Skocz do zawartości
RappaR

Wojna płci

Rekomendowane odpowiedzi

Teraz, człowiek...morza napisał:

Nie podałeś żadnych opracowan naukowych.

Bo jest to wiedzą dosyć powszechna.

2 minuty temu, Cardi napisał:

Małżeństwo nie musi tego zapewniać.

Albo wcale, albo od pewnego momentu.

Nie musi, ale może w przeciwieństwie do samotnego życia

6 minut temu, człowiek...morza napisał:

a czym się rozni aktualne podejscie do dajmy na to sprzed 100 lat czy 2000?

 

Wieloma rzeczami. Przedłużonym czasem szukania przygód, oddzieleniem seksu od rozmnażania się, większym skupieniem na sobie, wymieniać można jeszcze długo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
24 minuty temu, fluber napisał:

Nie musi, ale może w przeciwieństwie do samotnego życia

Brak małżeństwa != samotne życie

Edytowane przez Cardi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Cardi napisał:

Brak małżeństwa != samotne życie

Nie wykluczam również szczęśliwych związków partnerskich. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
32 minuty temu, fluber napisał:

Bo jest to wiedzą dosyć powszechna.

Nie musi, ale może w przeciwieństwie do samotnego życia

Wieloma rzeczami. Przedłużonym czasem szukania przygód, oddzieleniem seksu od rozmnażania się, większym skupieniem na sobie, wymieniać można jeszcze długo

Pytanie, czy kiedys nie było tego tyle samo, tylko tez ciężej było to zbadać. Albo nawet i gorzej, np taki Rasputin mógłby zawstydzić 19 letnie Julki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
35 minut temu, Reikai napisał:

Pytanie, czy kiedys nie było tego tyle samo, tylko tez ciężej było to zbadać. Albo nawet i gorzej, np taki Rasputin mógłby zawstydzić 19 letnie Julki.

O seks nigdy nie było łatwiej niż teraz. Nie wiem ile jest prawdy w tych mitycznych podbojach rasputina a ile fikcji literackiej tego gościa od Mili Vanili. Nawet jeśli Rasputin miał tak bujne życie seksualne to jest to raczej wyjątek, który potwierdza regułę. No bo jak często pra-babcia takiej "julki", 100 lat temu,  uprawiała seks z pra-dziadkiem ? Zgaduje, że bardzo rzadko i bardzo często przy zgaszonym świetle, ale nie mam żadnych danych i jak sobie o tym myślę teraz to nie chcę wiedzieć.

Edytowane przez Kołczu33

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

akurat wczoraj czytałem książkę Harariego i w jednym z rozdziałów poruszył nasze wątki. okazuje się, że najmniej samotni i najprawdopodobniej najszczęśliwsi ludzie w dziejach, to byli zbieracze. żyli bowiem w niewielkich grupach (kilkaset osób, rzadko kiedy ponad 1k), a zatem każdy znał każdego, "pracowali" mniej niż my, więc mieli więcej czasu dla siebie i podtrzymywania relacji interpersonalnych. mało tego, wspomina też istniejącym do teraz plemieniu ache, z którym przez kilka lat żyli antropologowie i okazuje się, że wymienianie się partnerami w kontekście seksualnym to normalna sprawa dla tego typu nie-samotnych społeczności. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, lorak napisał:

 i najprawdopodobniej najszczęśliwsi ludzie w dziejach

Podstawą do sformułowania tej tezy było...? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, fluber napisał:

Podstawą do sformułowania tej tezy było...? 

to samo co ty mówisz, tylko w drugą stronę, bo ze względu na rozmiar grupy, a co za tym idzie bliskość relacji, samotność praktycznie nie istniała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, lorak napisał:

to samo co ty mówisz, tylko w drugą stronę, bo ze względu na rozmiar grupy, a co za tym idzie bliskość relacji, samotność praktycznie nie istniała.

Nom.  A polskie szkoły to ostoje szczęścia bo mała grupa, wszyscy się znają, nikt nie jest samotny. Mniej więcej tak wygląda dowód Twojej tezy. A raczej zyczeniowego myślenia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, lorak napisał:

akurat wczoraj czytałem książkę Harariego i w jednym z rozdziałów poruszył nasze wątki. okazuje się, że najmniej samotni i najprawdopodobniej najszczęśliwsi ludzie w dziejach, to byli zbieracze. żyli bowiem w niewielkich grupach (kilkaset osób, rzadko kiedy ponad 1k), a zatem każdy znał każdego, "pracowali" mniej niż my, więc mieli więcej czasu dla siebie i podtrzymywania relacji interpersonalnych. mało tego, wspomina też istniejącym do teraz plemieniu ache, z którym przez kilka lat żyli antropologowie i okazuje się, że wymienianie się partnerami w kontekście seksualnym to normalna sprawa dla tego typu nie-samotnych społeczności. 

