Skocz do zawartości
ely3

San Francisco Warriors 2020/2021

Rekomendowane odpowiedzi

9 minut temu, ely3 napisał:

Golden zrobili chyba najgorszą wymianę kiedy poszli po tego Oubre. Nie dość ,że z podatkiem będzie ich kosztował jakieś 40 mln to jego przydatność jest zerowa. Gra praktycznie poza systemem w obronie popełnia błąd za błędem a w ataku właściwie ani razu nie gra zespołowo. Masakra .... Dziś nawet Curry dostosował sie do niskiego poziomu kolegów. Dobrze ,że ich przyszły wybór draftowy jest chroniony TOP 20 bo chyba tank to ich jedyny sensowny plan na ten sezon. No chyba ,ze po powrocie Draymonda to zacznie wyglądać lepiej. Na razie na w miare mocnym Zachodzie moga mieć ogromne problemy

Sam nie wiem czy gorszy był w pierwszym czy drugim meczu. On ani w Suns ani w wizards tak źle nie wyglądał. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, fluber napisał:

Sam nie wiem czy gorszy był w pierwszym czy drugim meczu. On ani w Suns ani w wizards tak źle nie wyglądał. 

Oubre? Odkąd pamietam był zawsze graczem grającym pod siebie . Strasznie przereklamowany gracz. On nigdy nie dawał pozytywnego impaktu. Oczywiście w Golden z powodu braku Greena gra trochę poza pozycją ale on nigdy nie był dobry.. Fani Suns się nawet cieszyli ,że on poszedł sobie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, ely3 napisał:

Oubre? Odkąd pamietam był zawsze graczem grającym pod siebie . Strasznie przereklamowany gracz. On nigdy nie dawał pozytywnego impaktu. Oczywiście w Golden z powodu braku Greena gra trochę poza pozycją ale on nigdy nie był dobry.. Fani Suns się nawet cieszyli ,że on poszedł sobie

Zależy, którzy fani Suns. Na forach Suns więcej osób żałowało, że odszedł. Ale mnie to niezmiernie ucieszyło akurat :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Jendras napisał:

Bardzo możliwe, ale poczekajmy, jak ich atak będzie wyglądał, kiedy mocniejszy rywal przyciśnie w obronie. Znamienne jest to, że nawet z Warriors zaliczyli mniej asyst niż rywale. Nets zbudowali mocny, zbilansowany skład, ale tam praktycznie wszyscy zawodnicy kreujący grę mają mentalność shot-first. Dopóki idzie, jest ok. Kiedy trafia się sytuacja kryzysowa? Zobaczymy.

nie wiem czy ogladales mecz z GSW, ja bym na asysty nie patrzyl, ball movementu tam nie brakowalo, grali bardzo zespolowo, wszystko sie zgadza na ten moment

dzisiaj z bostonem to samo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zaraz się okaże ,że to Golden za rok będą mieć Cade w składzie. Ewentualnie Suggsa i jeszcze mają wybór Soty

Plus Jazz ma drugorundowy wybór Golden w przyszłym roku. Zaraz sie okaże ,że on będzie ok 33 miejsca

@Przemek_Orliński

No będzie to ciężki sezon choć Oubre pewnie za chwilę zrozumie ,że akurat w ten sposób to on nie powalczy o nowy kontrakt ( tzn nie liczę ,że sam zrozumie ale ktoś mu to wyjaśni )

Oubre w tym sezonie jest jeszcze bardziej poza systemem niż zazwyczaj. Próbuje pokazać jaki to z niego świetny gracz i wychodzi dokładnie odwrotnie. Słynna magia ostatniego roku jak widać u niektórych wyłącza resztki gry zespołowej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do końca sezonu nie będą rzucać 35% z gry, ale wstępne podejście Kerra do grania takim zespołem jest nieco dziwne (i o dziwo takie samo jak rok temu). Jak masz cały roster nieznających się zawodników, którzy spotkali się 2 tygodnie wcześniej, to zakładałbym, że najlepiej byłoby zacząć od grania prostego ataku opartego na PNR, z którym zaznajomieni są wszyscy gracze NBA niezależnie w której dziurze grali rok wcześniej, i wraz z postępami w zgraniu dokładać bardziej skomplikowane elementy. Tymczasem Warriors od pierwszego meczu zarówno 2019 i 2020, uparcie próbują grać Currym off ball, co zazwyczaj wygląda następująco: Curry oddaje komuś piłkę i biegnie stawiać zasłony i biegać zygzaki na linii końcowej, a koledzy na obwodzie potykają się o własne nogi i nie mają pojęcia co się dzieje.

