Skocz do zawartości
rw30

Marcin Gortat - życie i twórczość

Rekomendowane odpowiedzi

18 godzin temu, Pepis21 napisał:

Zastal poprzez trzyletnią umowę z Eurocupem (sezon 16/17) myślał długofalowo o Eurolidze to go PZKosz postraszył, że nie da licencji na grę w PLK. Nie wiem czy pamiętasz, ale moment po tym jak jak Zastal zrezygnował z Eurocupu na rzecz BCL to nagle licencja została im przyznana ot tak (to był początek konfliktu na linii FIBA-Euroliga gdzie FIBA straszyła banami dla federacji, których drużyny zdecydują się grać pod szyldem Euroligowym). Poza tym Euroliga jest teraz ligą pół-zamkniętą w tej chwili i dostać się do niej jest trudno.

Oczywiście, masz rację. Zastal myślał o eurolidze, ale wyroki BAT-u sprawiły, że Pzkosz posunął się do szantażu. To jednak tylko sprawia, jak nędzną organizacją jest pzkosz - sprawa jest prosta, albo zasługujesz na licencję, albo nie i euroliga nie ma nic do tego. Ba, występy w eurolidze by podniosły prestiż PLK - pamiętam, że FIBA też szantażowała kluby, federacje, ale nic wskórać oczywiście nie mogła. Teraz droga do euroligi jest zamknięta nie tylko jednak z uwagi na problemy organizacyjne, ale też z uwagi na poziom - nasze kluby się tam po prostu nie nadają! Pamiętam, jak ś.p. Prokom Trefl potrafił z powodzeniem w niej rywalizować, choć i wtedy z lepszym trenerem by zdziałal więcej. Niemniej, jak sobie pomyślę rozczarowanie po minimalnej porażce u siebie z Realem Madryt jeszcze w hali Olivia, to pusty śmiech mnie teraz ogarnia. Na tamte czasy jednak ta drużyna była kimś w Europie i niebagatelną rolę w tym wszystkim spełniał Wójcik. W jednym z meczów (wygranych) rzucił tylko 6 pkt, ale przy tym cały swój potencjał poświęcił w harowaniu w defensywie. Dla mnie ten człowiek jest legendą Śląska, legendą Prokomu i całej polskiej koszykówki.

Można dyskutować o wyższości Gortata nad Wójcikiem i odwrotnie, ale raczej nie o tym, że teraz do PLK przyjeżdzają jacyś wybitni grajkowie, przyczyniając się do wzrostu poziomu. Owszem, ten poziom jest wyższy niż 7-8 lat temu, kiedy biedny Trefl z bardzo przeciętnym składem walczył o brązowy medal - teraz mamy 4 całkiem mocne ekipy, ale jednak ciężko porównywać do czasów poprzednich - czyli schyłku lat 90 i początki 21 wieku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W przypadku Polski FIBA jednak coś ugrała, PZKosz się za przeproszeniem obsrał, zaszantażował Zastal a Ci chcąc nie chcą musieli ulec. Z poziomem masz rację, do Euroligi się nasze kluby nie nadają a w Eurocupie grają fajnie przez 3 kwarty a potem następuje odjazd rywala. W BCL jeszcze Anwil dawał radę i gdyby nie uparte przywiązanie Igora do swojej strefy to kto wie czy jednak nie wyszliby z grupy, gdyż mieli na to ogromne szanse właściwie to byli chyba o jeden mecz od spełnienia tego. Nie wiem jak Cukierki, ich nie oglądałem za wiele, ale jakoś szybko się wykluczyli z walki o awans. Mieliśmy jeszcze Legię w FIBA Europe Cup, która nie złożyła składu dobrego co widać po lidze a poszli do pucharów. Z jednej strony szacun, że w ogóle podjęli wyzwanie, ale z drugiej za wcześnie się na to zdecydowali. Na sam koniec GTK Gliwice w towarzyskim pucharze Adria Cup, w którym się wycofali z powodu problemów z terminami a szło im tam nieźle, choć to takie intertoto koszykówki trochę. Zastalu nie liczę, bo VTB to nie puchary a liga.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, lorak napisał:

acha, czyli Iverson > Russell, bo Bill nie potrafił 1 vs 1.

 

 

no wez lorak na prawde do tego sie musisz sprowadzac?

