Skocz do zawartości

[FBX] FBX#1 - Sezon 2019/20


Roger

Rekomendowane odpowiedzi

Houston Rockets - Antek
Nr Imie Nazwisko Wiek Cena
1 Kemba Walker 29 59,35
2 Blake Griffin 30 58,00
3 Julius Randle 25 52,75
4 Tobias Harris 27 50,65
5 Buddy Hield 27 46,25
6 Dwight Howard 34 41,30
7 Thomas Bryant 22 35,15
8 Tomas Satoransky 27 34,65
9 Skal Labissiere 23 23,20
10 Tyler Herro 19 18,00
11 Quinn Cook 26 17,85
12 Anfernee Simons 20 15,00
13 Matisse Thybulle 22 15,00
Picki: Houston Rockets 2020 Dallas Mavericks 2020        
Średnia wieku: 25,46

Salary Cap: 467,15

Ban do 02.11.2019 :]

Edytowane przez Roger
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Byłem mocno zdziwiony, że początkowo nikt nie walczył o Jordana Bella. Miałem go bodajże jako ósmego na waiverze i z uwagi na brak wolnych slotów u mnie tenże Jordan Bell pozostał na waiverze. Nie to, że jakoś wybitnie w niego wierzę, ale w przypadku kontuzji np. Covingtona powinien dać niezłą produkcję, nawet mimo obecności Laymana, Dienga i Vonleha.

Myślałem jeszcze o tym żeby powalczyć o niego kosztem Setha, ale Carlisle go pochwalił, więc odpuściłem :P

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 2.10.2019 o 07:06, Roger napisał:
Los Angeles Lakers - Jendras
Nr Imie Nazwisko Wiek Cena
1 James Harden 30 81,90
2 LeBron James 35 74,90
3 Jrue Holiday 29 61,60
4 Jordan Clarkson 27 34,80
5 Mikal Bridges 23 29,75
6 DeAndre Bembry 25 28,50
7 Kentavious Caldwell-Pope 26 27,40
8 Luke Kennard 23 24,20
9 Zach Collins 22 22,20
10 Omari Spellman 22 22,15
11 Daniel Theis 27 20,75
12 Aaron Holiday 23 15,70
13 Danuel House Jr. 26 24,85
Picki: Los Angeles Lakers 2020          
Średnia wieku: 26,00
Salary Cap: 468,70

Jako że nie ma w tym winy Jendrasa, bo w skrypcie po prostu było dwóch Danuela House i jeden miał salary 15, drugi 24.85 i skrypt akurat łapał pierwszą wartość, to bana nie ma. Jendras musisz tylko kogoś wywalić ze składu, by salary się zgadzało.

W porządku. Tylko że jestem trochę stratny, bo gdybym wiedział wcześniej o błędzie, to bym inaczej działał na FA.

Edytowane przez Jendras
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Korzystając z okazji, że dopadła mnie choroba i mam wole, postanowiłem (zamiast leżeć w wyrku) spłodzić swoją analizę przedsezonową na podstawie składów jakie mamy obecnie. Wiadomo, że w trakcie sezonu wiele się pozmienia i może dojść do przetasowań, jednak obecne składy coś nam już mówią, kto może walczyć o jaką pozycję. Więc lecimy …

 

Moim zdaniem kandydat nr 1 do mistrzostwa w tym sezonie to San Antonio Spurs. Dwóch liderów o osobach Jokica i Irvinga, którzy powinni pociągnąć ten wózek. Dalej mamy solidnych graczy w osobach Kantera, Schrodera (chyba znowu odżyje jak za czasów Hawks), Rubio czy Bartona. Wiele będzie zależało od postępu Bridgesa, Whitea oraz jak zaprezentuje się w nowym otoczeniu Prince. Pozostałym nie wróżę wielkich wyników, więc pewnie z czasem zostaną zastąpieni kimś innym, cenniejszym graczami w walce o 1 miejsce.