 

Granie 13-osobową rotacją też w takiej sytuacji z pewnością nie pomaga i tutaj nie blowout zdecydował, bo w pierwszej minucie drugiej kwarty przewinęło się już 12 graczy Warriors i ciężko było się połapać w tym przepływie randomów z dziwnymi numerami na koszulkach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sam Kerr mówi, ze za kilka miechow będą inna drużyna, wiec może ma jakiś plan. Wróci Dray, a te oseski przestaną się przewracać o własne nogi i może coś z tego będzie. Te pierwsze dwa mecze to raczej i tak mogli sobie zakładać L na starcie nawet w pełnym składzie. A ten wczorajszy mecz to blow out, ale mieli od groma open shots.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, polskignom napisał:

Sam Kerr mówi, ze za kilka miechow będą inna drużyna, wiec może ma jakiś plan. Wróci Dray, a te oseski przestaną się przewracać o własne nogi i może coś z tego będzie. Te pierwsze dwa mecze to raczej i tak mogli sobie zakładać L na starcie nawet w pełnym składzie. A ten wczorajszy mecz to blow out, ale mieli od groma open shots.

Ja myślę, że za kilka miechów Wigginsa już z nimi nie będzie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 26.12.2020 o 09:43, Chytruz napisał:

zakładałbym, że najlepiej byłoby zacząć od grania prostego ataku opartego na PNR, z którym zaznajomieni są wszyscy gracze NBA niezależnie w której dziurze grali rok wcześniej,

... oglądałem właśnie mecz Rockets, którzy przez kwarantannę mają podobną sytuację co GSW - Harden, Tucker, House + zbieranina nowych graczy i to nieszczególnie porywających - Wood jest spoko, ale Nwaba, Sterling Brown, Tate i jakiś kolo imieniem Brodric, to nie jest ekipa sprawdzonych w bojach wyjadaczy. Filozofia gry jest za to zupełnie odwrotna od Warriors - atak prosty jak to tylko możliwe, wszystko zaczyna się od ball screena na Hardenie i potem rzut, wejście, podanie do rollera albo podanie na skrzydło i to właściwie wszystko co potrzeba do inicjowania akcji. Pierwsza kwarta pierwszego meczu i człowiek by się nie domyślił, że to jest team stworzony od zera z łapanki, z połową podstawowych graczy w domu na kanapie. Grają bez problemów standardowy NBA basket, podczas gdy Warriors dodają kolejny highlight do kompilacji pod muzyczkę z Benny Hilla próbując uruchomić motion offense i z łezką w oku wspominają czasy, kiedy byli młodzi i piękni.

Może kiedy Rockets grają w warcaby, Kerr gra w szachy, ma na uwadze big picture i wie, ze ofensywa Warriors daje im najwyższy sufit (w końcu mieli w z nią "pewne" sukcesy) niż prostackie danie piłki najlepszemu graczowi i spamowanie PNR, ale nie wiem czy oni są w pozycji do martwienia się o sufit, najpierw powinni się martwić, żeby drugi raz nie skończy z tankiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, nba2midnight napisał:

naprawde cos nieszczesliwi ci Warriors ostatnio

Zaza mówi Hi!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, ignazz napisał:

Zaza mówi Hi!

Ignazz a możesz powiedzieć co chcesz osiagnąć takimi wpisami?

