Skocz do zawartości

San Antonio vs. Dallas [2runda]


Przem

Czy Dirk Nowitzki bedzie miał poniżej 23 pkt średnio wserii?  

16 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy Dirk Nowitzki bedzie miał poniżej 23 pkt średnio wserii?



Rekomendowane odpowiedzi

Druga runda i spotkanie najlepszych ekip z zachodu powinna przynieść sporo emocji oraz świetnej koszykówki w wykonaniu tak zawodników jak i trenerów, którzy bedą dowodzić graczami.

Obie ekipy z Texsasu spotkały się w finale konferencji przed trzema laty i zwycięsko z tej konfrontacji wyszli gracze „Ostróg” zdobywając później mistrzostwo NBA.

Tym razem jednak Mavs to zupełnie inna ekipa potrafiąca znakomicie wykorzystywać swoje walory ofensywne, z czego słynęli za czasów Nasha czy Nowitzkiego. Nowitzki pozostał i jest w świetnym środowisku trenersko-koszykarskim, który zmobilizował się do gry w obronie i jest to świetnie pomyślana obrona która może spowodować wielkie starty po stronie ich rywali.

 

Nie chcę tutaj zaśmiecać topicu meczami z sezonu regularnego, gdyż właściwie nie były one miarodajne jeśli chodzi o tę parę zestawioną w tegorocznych playoff. Niemniej jednak jest jasne, iż żadna z ekip nie ma zdcydowanej przewagi. Dallas oraz Avery Johnson będą zdeterminowani aby pokonać spurs z wielu powodów, ale to spurs mają przewagę psychologiczną gdyż byli już w podobnych sytuacjach. Dallas nadal muszą się przebijać i uwierzyć we własne możliwości.

 

Trener Dallas ma przewagę nad trenerem spurs, gdyż szybko wyeliminował Memphis i mógł na spokojnie popatrzeć sobie na spurs i przygotowywać dodatkowe taktyki ich powstrzymywania. Główną bedzie zapewne w pewien sposób powstrzymywanie Tima oraz odcinanie jego podań ich kolegów. Ale przewagą AJ’a bedzie oczywiście także znajomość większości składu Ostróg poczynając od Popovicha i jego trenerskiej natury (sam także wiele przyswoił od tego trenera i wprowadza w „życie”), poprzez Tima z którym grał po Finleya i van Exela z którymi także miał przyjemność grania i można powiedzieć ,że Johnson z pewnością bedzie chciał wykorzystać te przewagi.

Popovich natomiast bedzie starał się konsekwentnie swoje robić oraz zapewne przygotuje pare niespodzianek na serię. Spurs są w stanie grać naprawdę dużo różnych rzeczy.

 

Odpoczynek.

Mavs mieli prawie tydzień i gracze tego klubu mieli okazję do odpoczynku, podleczenia (KVH ma wrócić oraz Devin Hariss już jest w składzie) oraz zapoznania się doglębnie z taktyką. Mieli także dużo treningów i AJ zadbał aby gracze nie zardzewieli.

W obozie spurs natomiast Tony Parker ma problemy z pachwiną i podkręconą kostką , ale jak mówi będzie gotowy. Spurs bądź co bądź mieli niewiele ponad 30 godzin odpovczynku plus przelot i za sobą naprawdę ciężką rywalizację z Kings.

 

Okay dość tych wywodów. Jak to bedzie wyglądać na parkiecie?

 

Przede wszystkim Tim Duncan. Nie jest on gasolem i napewno nie będzie tak łatwo mavs go powstrzymać, a jeśli mówimy o powstrzymaniu Tima Duncana to nie mówimy o statystykach tylko o jego wpływie na grę tak ofensywną jak i defensywną. Wszelakie podwojenia potrafi wykorzystać i każdy o tym wie.Zobaczymy tylko czy AJ zdecyduje się na szybką pomoc w obronie czy kosekwentne podwajanie. Myślę ,że to pierwsze ponieważ to drugie może ich zabić. Spurs mają także strzelców w osobach barry’ego czy Finleya oraz manu,a Parker czuje się coraz pewniej w tym elemencie który był dotychczas jego najwiekszą bolączką która wychodziła na playoff gdy gęstnaiła obrona pod koszem.

 

Dirk Nowitzki.

Niemiec właśnie jest w swoim najlepszym sezonie w NBA, pokazuje jaki postęp zrobił nie tylko w selekcji rzutów jak i ich egzekwowania lecz także w obronie i walce, jest zdecydoowanie bardziej efektyny niżeli Dirk Nowitzki 2003. Ale będzie miał trudnego rywala do pokonania- drużynę spurs przy czym twarzą którą będzie widywał najczęściej bedzie twarz Bruce’a Bowena niżeszego rywala , ktróry jednak będzie sprawiał najwięcej problemów liderowi Dallas. Nie będzie miał swobody , każdy rzut będzie pod naciskiem tym ważniejsze będą zasłony drużyny z Dallas ay uwolnić własnego strzelca, gdyż jest to dobry sposób na obronę Bowena. Dirk będzie chciał pokazać ,że to on jest najlepszy i nikt go nie powstrzyma. A zmotywuje oczywiście AJ.

