Chytruz Opublikowano 1 Stycznia 2019 Udostępnij Opublikowano 1 Stycznia 2019 Zobaczyłem te dwa posty w temacie o Pelicans i postanowiłem założyć oldskulowy temat, żebyśmy sobie porozmawiali. Akurat Duncana uwielbiam i stawiam, że Davis go nigdy nie przeskoczy, ale też miał przewagę Timmy tym, że wtedy suma talentów w lidze była na niższym poziomie Totalny mit. Gimme your thoughts. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RappaR Opublikowano 1 Stycznia 2019 Udostępnij Opublikowano 1 Stycznia 2019 Zobaczyłem te dwa posty w temacie o Pelicans i postanowiłem założyć oldskulowy temat, żebyśmy sobie porozmawiali. Gimme your thoughts. A ktokolwiek poza skrajnymi januszami się nie zgadza? W top10 ligi według all-nba byli w 2005/2006 Elton Brand, Billups i Wallace. 10 lat wcześniej Payton, Stocton i Kemp. W tym roku kto zamyka top10? Davis? Jokic? Embiid? I każdemu sam zostawię z własnymi przemyśleniami kogo stawia wyżej. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fluber Opublikowano 1 Stycznia 2019 Udostępnij Opublikowano 1 Stycznia 2019 A ktokolwiek poza skrajnymi januszami się nie zgadza? W top10 ligi według all-nba byli w 2005/2006 Elton Brand, Billups i Wallace. 10 lat wcześniej Payton, Stocton i Kemp. W tym roku kto zamyka top10? Nie wiem kto w tym ale wedlug przyjetych przez Ciebie kryteriow ( all nba teams) to w ostatnim sezonie top 5 zamykal lillard a top 10 lamarcus aldridge i demar derozan:) Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RappaR Opublikowano 1 Stycznia 2019 Udostępnij Opublikowano 1 Stycznia 2019 Nie wiem kto w tym ale wedlug przyjetych przez Ciebie kryteriow ( all nba teams) to w ostatnim sezonie top 5 zamykal lillard a top 10 lamarcus aldridge i demar derozan:) I jako przykład słabego gracza w obecnej lidze podałeś gościa robiącego w zeszłym sezonie 27/7/5 na 60% TS. Dziękuję za potwierdzenie tezy. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fluber Opublikowano 1 Stycznia 2019 Udostępnij Opublikowano 1 Stycznia 2019 I jako przykład słabego gracza w obecnej lidze podałeś gościa robiącego w zeszłym sezonie 27/7/5 na 60% TS. Dziękuję za potwierdzenie tezy. Nie jako przykład słabego gracza, jako przyklad top 5 gracza wg Twoich kryteriow:) W 1995 startujacym pg all nba team był stockton, w 2005 steve nash, a w zeszlym roku damian lillard czyli 0-4 w 1 rundzie na efg 41%. Jak to ladnie napisales, kazdemu sam zostawie z wlasnymi przemysleniami kogo stawia wyzej:) Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość eF. Opublikowano 1 Stycznia 2019 Udostępnij Opublikowano 1 Stycznia 2019 Jestem fanem kosza lat 90tych i uważam (być może nieobektywnie), że wtedy było więcej kozackich drużyn z franchise playerami. Pozwólcie, że poprzez kaca i chwile nostalgii wymienie te ekipy. Bulls - wiadomo, SuperSonics z Paytonem i Kempem, do dziś mi ich brakuje, najlepsze logo ever, Magic z O`Nealem i Pennym, Miami z Mourningiem i Hardawayem, Knicks z Ewingiem, Hawks z Mutombo, Houston z Olajuwonem, Utah z Karlem i Stocktonem, Indiana z Millerem, Phoenix z Barkleyem i Johnsonem, Pistons z Grantem Hillem, San Antonio z Robinsonem, Portland z Drexlerem. Zobaczcie ile HOFów w tych ekipach było. PO to była rzeź. Jordan, który GOATEM jest nie miał lekko. Serie z Pacers to było coś. 4-3 i twarda obrona, i miss that shit. Do tego wyniki z telegazety haha i NBA na TVP. Pozdrawiam Was drodze forumowicze i pije Wasze zdrowie. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Lucas Opublikowano 1 Stycznia 2019 Udostępnij Opublikowano 1 Stycznia 2019 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RappaR Opublikowano 1 Stycznia 2019 Udostępnij Opublikowano 1 Stycznia 2019 Nie jako przykład słabego gracza, jako przyklad top 5 gracza wg Twoich kryteriow:) W 1995 startujacym pg all nba team był stockton, w 2005 steve nash, a w zeszlym roku damian lillard czyli 0-4 w 1 rundzie na efg 41%. Jak to ladnie napisales, kazdemu sam zostawie z wlasnymi przemysleniami kogo stawia wyzej:) Nagrody są za RS, nie za PO, to raz. Dwa - z powodu kontuzji Curry'ego. Uznaj, że kontuzjowany jest Nash i masz jako starting PG Raya Allena robiącego mniej punktów, zbiórek, asyst na gorszej skuteczności. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fluber Opublikowano 1 Stycznia 2019 Udostępnij Opublikowano 1 Stycznia 2019 Nagrody są za RS, nie za PO, to raz. Jak widac teraz takim playoff chokerom jak lillard i derozan nie jest trudno byc w top 5 czy top 10 ligi w regularze. To swiadczy o duzym talencie w nba czy jednak malym? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
MarcusCamby Opublikowano 1 Stycznia 2019 Udostępnij Opublikowano 1 Stycznia 2019 A ktokolwiek poza skrajnymi januszami się nie zgadza? W top10 ligi według all-nba byli w 2005/2006 Elton Brand, Billups i Wallace. 10 lat wcześniej Payton, Stocton i Kemp. W tym roku kto zamyka top10? Davis? Jokic? Embiid? I każdemu sam zostawię z własnymi przemyśleniami kogo stawia wyżej. Na zlocie mówiłeś, że NBA interesujesz się od chyba 5-6 lat, więc nie dziwne, że o starych latach to wiesz tyle co koledzy powiedzą i rzucanie argumentów o TS%. Ja uważam, że ilość talentu jest bardzo porównywalna. Nawet te nazwiska co rzuciłeś to przecież jest podobny poziom, a miało chyba zabrzmieć jakby jakaś ogromna przepaść tu była. Dzięki za opinie Janusza, bo ktoś ma inne zdanie niż ty. Może jednak wróć do lajkowania postów BMFa zanim ktoś odkryje, że o NBA to sam masz blade pojęcie? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fluber Opublikowano 1 Stycznia 2019 Udostępnij Opublikowano 1 Stycznia 2019 Zeby byla jasnosc to ja akurat uwazam ze obecnie pula talentu w nba jest najwyzsza w historii. Ja tylko nie zgadzam sie ze sposobem dowodzenia tej tezy przez Rappara:) Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Chytruz Opublikowano 1 Stycznia 2019 Autor Udostępnij Opublikowano 1 Stycznia 2019 Zeby byla jasnosc to ja akurat uwazam ze obecnie pula talentu w nba jest najwyzsza w historii. Ja tylko nie zgadzam sie ze sposobem dowodzenia tej tezy przez Rappara:) Też się dziwię, skoro wystarczyłoby napisać, że ilość klubów w NBA pozostaje bez zmian, a populacja USA zwiększyła się o jakieś 30/60 milionów od 2005/1995 i w sumie jest case closed ;] Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fluber Opublikowano 1 Stycznia 2019 Udostępnij Opublikowano 1 Stycznia 2019 Też się dziwię, skoro wystarczyłoby napisać, że ilość klubów w NBA pozostaje bez zmian, a populacja USA zwiększyła się o jakieś 30/60 milionów od 2005/1995 i w sumie jest case closed ;] Plus bardziej rozbudowany scouting i wieksza otwartosc na talent spoza usa. A juz nawet nie poruszam tematu lepszego rozwijania talentow. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Chytruz Opublikowano 1 Stycznia 2019 Autor Udostępnij Opublikowano 1 Stycznia 2019 Plus bardziej rozbudowany scouting i wieksza otwartosc na talent spoza usa. A juz nawet nie poruszam tematu lepszego rozwijania talentow. I zmian przepisów, które mocno utrudniły granie zawodnikami, którzy nie potrafią rzucać lub bronić. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość eF. Opublikowano 1 Stycznia 2019 Udostępnij Opublikowano 1 Stycznia 2019 No w tym sezonie rzeź na Zachodzie masz już od pierwszego dnia sezonu regularnego Niby tak, ale GSW i tak nikt nie zatrzyma. Gracze niby lepsi, ale ilu z nich ma szanse na wbicie się do panteonu, czyli top10 ever? Imho chyba troszkę przeceniacie obecne czasy. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