Zaraz za Spurs znajdują się Miami Heat, którzy mają bardziej zbilansowany skład i w dodatku młodszy. Ma to oczywiście swoje plusy (łatwiej będzie można sprzedać w przypadku, gdy ktoś nie spełni oczekiwań, bądź załapie kontuzję) i minusy (większa ilość zawodników, musi zrobić postępy). Niemniej, Beal powinien szaleć, a zawodników z potencjałem na +40fp w tym sezonie jest całkiem sporo: Gordon, Ball, Adebayo, Ingram, Jackson, Brogdon czy Levert. Po kontuzji wraca Murray i jest jeszcze młody Hunter. Od tych dwóch ostatnich może bardzo wiele zależeć.

Różnice między tymi dwiema ekipami są moim zdaniem niewielkie, więc detale oraz punkty dostarczane przez zawodników z dalszych miejsc, mogą okazać się kluczowe.

Na chwilę obecną miejsce na podium daję ekipie Sacramento Kings. Skład znacznie różniący się od Spurs i Heat. Mamy tutaj przede wszystkim bardziej doświadczonych zawodników. Niemniej GM nie będzie miał za wiele do stracenia i spokojnie poprzez wymiany może nawet przeskoczyć w/w dwójkę (jeśli będą grać zachowawczo i szkoda będzie mi sprzedać kogoś ze swoich młodych). Pomimo zmiany otoczenia liderem powinien tutaj być Westbrook (te 70 zrobić powinien) i Lillard. Obaj mało opuszczają spotkań, więc mogą sporo fp dostarczyć. Podobnie jak stary Aldridge. Solidność w osobach Sarcica, Jacksona czy Fourniera również będzie tutaj bardzo przydatna. Jednak najwięcej zależeć będzie Paula i Thomasa oraz ich stanu zdrowia. Jeśli Paul nie będzie grymasił w OKC, to może kręcić się w okolicy 60fp. Thomas w słabych WAS, również może się odnaleźć.

Kolejne ekipy dzieli naprawdę niewielka różnica nie tylko między sobą, ale również i do lidera. W moich obliczeniach (policzyłem total  na podstawie własnych prognoz fp oraz prognoz gp każdego zawodnika na podstawie ostatnich trzech sezonów) wychodzi około 1000fp, co w perspektywie całego sezonu, można spokojnie odrobić. Mamy tutaj (kolejność nie jest przypadkowa): Los Angeles Lakers, Philadelphia 76ers, Orlando Magic oraz Indiana Pacers.

Lakers, posiadają bardzo solidny trzon który nie tylko powinien dostarczać sporo fp, ale i nie powinno być większych problemów z kontuzjami (choć tego nigdy nie można przewidzieć). Clarkson powinien być solidny w słabych Cavs, a dalej Jendras musi odprawiać zdrowaśki o odpowiedni skok Bridgesa, Kennarda czy Collinsa lub jeśli uda mu się ustrzelić jednego czy dwóch ciekawych graczy z FA, to spokojnie może piąć się w górę tabeli.

W przypadku 76ers mam mieszane uczucia. Rok temu też typowałem ich wysoko, a oni poszli w tank i walczyli o wysoki pick. Zobaczymy jak skończy się w tym sezonie. Niemniej liderować tutaj powinien Butler i Collins. Ciekawe co i ile grać będzie Love. Choć na jego nieobecności skorzystać może obecny tutaj Nance. Portis i Smith w NY powinni kręcić się w okolicy 40fp. Takie plus-trzydziestki w osobach Poeltla, Morrisa x2, Barretta i Jonesa powinny się bardzo przydać. Szczególnie, że nikomu z sześciu najlepszych zawodników nie przypisałem 70 rozegranych gier i to może być bolączka tej drużyny, że trzeba będzie szukać dodatkowych punktów na samym końcu składu.

Obrońca tytułu, ekipa Magic dopiero na 6 miejscu. Skład mocno przebudowany, no ale taka jest cena dużej nadwyżki w salary. Niemniej mamy tutaj cztery raczej zdrowe filary w osobach Russell, Valanciunasa, Adamsa i Middletona. Raczej wszyscy powinni te +70 gier rozegrać i dostarczyć sporo punktów w totalu. Gorzej sytuacja się ma z Paytonem i Andersonem, którzy te 40fp mogą zrobić, ale nie wiadomo w ilu meczach. Lamb, Grant i Beverley, bez szaleństw ale się przydadzą. Dalej to pionki, ale oni również będą potrzebni w końcowych rozrachunku.

