RappaR Opublikowano 31 Marca 2015 Udostępnij Opublikowano 31 Marca 2015 To normalne na tym forum. Napisz o tym jak Lakers sa w dupie na lata, napisz ze Thunder maja gownianego trenera i gowniany system ktory zrobil im raz final w 2012, napisz zle o druzynie ktora ma tutaj solidny fanbase to masz gwarantowana gownoburze. Jazz? Pff kto by sie nimi przejmowal, swoje glory days mieli prawie ponad 20 lat temu to mozna sie przypierdolic. Na jechanie po Knicksach ma sie przyzwolenie odkad klub przejal Dolan. A na Wolves odkad powstali ;] Podwojne standardy na tym swiecie to norma Ciekawe, że akurat na o obecnych Jazz to wszyscy mają same ciepłe słowa. A to Gobert, a to Favors. Problem jest jak się pisze, że Karl Malone to top1 PF w historii, a Stockton top2 PG w historii, kiedy to mając solidny równy prime przez lata bez peaku co roku stanowili torbę do bicia dla kogoś. Jazz odpadli z 2 seeden w I rundzie, łącznie mając HCA chyba para Stockton+Malone odpadła z 9? razy? Nie pamiętam dokładnie, ale sporo. Do tego większość w I rundzie. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Mameluk Opublikowano 31 Marca 2015 Udostępnij Opublikowano 31 Marca 2015 Utah Jazz to nie był team napakowany all - starami i często ich 3 opcja była gorsza od 3 opcji drużyn spotykanych w PO. DRob przez całą karierę prawie miał gorszą drugą opcję niż Jego rywal w PO, a jedzie się po nim jak po nikim innym odnośnie "PO". Mac, wymień w takim razie drużyny, przeciw którym grali Jazz w playoffach mające 3 opcję lepszą niż Hornacek A Admirał miał za drugą opcję Eliotta czy w 98 Duncana, więc trudno znaleźć usprawiedliwienie na jego notoryczne porażki nie mówiąc już o bardzo słabej grze w playoffach samego Robinsona Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RappaR Opublikowano 31 Marca 2015 Udostępnij Opublikowano 31 Marca 2015 Jeśli używasz tej samej metody, to wielkość próbki ma znaczenie i lepiej mieć jak najwięcej danych. Chociaż w przypadku NBA zawsze wprowadza się dodatkowe założenia, jak w przypadku graczy utah i sas, że są przeciętni ale grali w dobrym systemie. I przykłąd z ciśnieniem raczej podobny byłby do tego, kto jest najszybszy na 100metrów, bo to dość klarownie określone. W przypadku określenia na podstawie danych tego, kto jest najlepszym koszykarzem, porównałbym do określenia, który pacjent jest zdrowszy na podstawie morfologii krwi.. Oczywiście. Ma znaczenie w dokładności próbki. Nie wpływa jednak na wynik, a na błąd pomiaru wyniku. Jak chcesz na morfologii to spoko - u jednego pacjenta po dwukrotnym oznaczeniu liczby erytrocytów metodą komorową wyszły wyniki 4,7 mln i 4,8 mln, średnio 4,75 mln. U drugoeg po jednokrotnym oznaczniu liczby erytrocytów metodą komorową wyszedł wynik 5 mln. U którego wynik pomiaru wyszeł wyższy? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Mameluk Opublikowano 31 Marca 2015 Udostępnij Opublikowano 31 Marca 2015 A zanim ktoś mi wyjedzie z lepszym rzutem za 3 to niech moze popatrzy jak nagle Nashowi cudownie eksplodowała skuteczność jak przed sezonem 04/05 zmieniono przepisy które ułatwiały ofensywę Skuteczność rzutowa Nasha po 2005 niewiele się różniła od tej z gry w Mavs, no chyba ża za eksplozję skuteczności uważasz skok z 41% 3pkt na 43%. Poza tym osobiste też trafiał troszkę lepiej. Ja więc widzę tutaj wpływ jego roli jako lidera Suns i systemu w jakim grał. Za Nashem przemawiają dwa argumenty - był lepszym shooterem i lepszym kreatorem, prowadził dużo lepsze ofensywy niż Stockton Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RappaR Opublikowano 31 Marca 2015 Udostępnij Opublikowano 31 Marca 2015 Jeszcze ciekawostka, że od 89 tylko 4 drużyny z drugim bilansem w konferencji odpadły w pierwszej rundzie na 52 przypadki. Dwa razy spotkało to parę Malone+Stockton, do tego raz odpadli w sweepie przez siódmy seed. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ely3 Opublikowano 31 Marca 2015 Autor Udostępnij Opublikowano 31 Marca 2015 Skuteczność rzutowa Nasha po 2005 niewiele się różniła od tej z gry w Mavs, no chyba ża za eksplozję skuteczności uważasz skok z 41% 3pkt na 43%. Poza tym osobiste też trafiał troszkę lepiej. Ja więc widzę tutaj wpływ jego roli jako lidera Suns i systemu w jakim grał. Za Nashem przemawiają dwa argumenty - był lepszym shooterem i lepszym kreatorem, prowadził dużo lepsze ofensywy niż Stockton Naprawdę ? To ciekawe bo w tych samych latach kiedy razem hasali po parkiecie zawsze Stockton miał lepszą ofensywę niż Mavs Nasha Kreatorem Nash nie był lepszym ale to sprawa dyskusyjna moim zdaniem byli na tym samym poziomie A shooterem Stockton za całą karierę ma eFg 0,548 a NAsh do zmiany przepisów 0,53 ( a po za kolejne ma pod 0,58 więc powiedz mi czy to wytłumaczysz? - w ramach tych samych reguł Stockton był lepszym shooterem bo miał lepsze efG Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mac Opublikowano 31 Marca 2015 Udostępnij Opublikowano 31 Marca 2015 Mac, wymień w takim razie drużyny, przeciw którym grali Jazz w playoffach mające 3 opcję lepszą niż Hornacek Nie wymienię. A Admirał miał za drugą opcję Eliotta czy w 98 Duncana, więc trudno znaleźć usprawiedliwienie na jego notoryczne porażki nie mówiąc już o bardzo słabej grze w playoffach samego Robinsona Robinson był drugą opcją Duncana, a Eliott to bardzo przeciętny zawodnik. BTW sprawdź staty typka z Twojego avka z PO przeciwko Duncanowi i powiedz, czemu tak obniżał loty? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RappaR Opublikowano 31 Marca 2015 Udostępnij Opublikowano 31 Marca 2015 Robinson był drugą opcją Duncana, a Eliott to bardzo przeciętny zawodnik. BTW sprawdź staty typka z Twojego avka z PO przeciwko Duncanowi i powiedz, czemu tak obniżał loty? http://www.basketball-reference.com/playoffs/NBA_2006_WCS.html#DAL-SAS Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mac Opublikowano 31 Marca 2015 Udostępnij Opublikowano 31 Marca 2015 Oczywiście. Ma znaczenie w dokładności próbki. Nie wpływa jednak na wynik, a na błąd pomiaru wyniku. Jeśli ma wpływ na błąd wyniku, to też na wynik. Jak chcesz na morfologii to spoko - u jednego pacjenta po dwukrotnym oznaczeniu liczby erytrocytów metodą komorową wyszły wyniki 4,7 mln i 4,8 mln, średnio 4,75 mln. U drugoeg po jednokrotnym oznaczniu liczby erytrocytów metodą komorową wyszedł wynik 5 mln. U którego wynik pomiaru wyszeł wyższy? W tym przypadku chodziło mi o to, że jest wiele danych i tak ciężko określić, kto jest ten zdrowszy (zwłaszcza jeśli wyniki są w normie). Dla Ciebie kluczowe do oceny będzie liczba erytrocytów(odpowiednik ofensywy prowadzonej przez gracza - najważniejsza ostatnimi czasy statystyka na forum),dla kogoś liczba limfocytów(drapm), a dla innych l trombocytów(ts%) itp. W przypadku porównań koszykarzy, subiektywna ocena ma ogromne znaczenie, bo to sport zespołowy. Co do Twojego przykładu, jeśli to byłby ten sam pacjent, z dwoma badaniami tą samą metodą, robioną w różnych placówkach, to które uznałbyś za bardziej wiarygodne? (tylko tu ten przykład jest zły do tego o co mi chodzi). Jak masz Troya Danielsa, który rzucił 8/15 trójek w PO w 17 minut, co daje per36min 4.2-7.9 53%. Czy jest lepszym strzelcem w PO od Currego? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RappaR Opublikowano 1 Kwietnia 2015 Udostępnij Opublikowano 1 Kwietnia 2015 Jeśli ma wpływ na błąd wyniku, to też na wynik. W tym przypadku chodziło mi o to, że jest wiele danych i tak ciężko określić, kto jest ten zdrowszy (zwłaszcza jeśli wyniki są w normie). Dla Ciebie kluczowe do oceny będzie liczba erytrocytów(odpowiednik ofensywy prowadzonej przez gracza - najważniejsza ostatnimi czasy statystyka na forum),dla kogoś liczba limfocytów(drapm), a dla innych l trombocytów(ts%) itp. W przypadku porównań koszykarzy, subiektywna ocena ma ogromne znaczenie, bo to sport zespołowy. Co do Twojego przykładu, jeśli to byłby ten sam pacjent, z dwoma badaniami tą samą metodą, robioną w różnych placówkach, to które uznałbyś za bardziej wiarygodne? (tylko tu ten przykład jest zły do tego o co mi chodzi). Jak masz Troya Danielsa, który rzucił 8/15 trójek w PO w 17 minut, co daje per36min 4.2-7.9 53%. Czy jest lepszym strzelcem w PO od Currego? Nie, bo nie ma wpływu na wynik, a na interpretację wyniku. To dwie różne rzeczy. Wyskoczyłeś z konkretną sytuacją analizy - nie jakie parametry, tylko czy na podstawie większej próbki można zawyżyć badź zaniżyć dany wynik i uznać inny za lepszy. Nie - nie można. Troy Daniels ma lepszy wynik per 36 w PO od Curry'ego i to jest fakt. Teraz już trzeba by wejść w wyższą matematyką w stylu opracowania sporej liczby wyników, wyznaczenie rozkładu, uzyskanie wiedzy o tym, jak duża próbka musi być, by błąd wyniku nie wynosił jak w sprawie Troya ponad 100%, a mieścił się w granicach kilku. W NBA pewnie każdy sztab i analityk to ma zrobione od lat. W każdym bądź razie - wracając do meritum tego od czego się zacząłeś - jestem absolutnie pewien, że próba wielkości 15 tys min < jest absolutnie wystarczająca. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mac Opublikowano 1 Kwietnia 2015 Udostępnij Opublikowano 1 Kwietnia 2015 W każdym bądź razie - wracając do meritum tego od czego się zacząłeś - jestem absolutnie pewien, że próba wielkości 15 tys min < jest absolutnie wystarczająca. Tylko mi chodziło o peak mierzony sezonowo-PO, co się tu chyba stosuje. Stąd w przypadku rozegrania ich tylu przez Johna Stocktona, część mogła się wydać słaba. Ciekawe, że akurat na o obecnych Jazz to wszyscy mają same ciepłe słowa. A to Gobert, a to Favors. Wydaje mi się, że hejtuje się najbardziej graczy, którzy w jakimś stopniu są rywalami czyichś idoli. Favors czy Gobert obecnie z nikim nie rywalizują. Za to Stockton to rywal o miejsce w historii mega lubianego przez większość (ale np nie matka) Steve'a Nasha. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RappaR Opublikowano 1 Kwietnia 2015 Udostępnij Opublikowano 1 Kwietnia 2015 Tylko mi chodziło o peak mierzony sezonowo-PO, co się tu chyba stosuje. Stąd w przypadku rozegrania ich tylu przez Johna Stocktona, część mogła się wydać słaba. Sęk w tym, że próbka wielkości sezonu nie jest "biased". Zresztą można porównać po prostu okresy peaku z okresami peaku innych pg, by móc uznać, który z nich był lepszy, 5 letnia próbka ma ponad 15 tysięcy minut, u niektórych nawet 20 tysięcy, wystarczająco sporo by wysnuć wnioski. Stockton w PO zawodził w porównaniu do historycznie dobrych pg, w samym RS też nie zachwyca. Weźmy allstar pg w systemie Sloana: Stockton 4 sezony(wziąłem te z najwyższym PER 89-92, wiek też 26-30 lat czyli typowy prime u zawodników): 17/14 61 ts per100 poss 22/19 Deron 4 sezony(wziąłem od jego sophomore, więc w sumie dość słaby, mało doświadczenia, wiek 22-25 czyli zwykle przed najlepszym okresem kariery, szczególnie że ostatni niepełny sezon pod Sloanem miał zdecydowanie najlepszy): 18/10 57 ts per100 26/14(ostatni 20/10 57 ts) Ofensywy Stocktona: 17, 10, 11, 4 w RS 13, 9, 10, 4 w PO Ofensywy Utah Derona: 3, 1, 8, 8 w RS 4, 3, 11, 2 w PO Jerry posiada(ł) świetny system, w którym dobry PG mógł się idealnie odnaleźć i znacznie zawyżało to jego wartość. A i próbka - 13 tysięcy minut u Derona i 13,5 u Stocktona czyli w nadmiarze. A i rzecz jasna osiągnięcia Stocktona nie mają się nijak do rozpierdolów jakie robili Johnson i Nash w PO. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
