elwariato Opublikowano 20 Grudnia 2010 Udostępnij Opublikowano 20 Grudnia 2010 Pau Gasol - najbardziej wkurwiający krzyk pod koszemO Gasol to jest zupełnie niesamowity, jeśli chodzi o sympatyzowanie czy nie lubienie go, z jednej strony bardzo dobry gracz, inteligentny dobry ziomek poza parkietem, no ale jak cholera widzę go vs. Jazz to zawsze mu życzę jak najgorzej własnie za te okrzyki i jeszcze za tą gebę jak skarży się do sędziów, wygląda wtedy jak taka ofiara że szkoda słów. O hejtowaniu to dodam od siebie komentatorów z ESPN tych od kosza, chociaż Torrico to mnie wkurza również w nfl, totalnie gadają jak im wiatr powieje, imo kompletny brak obiektywizmu, czasem wiedzy ( Brown to jak Michałowicz, w tym sezonie tez był zaskoczony ze Millsap coś grać potrafi :evil:, no dobra może trochę przesadziłem z tym porównaniem do Michałowicza :wink: jego to nawet Williamsa dobra postawa potrafi zaskoczyć, w zeszłym sezonie nazywał go per grubasek o ile pamiętam ) a z archiwów graczy: Fuller i Ostertag, ten drugi trochę może z przymrużeniem oka, chociaż nie zapomnę, że w jakims sensie oczywiście, przez jego "pipkowatość" w finałach polegliśmy, Fuller to już totalne dno, w sumie nienawiść co do jego osoby również łączy mi się z uśmiechem na gebie, bo tak nieporadnego gracza to ja w życiu nie widziałem, też nasze "wsparcie" w finałowej rywalizacji z Bulls, koleś miał z 213 chyba a z pod kosza piłki zapakować nie potrafił, teraz śmiech wtedy zgroza i blada rozpacz. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
eighty Opublikowano 20 Grudnia 2010 Udostępnij Opublikowano 20 Grudnia 2010 elwariato, tak specjalnie, z dopiskiem, że są jednak jakieś granice: Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
elwariato Opublikowano 20 Grudnia 2010 Udostępnij Opublikowano 20 Grudnia 2010 elwariato, tak specjalnie, z dopiskiem, że są jednak jakieś granice: Aja tam widziałeś pachą go załatwił, wiadomo jaką tam broń chemiczną, co by nie mówić jednak niemiec, tam chowa Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Koelner Opublikowano 20 Grudnia 2010 Udostępnij Opublikowano 20 Grudnia 2010 kelner, nie wiem jak można nie lubić bobbiego hurleya, ja wielką sympatią go jakoś nie darzyłem, ale powrót po takim wypadku do gry na takim poziomie - za to należał mu się choćby szacunek, natomiast co w nim można hateować - nie wiem znam historię bobbiego ale podkreślałem ,że byłem wtedy mały. ogólnie chyba pierwsza moja paczka uperdecka to był właśnie Hurley ,Mullin ,Sherman Douglas chyba ,już nie pamiętam. i po prostu później na jakimś meczu zobaczyłem jak mój faworyt z karty NBA gra i od tego zaczął się hateryzm. utrwalił mi się w pamięci ,że go nie lubiłem a dlaczego? sam nie wiem. jeszcze chyba musiałem go znosić bo grał razem z Calbert Cheaney w Blue Chips czy jak to się u nas pisze "Drużyna Asów" ogólnie nie pamiętam dokładnie dlaczego. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lk#1 Opublikowano 20 Grudnia 2010 Udostępnij Opublikowano 20 Grudnia 2010 kelner, nie wiem jak można nie lubić bobbiego hurleya, ja wielką sympatią go jakoś nie darzyłem, ale powrót po takim wypadku do gry na takim poziomie - za to należał mu się choćby szacunek, natomiast co w nim można hateować - nie wiem quester - cytaty z viewtopic.php?f=5&t=4556 emil86 Arenas J-Rich Hedo Bass Howard Cieszę się z takiej piątki oraz powodzenia Marcin w Suns lk1: O ile deal z Arenasem uwazam za calkiem niezly to ten Suns jest mega smieszny. elwariato: Arenas/Nellson/Richardson porąbany mocarnie tercet, może to wyjść Magic bokiem, ale jeśli Arenas w nowym otoczeniu zaskoczy to wcale bym tak zle nie wróżył Magikom, fakt że trochę dziwne teraz mogą mieć ustawienie ale jak takiemu wymienionemu prze zemnie tercetowi piłka będzie siedzieć to serio chyba nie będzie na nich mocnych, szczególnie że def najważniejsze mieć mocny pod koszem a Dwight i Bass sobie powinni dawać spoko radę. kubbas: Zajebisty deal dla Orlando. Pierwsza piątka w c*** mocna a o to chodzi, musieli zatrząść jak chcą powalczyć a nie tylko płacić podatek od walki o ECF. Brawo. [jakby dodał emotkę to bym serio myślał że się nabija, a tak to nie wiem] badboys2 najwieksza wartosc ma nelson i przy arenasie jest zbedny. w orlando arenasa traktuja jak all stara(w wypowiedziach, ktore czytalem poki co) wiec imo beda szukali wysokiego za nelsona. bez wysokiego niech zapomna o walce z heat/celtics. to dopiero na 2 czy 3 podstronie byłem, dalej mi się nie chciało szukać Calkiem niezly to daleko od zachwytu. Niewiele potrzeba zeby miec wiekszy wplyw na druzyne od Lewisa. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Xamel Opublikowano 20 Grudnia 2010 Udostępnij Opublikowano 20 Grudnia 2010 temat jest na poziomie 12 latków wgapiajacych się w jakaś laseczke która akurat jest teraz w popie na topie, i którzy wylewaja swoje kompleksy na forum (bravo Bast!) potem się dziwicie ze nikt NBA w Polsce nie promuje, jak nawet reklamy musiałyby być profilowane pod każdego ze o doborze meczów nie wspomnę. jak dorosniecie to może nauczycie się po prostu cieszyć oglądaniem koszykówki a nie karmić się nienawiścią. jakoś nie pamietam żebym nienawidzil kogokolwiek z lat 90, może nie lubił, ale szanował owszem (Majerle?) co daje takie wylewanie żali? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
matek Opublikowano 20 Grudnia 2010 Udostępnij Opublikowano 20 Grudnia 2010 lebron - bo to buc. nie lubie go od samego draftu, nie wiem dlaczego bosh - byl mi obojetny ale od kiedy gra z lbj to jakos na niego splynal tez moj hateryzm do jamesa dirk - bo to dirk. i nie lubie calych Mavs poza Chandlerem i Butlerem durant - nie lubie go pewnie dlatego ze tyle osob sie nim rajcuje. i jest chudy i ma wielki leb shaq - za styl z jakim odchodzil z kazdej druzyny. teraz niby mu sie podoba ale tak bylo wszedzie, jeszcze zobaczymy co z tego wyjdzie rajon - za zachowanie i robienie z siebie superpg manu i tipi nash - tak jak dirk. ale moze teraz zaczne go akceptowac jak marcin z nim troche pogra barbosa - bo jest garbaty baron - bo jest dobry tylko "jak mu sie chce i ma dobra druzyne" jeszcze cos pewnie by sie znalazlo...znacznie latwiej wypisac gosci ktorych sie nie lubi niz tych ktorych sie lubi Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mrw91 Opublikowano 20 Grudnia 2010 Udostępnij Opublikowano 20 Grudnia 2010 Pierce, KG,Rondo, Nash, Manu. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RLPH Opublikowano 20 Grudnia 2010 Udostępnij Opublikowano 20 Grudnia 2010 napisałbym że nie mogę wytrzymać jak patrzę na Artest'a ale w sumie nie powinniśmy obrażać osób niepełnosprawnych no. 1 : lbj - po pierwsze za pyszałkowatość, za taniec i śpiew piosenki o samym sobie(z resztą c***owej), za posiadanie pomnika-podobizny siebie w domu, za bycie rozpieszczonym bachorem od zawsze Gil Arenas od momentu w którym ujrzałem jak rzuca game-winnera i unosi ręce w geście zwycięstwa obracając się nawet nie patrząc czy piłka wpadnie. potem przyszły zabawy z bronią od kiedy pamiętam wkurwiał mnie Allen "half-PRACTICE half-ANSWER" Iverson, Varejoke - pomińmy ten temat, nie moge na niego patrzeć leandro garbarbosa - nigga please special awards Otis Smith - za bycie drugim najgłupszym menedżerem dekady Ajzaja Thomas - za bycie pierwszym najgłupszym menedżerem dekady Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Chytruz Opublikowano 20 Grudnia 2010 Udostępnij Opublikowano 20 Grudnia 2010 Oł yeah! Jordan - pierwszy znienawidzony przeze mnie człowiek. Bo tak. Bryant since 96, wtedy za udawanie Jordana, potem dorzucił inne rzeczy, c***owe rzuty, c***owe zachowanie i więcej c***owych rzutów. Iverson since 96 - nie lubię ballhogów, przygłupów, gwiazdorzyn, gości oddających po 25 rzutów w meczu i czarnomurzyńskich czarnuchów z getta. Tak się jakoś złożyło, że Iverson posiada wszystkie te cechy. Carmelo - patrz wyżej, głuptasek-gwiazdeczka. Garnett - podobnie jak w przypadku Bryanta nie lubię go od połowy lat 90tych, choć tutaj nie jestem sobie w stanie przypomnieć za co wtedy go znielubiłem. Teraz oczywiście za zgrywanie kozaka. Rondo - bo to taki mały c***ek, w dodatku przereklamowany. CP3 - też taki mały c***ek. Wszystkie floppujące k**** Arenas- kiedyś nie mogłem go znieść za pajacowanie i pi****lenie głupot, ale teraz trochę mu współczuję po tych ostatnich akcjach ;] Bosh - bo głupi jak but Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
karpik Opublikowano 20 Grudnia 2010 Udostępnij Opublikowano 20 Grudnia 2010 Dzięki Bastek za temat. Nareszcie mogę wyrzucić z siebie całą złość, która zebrała się we mnie w trakcie oglądania kolejnych sezonów. 1. Reggie Miller. Bo ma odstające uszy. 2. PJ Brown & Tim Hardaway. Bo tak. 3. Zach Randolph & Andray Blatche. Razem, bo to dwaj idioci podobnego pokroju. 4. Stephon Marbury. Za to jak cieszył się po trejdzie, w którym przyszedł Zach. 5. Al Harrington. Za wieszanie się na obręczy i przerzuwanie ochraniacza na szczękę. 6. Nate Robinson. Za wszystkie starty w SDC. 7. Carmelo Anthony. Za niewykorzystany potencjał. 8. Eddy Curry. Za lenistwo i głupotę. 9. Chris Kaman. Za aparycję. 10. Corey Maggette. Bo mnie wkurwia. Uff, ulżyło mi. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ignazz Opublikowano 20 Grudnia 2010 Udostępnij Opublikowano 20 Grudnia 2010 a ja tak sobie mysle, ze jezeli gracz dostal sie do NBA i gra wiecej niz nasz Czarek to co by nie robil, i byl glabem na maksa to choc troche szacunku i sympatii powinien od fana koszykowki otrzymac... nie mowie zeby edytowac players list i wszystkich kochac ale rzeczywiscie takie zestawienie typu hate bo buc, bo sruc majac na uwadze ze nie znamy kolesi osobiscie jest malo przeslanka do nienawisci niektorzy mnie wkurwiaja postawa, niektorzy denerwuja lenistwem ale takiego Edzia za naciagniecie na 50 baniek GM trzeba podziwiac dostaje kase