Dampier i Diop bedą musieli napocić się nad Timem , natomiast Terry oraz Dirk będą terroryzować graczy spurs na półdystansie oraz dystansie, a pick and rolle w ich wykonaniu bedą miały kluczowe znaczenia gdyż każdy z nich moze wejśc pod kosz jak i rzucić z każdego miejsca na parkiecie. Devin harris jest już z drużyną i bedzie ważnym elementem ławki drużyny z Dallas (chyba ,że się coś zmieni). Nie zapominajmy o jednym z lepszych graczy rezer Stackhousie, który powinien swoją dynamiką wprowadzić zamęt w szeregi spurs, jest także w stanie rzucić i ma wolę walki. Ciekawy obrońca Josh Howard prawdopodobnie zajmie się Ginobilim, niebezpiecznym zawodnikiem znajdującym drogę do kosza jak nikt inny.

Obrona i rotacje powinno mieć kluczowe znaczenie. Tutaj w tej seri powinniśmy widzieć więcej ruchu zawodników gdyż Avery będzie chciał zmusić swoich graczy do szybkich rotacji w obronie, będzie to na tyle trudne iż bedzie również tego wymagał jeśli chodzi o atak szybkie przemieszczanie piłki i zawodników mają wykreować więcej pozycji do rzutów.

 

Tak więc więcej nie chce mi się pisać, jakby co to dodam później lub podczas serii.

Zapowiada się koszykówka na najwyższym poziomie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zdecydowanie najciekawsza para tegorocznego PO, nie drugiej rundy, a właśnie PO (pomijam finał). Obie ekipy znają się bardzo dobrze, do tego to o czym wspominał Przem- AJ wychował się na trenera właśnie u Popa, nie u Siwego, a właśnie u Popa co widać po sposobie w jaki prowadzi ten klub. Tutaj wielka przewaga jest po stronie Dallas, ale Pop to geniusz, ktory ma dodatkowo wielkie doświadczenie w PO i tym na głowę bija rywala. Ale z drugiej strony jest przecież Finley, koleś, któy zna zawodnijkopw Mavs od lat i na pwno wymienił z Popem kilka cennych uwag w strawie powstrzymania tej maszyny.

Spurs przystępują w roli faworytów (jak zawsze od kilku lat) i są przyzwyczajeni do faktu, że niżej notowany rywal będzie chciał ich pokonać, ale wydaje mi się, że nadszedł w tej ekipie moment, w którym będą potrafili konsekwentnie radzić sobie z tą presją i przejdą zarówno Mavs jak i kolejnego rywala. Nie zmienia to faktu, że to właśnie mavs mają w WCcie majwiększe szanse na wyrganą w serii z nimi i zapowiada się wielki pojedynek. W ankiecie odpowiedziałem, że Dirk będzie walił więcej niż 23ppg i to będzie kluczem- jeśli będzie walił dużo pts, ale mało skutecznie Spurs będą mieli swoje zbiórki i wynikające z tego punkty. Mecze będą zacięte, ale sądzę, że SAS wyjdą z tej serii z wygraną. mają przede wszystkim o wiele większe doświadczenie w PO, a co ważne są chyba twardszą ekipą od Mavs. Nie mniej stawiam na sześć, a może nawet siedem pasjonujących spotkań, z ktorych przynajmniej 2 zakończą się po OT :wink:

Mój typ: 4-2 dla SAS (ew. 4-3)

 

W zeszłym roku w Finale Pop pokonał swojego mistrza, czy w tym roku pokona też swojego ucznia?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Rano chyba przesadziłem pisząc o odpoczynku od NBA bo para Nets-Heat i Mavs-Spurs mi na to nie pozwoli 8) Właśnie w tej serii jako jedynej nie będę w tej chwili typował zwycięzcy bo naprawdę nie mam pojęcia kto wygra. Z jednej strony rozum mówi, że Spurs jednak mam jakieś dziwne przeczucie, że jednak Mavs mogą sprawić niespodziankę i wyeliminować mistrzów, nie sądze żeby jeden czy drugi zespół miał całą serię przewagę wiecej niż jednego wygranego meczu, wygrane na zmianę i będzie 7 mecz, w którym wszystko się może zdarzyć :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Raczej do przewidzenia było ze ta seria bedzie. Nie ma wątpliwosci ze to jest przedwczesny finał Zachodu, bo 2 chyba najlepsze ekipy w tym sezonie na Zachodzie i to nawet bez najmniejszych watpliwosci. Coz mozna powiedziec, wierze ze Mavs wreszcie uda sie przezwyciezyc fatum i wreszcie ugrac cos w PO. Co prawda jestem raczej neutralny ale szkoda tak co roku meczacych sie Mavs tym bardizej ze teraz graja bardzo ciekawa koszykowke z nastawieniem na obie strony parkietu. Licze na to ze bedzie to seria dluga, wykanczajaca i z wieloma emocjami, w ktorej zaden mecz nie zakonczy sie przed jego koncem tzn. nie bedzie duzych przewag ktorych raczej nie da sie odrobic i zespoły zaczna grac na połgwizdka. Bardzo wazne dla przebiegu rywalizacji bedzie spotkanie Dirka i Bowena. Bruce to wybitny obronca i z pewnoscia Novik bedzie mial wiele kłopotow, spodziewam sie rzutow przez rece, z trudnych pozycji, jezeli bedzie je trafiał to moze byc tak jak pisze wyzej, jezeli zas obrona BB stanie sie nie do zniesienia czyli Dirk po prostu nie udzwignie tego to Mavs raczej popłynał. Co do Duncana to go sie ine da powstrzymac, a napewno nie zrobi tego taki przecietny obronca jak Dirk, spodizewam sie wielu podowjen co otworzy gre dla jego partnerow. Parker musi tez czesto szukac partenrow, nie moze za bardzo skoncentrowac sie na sobie. Ogólnie czekam an te mecz i wielkie emocje

 

Moj typ:4-3 ale jeszcez dla Spurs. Sa ten krok dalej, chocby przez to graja dluzej te bilanse a da Mavs ciagle jest to jakiegos rodzaju nowosc, ich lider jest stabilniejszy i maja kogos kto moze wyłaczyc lidera rywali.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Z największym respektem podchodze do graczy mavs ale mozliwe jest że ta seria bedzie łatwiejsza niż z Kings.