Gortat byl atleta i wyrobnikiem do NBA i tyle, zaden wielki talent

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, Kubbas napisał:

no wez lorak na prawde do tego sie musisz sprowadzac?

Gortat byl atleta i wyrobnikiem do NBA i tyle, zaden wielki talent

muszę, bo to jest absurdalny argument. raz, że można być lepszym od pierwszej opcji/grać gorzej 1vs1 (np. w 1992 Pippen > Drazen, Rice, Pierce), a dwa porównujesz bycie liderem w słabej europie z byciem starterem w NBA...

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gortat jest jak kiedyś Warzycha w Panathinaikosie. Mocny za granicą, nieprzydatny w reprezentacji.

Mi osobiście hasło "najlepszy polski koszykarz" współgra z wyczerpująca odpowiedzią na pytanie "co dałeś polskiej kadrze". W przypadku Gortata Polska, poza niewątpliwym prestiżem i rozpoznawalnością w USA, nic na jego obecności w NBA nie zyskała.

W przypadku Wójcika 7 miejsce na ME też jest mitologizowane. Szansę na to miano ma Ponitka. Ale to oczywiście nieporównywalnie słabszy od Marcina koszykarz, choć to jest o tyle trudne do porównania, bo grają na innej pozycji.

Mietek Łopatka był kozakiem, ale to zamierzchłe czasy - kiedy poza sowietami i jugosłowaniami nikt praktycznie nie grał w Europie w koszykówkę. Trudno go porównywać do Wójcika - wtedy było po prostu łatwiej. Teraz poziom europejskiego kosza od 20 lat poszedł znacząco w górę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak czytam X razy o tych ME, to proponuję z #1 wrzucić Adama Hrycaniuka, w końcu jako C przebił ich mocno robiąc 8 miejsce na MŚ.

A ogólnie na temat tego całego wątku, to porównujecie tak naprawdę dwie różne dyscypliny - NBA i półamatorską w stosunku do niej koszykówkę europejską. Dajcie spokój, w tej gloryfikowanej eurolidze, gdzie jak czytam sukcesem był polski team w top16 to MVP zbierają odrzuty z NBA... Gortat był legit starterem, w niezłym PO teamie (a i w tych PO potrafił się pokazać), niezbyt mnie interesuje półamatorski europejski basket, ale obstawiam, że top10 wysokich z jakimi mierzył się Wójcik w Europie to byłoby bottom 10 z jakimi musiał się mierzyć Gortat co noc w NBA.

To jakby pisać, że jakiś typ strzela piękne bramki z 30 metrów w lidze cypryjskiej, więc jest lepszy od Lewandowskiego.

Albo podawać statystyki jakiegoś króla strzelców ligi afgańskiej, że strzelał więcej goli na mecz niż Haaland w lidze mistrzów, takie to są porównania tutaj. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozczarowanie z gry Gortata w kadrze wynika z faktu, że był źle wykorzystywany. Marcin ma skillset typowego zadaniowca, w NBA był np. jednym z najlepszych rollmanów, ale że gościu gra za oceanem, to ludzie wymagali, że na poziomie europejskim będzie dominował jak Shaq. Gdyby nie fakt, że przez te wszystkie lata nie udało się sprowadzić do reprezentacji kompetentnego trenera, który rozumie zasady współczesnej koszykówki (Bauermann i jego ISO Lampe i Gortata na zmianę do dziś śni mi się po nocach), to i wyniki byłyby inne, i reputacja Marcina lepsza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, lorak napisał:

muszę, bo to jest absurdalny argument. raz, że można być lepszym od pierwszej opcji/grać gorzej 1vs1 (np. w 1992 Pippen > Drazen, Rice, Pierce), a dwa porównujesz bycie liderem w słabej europie z byciem starterem w NBA...

 

jest popyt jest podaż, co nie oznacza, że skoro było zapotrzebowanie na centrów którzy biegają, są silni, bronią stawiają dobre picki to Marcin się dostał NBA przy gorszej konkurencji niż na pozycjach pg sg sf

co nie oznacza, że był lepszy od innych graczy naszej narodowosci, rozumiesz co mam na mysli?

to ze Drummonda nich teraz nie chce nie oznacza ze jest c***owy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
24 minuty temu, january napisał:

...

