Koelner Opublikowano 8 Maja 2010 Udostępnij Opublikowano 8 Maja 2010 cały sezon pisałem ,że Dragić jest zajebisty ,cały. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Lucc Opublikowano 8 Maja 2010 Udostępnij Opublikowano 8 Maja 2010 prawde powiedziawszy po pierwszej kwarcie poszedłem spać, bo rosnąca przewaga Spurs miała wszelkie znamiona blow out'u i byłem pewny, że będzie 2-1 ... Wstaję rano, a tu się okazuje, że Suns wychodzą z -20 na +14 na koniec i to dzięki rezerwowemu, który machał trójki jak szalony i zdobył 23 punkty w 4 q ... 3-0 dla Suns? Wow. Ale niech mają - tyle lat walczyli o finał konfy, zawsze bezskutecznie, to teraz im się należy. Nawet jeśli mają tam dostać po tyłku. Nie widzę żadnych racjonalnych powodów dla których Suns mieliby wygrać ewentualnie z LAL, ale czy ktoś widzi jakiekolwiek logiczne wyjaśnienie dla wyniku ze Spurs? Suns to całkowicie inne zespół, który od niepamiętnych lat broni i w ataku zachowuje jakiś rozsądek i nie miota na ślepo z każdej pozycji. Brawo, następny mecz muszę już koniecznie w całości obejrzeć. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
theo001 Opublikowano 8 Maja 2010 Udostępnij Opublikowano 8 Maja 2010 na potencjalny pojedynek z Lakers kluczowy może być powrót Lopeza, który na pewno trochę ograniczy poczynania Bynuma i doda bloków. Tylko ciekawe kiedy wróci i w jakiej formie fizycznej, bo będzie trzeba siły na Andrew. W sumie już trenuje i może jakby była taka potrzeba, to by zagrał już w serii z SAS, ale na razie się na to nie zanosi, bo i nie ma takiej potrzeby jakoś szczególnie :wink: Wielką przewagą Suns będzie ławka. jak usiądzie Kobe, Gasol to mogą dużo nadganiać albo odskakiwać, ale dobra co będę pisał o meczu z Lakers, jak jeszcze awansują Jazzi w G4 na pierwszy rzut oka blowout się zapowiada dla Spurs, ale Suns są na takiej fali, że nie zdziwię się, że będą chcieli to skończyć już w SA i kompletnie upokorzyć odwiecznych rywali :twisted: e: aa JRich ma zajebiście pewną łapę za 3 w tych PO. Był Johnson, był Bell, jest Richardson. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Luki Opublikowano 8 Maja 2010 Udostępnij Opublikowano 8 Maja 2010 Skoro Suns w ten sposób grają ze Spurs to kompletnie nic nie zdziwi mnie w serii z Lakers. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
emil Opublikowano 8 Maja 2010 Udostępnij Opublikowano 8 Maja 2010 Tak się zastanawiam czy to nie jest najlepsza drużyna w erze nasha: - prawdziwy big man - wyrównana ławka (rezerwowy PG nie robiący -15 w 10min gry) - mądrzejszy trener - poprawna obrona Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
theo001 Opublikowano 8 Maja 2010 Udostępnij Opublikowano 8 Maja 2010 Frye +15 zawsze mówiło się o nim jumperkujący pf/c i wydawało mi się, że trójki to jeden z jego głównych sposobów punktowania, tymczasem teraz patrzę, że w poprzednich sezonach oddawał tylko po kilka, kilkanaście rzutów zza łuku. Razem 70 rzutów przez 4 lata gry! (z czego trafił 20) A teraz? W tym sezonie oddał już prawie 400 rzutów z gry, trafia 44% z nich, jest aktualnie chyba najlepiej obok Dirka rzucającym wysokim za 3. A w serii ze Spurs jedyne punkty zdobywa właśnie trójkami. Nieprawdopodobne to się wydaje, ale z Dudley'em w sumie podobnie było po przyjściu do PHX, nie? Suns mają niemożliwą pakę 3-point shooterów: Nash (od zawsze grubo powyżej 40% zza łuku), Richardson (w PO ponado 50%), Dudley (46%), Frye (44%), Dragic (prawie 40%), ponadto jest jeszcze Barbosa, który też czasem dorzuci parę cegiełek zza łuczku i Hill mało rzuca, ale też jak już rzuca to trafia 44%. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ai3 Opublikowano 8 Maja 2010 Udostępnij Opublikowano 8 Maja 2010 k**** po c*** (ze tak ladnie zaczne) ci Spurs wchodzili do tej drugiej rundy jak postanowili sie polozyc przeciwko Suns Suns chyba tak przyfarconego postseasonu nie mieli pierwsza runda JRich anal story, druga runda Jared Dudley game Goran Tragic game - co to jest sie pytam? no nic gratulacje pokonanie Spurs wydalo mi sie nie mozliwe biorac pod uwage 0-100 w historii XXI wieku no i nigdy nie docenialem tego skladu ale teraz juz wiem co ludzie moga sadzic o Sixers 2001 itp gdzie gra jedna gwiazda, all star i reszta no names ktos to ogladal niech powie jak Duncan wygladal w obronie tez tak rewelacyjnie jak w g2 ? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kore_old Opublikowano 8 Maja 2010 Udostępnij Opublikowano 8 Maja 2010 o ja pierdziele.. jak dla mnie suns dokonali juz rzeczy niewiarygodnej. to co zrobili w tych 3 meczach ze spurs.. pelen szacun. no i wstyd ze obstawialem 1:4 ;/ Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Luki Opublikowano 8 Maja 2010 Udostępnij Opublikowano 8 Maja 2010 Mi też wstyd. Kibicuję im, ale patrząc obiektywnie byłem niemal pewien, że Spurs to Spurs, pokonali Dallas to i pchną Suns. A teraz jakby pokonali Lakers. Ależ byłoby epicko. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Przem Opublikowano 8 Maja 2010 Udostępnij Opublikowano 8 Maja 2010 ktos to ogladal niech powie jak Duncan wygladal w obronie tez tak rewelacyjnie jak w g2 ? Byl lepszy i lepszy niż 98% podkoszowców przeciwko takim zagraniom. co sie stao znawca znowu wyskakuje z farfoclami Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Chytruz Opublikowano 8 Maja 2010 Udostępnij Opublikowano 8 Maja 2010 Spurs długo trzymali mecz w rękach. Jared wszedł i wyhustlował kilka piłek Potem Nash zabrał się za scoring i Suns odrobili większosć strat A potem wchodzi Goran Dragic i w 17 minut sprzedaje Spurs 10 ciosów na łączną sumę 26 punktów i ciężki knockout. Kosmiczny mecz Dragica, a najdziwniejsze, że to pierwszy jego dobry mecz w tych PO po ustawicznych problemach z rzutem czy nawet dostaniem piłki od Barbosy. Barbosa również pierwszy dobry mecz, bardzo ważna trójka dała SUns prowadzenie, którego już nie oddali. Ale jak to ktoś pytał, PO CO? Żeby dostać baty w WCF? Zupełnie bez sensu. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ai3 Opublikowano 8 Maja 2010 Udostępnij Opublikowano 8 Maja 2010 zaczalem sie zastanaiwac co sie stao ze ja ich tak niedocenilem bo przeciez z palca sobie tego nie wyssalem ze sa hujowi ;] wielkim fanem gry nasha i jego obrony nigdy nie bylem ale nie na tyle by ich tam tak nisko oceniac z jednej strony na bank patrzylem sobie na sklad Jrich pizda rok temu, dwa lata temu, jakis tam wklad w ''We Believe'' Warriors run i to by bylo na tyle kolejny hilite reel dunker, Dudley Fyre Tragic, Jarron Collins, Robin Lopez, 50 letni Grant Hill no sami przynacie sklad nie powala i nie jeden z kibicow Suns widzac ten support to