Pacers spokojnie można by postawiać wyżej, albo i niżej w końcowej tabeli. Jednak na chwilę obecną skład jest tak źle zbilansowany, że 7 miejsce to jest max. A nawet i tak pozycja jest mocno na wyrost. A wszystko z uwagi na brak w składzie gracza na pozycje PG. Jeśli nie dojdzie do wymiany (wątpię aby kogoś wartościowego wyrwali z FA), to znajdą się w środku stawki. Obecnie zakładam, że jednak przed startem zrobią deal i pozyskają kogoś sensownego ze znaczkiem PG. Stąd taka właśnie pozycja. Jeśli nie, to zanotują mocny zjazd, szczególnie, że drużyny z niższych lokat wcale nie mają dużej straty.  

TOP10 zamykają: Houston Rockets, Chicago Bulls oraz Charlotte Hornets. Aczkolwiek dodam do tego grona jeszcze 11 ekipę Boston Celtics. Różnice między nimi są naprawdę niewielkie, jedna mała zmiana, jakaś kontuzja i już można zyskać/stracić.

Rockets mają 8 ciekawych zawodników w rotacji, więc teoretycznie potrzeba jeszcze dwóch. Niemniej Griffin od dawna nie jest okazem zdrowia, więc potrzeby zwiększają się do 3ech. A tutaj ciężko upatrywać wysokich produkcji w osobach Herro, Cooka, Thybulle, Simonsa czy Danielsa, co będzie decydowało o końcowym wyniku wicemistrzów.

Bulls po kilku słabych latach wreszcie liczą na odmianę. Nic dziwnego, mają młodych rozwojowych graczy jak Doncić i Siakam, albo młodych i już ukształtowanych zawodników jak Capela i Mitchell. Harrell pewnie coś straci, ale w okolicy 40fp powinien się zakręcić. Gay jest solidny, ale zdrowie już nie te. Więc trzeba brać pod uwagę jego nieobecność. Dlatego ważnym będzie jaki skok zanotują Len, Osman i Brown, ale i sięgnąć głębiej do składu. A tam wielkiego wyboru nie ma.

Zupełnie inaczej trzeba patrzeć na Hornets. Tutaj nie ma co czekać na rozwój tylko albo wcisnąć reset, albo gaz do dechy i zabawić się na całego. Solidny, ale wiekowy skład. Lowry i DeRozan pewnie swoje zrobią, ale raczej mało prawdopodobne aby przeskoczyli barierę 60fp. Choć u Lowryego jakiś mały cień nadziei jest. Jest szansa, że Whiteside znowu będzie wielki, bo chce dużo zbierać i blokować. No a to robić potrafi. Gallinari w słabych OKC też będzie solidny, tylko w ilu meczach? 60? Millsap i Dragic już lepsi nie będą, ale nadal mogą dostarczyć sporo punktów. Są tutaj jeszcze solidni Smart i Hardaway. A może i do tego grona dołączy jeszcze Looney. Curry czy Brooks raczej do 30 nie dobiją. Generalnie małe korekty, a może nawet ich brak ale sprzyjające okoliczności, spokojnie mogą uplasować Hornets wyżej.

Bardzo blisko tych ekip są również Celtics. Niby dopiero 11 miejsce patrząc na moją punktację, ale w TOP11 wychodzi mi straszy ścisk, więc ktoś może mocno poszybować do góry, ktoś pikować mocno w dół. Dlatego nie przykładałbym większej wagi do kolejności. Wszystkie ekipy które wymieniłem są w miarę blisko siebie i drobne zmiany/korekty/kontuzje/wymiany mogą wiele tutaj zmienić. Wracając jednak co Celtics, to ja bym się nad tą ekipą aż tak bardzo się nie spuszczał jak pewnie robi to codziennie wilq. Jest fajny Gobert, Rozier powinien zagrać najlepszy sezon w swojej karierze, Porter pewnie utrzyma solidny poziom, a Allen coś się rozwinie (pytanie tylko ile przy Jordanie?). No ale dalej skład dupy nie urywa. Raczej same 30tki z czego niektórzy swoje maxy już mają za sobą. Wiara w Hernangomeza? Ai coś chyba o tym może powiedzieć, bo chyba kiedyś go miał u siebie i w niego bardzo wierzył.

