Skocz do zawartości
BMF

LeBron vs Jordan - tak na poważnie

Ignorując pierścienie i zespołowe osiągnięcia, lepszy był  

153 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Ignorując pierścienie i zespołowe osiągnięcia, lepszy był



Rekomendowane odpowiedzi

Teraz, jordan20 napisał:

Ps: dla jasnosci jestem fanem gsw i curry,a lebrona nie lubie,ale potrafie przyznac,ze lebron mial o wiele trudniejszych rywali w finalach.

wiekszosc z nich to byly druzyny swoim peaku, w najlepszym wieku dla koszykarza

Ale tego nikt nie neguje, że GSW 2017 i 2018 to jest drużyna z jaką Jordanowskie Byki nigdy nie musiały mierzyć się w finale.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
8 minut temu, Rodman91 napisał:

Nie ma większej różnicy między Jazz 1997 i 1998, a SAS 2013 i 2014.

Ten ranking wskazuje, że Jazz 1996 jest dużo lepsze od Jazz 1997 i 1998 czy Lakers 2009 jest lepsze od Bulls 1997.

 

Abstrahując że ten ranking tego nie twierdzi to jesteś w stanie merytorycznie napisać uzasadnienie dla tez Jazz 1997 i 1999 = SAS 2013 i 2014 , Jazz 1996< Jazz 1997

P.S: dlaczego wykluczasz  GSW 2015 i 2016 jako prawie tak samo mocna drużyna? Szczególnie 2016 rok?

 

Edytowane przez Gregorius

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Gregorius napisał:

co twój post wnosi do tematu? Jak Ci się nie podoba to może napisz cos merytorycznego. Jak każde forum realgm ma dobre i złe tematy i użytkowników wnoszących coś ciekawego jak i takich piszących tylko posty jak twój ostatni o zerowej wartości merytorycznej.

jak wchodziła statystyka SRS dawien dawien to już była bekowa a teraz się na niej buduje teorie.

Rockets z 95 roku zajmują wysokie miejsce (93.) mimo ,że po drodze pokonali Spurs z MVP i 1seed (62-20) oraz rozwalali w finale 4-0 magic

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ilu/kto z przeciwnikow jordana byl w swoim peaku podczas gry w finalach ? phoenix i seattle ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Gregorius napisał:

Abstrahując że ten ranking tego nie twierdzi to jesteś w stanie merytorycznie napisać uzasadnienie dla tez Jazz 1997 i 1999 = SAS 2013 i 2014 , Jazz 1996< Jazz 1997

Widzę wiele podobieństw między grą tych drużyn. Rozłożenie zadań na poszczególne tryby maszyny. Solidny trener. Mądre granie bez szaleństw. Liderzy z samej elity ligi. Dobijanie rywali mentalnie.

Natomiast Jazz 1996 przecież zauważalnie słabiej grało w RS+playoff niż Jazz 1997 i 1998. Co tu tłumaczyć ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi się, że powinniście przeczytać co autor tego rankingu napisał we wstępie odnośnie metodologii/zamiarów, bo trochę głupio jest komentować coś, czego dokładnie się nie przeczytało i czego się nie rozumie, a to, co piszecie, sugeruje, że tego nie zrobiliście. ;] 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Koelner napisał:

jak wchodziła statystyka SRS dawien dawien to już była bekowa a teraz się na niej buduje teorie.

Rockets z 95 roku zajmują wysokie miejsce (93.) mimo ,że po drodze pokonali Spurs z MVP i 1seed (62-20) oraz rozwalali w finale 4-0 magic

 

Kolejność budzi wiele zastrzeżeń. Jazz 1996 wyżej od Jazz 1997 i 1998 to pierwszy przykład z brzegu.
Ciężko porównywać starsze zespoły z obecnymi grające na innych przepisach i robić takie zestawienia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Rodman91 napisał:

Widzę wiele podobieństw między grą tych drużyn. Rozłożenie zadań na poszczególne tryby maszyny. Solidny trener. Mądre granie bez szaleństw. Liderzy z samej elity ligi. Dobijanie rywali mentalnie.

ja też widzę wiele podobieństw co nie zmienia faktu że SAS byli we wszystkim poziom wyżej i mimo podobnego stylu byli zdecydowanie lepsza drużyną. Nawet biorąc pod uwagę  poprawkę na inne czasy. 

