Skocz do zawartości

Mundial 2026


Życie_to_mem

Rekomendowane odpowiedzi

7 godzin temu, Qcin_69 napisał(a):

 

Dla mnie irracjonalne decyzje Tuchela w tym meczu i bardzo źle taktycznie rozegrane ostatnie minuty. 

Final imo 3:0 Hiszpania 

 

2 celne podania przez prawie 19 minut, to jest żadna taktyka.

 

 

Hiszpania na luzie wypunktuje Argentynę. Wystarczy, że zagra 80 procent tego co z Francją. Chyba, że znowu Messi odwali jakiś gol plus dwie asysty.

Edytowane przez fluber
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

11 godzin temu, Qcin_69 napisał(a):

ale koncertowo to spierdolil Tuchel w 82 minucie swoimi zmianami. 

On to spierdolił już po meczu z Norwegia, zamiast jakoś skomplementować zespół i dodać że mogą zagrać lepiej to ten ich zjebał na wizji....już wtedy można było się spodziewać klapy🙃 szkoda...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, Pepis21 napisał(a):

Dość ciekawa statystyka 

To jest niesamowite bo agresję w grze Argentyńczyków widać na pierwszy rzut oka. Ja rozumiem walkę i wypruwanie sobie flaków ale oni po prostu grają brutalnie a sędziowie to puszczają. Ja to w ogóle nie rozumiem tego romantyzowania Argentyny. Gra oparta na oszukiwaniu, prowokowaniu i nawalance. Taki Paragwaj z Messim albo Maradoną. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, fluber napisał(a):

Hiszpania na luzie wypunktuje Argentynę. Wystarczy, że zagra 80 procent tego co z Francją. Chyba, że znowu Messi odwali jakiś gol plus dwie asysty.

Francja nie ma takich motherfuckerów jak De Paul, Paredes czy Enzo. 

Głównie dlatego nie stali się najlepszą Francją w historii. Przydałby się tam taki Kante, Vieria, Makalele czy nawet Ribbery. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, jack napisał(a):

To jest niesamowite bo agresję w grze Argentyńczyków widać na pierwszy rzut oka. Ja rozumiem walkę i wypruwanie sobie flaków ale oni po prostu grają brutalnie a sędziowie to puszczają. Ja to w ogóle nie rozumiem tego romantyzowania Argentyny. Gra oparta na oszukiwaniu, prowokowaniu i nawalance. Taki Paragwaj z Messim albo Maradoną. 

no niestety pełna zgoda, mimo że Argentyna od 98’ to poza Chorwacją mój ulubiony zespół, o tyle sposób ich gry jest ciężki do lubienia (no dla Marca pewnie jest łatwy do kochania ) - Enzo to tam żółta kartkę powinien dostać gdzieś w 2 minucie, chwilę po Paradesie

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Anglicy od 65 czy ktorejs minuty do 92

mieli 7.5 procenta posiadania

przejebane przegrac w taki sposob, musza sie troche czuc jak kibice reprezentacji Polski, bo przejebac to nie wstyd ale przejebac w takim zenujacym stylu to najgorsze uczucie zawsze

w ogole jak juz Tuchel postanowil sie zamurowac, to mogl przynajmniej powiedziec Bellinghamowi czy komukolwiek, sluchajcie panowie, wszyscy tylko nie Messi, lataj za nim, nie daj mu grac kryj go do konca 1na1

a ten sobie wrzucal raz za razem

6 godzin temu, fluber napisał(a):

 

2 celne podania przez prawie 19 minut, to jest żadna taktyka.

 

 

Hiszpania na luzie wypunktuje Argentynę. Wystarczy, że zagra 80 procent tego co z Francją. Chyba, że znowu Messi odwali jakiś gol plus dwie asysty.

niby nawet od 65 bylo 7.5 posiadania xd

2 godziny temu, Życie_to_mem napisał(a):

Obejrzałem tylko fragmenty wywiadu z Bereszyńskim na Foot Trucku a i tak podniósł mi ciśnienie. :) 

To niesamowite jaki oni mają zje***y mental. 

comment_h3S2Hq3wBcG1exk0bPaUmb6McXwLvKWl.jpg

co konkretnie?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

13 minut temu, Kubbas napisał(a):

co konkretnie?

Mocno bronił stylu gry za czasów Michniewicza oraz twierdził, że kibice i dziennikarze mają w stosunku do kadry zbyt duże oczekiwania. No i truskawka na torcie - według niego nasi chłopcy boją się zagrać kreatywnie czy ryzykownie z obawy przez staniem się memem. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, jack napisał(a):

Gra oparta na oszukiwaniu, prowokowaniu i nawalance. Taki Paragwaj z Messim albo Maradoną. 