Pozostałe 9 drużyn dzieli już znacznie więcej i nie sądzę, a by któraś z nich wskoczyła obecnym składem do TOP10. Chyba, że moje prognozy się nie sprawdzą i znacznie więcej zawodników poprawi swoje notowania. Najbliżej do tego celu jest moim zdaniem ekipie Denver Nuggets. Mają liderów o osobach Georgea i Drummonda, oraz solidnego Covingtona, McColluma czy Teaguea. Jednak aby myśleć o wyższych celach, należy sprzedać Thompsona. W przeciwnym wypadku ktoś z końcówki składu będzie musiał punktować, a chyba nie ma co liczyć na średnią chociażby 30fp w wykonaniu Milesa, Tollivera czy Sefoloshy. Oczywiście są jeszcze VanVleet i Powell którzy powinni zanotować lepszy sezon, ale na tym się ten skład kończy.

Następne w kolejności są Seattle SuperSonics, New York Knicks oraz Dallas Mavericks. Jeśli chodzi o moją ekipę, to nie napalam się na jakiś konkretny wynik i parcie do przodu. Liczę, że młodzi będą się fajnie rozwijać i za sezon/dwa będę mógł włączyć się do walki o wyższe cele. Obecnie liczę na poprawę Curryego (w obliczu kontuzji Thompsona i po odejściu Duranta). Jeśli to nastąpi, to nie wykluczam jakiegoś transferu z jego udział. Niemniej nie będzie to konieczność czy obowiązek, więc oddam go tylko jeśli w zamian dostanę coś zadowalającego. Myślę, że Young i Turner powinni też się mniej lub bardziej poprawić. Oubre w poprzednim sezonie w barwach Suns wykręcał jakoś 42fp, tak więc też oczekuję od niego podobnej gry. Zobaczymy na ile obecność Butlera wpłynie pozytywnie/negatywnie na Winslowa. A dalej może być bardzo różnie. Ktoś może zaskoczy, ktoś inny nie. Stąd taka, a nie inna pozycja.

Jeśli chodzi o Knicks, to za wiele nie ma co pisać. Mamy Davisa i Jordana, a dalej? Ok, może Conley zagra więcej niż w 65 spotkaniach jak mu prognozuje. Może Smith, Harris i Bertans zrobią lepszą produkcję niż mi się wydaje. Jednak to nadal będzie za mało. No ale może się mylę i ten skład zawojuje w tym sezonie? Jeśli tak się stanie, to jest to ostatnia moja prognoza przedsezonowa :)

Podobnie widzę ekipę Mavs. W sumie są niżej tylko dlatego, że nie mają w składzie takiego Davisa. Może i Vucevic utrzyma produkcję, choć ja szczerze w to wątpię. Jest kilku młodych zawodników w Magic, którzy powinni się rozwijać. Więc ktoś musi na tym stracić. Największe szanse na poprawę ma Sabonis, w sumie to pewniak tylko nie wiadomo o ile. Może trochę poprawi się też Bledsoe i Hayward. No ale to nie będą na tyle duże skoki, aby poprowadzić Mavs do TOP10. Cała nadzieja w nocnych połowach na rynku FA. Jeśli się uda, to o tych kilka miejsc mogą się przebić wyżej. Jednak tym składem w TOP10 ich nie widzę, sorry Roger.

Z grona pięciu najgorszych ekip wydaje się, że najlepiej wypadają Detroit Pistons oraz Memphis Grizzlies. W przypadku Pistons, to tutaj jest fajny młody core, jednak największą bolączką tej ekipy może być zdrowie, a w zasadzie jego brak. Naliczyłem w sumie siedmiu zawodników którzy powinni grać na poziomie +40fp (Simmons wiadomo okolice 60fp). Kluczowym jednak będzie, w ilu spotkaniach osiągną takie średnie. No ale patrząc na skład to poniżej Cartera to tam nie ma zawodników na dużą produkcję. Dobra, są młodzi i rozwojowi, ale chyba jeszcze nie w tym sezonie.

