Skocz do zawartości

Suns załatwili LAL wyjazd na ryby


Van

Jak zakończy się rywalizacja Suns-Lakers?  

62 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Jak zakończy się rywalizacja Suns-Lakers?



Rekomendowane odpowiedzi

Gabroś: Oj Jmy, chyba jednak się zawiedziesz na suns, nie wiem, czy oglądałeś któryś z meczów, ale jeśli tak to na pewno dostrzegłeś, że te mecze wyglądają tak jakby to Lakersi byli 2, a suns 7

Na przykład ten dzisiejszy :wink: To było już wałkowane wielokrotnie. Wypowiadać się na jakiś temat opierając się na play-by-play jest rzeczą śmieszną i rzeczywiście nie odzwierciedla pełni tego co się wydarzyło. Jak już kiedyś jednak pisałem, wszytkich meczy i wszytkich drużyn po prostu nie jesteś w stanie na bieżąco oglądać. A jednak wypowiadamy się na ich temat? Dlaczego? A to musisz sobie sam odpowiedzieć.

 

Po prostu LAL od początku meczu tonują odpowiednio grę, obejmują prowadzenie i kontrolują wynik do końca w granicach 3-8 pkt przewagi, a Phx jets po prostu bezradne, nie mają żadnego pomysłu na wjazdy pod kosz Odoma, Parkera, wogóle nie mają pomysłu na nikogo w lakers

Nie wiem, nie wiem myśmy chyba jakieś dwa różne mecze oglądali. Bo ja widziałem wyrównana walke, kosz za kosz.

 

chyba nie ma pytań

Jakby to było prawdą co piszesz, ba jeśli w ogóle jest w tym trochę racji to wynik nie wyglądałby tak jak wygląda. Zbióra, racja. Ale nie myśl, ze PHX złożyli broń. Tu się jeszcze będzie działo...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem, nie wiem myśmy chyba jakieś dwa różne mecze oglądali. Bo ja widziałem wyrównana walke, kosz za kosz.

Przecież napisałem że przewaga lakers się wachała od 3 do 8pkt, czy coś koło tego, ale to lakersi cały czas prowadzili, mimo że walka była wyrównana i to oni kontrolowali mecz. :wink:

 

chyba nie ma pytań

Jakby to było prawdą co piszesz, ba jeśli w ogóle jest w tym trochę racji to wynik nie wyglądałby tak jak wygląda. Zbióra, racja. Ale nie myśl, ze PHX złożyli broń. Tu się jeszcze będzie działo...

Wynik to 99-92 :wink: dla lakers, więc nie wiem o co ci chodzi, kluczem do zwycięstwa była gra zespołowa, dobra obrona i przeawga na obu tablicach.

Chyba nie spodziewałeś sie że lakersi rozwalą suns 20 punktami, jednak oni umieją grać w kosza i to dosyć dobrze, więc przy nawet bardzo dobrej grze LAL wynik także w następnym meczu będzie na styku. 8)

 

P.S. Dlaczego mnie przechrzciłeś na Garbosia :?: :wink:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Graboś: Chyba nie spodziewałeś sie że lakersi rozwalą suns 20 punktami, jednak oni umieją grać w kosza i to dosyć dobrze, więc przy nawet bardzo dobrej grze LAL wynik także w następnym meczu będzie na styku.

Nie po prostu zbiła mnie z tropu ta wypowiedź:

 

Po prostu LAL od początku meczu tonują odpowiednio grę, obejmują prowadzenie i kontrolują wynik do końca w granicach 3-8 pkt przewagi, a Phx jets po prostu bezradne, nie mają żadnego pomysłu na wjazdy pod kosz Odoma, Parkera, wogóle nie mają pomysłu na nikogo w lakers. A na deskach są po prostu niszczeni: Walton 10 zb., KB2 11zb., LO 17, chyba nie ma pytań

I nie byłem do końca pewny. Bo napsiałes to tak jakbys chciał mi opowiedzieć coś co się w tym meczu nie wydarzylo. Tzn zle sformuowałem. Jakbys mi chciał mi przedstawić szybki recap z meczu, który łagodnie ujmując był przejaskrawiony a lakersi pzredstawieni w samych superlatywach.