MarcusCamby Opublikowano 1 Stycznia 2019 Udostępnij Opublikowano 1 Stycznia 2019 To może lepiej porozmawiać o nazwiskach i porównać pierwsze pięćdziesiątki tych trzech dekad, bo argument o większej populacji do mnie nie trafia. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Szak Opublikowano 1 Stycznia 2019 Udostępnij Opublikowano 1 Stycznia 2019 Trudne pytanie w tym temacie. Bo z jednej strony wyznaję tezę, że generalnie w dłuższej perspektywie talent i umiejętności zawodników z czasem idą trendem rosnącym. Nie wiem jednak, czy twierdzenie wynikające z tego, tj. że najlepszy skład z 2015 na pewno pokonałby w serii best of seven najlepszy skład z 2005 roku jest takie pewne. Myślałem, że jak spojrzę z perspektywy 20 lat (2015 vs. 1995), to będzie łatwiej, ale też nie, bo wtedy byli Jordan, Olajuwon i ileś innych legend u szczytu formy. No i klops. Problem jest z osobowościami i moim spojrzeniem. Lata 90-te obfitowały w większe osobowości i charaktery. Był to też czas, kiedy zacząłem się interesować NBA. Nie wiem, czy nie przemawia przeze mnie właśnie ta perspektywa. Bo gdybym porównał lata 80-te z następnymi dekadami, to bym zdecydowanie stwierdził, że lata 80-te były słabsze. Ale faktem jest, że wszechstronność graczy jest teraz większa. Wymienne pozycje, szybsze tempo gry, talent do ataku ogólnie większy (patrząc szeroko całą ligą, bo szpica ligi niekoniecznie). Teraz coraz więcej rzuca się za 3, może tym by nowe składy rozwalały swoje odpowiedniki z poprzedniego pokolenia? Kończąc. Uważam, że obecnie pula talentu jest większa niż kiedyś. Ale patrząc tylko na najlepszych graczy swoich epok, to już po 90-tym roku bym tak nie powiedział, ale z grubsza uważam, że dzisiejsi grajkowie by w serii playoffowej wygrali przez to, że są bardziej wszechstronni i ich styl by przeważył. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Chytruz Opublikowano 1 Stycznia 2019 Autor Udostępnij Opublikowano 1 Stycznia 2019 To może lepiej porozmawiać o nazwiskach i porównać pierwsze pięćdziesiątki tych trzech dekad, bo argument o większej populacji do mnie nie trafia. Co dokladnie w nim nie trafia? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
julekstep Opublikowano 1 Stycznia 2019 Udostępnij Opublikowano 1 Stycznia 2019 Problem jest z osobowościami i moim spojrzeniem. Lata 90-te obfitowały w większe osobowości i charaktery. Był to też czas, kiedy zacząłem się interesować NBA. Nie wiem, czy nie przemawia przeze mnie właśnie ta perspektywa. Bo gdybym porównał lata 80-te z następnymi dekadami, to bym zdecydowanie stwierdził, że lata 80-te były słabsze. Meh - mniejsza dostępność sprzyjała tworzeniu tych osobowościowych mitów Teraz gracze są exposed 24/7 i po prostu każdy może zobaczyć, że tam w większości takie zwykłe ludki, które zazwyczaj mają trochę więcej w nogach niż w głowie. Przecież taki Dżordan to zwykły bufon. Hakeem też nic ciekawego (żeby wymienić tych dwóch najlepszych). Jeden Barkley fajny. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kcp78 Opublikowano 1 Stycznia 2019 Udostępnij Opublikowano 1 Stycznia 2019 jak wziac pod uwage ilu czolowych grajkow w dzisiejszej nba to sportsmeni bazujacy niemal wylacznie na warunkach fizycznych [tu jest ich glowna 'przewaga' nad konkurencja],i uwzgledniajac,jak czesto gra sie dzis mismatche,to z tymi 'talentami' zdecydowanie lepiej bylo kiedys. do tego dochodza ludzkie zasoby i technologie. doskonalic sie jest dzis zdecydowanie latwiej niz kiedys. programy,aplikacje,sztaby trenerskie w c*** rozbudowane,analitycy etc. wszystko sie dzis mierzy,wazy [glupie 'trampki' po treningach sprawdza sie np pod katem absorbcji cieczy]... Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się