Grizzlies niby balansują na granicy salary jak nigdy dotąd, ale skład wygląda „bez szału” jak zawsze. Niby w poprzednim sezonie dało im to 5 miejsce, ale czy jest ktoś tutaj kto uważa, że jest to ekipa która teraz zajmie wyższe miejsce? Albo chociaż powtórzy sezon? Oczywiście jest kilku młodych którzy powinni się dalej rozwijać jak Ayton, Murray, czy nawet Favors w nowym otoczeniu może zanotuje poprawę. LaVine powinien być nadal solidny, natomiast Ibaka i Dedmon powinni utrzymać swój poziom. Jednak dalej znacznych skoków raczej nie uświadczymy. No i wydaje się, że jednym rozwiązaniem na lepsze miejsce w tabeli będzie dopchanie salary solidnymi aczkolwiek wiekowymi zawodnikami. No ale to dopiero za miesiąc. Tak czy inaczej, coś tam powinno jeszcze leżeć na FA ciekawego, wiekowego i trochę ważącego.

No i tym sposobem dochodzimy do najlepszej trójki od końca, którą otwiera ekipa Milwaukee Bucks. Ktoś pomyśli, jak k****? Mają elite playera Giannisa, kręcącego lepsze cyferki Draymonda, solidnego Horforda i Barnesa i są tak nisko? A no tak. Niestety jeśli dodać do tego Oladipo i Nurkica, to salary się prawie kończy i trzeba uzupełnić skład jakimiś tanimi bolkami, którzy wcale nie muszę się dobrze prezentować. Nawet jeśli założymy, że Anunoby i Brunson się rozwiną w okolicy 30fp. A Matthews i Hill za wiele nie stracą, to takie wynalazki jak Claxton, Johnson i Trent muszą mieć epicki sezon, aby wyprowadzić Bucks na prostą. Niestety z Nurkiciem i Oladipo w składzie, nie ma szans w tym sezonie na wysokie miejsce. A z Giannisem i Draymondem nie ma szans na wysoki pick. Chyba, że obaj pójdą śladami Nurkica i Oladipo ;)

Dwie najsłabsze moim zdaniem ekipy to Los Angeles Clippers i Phoenix Suns. Z czym powinni zgodzić się również sami właściciele tych drużyn, skoro skupili na ten sezon kontuzjowanych Duranta i Walla. W obu tych ekipach jest wiele talentu, gdzie już teraz jedni mogą zaskoczyć a inni niekoniecznie. Clippers mają tą przewagę, że mają takiego Bookera i Foxa. Suns natomiast mają nieco słabszych graczy pod względem produkcji, ale za to jest ich więcej (Markkanen, Tatum, Bagley, Morant czy SGA). To która drużyna skończy na ostatnim miejscu, zależeć będzie od tego kto jakie postępy poczyni i kto ile spotkań opuści. Niemniej na chwilę obecną ja jakoś wyżej widzę Clippersów.

 

Generalnie ten sezon może być bardzo wyrównany. Nie ma jakiegoś jednego wielkiego kandydata jak w sezon temu. Małe korekty i już możemy mieć kilku pretendentów do 1 miejsca. Myślę, że będzie ciekawie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cytat

13. Dallas Mavericks - Roger

Roger chyba liczy na ostatni taniec swoich i najchętniej oddałby wszystkich młodych, by tylko liczyć się w walce o podium. Sezon jednak mocno zweryfikuje jego nadzieje i trzeba będzie powoli myśleć o budowaniu czegoś nowego od zera. Swego czasu był lider w postaci Hardena. Obecnie wyraźnie brakuje kogoś kto pociągnąłby ten wózek. Niby są solidni gracze ale myślę, że to będzie za mało, aby przebić się do TOP10.