 

chodzi mi o trzy podstawowe elementy:

 

- SAS sa machina rozkręcająca się powoli ale ja walec w PO i wydaje mi się że osiągneli juz szlif PO;

- podstawowi gracze Mavs poza Novikiem ( Howard, Harris, a nawet Terry)

nie maja aż tak wielkiego doswiadczenia w PO;

- jeśli Dirk zawiedzie gra mavs nie będzie istniała jeśli dobrze zagra to dalej może być za mało

 

ale zmęczenie i kluczowy mecz to inna sprawa 4:1 gdzie wtopa w 1 meczu realna

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kiedy odpadli moi Lakers licze na Mavs :D

Jednak daje im małe szanse na zwycięstwo w tej serii. SAS są druzyna z szeroką ławką, świetnie przygotowaną na PO. Maja też przewagę doświadczenia w grach posezonowych i atut własnego boiska.

W Mavs poza Nowitzkim i może Terrym nie ma wybitnych graczy- wygrywali swoim równym składem.

Mój typ to 4-1 albo 4-2 dla San Antonio Spurs

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

I stało się! cenne zwycięstwo, po meczącej podrózy z Sancto. Cieszy że przy słabej grze zespołowej wystarczyło tylko aktywna gra Tima w pierwszej połowie i dobra gra w obronir BB ( nienazwanego DPOTY)

Widać że Dirk mimo że sezon rewelacyjny nie ma jakiś wielkich dopalaczy w końcówce a i nie jest pod ochroną sędziowską ( szczerze twierdzę że SAS jak Pistons w obronie mogą sobie pozwolić na więcej) i akcje końcowe Dirka mozna było gwizdać czasem jako faul w obronire SAS ( byłyby to złe gwizdki niezgodne z duchem gry ale możliwe dom zrobienia!

Duncanowi raz conajmniej też zagwizdano faul jak dupą Dampier się rozepchał w pomalowanym i przesunął Tima w stronę chyba Dirka!

Chwalony przez canal plus Nesterovic jakoś mnie nie zachwyca a dunk nad nim miód!

Horry jak wino!

1:0

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Genialne spotkanie! Początkowo żałowałem, że nie pokazują Pastonsów, ale po wyniku jaki tam był ciesze się, że jednak było SAS-Mavs. To jeden z pierwszych meczów tego PO pokazywany w C+, w którym faktycznie było czuć Play-Off. Nisamowite spotkanie trzymające w napięciu w każdej praktycznie akcji. Duncan jak trzeba nadal potrafi robi co mu się tylko podoba i ataku, a w obronie to cięgle jest ten Timothy i to by było na tyle. Robił co chciał, wymuszał przewinienia, wpędzał wysokich Mavs w problemy z faulami a jednocześnie świetnie przy podwojeniach szukał partnerów, którzy na szczęście w końcówce byli już skuteczniejsi niż na początku. Nie mam kompletnie żadnych zastrzeżeń do jego gry.

Kto mi się nie podobał w SAs- zdecydowanie postawa Manu. Grał słabo przez całe spotkanie a do tego w końcówce dwa razy dał Mavsom szansę na wyrównanie kiedy to oddał dwa niepotrzebne, nieprzygotowane rzuty, choć na zegarze było jeszcze kilka sekund. Do tego ten przestrzelony layup i kontrze i masa bezsensownych podań, po których często Mavs doskakiwali, lub co gorsze odskakiwali od Spurs. Chwilami miałem go naprawdę dość.

Gra Parkera taka sobie. Początkow próbował penetracji i mu szło, ale później obroncy znaleźli sposób na niego i już nie był skuteczny. Ale chwałą mu za to, że przestał się siłować i w końcówce dodatkowo dodał swoich parę pts z półdystansu (chopć ta cegła w końcówce była tragiczna).

Ale niewątpliwym bohaterem tego spotkania był BB. Facet wyeliminował Dirka właśnie wtedy kiedy Mavs go najbardziej potrzebowali. Żaden rzut Niemca w końcówce nie był ani razu w komfortowej sytuacji, zawsze pod naciskiem defensora i choć w dwóch ostatnich akcjach moim zdaniem sędziowie mogli zagwizdać (zwłaszcza przy penetracji, choć powtórki nie pokazali) to jednak postawa BB świadczy o jego wielkiej klasie defensywnej. SAS zespołowo nie zachwycili, ale mieli jednostki, które świetnie nadrabiały braki jakie tego dnia były ewidentne po ich stronie. To wystarczyło, ale jednocześnie dało do myślania chłopakom z SA, bo w kolejnym meczu taka gra może ich wiele kosztować. Horry po raz kolejny wbił mnie w podłogę kiedy z niesamowitym poświęceniem poleciał na parkiet po niczyją piłkę, do tego ten blok na Dampierze (:shock:). No i Finley, który selekcją rzutową zadziwił chyba wszytskich. Super wykorzystywał potknięcia defenrosów, a raczej super zmuszał ich do błędów i też swoje zrobił w D przeciw Novikowi. Nie był tak skuteczny jak BB, ale zawsze powtarzałem- jego w defensywie wielu niedocenia i we wczorajszym meczu Ci ludzie przekonali się w jak wielkim błędzie byli.

