karpik Opublikowano 9 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 9 Marca 2010 Akcja z Fisherem. Tu trzeba spojrzeć od początku. Zaraz po koszu Gasola Fisher od tyłu zaatakował dwóch graczy Magic. Po chwili dopiero były te dwa zderzenia z Barnesem. Przy pierwszym delikatnie Barnes się ruszył, ale o ile można wystawić bark ? 10 cm ? A Fisher przecież władował się w niego centralnie !! Drugi raz to już bardziej ruch Barnesa w stronę Fishera. Tylko że akcja była po koszem rywali. Fish w obronie przecież nie jest taki agresywny pod naszym koszem. Mógł się cofnąć i zaatakować Nelsona w okolicach połowy boiska Mam wrażenie /ale to jest tylko moje wrażenie/ że Fisher "szukał" takiej problematycznej sytuacji. Na pewno tych "problematycznych sytuacji" Fisher nie unikał ;] Ale to normalne - wiedział, że Barnes ma na koncie technika i prowokuje Kobego by razem poszli do szatni. Próbował więc załatwić Barnesowi pójście do szatni w pojedynkę. Fisher to nie jest rookie i wie co należy w takich sytuacjach robić. Jego zachowanie po tej zasłonie nie było przypadkowe. Generalnie fajna dyskusja się zrodziła, ale zamiast cieszyć się, że wreszcie mieliśmy porządny twardy mecz, gdzie nikt nie odpuszczał i każdy walczył, kibice przeciwnych drużyn licytują się, która grała bardziej nieczysto. Obie ekipy grały momentami nieczysto, ale dzięki temu dobrze się to oglądało. Ja wolę oglądać walkę, spięcia na parkiecie i trochę nerwów niż głaskanie się po jajkach. Widać przynajmniej, że im zależało. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Jendras Opublikowano 9 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 9 Marca 2010 boiskowym chamem można nazwać Garnetta, który sprzedaje łokcie, prowokuje i drze się na wszystkich, podstawiającego nogi Bowena, albo faulującego po gwizdku Posey'a Czyli chamy to tylko w innych drużynach ? U nas w LAL to sami kulturalni, wyselekcjonowani, mili ludzie grają. Niestety niektóre zagrania są chamskie i powodują że przynajmniej niektórzy kibice postrzegają już później takiego zawodnika jako chama. A ty chciałeś pokazać, jakim to jesteś obiektywnym fanem LA, czy nadinterpretacja moich postów to takie twoje hobby? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ignazz Opublikowano 9 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 9 Marca 2010 w sumie tak podsumowując chyba sędziowie wyszli obronna reka z tego meczu nie wywalajac zadnego gracza z boiska gdyby tak pomniejszyc ilośc graczy o 2-3-4 to byłoby nudniej a utiskiwania że wypaczono wynik wieksze najmniej podobał mi się ruch piłki "z autu" Mata ale tak sie zastanawiam czy kamera z boku wychwyca fakt, ze moze KB nie stał równo na przeciw wybijajacego piłke Barnsa tłumaczyło by to i brak uniku KB, i brak reakcji sędziów na takie zagranie :idea: na pewno KB nauczył się odgryzać swoim przeciwnikom w sprytny niewidoczny sposób i stąd ( choc wielu sie dziwiło) 5 miejsce w niedawnym głosowaniu na "brudnego" gracza... ale..... gdy ogladasz mecz z perspektywy np. przeciwnika KB to kazdy jego łokieć prowokuje ciebie do mysli "wyrzucić go" w ferworze ogladanej na zywo walki sam przyjąłem łokiec KB na dunkującym MB jako cos chamskiego ale jak tak patrze kolejny i kolejny raz na te sytuacje to oprócz ataku Gasola na dunkujacego DH12 nie było zagrania grożącego kontuzją czyli IMO daleko od szczytu głupoty czy chamstwa na chłodno nie było tak zle nawet z ta ruchoma zasłona której Fish nie unikał i nie ważne jest tu stwierdzenie że czemu gracz ma takiego zagrania faul unikać? ( co jest jednym z argumentów fanów LA) jeden celowo postawił a drugi celowo szukał tego spięcia w przepisach jest faul stawiajacego ale dyskutujemu tu takze o mentalnym aspekcie meczu.... powtórzę sporo radochy a dobrze ze bez urazów Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Koelner Opublikowano 9 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 9 Marca 2010 http://probasket.pl/news/matt-barnes-ch ... aktu-32529 powiązanie? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Quester Opublikowano 9 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 9 Marca 2010 A zachowanie Kobego bezcenne. Prowokuje jak nikt nie widzi, a jak ktoś go to full opór wyjebka. Z tą piłką to aż dziwne, bo naturalnym odruchem jest zasłonić się czy coś, a on nic. Otóż to. Gdy ktoś markuje uderzenie piłką zatrzymując ją 2 cm od nosa, to nie ma c***a, musisz zrobić jakiś ruch, choćby malutki, proponuje przetestować na sobie. Kobe nawet nie mrugnął. Zobaczcie scene zaraz po tym, widać, że nie stoi on prosto przed nim, tylko pod kątem. Jak dla mnie Barnes zrobił zwykłe fake pass przy inboundzie. To iluzja, że celował w niego. To co, łapu capu? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
PH#1 Opublikowano 9 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 9 Marca 2010 Zaraz pojawi się tu Basti porówna rozmiar piłki z głową kobasa za pomocą kresek w paintcie określi skalę i wszytko będzie wiadomo. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kao chen Opublikowano 10 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 10 Marca 2010 @Jendras 'Scola grał brudno i prowokował cały mecz' Sorry ale po pierwsze Scola to typ misia, nie ma w repertuarze i zwyczaju gnębić/prowokować. Po drugie trochę niepoważne 'bronić' takie zachowanie. Panowie bez jaj. To był zamach prosto w twarz! Piłkę miał z 5 cm przed oczyma. Nie ma tu o czym dyskutować Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Opublikowano 10 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 10 Marca 2010 Czyli co, jedno uderzenie czyni Fishera jednym z największych chamów? Czy może stał się tym chamem po tym, jak śmiał podskoczyć któremuś z twoich ulubieńców? Domyślam się, że nie widziałeś tamtego meczu z Houston. Scola grał brudno i prowokował cały mecz. To uderzenie nie było zagraniem pod wpływem emocji, jak przeciwko Magic. Fish zrobił to z premedytacją, ktoś musiał wysłać wiadomość. Nie było to ani ładne, ale kulturalne, ale Scola się uspokoił. Anyway, boiskowym chamem można nazwać Garnetta, który sprzedaje łokcie, prowokuje i drze się na wszystkich, podstawiającego nogi Bowena, albo faulującego po gwizdku Posey'a, ale Fishera, za to że oddał Barnesowi? Bez jaj. daj se spokoj homerze wiem co pisze. tak sie sklada ze ogladalem ten mecz wiec sie nie domyslaj. Scola zostal potraktowany bardzo brutalnie wiec nie chrzan mi tu o wysylaniu jakichs wiadomosci.. i na tym zakoncz te glupie zaczepki bo i tak nie bede odpowiadal Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Jendras Opublikowano 10 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 10 Marca 2010 @Jendras 'Scola grał brudno i prowokował cały mecz' Sorry ale po pierwsze Scola to typ misia, nie ma w repertuarze i zwyczaju gnębić/prowokować. Po drugie trochę niepoważne 'bronić' takie zachowanie. Niepoważne to jest dyskutowanie na temat czegoś, czego się nie widziało. Scola zaczepiał, prowokował, walił po gwizdku. To są fakty. Fisher uderzył z premedytacją, nie w twarz, a w klatkę. Gdzie ja go bronię? Opisuję tylko sytuację. Oczywiście, że miało to na celu wysłanie wiadomości - to logiczne, bo Fish ani się nie krył z tym zagraniem, ani nie była to bezpośrednia emocjonalna reakcja jak w przypadku starcia z Barnesem. Zresztą, przyczepiliście się tej akcji, a to już było przerabiane