 

PS. Na Gabroś'a. heh sorry nie pierwszy raz mi się to zdarzyło. Ostatnio chyba to samo spotkało loqsh1'a (nawet teraz nie wiem czy dobrze napsiałem...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jesteśmy na dobrej drodze do zwyciestwa w serii. Jezeli wygramy w niedzielę będe praktycznie pewny, ze to Lakersi awansyuja do SF :D

 

Mam nadzieję ze Kobe zagra tak jak w Game2 i nie będziemy mieli problemu z kolejnym zwycięstwem.

W półfinale zmierzymy się z LAC albo DEN a te zespoły są zdecydowanie w naszym zasięgu.

 

Jeszcze jedno pytanie: Wie ktoś co się dzieje z Mihmem?! Taki koleś pprzydałby nam sie w walce pod obręczami, a tu patrzę i go nie ma w składzie meczowym :?: :shock:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Mam nadzieję ze Kobe zagra tak jak w Game2 i nie będziemy mieli problemu z kolejnym zwycięstwem.

W każdym meczu tej serii Kobe grał bardzo dobrze, wiec nie wiem czemu ma zagrać jak w g2?

 

W półfinale zmierzymy się z LAC albo DEN a te zespoły są zdecydowanie w naszym zasięgu.

Spoko, spoko - NIE MÓW HOP. Suns pewnie armat nie złożyli

 

Jeszcze jedno pytanie: Wie ktoś co się dzieje z Mihmem?! Taki koleś pprzydałby nam sie w walce pod obręczami, a tu patrzę i go nie ma w składzie meczowym :?: :shock:

Mihm jest kontuzjowany.. już od dawana wiec po co ma być w składzie meczowym jak nie zagra? :roll: Widać, ze niektórzy naprawdę "kibicują" LAL..

 

 

Fajnie, że prowadzimy (nie ogladalem tego meczu, za duza popijawa byla :? ) ale po wyniku widać, ze był to mecz w stylu G2. Zresztą jak zobacze to moge pogadać :wink: . Chyba zaczne kombinować co do sygnaturki joseph-a :wink:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Mihm jest kontuzjowany.. już od dawana wiec po co ma być w składzie meczowym jak nie zagra? Rolling Eyes Widać, ze niektórzy naprawdę "kibicują" LAL...

 

Michalik zobacz na liczbe postow nowego kolegi :D mogl nie wiedziec :D

 

Fajnie, że prowadzimy (nie ogladalem tego meczu, za duza popijawa byla :confused: ) ale po wyniku widać, ze był to mecz w stylu G2. Zresztą jak zobacze to moge pogadać :wink. Chyba zaczne kombinować co do sygnaturki joseph-a :wink:

 

Ty tylko bys pił a potem problemy z wątrobą :D 8) :twisted:

Co do sygnaturki moze by tak purpurowo- złota koszulka z napisem I'LoVe Lakers ;>?

No ale póki co nie zapeszac :D

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wiem że był kontuzjowany ale w którymś z meczów RS zagrał już z 11 minut wię myślałem, że wrócił :) .

 

Wiem że Kobe grał bardzo dobrze w całej serii, ale w G2 miał bardzo dobra skutecznośc (czego nie można powiedziec o G1 i G3 :? ) i o to mi chodziło;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