Masz satysfakcje ,że ktoś sobie złamał nogę? Bo kiedyś Zaza zagrał nieczysto z Kawhi . I z tego powodu czujesz radość? Bo nie wiem naprawdę co Zaza ma wspólnego z cięzkimi kontuzjami graczy Warriors obecnie ,że wspomniałeś... Naprawdę odpuść sobie takie pseudo kuksańce. Warriors ma wyjątkowego pecha od lat. Może to kwestia złych treningów , eksploatacji graczy w mistrzowskich sezonach... Ja tam satysfakcji nie odczuwam ,że komuś kontzuja rozwala karierę czy sezon

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście ze odpowiem. 
w 99,9% przypadków w sporcie zawodowym urazy to zły los. Niefart. Random. 
jakos przy analizach, zbliżeniach i innych dosyć pokrętnych tłumaczeniach sztabu trenerskiego DZIWNIE nabrałem czegoś mniej niż pewność ale czegoś więcej niż wątpliwość ze to zagranie Zazy było qurwewsko zaplanowane i obliczone na końcowy  sukces. I to nie wybrykiem w stylu Rodman czy Lambeir tylko serio perfidne nieczyste rozpisanie akcji. A nie inicjatywa gracza. Ale nie potrafię tego wytłumaczyć. Ani udowodnić 
Z drugiej strony wychowany w duchu w jakim zostałem wychowany nie potrafię wytłumaczyć tego ze wierze w zdanie ze karma wraca. I ta zła i ta dobra. 
czasem boje się prawdziwości tego mimo wszystko nienaukowego domniemania. 
logicznie staram się myśleć ale czasem logika zawodzi  

tak jak tamto wydarzenie było takim potężnym efektem motyla bo ostatecznie zdmuchnęło jedna z najbardziej stabilnych od 2 dekad organizacji w NBA spurs tak nagle mamy niewytłumaczalna wręcz sekwencje złych wydarzeń przeciw Golden. Klub lubianY i szanowany. Przez Ciebie. Przeze mnie. Podziwiany w prime. 
 

ten mój krótki emocjonalny wpis o Zazie serio jest przejawem tej antynaukowej tezy ze dobro lub zło wraca. Nie umiem tego wytłumaczyć ale tak na serio mam takie podejrzenia. 

I zero tu satysfakcji z kontuzji u innych 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, ignazz napisał:

jakos przy analizach, zbliżeniach i innych dosyć pokrętnych tłumaczeniach sztabu trenerskiego DZIWNIE nabrałem czegoś mniej niż pewność ale czegoś więcej niż wątpliwość ze to zagranie Zazy było qurwewsko zaplanowane i obliczone na końcowy  sukces. I to nie wybrykiem w stylu Rodman czy Lambeir tylko serio perfidne nieczyste rozpisanie akcji. A nie inicjatywa gracza. Ale nie potrafię tego wytłumaczyć. Ani udowodnić 
Z drugiej strony wychowany w duchu w jakim zostałem wychowany nie potrafię wytłumaczyć tego ze wierze w zdanie ze karma wraca. I ta zła i ta dobra. 

Czyli zlo zaplanowane przez sztab trenerski i wykonane przez Zaze wrocilo...

... do Chrissa, ktory nie mial z tym nic wspolnego i byl wtedy nie wiadomo gdzie, pewnie na rybach w innej strefie czasowej.

🤔

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Chytruz napisał:

Czyli zlo zaplanowane przez sztab trenerski i wykonane przez Zaze wrocilo...

... do Chrissa, ktory nie mial z tym nic wspolnego i byl wtedy nie wiadomo gdzie, pewnie na rybach w innej strefie czasowej.

🤔

Chodzi o sekwencje. Klub chce ratować wynik nawet takim graczem i nawet to nie wychodzi. Gracz zarobi czy stoi czy leży. Bardziej chodzi o całokształt niż ten mało istotny ACZ WYMOWNY przypadek. 

Z reszta Zaza Hi! To raczej luźna wrzutka wiec nie robiłbym z tego tematu dnia. 

Edytowane przez ignazz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
34 minuty temu, ignazz napisał:

Oczywiście ze odpowiem. 
w 99,9% przypadków w sporcie zawodowym urazy to zły los. Niefart. Random. 
jakos przy analizach, zbliżeniach i innych dosyć pokrętnych tłumaczeniach sztabu trenerskiego DZIWNIE nabrałem czegoś mniej niż pewność ale czegoś więcej niż wątpliwość ze to zagranie Zazy było qurwewsko zaplanowane i obliczone na końcowy  sukces. I to nie wybrykiem w stylu Rodman czy Lambeir tylko serio perfidne nieczyste rozpisanie akcji. A nie inicjatywa gracza. Ale nie potrafię tego wytłumaczyć. Ani udowodnić 
Z drugiej strony wychowany w duchu w jakim zostałem wychowany nie potrafię wytłumaczyć tego ze wierze w zdanie ze karma wraca. I ta zła i ta dobra. 
czasem boje się prawdziwości tego mimo wszystko nienaukowego domniemania. 
logicznie staram się myśleć ale czasem logika zawodzi  