 

Po stronie Mavs najwięcej do powiedzenia mam oczywiście o grze Stacka, który miał dzień konia, trafił wszystko i z każdej pozycji. Obrońcy jakby dla niego nie istnieli, a gdyby trafił jeszcze ten rzut w ostatniej akcji byłby niewątpliwie bohaterem meczu.

Dirk nie zachwycił. Początkowo trafił parę rzutów przy BB, ale później było gorzej i gorzej. Coś tam trafił po zbiórce, ale w najważniejszych momentach nie potrafił już sobie poradzić z obroną Spurs.

Chwilami niźle też spisywał się Howard, ale ja po nim spodziewam się zdcydowanie lepszych meczów.

Najśmieszniejsze akcje:

1. Dirk, który do krycia miał Bowena. Już bardziej niebezpiecznego gracza na parkiecie nie było :cool: (specjalnie dla spabloo, bo wymusił to niejako na mnie w innym temacie :wink:)

2. Jedna akcja kiedy po zasłonie Dirka krył Cegła, a Dirk jeszcze paskudnie nie trafił :lol: już nie sam rzut, ale różnica wzrostu, szybkości i siły była niesamowita :P

 

No i na koniec zajmę się ostatnią akcją meczu, którą Mavs koncertowo moim zdaniem spieprzyli. Mieli sporo czasu na wyrównanie, ale z jakiegoś powodu zagrli to beznadziejnie. Oczywiście piłka poszła do Dirka i choć Bowen nie do końca moim zdaniem czysto bronił to jednak nie zmienia to faktu, że Dirk tym podaniem do Stacka zamknął go niejako i utrudnił mu pozycję, można było poszykać kogoś innego (choć to Jerry był tego dnia najpewniejszym punktem ofensywy Dal). Dodatkowo świetna postawa w obronie Manu (chyba jedyny pozytyw), który tym zastawieniem w rogu zrechabilitował się za dwie poprzednie akcjie w ataku. Stack gdyby to trafłi byłby to najdziwniejszy rzut jaki widziałem w tym PO. Obrońca super się ustawił, a Stack nie powinien wchodzić w sam róg, ale szukać pozycji bliżej środka, gdzie ewentualnie miałby szanse na odegranie.

 

Zastaniawiające jest to, że Mavs pomijając końcówkę grali naprawdę dobrze, a nie potrafili odskoczyc na bezpieczną różnicę punktową słabiej spisującym się tego dnia SAS. Czy to oznacza, że Spurs są jednak aż o tyle lepszym zespołem? Ja nie podejmę się odpowiedzi na to pytanie, ale daje mi to do myślenia

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Swoją drogą zcemu Mavericks nie korzystali w ofensywie prawie wogóle z centrów? Eric Dampier w defensywie spisywał się znakomicie, przede wszystkim imponujące bloki ! Oprócz tego zbiórki w ataku i obronie- może pokazałby coś w ofensywie? Z czasów gdy grał w Golden State pamiętam, że umie rzucać punkty? I zrozumiałbym gdyby fatalnie pudłował i poprostu oddawał piłkę do partnerów, ale on oddał dwa rzuty w meczu !

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No i na koniec zajmę się ostatnią akcją meczu, którą Mavs koncertowo moim zdaniem spieprzyli. Mieli sporo czasu na wyrównanie, ale z jakiegoś powodu zagrli to beznadziejnie. Oczywiście piłka poszła do Dirka i choć Bowen nie do końca moim zdaniem czysto bronił to jednak nie zmienia to faktu, że Dirk tym podaniem do Stacka zamknął go niejako i utrudnił mu pozycję, można było poszykać kogoś innego (choć to Jerry był tego dnia najpewniejszym punktem ofensywy Dal). Dodatkowo świetna postawa w obronie Manu (chyba jedyny pozytyw), który tym zastawieniem w rogu zrechabilitował się za dwie poprzednie akcjie w ataku. Stack gdyby to trafłi byłby to najdziwniejszy rzut jaki widziałem w tym PO. Obrońca super się ustawił, a Stack nie powinien wchodzić w sam róg, ale szukać pozycji bliżej środka, gdzie ewentualnie miałby szanse na odegranie.