ile oni pracowali h tygodniowo? pamiętam, że na podstawie ludów amazońskich to było kilka h. a tak to wypoczynek, sex i wieczorne zabawy plemienne. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przecież bycie samotnym nie oznacza bycie smutnym a tutaj takie stwierdzenia padają 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, lorak napisał:

akurat wczoraj czytałem książkę Harariego i w jednym z rozdziałów poruszył nasze wątki. okazuje się, że najmniej samotni i najprawdopodobniej najszczęśliwsi ludzie w dziejach, to byli zbieracze. żyli bowiem w niewielkich grupach (kilkaset osób, rzadko kiedy ponad 1k), a zatem każdy znał każdego, "pracowali" mniej niż my, więc mieli więcej czasu dla siebie i podtrzymywania relacji interpersonalnych. mało tego, wspomina też istniejącym do teraz plemieniu ache, z którym przez kilka lat żyli antropologowie i okazuje się, że wymienianie się partnerami w kontekście seksualnym to normalna sprawa dla tego typu nie-samotnych społeczności. 

A nie daje Tobie do myślenia, że "cywilizacja swingersów" jest obserwowana, badana i kategoryzowana przez "cywilizację monogamistów", co może świadczyć o stopniu rozwoju tychże cywilizacji?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
19 minut temu, Koelner napisał:

ile oni pracowali h tygodniowo? pamiętam, że na podstawie ludów amazońskich to było kilka h. a tak to wypoczynek, sex i wieczorne zabawy plemienne. 

zależy od regionu (bo w trudniejszych warunkach trzeba się bardziej starać), ale 30-40h tygodniowo w najgorszym przypadku.

Edytowane przez lorak

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, LAF napisał:

Przecież bycie samotnym nie oznacza bycie smutnym a tutaj takie stwierdzenia padają 

Samotność jest jedną z najbardziej podstawowych przyczyn depresji. Co nie oznacza ze zawsze samotność kończy się depresją

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Pablo81 napisał:

A nie daje Tobie do myślenia, że "cywilizacja swingersów" jest obserwowana, badana i kategoryzowana przez "cywilizację monogamistów", co może świadczyć o stopniu rozwoju tychże cywilizacji?

no tak, a im większy rozwój, tym większa samotność, bo człowiek staje się coraz bardziej tylko elementem maszyny, jaką jest społeczeństwo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, fluber napisał:

Nie musi, ale może w przeciwieństwie do samotnego życia

Godzinę temu, LAF napisał:

Przecież bycie samotnym nie oznacza bycie smutnym a tutaj takie stwierdzenia padają 

Zapewniam Was, że za samotnością można nawet tęsknić :) 

 

Większość rozumie że brak małżeństwa, związków = samotność, czyli idąc dalej, brak sexu = samotność. Absurd.

Większość mojego rocznika z mniejszą lub większą chęcią zezłomowała by zjadliwe cholery, czyli dążą do samotności :) 

 

Presja, brak pieniędzy, sytuacje materialne, zawodowe i prawne "bez wyjścia", tutaj leży problem. A samotność? czym jest? brakiem żony/kochanka/męża - nie.

Każdy dzisiaj ma kontakt ze światem. Ja jako jedynak np bardzo dobrze znoszę czas kiedy nikt nie zawraca mi d...y. Kto ma dorosłe dzieci na samotność narzekał nie będzie. Więc raczej nie tedy droga.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, starYfaN napisał:

Większość rozumie że brak małżeństwa, związków = samotność, czyli idąc dalej, brak sexu = samotność. Absurd.

 

Nie wiem jak inni, ale ja uważam, że są w małżeństwie znacznie ważniejsze rzeczy niż seks, który jest tylko bardzo miłym dodatkiem do całej reszty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, fluber napisał:

Nie wiem jak inni, ale ja uważam, że są w małżeństwie znacznie ważniejsze rzeczy niż seks, który jest tylko bardzo miłym dodatkiem do całej reszty.

Oczywiście, że są. To jedna z wielu przenikających się sfer. I raczej dobrze wiesz, że chodziło mi o inne sprawy.

Po prostu uważam, że samotność jest pomijalnie statystycznie małym czynnikiem tragedii, o ile nie ma współistniejących problemów zdrowotnych, finansowych ect.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, lorak napisał:

no tak, a im większy rozwój, tym większa samotność, bo człowiek staje się coraz bardziej tylko elementem maszyny, jaką jest społeczeństwo.

No to do żeniaczki Panowie, bo wszyscy wolimy polecieć na Marsa, niż wrócić na drzewo :)

A serio, to im większy rozwój, tym większa monogamia, a nie samotności, poniewaz samotność w starych czasach/prostych cywilizacjach jest średnio mierzalna, a najbardziej rozwinięte społeczeństwa na całym świecie doszły, niekiedy niezaleznie, do wniosku, że monogamia jest najlepsza społecznie i najbardziej służy rozwojowi, co wcale nie wyklucza bycia szczęśliwym.

Pomiar szczęścia/samotności u np.  plemion Ameryki Płd. fajnie widać w programach Cejrowskiego. Ci prości ludzie, niekiedy odruchowo, uśmiechają się do kamery, co autor definiuje jako szczęście/spełnienie życiowe. Nie widzi jednak, jak ich twarze zmarnowane są bólem, trudami zycia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.