To Twój typ dot. Mavs przed ubiegłym sezonem, więc nie musisz przepraszać - zrobisz to po sezonie ;]

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Roger napisał:

To Twój typ dot. Mavs przed ubiegłym sezonem, więc nie musisz przepraszać - zrobisz to po sezonie ;]

Na podstawie składu: Griffin 53, Walker 53, Bledsoe 49, Mirotic 46, Sabonis 38, Aminu 35, Rondo 34, Gasol 34, Simmons 31, Valentine 28, Exum 20

A ostatecznie z tego składu sezon kończyli tylko Sabonis, Bledsoe, Mirotic, Rondo.

Gdyby patrzeć na stary skład, to ich średnie prezentowały się tak: Griffin 58.00, Walker 59.35, Bledsoe 48.70, Mirotic 42.30, Sabonis 45.30, Aminu 34.35, Rondo 43.10, Gasol 35.75, Simmons 18.25, Valentine 0.00, Exum 17.55

Myślę, że gdybyś tym składem działał przez cały sezon, to takiego 4ego miejsca byś nie ugrał :)

Edytowane przez GeDDo
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Blake i Kemba grali u mnie praktycznie do końca sezonu, oddałem ich bodajże na tydzień przed końcem za niegrającego Duranta i Foxa. Więc 7 najlepszych graczy z podstawowej rotacji grało u mnie praktycznie cały sezon. Nie wiem na ile cała reszta ludków zrobiła różnicę, bo chyba tylko Brook Lopez pojawił się z nikąd ze swoimi 40fp.

Ogólnie sporo zależy od różnych czynników i możesz zająć wysokie miejsce niezależnie od Twoich ruchów na fa/trejdy. Ja po cichu liczę na powtórkę z ubiegłego sezonu i wydaje mi się, że w ogóle ten sezon będzie dziwny i sporo zespołów będzie w czołówce.

 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

GeDDo, szacun i to podwójny.

Raz za kawał dobrej i żmudne roboty, dwa za jaja ze stali. GM Bucks już szykuje wąglika w PMie do Ciebie za to 18 miejsce 😂

Z Twoimi tezami odnośnie Hornets zgadzam się w zasadzie w zupełności. Twardy reset jest jednak bardzo trudny, zwłaszcza gdy w naszej lidze patrzy się dużo bardziej na potencjał niż na obecną formę. Za DeRozana i Lowry'ego pewnie nie dostałbym nawet Wigginsa, o Tatumie, czy Lonzo nie wspominając. A skoro zawodników o produkcji podobnej co Wiggins znajdę na FA, to twardy reset jednak może nie mieć większego sensu, zwłaszcza, że draft 2020 nie zapowiada się jebitnie. 

A poza tym brzydzę się tankowaniem. No i mało brakowało bym kiedyś wybrał w drafcie Tyrusa Thomasa zamiast Roya... 

Edytowane przez Lu-
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

18 minut temu, Lu- napisał:

GeDDo, szacun i to podwójny.

Raz za kawał dobrej i żmudne roboty.

Dołączam się do Lu. Mega robota. Katarze dziękujemy!

Co do analizy to jedyną uwagę mam do Bulka Suns. Moim zdaniem będą w tym roku już dużo wyżej niż się wszystkim wydaje (czarny koń) i Bulek na koniec sezonu będzie miał duży problem z salary.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Lu, tylko, że taki Wiggins jest jeszcze daleki od swojego prime time. Grajków na poziomie +40 w tym wieku co on nie znajdziesz na FA, a Wiggins byłby dobrym początkiem rebuildingu, zwłaszcza, że z Twojego teamu nic więcej wyciągnac sie juz nie da. Goście pomiędzy 30 a emeryturą i problem z sc. Sprzedaż Lowry'ego nie byłaby zła, póki gość w Raptors nie ma nikogo konkretnego obok siebie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

15 minut temu, Lu- napisał:

Bułek, ja się zgadzam... ale kogo ja dostanę za Lowry'ego, skoro nawet Wiggins jest ceniony bardziej? To nie ma sensu. 

Wiesz, teraz pewnie nie, co najwyzej typa pokroju zacha collinsa czy ivicy zubaca. Ale w trakcie sezonu, jesli Lowry bedzie wymiatał, a fajny młodzian się połamie, to contender może pojsc na całość.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Roger odpiął/ęła i zablokował(a) ten temat
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.