Skocz do zawartości

Mundial 2026


Życie_to_mem

Rekomendowane odpowiedzi

8 minut temu, Pepis21 napisał(a):

Oni większość dośrodkowań przegrali.

Aż mi się przypomniał nasz atf, gdzie czepiali się mojego Mascherano obok Jasona Terryego. A tu dwóch kurdupli (Martinez 1,74m) ładuje gola na pustaka z główki, a MacAllister (1,76m) wali w słupek. Drwale i drągale angielscy na niewiele się zdali.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wow mecz

 

Srogi dzban na ławce Anglików że se trzymał 2 zmiany na niewiadomo co podczas gdy jego ekipa zupełnie oddała grę przeciwnikowi 

Tzn trzymał je sobie na dogrywkę, której nie doczekał 

 

Messi bóg futbolu, ciekawe jak tam z Pelem te all time porównania 

Edytowane przez rw30
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 takie asysty brawo Messi

Anglia dostala to na co zasluzyla, kazdy trener choruje na ta sama chorobe, jednemu na dziesiec uda sie przy prowadzeniu je dowiezc murujac sie i nie grajac w pilke, zamiast dalej grac normalnie sie utrzymac przy pilce cos

to murowanko ostatnie 30 minut

3 obronca za Rice'a

za takie cos nalezy sie to co dostali - c*** do dupy

Edytowane przez Kubbas
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, P_M napisał(a):

Aż mi się przypomniał nasz atf, gdzie czepiali się mojego Mascherano obok Jasona Terryego.

no Jasona Terryego to nie wiem jak musiałbyś argumentować by był grywalny, pick w stylu Reikaia z Anną Dereszowska, albo tym kolesiem z wrestlingu 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Czy ten cały Reece James jest lepszy niż Matty Cash? Bo dzisiaj koleżka nie bardzo dojeżdżał. 

Kiedyś na prawej Angole mieli Walkera i Arnolda w peaku a teraz taki przeciętniak się tam łapie? Średnio kojarzę typa, może w lidze jest bardziej solidny. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

ale koncertowo to spierdolil Tuchel w 82 minucie swoimi zmianami. 

O ile wpuszczenie Burna na Haalanda czy Jimeneza miało jakiś sens, o tyle zagęszczanie środka obrony gdy tylko Lautaro był klasycznym napastnikiem to jakieś grubsze wtf - zwłaszcza przy charakterystyce Martineza to ta zmiana była potrzebna jak Bereszynskiego w Glasgow. 

Bez sensu zdjęcie Rice’a też, aż się prosiło za to o wpuszczenie Maino za Andersona żeby się tam nakurwial z Enzo. 

Tak samo czemu Saka nie wszedł za Rogersa/Gordona ?

Dla mnie irracjonalne decyzje Tuchela w tym meczu i bardzo źle taktycznie rozegrane ostatnie minuty. 

Argentyna od początku turnieju (mimo liczby strzelonych bramek) gra co najwyzejs nieźle w ataku i średnio w obronie, a ten odpierdala obronę częstochowska zamiast przydusić i zamknąć mecz to dali grać Argentynie jedyną piłke w jaką mogli wygrać. 

Final imo 3:0 Hiszpania 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W 3 minucie byl 5 czy 6 faul w tym meczu, ten faul na messim andersona i 2 sekundy później od razu Anderson jest wycięty i skacze do niego 3 argentynczykow z przekazem zrobiłeś to ostatni raz albo cie tu zajebiemy kmiocie. Ile razy sfaulowali messiego potem w następnych 97 minutach? Raz dwa razy lekko? Anderson gral super naprawde, Declan tez ok , ale z czasem coraz bardziej sie bali tak samo jak wszyscy ich koledzy no i słabli razem w takim samym tempie zapominając o tym ze graja z rywalem który ma Mentalność na absolutnie najwyższym poziomie w historii tego sportu. Tak sie wygrywa trofea panowie,  charakterem i mentalem a nie tym ze wchodzi burn de paul martinez czy konsa bo to sa zwykle zmienne a niezmienna jest ta jebana zaciętość i chęć wygrania tego wszystkiego za wszelką cenę ale ciągle i przede wszystkim grając w piłkę. Serio wspaniała jest Hiszpania ale patrzac na to przeciwko jakim zjednoczonym skurwielom zagrają nie postawił bym na nich złamanego grosza.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

21 minut temu, marzec napisał(a):

Anderson gral super naprawde, Declan tez ok , ale z czasem coraz bardziej sie bali tak samo jak wszyscy ich koledzy no i słabli razem w takim samym tempie zapominając o tym ze graja z rywalem który ma Mentalność na absolutnie najwyższym poziomie w historii tego sportu. Tak sie wygrywa trofea panowie,  charakterem i mentalem a nie tym ze wchodzi burn de paul martinez czy konsa bo to sa zwykle zmienne a niezmienna jest ta jebana zaciętość i chęć wygrania tego wszystkiego za wszelką cenę ale ciągle i przede wszystkim grając w piłkę. 

Parę lat temu największym problemem Argentyny (tak jak zresztą i Polski) był brak odpowiedniego trenera.

Było tam paru graczy z charakterem jak Cambiasso, Mascherano czy Zanetti, do tego sporo talentu w ofensywie ale nikt nie potrafił tego sensownie poukładać i przez to peak Messiego był trochę zmarnowany. 

Ten obecny kwartet Scaloni-Aimar-Ayala-Samuel zrobił naprawdę mega robotę i jestem ciekawy jak sobie poradzą w piłce klubowej. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.