kosmiczna, oglada mecze z pierwszego rzedu i jest rownoczesnie insiderem :!: ba niektorzy pewnie nienawidza bo ktos jest polamancem typu Yao Oden kiedys Sampson Bowie a tak naprawde chodzi w sumie o to jak sie komu ulozylo i ile wygral nawet z tym lenistwem do konca nie wiem bo Edzio moze i na treningu pracowal mocniej niz cala nasza liga ale okazalo sie to za malo na standarty NBA a Arenasa przed wyglupami lubilem za nieszablonowosc i w sumie niezle buzzery oraz za fajny kontakt z kibicami no i rzeczywiscie topik plytki jak CDrom Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Alonzo Opublikowano 20 Grudnia 2010 Udostępnij Opublikowano 20 Grudnia 2010 Hejtowanie to takie typowo polskie :roll: Nie wiem, czy to uczucie, którym darzyłem wybranych koszykarzy to nienawiść, niechęć czy inne negatywne odczucie, ale.. Pierwszy na mojej liście był Jordan Za to, że wygrywał z wszystkimi i wszędzie. Poxniej proporcjonalnie mniejsze, ale równiez negatywnie oceniałem innych graczy Bulls za tzw. współudział. Lubiłem zawsze Toniego Kukocia, bo go tam gnoili i jakos mi tak zawsze tam nie pasował. Wyjatkiem jest też Robak. Pod koniec kariery MJa, swoją .. tak to juz była nienawiśc w pełni tego słowa znaczeniu - przerzuciłem na Bryanta. Tandetną podróbę Jordana. Nie lubię podrób :evil: Doszła jeszcze moja ogólna niechęć do Shaqa (kiedyś nazwałem tak nawet psa). Za co? ano za to, że to on byl nr1 a Mourning to Ten Drugi. Dzięki Kobemu i Shaqowi znienawidziłem Lakers którzy w erze Magica i Jabbara byli dla mnie kwintesencja koszykówki. z oczywistych względów niechecia dażyłem wszystko co w drugiej polowie lat 90-tych wiązalo sie z Magic i Knicks, przede wszystkim Knicks :evil: :evil: :evil: :evil: Jak mawiał Tim Hardaway o Knicks - Nienawidzę ich calą nienawiścią jaka można kogoś nienawidzić. Czystą nienawiścią darzyłem wiec Allana Houstona. (wyjątkiem był Sprewell, którego uwielbiałem). Stephona Marburego znienawidziłem za odejście z Minnesoty przed która widziałem wtedy olbrzymia przyszłość. Nieco mniej negatywne odczucia targały mna gdy z Raptors odchodził Tracy McGrady Nie przepadałem tez za Duncanem, za to, ze tak łatwo mu wszystko przychodziło i zamiast sie cieszyć z MVp czy mistrzostwa, to wyciągał kamerę z plecaka i to nagrywał9dzis ma za to mój szacunek, hmm. jak to sie zmienia człekowi postrzeganie tych samych rzeczy po latach :roll: ). Dziś nie ma graczy których bym nienawidził. szanuję nawet seana Marksa, za to, ze tyle lat potrafi utrzymac sie w tej lidze, a Brian Scalabrenie to mój guru Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
rw30 Opublikowano 20 Grudnia 2010 Udostępnij Opublikowano 20 Grudnia 2010 a ja tak sobie mysle, ze jezeli gracz dostal sie do NBA i gra wiecej niz nasz Czarek to co by nie robil, i byl glabem na maksa to choc troche szacunku i sympatii powinien od fana koszykowki otrzymac... a po ch** mu mój szacunek ? myślisz że takiemu jednemu z drugim na tym zależy ? zarabia taki ileśtam dziesiąt razy więcej niż ty i ja razem wzięci i myślisz, że mu zależy na moim szacunku ???? Hejtowanie to takie typowo polskie LOL, parę lat temu pisałem jakiś czas na forum need4sheed, jak chodzi o zaślepienie i brak obiektywizmu to przebijali takie forum e-nba o kilka rzędów Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Manhatan94 