 

Znaczy to nie do konca tak w mojej opinii. Faktem jest ze akcja zagrana dosc srednio, ale trzeba zauwzyc ze zamiarem najprawdopodobnej było wejscie Dirka pod kosz, nie udało sie bo Bowen swietnie krył(takze , wiec sam zamysl był dobry aby Dirk wszedł prawie przechwycił piłkę, wprowadził gracza ataku w rog a ten juz muw pomalowane czy zgubił jako tako BB i rzucił z połdystansu. Nie wyszło, wiec potem najprawdpodoniej odwrocił sie do tyłu, zamarkował rzut z odchylenia, poszedł bardizej do srodka, dalej BB był blisko niego, nie dawał mu na swobode rzutowa a na domiar złego wchodził w tłum ludzi, Manu mogł go dojsc na podowojeniu. Wszyscy koledzy swietnie kryci, Dampier od razu odpadal bo niedaleko był Manu i Rasho, jedyny jako tako wolny był własine Stack, tyle ze geniuszem obrony wykazal sie wtedy Manu, siał rzucac pod ogromna presja. Takze dla mnie sam zamysł akcji był nie najgorszy, wykonanie tez raczej byłoby bez zarzutu gdyby nie to jak świetnie w defensywie zagrali w tej akcji zawodnicy Popa... Dirk musiał grac do Stacka bo było to jedyne wtedy mozliwe rozwiazanie oprócz rzutu jego samego, gdyby doszło to czysto to pewnie Stack wszedlby w pole 3 sekund i trafił, Manu dotknal tej piłki i od razu zamknał rywala w rogu i ten juz był bezradny, został mu tylko rzut... Dlatego tez uwazam ze Mavs nie przegrali tej akcji a to SAS ja wygrali, swietnie kryjac i rozpracowujac zamiary rywala. Mavs wybierali w miare dobre rozwiazania(proba penetracji Dirka na samym poczatku a potemz agranie do Stacka-ktore gdyyb doszo czysto moim zdaniem dalby okazje do łatwych punktow z wejsica pod kosz) tyle ze Ostrogi pokazały geniusz obrony , na parkiecie nie było wolnego miejsca ani gracza.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kurde na tym e-baskecie tak pierdolą, że głowa mała, ale mniejsza z tym.

 

Parker nie był sobą bo nie mógł robić wszystkiego co lubi gdyż był ograniczony przez uraz nogi (kostka plus pachwina) dodatkowo jeszcze dostał w meczu w dtugą nogę i jest jak jest.

manu grał źle ,ale spodziewać po nim raczej nie można było więcej. facet zawsze najlepiej gra jeśli jest dłuższa przerwa pomiędzy meczami więc przygotuj się josephnba bo myślę, iż będzie to ciekawy mecz w jego wykonaniu. Spurs naprawdę byli zmęczeni, ciężka seria z Sacto oraz przelot i popołudniowy mecz, a w tych własnie meczach spurs grali jakoś słabiej.

 

Mamy to już za sobą i naprawdę spurs potrzebne było to zwycięstwo i udało się je odnoieść. Bowen robi swoje i jest defensorem roku niezależnie jak głosowały te pacany.

Każdego , dosłownie każdego wieczora zapierdzielał za najlepszymi strzelcami drużyn przeciwnych, skrupulatnie przygotowywał się do każdego meczu i naprawdę miał fantastyczny rok, Ben nie miał tak fantastycznego sezonu i dla mnie to jest naprawdę niepojęte, że Wallace ma 4 statuetki a Bowen ma zero. Byłem pewien ,że Bowen wygra już jakieś 2 miesiące temu, gdy........................no dobra nie ważne.

 

Teraz trzeba się przygotować do meczu numer dwa bo Nowitzki pała chęcią rewanżu i to samo tyczy się Avery'ego. Bedzie ciekawie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Swietna seria, zapowiadaja sie znakomite emocje, rok tylko jedna seria mnie tak krecila i bylo to 7 meczow Rockets z Mavericks (no 7 mecz byl nedzny to przyznaje). Tutaj szykuja sie rownie wielkie emocje, klucz dla Dallas to wyrwanie jednego meczu na wyjezdzie, reszta zajmie sie Cuban na wlasnym parkiecie :) Jednak ciezko podjac sie typowania ostatecznego wyniku, Duncan obudzil sie w kluczowym momencie (wiem wiem kazdy by chcial miec tak "spiacego" w RS gracza), pociagnal zespol w waznym meczu, pierwszym po meczacej serii z Kings, zobaczymy jak dalej bedzie, ta seria przyciagnie moja uwage do samego konca, i na pewno nie odpuszcze zadnego meczu.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

KarSp ja nie twierdzę, że akcja była pomyślana źle, tylko że została spieprzona. Dirk zamknął ostatnią akcję dla swojej ekipy tym podaniem wszesz, choć obok miał wolnego Howarda, mógł też oddać piłkę do Terrego i stawiać zasłonę. A nawet można było w momencie jak jego indywidualna akcja się nie powiodła szukać innego rozwiązania bo było dużo sekund na zegarze. Nie wiem czy mieli jeszcze czas, ale na bank podanie crossowe w sytuacji jak na drodze podania jest obrońca (plus naciskający Bowen) w takiej sytuacji nie jest rozsądne. Manu przeciął lot piłki w tym czasie zdołał zmniejszyć dystans dzielący go od Stacka i później już tylko go zamknął w rogu, a i tak pozostało ok 5 sek na zegarze.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Manu przeciął lot piłki w tym czasie zdołał zmniejszyć dystans dzielący go od Stacka i później już tylko go zamknął w rogu, a i tak pozostało ok 5 sek na zegarze.

Na ESPN bylo jeszcze nadmienione, ze Stack zamiast rzucac za 2 na remis narobił bałaganu, cofnął się za linię rzutu za 3 i odpalił niecelnie. A tak w ogole, to Dirk musi przestac miec te problemy z nizszymi obroncami. W sezonie regularnym dobrze sobie z tym radzil, ale jak teraz Bowen bedzie go molestowac, to Spurs wejda mu do glowy i Dirk znow nie spelni oczekiwan jako lider.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Mnie zdziwiło, że tak mało osób zwrócilo uwagę na kretyńskie zagranie Stacka.Ja rozumiem że chciał wygrać mecz ale mając dobrą pozycje do rzutu i szanse na doprowadzenie do remisu, cofa sie i rzuca za trzy przez ręce Manu... :?