 Yup, Luis Scola, czyli wybitna międzynarodowa kariera i hall of famer FIBA koszykówki (chyba jest coś takiego) jak trafił w prime do NBA to był MOŻE ot co graczem na poziomie Gortata (raczej nie). Jakiś Jorge Garbajosa (gwiazda europejskiego kosza, rotacja Hiszpanii w peaku) był w NBA scrubem, o Navarro czy innych Teodosiciach nie wspominając. Gortat od nich wszystkich zrobił w NBA lepszą karierę.

Najlepsze, że piszecie jak ciężko było Polakowi (Wójcikowi) zrobić karierę w latach 90-tych w Europie, - ale ignorujecie, że Gortat na poważnie w kosza zaczął grać w wieku 18 lat w Polsce, jako kompletny no name wyjechał do Niemiec (żaden top w Europie), a nawet w porównaniu do Szymona Szewczyka w pewnym momencie był nikim, o Lampe nie wspominając. Takie mocne 2/10 warunki w skali świata na zrobienie poważnej kariery w koszykówce. 

A zrobił z tego karierę nieporównywalną do żadnego innego polskiego gracza, pomimo tego, że wielu było w lepszej pozycji.

Nieźle kombinujecie, szczerze nie wiem o co Wam chodzi w tym momencie.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
22 minuty temu, Kubbas napisał:

jest popyt jest podaż, co nie oznacza, że skoro było zapotrzebowanie na centrów którzy biegają, są silni, bronią stawiają dobre picki to Marcin się dostał NBA przy gorszej konkurencji niż na pozycjach pg sg sf

co nie oznacza, że był lepszy od innych graczy naszej narodowosci, rozumiesz co mam na mysli?

tak, i to jest spoko argument, ale nawet jeśli inni nie dostali się z powodu większej konkurencji na ich pozycjach, to przynajmniej w europie powinni być superstarami, no nie wiem, takimi bordeline NBA jak Navarro czy Sarunas. Wójcikowi jednak było daleko do tego poziomu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, lorak napisał:

tak, i to jest spoko argument, ale nawet jeśli inni nie dostali się z powodu większej konkurencji na ich pozycjach, to przynajmniej w europie powinni być superstarami, no nie wiem, takimi bordeline NBA jak Navarro czy Sarunas. Wójcikowi jednak było daleko do tego poziomu.

no rozumiem twoja pozycje staram sie z tego cos wyciagnac

nie mam rozeznania szczerze mowiac w historii PL graczy bo po prostu nigdy sie tym nie interesowalem jakos bardzo dlatego czytam tutaj tych co sie znaja, jak dla mnie patrzac na watpliwy rozmach koszykarski Gortata ze mocno watpliwe jest to ze nie mielismy lepszych koszykarzy od Gortata ktory potrafil stawiac zaslony i rollowac

atletów? oczywiscie, Gortat to pewnie top topow z Polski jesli o to chodzi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Btw. Maciej Zieliński jako MVP polskiej ligi pojechał grać w NCAA (wiadomo, dużo wyższy poziom niż obecnie, ale wciąż ,,tylko'' NCAA) i z grubsza grał w sensownym uniwerku ogony (kończył college jako 24-latek, robiąc zawrotne 2.7ppg). Po jednym sezonie był znowu MVP polskiej ligi. To tak jeszcze co do tych mitycznych lat 90-tych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Kubbas napisał:

nie mam rozeznania szczerze mowiac w historii PL graczy bo po prostu nigdy sie tym nie interesowalem jakos bardzo dlatego czytam tutaj tych co sie znaja, jak dla mnie patrzac na watpliwy rozmach koszykarski Gortata ze mocno watpliwe jest to ze nie mielismy lepszych koszykarzy od Gortata ktory potrafil stawiac zaslony i rollowac

 

Odważna teza. Jakby ktoś dalej nie doceniał jak zajebisty w stawianiu zasłon w NBA był Marcin, to przypomnę, że obecnie jest nawet nazwa zagrania (za artykułem Z.Lowe, kiedy wychwalał zajebiste zasłony Theisa, akurat pamiętałem, bo wrzucałem) po spuściźnie Gortata:

 "A few teams -- including the Celtics -- refer to this as "the Gortat," in honor of Marcin Gortat, one of the slyest and meanest screeners in recent league history." 