trzeba powiedzieć jasno, że Jax przyogotował Lakersów do PO, pod względem PO i tak jak się grać w PO powinno. typowałem przed rozpoczęciem post season Suns do finału ligi, niestety na dzień dzisiejszy nie mają wielkich szans na to, przede wszystkim przez kompletny brak pomysłów na zmianę taktyki itp., D'Antoni jedna jest przeceniany, nie potrafi dopasować zagrywek przeciw Lakers, czego nie można powiedzieć o graczach z LA, którzy grają dokładnie tak, jak się przeciwno Suns grać powinno. zespołowa obrona, zespołowy atak, nie wdawanie się w walkę cios za cios, akcja za akcję. co ciekawe w obronie co raz lepiej poczyna sobie Kwame, i jak jeśli chodzi o one on one było o tym słychać od dłuższego czasu, tak w zespołowej, jest to jakimś zaskoczeniem. co do Bryanta - pokazuje się z jak najlepszej strony, myślę, że i na jego multi punktowy występ też ostrzymy sobie zęby i pewnie gdzieś z jeden taki będzie, aczkolwiek zespołowość to klucz do zwycięstwa jak narazie LA. podczas obserwacji meczu, szczególnie Game 3, czasami wydaję mi się, że Bryant lepiej od Nasha rozgrywa :)

 

rumieńców nabiera także walka o MVP, bo jak narazie to James wysuwa się na przód, a za nim kroczy Dirk, który raczej z racji COtY dla Averego nie dostanie statuetki. Billups nie błyszczy, Nash zdecydowanie nie błyszczy, Kobe gra zajebiście mądrze i drużynowo, ale nie pokazuje dobitnie, że jest najważniejszy, natomiast w/w dwójka wygrywa mecze, prowadzi zespoły do drugiej rundy... chyba mimo wszystko przecieki od back-to-back Nasha będą błędne, tymbardziej, że Phoenix mogą odpaść już w pierwszej rundzie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A ja myśle, że będzie 4-1 dla LAL. Teraz po trzech meczach widać, że mamy sporą przewagę pod koszem i to zadecyduje. A oprócz tego w pierwszym meczu taktyka narzucona przez Phila się sprawdzała ponieważ Suns mieli kłopoty a uratowali ich sędziowie(chodzi mi przede wszystkim o guza nabitego Kobemu). Teraz powinno być spoko. Aha pozrawiam wszystkich bo to mój pierwszy post!!! :D

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

mix Cachoki:

http://rapidshare.de/files/19258176/CaC ... s.avi.html

 

Dołączona grafika

:? what the fuck :lol:

 

i artykuły o serii:

LA Times Jackson acknowledged being interested to see whether Bryant would buy into the share-the-ball mind-set after a subpar Game 1.

 

"You're curious any time a guy's challenged, or people make a big deal about [last] Sunday that he's seven for [21] from the floor," Jackson said. "He just went about his business, and that was really mature."

 

Jackson was also asked whether, in the big picture, Bryant's new approach could lead to more significant free-agent signings when the money eventually begins to spring loose from the cap-strapped Lakers.

 

"That's a real big jump, I'll tell you that," Jackson said. "This is just like the maturing of a basketball club. Let's hope they can continue through that. Then if you win, that makes a difference. Big difference."

 

Bryant, on the physical play in the series: "I'm the big brother here, and I'm not going to let anybody push around any one of my brothers." … Bryant had 17 points in Game 3, the first time he did not lead the team in scoring in 37 games. Smush Parker led with 18 points…. Sun forward Tim Thomas is expected to play today despite spraining his left knee Friday…. Laker forward Brian Cook suffered a dislocated middle finger on his left hand but will play today.

 

 

Lakers Keep Backs to the Wall

By Mike Bresnahan, Times Staff Writer

April 30, 2006

 

They must win Game 4 if they want to survive, or so their coach tells them, imploring them to play like the desperate team they are.

 

The Phoenix Suns? Not quite. They're irritated by the Lakers' physical play and lamenting the fact they don't have more size, but nothing more dramatic than that.

 

It's on the Laker side, surprisingly, that desperation is being thrown around as the buzzword, the importance of today's playoff game hammered into psyches not by movie clips but by Phil Jackson's words.

 

"Coach said it's a must-win game for us," Kwame Brown said. "It's a desperation game for us. I was thinking like it's got to be a desperation game for them, but he said if they win, they get back home-court advantage."

 

It's all in the Zen, once again.

 

Jackson has kept a step ahead of the run-and-fun Suns by developing a game plan of strength and a slow-down pace, a blueprint that has carried the Lakers to a 2-1 edge in the best-of-seven series.