Jeśli chodzi o Dirka to bodajże w ostatnim starciu między tymi drużynami w RS, Bowen zmolestował go jeszcze bardziej.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

[Jo ja twierdzę że Dallas zaplanowali akcję niezłe.

Zaden Terry czy Howard ( jednak brak doświadczenia PO) tylko Dirk plus Stack ( dzień konia) mieli zagrać w końcówce.

 

O oddaniu piłki przez Dirka zadecydowała druga połowa 4 kwarty i agresywniejsza obrona BB ( na pograniczu F) i DN wiedział że faulu raczej nie wymusi a oddech BB czuł!

Zagranie jedyne logiczne do Stacka ( nawet kosztem zamknięcia w rogu) tylko Stack normalnie lekkim piwotem zrobiłby sobie miejsce w prawo na rzut dwupunktowy, jednak w meczu zagwizdano mu w jego najlepszej zagrywce ofensa dlatego pewnie zdecydował inaczej.

próba wymuszenia pomki i faulu spaliła i został rzut bez widoku kosza.

na treningach pewnie takie rzuty trafia ale tu i kibole i fotoreporterzy jednak inne warunki...

po tym poznać różnice Pistons SAS a Clips Wizzards np.!!!!!!

 

PO time!

W latach 90 tak właśnie eliminowano SAS i "słaby" liderszip Admirała nie ma tu nic do tego.

Niektóre zespoły po prostu płacą frycowe, rok temu Suns, w tym pewnie Clips, a wcześniej niejaki MJ! z Pistons.

Manu po prostu wiedział co robić ( stopklatka pokazuje że cała drużyna SAS wiedziała! Rozumiem że Dampier czy Terry nie znależli lepszego ustawienia ale moim zdaniem gra pary kluczowej mavs była poprawna, bo zamknięcie w rogu jest grożne przy podwojeniu a nie przy 1:1, było ciasno ale 3 czy 2 realna do trafienia przez JS!)

obawiam się że Stack juz tak dobrze nie zagra i wypoczęci SAS zjedzą śniadanko w game 2!

Obecnie najwięcej drobnych urazów ma SAS i to martwi w kontekście gry z Ironami Tłokami!

Gra ławki cieszy! Finley, Barry, Nazr, Exel, Horry - ta piątka nieżle by sobie radziala z s5 Suns)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

no właśnie, dobrze, że Szak i emjey23 zwrócili uwagę na to, że Stack powinien był rzucać za 2 a nie za trzy bo już zachodziłem w głowę dlaczego nikt z Was o tym nie mówi, pomimo że tak szeroko rozpatrujecie tą akcję...aż poszedłem sprawdzić jeszcze raz wynik, czy może Dallas nie przegrali czasem 3 a nie 2 punktami :) ....ale było dwoma i dla mnie także niepojęte jest dlaczego Stack nie rzucał za 2 skoro miał dobrą pozycję po tym jak wywalczył piłkę w walce z Manu....wystarczyło zrobić krok do przodu i rzuciłby sobie spokojnie z 3-4 metrów nieataktowany, bo Manu był za jego plecami....byłem w szoku, gdy on jednak się cofnął i poszedł za trzy.....myślę sobie "popieprzyło mu się iloma przegrywają czy jak?" bo przecież niemożliwe żeby chcieli wygrać mogąc tak łatwo zremisować...dziw bierze, że takie rzeczy zdarzają się nawet w NBA...

 

ale trudno..co d otej akcji jeszcze, to jak dla mnie podstawowym błędem jest to, że Nowitzki dostał piłkę za daleko, aż na linii za 3...żeby oddać dobry rzut z dogodnego dystansu musiał więc przekozłować/przepchnąć przyklejonego do niego i czyhającego na wybicie piłki Bowena ze 2 metry co było bardzo trudnym zadaniem i jak widzielismy się nie powiodło...Mavs powinni byli tak zagrać żeby Dirk wyszeł po jakichś zasłonach czy jak i znalazł się trochę bliżej kosza z piłką...a tak to lipa...

 

a teraz o meczu - przede wszystkim to przez 3 kwarty byłem pewien, że wygrają Mavs....przekonywały mnie o tym kolejne akcje Duncana, który wobec słabej gry partnerów sam musiał zdobywać punkty..wiedziałem, że on sam im tego meczu nie wygra....naprawdę Dallas sprawiali lepsze wrażenie i wobec słabej postawy praktycznie wszystkich graczy oprócz Duncana i Bowena byłbym skłonny wytypować właśnie zwycięstwo Mavs w serii.... a tu proszę....wystarczył dobry defense w IV w kwarcie i Dallas przestali istnieć w ataku i Spursom wystarczylo 87 punktów do zwycięstwa...to powoduje, że już sam nie wiem co mam myśleć.....z jednej strony szczególnie Manu, ale i Parker są wyraźnie bez formy, Finley i Barry są już słabi, a Van Exel i Nesterovic wręcz beznadziejni a jednak mimo to Spurs wygrywają....są jednak zespołowo bardzo mocni i potrafią zamaskować indywidualne błędy i niedociągnięcia...stawialbym wciąż na zwycięstwo Mavs w serii, ale jeśli Spurs grając tak słabo potrafią wygrywać (a jeszcze Duncan obiecywał po meczu, że będą w następnych grach na pewno lepsi) to chyba biedni Mavs nie mają szans

 

nie żebym im jakoś specjalnie kibicował, ale chyba niewielu jest zwolenników stylu gry SAS (przynajmniej ofensywnego, bo ich obrony można się tylko uczyć) i chcialbym, żeby to grający z polotem Dallas zagrali w finale z Detroit....już jakoś wystarczy mi tych Spurs i ich 3 tytułów...a teraz są naprawdę słabi i jak tak na nich patrzyłem to nie wyglądali na przyszłych mistrzów NBA :?...