tak jak tamto wydarzenie było takim potężnym efektem motyla bo ostatecznie zdmuchnęło jedna z najbardziej stabilnych od 2 dekad organizacji w NBA spurs tak nagle mamy niewytłumaczalna wręcz sekwencje złych wydarzeń przeciw Golden. Klub lubianY i szanowany. Przez Ciebie. Przeze mnie. Podziwiany w prime. 
 

ten mój krótki emocjonalny wpis o Zazie serio jest przejawem tej antynaukowej tezy ze dobro lub zło wraca. Nie umiem tego wytłumaczyć ale tak na serio mam takie podejrzenia. 

I zero tu satysfakcji z kontuzji u innych 

O luju złoty :)

Czyli Zaza to c*** i tak dalej, ale jak Bruce Bowen robił podobne diry plays to było cacy, bo miał Spurs na koszulce?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Przemek_Orliński napisał:

O luju złoty :)

Czyli Zaza to c*** i tak dalej, ale jak Bruce Bowen robił podobne diry plays to było cacy, bo miał Spurs na koszulce?

Dlatego spurs nie zrobili b2b

ale serio widzę roznice w tych akcjach

Pamietam to podejście pod Cartera

Dlatego potem w Dallac VC trafilGW 

Mozemy się przerzucać różnymi przykładami ale mam dwa skrajne:

zagranie które zabiło flow zespołu odwróciło losy serii i zabiło zespół w konsekwencji tego czynu

samo destrukcja superzespolu na kosmiczny, poziomie z trudnym do zrozumienia niefartem 

Inne pośrednie przykłady to nic do akcji vs Leonard i efektu motyla oraz domina rozsypania się Golden 

Golden od dwóch lat sporo zbiera 

Edytowane przez ignazz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli tak: Zaza załatwia Kałaja na zlecenie rządu GSW w 2017?

Karma czeka do grudnia 2020 żeby ukarać GSW za ten czyn?  

Nie działa wtedy, kiedy Klay łapał kontuzję? Kiedy Durant łapał kontuzję? Kiedy przegrywają w finale? Kiedy w zeszłym sezonie Curry miał kontuzję, a GSW było najgorszym klubem w lidze? Kiedy przed startem sezonu Klay łapie season ending injury.

Tylko teraz wywala ciężkie działa i obrała na cel kamień milowy tego klubu - Marquese Chrissa, żeby zniweczyć plan GSW na doczłapanie się do 8 miejsca lub awansu do play-in? 

A to podła karma :) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To się będzie dalej ciągnęło. Wiggins będzie zdrowy 

1 minutę temu, Przemek_Orliński napisał:

Czyli tak: Zaza załatwia Kałaja na zlecenie rządu GSW w 2017?

Karma czeka do grudnia 2020 żeby ukarać GSW za ten czyn?  

Nie działa wtedy, kiedy Klay łapał kontuzję? Kiedy Durant łapał kontuzję? Kiedy przegrywają w finale? Kiedy w zeszłym sezonie Curry miał kontuzję, a GSW było najgorszym klubem w lidze? Kiedy przed startem sezonu Klay łapie season ending injury.

Tylko teraz wywala ciężkie działa i obrała na cel kamień milowy tego klubu - Marquese Chrissa, żeby zniweczyć plan GSW na doczłapanie się do 8 miejsca lub awansu do play-in? 

A to podła karma :) 

Nie chodzi o rozpisanie teraz kto co kiedy tylko prosty fakt ze mega bogaty i mocny niedawno klub będzie w dupie. Los lub zła karma. 99,5 los. A ja twierdze vos innego. I tu konkretne nazwisko gracza kory w 2017 mógł być gdzieś indziej nie ma znaczenia. Klub robi ruch. Cyk. Nic z tego. Inny ruch. Cyk. Kontuzja. 

Ps. Oczywiście ze rozliczasz lacznue. Z Durantem i Klayem 

Skąd pomysł ze tylko Chriss? 

Nie czeka tylko trwa... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.