zeszłej wiosny. Pytanie czy Fishera można z tego powodu nazwać boiskowym chamem? daj se spokoj homerze wiem co pisze. tak sie sklada ze ogladalem ten mecz wiec sie nie domyslaj. Scola zostal potraktowany bardzo brutalnie wiec nie chrzan mi tu o wysylaniu jakichs wiadomosci.. i na tym zakoncz te glupie zaczepki bo i tak nie bede odpowiadal ooo kolejny mięczak, do którego musi należeć ostatnie słowo. a więc Fisher to największy cham, bo uderzył Scolę, a potem doczepił się do twojego pupilka. Biedny ten Barnes, wszyscy wkoło go prowokują, a on taki dobry chłopak! Nie będę z tym dyskutował, bo przecież wiesz co piszesz! Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
badboys2 Opublikowano 10 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 10 Marca 2010 czlowieka pare dni nie ma a tu taka dyskusja? ja odpuszczam. doskonale wiemy jak to sie skonczy. nikt z "obozu" orlando nie przyzna, ze zagranie barnesa bylo... dziecinne i glupie. to nic, ze takiego zagrania nie przypominam sobie na parkietach nba. 0 szacunku. barnes powoli bawi sie na twiterze w jr smiha i wszyscy wiemy jak to sie wczesniej czy pozniej skonczy. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
PH#1 Opublikowano 10 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 10 Marca 2010 Tego się właśnie obawiałem, że teraz zacznie się stawianie wszystkich fanów magic w jednym rzędzie. Kto jak kto ale jako lakers fan i człowiek który doświadczył wrzucania wszystkich do wora żółtej sraczki powinieneś bardziej na to uważać :] Ja już napisałem co na ten temat sądzę. Fajnie że barnes próbuje prowokować/frustrować bo kogoś takiego brakowało magic chociażby rok temu ale wszystko powinno się odbywać z umiarem a w tym meczu mógł sobie po prostu w pewnych sytuacjach odpuścić bo momentami przeginał. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Quester Opublikowano 10 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 10 Marca 2010 badboys - Mówisz o tej zasłonie na Fisherze? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kubbas Opublikowano 10 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 10 Marca 2010 Gdy ktoś markuje uderzenie piłką zatrzymując ją 2 cm od nosa, to nie ma c***a, musisz zrobić jakiś ruch, choćby malutki, proponuje przetestować na sobie. Kobe nawet nie mrugnął. Zobaczcie scene zaraz po tym, widać, że nie stoi on prosto przed nim, tylko pod kątem. Jak dla mnie Barnes zrobił zwykłe fake pass przy inboundzie. To iluzja, że celował w niego. To co, łapu capu? Celował w niego, serio tego nie widzisz? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
badboys2 Opublikowano 10 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 10 Marca 2010 ph1 zwracam honor, twoja wypowiedz gdzies mi zginela w tym gaszczu. qu3ster mnie chodzi tylko i wylacznie o 1 zagranie. to, ktore widac na fotce ponizej. barnesa markujacego uderzenie pilka kobego. kilku fanow magic na poczaku tej dyskusji (5 stron temu) nie byla w sanie przyznac, ze o zagranie byllo... gowniarskie. reszta mnie nie obchodzi. lokcie i nieczyste zaslony byly po obydwu stronach. moze ciut mocniej po stronie la, ale tego sie czlowiek uczy latami co widac po kb. nie jest sztuka przywalic komus lokcia. sztuka jest zrobic to tak by sedzia tego nie widzial bo wtedy odnosisz podwojny skuek w czasie gry, choc jak przesadzisz nba cie dorwie i tak:) niemniej kto czytal "zly do szpiku kosci" i przygladal sie grze johna stocktona ten wie3 o co chodzi:) Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ignazz Opublikowano 10 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 10 Marca 2010 Gdy ktoś markuje uderzenie piłką zatrzymując ją 2 cm od nosa, to nie ma c***a, musisz zrobić jakiś ruch, choćby malutki, proponuje przetestować na sobie. Kobe nawet nie mrugnął. Zobaczcie scene zaraz po tym, widać, że nie stoi on prosto przed nim, tylko pod kątem. Jak dla mnie Barnes zrobił zwykłe fake pass przy inboundzie. To iluzja, że celował w niego. To co, łapu capu? Celował w niego, serio tego nie widzisz? a co wystaje ze spodenek KB? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Opublikowano 10 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 10 Marca 2010 ooo kolejny mięczak, do którego musi należeć ostatnie słowo. a więc Fisher to największy cham, bo uderzył Scolę, a potem doczepił się do twojego pupilka. Biedny ten Barnes, wszyscy wkoło go prowokują, a on taki dobry chłopak! Nie będę z tym dyskutował, bo przecież wiesz co piszesz! no ja mam takie zdanie o nim, moje prawo. a co do Barnesa to kazdy wie jaki byl przed przyjsciem do Orlando wiec nie mowie ze jest swiety. ale akurat w ostatnim meczu to nie on walil na chama po rekach, wystawial lokcie i atakowal jak Fisher. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kubbas Opublikowano 10 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 10 Marca 2010 a co wystaje ze spodenek KB?Dłoń Już pominę fakt, że mamy filmiki z tej akcji, tego skrina wyżej, na którym piłka jest baaardzo duża, gify i wszystko widzieliśmy live a publika westchnęła po tym ball fakeu Come on, kąt jest ok Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ignazz Opublikowano 10 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 10 Marca 2010 a co wystaje ze spodenek KB? Dłoń Już pominę fakt, że mamy filmiki z tej akcji, tego skrina wyżej, na którym piłka jest baaardzo duża, gify i wszystko widzieliśmy live a publika westchnęła po tym ball fakeu Come on, kąt jest ok to nie jest dłoń Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kubbas Opublikowano 10 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 10 Marca 2010 No to nic innego koło spodenek nie widzę co gówno ma do rzeczy bo piłka jest większym obiektem jak i reszta obrazku + to co napisałem wyżej Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Allen35 Opublikowano 10 Marca 2010 Udostępnij Opublikowano 10 Marca 2010 reszta mnie nie obchodzi. lokcie i nieczyste zaslony byly po obydwu stronach. moze ciut mocniej po stronie la, ale tego sie czlowiek uczy latami co widac po kb. nie jest sztuka przywalic komus lokcia. sztuka jest zrobic to tak by sedzia tego nie widzial bo wtedy odnosisz podwojny skuek w czasie gry, choc jak przesadzisz nba cie dorwie i tak:) niemniej kto czytal "zly do szpiku kosci" i przygladal sie grze johna stocktona ten wie3 o co chodzi:) Wlasnie łokcie i nie czyste zaslony byly po obu stronach , a niektorzy wpieraja ze to Magic zaczeli i to Oni odpowiadaja( szczegolnie Barnes) za jakąś wyjatkowo brutalną gre... poczytaj wypowiedzi fanow LALek to sam sie przekonasz... czlowieka pare dni nie ma a tu taka dyskusja? ja odpuszczam. 2.doskonale wiemy jak to sie skonczy.nikt z "obozu" orlando nie przyzna, ze zagranie barnesa bylo... dziecinne i glupie. to nic,1. ze takiego zagrania nie przypominam sobie na parkietach nba. 0 szacunku.3. barnes powoli bawi sie na twiterze w jr smiha i wszyscy wiemy jak to sie wczesniej czy pozniej skonczy. 1.Zagrań prowokujacych przeciwnika z 1 technikiem sa tysiace w RS a w PO to niemal norma... 2. Ze fani Fakers bedą plakac ze przez Barnsa ,(grających nie czysto) graczy Magic czy plamy na sloncu maja LS 3 3. Po pierwsze co to ma do rzeczy , po drugie zabron mu pisac na tweeterze? , po trzecie WTF jego tweeter do meczu?! Pozdro Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się