 

There have been skirmishes, elbows and shoves, a very un-Laker attitude throughout a mostly polite season. There has been ball-sharing and balanced scoring to offset the speed of the Suns, who seem to have slowed overnight, held to an average of 92.5 points over the last two games, almost 16 below their regular-season average. The Lakers appear to know when and where the double teams are coming, as Kobe Bryant and Lamar Odom take turns hitting open teammates.

 

"He pretty much gave us the answers to all the tests," Brown said of Jackson.

 

Said Bryant: "You don't get nine championships by accident. He's extremely well-prepared. He studies the game more than any coach I've ever seen. We just go out there and do what we're told."

 

The winning has led to new monikers, with Sasha Vujacic now being called "Big Shot Sasha" by some teammates for his sudden three-point acumen. He led the league through three playoff games with his .750 accuracy (six for eight) from beyond the arc.

 

It has led to youth being served, with Brown, Luke Walton, Smush Parker and the 26-year-old Odom becoming difference-makers.

 

It has created a fire that hasn't been stoked in a while, even overshadowing that of the 2004 playoff team that lost in the Finals to Detroit, Bryant said.

 

"This group here is hungrier than the group that we had before for the simple fact that we have so many guys individually who have a lot to prove," Bryant said. "Then you add that into a collective effort and that's why you see a lot of energy and you see a lot of tenaciousness."

 

Tenacity, indeed.

 

Very few Laker starters practiced Saturday, the series already taking a toll.

 

Bryant had a big bag of ice wrapped around his right knee. Odom received electro-stimulation therapy on his right ankle for what he called a tweak. Brown and Parker rested minor aches.

 

All of them will play today, but, as Brown said, "We're a little sore."

 

So are the Suns, but not as much in the physical sense.

 

Sun guard Steve Nash was critical of Brown because he glowered over a fallen Boris Diaw after toppling him during a loose ball.

 

"It wasn't necessarily worthy of a sportsmanship award," Nash said.

 

There's also a size difference that has made the Suns wonder if things would be different with injured Kurt Thomas (stress fracture in foot) and Amare Stoudemire (knee surgery).

 

"We are who we are," Sun Coach Mike D'Antoni said. "We became very small after Kurt and Amare went down. I don't think all of a sudden we're going to get bigger and stronger in the next few days.

 

"So what do we do? We have to be more efficient offensively. We have to keep running. We have to hit big shots. We have to just calm down a little bit and when the opportunity presents itself, strike at them and hit them and then get away with a win."

 

Exactly what Jackson realizes. There's a reason he's trying to make the team with a 2-1 edge the desperate one.

 

"Phoenix only has to come in here and win one game and they're right back exactly where they want to be," Jackson said. "That's all they came to L.A. to do is win a game, put themselves back in home-court advantage. We've really done nothing yet to be that proud of ourselves."

no właśnie cholernie ważny mecz, chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć jaka jest różnica między 3-1 a 2-2 w serii, oba kluby muszą wygrać to spotkanie, wygrana Lakers zabije pewność siebie Suns i chyba sami przestaną już wierzyć, że mogą wygrać tą rywalizację, z drugiej strony jeśli wygrają odzyskają pewność siebie i przewagę własnego parkietu także będzie się działo szkoda tylko, że nie uda się tego nigdzie zobaczyć , no nic wpada ktoś na czat w czasie meczu :?:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jaka fota, ci fotoreporterzy to wszystko wychwycą. :wink:

A mecz taj jak napisałeś Van , bardzo ważny, jeśli wygramy to będziemy już jedną nogą w drugiej rundzie, a jeśli nie to walka będzie ostra do końca.