Serio porównywanie Wójcika do Gortata jest strasznie słabe, jak amatora do zawodowca i tyle.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najlepszym polskim koszykarzem jest Malgorzata Dydek nooby.

Sukcesy w reprezentacji? Check.

Sukcesy w Europie? Check.

Sukcesy w US&A? Check.

55 minut temu, BMF napisał:

Gortat na poważnie w kosza zaczął grać w wieku 18 lat w Polsce, jako kompletny no name wyjechał do Niemiec (żaden top w Europie), a nawet w porównaniu do Szymona Szewczyka w pewnym momencie był nikim, o Lampe nie wspominając. Takie mocne 2/10 warunki w skali świata na zrobienie poważnej kariery w koszykówce. 

Mowisz ze mial warunki takie jak Hakeem i tego nie wykorzystal? Kiepszczak.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Półamatorska europejska koszykówka... I już wiesz że dalsza dyskusja nie ma sensu. 

Problem z oceną Marcina jest to że był bardzo dobrym rollesem. Wstrzelił się z warunkami w idealny czas i chwała mu za to. W pewnych aspektach był elitarny, np. stawianiu zasłon.

Oceniamy to inaczej ze względu , świetny scorer na warunki europejskie, pierwsza opcja zespołu > rolles za oceanem. Czy Adam zrobiłby taka karierę jak Gortat za oceanem z odrobiną szczęścia? Na pewno nie, bo na to w swojej kategorii byłby pewnie za słaby. Za to Marcin nie byłby żadnym gamę changerem w Europie, może grałby w dobrym klubie... Jako rolles.

I tu nie chodzi o to że każdą pierwszą opcja > rolles, ale zazwyczaj ta pierwsza rola wymaga dużo większego skilla w koszykówkę. 

Rozumiem wasze zdanie ale porównując go do kilku zawodników z przeszłości, nijak mi nie wychodzi że był lepszym koszykarzem. Przydatniejszym w NBA ? Tak, ale nie lepszym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, Kucharius1 napisał:

Przydatniejszym w NBA ? Tak, ale nie lepszym.

mógłbyś w takim razie zdefiniować "lepszość" w koszykówce?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

~Prime Gortat w Europie byłby wielką gwiazdą, zdeeeeecydowanie najlepszym centrem i jednym z najlepszych zawodników, skoro status gwiazd i jednych z najlepiej zarabiających graczy mają/mieli Edy Tavares (DPOTY), Ekpe Udoh (MVP) czy Jan Vesely (MVP), którzy w ataku umieją jeszcze mniej, a jak trafili do NBA, to często nie mieli nawet miejsca w rotacji swoich teamów (Udoh chyba wylądował w Chinach po słabszym drugim sezonie w Utah).

Warto sobie to uzmysłowić, bo potem wychodzi karykaturalnie to pisanie o jakichś ,,pierwszych opcjach'' w kontekście europejskiego kosza (sic). 

Edytowane przez BMF

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 19.02.2020 o 10:07, rw30 napisał:

W Hiszpanii nikt rozsądny nie podważa, że PGasol jest tam najlepszym zawodnikiem ever. 

 

MGasol?

 

2 godziny temu, BMF napisał:

Nieźle kombinujecie, szczerze nie wiem o co Wam chodzi w tym momencie.  

Gortat wieloma tekstami mocno wkurwił wiele osób, w sumie tyle

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, BMF napisał:

(Udoh chyba wylądował w Chinach po słabszym drugim sezonie w Utah).

Nom. Gra sobie z Jeremy Linem teraz np.

A ogólnie to fajna stronka, bo można podejrzeć kto tam gra w tych Chinach aktualnie. Trzeba tylko zmienić 'nationality' na USA i zwrócić uwagę na to, że wyświetla 10 zawodników, więc rozwinąć.

https://www.asia-basket.com/China/basketball-Players.asp

Lance, Ian Clark, Shabbaz, Cunnigham, Faried.

Siedzi ich tam wielu.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Btw. bo pasuje idealnie:

Godzinę temu, Kucharius1 napisał:

Za to Marcin nie byłby żadnym gamę changerem w Europie, może grałby w dobrym klubie... Jako rolles.

  Dla Ciebie roles, dla Polaków legenda i wielki autorytet w szatni. Z całym szacunkiem, c***a wiesz o polskiej koszykówce.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.