metlik Opublikowano 1 Kwietnia 2015 Udostępnij Opublikowano 1 Kwietnia 2015 Ofensywy Stocktona: 17, 10, 11, 4 w RS 13, 9, 10, 4 w PO Ofensywy Utah Derona: 3, 1, 8, 8 w RS 4, 3, 11, 2 w PO podawanie danych dotyczących ortg i drtg w PO nie jest nigdy zbyt dobrym argumentem, mam nadzieje, że wiesz dlaczego Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ely3 Opublikowano 1 Kwietnia 2015 Autor Udostępnij Opublikowano 1 Kwietnia 2015 (edytowane) Skopiowane z Tweetu Goberta https://twitter.com/rudygobert27/status/582740454371766272 Edytowane 1 Kwietnia 2015 przez ely3 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Maxec Opublikowano 1 Kwietnia 2015 Udostępnij Opublikowano 1 Kwietnia 2015 (edytowane) Mac, wymień w takim razie drużyny, przeciw którym grali Jazz w playoffach mające 3 opcję lepszą niż Hornacek Poza Pippenem? SAS - Sean Elliot, Sonics - Hersey Hawkins, LAL - Eddie Jones (Kobe? ;-)), Portland - Isiah Reider, Sacto - Peja. Poza tym, pragnę przypomnieć, że Horny, choć kojarzy się z Jazz grał w Utah niespełna połowę kariery, od 1994-2000 czyli tylko/aż pełne 5 sezonów. Tzw. trzecia opcja w Jazz praktycznie "była odkrywana" przez połowę dekady lat 90 gry duetu Stockalone. A wobec nagłego zakończenia kariery przez Mr Dunkensteina szukano rozpaczliwie. Nie sprawdził się bowiem ani Jeff Malone ani Felton Spencer ani Blue Edwards. "Ten trzeci" to zawsze był problem w Jazz, zwłaszcza na pozycji SF/SG. Edytowane 1 Kwietnia 2015 przez Maxec Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ignazz Opublikowano 1 Kwietnia 2015 Udostępnij Opublikowano 1 Kwietnia 2015 Uwielbiam Seana Elliota ale on miał 2 przyzwoite sezony... tylko I nazwalbym go 2 opcja... chyba ze mówimy o czasach TD.... Wtedy juz po primę i bez nerki Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RappaR Opublikowano 1 Kwietnia 2015 Udostępnij Opublikowano 1 Kwietnia 2015 Poza Pippenem? SAS - Sean Elliot, Sonics - Hersey Hawkins, LAL - Eddie Jones (Kobe? ;-)), Portland - Isiah Reider, Sacto - Peja. Pippen trzecią opcją? Ciekawe. Sean Elliot, Eddie Jones i Isiah Reider lepsi jako 3 opcja od Hornacka? WAT? Już nie wspomnę o przywoływaniu ROOKIE Peji. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Maxec Opublikowano 1 Kwietnia 2015 Udostępnij Opublikowano 1 Kwietnia 2015 Uwielbiam Seana Elliota ale on miał 2 przyzwoite sezony... tylko I nazwalbym go 2 opcja... chyba ze mówimy o czasach TD.... I wystarczyło ;-) A poważnie. Miał z 4, 5 takich sezonów ale akurat te dwa najlepsze (ignazz masz na myśli lata 94-96?) rozgrywał gdy SAS przegrywali z Rox i Jazz w PO. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RappaR Opublikowano 1 Kwietnia 2015 Udostępnij Opublikowano 1 Kwietnia 2015 I wystarczyło ;-) A poważnie. Miał z 4, 5 takich sezonów ale akurat te dwa najlepsze (ignazz masz na myśli lata 94-96?) rozgrywał gdy SAS przegrywali z Rox i Jazz w PO. I w nich był DRUGĄ opcją. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Maxec Opublikowano 1 Kwietnia 2015 Udostępnij Opublikowano 1 Kwietnia 2015 Pippen trzecią opcją? Ciekawe. Sean Elliot, Eddie Jones i Isiah Reider lepsi jako 3 opcja od Hornacka? WAT? Już nie wspomnę o przywoływaniu ROOKIE Peji. Co tak wrzeszczysz? Porąbało Cię? Co to ma za znaczenie, że rukas. Pytanie było o lepszych... Jeżeli Pippen nie był trzecią tylko drugą opcją w czasach Horny'ego, to tym bardziej trzeba cenić tego ostatniego, że ustał dwukrotnie grając przeciw drugiej opcji, prawda? Co do pozostałych - o Elliocie masz wyżej, Eddie to był Eddie i biorę go w ciemno - jak mawiasz - nad Hornym, a Raider - niestety - napsuł krwi Jeffowi i w 1999 i w 2000. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się