Cytat

Wydaje mi się, że powinniście przeczytać co autor tego rankingu napisał we wstępie odnośnie metodologii/zamiarów, bo trochę głupio jest komentować coś, czego dokładnie się nie przeczytało i czego się nie rozumie, a to, co piszecie, sugeruje, że tego nie zrobiliście. ;] 

 BMF chyba z tym co piszę (czym ten ranking jest/ nie jest) się zgadzasz? 😎

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
22 minuty temu, jordan20 napisał:

ilu/kto z przeciwnikow jordana byl w swoim peaku podczas gry w finalach ? phoenix i seattle ?

jeszcze drexler :)

a z Phx to chyba tak 50/50 bo KJ byl juz chyba po kontuzji

Edytowane przez julekstep

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, julekstep napisał:

a z Phx to chyba tak 50/50 bo KJ byl juz chyba po kontuzji

Barkley też już był po problemach z plecami. Zresztą nie o peak w przypadku Phx chodzi ale o to że była to jednowymiarowa drużyna nie mająca nikogo kto mógłby ograniczyć Jordana. Ogólnie temat przeciwników Jordana, siły ligi to szerszy temat.

Z Jordanem mam ten problem że patrząc na jego karierę widać że wykorzystał wszystkie swoje szanse i ciężko oczekiwać od kogokolwiek czegoś więcej.  Z drugiej strony brakuje mi czegoś naprawdę wybitnego jak zdobycie mistrzostwa  podczas czasów dominacji LAL,DET,BOS.  Coś jak mistrzostwo w 2016 czy 2020 roku LBJ. Jordan wszystkie mistrzostwa zdobył grając w najmocniejszej drużynie. W każdym wygranym sezonie miał mocniejsze wsparcie niż gwiazda drużyn przeciwnej lub(i) przeciwnicy byli totalnie nie zbilansowani jak NYK,GSW czy Phoenix. Dlatego mając na równi dokonania LBJ i MJ (6 Mistrzostw vs 4 ale za to z 3 rożnymi zespołami, w 3 różnych rolach na boisku ) w tym momencie na korzyść LBJ zaczyna przeważać jak długo gra na tak wysokim poziomie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
44 minuty temu, Gregorius napisał:

 BMF chyba z tym co piszę (czym ten ranking jest/ nie jest) się zgadzasz? 😎

Tak. Do tego rankingu trzeba podejść z dystansem i na pewno jego celem nie było porównywanie 1 do 1 różnych drużyn z różnych czasów (o czym, guess what, pisze sam autor, bo stworzenie takiego rankingu jest z grubsza niemożliwe; ba, statystyczne porównanie drużyn z tego samego sezonu może dać dziwne wyniki), ale dobrze obrazuje wiele rzeczy (bo to stricte statystyczne zestawienie) i jedną z nich jest, że w tym okresie 91-98 po prostu nie było poza Bulls alltmerskich ekip. Zachód w 10s miał dużo większą przewagę nad Wschodem niż w 90s, a Spurs, Thunder czy Warriors statystycznie dominowali bardziej niż jakikolwiek nie-Bulls team z 90s. 

Co jest zgodne z szerszym kontekstem 90s, gdzie byliśmy po expansion, zreformowanym drafcie, ale przed zalewem międzynarodowych graczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, BMF napisał:

Wydaje mi się, że powinniście przeczytać co autor tego rankingu napisał we wstępie odnośnie metodologii/zamiarów, bo trochę głupio jest komentować coś, czego dokładnie się nie przeczytało i czego się nie rozumie, a to, co piszecie, sugeruje, że tego nie zrobiliście. ;] 

czyli rozpętał gównoburze używając niby-nauki ale tak nie do końca i w sumie kolejny ranking-statystyka gdzie każdy dopasuje do swojej narracji ;]

spurs 2014 czy spurs 99 też jest dyskusyjne biorąc pod uwagę ,że nigdy nie zrobili back2back i byli/są ekipą idealnie wbijającą się w "słabość" konkurencji

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Spurs 2014 w PO:

spurs1.jpg

spurs 2.jpg

spurs3.png

Edytowane przez camby23

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
10 godzin temu, Gregorius napisał:

ja też widzę wiele podobieństw co nie zmienia faktu że SAS byli we wszystkim poziom wyżej i mimo podobnego stylu byli zdecydowanie lepsza drużyną. Nawet biorąc pod uwagę  poprawkę na inne czasy. 