Opublikowano 20 Grudnia 2010 Udostępnij Opublikowano 20 Grudnia 2010 Hejtowanie to takie typowo polskie tego nie nawidze. A odnośnie tematu Mój hejt list zdecydowany namber łan Dżebron Lejms, nie znosze. Karmelou - działa mi na nerwy tak jakoś Do tego jego kolega Hans Christian Andersen czy jak mu tam Człowiek Ptak - za iście pojebany wygląd Tony Parker - oooooooverrated dla mnie KG - bo to taki cwaniaczek jest Kiedyś nie nawidziłem Łejda i gromady gwizdków ,ale ostatnio jakoś to trochę ucichło więc. Barbosa Marion bo dżizas krajst chłopie grasz w enbiej a rzucasz jak dzieci na podwórku DEJMN. Varejaao Yao Ming I póki co Greg Oden ,bo niegdyś się dobrze zapowiadał ,ale musi ogarnąć kolana. Nie wiem czemu go tak tu wstawiłem jakieś niespełnione oczekiwania wobec niego czy coś. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Alonzo Opublikowano 20 Grudnia 2010 Udostępnij Opublikowano 20 Grudnia 2010 Hejtowanie to takie typowo polskie tego nie nawidze. Nienawidzę pisze sie razem Fav list:) - 8 wpisów hate list - 34, z moim aktualnym 35 i czego Ty nie nawidzisz? faktów? Hejtowanie to ogólne zrzędzenie, narzekanie i krytykowanie, a w naszym Nadwislańskim Skansenie wyssaliśmy to z mlekiem matek czy sie to Tobie podoba, czy nie, czego dokładnym przykładem jest chociażby liczba wpisów do tych dwóch tematów. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
dh12 Opublikowano 20 Grudnia 2010 Udostępnij Opublikowano 20 Grudnia 2010 Chytruz nie nawidzisz Jordana nie 'bo tak', tylko bo ci rozjechał Suns Barkleya, kiedy w każdych innych warunkach mieliby mistrzostwo. KG - cenię w nim defensywę, podania, zaangażowanie, ale za to nie znoszę jego napinackiego i prostackiego charakteru Rondo - straszny pyszałek i straszny farciarz, frustruje mnie gdy uważany jest za top3pg Durant - po prostu ponadprzeciętny scorer naszych czasów, a był/jest przez chwilę nowym MJem, damn. Wade '07+ stracił wszystko co było w nim naturalne, prawdziwe i pozwalało mu wygrywać serie w PO i pierścionki, stał się zwykłym pyszałkowatym, ballhogującym i jumperkującym czarnuchem hala Orlando - z wszystkich contenderujących ekip to tam zdecydowanie najobrzydliwiej ogląda się mecze. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Luki Opublikowano 20 Grudnia 2010 Udostępnij Opublikowano 20 Grudnia 2010 Carlos Arroyo bo go k**** trzymają tylko dlatego, że w Miami mieszka trochę latynoskich imigrantów. Kobe Bryant bo jest as overrated as hell. Idiotów też zbytnio nie lubię: Blatche, McGee, Rudzielec. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
falcao Opublikowano 20 Grudnia 2010 Udostępnij Opublikowano 20 Grudnia 2010 no. 1 : lbj - po pierwsze za pyszałkowatość, za taniec i śpiew piosenki o samym sobie(z resztą c***owej), za posiadanie pomnika-podobizny siebie w domu, za bycie rozpieszczonym bachorem od zawsze z tego co kojarze to bylo raz mtv cribs u Wade i to wlasnie on mial jakis swoj pomnik w domu podobizny itd, czemu nikt nie hejtuje Wade za pyszalkowatosc i zapatrzenie w siebie? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Luki Opublikowano 20 Grudnia 2010 Udostępnij Opublikowano 20 Grudnia 2010 Bo Wade "nie pierze brudów poza domem" Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się