mu dupy nie urwalo potem Nash, jeszcze starsze plecy i jeszcze gorszy support plus do tego good guy Alvin Gentry (moja ulubiona postac z ksiazki SSOL) w trakcie sezonu wszyscy sie zachwycali chemistry Suns, byly filmiki na youtube, byly artykuly, widac bylo na meczach, ogolnie Suns mieli i maja w tym roku chemistry na alltime best poziomie podsumowujac nakumulowalo sie duzo duzo pozytywnej energii, zapalu, charakteru, smiesznych gosci, Americas team, kto nie chcial by kibicowac takiej druzynce gdzie kazdy jest taki oddany, taki zespolowy i taki dobry ale chwila szybkie przewiniec do ASBreak albo i troche wczesniej, glowny podejrzany - niepasujacy elemtn ukladanki - Amare - powiedzcie mi jak gosc ktory widzial co sie stao z kariera Mariona, widzi jaki wplyw ma na niego Nash i gra w takim zespole gdzie kazdy chce dawac i dawac i gdzie mial idealne warunki do natrzepania sobie 40-20 i zarobienia sutego extension to ten przez pol roku marudzi, prowadzi wojenke z Sarver-Kerr, raz zostaje raz odchodzi, raz mu sie chce raz mu sie chce troche mniej to mi przypomina troche sytuacje gdzie po game winnerze Kukoca - Cartwright przychodzi do Pippena i mu wypomina jak to caly sezon poswiecili sie by cos wszystkim udowodnic ile sa warci bez Jordana, ile wlozyli serca i ciezkiej pracy w to by tyle osiagnac a Pippen w decydujacym momencie siedzi na lawce obrazony identyczna sytuacja tylko ze Amare zachowuje sie tak przynajmniej 30 razy w sezonie a Nash zwyczajnie jest zalamany i zdruzgotany ta postawa i nikt nie ma tego jak powiedziec Amaremu bo nikt nie ma tam w druzynie takiego statusu(no mysle ze Hill powinien spelnic role Cartwirghta w tym momencie i przemowic mu do rozsadku) daze do tego ze ja nie wiem jak wy postrszegacie tego Amarego i nie wiem czy mimo tak pelnego sukcesow sezonu chcielibyscie go w zespole, od dawna bylo wiadomo ze Amare ma powazny problem z ego i wszelkie dlugoterminowe zobowiazania pieniezne moga okazac sie fatalne w skutkach, jak dla mnie gosc jest na polce z Boozerem jesli chodzi o lato 2010 i bylbym bardzo niepewny dajac mu dlugopis do reki. Whats your take Suns fandom ? chcecie pieniazka w swojej druzynie, na ile % jestescie pewni ze po podpisaniu kontraktu bedzie prezentowal all NBA forme Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Jendras Opublikowano 8 Maja 2010 Udostępnij Opublikowano 8 Maja 2010 No to możemy dopisać kolejnego zawodnika do listy rozgrywających lepszych od Jordana Farmara. Niesamowity występ. Z każdą kolejną akcją szczęka opadała mi coraz niżej. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lorak Opublikowano 8 Maja 2010 Udostępnij Opublikowano 8 Maja 2010 niesamowite. właściwie to suns wyglądają aż tak mocno, że z ławki wchodzi zawodnik, który daje tyle, co LeBron Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kubbas Opublikowano 8 Maja 2010 Udostępnij Opublikowano 8 Maja 2010 Pierwszy raz się tak pomyliłem co do serii. Brawo Suns. Typowałem 4-0 Spurs 8) Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Jendras Opublikowano 8 Maja 2010 Udostępnij Opublikowano 8 Maja 2010 niesamowite. właściwie to suns wyglądają aż tak mocno, że z ławki wchodzi zawodnik, który daje tyle, co LeBron LeBron to Dragic bez post game ;] Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Koelner