 BMF chyba z tym co piszę (czym ten ranking jest/ nie jest) się zgadzasz? 😎

Gdyby byli zdecydowanie lepszą drużyną to wygraliby oba finały z Heat. To są dość porównywalne drużyny na swoje czasy. Przeceniasz SAS, a nie doceniasz Jazz, którzy zgwałcili dwa razy Lakersów Shaqa i postraszyli Byków jako jedyni w ich dwóch najlepszych sezonach 1996 i 1997. Nikt nie zmusił przez 8 rund playoff ich do takiego wysiłku jak Jazz w finale 1997. A mieli być poza zasięgiem reszty ligi.

Nie biorę pod uwagę 1998, bo ten ostatni sezon Byków w ich wykonaniu nie był tak dominujący i nie byli jak wcześniej poza zasięgiem. Dlatego męczyli się z Pacers i nie potrafili dobić Jazz w game 5 mimo wejścia na wysokie obroty.

Napisałeś, że Jordan wykorzystał wszystkie swoje szanse. Przecież w 1990, 1995 nie wykorzystał, bo liczył z pewnością na więcej.
W 1994 wcale nie dał sobie szansy mimo, że miał najlepszy sportowo wiek. Nadal był fizycznym kotem, a do tego doświadczenie finałowe i ogromną siłę mentalną po wygraniu 3 mistrzostw z rzędu. Zakończył sobie karierę w NBA więc wbił szpilę wszystkim fanom. Do dziś ta decyzja Jordana budzi tyle kontrowersji.
Federer też sobie mógłby w 2008 pójść na emeryturę :)

Co do rywali to już nie wina Jordana, że Lakers nie byli tacy straszni w 1991 jak w 1985 czy 1987 z starym solidnym Jabbarem czy, że  Celtics skończyli się. Wielu też pisało, że Pistons w 1991 mogli nie mieć już takiego głodu wygrywania jak w 1989 i 1990.
Ta seria z Pistons z 1991 wcale nie była taka prosta do wygrania dla Byków. Spacerek to nie był. Potem właściwie postawili się im najmocniej dwa razy NYK w 1992 i 1993, którzy nie leżeli Bykom lub byli drugą siłą w lidze po nich, bo grali prawie równie fizyczną koszykówkę jak starzy Pistons więc sporo błota.

Edytowane przez Rodman91

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Gregorius napisał:

Coś jak mistrzostwo w 2016 czy 2020 roku LBJ.

2020? Przecież na zachodzie Lakers byli w topie od początku sezonu a w finałach Heat grało bez Adebayo i Dragicia, więc nie wiem co takiego niezwykłego jest w tym mistrzostwie, że się na nie powołujesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, camby23 napisał:

Spurs 2014 w PO:

spurs1.jpg

spurs 2.jpg

spurs3.png

Te 4-3 ze s5 dalembertem calderonem 35lat marion plus 37 lat zmiennikiem Carterem to kwiatek do garnituru alltime hof riprizent

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Koelner napisał:

Te 4-3 ze s5 dalembertem calderonem 35lat marion plus 37 lat zmiennikiem Carterem to kwiatek do garnituru alltime hof riprizent

o! to coś jak MJ wymęczający 3-2 z Cavs :) 

dobrze że mu potem tego Harpera kupili bo by po powrocie z L4 mógł nie przejść kolejnej ekipy z nim w składzie! 🙃

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, julekstep napisał:

o! to coś jak MJ wymęczający 3-2 z Cavs :) 

dobrze że mu potem tego Harpera kupili bo by po powrocie z L4 mógł nie przejść kolejnej ekipy z nim w składzie! 🙃

Harper dużo czarnej roboty odwalał w Bykach. To trzeba przyznać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
43 minuty temu, Rodman91 napisał:

Napisałeś, że Jordan wykorzystał wszystkie swoje szanse. Przecież w 1990, 1995 nie wykorzystał, bo liczył z pewnością na więcej.
W 1994 wcale nie dał sobie szansy mimo, że miał najlepszy sportowo wiek. Nadal był fizycznym kotem, a do tego doświadczenie finałowe i ogromną siłę mentalną po wygraniu 3 mistrzostw z rzędu. Zakończył sobie karierę w NBA więc wbił szpilę wszystkim fanom.
Federer też sobie mógłby w 2008 pójść na emeryturę. Do dziś ta decyzja Jordana budzi tyle kontrowersji.
 

Nie wiem czy liczył na więcej pewnie tak ale to tym gorzej dla MJ. Przyjąłem ze w 1990 przeciwnicy byli zbyt mocni nawet dla niego ale oczywiście z chęcią bym o tym porozmawiał. 1995 to znowu niedługo po jego powrocie wiec nie patrzyłem na ten sezon. Natomiast osobiście właśnie ta decyzja Jordana jest gorsza niż gra gra LBJ w 2011 . W obu przypadkach nawaliła psychika. Tylko ja oceniam zawodników tylko za to co osiągnęli ,a nie patrzę na porażki.  Porażki jedynie odbierają szanse na sukces. Co do decyzji Jordana to moim zdaniem własna nią przegrał miano GOAT. Jeszcze jedno mistrzostwo mógł by już być nie do dogonienia 

43 minuty temu, Rodman91 napisał:

Co do rywali to też nie wina Jordana, że Lakers nie byli tacy straszni w 1991 jak w 1985 czy 1987 z starym solidnym Jabbarem czy, że  Celtics skończyli się. Wielu też pisało, że Pistons w 1991 mogli nie mieć już takiego głodu wygrywania jak w 1989 i 1990.
Ta seria z Pistons z 1991 wcale nie była taka prosta do wygrania dla Byków. Spacerek to nie był. Potem właściwie postawili się im najmocniej dwa razy NYK w 1992 i 1993, którzy nie leżeli Bykom lub byli drugą siłą w lidze po nich, bo grali prawie równie fizyczną koszykówkę jak starzy Pistons więc sporo błota.

Tak jak napisałem nie winie jego za to. i dlatego też napisałem że wygrał tyle co mógł. Ciężko oczekiwać żeby mógł zrobić coś więcej niż wygrać. Ale z drugiej strony ciężko zupełnie pominąć przy porównaniu tak wielkich graczy cały kontekst*. Tym kontekstem jest koniec mocnych zespołów w 1990 roku i przez długi okres czasów żadna nie powstała poza Chi. Pisanie że Chi wcale spacerku wcale nie musi być argumentem pro MJ. Może to świadczyć ze te lata były po prostu niezbyt mocne ,a Chicago było po prostu najmocniejszym zespołem ze słabych.

Najważniejsze dla mnie jest ze Jordan wygrywał tylko wtedy kiedy jego wsparcie było najsilniejsze w lidze. Nie jest to zarzut ale powoduje że mocniej doceniam 2016 LBJ gdzie dokonał coś co wydawało by się nie możliwe. 2020 cenie ze względu nie na siłę przeciwników ale na wiek i ilość sezonów które miał w nogach LBJ.

*Jesli nie patrzymy na ten kontekst to bezapelacyjnie GOAT jest Russel. On w karierze nic nie mógł poprawić skoro wygrał 11 Mistrzostw

 

Odnośnie Utah ich poziom oceniasz na podstawie z góry  założenia wielkości Chicago i LAL . nie sądzę żeby pokonanie LAL w tym roku było aż tak wielkim sukcesem jak chcesz to przedstawić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Koelner napisał:

czyli rozpętał gównoburze używając niby-nauki ale tak nie do końca i w sumie kolejny ranking-statystyka gdzie każdy dopasuje do swojej narracji ;]

Jaką gównoburzę? Raczej wnioski powinny być paralelne, bo np. jak na dłoni widać jakim genialnym ceiling-raiserem był (nie tylko) na tle swojego pokolenia Jordan, skoro w top20 są 2x teamy Magica, 1x Birda i 5x MJ.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.