 

Szkoda tylko, że nie uda się tego nigdzie zobaczyć

Przecież miała być transmisja na NuSports, coś się zmieniło w tej kwestii :?:

 

no nic wpada ktoś na czat w czasie meczu :?:

Będe prawie na pewno na chacie, mam nadzieję, że trochę osób wpadnie. :wink:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Widziałem już tą fotę i ciężko powiedzieć, że wygląda dwuznacznie, bo jest raczej jednoznaczna ;)

 

Nie rozpisywaliście się tu o akcji Kwame (poza Vanem), więc napiszę krótko coś o tym, bo wcześniej nie widziałem ich zbyt dokłądnie. Jakby ktoś jeszcze nie widział to rzucam linka: Kwame vs. Diaw - CaCHooKa Man. Nic wielkiego, bo raptem Kwame odepchnął lekko wieszajacego się na nim Borisa, ale potem dosyć wymownie nad niem stanął i zrobiło się zamieszanie. Kobe powiedział parę ciepłych słów Nashowi (w poprzednim meczu też miali ostrą wymianę zdań) i można było poczuć atmosferę PO :) Może nie było to fair zagranie Kwame, ale prawdę mówiąc cieszę się, że tak zagrał. Wreszcie pokazał trochę agresii. Już kiedyś była o tym powa na forum Lakers - przydałby się ktoś kto odda przeciwnikowi, kto będzie bronił Kobe'go, będzie ochroniarzem w stylu Oakleya :) Kwame warunki fizyczne ma do tego doskonałe, ale do tej pory był jakby nieśmiały :roll: teraz wreszcie się zdenerwował i pokazał próbkę swojej siły. Diaw nie ryzykował i nie wstawał z parkietu ;) Także całkiem pozytywny akcent.

 

Co do dzisiejszego meczu to zgadzam się, że będzie bardzo ważny. Nawet więcej - może być decydujący o losach serii.

 

No i Van nie myliłeś się. Kobe rzucajacy 35ppg i niecałe 30 rzutów na mecz to samolub. Kobe grajacy zespołowo, ograniczający rzuty to już nie taki sam kandydat do MVP. Pojawiły się już pierwsze głosy:

Kobe gra zajebiście mądrze i drużynowo, ale nie pokazuje dobitnie, że jest najważniejszy

No i widzę, że przecniłem konsekwencję Key'a :?

 

EDIT

Cyferki będę oglądał na pewno. Mogę też zajrzeć na chat :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Van:what the fuck

 

Prędzej posądziłbym juz o takie zachowanie Luka Waltona :)

 

PI3TR45: teraz wreszcie się zdenerwował i pokazał próbkę swojej siły. Diaw nie ryzykował i nie wstawał z parkietu Wink Także całkiem pozytywny akcent.

 

Tak to odczytałeś ? Bo w moim przekonaniu to Diaw pokazał klasę nie wstając z tego parkietu. Mówiąc jaśniej postapił zdecydowanie MĄDRZEJ

 

PI3TR45: Kwame warunki fizyczne ma do tego doskonałe, ale do tej pory był jakby nieśmiały

I taki nich lepiej zostanie. Wyjdzie mu to tylko na dobre. Najpierw niech myśli później robi. Niech czyn zostanie poprzedzony pomyślunkiem. A, ze z tym nie najlepiej u Kwame'a muskulaturą nadrabia. Tylko w jego wypadku wydaje się byc lepsza powściągliwość, bo tez nie wiadomo co mu do głowy strzeli.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

szkoda tylko, że nie uda się tego nigdzie zobaczyć ,

mialem wrazenie ze gdzies leci, ale jednak bylo to tylko wrazenie - szkoda :?

 

 

No nic wpada ktoś na czat w czasie meczu :?:

ja bede na czacie, licze tez na innych :roll:

 

ps.van a wiesz moze w jakim radiu bedzie transmisja? jak nie moge ogladac to wole sluchac niz wpatrywac sie w www espn jak glupi :wink:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Prędzej posądziłbym juz o takie zachowanie Luka Waltona :)

A ja po focie z naszych signów właśnie Cooka :)

 

Tak to odczytałeś ? Bo w moim przekonaniu to Diaw pokazał klasę nie wstając z tego parkietu. Mówiąc jaśniej postapił zdecydowanie MĄDRZEJ

Po pierwsze to tam był wink o ile mnie wzrok nie myli. Po drugie chyba jednak nie miałby zbyt wielkich szans z Kwame, więc postąpił rzeczywiście mądrzej 8) no i na pewno też lepiej dla Lakers, bo bez Kwame musielibyśmy grać z Cookiem lub Lamarem na C, co raczej byłoby korzystne dla Suns. Więc pod kątem taaktycznym nie postąpił mądrzej.