 

ale jest jedno "ale" - nazywa się Tim Duncan, do którego się wreszcie przekonałem po tym meczu i przyznając w końcu jego wyższość nad Malone'em....to co robił z obrońcami Mavs w akcjach jeden na jeden to był popis jakiego chyba nie dane mi było wcześniej oglądać...jego repertuar zagrań mnie powalił...nie widziałem do tej pory, żeby ktoś ogrywał tak niemiłosiernie pod koszem innego gracza, nad którym (w przeciwnieństwie do takiego Shaqa) nie ma przewagi fizycznej...bo przecież taki Diop to naprawdę sprawny gość i niezły obrońca, a nie mógł nawet powąchać piłki przy rzutach Duncana, który ze 3 razy go po prostu ośmieszył...prawa, lewa ręka, nieważne - wszystkie półhaki, które wcale nie są takimi prostym irzutami, wpadają do kosza...no gość ma nieprawdopodobne umiejętności..nie mogłem się do niego przez tyle lat przekonać..ale po tym meczu I just rest my case....wielki respect dla niego...i co najważniejsze wszystko to było czysto - nie tak jak Malone kiedyś pomogał sobie łokciami masą, kolanem, rozpędem ,dostawał gwizdki.....nie - on wszystko spokojnie, na niewielkim kontakcie pyk-pyk i kosz....nie mam słów

i wszyscy mówią, ze on sobie śpi w sezonie, a on po prostu nie musi tyle rzucać..ma od tego Parkera i Manu i innych i oni niech rzucają....on po prostu rzuca kiedy trzeba, a wtedy nikt nie może go zatrzymać..to jest fenomen...to też jest jego przewaga nad Malone'em - Karl jednak najczęściej nie grał tak dobrze w meczach o stawkę

 

chciałem jeszcze wspomnieć o Dirku...wszyscy go dosyć krytycznie oceniacie, a ja uważam, że naprawdę dobrze wypadł....wszyscy wiemy jak ciężko gra się przecież przeciw Bowenowi - NAJLEPSZEMU OBROŃCY W NBA (więcej o tym w adekwantym temacie, żeby tu nie zaśmiecać)...a tu na dodatek Nowitzki nie ma nad nim, jak jakieś SF czy SG jakie zazwyczaj kryje Bowen, przewagi szybkości i musi mu wystarczyć przewaga wzrostu...a tylko ten kto grał w kosza wie jak ciężko jest rzucać gdy masz przyklejonego do siebie niższego obrońcę i musisz rzucać praktycznie tylko rękami, bo nie masz się z czego wybić....a on trafił kilka takich rzutów, po których oczy wyszły mi na wierzch....to były fenomenalne akcje.....zastanawiałem się jak można dojść do takiej perfekcji, skąd biorą się takie talenty? Nowitzki to także fenomen i także pomimo od zawsze braku sympatii do niego nabieram jednak dla niego coraz większego szacunku, bo to co ten gość potrafi w ofensywie to szczęka opada...oczywiście, żeby być sprawiedliwym, jego obrona jest wciąż na, co by nie mowić, beznadziejnym poziomie - 2 razy tak go objechał Duncan (wsad lewą ręką, i dwutakt także na lewą rękę) ze powinnien się Dirk spalić ze wstydu....ale w ataku, na którym się koncentrujemy w tej serii grał co najmniej poprawnie..warto odnotować, że w tym meczu zdobył bodaj z 6 punktów po ofenswnych zbiórkach, które zawsze były jego mankamentem (średnia ok .1 w karierze na mecz)...widać, że nie mogąc punktować z półdystansu szukał innych sposobów na zdobywanie punktów i to mu się chwali....

 

pojedynek zatem dwóch liderów jak i zarazem dwóch najlepszych drużyn na zachodzie naprawdę wspaniały i oby dane nam było zobaczyc jak najwięcej meczów tej serii na żywo

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

O cholerka, przekonany byłem, że Mavs po tej trójce BB przegrywali trzema :lol:

 

To już zupełnie inaczej stawia sprawę, bo faktycznie Stack popełnił bład (choć może chciał a'la KB walić gamewinnery).