Opublikowano 8 Maja 2010 Udostępnij Opublikowano 8 Maja 2010 pierwsza kwarta. hill i richardson grają miazgę ,o dziwo big2 suns amare i nash wpływają negatywnie na zespół na początku. ale k**** mać amare się polepszył w obronie 1vs1 słabo ale w rotacji świetnie ,ogólnie gentry to geniusz defensywny.. nash 1 vs 1 próbuje bronić ale w rotacji się gubi. collins zły? w ataku stawia dobre zasłony ,jest kawał chłopa i idealnie pasuje. mcdyess nie pkt tylko i wyłącznie na bliźniaku tylko wyszły błędy w rotacji lub nawet zaplanowane aby skupić się na innych zawodnikach a dać antonio porzucać. świetna obrona suns i brakuje pierdolnięcia z ławki parkera ,bo hill gra tak jak nas przyzwyczaił ,nijako. nash świetnie wykorzystuje każdy błąd spurs. dudley hasla. cudowny zawodnik ,ma takie szybki łapy ,że udaje mu się nawet parkerowi wybrać piłkę i to wychodząc z ławki.missmatch z richardsonem zajebisty ,facet pali tróje ,gra na postup ,gdzie jest silny i skoczny ogólnie jakby miał ten pierwszy krok mógłby spokojnie mieć swój zespół.booner wygrywa kwartę spurs ,dwoma trójami. zastanawiam się jak to jest możliwe ,że manu może tak dobrze bronić. pamięta ktoś białego obwodowego ,który tak świetnie broni? po I kwarcie można byłoby wysunąć wniosek ,że ta seria może nawet przeciągnąć się do gm7. kwarta II amundson jest zajebisty ,jest wszędzie ,rotuje świetnie ,skarb.gentry smallball dragic,barbosa,hill,czajnik,dudley. pop nie reaguje.hill kolejny mecz zajebiście wykorzystuje missmatcha.37-21 wow. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Chytruz Opublikowano 8 Maja 2010 Udostępnij Opublikowano 8 Maja 2010 co do serii to poki co wyglada na latwe zwyciestwo Spurs. z ograniczonym Nashem i bez Lopeza Suns sa bez szans. w pełnym składzie też większych szans by nie mieli. ;] Dragic w regularze już raz samodzielnie pokonał Spurs, Pop i Duncan wtedy byli w szoku, teraz pewnie są w jeszcze większym. Spurs wydraftowali Dragica, może ich nie lubi, że go olali. Narzekałem parę razy, że Barbosa zabiera piłkę i grę Dragicowi, dzisiaj Gentry wreszcie się tym zajął, barbosa piłki nie zabierał i wszyscy widzieli co się stało, tak więc Sixers powinni w offseasonie wziąć pod uwagę moją osobę na stanowisko head coacha fo sho. Amare po raz kolejny unieszkodliwiony, 9 meczów w playoffs i w sumie jeszcze nie zagrał tego, czego by się oczekiwało. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Koelner Opublikowano 8 Maja 2010 Udostępnij Opublikowano 8 Maja 2010 pierwsza kwarta. hill i richardson grają miazgę ,o dziwo big2 suns amare i nash wpływają negatywnie na zespół na początku. ale k**** mać amare się polepszył w obronie 1vs1 słabo ale w rotacji świetnie ,ogólnie gentry to geniusz defensywny. nash 1 vs 1 próbuje bronić ale w rotacji się gubi. collins zły? w ataku stawia dobre zasłony ,jest kawał chłopa i idealnie pasuje. mcdyess nie pkt tylko i wyłącznie na bliźniaku tylko wyszły błędy w rotacji lub nawet zaplanowane aby skupić się na innych zawodnikach a dać antonio porzucać. świetna obrona suns i brakuje pierdolnięcia z ławki parkera ,bo hill gra tak jak nas przyzwyczaił ,nijako. nash świetnie wykorzystuje każdy błąd spurs. dudley hasla. cudowny zawodnik ,ma takie szybki łapy ,że udaje mu się nawet parkerowi wybrać piłkę i to wychodząc z ławki.missmatch z