 

I taki nich lepiej zostanie. Wyjdzie mu to tylko na dobre. Najpierw niech myśli później robi. Niech czyn zostanie poprzedzony pomyślunkiem. A, ze z tym nie najlepiej u Kwame'a muskulaturą nadrabia. Tylko w jego wypadku wydaje się byc lepsza powściągliwość, bo tez nie wiadomo co mu do głowy strzeli.

Wyjdzie mu to na dobre, bo nie zawieszą go z raz czy dwa, więc dostanie więcej kasy. Ale drużynie taki ktoś jest potrzebny i myślę, że zdaję sobie sprawę z tego bardziej niż Ty, tym bardziej, że nie jestem w tym osamotniony.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Mnie się podobało to co zrobił Kwame i miało to większe znaczenie niż się pozornie wydaje, nie zrobił niczego co mogłoby zagrażać zdrowiu rywala, ale zablokował Diawa i kiedy ten faulował go po tym ruchem ręki po prostu cisnął nim o parkiet potem stanął nad nim wpatrując się w niego wysyłając tym samym do rywala bardzo czytelną wiadomość, potem kibice zaczęli skandować jego imię a to dla kogoś takiego jak on kogo poziom pewności siebie w ogromnym stopniu wpływa na poziom gry ma ogromne znaczenie.

Kwame w tej jednej akcji uwidocznił jeszcze bardziej graczom Suns to co i tak doskonale widać chociażby po ilościach punktów Lakers zdobytych z pomalowanego czy po liczbie zbiórek.

 

I taki nich lepiej zostanie. Wyjdzie mu to tylko na dobre. Najpierw niech myśli później robi. Niech czyn zostanie poprzedzony pomyślunkiem. A, ze z tym nie najlepiej u Kwame'a muskulaturą nadrabia. Tylko w jego wypadku wydaje się byc lepsza powściągliwość, bo tez nie wiadomo co mu do głowy strzeli.

Jak to zwykle bywa w sprawie Lakers nie masz racji 8) daję sobie głowę uciąć, że Phil go pochwalił po meczu za tą akcję, bo jak pisałem wyżej miała ona większe znaczenie niż się pozornie wydaje. Poza tym widziałeś żeby on miał problemy z powściągliwością w tej akcji :?: zrobił to co zrobił właściwie ze stoickim spokojem i wyrachowaniem jedyne co mu za to mogło grozić to techniczny

 

ps.van a wiesz moze w jakim radiu bedzie transmisja? jak nie moge ogladac to wole sluchac niz wpatrywac sie w www espn jak glupi :wink:

kvta albo kern, ale na której konkretnie nie wiem przed samym meczem się zobaczy.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Van: Jak to zwykle bywa w sprawie Lakers nie masz racji daję sobie głowę uciąć, że Phil go pochwalił po meczu za tą akcję, bo jak pisałem wyżej miała ona większe znaczenie niż się pozornie wydaje. Poza tym widziałeś żeby on miał problemy z powściągliwością w tej akcji zrobił to co zrobił właściwie ze stoickim spokojem i wyrachowaniem jedyne co mu za to mogło grozić to techniczny

 

Van jak zwykle obiektywny, a juz w kwestii Lakers to szczególnie. Not big [f@#$'in] surprise. Większe znaczenie? Oczywiście przeciez Nash nie trafił pierwszego wolnego w tych play-offs. Wiec rzeczywiście to miało większe znaczenie.

 

Van:Poza tym widziałeś żeby on miał problemy z powściągliwością w tej akcji

Jmy: Tylko w jego wypadku wydaje się byc lepsza powściągliwość, bo tez nie wiadomo co mu do głowy strzeli.

Masz tu cos na temat TEJ KONKRETNEJ AKCJI?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.