ignazz powtarzam- Mavs obmyśleli akcję dobrze, ale wynkonanie mi się nie podobało. już pomijając co mogli zrobić inaczej przy wyprowadzeniu piłki (właśnie zasłona, żeby było przejęcie jakiegoś innego gracza) to jednak podanie crossowe w takiej sytuacji kiedy masz na linii podania obrońcę nie jest rozsądne. To nie jest RS kliedy można sobie coś takiego zagrać i to przejdzie. W PO takie zagranie kosztuje awans, a Mavs w tym meczu mieli ogromną szanse na przewagę parkietu. Piszesz, że żaden Howard czy Terry, ale ten Terry nieźle sobie radzi z presją co już w tym RS nie raz udowodnił (ok, to nie PO), piszesz, że nie Howard, ale ten Howard był w tym momencie najsprawniejszym graczem na parkiecie w Mavs, który dodatkowo świetnie widzi na parkiecie. Poza tym kto mówi, że to musiało być tylko jedno podanie. Mieli ponad 10 sekund na akcję co pozwoliłoby im zagrać 2-3 podaniami, co w połączeniu z ich słynnymi zasłonami mogło przynieść efekt. A tak mieliśmy próbę przepchnięcia BB, podanie przez obronę Spurs, gdzie na walce o piłkę poleciały cenne ułamki sekund i na koniec niezrozumiełe (jak się okazało) zachowanie Stacka. Oczywiście teraz analizując na zimno można wybierać wiele opcji, które dałoby się zmienić, ale mając tak dużo czasu powinni zagrać to moim zdanem inaczej, albo przynajmniej lepiej.

Piszesz, że zamknięcie w rogu przez jednego obrońcę nie jest groźne- a no nie jest w sytuacji kiedy masz czas na odegranie do partnera, ale w chwili jak ważą się losy meczu, Ty nie widzisz kosza, bo obrońca stoi jak kołek z wyciągniętymi rękoma to jest już trudne. Może i na treningu takie rzuty trafia, ale dla przykładu VC podobno seryjnie trafia na treningach trójki z 9-10m, a w meczu już nie bardzo i tam przecież żadko jest tak ciasno kryty jak Stack w rogu :wink:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

KarSp ja nie twierdzę, że akcja była pomyślana źle, tylko że została spieprzona. Dirk zamknął ostatnią akcję dla swojej ekipy tym podaniem wszesz, choć obok miał wolnego Howarda, mógł też oddać piłkę do Terrego i stawiać zasłonę. A nawet można było w momencie jak jego indywidualna akcja się nie powiodła szukać innego rozwiązania bo było dużo sekund na zegarze. Nie wiem czy mieli jeszcze czas, ale na bank podanie crossowe w sytuacji jak na drodze podania jest obrońca (plus naciskający Bowen) w takiej sytuacji nie jest rozsądne. Manu przeciął lot piłki w tym czasie zdołał zmniejszyć dystans dzielący go od Stacka i później już tylko go zamknął w rogu, a i tak pozostało ok 5 sek na zegarze.

 

W sumie to racja ze podanie crossove w takim momencie to jedno z gorszych rozwiazan, ale tak analizjac ta akcje po raz n-ty dzisiaj dochodze do podobnego wniosku co wczoraj czyli ze trudno było zagrać do kogs innego. Owszem Terry i zasłona to była realna propoycja. Howard był wolny ale on czysty był przez ułamek sekudny a w momencie gdy Dirk decyduje sie na podanie Horry wykonuje dosc szybki krok w kierunku tego gracza i IMO mialby szanse by to podanie przeciac albo chociaz tknac piłke, ktora nie doszłaby czysto do Howarda. Odleglosc była spora ale doskok do gracza ataku takze niesamowicie szybki. Fkat ze Dirk nie wytrzymal ale to trzeba miec stalowe nerwy by wytrzymac cos takiego i dograc do Terry'ego i grac zaslone. Wybrał opcje wtedy wolnego Stacka ktora gdyby podanie doszło dałaby im pozycje do rzutu.

 

A to co zrobił Stack to rzeczywiscie poezja, jeden dobry krok i pozycje mialby z ktorej patrzac jak grał w calym meczu powinien trafić. Nie wiadomo po co pchał sie na za 3, ale własnie biorac pod uwage to ze chwycił piłke, i miał nawet okazje stworzyc sobie dogodna sytuacje do rzutu mozna powiedziec ze to on dał ciała a nie Dirk bo jego podania ryzykowne nie ryzykowne celu jednak doszło i dalo pozycje dla partnera a Jerry te szanse zaprzepascił...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Howard był wolny ale on czysty był przez ułamek sekudny a w momencie gdy Dirk decyduje sie na podanie Horry wykonuje dosc szybki krok w kierunku tego gracza i IMO mialby szanse by to podanie przeciac albo chociaz tknac piłke, ktora nie doszłaby czysto do Howarda.

Wiesz, gdybym chciał się czepiać to powiedziałbym, że Dirk miał wieksze szanse na czyste podanie do Howarda niż do Stacka. Poza tym przecież piłka nie poszła bezpośrednio do Jerrego, Manu przeciął tor lotu i blisko było do straty. A na koniec muszę przyznać, że Horry nie miałby wielkicgh szans jeśli Howard chciałby po podaniu go minąć na koźle, bo przy całej jest zwrotności nie powstrzymałby penetracji Josha. Poszłaby pomoc np od Manu piłka mogłaby iść do wolnego już Stacka, poszłaby pomoc od Tima- sam pod koszem mógłby zostać Dampier itd...

Jak powiedziałem- analizować sobie możemy różnie, ale w tamtej chwili ja na miejscu Dirka podałbym komu innemu piłkę, zwłaszcza że czasu było sporo. Inna sprawa, że rzut Stacka i jego zachowanie również nie było mądre, no ale teraz jest już po herbacie, a na g.2 czekam jak na Gwiazdkę

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.