richardsonem zajebisty ,facet pali tróje ,gra na postup ,gdzie jest silny i skoczny ogólnie jakby miał ten pierwszy krok mógłby spokojnie mieć swój zespół.booner wygrywa kwartę spurs ,dwoma trójami. zastanawiam się jak to jest możliwe ,że manu może tak dobrze bronić. pamięta ktoś białego obwodowego ,który tak świetnie broni? po I kwarcie można byłoby wysunąć wniosek ,że ta seria może nawet przeciągnąć się do gm7. kwarta II amundson jest zajebisty ,jest wszędzie ,rotuje świetnie ,skarb.gentry smallball dragic,barbosa,hill,czajnik,dudley. pop nie reaguje.hill kolejny mecz zajebiście wykorzystuje missmatcha.37-21 wow.bastek ,zapamiętaj. amare nie jest zwykłym finisherem.barbosa musi wkurwiać każdego przeciwnika. jak on popierdala i szarpie to szok. hill swoją mądrą grą ,podaniem do amare zmniejszył przewagę. Grant Hill! i Barbosa.jason trója.pod koniec kwarty nash pociągnął swoją grą zespół.44-50. wyglądało to tak jakby spurs się wypaliło po intensywnej pierwszej kwarcie a suns dopiero rozkręcało. wynik utrzymywali jason ,hill oraz barbosa. nash i amare nie musieli grać fajerwerków. jak patrzę na obronę czajnika to wiem czemu collins gra. na 1-:43 blok amare z pomocy niczym dwight. III kwarta. nash przedłużył grę z końca drugiej kwarty.po stronie spurs Manuuuuuuu. najlepsze w suns jest to ,że mimo odejścia na parę pkt spurs oni grają nadal to samo i skutecznie. są cierpliwi jak nie stare suns. przy 66-72 zaczyna dragić trójką. booner spóźniony pewnie nie zdaje sobie sprawy co uczynił. tak ,gorana obserwowałem cały mecz ,to chłopak ze słowenii z europy ,brakuje mu czasami jaj,ale jak złapie rytm to jest świetny. ma lepsze warunki do sukcesu niż nash. mimo ,że świetny ma rzut,potrafi wchodzić na kosz,nie jest kołkiem w obronie i jest leworęczny. nash dobrze go podszkolił na treningach. czwarta co ten dragić zrobił z blairem :shock: . w następnej kolejce zrobił dziwkę z tp9,dalej show barbosy.pierwsze prowadzenie a następnie odejście na 4 pkt. co ten pop oc***ał z tym boonerem? następna ofiara to timi. jakie ten chłopak ma manewry pod koszowe.trója nad rękoma hilla. grant na dokładkę. i ta trója przez hilla ,piękne. komentarz na sports live i reakcja suns bezcenne.91-82 suns grają pressingiem. suns dragić mija do środka duncana ,brak pomocy. trója dragicia.hill i podkoszowi spurs pomagają mu. ogólnie spurs i hala san antonio zamarła.nash wyszedł żeby uspokoić i dowieść zwycięstwo a hill ładuje jak młody. na 5 sekund do końca dragić trawia następną tróje. Dragić rozpierdolił psychicznie Spurs w dodatku Amare i Nash mogli odpoczywać. Hero Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
karpik Opublikowano 8 Maja 2010 Udostępnij Opublikowano 8 Maja 2010 collins zły? w ataku stawia dobre zasłony ,jest kawał chłopa i idealnie pasuje.Koelner mamy półfinał konferencji, a Ty mówisz, że gość który postawił 2 zasłony nie jest zły? Przypominam, że mówimy o Jarronie Collinsie, człowieku który w ciągu 27 minut gry ze Spurs jak dotąd zanotował 1 zbiórkę w obronie. Jeszcze nie zapunktował. Grając w S5, czyli przebywając na parkiecie z najlepszymi graczami jest -16 w +/- w serii w której Suns są do przodu o 31 pkt, czyli bez niego jest to już +47 pkt. Czarek Trybański jest lepszy od Jarrona Collinsa. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się