Dokladnie to samo sobie pomyslalem, maja poprostu 1.5 zawodnika do gry w pilke i 8 znalomitych rzeznikow. W sumie fajny team jak to ten twoj ale ogladajac z boku to ociera sie o boiskowe kurestwo a sedziowie wogole zero reakcji

19 minut temu, Kubbas napisał(a):

 

Anglicy od 65 czy ktorejs minuty do 92

mieli 7.5 procenta posiadania

przejebane przegrac w taki sposob, musza sie troche czuc jak kibice reprezentacji Polski, bo przejebac to nie wstyd ale przejebac w takim zenujacym stylu to najgorsze uczucie zawsze

 

Dlatego mi bylo ich wyjatkowo szkoda, serio.

tak przyfrajerzyc, zagrac swoje “oblezenie Yorku” jak u nas “czestochowa”

3 minuty temu, Życie_to_mem napisał(a):

Mocno bronił stylu gry za czasów Michniewicza oraz twierdził, że kibice i dziennikarze mają w stosunku do kadry zbyt duże oczekiwania. No i truskawka na torcie - według niego nasi chłopcy boją się zagrać kreatywnie czy ryzykownie z obawy przez staniem się memem. 

U naszych chlopcow to sympatyczny Krychowiak robil za motherfuckera od ~15lat, Pazdan czy ten drugi blondyn z Monako robil wrazenie bedac lysym z niesympatycznym usmiechem, ale jakby przyszlo co do czego to pierdolniecie “na pierwszym” jak u Cedi Osmana

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, memento1984 napisał(a):

Dokladnie to samo sobie pomyslalem, maja poprostu 1.5 zawodnika do gry w pilke i 8 znalomitych rzeznikow. W sumie fajny team jak to ten twoj ale ogladajac z boku to ociera sie o boiskowe kurestwo a sedziowie wogole zero reakcji

Jest w tym trochę prawdy ale Argentyna to przede wszystkim zespół, który nie pęka i gra do końca. :) Z tą brutalnością też bym aż tak bardzo nie przesadzał, sporo zagrań jest na granicy faulu ale do Paragwaju jednak im daleko. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Qcin_69 napisał(a):

no dla Marca pewnie jest łatwy do kochania

No nie bede kochal harryego kane co w pol finale MŚ w meczu swojego zycia 3 razy piłkę dotyka I ma pampersa cięższego niz bobas co jeszcze nie umie chodzić. I bede sie zachwycal ludzmi ktorzy myślą ze mecz sie kończy w 55 minucie bo prowadzą 1:0 po czym obsrywaja sie jak przedszkolaki. Mogli ich k**** kopać jak tamci ich kopali, łapać żółte, przerywać wszystko , mogli chciec wygrac za wszelką cene bo to mecz ich życia, mogli toczyć z nimi gre psychologiczna, pyskówki, mogli zniszczyc messiego, połamać go w pizdu. Ale nie potrafią bo sa miekkimi fajami od dekad i nie sa gotowi na wygrywanie przede wszystkim w głowie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, marzec napisał(a):

Mogli ich k**** kopać jak tamci ich kopali, łapać żółte, przerywać wszystko , mogli chciec wygrac za wszelką cene bo to mecz ich życia, mogli toczyć z nimi gre psychologiczna, pyskówki, mogli zniszczyc messiego, połamać go w pizdu. Ale nie potrafią bo sa miekkimi fajami od dekad i nie sa gotowi na wygrywanie przede wszystkim w głowie.

Mogli, zdecydowanie mogli i powinni zrobić dużo więcej, choć z drugiej strony szybko by się wykartkowali wtedy, bo w ich stronę by to działało bardziej. Najwięcej zjebał Tuchel stawiając autobus, robiąc złe powołania, złe zmiany. Czemu np. nie zagrał Toney skoro Kane nie dawał rady? Czemu nie grał Mainoo skoro zaparkował? Gdzie Foden, Palmer i Maguire?

Ja wiem, że Argentyna pomagała jego rodakom uciekać przed sprawiedliwością po IIWŚ, ale to nie powód aby sabotować mecz taktycznie. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, Pepis21 napisał(a):

Najwięcej zjebał Tuchel 

(...)

Ja wiem, że Argentyna pomagała jego rodakom uciekać przed sprawiedliwością po IIWŚ, ale to nie powód aby sabotować mecz taktycznie. 

Co ciekawe Messi największe wpi****le w karierze zbierał od niemieckich trenerów. :)

0:4 z Niemcami Loewa

0:4 z Bayernem Heynckesa

0:4 z Liverpoolem Kloppa

2:8 z Bayernem Flicka 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, marzec napisał(a):

No nie bede kochal harryego kane co w pol finale MŚ w meczu swojego zycia 3 razy piłkę dotyka I ma pampersa cięższego niz bobas co jeszcze nie umie chodzić. I bede sie zachwycal ludzmi ktorzy myślą ze mecz sie kończy w 55 minucie bo prowadzą 1:0 po czym obsrywaja sie jak przedszkolaki. Mogli ich k**** kopać jak tamci ich kopali, łapać żółte, przerywać wszystko , mogli chciec wygrac za wszelką cene bo to mecz ich życia, mogli toczyć z nimi gre psychologiczna, pyskówki, mogli zniszczyc messiego, połamać go w pizdu. Ale nie potrafią bo sa miekkimi fajami od dekad i nie sa gotowi na wygrywanie przede wszystkim w głowie.

Chyba dosadniej i celniej tego nie można było ująć. Niech się dalej Brytole jarajo najlepszo Liga świata. Dalej niech kupujo sobie wewnątrz ligi po +100 milionów funtów swoich młodych Angoli, dalej niech posiadają Malwiny, a finalnie płacz, zgrzytanie zębami i marzenia o Czesławie Michniewiczu jako head coachu do "taktyki" która zaprezentowali po strzeleniu gola na 1-0.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.