuje się do bycia upośledzonym w teraźniejszości. Niby coś rzuci, niby coś rozegra, niby nawet piłkę przeprowadzi i zbierze, ale wszystko niby. Daję mu tydzień w więzieniu i robi samobója.

Sengun dziwna sprawa, bo rok temu można było pisać, że średnie playoffy, bo niedoświadczony, Eurobasket do crunch time w finale zajebisty, baby Jokic, bla, bla, sam miałem jaranko na tych młodych Rockets - a tutaj zero progresu i niby dalej młody typ, ale trochę wygląda na zbyt słabego shootera / passera / low post scorera żeby dostać coś więcej aniżeli fajne regularseasonowe granie i trochę wszystkiego. 

Generalnie emerytura to solidne rozwiązanie dla Udoki / Snake'a / Senguna / Amenta / Shepparda / Jabby jeśli to przegrają, bo ten Kennard był do wzięcia za Peta Vincenta i 2nd roundera przed trade deadline, a teraz gość ich gotuje niemiłosiernie, tutaj jest na papierze hardkorowa dysproporcja talentu. 

Inna sprawa, że najlepszy gracz ich wyzywał na Twitterze z anonimowych kont nie tak dawno, pojebana sytuacja. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

56 minut temu, Denis Bad Boy Załęcki napisał(a):

Wy się masturbujecie pod te on/offy czy o co chodzi? Może faktycznie niech nie wracają, będzie zajebista seria z grającą współczesną ofensywę drużyną, dajmy na to Thunder, w końcu bez nich są o jedną dziesiątą lepszym teamem.

silver jeszcze większy żyd niż stern i wie że to biali mają hajs w stanach więc promuje się białych przez marketing czy zmianę przepisów 

a tutaj widać że nawet to nie pomaga 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Przyjemnie się patrzy na Kennarda,  który robi cyferki, ale nagle się okazuje, że robi to w PO, a obok niego grasuje Smart dokładający w serii 20 na mecz, no to chyba jednak oznacza, że przeciwnik jest w wielkiej czarnej dupie i chyba w kosza oni nie bardzo. 😉

Edytowane przez tankathon
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie ma dwóch najlepszych strzelców, więc wydaje się, że drużyna żeby wygrywać powinna grać idealnie, a tu w dalszym ciągu jest dużo prostych błędów, z drugiej strony nie można odmówić zawodnikom tego, że widać duże starania i zaangażowanie w ataku i w obronie. Więc z jednej strony mamy dobrą egzekucję dobre pozycję do rzutu, a z drugiej strony błędy z wyprowadzeniem piłki, z przekroczeniem połowy głupie straty w kontrach. Pytanie jest takie czy Houston jest w stanie wyegzekwować jeszcze więcej takich błędów przez większą intensywność czy Lakers będą w stanie utrzymać ten poziom błędów lub go zmniejszyć jedna wygrana na wyjeździe powinna zamknąć serię. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, airmax napisał(a):

te podwajanie Lebrona to najlepsze co może się Lakers przytrafić. Trochę nie wiem po co Houston go podwaja, gdy na tym etapie kariery, najmocniejszą stroną Lebrona jest czytanie gry, a grając 1v1 widać, że trochę tej dynamiki momentami brakuje. 

no nic, przyjmna niespodzianka ten wynik, ciekawe czy na wyjeździe uda się jeden mecz urwać

Strasznie to odróżnia Lebrona od Duranta, James mimo wieku ma wystarczająco dobre panowanie nad piłką (szczególnie lewą rękę) i ten niesamowity przegląd pola, który pozwala mu bezwzględnie wykorzystywać takie sytuacje.

Wiem, że to nie ten temat, ale ciekawe jak w takich sytuacjach radziłby sobie MJ 😉

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

25 minut temu, Pozioma napisał(a):

ten niesamowity przegląd pola, który pozwala mu bezwzględnie wykorzystywać takie sytuacje.

Dokladnie, dziś pierwsze podwojenie na LBJ i sypnal podanie do Rui na open 3 do rogu, drugie podwojenie pilka dalej, dalej i ktoś tam w cornerze open 3

Klasa

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, RappaR napisał(a):

Bronny James zagrał w dwóch meczach 7 minut, stracił 2 piłki, popełnił 2 faule i spudłował jeden rzut

Gdzie jest jego sufit?

W 1 meczu nie wiem z jaką linijka skończył ale dal dobra zmianę 

4 godziny temu, Denis Bad Boy Załęcki napisał(a):

Nie wiem czy człowiek tak się zmanierował oglądając ofensywy w ostatnich latach, czy Rockets są aż tak beznadziejni w ataku no ale nie da się na to patrzeć. Mam wrażenie, że wzięli wszystko co najgorsze z archaicznej koszykówki sprzed kilku dekad (poteżny deficyt kreatorów i mocno podejrzany shooting) i dzisiejszej gry (bezmyślne pałowanie trójek zwłaszcza gdy nie idzie), a że los bywa złośliwy to ich liderem jest facet który największe problemy miał od zawsze z rozbijaniem podwojeń więc wszystko przybiera jeszcze bardziej karykaturalnych rozmiarów. Nawet człowiek by się pośmiał z tego grania right way Duranta i 13 rzutów w 40 minut na parkiecie ale jak to się k**** oglądało to nawet można mu wybaczyć, że nie jebał long jumperów z 6 metra przez trzech.

Na oddzielny akapit zasługuje Sengun, jak te dawne upośledzone ofensywy miały pod koszem typów, których jedynym skillem było 210 wzrostu i 120 kg wagi, tak to cwelisko idealnie wpisuje się do bycia upośledzonym w teraźniejszości. Niby coś rzuci, niby coś rozegra, niby nawet piłkę przeprowadzi i zbierze, ale wszystko niby. Daję mu tydzień w więzieniu i robi samobója.

Nad Lakers nie ma co się znęcać, bo owszem też tworzą to widowisko, ale są bez dwóch najlepszych graczy. A Smart z Kennardem pokazują, że jednak mając coś w głowie i/lub realnego skilla koszykarskiego jest trochę łatwiej żyć na parkiecie.

Jakbym czytał burnera kd

Oczywiście jest w tym sama prawda, bo to nie było tak że Durant się zesral tylko połączenie indolencji teammates zesrania Duranta i Udoki

Ale Durant też zawsze był słabym liderem, Lebron dla przykładu by powiedział ty stan tu ty tam ty tutaj zflituj do ft line jak widzisz że mnie wysoko trapuja i zagracie sobie mala gierkę 4 na 3 kilka razy by to rozbili i Lakers by się odechciało doublowac

Tylko tu też wchodzi shooting, najciekawsze jest że jak Boston zdominował Duranta w playoffach to po drugiej stronie a nie z nim był właśnie Udoka, ale jak sobie przeanalizujecie tamta serie jak ja zrobiłem to nawet tam Durant miał problemy żeby to rozbijać, mając ta przewagę że po rogach miał Setha Currego i Kyriego a itak szło mu to ciężko jak na rogach obrońcy musieli być bardziej scomitowani do obu shooterow, tutaj jeszcze obaj obrońcy po rogach czy gdziekolwiek pinc***a z Okogiego Jabariego czy kogokolwiek bo ci ceglą

Edytowane przez Kubbas
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.